trudna relacja z matka

15.12.12, 23:44
Od dziecka kiedy tylko pamiętam byłam wyzywana, poniżana, gnębiona, zawsze musiałam robić jak karze mam, nie było mowy o sprzeciwie, bo jak nie to wpadała w histerie. Groziła że się zabije, uciekała z domu... a wszystko przez to że ją nie szanuje. Trochę czasu minęło teraz jestem dorosłą matką dwójki dzieci, ostatnio mama zrobiła sceny furii u mnie w mieszkaniu, więc ją "wyrzuciła", chroniłam moje dzieci bo się wystraszyły krzyczącej i rzucającej przedmiotami babci. I wszystko wróciło znowu uciekła w środku nocy z domu, szantażuje mnie, że się zabije a wszystko przeze mnie bo jej nie szanuje, bo mam ją za nikogo. Znów wróciło poczucie winy że może wszystko przeze mnie, wróciła też niechęć do niej za te zniszczone lata dzieciństwa pod jej dyktando. Mam ochotę uciec na drugi koniec świata przed nią, nie mam pojęcia co robić nie mogę się od niej odizolować to niemożliwe mieszkamy w jednym budynku, mam dość chce walczyć o swoje życie i szczęście moich dzieci.
    • azja_pl2 Re: trudna relacja z matka 15.12.12, 23:53
      Brzmi to fatalnie, nic dziwnego, ze masz dosc.
      Czy Twoja mama byla kiedykolwiek pod opieka psychiatry lub psychologa?
      Co spowodowalo jej ostatni wybuch furii?
      • mukaza_83 Re: trudna relacja z matka 15.12.12, 23:59
        Nigdy nie była, choć wielokrotnie próbowaliśmy ją namówić, ale ona nawet nie chce słyszeć o żadnym lekarzu. Zastanawiałam się nawet o jakimś przymusowym leczeniu ...?? Ostatnio telefon komórkowy źle rozłączyła i nabił spory rachunek, rozwalił go na oczach moich dzieci.
        • soczek_bez_gazu Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:00
          A dlaczego mieszkacie we wspólnym budynku?
          • mukaza_83 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:04
            Duży dom wybudowany dla dzieci, mam osobne piętro, ale zawsze to będzie ich dom i ich zasady.
            • lily-evans01 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:11
              Cóż, to dokładnie jest ICH dom, wybudowany zapewne za ich pieniądze. I tam będą panować ICH zasady, nawet najbardziej obłędne.
              Z doświadczenia powiem - przetnij pępowinę, wyprowadźcie się jak najszybciej.
              Zresztą prędzej czy później Twoja matka w ataku furii może stwierdzić, że ma prawo wyrzucić Cię ze swojego domu - i co zrobisz?
              Moja matka to histeryczka z zagraniami pod publikę, obrażalska, wrzaskliwa, poniżająca innych. O ile mogłam, odcięłam się od niej, co zresztą do dziś mi wypomina. Ale cisza i spokój we własnym mieszkaniu - bezcenne...
              • mukaza_83 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:17
                Dokładnie o tym samym marzę, już na studia chciałbym wyjechać usamodzielnić się ale nie pozwoliła mi. Teraz też o tym myślę ale nie mamy pieniędzy żeby wybudować własny dom, a w ten już sporo zainwestowałam, ale obawiam się że prędzej czy później tak to się właśnie skończ...
                • wiecznie-zapominam-login Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:25
                  do kosztów dodaj sobie jeszcze leczenie siebie i dzieci z nerwicy i żal twoich dzieci za dzieciństwo w atmosferze awantur, szantażu, poniżania.
                • lily-evans01 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:30
                  Kupa ludzi nie buduje sobie domów, lecz buduje mieszkania.
                  Nie pozwoliła, dobre sobie... Kobieto, tkwisz po uszy w g... . Tu nic się nie zmieni. Jestem takim właśnie dzieckiem, które przez dwadzieścia parę lat obserwowało różne spektakle matki - nie wyszło mi to na zdrowie, nie wyszło to też na zdrowie moim własnym relacjom z córką.
                  • lily-evans01 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:30
                    * tzn. miało być "kupuje mieszkania" oczywiście.
                    Albo nawet wynajmuje.
