Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK

14.12.12, 11:56
Jestem na etapie wysokiego zainteresowania tematem przedszkola. Tak sobie czytam wypowiedzi na Matkach Polkach:

forum.gazeta.pl/forum/w,37418,141084308,141084308,Kupa_w_szkole_.html
zakaz przytulania placzącego dziecka (bo molestowanie)
zakaz podcierania i zmiany bielizny
zakaz dzielenia się przyniesionym śniadaniem
zezwolenie rodzicow na smarowanie kremem z filtrem UV
w szkole mojego dziecka nie można zostawić płaczącego malucha. Rodzic ma siedzieć w przedszkolu dopóki dzieciak się nie przyzwyczai i przestanie płakać przy rozstaniu
Jak jest teraz w Polsce?
    • najma78 Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 13:01
      sueellen napisała:
      Odpowiedz jest jasna w Pl sa super swietne przedszkola w uk koszmar jak zreszta w wiekszosci spraw wink

      Pracuje w pzedszkolu w szkole podstawowej w uk, dzieci w wieku 3-4.5 roku:

      > zakaz przytulania placzącego dziecka (bo molestowanie) - bzdura, ale bez przesady, dzieci przytulane albo nad ktorymi zbytnio sie uzala placza i przezywaja jeszcze bardziej dlatego nalezy im pomoc ale zajc czyms a nie rozczulac sie zbytnio nad stluczonym kolanem. Oczywiscie inaczej to wyglada w przedszkolach zwyklych z dziecmi mlodszymi, gdzie cuddling sie jal najbardziej stousuje


      > zakaz podcierania i zmiany bielizny - kolejna bzdura, dzieci w wieku 3+powinny podcierac sie same to nie jest umiejetnosc przekraczajaca ich mozliwosci rozwojowe, problem polega na tym, ze niestety wielu todzicow robi za dzieci wszystko. Bielizne zasikana czy brudna jak najbardziej sie zmienia, prosimy rodzicow aby dzieci mialy zapasowe majtki, rajstopy, spodnie. Mamy tez skrzynke w ktorej sa takie rzeczy na wypadek.

      > zakaz dzielenia się przyniesionym śniadaniem - to chyba logiczne, niektore dzieci moga byc uczulone. Jaki cel ma dzielenie sie przyniesionym sniadaniem? W naszym przedszkolu dzieci nie jedza sniadan ani nie przynosza jedzenia, sa darnowe mleko, woda, owoce i warzywa. W szkole dzieci moga zjesc sniadanie w breakfast club jesli szkola prowadzi, w porze lunchu jedza obiad ze szolnej kuvhni lub to co przyniosa z domu.

      > zezwolenie rodzicow na smarowanie kremem z filtrem UV -nie wymagamy zezwolen, nikt tez mnoe o takie nie prosil, rodzice przynosza wlasne kremy z uv.
      Mamy za to duzo czapek chroniacyvh od slonca i zakladamy tym zieciom ktore nie maja wlasnyvh.

      > w szkole mojego dziecka nie można zostawić płaczącego malucha. Rodzic ma siedzi
      > eć w przedszkolu

      Nie st
      > ozstaniu
      Nie stosujemy takiej praktyki, nie spotkalam sie z czyms takim w.przedszkolu wlasnyvh dzieci ani nie slyszalam od nikogo.
      • 18lipcowa3 Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 13:34
        najma78 napisała:

        > sueellen napisała:
        > Odpowiedz jest jasna w Pl sa super swietne przedszkola w uk koszmar jak zreszta
        > w wiekszosci spraw wink
        >
        > Pracuje w pzedszkolu w szkole podstawowej w uk, dzieci w wieku 3-4.5 roku:



        no oczywiscie, jakżeby inaczej
    • iwoniaw Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 13:08
      W polskim państwowym przedszkolu, do którego chodziły/chodzą moje dzieci nauczycielki jak najbardziej przytulają płaczków (zwłaszcza najmłodszych na początku roku), wycierają nosy i pupy, przebierają/pomagają się ubierać w razie potrzeby, smarują kremem, jeśli rodzice taki dostarczą ze stosowną prośbą. Płaczące maluchy jak najbardziej zostają (i płakać przestają najczęściej zanim matka zdąży do bramy głównej dotrzeć).

