kropkacom
12.12.12, 11:37
Potrzebowałam
konkretnych ubrań dla młodych i tak sobie myślę, że sklepom nie zależy. Nie, nie paniom przy kasie, czy tym co układają ciuchy, czy zmywają błoto z podłóg. Raczej jakieś grubej

rybie co politykę firmy trzyma w garści. Ani rozmiarów, ani konkretnego asortymentu, ani nic w ogóle. W H&M burdel. Nic nie można znaleźć. Tylko w Zarze porządek, ale tez kupujących nie ma i asortyment do bani. I tak dalej...
Czekam aż wszystkie sieciowe sklepy otworzą swoje sklepy on line i nawet do głowy mi nie przyjdzie ruszyć tyłka na zakupy i oszczędzać na wysyłce. Dziękuję za uwagę.