    • wiecznie-zapominam-login Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:03
      Nie daj się szantażować! To dorosła kobieta które odpowiada za swoje czyny, wg twojego opisu apodyktyczna i bardzo silna psychicznie ... nie bój się że sobie coś zrobi, nie zrobi a już tzw pokazówkę na pewno nie skutecznie.
      Dobrze że wyrzuciłaś ją za drzwi, dobrze że starasz się chronić swoje dzieci.
      Jak na tą obecną sytuację reagują inne dorosłe osoby np mąż, rodzeństwo, ojciec? Czy może przed innymi udaje kochającą stroskaną matkę?
      Nie powinnaś mieć poczucia winy, nie jesteś workiem na którym twoja matka ma prawo się wyżywać.!!
      • mukaza_83 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:10
        kiedyś jej pokazówka skończyła się tym, ze zamknęła się sama w domu i próbowała się zabić została w porę powstrzymana. Ojciec stoi za nią murem uważa że ona taka już jest narwana i trzeba jej ustąpić, tylko się pytam w imię czego ... świętego spokoju.
        • lily-evans01 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:13
          Czemu nie wyprowadzisz się do swojego mieszkania? Nawet wynajmowanego?
          Zniknie publiczność, znikną i popisy, i tyle.
          • mukaza_83 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:20
            poczucie winy i odpowiedzialności, że powinnam się nimi zająć
            • wiecznie-zapominam-login Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:23
              Uważasz że kobieta która trzęsie całą rodziną nie poradzi sobie po twojej wyprowadzce? Nie martw się jedyne co jej grozi to brak worka bokserskiego w twojej osobie.
            • lily-evans01 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:32
              A poczucia winy i odpowiedzialności wobec własnej rodziny to nie masz?
              Jak sama sobie nie zechcesz pomóc, to tutaj nikt Ci nie pomoże.
              Przy takim nastawieniu, jakie prezentujesz, dalsza dyskusja staje się bezprzedmiotowa.
            • wiecznie-zapominam-login Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:36
              Czy masz pracę, czy możesz liczyć na ojca dzieci (męża), w jakim wieku są dzieci (czy babcia się nimi "opiekuje")
              • mukaza_83 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:45
                3 razy tak, choć po ostatniej awanturze organizujemy się sami bez ich pomocy, co też zostało mi wygarnięte jako zarzut przeciw mnie.
                • wiecznie-zapominam-login Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 02:02
                  jeżeli będziesz jeszcze miała determinację do zaprzestania bycia ofiarą to powinniście się wyprowadzić, nie musicie kupować mieszkania wystarczy wynająć.

                  Po wielu latach jak będziesz miała pewność że wasze relacje się zmieniły a rodzice będą naprawdę potrzebować pomocy możecie przecież wrócić. (chociaż osobiście wątpię w diametralne zmiany bo jak teraz szantażuje samobójstwem to później będzie chorobami i "ostatnimi chwilami życia"

                  Czy matka zachowuje się podle i nerwowo wobec najbliższej rodziny a osoby które nie są od niej w żaden sposób zależne szanuje?
                  • mukaza_83 Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 08:37
                    Myślę, że najpierw muszę przejść jakąś terapie, bo dopiero teraz zdaję sobie sprawę jak bardzo byłam zmanipulowana i zdominowana przez nią jej szantażami, że ona już tutaj długo nie pożyje bo ją tak traktuje. Coż relacje z otoczeniem są poprawne, z rodzeństwem też do puki ktoś nie zacieśni relacji bo potem zawsze się o coś obrazi, jak tylko ktoś jej o coś zwróci uwagę. Prócz mnie nie ma nikogo zależnego, no ojciec, ale puki ktoś tańczy jak ona gra to jest ok.,
        • wiecznie-zapominam-login Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:20
          w jaki sposób próbowała się zabić? Jak ktoś chce się zabić to zrobi to tak żeby inni nie mogli go powstrzymać .
          Jak twój ojciec chce to znosić to jego sprawa, ty nie masz obowiązku, wręcz masz obowiązek zapewnić dzieciom spokojne dzieciństwo. Nagraj kiedyś te "występy gościnne " matki i na spokojnie przeanalizuj czy chcesz to dalej ciągnąć czy należy się wyprowadzić.
    • helufpi Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 00:19
      Brutalna prawda jest taka, że musisz się usamodzielnić. Nie warto być po trzydziestce zależnym od dysfunkcyjnego rodzica. Dorośnięcie boli, szczególnie na początku, ale potem się odcina kupony.
