nisar
12.12.12, 15:18
Dziecko ma 4,5 roku i jak dotąd krwawienia z nosa pojawiały się z częstotliwością raz na kilka miesięcy. Teraz od wczoraj krwawienie jest już czwarte. Mały ma leciutko zatkany nos i psiukamy wodą a także inhalujemy nad ciepłym - może to jest przyczyną? W mieszkaniu sucho, no bo kaloryfery itd., ale nawilżacz działa, na kaloryferach ciągle mokre pieluchy itd. niemniej dziś rano obudził się z idealnie wyschniętym nosem i suchymi ustami. Płytki krwi zawsze były niskie, pewnie to też ma wpływ.
Nie mam zupełnie doświadczenia w tej materii, nie wiem co jest jeszcze normą a co już nie, mąż panikuje, a ja próbuję z jednej strony zachować zimną krew, z drugiej nie chciałabym nic przeoczyć.
Z góry dziękuję za wszelkie pomysły.