Kobiety pijawki

15.12.12, 18:36
sorry ,że tak dosadnie, ale mam wśród znajomych kobiety,których najważniejszym osiągnięciem było zamążpójście,a następnie przyssanie się do małżonka jak w tytule... I żeby nie być złośliwą, jeżeli to decyzja obojga małżonków ok .Ale kiedy małżonek mówi wprost ,aby żona postarała się o pracę ,bo finansowo to jeszcze jakoś by było,ale znudzona pani (podczas, gdy pan zarabia na ich potrzeby) ima się różnych zajęć:a to ma misję do spełnienia i każdego wałęsającego się kotka czy pieska przygarnia do 2 pokojowego mieszkania ,otacza się gromadką małolatów bo jej się nudzi słowem masakra...znacie takie ?
    • m_incubo Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 18:37
      Tak, mnóstwo. Ale to nie mój problem.
    • panirogalik Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 19:48
      No ale to napisz już, czy chodzi ci o twoją teściową, siostrę mężunia czy żonę twojego braciszka?
    • joanna35 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 19:53
      To jasmile tyle, ze do czteropokojowego. No i kotki to mi sie tylko marzą, bo moje pieski mało tolerancyjne. Liczba dzieci też nie ta, ale poza tym wszystko się zgadzasmile
      • yenna_m Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 19:57
        to też o mnie
        ino mieszkanie ma 5 pokoi wink

        no i liczba dzieci nie ta
        • whiteczeremcha Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 21:51
          o dzieciach nic nie było tongue_out
          • yenna_m Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 21:53
            dwójka to zdecydowanie nie gromadka tongue_out
    • vesper_lynd_1 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 19:54

      to żeś se miejsce wybrała na żalewink
      • nutka07 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:12
        Prawda wink
    • volta2 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:00
      dobre zamążpójście to stategiczna decyzja i ja szczerze współczuję, że nie wszystkie umiały dobrze wybrać, i teraz zamiast cieszyć się życiem i misjami do spełniania zapieprzają w te mrozy i śnieżyce do roboty, jeszcze gdzieś po drodze dzieciarnię po świetlicach rozrzucając.

      a my się i wyśpimy i do szkoły sobie pójdziemy w/g planu a nie tego, co tam se mój szef ustalił.
      no rzeczywiście - można się wściec, że niektórzy tak dobrze nie mają, szczególnie te niektóre, co to mimo poganiania do roboty dalej żyją z ołókiem w ręku.


      w ramach uspokojenia cię, dodam, że ja osobiście żadnej misji do spełnienia nie mam, ot skaczę sobie do kina jak już dzieci do tej szkoły zawiozę, a potem miskę ryżu ugotuję rodzinie, a jak i to za dużo to byle jeszcze stolika zarezerwować nie zapomnieć, bo zostaniem bez obiadu.


      acha, panu mężu niespecjalnie to moje kino odpowiada, bo też by tak chciał, normalnie zazdrosny jestsmile
      • panirogalik Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:03
        dokładnie, dobre zamążpójście to podstawa.
        • whiteczeremcha Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 21:56
          problem w tym ,że mąż nie jest do końca świata i jeden dzień dłużejtongue_out
          • panirogalik Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 09:23
            yyyy
            no nikt nie jest nieśmiertelny. A w jakim kontekście to piszesz? Ze gdyby mąż odszedł to niepracująca żona nie poradzi sobie finansowo? A jakby pracowała za najniższą krajową lub trochę więcej to sobie poradzi? Albo ze jak nie pracuje 10 lat tylko prowadzi dom to potem nawet na zmywaku roboty nie znajdzie?
      • vesper_lynd_1 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:11

        ....tiaaa....i zgodnie z forumowym standardem dodaj jeszcze, że gdybyś została zmuszona- mimo strategicznie wybranego faceta- do zapieprzania w te mrozy- poradziałbyś sobie bez trudu, mimo aktywności w postaci spędzania czasu w kinie czy restauracji. Bez tego obraz tej bajeczki dla frustratek chodzących do pracy, jest niepełny jak dla mniewinkP
    • nutka07 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:11
      Sorry ale jak ten Twoj ofiara pijawki, nie umie zarobic na rodzine to mogl jej nie zakladac.
    • vesper_lynd_1 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:14

      Znam jedną...ale nawet ona w końcu musiała ruszyć się do pracy.
      • gryzelda71 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:42
        > Znam jedną...ale nawet ona w końcu musiała ruszyć się do pracy.

        Czyli jest sprawiedliwość,co za szczęście
    • ciezka_cholera Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 20:48
      whiteczeremcha napisała:

      (...),otacza się gromadką małol
      > atów bo jej się nudzi słowem masakra...znacie takie ?

