millicenta
11.12.12, 18:39
Mam pytanie życiowe do wszystkich tych matek, które mają obecnie odchowane, dorosłe dzieci i mają z nimi dobry kontakt. Z perspektywy czasu co uznałybyście za najistotniejsze w wychowaniu dziecka, aby ten kontakt pozostał, aby się nie urwał w którymś trudnym momencie? Jak spojrzycie wstecz na wychowanie, to co uznacie za czynnik decydujący o tym, że dziś macie dobry i szczery kontakt z synem lub córką?
A co nie ma tak naprawdę większego znaczenia?
Wiem, że pytanie z gatunku filozoficznych, ale naparwdę nurtuje mnie to i chciałabym posłuchać tego typu wskazówek.
Ja na pewno mogę powiedzieć z perpektywy córki mającej świetny kontakt z matką - to, co spowodowało, że dziś się przyjaźnimy to fakt, że mama zawsze mnie słuchała i nigdy nie bagatelizowała moich (często wyssanych z palca) problemów.