    • sarling Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 09:22
      Prawdopodobnie jesteśmy siostrami wink
      Ale na pewno nasze matki mają osobowość borderline, co w bliższym pożyciu okazuje się koszmarem.
      Poczucie winy - znam, znam, ale na szczęście ze wspomnień.
      Wyobraź sobie, że ta pani magiczny sposób nie jest Twoją matką - jak byś myślała o niej i jej zachowaniu? Tak, że jest zaburzona i pewnie nie bardzo chcesz się z taką osobą często zadawać.
      I teraz przestań mitologizować potężne słowa "moja mama" - ta kobieta, mogąc Cię kochać, szanować wybiera jazdę bez trzymanki. Jeśli zaczniesz się izolować ona nasili swoje szaleństwo (panicznie boi się odrzucenia), może wtedy znajdziesz siły i motywację, żeby faktycznie się wyprowadzić.
    • anoresk Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 09:53
      Podstawowa sprawa - musisz się wyprowadzić. Musisz , jeżeli chcesz w miarę normalnie żyć, jeśli twoje dzieci mają wychowywać się w spokoju.
      Mam podobną matkę , tyle że moja stosowała głównie przemoc fizyczną. Obecnie mieszkam z mężem i dzieckiem. Dwa razy dałam szansę mojej matce i zaprosiłam ją do mojego domu - skończyło się wyrzuceniem jej z domu. Za pierwszym razem przyjechała pierwszy raz zobaczyć wnuczkę ( młoda miała 3 miesiące) i zrobiła awanturę w środku nocy trwającą prawie 4 godziny...Nie przejmowała się dzieckiem śpiącym w pokoju obok. Za drugim razem zaatakowała mnie w przeddzień chrztu małej.
      Tylko widzisz - ja mogłam ją wywalić , bo była U MNIE. Nie pozwól matce niszczyć sobie życia.
      • babcia_kasi Re: trudna relacja z matka 16.12.12, 10:26
        mojedwieglowy.blogspot.com/2012/12/prasowka-dzieci-gorszego-bozka-cz-2.html------
        Wkleiłam Ci tekst o rodzicach narcystycznych, ale wszelkie "dewiacje" naszych rodziców skutkują podobnymi efektami końcowymi.
        Wg psychologii na pierwszym miejscu jest teraz Twoja relacja z mężem
        na drugim-dzieci
        na trzecim rodzice
        Ja mam juz ponad 67 lat, moja matka 94,musiałam ją umieścic poza swoim domem bo doszłam do ściany:samobójswo....
        Życzę Ci MOCY
        • aqua48 Chora relacja 16.12.12, 12:22
          Ratuj siebie i swoje dzieci przede wszystkim. Wyprowadź się jak najszybciej i uniezależnij od matki i jej awantur. Idź na terapię. I nie bój się, osoba, która rzuca telefonem i robi awantury, nie potrzebuje pomocy, obsługi itp. Poradzi sobie doskonale, zwłaszcza, że jeszcze jest ojciec, a w przypadku rzeczywiście ciężkiej choroby, czy zniedołężnienia rodziców będziesz zawsze mogła uzgodnić tę sprawę z innymi członkami Twojej rodziny i coś wspólnie zorganizujecie..
          Na razie jesteś owszem winna i zobowiązana - Swoim dzieciom zapewnić spokój.
          • marzeka1 Re: Chora relacja 16.12.12, 12:33
            NIC nie jest warte tego,że babcia niszczy zdrowie psychiczne dzieci i twoje; ty z kolei jesteś zbyt słaba, aby samej dać radę; masz wsparcie w mężu? Może razem coś wymyślicie.
            Bo na razie grasz w grę "tak, ale...": nie, nie trzeba wybudować domu, aby mieć gdzie mieszkać. Na dodatek twój ojciec toleruje chore jazdy chorej żony, chociaż ewidentnie wymaga ona pomocy psychiatrycznej.
            Ty siebie pozwalałaś niszczyć, dlatego mają to samo przezywać twoje dzieci?
            • wiecznie-zapominam-login leczenie przymusowe? 16.12.12, 14:21
              Tak z nieco innej strony patrząc na sprawę to czy osoba która często deklaruje chęć odebrania sobie życia wg prawa nie powinna być przymusowo leczona psychiatrycznie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja