kocianna
12.12.12, 07:36
Widzę, że modele wychowawcze, mimo ogólnoświatowych trendów, jednak różnią się w poszczególnych krajach. W Rosji wciąż "modny" jest kolektywizm i "łamanie charakteru" wojskowym drylem, czasem dosłownie (szkoły wojskowe od 10 r. ż.), a czasem pod postacią szkoły muzycznej, artystycznej, czy sportu wyczynowego. A także podejście "co cię nie zabije, to cię wzmocni". To "łamanie charakteru", rozumiane chyba jako pokonywanie własnych słabości, jest zazwyczaj główną motywacją rodzica przy wybieraniu zajęć dodatkowych.
Polska jest pod tym względem znacznie bardziej liberalna, w każdym razie ćwiczenia niemalże do łez akceptowalne są chyba tylko w przypadku rehabilitacji.
No właśnie - dlaczego w przypadku rehabilitacji tak - mimo iż często i tak dziecko już na zawsze będzie nie do końca sprawne - a w przypadku zdrowego dziecka nie? Czy ćwiczenia mogą na tyle poprawić jakość życia, że warte są codziennego bólu i poświęcenia? A czy przyzwyczajenie do ciężkiej pracy od dziecka zaowocuje jakimiś plusami w przyszłości?