arleora Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 16.12.12, 01:19 Mój komentarz będzie krótki: Współczuję twojej teściowej. Masz problem, nie lubisz ludzi. I to, jaka jest teściowa, nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 16.12.12, 01:35 Moja odpowiedz też będzie krótka.... Też współczuję mojej teściowej.............. Odpowiedz Link Zgłoś
arleora Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 16.12.12, 01:48 Brawo, w końcu sensowna odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 01:16 Co powiedziala tesciowa jak jej odmowilas? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 14:35 Zadowolona nie była,trudno. Możliwe,że coś wymyśli i nie przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 17:06 A co tu wymyślać? Nie chcesz jej pana, nie chcesz i jej. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 17:23 No właśnie - to co mnie zastanawia to to, ze ta teściowa to chyba jakas masochistka. Chyba, ze Kalipso wylewa żale w tym wątku, a podczas wizyty jest miła, nie stroi min i panuje nad tonem. Nie pchałabym się tam gdzie mnie nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 17:31 joanna35 napisała: > No właśnie - to co mnie zastanawia to to, ze ta teściowa to chyba jakas masochi > stka. Chyba, ze Kalipso wylewa żale w tym wątku, a podczas wizyty jest miła, ni > e stroi min i panuje nad tonem. Nie pchałabym się tam gdzie mnie nie chcą. Podczas wizyty jest pewnie taka jak slownictwo w otwierajacym poscie ("kulturalna, zadbana pani na poziomie"), a w srodku bagno. Cieple, rodzinne, wzorowe swieta - a niewypluty jad siedzi w przelyku i pretensje rosna ... Urocze jest zreszta, jak kalipso chciala zrywac stosunki za uwage o odchudzeniu syna. Tesciowa moglaby zerwac stosunki za dowolny post z tego watku, moze poza pierwszym Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 17:50 A jak ci powiem,że ona gardzi i śmieje się z babcinek z wózkami,bo uważa ,że to strata czasu ,jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia to też taką czułością będziesz do niej pałała... Wiem wiem ma takie prawo i tylko to się liczy..... Odpowiedz Link Zgłoś
i_love_tweety Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 18:32 Tak ma takie prawo. Nie dla wszystkich dziecko, nawet własna wnuczka to ósmy cud świata. Ona żyje swoim życiem, nie zmienisz jej choćbyś nie wiem jak się starała. Nie lepiej zaakceptować sytuację jaką jest, anie walczyć z wiatrakami?! Córkę jeszcze nie jedna osoba w jej życiu nie polubi, nie zachwyci, nie będzie się z nią bawić/zabawiać. I ma prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 18:41 i_love_tweety napisała: > Tak ma takie prawo W takim razie my też będziemy miały prawo kiedyś chodzić zrobić paznokcie i zapomnieć o potrzebującej babci........... Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 18:47 kkalipso napisała: W takim razie my też będziemy miały prawo kiedyś chodzić zrobić paznokcie i zapomnieć o potrzebującej babci........... Zamiast wymachiwać wciąż gardą, po prostu wyluzuj. Po prostu są tacy ludzie, którzy nie łapią kontaktu z małymi dziećmi i lepiej się z tym pogodzić. Za to często łapią świetny kontakt z nastolatkami - tak jak w przypadku mojej pierwszej teściowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi07 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 19:21 kkalipso napisała: > W takim razie my też będziemy miały prawo kiedyś chodzić zrobić paznokcie i zap > omnieć o potrzebującej babci........... 1. MY?? Czyli już wiesz jakie będzie nastawienie wnuczki do babci za xxx lat??? 2. Matką w potrzebie ma obowiązek opiekować się syn. Jeśli zona i córka go z tym zostawią, to tylko o nich będzie świadczyło.... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 20:29 mimi07 napisała: 1. MY?? Czyli już wiesz jakie będzie nastawienie wnuczki do babci za xxx lat??? > > 2. Matką w potrzebie ma obowiązek opiekować się syn. Jeśli zona i córka go z ty > m zostawią, to tylko o nich będzie świadczyło.... 1.Jeśli babcia nie zadba o kontakty to owszem,mizernie to widzę. 2.A czy to trochę niesprawiedliwe!Ona nie ma obowiązku ,natomiast syn będzie miał(a własciwie synowa )bo wiadomo kobiety.Dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 21:11 Nie ma obowiązku opieki, jednak w sytuacji gdyby matka popadła w biedę i nie mogła dłużej samodzielnie funkcjonować ma obowiązek zapewnienia jej opieki (nie musi być osobista, ale np. łożenie na opiekunkę lub dom opieki), a także alimentów gdyby popadła tylko w biedę (to znaczy ona ma pełne prawo w takiej sytuacji pozwać dorosłe dzieci o alimenty na siebie). Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 21:23 gazeta_mi_placi napisała: (to znaczy ona ma pełne prawo w takiej sytuacji > pozwać dorosłe dzieci o alimenty na siebie). Mam nadzieję,że zadba przynajmniej o swoje finansowe sprawy,skoro żadnych wydatków związanych z dzieckiem i rodziną nigdy nie miała to logicznie powinna być zabezpieczona... Inaczej niech zbiera na adwokata ,ja też będę zbierała... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 21:42 Niestety polskie prawo jest takie, że nawet ojciec pozbawiony praw rodzicielskich który w ogóle dzieckiem się nie interesował, nie płacił alimentów itp. "na stare lata" ma prawo (jeśli popadnie w biedę i będzie w stanie sam się utrzymać) pozwać dorosłe dzieci o alimenty na siebie. A skoro tak to sąd tym bardziej zasądzi alimenty na matkę, która miała pełnię praw rodzicielskich, nie była patologią itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 21:43 Nie będzie oczywiście miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 21:55 gazeta_mi_placi napisała: > Niestety polskie prawo jest takie, że nawet ojciec pozbawiony praw rodzicielski > ch który w ogóle dzieckiem się nie interesował, nie płacił alimentów itp. A znasz z atopsji takie przypadki?Słychać o tym prawie od kilku lat ale ja osobiście nie znam ,przypadków,żeby rodzice o to się upominali ... Śmieszne jest to...i niesprawiedliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 22:24 Takie jest prawo, nawet jeśli do tej pory ani jedna osoba w takiej sytuacji (nie płacący alimentów niegdyś tatuś) nie skorzystał to nie znaczy, że nie skorzysta. Jest to dopuszczalne prawnie i tyle, a ile osób z tego korzysta to nie wiem. W każdym razie dopuszcza to prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 22:37 gazeta_mi_placi napisała: fakt i coraz częściej niby żartem rodzice chętnie rozmawiają o tym prawie,ciekawe ilu z nich stać (moralnie)żeby takie coś zrobić swojemu potomkowi....... Po co płacić podatki i skladki na emeryture skoro,na pampersy nie starczy Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 00:41 kkalipso napisała: > gazeta_mi_placi napisała: > > > Niestety polskie prawo jest takie, że nawet ojciec pozbawiony praw rodzi > cielski > > ch który w ogóle dzieckiem się nie interesował, nie płacił alimentów itp > . > > > A znasz z atopsji takie przypadki?Słychać o tym prawie od kilku lat ale ja osob > iście nie znam ,przypadków,żeby rodzice o to się upominali ... > > Śmieszne jest to...i niesprawiedliwe! Ja znam przypadek gdzie pan zostawil matke mojej kumpeli gdy ta byla w ciazy,dziewczyna widziala ojca raz w zyciu,byl alkoholikiem i w rezultacie wyladowal w jakims domu dla bezdomnych,przypomnial sobie wtedy,ze ma corke i wystapil o alimenty,dziewczyna placila przez dwa lata bo potem tatus sie przekrecil tak pil za te alimenty,ze go alpaga zabrala na tamten swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 00:53 Watek powstal,rozwinal sie bardzo. Moim zdaniem szkoda by go bylo zmarnowac. Kkalipso powinnas dac go do przeczytania mezowi,a on po jego lekturze powinien wnioski przekazac matce. Jak tam miedzy nimi jest to jest ale to matka i syn i w rezultacie zawsze sie dogadaja. Slowo pisane lepiej trafia niz mowione,dlatego watek powinien byc poczatkiem proby naprawienia tego co zle,ale tym powinien zajac sie twoj maz. Powinien szczerze jej powiedziec a moze nawet pokazac ten watek,moze cos zrozumie. Ja bym tak zrobila raz kozie smierc. Twoje wpisy tutaj swiadcza o jednym-wielkim zalu do tesciowej i straszne jest to,ze twoj maz umywa rece udaje,ze jego to nie dotyczy,a to on powinien zadbac.zeby was jakos pogodzic doprowadzic do kompromisu miedzy wami. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwkowa75 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 10:51 > Mam nadzieję,że zadba przynajmniej o swoje finansowe sprawy,skoro żadnych wydat > ków związanych z dzieckiem i rodziną nigdy nie miała to logicznie powinna być z > abezpieczona... hmm, czyli Twój wspaniały mąż już będąc trzylatkiem sam zarabiał na swoje utrzymanie, tak? Kobieto, ona swoje dziecko już odchowała, i tak, może go pozwać o alimenty. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:23 Ale i autorka wątku ma prawo nie przepadać za osobą o takiej postawie i nie chcieć jej gościć. Krzywdy nikomu tym nie wyrządza. A będzie mieć przy okazji spokój i nie będzie musiała dusić w sobie złości. Ja tam niespecjalnie utrzymuję kontakty z rodziną, zwłaszcza dalszą. Oni mają prawo nie interesować się moim życiem i dzieckiem, ale i vice versa - ja mam prawo nie interesować się nimi też. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:58 lily-evans01 napisała: > Ale i autorka wątku ma prawo nie przepadać za osobą o takiej postawie i nie chc > ieć jej gościć. > Krzywdy nikomu tym nie wyrządza. A będzie mieć przy okazji spokój i nie będzie > musiała dusić w sobie złości. Widzisz ja tu jestem oskarżona o aktorstwo odnośnie tesciowej i o całą resztę....ona jest,święta! Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 00:41 kkalipso, szczerze mówiać (nie obraz sie) ale uwazam, że zupełnie niepotrzebnie założyłąś ten wątek powywlekałaś brudy rodzinne (przez większą część, z szacunku dla Twoje prywatnosci i do tego, że za chwile pozalujesz, że to wpuscilas na publiczne forum, nie przebrnelam), nakręcilas sie, nic pozytywnego z tego nie wyniklo, poza tym, że jak bylaś utwierdzona w fakcie, że tesciowa be, tak jestes za to jestes bardziej podirytowana, bo nie potraktowalas forum jako wentylu bezpieczenstwa na wywalenie zlosci PRZED konstruktywną rozmową z tesciową, a jako miejsce na wypranie wszystkiego, co brzydkie po prostu odpuść decyzje podjelas, wiadomo jaką wszyscy wiedza, że nie dogadujesz sie z tesciową (zupelnie niepotrzebna ta wiedza zresztą) że jej nie znosisz spróbuj sie jakos pozytywnie naladować przed swietami, bo jak pokarmisz ten wątek dalej, to nie dasz rady cieszyc się ze Świat, bo humor sobie tak zepsujesz, że szkoda gadac Wesolych Świąt Ci zycze takich fajnych, rodzinnych, spokojnych, bez niepotrzebnych nerwow Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 01:07 yenna_m napisała: > kkalipso, szczerze mówiać (nie obraz sie) ale uwazam, że zupełnie niepotrzebnie > założyłąś ten wątek nie szkodzi,ja również - mogę powiedziec ,że wątki o kotach są niepotrzebne itd. biorę na klatę > powywlekałaś brudy rodzinne (przez większą część, z szacunku dla Twoje prywatno > sci i do tego, że za chwile pozalujesz, że to wpuscilas na publiczne forum, nie > przebrnelam), nakręcilas sie, nic pozytywnego z tego nie wyniklo, poza tym, że > jak bylaś utwierdzona w fakcie, że tesciowa be, tak jestes co to ma do do rzeczy powiedz ,proszę,dbasz o mój komfort psychiczny? uważam,że temat jest jak najbardziej bliski ematkom ale większość woli zmienić nicka ,oby nie skalać tego do kazań.....no cóż ,ich sprawa tylko dziwne,że nagle wylęgło się 15 innych o teściowych itd. > po prostu odpuść > decyzje podjelas, wiadomo jaką > wszyscy wiedza, że nie dogadujesz sie z tesciową (zupelnie niepotrzebna ta wied > za zresztą) > że jej nie znosisz ty mi chcesz pomóc ,czy bardziej zirytować? > spróbuj sie jakos pozytywnie naladować przed swietami, bo jak pokarmisz ten wąt > ek dalej, to nie dasz rady cieszyc się ze Świat, bo humor sobie tak zepsujesz, > że szkoda gadac > > Wesolych Świąt Ci zycze NAKARMISZ co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 10:30 róznica pomiędzy kocimi wątkami a Twoim jest taka, że złych emocji jakby mniej ale Twój wątek - nie moja sprawa lubisz - brnij dalej Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Yenna jak to się mów? Zrób coś dobrego, 18.12.12, 11:09 a niechybnie zostaniesz za to ukarany . Chciałaś ugasić ogień i się poparzyłaś Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Yenna jak to się mów? Zrób coś dobrego, 18.12.12, 23:06 e tam w zasadzie nawet nie bardzo, bo problem Autorki wisi mi kalafiorem Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Yenna jak to się mów? Zrób coś dobrego, 19.12.12, 21:48 e tam ,nie długo będę blisko i chcę kupić psa lub kota ,jak zadzwonię to umówimy się na kawę............? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Yenna jak to się mów? Zrób coś dobrego, 19.12.12, 23:10 jak nie wezmiesz ze sobą tesciowej, to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Yenna, ale tak OBCEGO zaprosisz? 20.12.12, 16:45 myslisz, ze dojdzie do konfrontacji obcy vs predator? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 10:31 Kalipso zobacz - reagujesz zaczepnie/bronisz się w odpowiedzi na naprawdę niewinne posty, których Autorki chcą nieco ugasić ogień, który tu płonie. Niepotrzebnie założyłaś ten wątek nie dlatego, że w ogóle go założyłaś czy że temat zły tylko dlatego, że wątek rozdmuchany do ponad 700 postów nie spelnił Twoich oczekiwań, a wręcz przeciwnie poczułas się zaatakowana i niegatywnie oceniona. Temat Wigilii, jak dla mnie jest zamknięty i masz prawo do decyzji jakie podjęlaś. Natomiast co do reszty to, oczywiście, też masz prawo, w końcu to Twoje życie i żadna z nas nie będzie ponosić konsekwencji Twoich wyborów, ale.....jeżeli tyle osób zgodnym głosem mówi "piłaś, nie jedź" to może coś w tym jest? Przecież nie zmówiłyśmy się przeciwko Tobie, a wręcz przeciwnie wiele z nas podzielilo się z Tobą własnymi , nienajlepszymi doświadczeniami z teściowymi i różnymi rozwiązaniami tego problemu. Kalipso nie oceniam Cię, od samego początku zresztą, a wręcz przeciwnie doskonale rozumiem, bo bardzo przypominasz mi mnie samą sprzed lat. U mnie pomógł czas i zmiana priorytetów i spojrzenia na moją rolę w tym konflikcie. I zeby nie było - nadal bywa przykro, zdarza się, ze boli, ale już nie walczę, nie szarpię się , nie spalam. Wierz mi, mam szczęśliwe dzieci, a że bez dziadków - no cóz, bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 10:40 > co to ma do do rzeczy powiedz ,proszę,dbasz o mój komfort psychiczny? uważam,że > temat jest jak najbardziej bliski ematkom ale większość woli zmienić nicka ,ob > y nie skalać tego do kazań.....no cóż ,ich sprawa tylko dziwne,że nagle wylęgło > się 15 innych o teściowych itd. Ponieważ jakieś 95% ematek to "wspaniałe" żony, matki i synowe, dlatego też kiedy mają problemy z mężami oraz teściowymi, zmieniają nicka. Tutaj to norma a niech tylko któraś śmie narzekać na swoich równie "wspaniałych" teściów, dopiero się dzieje Sama widzisz zresztą, jak się wątek rozwinął. james ma rację. Do wigilii tysiąc wpisów sięgnie. Twój temat jest bliski wielu osobom, które mają podobne problemy a najwięcej w temacie mają do powiedzenia te osoby, które nie znają Twoich relacji z teściową, więc i gie wiedzą, jak też te osoby, które same mają te relacje z teściami do dupy i jeśli one mają przerąbane, dlaczego miałabyś mieć lepiej? To nie jest miejsce do takich zwierzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 10:50 Wątek nie miałby szans się tak rozwinąć gdyby Autorka nie dolewała oliwy do ognia i nie podgrzewała atmosfery - chyba Ci to umknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 10:58 joanna35 napisała: > Wątek nie miałby szans się tak rozwinąć gdyby Autorka nie dolewała oliwy do ogn > ia i nie podgrzewała atmosfery - chyba Ci to umknęło. Przede wszystkim błąd zrobiła, zakładając ten wątek, to po pierwsze. Po drugie, dziwię się, że w ogóle się tłumaczy. I tak zrobi to, co będzie chciała i nic nikomu do tego. Wątek czytałam i nadal uważam, że to nie jest odpowiednie miejsce do zwierzeń tego typu. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 11:12 > Przede wszystkim błąd zrobiła, zakładając ten wątek, to po pierwsze. > Po drugie, dziwię się, że w ogóle się tłumaczy. I tak zrobi to, co będzie chcia > ła i nic nikomu do tego. Też tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 22:38 Wiesz, zakładają inne nicki także dlatego, żeby jakoś jednak chronić prywatność. Niekoniecznie chodzi o idealny wizerunek - pomysł tylko, więcej się pisze (łatwiej rozpoznać) pod stałym nickiem. Lata świetlne temu miałam w zwyczaju pisywać o innych, teraz jakoś nie bardzo mi się to widzi (i tak pewnie za wiele piszę - jak to matka - o swoim dziecku). Gdybym miałam szczegółowo pisać o problemach z teściową, teściem i szwagierkami tudzież wujkiem i ciocią Klocią, prałabym nie tylko swoje, ale i nie swoje brudy. I ja i parę osób podkreślało w tym wątku, że z autopsji, tak, z problemów w rodzinie, wie, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy, że dla komfortu własnej psychiki trzeba odpuścić. Szkoda, że nie dociera. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 19.12.12, 21:38 > Ale i autorka wątku ma prawo nie przepadać za osobą o takiej postawie i nie chc > ieć jej gościć. Nikt jej tego prawa nie odmawia. Tyle, że ona teściową gościć chce, tylko chce ją ukarać za wszystkie żale zakazem wstępu dla jej faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 17:56 imasumak napisała: > A co tu wymyślać? Nie chcesz jej pana, nie chcesz i jej. Ją akceptuję ,jej pan mnie nie obchodzi.......to dla mnie obcy człowiek! W moim domu mam prawo gościć kogo chcę,zwłaszcza w tym dniu! Odpowiedz Link Zgłoś
mimi07 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 18:06 kkalipso napisała: > W moim domu mam prawo gościć kogo chcę,zwłaszcza w tym dniu! A to nie jest WASZ dom? Twój i męża? I on naprawdę nie ma zdania na ten temat? Może nie należy się dziwić teściowej. Wszak dorosły syn zlewa ją równo....nawet go nie zainteresuje, ze matka może planuje sobie ułożyć życie. Nie obchodzi go z kim, nie chce goscia poznać i .....odsyła do żonki, żeby zadecydowała. Słodziak Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 18:38 A przepraszam to też synowej wina ,że dla męża w sumie to obojętne,czy mama jest czy nie ma...?! Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz niechby mama wcześniej o tym pomyślała,ciekawe wogóle czy ją to obchodzi bo podejrzewam,że najważneijsze jest to co teraz panowi powie ,albo co wymyśleć mnie ...! Odpowiedz Link Zgłoś
mimi07 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 19:13 kkalipso napisała: > A przepraszam to też synowej wina ,że dla męża w sumie to obojętne,czy mama jes > t czy nie ma...?! > > Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz niechby mama wcześniej o tym pomyślała,cie > kawe wogóle czy ją to obchodzi bo podejrzewam,że najważniejsze jest to co teraz > panowi powie ,albo co wymyśleć mnie ...! weź to przeczytaj za chwile na spokojnie. Bo chyba teraz boisz się jak wygląda z boku twoja odmowa wigilijna. Po co? Zadecydowałaś - bierzesz na klatę. Nie projektuj swoich złych emocji na teściową, żeby się głupio nie czuć. Ja nie pisze, ze wina synowej- twój mąż jest chyba dorosły, wiec powinien sam relacje z matka układać. I to on jest za i swoje relacje z nią i za wasze wspólne w dużej mierze odpowiedzialny. Przynajmniej według mnie. A potem przeczytaj swoje pierwsze wypowiedzi w tym wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 20:21 mimi07 Ale ja piszę bez emocji ,na spokojnie...od lat moje zdanie na TEN temat się nie zmienia ,ewentualnie pogarsza na jej niekorzyść...Miałam nadzieję ,na to że przeczekamy w końcu "dorośnie"a tu zong.... Mnie bardzo dziwi właśnie wasza postawa ,że pochwalacie wygodnictwo i egoizm,nie wierząc ,że tacy ludzie istnieją(bo pewnie wredna synowa zmyśla)...Kobieta z chęcia bierze nic nie dając i tu właśnie mówię STOP ,pana niech ugość w swoim domku ....jeśli to dla niej takie ważne... Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 22:33 Kalipso, ale ja Ci wierzę, bo moja pierwsza teściowa taka była. Zmieniła się dopiero, gdy młoda dorosła i wtedy złapała z nią świetny kontakt. Może zamiast zżymać się bez sensu i planować odwet w przyszłości, warto poczekać na taki moment? Mówi Ci, to było piękne, jak z babci ignorującej i odwracającej z niesmakiem wzrok od zasmarkanego dziecka, zmieniła się w świetnego kompana pokazującego wnuczce z pasją zabytki Włoch, Francji, Grecji. Młoda dzięki niej w bardzo szczegółowy sposób poznała Europę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:10 imasumak napisała: > Kalipso, ale ja Ci wierzę, bo moja pierwsza teściowa taka była. Zmieniła się do > piero, gdy młoda dorosła i wtedy złapała z nią świetny kontakt. Pocieszające to co piszesz!Widocznie ,zrozumiała swoje błędy !Najbardziej się cieszę ze względu na dziecko ,bo własnie tu chodzi o ich dobro a nie nasze(synowych)czy ich (teściowych). Ja swoją sytuacją jestem bardzo zdesperowana -nie widzę ,światełka w tunelu,jedyne to tak jak pisze większość -zaakceptować ,wiadomo nic na siłę! Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:17 Wiesz, to nie musi być tak, że 'zrozumiała swoje błędy'. Po prostu - są ludzie, którzy są dobrymi dziadkami dla niemowlaków, są tacy, którzy się świetnie odnajdują z przeszkolakami, są jeszcze inni, którzy mają wspólny język z nastolatkami i tacy, którzy dogadują się dopiero z dorosłymi. I tak samo jest z rodzicami - pewnie są istoty idealne, które doskonale rozumieją się na każdym etapie życia swoich dzieci. Ale są też tacy, którzy lepiej się czują w skórze rodziców małych / średnich / dużych dzieci. I już. Po prostu tacy są ludzie. to nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:30 W moim przypadku,kiedy mówimy o bystrej kobiecie która zdaje sobie sprawę ,że dziadków brak,moja mama nie ma sił (widziły się kilka razy i wie jaka jest sytuacja ) więc czy jakoś tych braków nie powinna wynagrodzić jedynej wnuczce ,skoro tylko siebie mają ..............jeśli chodzi o relacje BABCIA -WNUCZKA. Nie mówię tu o prezentach czy wlaśnie pilnowaniu"bo trzeba"(córka chodzi o 11 miesięcy do żłobka prywatnego,żeby nie prosić nikogo o pomoc).......ale wlaśnie o kontaktach,bliskości.W przedszkolu dzieci zaczynają sobie opowiadać gdzie babcia czy dziadek zabrał i co pokazał,ja za chwilę będę zmuszona kłamać dlaczego ona tego nei ma...........co jej powiem,jak wytłumaczę?! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 08:35 Bez przesady, są samotne matki których rodzice mieszkają daleko więc dziecko nie ma na miejscu żadnych dziadków, a obecnie na skutek mody na późne macierzyństwo coraz mniej dzieci ma i będzie mieć dziadków, bo nie dożyją narodzin wnuka bądź będą już tak schorowani gdy się narodzi, że nie będzie też w zasadzie żadnego większego kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 16:27 Ale przesadzasz. Moja teściowa mieszka 200 km od nas, klepie biedę i jest, mówiąc delikatnie "prosta kobietą". Teścia nei ma w tym wcale. Tak więc nigdy moje dzieci nie miały okazji stanać do konkursu co to im babcia pokazała. Nie odwiedzała nas też za bardzo, bo jej nie stać jeżdzić i w zwiazku z tym nie zasypywała nas pomoca ani kontaktami. Co do pomocy, to raczej my jej. Tylko, że nikt się nie fochał, ze jak to, babcia wnuków nie przewija. Załozenie od początku było takie, ze od przewijania jestesmy my: ja i mąż. I dzieci kochają te babcię, chociaż miliard razy wiecej "zrobiła przy mich" moja mama. A to dlatego, że nie nasiakały jadem od matki nienawidzącej skrycie matki męża. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 00:32 kkalipso napisała: > A przepraszam to też synowej wina ,że dla męża w sumie to obojętne,czy mama jes > t czy nie ma...?! > > Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz niechby mama wcześniej o tym pomyślała,cie > kawe wogóle czy ją to obchodzi bo podejrzewam,że najważneijsze jest to co teraz > panowi powie ,albo co wymyśleć mnie ...! \ A co ona ma tobie wymyslac,zrobi to co kazdy chyba na jej miejscu a juz na bank ja,powie ,ze spedza wigilie ze swoim partnerem i zrobi dobrze. Ona chciala byc z wami w ten dzien i chciala to pogodzic z rownoczesnym byciem z partnerem. Nie dalas jej na to szansy,wiec nie mozesz miec pretensji jesli wogole nie przyjdzie do was. Sory taka prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 16:19 Racja święta. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 18:18 kkalipso napisała: Ją akceptuję Błagam, nie rozśmieszaj mnie jej pan mnie nie obchodzi.......to dla mnie obcy człowiek! I pewnie tak zostanie, wszak nawet nie chcesz go poznać. W moim domu mam prawo gościć kogo chcę,zwłaszcza w tym dniu! Masz, masz. I jeszcze głośniej tupać nóżkami w bezsilnej złości na teściową też masz prawo. W sumie to zabawne jest dość Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 21:51 kkalipso napisała: > > W moim domu mam prawo gościć kogo chcę,zwłaszcza w tym dniu! Bzdura. To nie jest Twoj dom - to Wasz dom. Twoj, Twego meża i Twojej córki. I chodzi tu o jego matke i jej babcię, którą wypada ugościc na jej warunkach - właśnie w tym dniu. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwkowa75 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 10:56 > Ją akceptuję ,jej pan mnie nie obchodzi.......to dla mnie obcy człowiek! Hmm, Ty też kiedyś byłaś zupełnie obcą osobą dla niej. Jakimś cudem kiedyś Twój wspaniały mąż przyprowadził Cię do swoich rodziców. Patrz, nie bali się Cie wpuścił do domu, a przecież byłaś zupełnie obcą osobą. Odważni ludzie. Wiesz, parafrazując Twoje zdanie powyżej, Twoja teściowa pewnie myśli: jego (swojego syna) akceptuję, jego pani mnie nie obchodzi.... to dla mnie obcy człowiek! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:03 Tak sobie myślę, że już najwyższa pora zakończyć ten wątek, bo mam wrażenie, ze Auorka jeszcze bardziej się nakręca, a jest to ostatnia rzecz, która jest jej , a zwłaszcza jej bliskim potrzebna przed świętami. Kalipso ma swój własny, jedynie słuszny punkt widzenia i najbardziej życzliwe rady , pisane w trosce o nią samą i jej zdrowie psychiczne nie wpłyną na jego zmianę. Szkoda, bo wszyscy na tym tracą, sama Autorka może najbardziej. Wszystko co mogłam napisać napisałam, albo zostało napisane przez inne Forumki, pozostaje mi Tylko, życzyć Tobie Kalipso i Twoim najbliższym wesołych świąt - życzliwie i bez cienia sarkazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:21 joanna35 napisała: Te rady to chyba bardziej w trosce o teściową nie o mnie i moje dziecko. Autorka się nie nakręca tylko tłumaczy.Jestem jak najbardziej zdrowa psychicznie i właśnie dlatego mówię WYSTARCZY. Ja nic nie tracę traci jej syn i wnuczka,a w przyszłości ona sama najbardziej. Wesołych Świąt życzę również! Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:29 kkalipso napisała: > Ja nic nie tracę traci jej syn i wnuczka,a w przyszłości ona sama najbardziej. Naprawdę nie czujesz, że jeśli coś ważnego tracą Twoi najbliżsi - mąż i córka - to Ty też coś tracisz? Że ważna strata wywiera wplyw na całą rodzinę? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:41 nangaparbat3 napisała: A czy ty nie rozumiesz ,że do tej pory to BABACIA jest tylko formalnie ,na jej warunkach,kiedy chce i ma ochotę .... Jaka "ważna osoba" bo nie rozumiem ,na takie określenie to trzeba zapracować,poświęcić czas i okazać miłość i zainteresowanie ...i tak się dziwię,że dziecko ją b.kocha i darzy szczególną sympatią...ja bym chciała ,żeby było tak zawsze ,ale jeśli ona o to nie zadba to wątpię.. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 17.12.12, 23:55 Ja bym sie zastanowila, dlaczego dziecko darzy ją szczególną sympatią. Z tego co piszesz, babcia raczej jej się nie podlizuje, na odwrot. co więc robi/ma w sobie takiego, czego corka potrzebuje na tyle, by szczegolnie ją lubić? i skoro corka babcię b. kocha - to chyba babcia jest dla niej ważną osobą. Czy sie mylę? I wiecej powiem - dzieci, o ile nie są zaburzone, zazwyczaj kochają tych, ktorzy na to naprawdę "zaslugują" Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 00:08 nangaparbat3 napisała: > Ja bym sie zastanowila, dlaczego dziecko darzy ją szczególną sympatią. Z tego c > o piszesz, babcia raczej jej się nie podlizuje, na odwrot. co więc robi/ma w so > bie takiego, czego corka potrzebuje na tyle, by szczegolnie ją lubić? Nie wiem- też kiedyś się nad tym zastanawiałam.Może właśnie chodzi o to,że czuje podświadomie "więzy krwi"tak jak ja to mówię,logicznie rzecz biorac to jest jej najbliższa rodzina zaraz po nas ,póżniej są ciocie itd.Mała jest identyczna jak tata ,a tata jak mama......ze mnie nic a nic.... > I wiecej powiem - dzieci, o ile nie są zaburzone, zazwyczaj kochają tych, ktorz > y na to naprawdę "zaslugują" Wlaśnie dlatego szkoda by było ,żeby jej przeszło bo kontaktu brak,prawda?A ile jeszcze iluzją będzie żyć....dlatego mówię coś trzeba z tym zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 11:42 kkalipso napisała: Wlaśnie dlatego szkoda by było ,żeby jej przeszło bo kontaktu brak,prawda? Ale Ty sama ją tego kontaktu pozbawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 22:56 Eee jak nie karmić takiego wątasa? Wiem, nic odkrywczego, ale napiszę. A czy ty nie rozumiesz, że ludzie są różni? i że serio dobrze aby dziecko nauczyło się tej odmienności? Jak twoja córeczka będzie starsza, jak najbardziej możesz nad cappuccino czy mrożoną grappą (to już z jeszcze straszą córką) usiąść i powspominać, podzielić się refleksją o babci X. Przestań na zapas się martwić, jak córka zapamięta babcię. Nie wiem, czy to będzie dla ciebie jakieś pocieszenie, ale spójrz tak, zawsze mogłaś trafić gorzej. Na przykład babcia mogła być kochającą, cieplutką, z wózeczkiem po parku, książeczki i te de, ale tylko - uwaga! - dzieciom szwagra czy szwagierki, twoje byłoby second best. Nie bywa? oj, bywa, jak często, oj jak często! Albo tak - jak wyżej, ale powiedzmy, że mąż jedynak, a babcia kochałaby bezgranicznie i wylewnie np. przysposobione wnuki, od swojego pana. Bywa. Nie uchronisz córki przed rozczarowaniem - jeśli w ogóle do tego dojdzie, bo zgadzam się z dziewczynami wyżej, może babcia lepiej dogada się z nastolatką, niż z przedszkolakiem. Możesz sobie poprzestawiać w głowie całą tę historię i wyciągnąć z niej maksimum korzyści, serio aktywna, samodzielna, niezależna od konwenansów babcia to skarb jako wzorzec dla dziewczynki. A ja mąż cię wkurza swoimi manieryzmami, których nabawiał się oddalony od matki, to poślij go na terapię, ale nie szukaj pomsty na teściowej o te 20 czy 30 lat za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi07 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 08:19 joanna35 napisała: > Tak sobie myślę, że już najwyższa pora zakończyć ten wątek, bo mam wrażenie, ze > Auorka jeszcze bardziej się nakręca, a jest to ostatnia rzecz, która jest jej > , a zwłaszcza jej bliskim potrzebna przed świętami. Kalipso ma swój własny, jed > ynie słuszny punkt widzenia i najbardziej życzliwe rady , pisane w trosce o nią > samą i jej zdrowie psychiczne nie wpłyną na jego zmianę. Szkoda, bo wszyscy na > tym tracą, sama Autorka może najbardziej. Wszystko co mogłam napisać napisałam > , albo zostało napisane przez inne Forumki, pozostaje mi Tylko, życzyć Tobie Ka > lipso i Twoim najbliższym wesołych świąt - życzliwie i bez cienia sarkazmu. święte słowa dodam tylko, ze watkodawczyni powinna sie pilnować, żeby ewentualnej nieobecności tescowej na wigilii nie potraktować jako kolejnej pożywki dla swojej nienawiści (zua kobieta, matka i babcia - wolała wigilie spędzić z facetem a nie z ciepłorodzinną synową, syna zlekceważyła, z wnuczką się opłatkiem nie podzieliła i w ogóle jest be bo wiadomo) Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 00:05 watek ladnie sie rozkrecil do wigilii 1000 wpisow przebije Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 14:11 Nie przebije, już traci impet Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 14:47 Wątek uważam,za zakończony. Dzięki za wszystkie rady! Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 14:50 czym zakończony? Jaka ostatecznie decyzja? Odpowiedz Link Zgłoś
exactly_like_me Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 19:45 jestem w trakcie czytania tego wątku, ale już teraz nie mogę się powstrzymać by nie spytać czy ty kkalipso jesteś przypadkiem Hiacyntą Bukiet? dla tych , które nie pamiętają serialu TUTAJ jest ściaga. Jak mamę kocham identyczne charakterem jesteście. Obie zapiekłe i zaściankowe z tym ,że ona jest postacią fikcyjną a Ty jesteś prawdziwa. To przerażające. W ogóle nie masz klasy kobieto. Gdybyś ją miała to podjęłabyś teściową i jej "gacha" pięknie się uśmiechając i robiąc wszystko by czuli się u was swobodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 18.12.12, 23:09 exactly_like_me posłuchaj.. Już miałam nie odpowiadać ,ale rozbawiłaś mnie swoimi wywodami. Zauważ ,że pierwsza część twojego postu przeczy drugiej. Gdybym była ową H.B.to przyjęłabym pana ponieważ nie wypada odmówić i co ludzie powiedzą?!A owa pani dba o to co ludzie powiedzą. Czy mam klasę czy nie to już nie tobie oceniać! Zresztą od kiedy klasą nazywamy fałsz i obłudę? Mam siedzieć przy stole wigilijnym z jakimś panem bo tak wypada,chyba nie ?I może właśnie tym pokazuję klasę.A jeśli pan i teściowa mają klasę to zrozumieją i nie będzie problemu.Tak załatwiają sprawy w miarę inteligentni ludzie. A teraz jeśli ty masz KLASĘ to nie prowokuj ,bo prosiłam o zamknięcie tego wątku! Odpowiedz Link Zgłoś
exactly_like_me Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 19.12.12, 20:03 nie rozróżniasz żartów od tego co napisane serio. To z Hiacyntą to żart, a to ,że nie masz klasy za grosz to prawda i tym co napisałaś tylko to potwierdziłaś. Gdybyś miała klasę to ugościłabyś teściową ze swym partnerem, a nie strzelała fochy jak dziecko. To ,że poprosiłaś o zamknięcie to jedno, a że wątek zamknięty nie został to drugie. Skoro jest otwarty to można się wypowiedzieć. Życzę Ci spokojnych świąt w gronie miłych osób ( celowo nie napisałam rodzinnych, bo fajnie byłoby gdybyś dała partnerowi swojej teściowej szansę. Skąd wiesz ,że będzie sztywno?) I nie bierz wszystkiego tak strasznie poważnie. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 19.12.12, 21:37 tak ,tak oczywiście teraz się bronisz bo porównanie kobiety z lat (bodajże 50-siątych )do kobiet dzisiejszych czasów to był jak najbardzie głupi pomysł -no,proszę... na szczęście czasy się zmieniły......... Odpowiedz Link Zgłoś
majowadusza nie czytam poprzedników 19.12.12, 20:39 bo widze, ze dyskusja się rozwinęła. Ja z moją teściową żyję na dystans ale wydaje mi się, ze nie miałabym nic przeciwko aby przyszła przyjacielem. Macie okazję poznać jej sympatię, może okazać się wartościowym, sympatycznym człowiekiem. Tym bardziej, iż jak sama wspominasz teściowa jest dosc skryta więc pewnie to coś powaznego. Myślę, ze on stresuje się najbardziej z Was - zaproście go życzliwie - być może to nowy członek rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
majowadusza Re: nie czytam poprzedników 19.12.12, 20:47 ożżżesz, teraz dopiero widzę 770 wypowiedzi. Jednak poczytam Odpowiedz Link Zgłoś
eps Re: nie czytam poprzedników 19.12.12, 22:20 u mnie wybór byłby prosty. Na wigilię, to bym wpuściła obcego obsikanego i przemarzniętego spotkanego pod bramą bezdomnego a co dopiero faceta teściowej. Nie czytałam wszystkiego ale razi mnie to że piszesz "Moj dom" i wszystko moje. Dla mnie oczywiste jest to, ze mój dom jest także domem męża i jest to NASZ dom. Co więcej jakby mój maż miał kiepski kontakt z matka, to ja sama próbowałabym ich do siebie zbliżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen No i co? 22.12.12, 14:14 Całe forum przeżywało i dalej nie wiadomo czy teściowa przyjdzie z gachem czy bez??? Kiedy będzie finał tej opowiesci? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: No i co? 22.12.12, 18:37 Przecież napisała gdzieś tam, że już odmówiła i że teściowa "szczęśliwa nie była". Pytasz, czy się z tego wycofała? Poczytaj ostatnie posty, nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 22.12.12, 20:12 No i nic.Teściowa jest zaproszona -sama. Przyjdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
w5w7 Re: No i co? 23.12.12, 18:32 I jesteś widze z siebie dumna? Boze chroń mnie przed taką synową. Odpowiedz Link Zgłoś
cancao Re: No i co? 23.12.12, 21:32 kkalipso napisała: > No i nic.Teściowa jest zaproszona -sama. > > Przyjdzie! Nie znam osobiście Ciebie ani teściowej, ale po przeczytaniu całego wątku jakoś mi tej teściowej żal. Nie chciałabym znaleźć się kiedykolwiek na jej miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 23.12.12, 23:22 Niepotrzebnie teściowa ma się dobrze. Mnie za to żal córki.Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ...niestety! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: No i co? 23.12.12, 23:32 No ale jaki problem, przecież babcia będzie na wigilii, prezent dla wnuczki pewnie też przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 23.12.12, 23:40 Sama się zastanawiam dlaczego wszystkim żal teściowej(bo bez gacha będzie) ..... Tak prezent przyniesie i dużo innych rzeczy ,właśnie godzinę temu mnie prosiła o podjechanie po nią bo się nie zabierze i oczywiście mąż pojedzie....... Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: No i co? 23.12.12, 23:48 >Sama się zastanawiam dlaczego wszystkim żal teściowej(bo bez gacha będzie) .... Cóż, całej prawdy nigdy nie poznamy, bo z wami nie mieszkamy, ale pisałaś naprawdę przerażające rzeczy > Tak prezent przyniesie i dużo innych rzeczy ,właśnie godzinę temu mnie prosiła > o podjechanie po nią bo się nie zabierze i oczywiście mąż pojedzie....... No wybacz, ale to dość normalne- skąd wytrzaśnie taksówkę w Wigilię wieczorem? I to chyba dobrze o niej świadczy, ze tyle prezentów i innych rzeczy przygotowała? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: No i co? 23.12.12, 23:52 A czy ty w ogóle znasz definicję słowa "gach"? I dlaczego tak określasz człowieka, którego w ogóle na oczy nie widziałaś? I który nic ci nie zrobił złego? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 24.12.12, 00:10 mirmunn napisała: > A czy ty w ogóle znasz definicję słowa "gach"? Ja pana nazwałam "obcym" nie pasowało,gach wyszło w trakcie bardziej od osób trzecich.Definicji faktycznie nie znam ,oświeć mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 24.12.12, 00:00 mirmunn napisała: ale pisałaś napra > wdę przerażające rzeczy Pisałam jak jest , nic przerażającego moim zdaniem.Zapewne większość najbardziej oburzonych to synowe kochających teściowych ,co to bez wnuków żyć nie mogą. Tak,tak- dobrze o niej świadczy przecież nic nie mówię.... Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: No i co? 24.12.12, 00:09 przerażające były twoje emocje i twoja nienawiść, chęć zemsty, granie dzieckiem nawet tego faceta teściowej nie znosisz, chociaż go nie znasz wiesz, albo kompletnie nie zrozumiałaś, o co chodzi albo udajesz, ze nie rozumiesz współczuję ci, naprawdę spokojnych świat Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 24.12.12, 00:23 No patrz ,normalny człowiek by to nazwał racjonalnym myśleniem! Jeśli to ja nie wiem o co chodzi to kto wie ,pewnie ty?! Zwariowne będą nie spokojne. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi07 Re: No i co? 24.12.12, 08:49 kkalipso napisała: > Niepotrzebnie teściowa ma się dobrze. > > Mnie za to żal córki.Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ...niestety! Na podstawie tego co przeczytałam, stwierdzam, ze córka to tak naprawdę parawan/pretekst/oficjalne uzasadnienie dla Twoich negatywnych emocji wobec teściowej. One się w Tobie niesamowicie kłębią. Drażni Cię wszystko, co ta kobieta zrobi czy powie. Nawet to, że przyjedzie na wigilię z mnóstwem rzeczy skomentowałaś wg mnie (i chyba nie tylko ja tak to odebrałam)kąśliwie, bo mąż OCZYWIŚCIE pojedzie. Swoja drogą ten mąż to mnie fascynuje Dlaczego matka jego nie poprosiła o tylko Ciebie a ty wydałaś dyspozycje? Może w tym prawdziwy problem? Że teściowa nie dała się wziąć pod pantofel jak mąż i żyje jak uważa za stosowne. Za to uznała i szanuje układy rodzinne syna, dlatego nawet do niego nie dzwoni , żeby podwiózł w wigilie, bo wie, że syn nie podejmie decyzjii Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: No i co? 24.12.12, 23:02 dokładnie to samo mi się rzuciło w oczy i mam bardzo podobne przemyslenia: na temat męża, który majwyraźniej bez ręcznego sterowania nie funkcjonuje i tęsciowej, co się wrednie pod jedynie słuszny pantofel nie wybiera O córce to tylko rzewne gadanie, jak nerwy poniosą, to we wszystki odpowiedziach było ja, ja, ja, mnie, moje- mnie nie pomaga, ja się staram, ja chcę, ja sobie inaczej wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 25.12.12, 14:15 mimi07 napisała: Może w tym prawdziwy problem? Że te > ściowa nie dała się wziąć pod pantofel jak mąż i żyje jak uważa za stosowne. Z > a to uznała i szanuje układy rodzinne syna, dlatego nawet do niego nie dzwoni , > żeby podwiózł w wigilie, bo wie, że syn nie podejmie decyzjii A po co mi teściowa pod pantoflem,Chryste........czego to ludzie nie wymyślą! Odpowiedz dużo prostsza niż twoje wymysły,jej się NIE CHCE jest leniwa i woli leżeć i oglądać tv. Wczoraj jak już przyjechali(a córka pojechała razem z mężem ) po nią,dzieciak wrócił z wymalowanymi na czarno rzęsami,pomyślałam,że jednak nie szkodzi,że nie pomaga przy wnuczce,ciekawe co jeszcze by wymyśliła.... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: No i co? 26.12.12, 21:22 > Odpowiedz dużo prostsza niż twoje wymysły,jej się NIE CHCE jest leniwa i woli > leżeć i oglądać tv. Kkalipso, chodzi o to, że matka to matka- ludzie którzy szanują więzy rodzinne i mają do własnych korzeni minimum szacunku potrzebują nieco poważniejszych "zbrodni" niż ma na sumieniu ta Twoja teściowa, żeby akceptować sytuację, w której byle pretekst doprowadzi do tego, że się z rodzoną matką nie spędzi Wigilii. Gorsze matki są zapraszane i sympatycznie przyjmowane na Wigilii. Także te leniwe, tępe, nudne, mało wykształcone, niestosownie ubrane, bekające przy stole, fanatyczki ojca dyrektora i hipochondryczki. Ludzie mają wady, część nawet niczego sobie spore. Nie zmienia to faktu, że w normalnych rodzinach próby wymanewrowania kogoś z Wigilii nie są praktykowane. Na to, aby kogoś wykluczyć potrzeba wielkiego świństwa, bardzo wielkiego. Pozostali szanują matkę i chcą jej wybaczyć kiepski charakter, bo to Święta (wiem co piszę, mam takich w bliskiej rodzinie). Tymczasem Twój mąż (wg opisu w tym wątku) zero inicjatywy. Pogoni mi żona matkę- to pogoni. Więc się nie dziw ani konkluzji na temat pantofla, bo to aż po oczach bije, ani tego, że Twoje podejście zostało mocno skrytykowane. Bardzo, bardzo nie chcesz, ale masz co przemyśleć, nie tylko w święta. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: No i co? 26.12.12, 22:02 anorektycznazdzira napisała: Bardzo ładnie napisałaś !Twoje zdanie sznuję od miesięcy i dlatego z zainteresowaniem czytam i z odpowiednią powagą odpowiem(choć wiem,że jesteś młodziutka) i być może ,nie znasz tego uczucia jak twoje dziecko jest odrzucone ......bo coś tammmmm Moja teściowa tak jak piszesz faktycznie nie ma poważnych zbrodni na sumieniu ,ale też nei może wiele oczekiwać bo nie nauczył,bo nie wychował.... Jej przyjaciela powiedziałam,że nie chcę w tym dniu i bo uważam ten dzień za bardzo rodzinny (być może pan w tym całym chaosie by się zagubił)i zgłupiał .. Co do męża,pantoflaża,nie zgadzam się wcale-to typ człowieka że jeśli się uprze to ani ja ani teściowa ani Bóg nie wskóra.....właśnie dlatego ,że z dziadkami się wychował i ma swoje zdanie ....mógł wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: No i co? 26.12.12, 23:58 O żesz, jak pragnę zdrowia, dziewczyno, poprawiłaś mi humor i możesz tak częściej do mnie pisać: > wiem,że jesteś młodziutka) Tak w szczegółach to mam skończone 36 lat, pierwsze dziecko prawie kończy gimnazjum i mam od 17 lat teściową- wysoce nieidealną, z zagraniami i z innej bajki jeśli chodzi o poglądy i podejście do życia. Taką, do której mój mąż miał wiele, nazwijmy to oględnie, uwag i zażaleń. To "na niej" uczyłam się tolerancji dla takiego układu i okazywania dobrych chęci w celach wyższych. No nic, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mimi07 Re: No i co? 27.12.12, 09:17 kkalipso napisała: > mimi07 napisała: > > Może w tym prawdziwy problem? Że te > > ściowa nie dała się wziąć pod pantofel jak mąż i żyje jak uważa za stoso > wne. Z > > a to uznała i szanuje układy rodzinne syna, dlatego nawet do niego nie d > zwoni , > > żeby podwiózł w wigilie, bo wie, że syn nie podejmie decyzjii > > A po co mi teściowa pod pantoflem,Chryste........czego to ludzie nie wymyślą! > > Odpowiedz dużo prostsza niż twoje wymysły,jej się NIE CHCE jest leniwa i woli > leżeć i oglądać tv. 1.Po to, żeby działała jak ty chcesz i była babcią z Twoich wizji. 2. A co w tym złego, ze lubi oglądać TV i odpocząć? Ma swoja wizję życia/bycia babcią, nie dała się pantoflom synowej i żyje jak chce. kkalipso napisała: > > Wczoraj jak już przyjechali(a córka pojechała razem z mężem ) po nią,dzieciak w > rócił z wymalowanymi na czarno rzęsami,pomyślałam,że jednak nie szkodzi,że nie > pomaga przy wnuczce,ciekawe co jeszcze by wymyśliła.... 3. Dziecko pewnie szczęśliwe? Patrz punkt 2. Może na te paznokcie za parę lat to wnuczka z babcią pójdzie jednak? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: No i co? 27.12.12, 09:34 święte słowa, mimi a z dzieckiem jest tak, IMHO, że potrzebne mu są różne doświadczenia i emocje, kontakt z różnymi ludźmi a Kkalipso nie potrafi tego zrozumieć, straszne jest mieć taką jedynie słuszną wizję świata... cięgle trzeba wszystko i wszystkich kontrolować i oceniać, PS. A trzylatka z pomalowanym rzęsami podoba mi się bardziej niż trzylatka w czarnej sukience- taką se wizję mam. A jakby babcia jej paznokcie nie daj Boże pomalowała albo popsikała perfumami, to wkroczyłabyś z kałachem, jak sądzę Jak świat światem, takie małe laleczki mazały się kosmetykami (legalnie lub nie- myśmy z koleżankami w czasach komuny rozwaliły mamie cienie i puder z Pewexu- było gorrąco!). I o co tyle krzyku? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 24.12.12, 01:16 kkalipso napisała: Wczoraj dzwoni i kulturalnie pyta czy może przyjść z "przyjacielem",p > owiem szczerze ,że zamurowało mnie To akurat dobrze o tesciowej swiadczy, ze zapytala. Ja bym byla raczej zaskoczona, gdyby przyszli we dwoje, bez wczesniejszego uprzedzenia mnie, na zasadzie postawienia mnie przed faktem. Nie wiem ,co zrobić-nie mam dużego salonu,stół na 6 osób ,maluchy będą latać i skakać,przy OBCYM reszta może być spięta. Moze to wcale nie o OBCEGO chodzi, a problemem jest tesciowa, ktora nagle zaskoczyla Cie tym, ze mimo, ze dotychczas strzegla swojego zycia osobistego, teraz zachowuje sie inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 24.12.12, 02:22 aleksandra1977 napisała: . > > Moze to wcale nie o OBCEGO chodzi, a problemem jest tesciowa, ktora nagle zask > oczyla Cie tym, ze mimo, ze dotychczas strzegla swojego zycia osobistego, teraz > zachowuje sie inaczej? Haha,zachowuje sie inaczej bo pewnie hajtac sie z nim bedzie i postanowila przedstawic pana rodzinie. Kkalipso przyszlo ci to do glowy czy nie pomyslalas,ze to zwiastun wesela moze byc? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 25.12.12, 06:48 Ciekawe, czy zaproszą Kalipso? Może samego męża i córkę? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 25.12.12, 14:21 jowita771 napisał: > Ciekawe, czy zaproszą Kalipso? Może samego męża i córkę? Jeszcze o rady popytają ,teściowa zawsze chwali moje pomysły... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Teściowa i jej wigilijna prośba..? 25.12.12, 14:19 E tam Jolka -wczoraj ją podpytałam trochę co i jak z panem .Nic twierdzi,że to tylko przyjaciel,a mnie to w sumie obojętne. Zaprosiłam ich na kawę może przyjdą Odpowiedz Link Zgłoś