volta2
12.12.12, 13:23
no to proszę o radę co zrobić z ciocią-staruszką(jeszcze nie stara bardzo ale jednak dostało jej się zaników pamięci więc potrzebuje opieki)
ciocia w ostatnim czasie przedawkowała leki, trafiła na toxi, potem zabrano ją do psychiatryka(może próba samobójcza?) - ma zaniki pamięci, nie zawsze odpowiada zgodnie ze stanem rzeczywistym, innymi słowy potrzebuje pomocy/opieki raczej na codzień.
kto ma opieki udzielić i w jakiej formie - może coś podpowiecie?
stan na dziś: ciocia samotna, miała syna ale ten zmarł, zostawił córkę, która raczej swej babki nie zna, bo od 5 roku życia tej dziewuszki rodzice się rozstali, nie zadbał nikt o kontak na linii wnuczka - babcia, do tego stopnia że na pogrzebie ojca córki-nastolatki nie było
czyli ciocia wśród najbliższych nie ma nikogo.
obowiązek opieki spada więc na rodzinę dalszą, jest jedna bardzo chora siostra tej cioci, jest też niezbyt zdrowy brat, no i rodziny tego rodzeństwa, czyli ich dzieci i wnuki.
oczywiście rodzeństwo zbyt stare i chore by samodzielnie sprawować opiekę nad siostrą a ich dzieci pracują i nie czują się za bardzo w obowiązku pomóc osobiście, tzn. czują że pomóc trzeba, ale kto i kiedy?(gdzieś z tyłu głowy jest info, że jeszcze pomagać będą rodzicom, gdzie tu miejsce na ciocię?)
no i co dalej?
cioci emerytura wynosi ok. 850 zeta, czyli na opiekę płatną nie bardzo jest kasa
na dom pomocy społecznej czeka się trochę, więc na to trochę też potrzebny jest ktoś do pomocy
dom prywatny to koszt ok. 2500 tysiąca - kto ma wyłożyć różnicę?
ciocia ma mieszkanko, stare i zaniedbane, ale to jej jedyny majątek, który mimo to chciała zawsze zostawić w spadku wnuczce(którą wychowywała w wieku 0-5 lat i na pewno bardzo kochała)
wnuczka chyba gdzieś na emigracji się podziewa, ma 20 parę lat i od czasu do czasu sprawdza swoimi kanałami, co tam z tym obiecanym mieszkaniem.
no i pytanie:
co z tym fantem zrobić?
czy my jako dalsza rodzina mamy zawezwać wnuczkę do przejęcia mieszkania i cioci w pakiecie?
czy jako dalsza rodzina pomagać w formie pracy własnej - dyżury na zmianę(jak długo?)
czy też zrobić zrzutę finansową na opiekunkę(po jakieś 300/400 zeta by wyszło na wszystkich bez pytania czy chętni czy nie)
czy zrobić zrzutę na dom pomocy - tu po ok. 500 zeta
no jak to widzicie? jest jakaś szansa na rozwiązanie tego węzełka?
jest jeszcze jakieś rozwiązanie?
dodam, że zapewne w święta będzie o tym rozmowa na forum rodziny i chciałabym mieć jakieś sensowne propozycje.
sama ciocia w swym stanie raczej nie za chętna na obcą opiekunkę i na dom starości, niestety.