dorek3
11.12.12, 15:31
Koleżanka z klasy chłopców (III SP) straciła właśnie tragicznie ojca (zabójstwo). Sprawa jest dość medialna obecnie dlatego nie linkuje. Z dziećmi dziś rozmawiała psycholog szkolna, ale spodziewam się ze temat wróci w domu tym bardziej że w szkole był tylko jeden (drugi na chorobowym).
Kompletnie nie wiem jak ugryźć temat. To nie choroba czy starość, ale zabójstwo. Jak to wyjasnić 9-latkowi? Osieroconych jest trójka dzieci więc dramat straszny. Na pierwszy rzut oka chodzi o nieporozumienia finanosowe w biznesie (wspólnicy) ale niektórzy dokładają tez kontekst polityczny.
Jak byście rozmawiały ze swoimi dziećmi?