      To ja poproszę o doprecyzowanie, czy rzeczone małolaty to młodociani kochankowie, czy dzieci, bo nie jestem pewna, czy się kwalifikuję.
      • volta2 Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 21:11
        to młodociani koc
        > hankowie, czy dzieci, bo nie jestem pewna, czy się kwalifikuję.

        o to to,
        mój pan mąnż dostaje regularne anonimy o ilości moich kochanków, ale anonimy o wieku nie informująsmile
      • whiteczeremcha Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 22:02
        to nastolatki płci obojga, które zamiast iść do szkoły ,dotrzymują pani towarzystwa...bo jej się nuuuuudzi tongue_out
    • kropkacom Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 21:59
      Powinnam kojarzyć? A tak z ciekawości, to brat ma problem, czy jakiś kolega z pracy? Które to misiowe łzy lądują na twoim ramieniu? big_grin
      • imasumak Re: Kobiety pijawki 15.12.12, 22:26
        Kolega z pracy, jak sądzę smile
        • majorat Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 08:47
          Żyj i daj żyć innym -nikt cię nie upoważniał do wydawania opinii
    • jagienka75 Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 09:51
      Jeśli dobrze kojarzę, to Ty chyba jeszcze mężatką nie jesteś?
      Uważaj, bo możesz jeszcze podzielić los znajomych i kto wie,czy nie będziesz równie mocno przyssana do swojego małżonka?
    • lilly_about Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 10:30
      No no chyba gorzej nie mogłaś trafić z tym postem, zrozumienia to tu nie uświadczysz, tu większość niepracujących to z miłosci do dzieci i domowego ogniska, bo gdyby musiały to by sobie poradziły z palcem w tyłku wink A ty tak bezczelnie, że pijawki....
      • notoczo Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 11:38
        no ja co prawda jeszcze pijawka nie jestem, ale JESZCZE robi roznice tongue_out teraz sobie 'leniuchyje' na macierzynskim i o zgrozo wkrotce mam plan owinac bluszczem mojego niemeza i poleciec ochoczo na wychowawczy ktory jak wiadomo jest cudnie bezplatny... na szczescie pan niemaz ma glowe na karku a nie dupe zamiast mozgu i potrafi utrzymac rodzine. wiele i tak nie stracimy bo wkladam jakies hmm 10% do domowego budzetu uncertain

        ps. nie zazdrosc, tylko daj zyc innym i zyj swoim zyciem
        • whiteczeremcha Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 11:44
          a potem lament na forum Samodzielna mama tongue_out
          • notoczo Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 11:46
            pisalam... slowo klucz: zazdrosc big_grin
      • whiteczeremcha Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 11:39
        no faktycznie takich pijawek jest sporo....uderz w stół, a nożyce się odezwą tongue_out
        • joanna35 Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 11:45
          A Ty bidulko założyłaś ten watek z myślą o rozpętaniu kolejnej jatki z e-matkami pracującymi w roli głównej i z fałszywą troską o przyszłość pijawek w momencie śierci żywiciela. Znowu nie wyszłotongue_out
        • triss_merigold6 Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 14:22
          A Ty ile masz dzieci i jak długo jesteś mężatką?
      • kropkacom Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 14:19
        Sorki, nie obczaiłam, ze to kolejny wątek o tych złych niepracujących i biednych zniewolonych misiach. Przepraszam...

        Autorka niech napisze w końcu o co konkretnie chodzi. Kogo chce uwolnić z ramion złej pijawki big_grin Napisze? Nie napisze.
    • mnb0 Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 13:34
      Ja siedze w domu bo mam male dzieci. Czy kazdy, kto nie podrzucil dziecka do zlobka gora w 4 miesiacu zycia kwalifikuje sie od razu do miana pijawki?
    • brak.polskich.liter Re: Kobiety pijawki 16.12.12, 15:07
      Slaby ten trolling. Grubo ponizej standardow trollerskich tego forum. Coz, nie od razu Krakow zbudowano, zas trening czyni miszcza, nieprawdaz.

      > ale znudzona pani (podczas, gdy pan zarabia na ich potrzeby) i
      > ma się różnych zajęć:a to ma misję do spełnienia i każdego wałęsającego się kot
      > ka czy pieska przygarnia do 2 pokojowego mieszkania ,

      Ale najwiekszych cierpien przysparza Ci fakt, ze inkryminowana znajoma nie pracuje zawodowo, to, ze skarzy sie na nude, to, ze opiekuje sie ona zwierzakami, czy to, ze jej mieszkanie ma tylko 2 pokoje (a powinno miec wiecej)?
    • iwoniaw No ba! :-D 16.12.12, 19:45
      Nie rozumiem tylko, dlaczego tak cię bulwersuje, że panie, których mężowie nie potrafią zarobić na rodzinę, nie garną się do zdejmowania tego jedynego obowiązku z barków misia? big_grin
      • whiteczeremcha Re: No ba! :-D 16.12.12, 21:44
        no faktycznie w XXI wieku jedynym celem kobiety jest zamążpójście i bycie kurą domową ,no ale widać takie ematek posłannictwo ...a mąż to tylko bankomat smile
        • notoczo Re: No ba! :-D 16.12.12, 22:33
          slabeeeeee...
        • iwoniaw Re: No ba! :-D 16.12.12, 22:38
          Ale jak to kurą domową? Wszak te wyzyskiwaczki twoich misiów to ponoć misje sobie za ich kasę realizują, a nie żadne kury domowe, więc może się zdecyduj big_grin
          • joanna35 Re: No ba! :-D 16.12.12, 22:41
            No dokładniesmile Pijawką mogę być, ale kurą domową - NIGDY tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja