mia.12 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:03 W sumie to w czym problem?Najwyrazniej jest to wazna osoba dla tesciowej,skoro ona jest kobieta z klasa to i zapewne ten pan to ktos porzadny,poznacie go i bedziecie sie dobrze bawic.Troche nie rozumiem tej konsternacji bo OBCY w domu,co wy nago bedziecie tam biegac czy jak?? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:08 Ja bym zaprosiła - widać to dla niej ktoś ważny. Lepsza taka prośba niż wersja "Jak zapraszacie X, to ja nie przychodzę". Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:10 W takim dniu nikomu sie nie odmawia. Widocznie tesciowej bardzo zalezy zeby tego pana przyprowadzic,moze bedzie musial zostac sam. Nie rob problemu,zapros partnera tesciowej,bedzie jej przykro. Troche zdziwiona jestem,ze twoj maz nie powiedzial matce,ze sie zgadza tylko odeslal ja do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:12 Skoro tesciowa jest z nim od jakiegos czasu, to raczej trudno go nazwac obcym czlowiekiem. Nie widze nic zlego w przyprowadzeniu na wigilie stalego partnera, no chyba ze dla e-mam spanie przed slubem to ok, ale juz wspolna wigilia tylko z mezem, najlepiej "koscielnym"... hipokryzja i tyle. U nas slub dopiero po swietach, a juz kolejna wigilie spedzamy razem i to bynajmniej nie na wniosek M, tylko na zaproszenie jego taty, w zeszlym roku cala moja rodzina byla zaproszona, choc nie bylismy jeszcze nawet zareczeni! W dzisiejszych czasach, kiedy mieszkanie razem przed slubem lub w ogole bez slubu jest norma, nie widze sensu wymyslania takich "regul" jak u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:19 Jeszcze parę postów i pęknę ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:24 a to swoją drogą ta otwartość ematek, co nie otwierają nieumówionym znajomym i nieumówionej rodzinie ja tam lubię gości Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:26 I nie odbierają nieznanych numerów. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:29 Ja nie jestem otwarta i nie lubię obcych, a Wigilia jest kiepskim momentem na przedstawianie gacha. Mnie śmieszy otwieranie cudzych drzwi jak swoich i pchanie się do nieba po cudzych karkach. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:29 Dla Ciebie brak obrączki równa się gach? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:12 no a jak to nazwać inaczej? Polityczna poprawność to konkubent, ale do mnie nie przemawia Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:48 Musze powiedziec M, ze jest moim "gachem" Nie badz swietsza od papieza. Jeszcze czekam na deklaracje, ze w domu nie bedziesz przyjmowac dziewczyny czy chlopaka dziecka, dopoki nie beda chociaz "po slowie" )) Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:52 Mam się pochylić, żeby było Ci łatwiej wspinać się po moim karku do nieba, czy wystarczy zwrócenie uwagi, że czepnęłaś się najmniej istotnej informacji? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:55 Dyskutuj uzywajac argumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:04 A po co? Argumenty już zostały podane, a ich autorka dostała etykietkę socjopatki, o innych uroczych tekstach wrażliwych forumek nie wspomnę. Nie chce mi się powielać tego schematu. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:17 Coz, jesli ktos nie chce przyjac partnera tesciowej, czyli najblizszej rodziny meza, bo ma maly salon i nie ma ochoty przyjmowac "obcych", i jeszcze do tego martwi sie "chrzescijanskim zwyczajem stawiania talerzyka dla nieplanowanego goscia", to raczej nie jest to godne pochwaly zachowanie. A wystarczyloby poprosic tesciowa o przedstawienie pana kilka dni wczesniej, albo jasno okreslic, ze to impreza dla wybranych, a nie rodzinne spotkanie i okazja do poznania bliskich swoich bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:35 > Coz, jesli ktos nie chce przyjac partnera tesciowej, czyli najblizszej rodziny > meza, Najbliższą rodziną jest teściowa, nie obcy facet, którego rodzina widzi po raz pierwszy w życiu. m > artwi sie "chrzescijanskim zwyczajem stawiania talerzyka dla nieplanowanego gos > cia", Ja akurat takiego talerzyka nie stawiam, nie jestem chrześcijanką, a Wigilię traktuję jak spotkanie stricte rodzinne. Nieznany facet nie mieści się w nim nawet małym palcem u nogi. albo jasno okreslic, ze to > impreza dla wybranych, a nie rodzinne spotkanie i okazja do poznania bliskich > swoich bliskich. Patrz wyżej. Nie postrzegam, i chyba nie tylko ja, Wigilii jako okazji do nadrabiania towarzyskich zaległości. Teściowa wykazała się brakiem pomyślunku - do przedstawienia gacha rodzinie miała sto innych okazji, wybierając Wigilię stawia synową pod ścianą licząc, że będzie równie zafiksowana na pustym talerzyku dla wędrowca, co pół tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:43 Dla tesciowej to nie jest obcy facet. Byloby mi przykro, gdyby rodzina partnera myslala o mnie w ten sposob az do dnia poznania. Ja tez nie jestem katoliczka, nie stawiam talerzyka, nieraz na wigilii w ogole zdarzylo mi sie byc, bo mialam inne plany, ale uwazam, ze na spotkanie rodzinne mozna przyprowadzic osobe bliska sercu, szczegolnie, ze nie chodzi o zmienianego co tydzien kochanka, tylko stalego partnera. A tesciowej wystarczylo zaproponowac przyprowadzenie go wczesniej, skoro to taki dyskomfort, w koncu wigilia nie jest pojutrze. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:48 > Dla tesciowej to nie jest obcy facet. to niech zaprosi go do siebie a nie wprosi do innych kurna , to moje dzieci wiedzą że się nie wprasza Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:56 > Dla tesciowej to nie jest obcy facet. Ale dla reszty rodziny jest, w dodatku to nie teściowa tę Wigilię urządza. Byloby mi przykro, gdyby rodzina partnera > myslala o mnie w ten sposob az do dnia poznania. Dlaczego? Nie znają Cię, nie jesteś ich rodziną - dlaczego traktujesz to jak osobistą obrazę i wiekuiste wykluczenie? uwazam, ze na spotkanie rodzinne mozna przyprowadzic osobe bl > iska sercu, Ja uważam, że Wigilia nie jest zwykłym spotkaniem rodzinnym i może rządzić się innymi prawami. szczegolnie, ze nie chodzi o zmienianego co tydzien kochanka, tylko > stalego partnera Zdaje się, że charakter znajomości nie jest znany nikomu poza teściową. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:44 Kawko, ale ten nieszczęsny talerzyk służy w tej dyskusji li tylko jednemu: przywaleniu tym talerzykiem dziewczynie, że nie jest zachwycona przyjęciem obcego sobie faceta, którego do domu chce jej wprowadzić teściowa, która miała wcześniej nie raz okazję, aby przynajmniej o nim wspomnieć , tudzież zapoznać. A tak: wali się tym talerzykiem Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:46 ashraf napisała: A wystarczyloby poprosic > tesciowa o przedstawienie pana kilka dni wczesniej, albo jasno okreslic, ze to > impreza dla wybranych, a nie rodzinne spotkanie i okazja do poznania bliskich > swoich bliskich. OJP...wy tak naprawdę??? wżyciu nie pomyślała bym,żeby robic jakies pretensje z powodu tego,że teściowa chciała by na wigilię przyjść ze swoim facetem. Dzień dobry na poznanie nowej osoby jak każdy inny.A może jeszcze lepszy? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:05 ashraf napisała: > Dyskutuj uzywajac argumentow. - nie jej wina, ze nie rozumiesz, co mówi do ciebie; a pisze sensownie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:51 kawka74 napisała: > Ja nie jestem otwarta i nie lubię obcych, a Wigilia jest kiepskim momentem na p > rzedstawianie gacha. > Mnie śmieszy otwieranie cudzych drzwi jak swoich i pchanie się do nieba po cudz > ych karkach. - o, ludzie, a już naprawdę myślałam,czytając pełne oburzenia "no wiesz, jak możesz", że tylko ja jestem dziwna; dobrze, że ktoś jeszcze czuje, że coś nie halo tu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:55 Powtórzę: - mogła teściowa zrobić niezobowiązujące spotkanie zapoznawcze u siebie wcześniej - mogła zaproponować zorganizowanie wigilii u siebie, miałaby pełną wolność w doborze gości - mogła synowi i synowej przynajmniej poopowiadać o tym panu jakoś miło i zachęcająco Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:57 a to prawda teściowa niezbyt ładnie to rozegrała Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:00 Rozegrała wygodnicko, nietaktownie i egoistycznie, postawiła synową w niezręcznej sytuacji, bo jeśli ta odmówi to wyjdzie na sucz. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:03 to prawda, ponieważ święta i tradycja takie, że jak czlowieku nie postąpisz, to i tak masz tyłek z tyłu Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:07 Już wyszła, a my razem z nią Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:58 Aż mi się chce zaśpiewać: "A ciotka Idalia żuje obiadek Sto batów Praksedzie na goły zadek Na sybir Macieja, do pierdla Hryćka Ogrody, szynszyle, róż na policzkach Krucyfiks, z nim w zgodzie fotosik na komodzie Panna dzika, Nike barykad" Nie, nie Ty jedna jesteś dziwna Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:22 Zaprosilabym bez wahania, u nas na swieta zawsze przygarniety jest ktos, kto jest w jakiejs tam sytuacji, niekoniecznie z nami blisko zaprzyjaznionyi jakies osoby przez asocjacje pt. "mam wspolwspacza, ktory nigdzie nie idzie, moze przyjsc?": mialam kilkukrotnie jakichs zagranicznych studentow, albo postdokow z moejgo departamentu, albo jakichs "visiting scientists", ktorzy nie wyjezdzali na swieta, w zeszlym roku zaprosilam samotna matke po przejsciach, ktora swiezo sie przeprowadzila do mojego miasta i nie znala nikogo, i tez przyszla z przyjacielem. Znalam ja sprzed 10 lat bardzo luzno. W ten sposob moje dziecko mysli, ze tak swieta maja wygladac, ze zaprasza sie rodzine, i tych, ktorzy rodziny nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:41 ja bym zaprosiła pana. ale ja ateistka więc i wigilii nie mam prawa swietowac zresztą w sumie miałam kiedys podobną sytuację, wigilia zawsze u tesciowej - rozwódki, któregos razu zaprosiła przyjaciela. pan był nieciekawy i do tego zonaty ale uszczerbku nie doznalismy na ciele i duszy od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:53 Swiecaca, napisz jeszcze, ze z równą wyrozumiałością potraktowałabyś wybycie na Wigilię własnego męża do jakiejś kochanki, bo cóż to takiego, uszczerbku na "ciele i duszy byś nie doznała". O matko, cały wątek zrobił mi wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 09:18 jakby to był mój mąz to bym doznała uszczerbku Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:53 Zaprosilabym bez wahania. Zawsze ciekawie poznac nowego czlowieka. A wigilia czy nie wigilia co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:56 OMG ściana. Nie, nie jest zawsze ciekawie poznać nowego człowieka. Są takie chwile w życiu żółwia kiedy nie ma ochoty na poznawanie nowych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:14 To jest kwestia osobnicza jak widac. Ja tam wychodze z zalozenia ze obcy moze byc fajniejszy od rodziny. Nie ma sie co zamykac. Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka78 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 19:57 Przeczytalam watek bardzo wnikliwie Rozumiem argumenty obu stron. Swieta u kazdej rodziny przebiegaja inaczej, z innym podejsciem do bliskich i obcych na Wigilii. Kkalipso, to matka Twojego meza. Porozmawiaj z nim, zasiegnij jego opinii. Jesli Cie poprze - decyzja bedzie jednoznaczna. Jesli nie, moze zastanow sie, czy chodzi tu naprawde o obrone tradycji rodzinnej, ktora ustalacie przeciez z mezem wspolnie, czy moze chodzi o dopieczenie tesciowej i ukaranie jej za nieprzedstawienie przyjaciela wczesniej. Nie przejmuj sie co inni powiedza. Kazdy ma po prostu swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:15 lucerka78 napisała: Jesli nie, moze zastanow sie, czy chodzi tu naprawde o obrone tradycji rodzinne > j, ktora ustalacie przeciez z mezem wspolnie, czy moze chodzi o dopieczenie tes > ciowej i ukaranie jej za nieprzedstawienie przyjaciela wczesniej. > Nie przejmuj sie co inni powiedza. Kazdy ma po prostu swoje zdanie. Ja się absolutnie nie przejmuję bo wiem,że każda z was w mojej sytuacji ,bez względu na to co mówi teraz ,napisałaby to samo co ja. Odmówię jej to jest pewne,napiszę jaka będzie jej reakcja,jeśli nie przyjdzie to,pewnie będzie moja wina,tylko ciekawe co jedyna wnuczka winna?! Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:18 A powiedz mi, czy gdybyś znała pana wcześniej, to zgodziłabyś się go zaprosić? Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:59 O raju wszyscy wazni, Ty wnusi i pewnie syns tylko nie potrzeby tesciowej. A tak powaznie. Moja mam tez jest wdowa i nie wyobrazam sobie by jako czlonej naszej rodziny prosila mozliwosc przyprowadzenia kogos bliskiego na wigilie.Dodatkowo byla odylana bo syn doopa i sam nie moze podjac decyzji. A dlaczego on nie byl na tyle kompetentny by sam zdecydowac tylko TY musisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:02 > A dlaczego on nie byl na tyle kompetentny by sam zdecydowac tylko TY musisz?? Może on po prostu też dba o swój "komfort" i nie życzy sobie zostać zajazgotany Po wielu histerycznych wpisach w tym wątku są podstawy sądzić, że mógłby mieć chłop niewesoło Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:03 kkalipso napisała: > Ja się absolutnie nie przejmuję bo wiem,że każda z was w mojej sytuacji ,bez wz > ględu na to co mówi teraz ,napisałaby to samo co ja. O teraz to juz grubo przesadzilas. Nie kazdy jest jak ty. > Odmówię jej to jest pewne,napiszę jaka będzie jej reakcja,jeśli nie przyjdzie t > o,pewnie będzie moja wina,tylko ciekawe co jedyna wnuczka winna?! Hahahahaha! Wydalo się - chcesz wojny albo zerwania z tesciową i to tak, żeby na nia spadla cala odpowiedzialność, wątek zaczęlaś, żebysmy Cie w tym wsparly. Na zdrowie. "O Boże, gdzie lokujesz talenta!" Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:19 > Odmówię jej to jest pewne,napiszę jaka będzie jej reakcja,jeśli nie przyjdzie t > o,pewnie będzie moja wina,tylko ciekawe co jedyna wnuczka winna?! Bądź konsekwentna i nie szantażuj kobiety wnuczką. Tak naprawdę to Ty chcesz jej urządzić wigilię - z facetem przyjść nie, bo obcy, spędzić wigilię z tym gościem nie, bo nie u Ciebie, bo wnuki. Nie jesteś pępkiem świata, Ty masz prawo dyktować, kto będzie u Ciebie na Wigilii, a Twoja teściowa ma prawo zdecydować, gdzie, jak i z kim ją spędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:22 Ale teściowa mogła zaproponować urządzenie wigilii u niej, na jej terytorium, prawda? Wtedy to ona dyktowałaby kto może przyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:26 Teściowa może także zdecydować (ma prawo!), że nie robi wigilii i nie przyjdzie do synowej sama. I ma prawo nie być szantażowana dobrem wnuczki, bo tym samym kkalipso ustawia teściowej ten wieczór, jak sobie nie życzy, aby ustawiano jej. Poza tym, jeśli chodzi o ten niesamowity komfort, to na terenie teściowej OBCy nadal będzie OBCYM na rodzinnym spotkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:35 Ale jest obcy/nieznajomy na cudzym terenie. Nie czujesz różnicy? Absolutnie nie uzurpuję sobie prawa do dyktowania innym kogo i kiedy mają do siebie zapraszać i w jakim składzie. U kogoś jestem jednym z gości, u siebie - gospodynią ergo tu ustalam zasady gry. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:36 madzioreck napisała: Bądź konsekwentna i nie szantażuj kobiety wnuczką. Tak naprawdę to Ty chcesz je > j urządzić wigilię - z facetem przyjść nie, bo obcy, spędzić wigilię z tym gośc Ty się dobrze czujesz! Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:40 > Ty się dobrze czujesz! Nieszczególnie, dziękuję, anginę mam. A do meritum - co się nie zgadza w mojej wypowiedzi? Nie chcesz, żeby teściowa przyszła z tym facetem. OK, masz prawo. Jest więc ryzyko, że teściowa nie przyjdzie wcale - jej prawo. Też źle, bo Twoje dziecko niewinne, bez babci ucierpi. To co chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:02 Oczywiście, że bym zaprosiła! Im więcej ludzi, tym fajniejsze Święta. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:09 O ja cię ... właśnie sobie uświadomiła, że mój mąż właśnie w Wigilię przedstawił mnie swojej całej rodzinie ;P W sumie było to dla nas bardzo naturalne ... Na kolejnej Wigilii jego siostrzenica przedstawiała swojego chłopaka ... Wynika z tego, że co dom to obyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:20 mamaivcia napisała: > > O ja cię ... właśnie sobie uświadomiła, że mój mąż właśnie w Wigilię przedstawi > ł mnie swojej całej rodzinie ;P > W sumie było to dla nas bardzo naturalne ... > Na kolejnej Wigilii jego siostrzenica przedstawiała swojego chłopaka ... Wynika > z tego, że co dom to obyczaj - zakładam jednak, że niektórzy z tej rodziny znali cię wcześniej, wiedzieli o tobie czy też przyszyliście i zobaczyli cię wszyscy po raz pierwszy? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:29 No nie znaliśmy się wcześniej i nie widzieliśmy się wcześniej. Mąż wpadł na taki genialny pomysł całkiem spontanicznie i stwierdził, że to będzie dobra okazja. Przyszłego narzeczonego siostrzenicy też nie znaliśmy, goście Wigilijni nie wiedzieli nawet, że będzie ktoś taki I było całkiem fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:27 mamaivcia napisała: > > O ja cię ... właśnie sobie uświadomiła, że mój mąż właśnie w Wigilię przedstawi > ł mnie swojej całej rodzinie ;P > W sumie było to dla nas bardzo naturalne ... > Na kolejnej Wigilii jego siostrzenica przedstawiała swojego chłopaka ... Wynika > z tego, że co dom to obyczaj Ja przepraszam ale nie widzę zbieżności... Jeśli młodsze pokolenie przedstawia swoich lubych to uważam to za naturalne choćby w wigilię,i tak rodzina zapewne wiedziała o związku itd. Jeśli jest odwrotnie to myślę,że potrzeba troszkę taktu... Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 00:24 Lol. Czyli obcy na Wigilii wcale nie są problemem - problemem jest to, że niemłoda teściowa śmiała sobie znaleźć faceta (w tym wieku to straszny nietakt, przy takiej parze nie wiadomo gdzie oczy podziać, co nie?), zamiast zapisać się do rodziny Radia Maryja, robić przetwory i niańczyć wnuczęta. Słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 10:03 kkalipso napisała: > Ja przepraszam ale nie widzę zbieżności... > Jeśli młodsze pokolenie przedstawia swoich lubych to uważam to za naturalne cho > ćby w wigilię Bahahaha. No tak, to stare pudło zwane teściową, powinno założyć wór pokutny, zrezygnować z życia towarzyskiego, zawodowego i wnusi się poświęcić, a nie za facetami latać. Co to za zwyczaj, żeby stare pokolenie posiadało lubych i chciało ich przedstawić rodzinie. W tym wieku nie wypada mieć życia osobistego, seksualnego i bóg wie czego. Jest to obleśne, fuj, czymś takim nie wypada się chwalić przed dystyngowanym towarzystwem! Nie przyznasz się, ale krew cię zalewa, że teściowa śmiała ułożyć sobie życie po śmierci męża, zamiast zgrywać cichą i skromną babunię. Możesz jej zrobić na złość i nie zaprosić jej przyjaciela, co pewnie odcisnie się na całej rodzinie i popsuje relacje babci z wnuczką. Po twoich powyższych postach widać, że wytłumaczysz to dziecku, że babcia wybrała gacha zamiast niej. Przez takie głupie matki rozpadają się rodziny, dzieci nie mają ojców, dziadków, babć. Takie relacje rodzinne trzeba pielęgnować, a nie wykorzystywać jako narzędzie do szantażu. Do tego w święta. Szkoda teściowej, szkoda twojego dziecka, że zostały wkręcone w twoją chorą i egoistyczną wizję świata. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 15.12.12, 15:05 kkalipso napisała: Ja przepraszam ale nie widzę zbieżności...Jeśli młodsze pokolenie przedstawia swoich lubych to uważam to za naturalne choćby w wigilię,i tak rodzina zapewne wiedziała o związku itd. Jeśli jest odwrotnie to myślę,że potrzeba troszkę taktu... O matuchno! Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 15.12.12, 15:07 O dzieki, wlasnie szukalam tego wspanialego cytatu Ktory calkowicie obala teorie, ze "obcy na Wigilii" to dla kalipso jakis problem. Zalezy czyj obcy Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:09 triss_merigold6 napisała: >Uważam za niestosowne jak cholera. >Ale ja jestem sztywna, niewyluzowana, nietowarzyska i mam pie....ca na punkcie własnego >komfortu psychicznego. >A nienie. Powinowactwo nie ustaje, po 2 rozwodach mam 2 teściowe.P Tak, autorko wątku- przyjmuj rady dotyczace zycia rodzinnego od Tris Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:17 Z teściową babcią starszaka i teściową nieformalną mam akurat bdb kontakty. A teściowej nr 1 nie widziałam od jakichś nastu lat, bo po co skoro ostatni raz pierwszego męża widziałam w dniu rozwodu. D Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:20 No nie wiem. Jeśli lubiłabym teściową i dobrze bym jej życzyła, to jak najbardziej cieszyłabym się, że sobie kogoś znalazła. I pewnie to jest ktoś ważny, skoro chce go zaprosić na Wigilię. I pewnie w dodatku lubi swoją rodzinę i jest z niej dumna, skoro kogoś ważnego chce przyprowadzić właśnie na Wigilię. Pewnie, lepiej byłoby spotkać się najpierw na kawie, chociażby z gospodarzami. Może możesz ich zaprosić w niedzielę przed na godzinkę? Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:31 kkalipso napisała: > Organizuję wigilię.Zaprosiłam 6 osób +4 dzieci w tym teściową formalnie samotną > rozwódkę. Po co w ogóle zapraszasz teściową, skoro jest dla ciebie takim problemem? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 20:58 Jestem mało towarzyska i rodzinna, ale byłoby mi wstyd odwalać takie cyrki w Wigilię. Przyjęłabym gościa na 100% z otwartymi ramionami. Świat się nie kręci wyłącznie koło mojej doopy i czasem trzeba cos od siebie dać. Nie cierpisz teściowej i to widać, w ogóle daruj sobie zapraszanie jej na święta. Czuję jakiś niesmak po lekturze tego wątku i wypowiedzi gorliwych obrończyń świńtego ogniska domowego, co warczą na każdego, kto śmie ich drogocenny próg przestąpić. Polska gościnność, ja p....ę.... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:02 Mnie boli ząb, a Tobie co się stało? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:06 Mnie nic nie boli, czuję się wyśmienicie, właśnie wróciłam z siłowni. Takie jest moje zdanie po prostu, mogę go mieć? Czy też zdecydowane poglądy i niesmak można mieć jedynie podczas jakichś dolegliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:12 Takie jes > t moje zdanie po prostu, mogę go mieć? Nie o zdanie mi chodzi, tylko o formę. To zapewne skutek dobroczynnego wpływu świąt i tych Twoich otwartych ramion. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:14 Ale ja zazwyczaj tak piszę, kiedy mnie coś zirytuje, więc nie rozumiem twojego zdziwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:20 Nie szkodzi. Po prostu moją uwagę zwrócił dysonans między treścią a formą. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:24 Ale jaki dysonans? Uważasz, że człowieka nie może zirytować czyjeś wygodnictwo, egoizm, zawziętość i różne inne takie? I że nie przekłada się to na formę wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:36 Uważam, że otwieranie ramion, odwołania do gościnności i do szczególnego charakteru święta, a także modły do pustego talerzyka zestawione z niewybrednymi komentarzami na temat tych, którzy śmią ramion nie otworzyć, nieco się ze sobą kłóci. Mówię tu o całości wątku - jakoś się ta świąteczna otwartość nie przekłada na stosunek do forumek o odmiennym zdaniu. Przytoczę swoje ulubione powiedzonko: kak jebat' tigra - i smieszno, i straszno. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:46 Eeee będziemy walczyć o pokój aż kamień na kamieniu nie zostanie? Qrczę nie mieszkam na dworcu, żeby każdego obcego ugościć spontanicznie (wątki o dzieleniu się obiadem z cudzymi dziećmi mi się przypominają), w pracy widuję setki osób, w sklepach tłumy, w szkole starszaka kłębią się dzieci, czuję, że za chwilę dostanę fobii społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:25 Pomogę Ci, ja mam katar co jest wystarczająco wk...ce dla dorosłego człowieka, mówię szeptem (więc muszę komunikaty powtarzać milion razy) i sama siebie nie słyszę, bo skasowało mi słuch przy zatkanym nosie. Poziom sympatii dla świata mam -300. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:30 Nie mów szeptem, bo to robi głosowi gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:02 do swiat jeszcze masa czasu moze za aranzuj spotkanie z panem X by go poznac i wtedy juz nie bedzie obcym panem . )Ale chyba to Cie nie interesuje. Ma być po Twojemy . Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:26 morgen_stern napisała: > Jestem mało towarzyska i rodzinna, ale byłoby mi wstyd odwalać takie cyrki w Wi > gilię. Przyjęłabym gościa na 100% z otwartymi ramionami. Świat się nie kręci wy > łącznie koło mojej doopy i czasem trzeba cos od siebie dać. Ty Pani Morgen to ,że nie zgodzisz sie ze mną to było oczywiste,no problem!Ale ,nie możesz mówić,że nie cierpię teściowej! Teściowa mnie kocha bo zadbaam o jej syna i przejełam obowiązki,pałeczkę w wielu sprawch ............więc nie krzycz ,że już wszystko wiesz! Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:33 Nie krzyczę, to raz. Za to ty teraz krzyczysz, to dwa. A "sympatia" do twojej teściowej wyziera z każdego zdania. Zrobisz, jak uważasz, napisałam co o tym myślę. Założyłaś wątek, ludzie wyrażają opinię, od tego jest forum, jakbyś nie zauważyła. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 10:05 Ponieważ napisalaś wątek ze swojego punktu widzenia ale również nawiązując do wypowiedzi innych w tym moich więc pozwól że sie ustosunkuję Moim zdaniem zupełnie nie czaisz klimatu-znowu pojawia sie ubóstwo doświadczeń polegające na tym, że : nie masz teściowej nie masz teściowej nielubianej nie masz teściowej nielubianej która nagle postanawia przyjść do Twojego domu z jakimś facetem nie masz domu rodzinnego w sensie meża/partnera i dzieci a to naprawdę zmienia pogląd-punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia. Gdybym była singielką niezalezną wolną bez zobowiazań i dzieci pewnie też bym sie oburzała że jak to można nie wpuszczac do siebie do domu jakiegos faceta. Ale mam zobowiązania, odpowiedzialność i dzieci i chęć spedzenia wigilii w miłej rodzinnej atmosferze. Oczywiście nie piszę ze złośliwością czy wytykając Ci coś-próbuje ukazac z czego wynika Twój sposób myślenia-z braku doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 13:11 Nie no jasne. Bo w kwestii wigilijnego obyczaju to tylko dzieciate i teściate mogą się świadomie wypowiedzieć. Tym sposobem ja mam tu zdecydowanie więcej do powiedzenia od większości tutaj, bo mam już drugą teściową i matkę, która kiedyś przyprowadziła po raz pierwszy swojego przyjaciela właśnie na Wigilię. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 16:15 No tak to jest, że Ci co mają większe doświadczenie życiowe mają więcej do powiedzenia niż teoretycy -choćby Ci najmądrzej na świecie mówili Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:01 Na Wigilię odmawiasz? rany, do mnie przychodzą zupełnie obcy ludzie których na oczy w życiu nie widziałam. Tak było w ubiegłym roku, tak pewnie będzie i w tym. Nie wyobrazam sibie zamykać drzwi przed kimkolwiek w taki dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:20 Tak ,odmawiam bo ta wigilia ma dla mnie szczególne znaczenie,nie wyobrażam sobie sztywności związanej z obecnością z obcą osobą,nasza rodzina już to przeszła! Chciał czegoś tylko dla nas i naszych dzieci bez spinania się ,a tu zong bo teściowa zdecydowała jak zwykle sama za siebie egoistycznie .....nie dziękuje! Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:28 A sztywnosc zwiazana z tym ze tesciowa bedzie miec focha(jesli przyjdzie)zwiazanego z tym ze nie ma pana X .Albo ze bedzie szlochac i opowiadac wszem jaka to ma synowa podczas wigili dopuszczasz?..Naprawde wart pac pałaca?Samotnosc wnuczki pozbawionej babci jest zla ale smotnosc tesciowej juz nie?? .. TYle sie mowi o istocie swiat BN o dawaniu i otwartosci a Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:39 Ty już jesteś spięta i sztywna jakbyś kij połknęła Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:05 Twój ptasi móżdzek tak mówi?! Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:01 Dużo serdeczności na świeta życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:11 Kiedys kiedyś na wigilie robioną przez mame i ciocie u babci sprowadzilam dwoch prawie mi nie znanych cudzoziemcow, tę Wigilie do dzisiaj cala rodzina wspomina jako jedną z najmilszych, a minelo już ponad 30 lat. Zaczynam sie zastanawiac, czy aby nie wynika to z faktu - w jakiś paradoksalny sposob- że u mnie wszyscy ateisci, i z przyprowadzeniem, wpraszaniem się, zapraszaniem i przychodzeniem w ostatniej chwili WLAŚNIE NA WIGILIĘ żadnego problemu nie ma, na odwort, wszyscy sie cieszą. Koniec końcow powiem Ci tak: zycie jest za krótkie, żeby tak się spinać. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:26 Nie, nie ma to związku z ateizmem. Kawka i ja też jesteśmy ateistkami. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:32 Ty sobie zartujesz, prawda? Myslalam, ze taka nowoczesna i hop do przodu jestes, a tu taka dulszczyzna zawialo az nieprzyjemnie. Nie rozumiem Twojego problemu i na miejscu Twojej tesciowej bym nie przyszla. Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:37 Nie wiem czy wszędzie czy to jakaś lokalna tradycja, ale mnie tak wychowano, że na święta nie odmawia się goszczenia u siebie kogokolwiek (poza skrajnymi przypadkami) więc jeśli Pan ostatnie 25 lat nie przesiedział w więzieniu to myślę, że powinnaś się zgodzić. Poza tym, w moich stronach, na stół wigilijny, dostawia się dodatkowy talerz dla niespodziewanego gościa więc u mnie, teoretycznie, można przyjść nawet bez zapowiedzi. Ja też nie jestem gościnna, obcych nie lubię, nie cierpię jak mi sikają do mojego kibla, ale w takiej sytuacji zgodziłabym się. Jeszcze mogłabym odmowę zrozumieć gdybyś miała na bardzo bogato urządzony dom i bałabyś się, ze ktoś obcy uknuł podstęp, chce przyjść i oblukać co tam masz. Odpowiedz Link Zgłoś
velluto Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 21:53 Ja zaprosiłabym z miejsca oboje, bo IMO świeża osoba na Wigilii to bardzo fajna sprawa. Nie rozumiem tego ciśnienia na wyłącznie-rodzinną izolację. Swego czasu zaprosiłam zamiejscową koleżankę (wcale nie specjalnie bliską) z synem spędzającą święta z dala od rodziny i było to dla mnie naturalne. W ogóle nie wyobrażam sobie odmowy w takiej sytuacji, w końcu to dzień, kiedy wszyscy powinni być dla siebie życzliwi. Bardziej zrozumiałabym niechęć, gdybyście pana znali i nie lubili, ale czy sam fakt, że jest obcy jest takim ogromnym problemem? Nie gryzie przecież? reszta może mieć nowego, fajnego rozmówcę, ludzie na poziomie potrafią się znaleźć, zresztą Wigilia to nie moment na jakieś poważne rozmowy, w ktorych ktoś spoza rodziny nie powinien uczestniczyć. Może to i nie najlepszy moment na przedstawianie pana, ale wydaje mi się, że powodem mógł być fakt, że pan tych świąt nie ma z kim spędzić. I teściowa nie chce go zwyczajnie zostawiać samego, stąd te nalegania. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 12.12.12, 21:57 kkalipso napisała: > Nie wiem ,co zrobić-nie mam dużego salonu,stół na 6 osób ,maluchy będą latać i > skakać,przy OBCYM reszta może być spięta. Spieta? A co Wy tam zamierzacie robic? Latac na golasa?? Na Twoim miejscu wstydzilabym sie nawet cos takiego pomyslec, a co dopiero napisac. Do nas na Wigilie przychodza przyjaciele i ich znajomi, dorosle corki z "narzeczonymi", ktorych widzialam raz w zyciu - u nas na zeszlorocznej Wigilii . I fajnie. Czym chata bogata, tym goscie zygaja. A w kupie razniej Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: 12.12.12, 22:30 majenkir napisała: > Na Twoim miejscu wstydzilabym sie nawet cos takiego pomyslec, a co dopiero napi > sac. > Do nas na Wigilie przychodza przyjaciele i ich znajomi, dorosle corki z "narzec > zonymi", ktorych widzialam raz w zyciu - u nas na zeszlorocznej Wigilii . I f > ajnie. Czym chata bogata, tym goscie zygaja. A w kupie razniej No a ja na Pani miejscu bym się wstydziła tak łatwo oceniać.Wiadomo,że jako starszyzna zrobicie wszystko oby tylko cała rodzinka zawitała na WIGILII I pewnie spięcia u pani są typu jak ktoś z dzieci odmówi.... Odpowiedz Link Zgłoś
tatibi Re: 13.12.12, 13:35 Majenkir, chcialabym zeby w mojej rodzinie byly takie osoby jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:25 katolicy , swiateczna atmosfera pojednania i radosci, zygac sie chce jak czytam te wasze wynurzenia, beda sie lamac oplatkiem, skladac falszywe zyczenia, prawie ze krzyzem w kosciele lezec ale to tylo na pokaz w srodku syf zgnilizna i mali ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:33 jamesonwhiskey napisał: > katolicy , a o katolikach nie praktykujących słyszałeś....? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:39 > a o katolikach nie praktykujących słyszałeś....?no to nie wiem z jakiego powodu robisz raban skoro katolik nie praktykujacy to i wieczorny posilek 24 grudnia jest zwykla kolacja wiec pytanie tesciowej brzmi, czy moge z kolezka wpasc do was na kolacje Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:46 Niby tak,ale jednak dla nas będzie to kolacja niezwykła,z wielu powodów....nie muszę się tłumaczyć.Wigilia to wigilia i dla każdego szczególny dzień i niech tak zostanie..... Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:08 no wiec wlasnie, jak dla mnie odmowienie w taki dzien jest zupelnie nie do zaakceptowania i przeczy wszystkiemu co sie ze swietami wiaze na marginesie co na twoja odmowe powiedzial maz pie... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 06:47 Bedzie niezwykla, bo nie bedzie na niej matki Twego meża i babci Twojej corki, na miejscu męza byłabym wsciekła. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Niepraktykujący katolik to oksymoron 13.12.12, 13:31 Nie ma czegoś takiego. Katolik respektuje również przykazania kościelne, inaczej nie nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Niepraktykujący katolik to oksymoron 13.12.12, 13:34 nim nie jest oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
kitkat22 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:47 Jamesonwhiskey pisze się RZYGAĆ przez RZ Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 02:10 Niedoczekanie. Pierwszy raz w życiu się zgadzam z jamesonwhiskey. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:41 kolejny problem z doopy wzięty.... Nie masz 1!!! krzesła dodatkowego czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 22:49 to_ja_tola napisała: > kolejny problem z doopy wzięty.... > Nie masz 1!!! krzesła dodatkowego czy jak? jasne ty się przemądrzała znalazłaś ,żeby powiedzieć o dodatkowym krześle,no super.... z doopy wzięta to jest twoja rad,wybacz! Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:02 Mam nadzieje ze tesciowa zrezygnuje w najblizszym czasie z kontaktow ze swoja synowa. W koncu synowa , pfff co to za rodzina? toz to obca baba. Moze droga autorko , dasz do przeczytania swojej tesciowej ten wateczek? bedziesz miala z nia spokoj do konca zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
kara_mia Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:15 teściowa jak zwykle załatwi tylko SWOJE potrzeby przyjdzie odstrojona z dzentem,nawet na chwilę nie zajmie się wnuczką,pochwli się panu rodziną i pójdzie a zwykle goście będący u Ciebie z wizyta co jeszcze muszą zrobić???? A.odsiedzieć na zabawie z dzieckiem 3 h ( po 20 PLN za godzinę jak się niani wykwalifikowanej płaci) B. Posprzątać i pozmywać po posiłku C. Broń Boże nie posiadać lepszego wyglądu od gospodyni, przyjść w łachmanach D obnosić się ze swoim cierpieniem i nieudanym życiem osobistym - koniecznie gorszym od gospodyni? Pytanie jak i kolejne Twoje komentarze uważam za ŻENUJĄCE. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:32 Zenujące to jest to,że mój mąż ode mnie nauczył się co to znaczy wigilia ,święta ....pani myślała ,że zawsze- wyręczy się synową no więc niech nie wymaga zbyt wiele,prawda? Jeśli myśli,że ludzie szybko zapominają to jest w błędzie,i tu wcale nie chodzi o zaproszenie bo i tak nie zaryzkuję samopuczuciem całej reszty na koszt obcego pana. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:42 Troche szkoda mi twojej tesciowej,wiesz czasami warto pomyslec o innych nie tylko o sobie,ja na miejscu tesciowej nie przyszlabym do was tylko spedzila swieta ze swoim partnerem i nie wazne jaka ta tesciowa jest, Swieta to nie czas na ocenianie czlonkow rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: To po co ją w ogóle zaprosiłaś? 13.12.12, 15:56 ze względu na męża pewnie, to chyba normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: To po co ją w ogóle zaprosiłaś? 13.12.12, 17:30 Ale skoro taka zła jest, że nawet mężowi nie zależy na jej obecności, to po co? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 18:04 > Zenujące to jest to,że mój mąż ode mnie nauczył się co to znaczy wigilia ,święt > a ... Od Ciebie? hahahahaaa żart tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 21:25 sueellen napisała: > > Zenujące to jest to,że mój mąż ode mnie nauczył się co to znaczy wigilia > ,święt > > a ... > > > Od Ciebie? hahahahaaa żart tygodnia A co masz do mnie jeśli chodzi o ten temat?Zagadkowe?! Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 14.12.12, 10:59 Ja do Ciebie? Nic. To nie ja Ciebie wyzywam i obrażam tylko odwrotnie. To Ty masz problem ze świętami, nie ja. To Ty nie potrafisz się zachować i wreszcie, to Ty przypominasz mi pewną kwokę z wiersza Brzechwy: Proszę pana, pewna kwoka Traktowała świat z wysoka I mówiła z przekonaniem: "Grunt to dobre wychowanie!" Zaprosiła raz więc gości, By nauczyć ich grzeczności. Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym W progu garnek stłukł kopytem. Kwoka wielki krzyk podniosła: "Widział kto takiego osła?!" Przyszła krowa. Tuż za progiem Zbiła szybę lewym rogiem. Kwoka gniewna i surowa Zawołała: "A to krowa!" Przyszła świnia prosto z błota. Kwoka złości się i miota: "Co też pani tu wyczynia? Tak nabłocić! A to świnia!" Przyszedł baran. Chciał na grzędzie Siąść cichutko w drugim rzędzie, Grzęda pękła. Kwoka wściekła Coś o łbie baranim rzekła I dodała: "Próżne słowa, Takich nikt już nie wychowa, Trudno... Wszyscy się wynoście!" No i poszli sobie goście. Czy ta kwoka, proszę pana, Była dobrze wychowana? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 14.12.12, 18:20 Rany, co to się porobiło z tym wątkiem... Przypuszczałam, że masz zadry z teściową(kto ich choć raz nie miał), ale nie myślałam, że tak jej nienawidzisz. Dziewczyny dobrze piszą, jesteś po prostu chora z nienawiści. Teściowa jest, jaka jest (może nie potrafi okazywać uczuć), ale nie wtrąca się, niczego nie chce, nie wisi na was. A ty projektujesz jakieś chore sytuacje, gdy jeszcze nic się nie zdarzyło, planujesz zemstę ze szczegółami w perspektywie x lat. Nie zdziwiłabym się, gdyby większość z tych zachowań była zupełnie niewinna, a to , co się dzieje w twojej głowie to po prostu koszmar. I najgorsze jest to, że ty i tak nie będziesz miała fajnej wigilii- niezależnie od decyzji co do teściowej, będziesz to przeżywać, myśleć, co robi, co o tobie mówi panu itd., a kobieta pewnie odmowę, przełknie, za 2 godziny zapomni i pójdzie/pojedzie gdzieś z panem. A ty w domu będziesz myśleć (jeśli nieszczęsna kobieta ośmieli się z Zakopca czy innej Białki napisać sms lub co gorsza zadzwonić z życzeniami), jak ona może się bawić dobrze, przecież ty ją chciałaś ukarać i zaczniesz planować następne małe zemsty. Straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
syska241 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 12.12.12, 23:48 Zupełnie nie rozumiem Twojego podejścia i zachowania.Dlaczego ktos miał by sie zle czuc? Przykre jest to, że w Wigilię odmawia się komuś przyjscia. Robisz moim zdaniem niepotrzebny problem. Przedstawiłas na samym wstępie całą sytuację, wszyscy Ci tu piszą,że nie powinnas tak postąpić i że nie masz racji, a Ty nadal upierasz sie i stawiasz na swoim. Myśle,że masz ciężki, zaborczy charakter po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 00:06 Starałam się dać do zrozumienia ,że nie może być tak,że babcia mojego dziecka nawet w tym dniu nie potrafi zrozumieć ,że to czas dla rodziny!Zrozumiałam,po tym co piszę,że mam rację,mimo,że większość pisze ,że powinnam ja czułam ,że nie! Jeśli jutro,pojutrze napiszę ,że zadzwoniłam i powiedziałam,że nie życzę sobie obcych ludzi na wigili,a ona powie,że nie przyjdzie to co?Pewnie większość powie,ok ma prawo... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 00:14 A ja zadam ci jeszcze tylko jedno pytanie. Czy ty myslisz w tym wszystkim o mezu?bo tak podchodzisz do tego jego matka przyjdzie to ok,nie przyjdzie to tez ok,ale chyba zapominasz,ze tu chodzi o matke twojego meza,jaka by ona nie byla to jest jego matka. Zapytalas go czy jemu tez lata czy ona bedzie na tej wigilii? Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 00:14 > Starałam się dać do zrozumienia ,że nie może być tak,że babcia mojego dziecka n > awet w tym dniu nie potrafi zrozumieć ,że to czas dla rodziny! "Babcia Twojego dziecka" nie jest tylko babcią Twojego dziecka, ale kobietą, która ma prawo do swoich spraw, związku, posiadania innych bliskich osób, z którymi chce spędzać święta, a nie tylko babcią na Twoje zawołanie i do tego na Twoich warunkach. Znowu grasz dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kara_mia Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 02:00 "Babcia Twojego dziecka" nie jest tylko babcią Twojego dziecka, ale kobietą, która ma prawo do swoich spraw, związku, posiadania innych bliskich osób, z którymi chce spędzać święta, a nie tylko babcią na Twoje zawołanie i do tego na Twoich warunkach. Znowu grasz dzieckiem. grasz dzieckiem - to po pierwsze po drugie - wigilia to czas na wypoczynek, świętowanie i cieszenie się towarzystwem ludzi, których się kocha. Nie ma nigdzie napisane, że to jakiś tajemniczy wieczór przeznaczony na pańszczyznę u ksenofobicznej synowej. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 13.12.12, 14:18 > Jeśli jutro,pojutrze napiszę ,że zadzwoniłam i powiedziałam,że nie życzę sobie > obcych ludzi na wigili,a ona powie,że nie przyjdzie to co?Pewnie większość powi > e,ok ma prawo... Jezu, a nie ma prawa??? Odpowiedz Link Zgłoś