mukaza_83
15.12.12, 23:44
Od dziecka kiedy tylko pamiętam byłam wyzywana, poniżana, gnębiona, zawsze musiałam robić jak karze mam, nie było mowy o sprzeciwie, bo jak nie to wpadała w histerie. Groziła że się zabije, uciekała z domu... a wszystko przez to że ją nie szanuje. Trochę czasu minęło teraz jestem dorosłą matką dwójki dzieci, ostatnio mama zrobiła sceny furii u mnie w mieszkaniu, więc ją "wyrzuciła", chroniłam moje dzieci bo się wystraszyły krzyczącej i rzucającej przedmiotami babci. I wszystko wróciło znowu uciekła w środku nocy z domu, szantażuje mnie, że się zabije a wszystko przeze mnie bo jej nie szanuje, bo mam ją za nikogo. Znów wróciło poczucie winy że może wszystko przeze mnie, wróciła też niechęć do niej za te zniszczone lata dzieciństwa pod jej dyktando. Mam ochotę uciec na drugi koniec świata przed nią, nie mam pojęcia co robić nie mogę się od niej odizolować to niemożliwe mieszkamy w jednym budynku, mam dość chce walczyć o swoje życie i szczęście moich dzieci.