      Śniadaniami się nie dzielą, bo jest zakaz przynoszenia własnego jedzenia i picia (sanepid) - choć właśnie sobie uświadomiłam, że przepis ten nie jest przestrzegany w przypadku, gdy któreś dziecko przyniesie cukierki z okazji urodzin (pozwalają częstować i nawet próbki dla ew. sanepidu nie zachowują).
      • najma78 Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:09
        iwoniaw napisała:

        > W polskim państwowym przedszkolu, do którego chodziły/chodzą moje dzieci nauczy
        > cielki jak najbardziej przytulają płaczków (zwłaszcza najmłodszych na początku
        > roku), wycierają nosy i pupy, przebierają/pomagają się ubierać w razie potrzeby
        > , smarują kremem, jeśli rodzice taki dostarczą ze stosowną prośbą. Płaczące mal
        > uchy jak najbardziej zostają (i płakać przestają najczęściej zanim matka zdąży
        > do bramy głównej dotrzeć).

        Tiaaa, jednak wystaczy zerknac na forum albo zapytac znajomych, rodzine w pl zeby sie dowiedziec, ze wcale tak cudownie nie jest. Panie wycieraja noski, albo wieszaja kartki, ze dzieci z katarami maja do przedszkola nie przychodzic, podcieraja pupy z takim zaangazowaniem ze dzieci przychodza w brudnycj majtach do domu a niektore dostaja infekcji (watek o higienie na malym dziecku), na spacery od polowy wrzesnia do polowy kwietnia nie wychodza bo problem z pomoca w ubraniu sie dzieciom, wszak trza angazowac do pomocy nawet kucharki bo pani jedna w porywach dwie a grupa duza itd.
        >
        > Śniadaniami się nie dzielą, bo jest zakaz przynoszenia własnego jedzenia i pici
        > a (sanepid) - choć właśnie sobie uświadomiłam, że przepis ten nie jest przestrz
        > egany w przypadku, gdy któreś dziecko przyniesie cukierki z okazji urodzin (poz
        > walają częstować i nawet próbki dla ew. sanepidu nie zachowują).

        Jesli slodkosci nie sa produktem domowym to jaki sens probki zacbowywac? U nas nie mozna do przedszkola przynosic jako poczestunek z.okazji urodzin produktow wlasnej produkcji dpmowej i slusznie.
        >
        >
        >
        • gazeta_mi_placi Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:27
          Jedno proste pytanie - czy Twoje dzieci Najma chodziły (lub chodzą nie wiem w jakim są wieku) do polskiego przedszkola?
    • 18lipcowa3 Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 13:29
      No cóż, ja jestem bardzo zadowolona z mojego państowego przedszkola, moje koleżanki również. W UK- hmm no różnie to bywa.
      Panie dzieciaki przytulają, przebierają, podcierają. Sadzają sobie na kolanach jak maluch ma ochotę. Obiady są na miejscu, o kremie nic nie wiem , natomiast słuchają się w kwestii czapek wink)
      Płaczące maluchy zostawały jak najbardziej a rodzic miał szybko zniknąc z pola widzenia.
      Płacze były chyba u dzieci przez pierwsze 2-3 dni, pamiętam bo prowadziłam córkę na 8, gdzie przychodziła większość.

      >
      • hanalui Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 13:45
        18lipcowa3 napisała:

        > No cóż, ja jestem bardzo zadowolona z mojego państowego przedszkola, moje koleż
        > anki również. W UK- hmm no różnie to bywa.

        Tia....a w PL same zachwyty, zwlaszcze mnogosc watkow z hymnami pochwalnymi na tym i na sasiednich forach o tym swiadczy big_grin
        • najma78 Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:15
          hanalui napisała:

          > 18lipcowa3 napisała:
          >
          > Tia....a w PL same zachwyty, zwlaszcze mnogosc watkow z hymnami pochwalnymi na
          > tym i na sasiednich forach o tym swiadczy big_grin

          Tak, zaczynajac od braku spacerow, przez brak higieny, pomocy dzieciom, brak wystarczjacej ilosci opiekunow, brak mydla, papieru toal, przyborow, kiepskiej ofercie zajec, platnych zajeciach jak chociazby rytmika, na zasypanych cukrem posilkach konczac. Faktycznie cudnie jest, a jedna pani w panstwowym przedszkolu wprost doczekac sie nie moze aby wszystkie placzace utulic... Jakie sa standardy w.polskich panstwowych przedszkolach wiadomo, ale mozna zaprzeczac podajac przyklady jak to u moich dzieci...big_grin
          • 18lipcowa3 Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:22


            >
            > Tak, zaczynajac od braku spacerow, przez brak higieny, pomocy dzieciom, brak wy
            > starczjacej ilosci opiekunow, brak mydla, papieru toal, przyborow, kiepskiej of
            > ercie zajec, platnych zajeciach jak chociazby rytmika, na zasypanych cukrem pos
            > ilkach konczac.

            Boże skad te bzdury wytrzasnelas?
            Przewrazliwieni rodzice sa wszedzie.



            Faktycznie cudnie jest, a jedna pani w panstwowym przedszkolu w
            > prost doczekac sie nie moze aby wszystkie placzace utulic... Jakie sa standardy
            > w.polskich panstwowych przedszkolach wiadomo, ale mozna zaprzeczac podajac prz
            > yklady jak to u moich dzieci...big_grin

            Pojecia nie masz.
            Ale tak to jest, staramy sie sobie osłodzic lata na emigracji, krytykujac w pl wszystko, pojecia nie majac.

            Moje kolezanki strasznie narzekaja na przedszkola w UK.
            • guderianka Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:31
              Niestety nie bzdury. Wyprawka plastyczna + papier toaletowy, chusteczki higieniczne i nawilżające to standard. Przedszkole ma kasę tylko na papier szary. Na resztę kasy nie ma. Dla mnie to normalka podobnie jak to, że polska szkoła też nie ma kasy na monitory do komputerów, pomoce przyrodnicze, tablice -wszystko jest finansowane z RR. Posiłki-też uważam że momentami są przesadzone.
              I nie jestem przewrażliwionym rodzicem.
          • gazeta_mi_placi Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:24
            Patologie są wszędzie, w każdym jednym kraju, Twoim także smile
            Ciekawe tylko, że na ichnim forum jak założyłam wątek o niezbyt przyjemnym zdarzeniu (bez wulgaryzmów, z neutralnym stwierdzeniem do linka, że przykro, że tak się stało) które wydarzyło się niedawno w tym cudownym kraju (samobójstwo pielęgniarki) wątek wycięto nim choć jedna osoba zdołała się do niego wpisać.
            Jak widać emigrantki lubią zamykać oczy gdy chodzi o przykre zdarzenia i zjawiska społeczne które występują w ich obecnym kraju, za to uwielbiają szeroko otwierać oczy gdy jakaś przykra rzecz ma miejsce w Polsce.
    • guderianka Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:14
      Pewnie przedszkole nierówne przedszkolu
      Moje dziewczyny chodziły do tego samego publicznego. Jedyne na co mogłabym narzekać to posiłki-smaczne i lubiane przez dzieci ale np. tydzień slodki -w tygodniu w którym byl dzień dziecka to przesada, tak samo jako bigos dla 3 latków czy trzy dni pod rząd zupy lub dania strączkowe.
      Wychowawczynie-to zalezy od człowieka. Ja trafiłam na jedną dziunię na stażu, na starą stażowo wspaniałą nauczycielkę i w średnim wieku ale cud kobietę, która tuliła dzieci, dużo rozmawiala z rodzicami i wykazywała zainteresowanie. Typ osoby "tulącej do cyca"-dosłownie, bardzo ciepła osoba, dzieciaki ją obłapialy i ściskały. Były też panie krzyczące, faworyzujące, palące na zapleczu i leniwie. Cały przekrój-generalnie jednak nie mogę narzekać.
      p.s, Starsza jako dziecko niepełnosprawne miała panią woźną zatrudnioną na dodatkowe 1/6 etatu by pomagać córce w kwestiach samoobsługowych. Gdy corka za przeproszeniem narobiła w majtki (6latek)-ta bez mrugnięcia okiem ją myla i przebierała, była uprzejma, przyjazna i kochana. Bo to taki typ człowieka.
      • gazeta_mi_placi Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:30
        I Ty możesz się wypowiadać na temat polskich przedszkoli bo Twoje dzieci do nich chodziły, zaś Panie emigrantki (jak i ja zresztą) mogą znać polskie przedszkola tylko z teorii albo na zasadzie "mojej siostry koleżanki sąsiadka szwagierki teściowej która mieszka w Polsce mówiła....".
        No, chyba że wyemigrowały z dziećmi w wieku już szkolnym, ale z tego co kojarzę oprócz Rzepki to nie....
        • guderianka Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:32
          coś zdechnie w lesie, bo się z Tobą zgadzam suspicious
          czyżby czas gazeto na bliższą zażyłość suspicious
        • najma78 Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:43
          Ty gazeta za to nie wypowiadaj sie na tematy zwiazane z emigracja, zwlaszcza jesli chodzi o uk bo nie masz o nich bladego pojcia. Zjawiasz sie jak tylko pojawi sie watek traktujacy o tym i masz duzo do powiedzenia, tyle ze nie na temat niestetyuncertain
          • gazeta_mi_placi Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 15:02
            Ja nie mam pojęcia o przedszkolach brytyjskich i polskich, Ty nie masz pojęcia o przedszkolach polskich. Tyle w temacie.
            • hanalui Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 15:09
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Ja nie mam pojęcia o przedszkolach brytyjskich i polskich,

              TO co robisz w temacie o przedszkolach?
        • hanalui Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 15:05
          gazeta_mi_placi napisała:

          > I Ty możesz się wypowiadać na temat polskich przedszkoli bo Twoje dzieci do nic
          > h chodziły, zaś Panie emigrantki (jak i ja zresztą) mogą znać polskie przedszko
          > la tylko z teorii albo na zasadzie "mojej siostry koleżanki sąsiadka szwagierki
          > teściowej która mieszka w Polsce mówiła....".


          Alez to wlasnie zrobila lipcowa...na podstawie jakis tam kolezanek przewrazliwionych twierdzi ze roznie bywa.
          Czy jak ja powiem ze roznie bywa to juz zle?
        • edelstein Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 18:07
          Znowu zaczynasz?tongue_out raptem dwie emigrantki sie wypowiedzialy.Nie wiem jak jest w UK,nie wiem jak w Pl,wiem jak w De.Stanardy inne niz w obu tych panstwach.
      • olewka100procent Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:32
        3 latki przyprowadzane do przedszkola we wrześniu wiadomo często płaczą . Rodzic wtedy musi się pożegnać z dzieckiem i wyjść, bez rozczulania . mojej znajomej dziecko, dość specyficzne dostawało ataku histerii codziennie przez 3 miesiące gdy przyprowadzała je do przedszkola, serce jej się krajało, ale wychowawczyni powiedziała jej, że nie można rezygnować a jak chce sie litować nad dzieciakiem to będzie musiała zrezygnować z przedszkola , po 4 miesiącach dziecko przywykło
    • black_polly Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 14:53
      Nie wiem jak to jest w polskich przedszkolach, czy są lepsze czy gorsze. Moje dziecko chodzilo do przedszkola w UK na 3 godziny dziennie.Pan bylo 4 , w grupie 15 dzieci. Syn na początku bardzo płakał, wiec zostawałam z nim kilka razy. Tak samo płakało kilka angielskich dzieci i ich mamy tez zostawały. Młody był przytulany ale tez pani probowala go czyms zainteresowac zeby przestal płakac. Obiadów nie jedlli tylko bo tylko 3 godziny zajec, dostawali mleko, owoce lub warzywa. W toalecie sam sobie radził, nie wiem jak inne dzieci. Jedna dziewczynka nosiła pieluche wiec panie jej zmieniały w razie potrzeby. Krem do twarzy przynioslam sama bo syn ma egzeme, ale inne dzieci panie smarowały bez pytania.
    • olena.s Re: Przedszkole w Polsce vs przedszkole w UK 14.12.12, 18:36
      Teraz to nie wiem, ale parę lat temu w panstwowym przedszkolu głównie mi przeszkadzała dieta - z obowiązkowo słodkim podwieczorkiem,twierdzili, że rodzice ich do tego zmuszają.... Teren był ładny i raczej sporo dzieci wychodziły. Po początkowym wyciu dziecko przedszkole polubiło, najbardziej - leżakowanie, kiedy za oknem padał deszcz.
      A po paru miesiącach przedszkola wyjechaliśmy do Kataru i zonk - okazuje się, że dziecko mam na przedszkole za stare! Bo ktoś mający 4 lata z hakiem powinien iść do szkolnej zerówki/przedzerówki. Wot, siurpryza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja