whiteczeremcha
15.12.12, 18:36
sorry ,że tak dosadnie, ale mam wśród znajomych kobiety,których najważniejszym osiągnięciem było zamążpójście,a następnie przyssanie się do małżonka jak w tytule... I żeby nie być złośliwą, jeżeli to decyzja obojga małżonków ok .Ale kiedy małżonek mówi wprost ,aby żona postarała się o pracę ,bo finansowo to jeszcze jakoś by było,ale znudzona pani (podczas, gdy pan zarabia na ich potrzeby) ima się różnych zajęć:a to ma misję do spełnienia i każdego wałęsającego się kotka czy pieska przygarnia do 2 pokojowego mieszkania ,otacza się gromadką małolatów bo jej się nudzi słowem masakra...znacie takie ?