chipsi
14.12.12, 11:43
Czytając wątek o przyjaźniach damsko męskich mam wrażenie że to określenie jest nadużywane i mylenie z bliską znajomością. A już jak słyszę "mam wielu przyjaciół" to mi słabo. Rozumiem że wielu to dziesiątki osób którym się zwierzamy ze wszystkiego? Toż to już nie przyjaźń a ekshibicjonizm. I jaki ma sens powierzanie tajemnicy wielu osobom? Poświęcić się wszystkim też raczej trudno.