Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko"

16.12.12, 09:33
Wykręciłyście się kiedykolwiek z czegoś na te argumenty?
Tak pytam, bo gadałyśmy z koleżankami o przygotowaniach do Świąt i tych różnych świątecznych wizytach i rewizytach. Dla kilku oczywiste było, że palcem nie kiwną, bo przecież a)jestem w ciąży i powiem, że się źle czuję, b)powiem, że dziecko jest chore i nie mogę przyjść.

Rany. Tak jak rozumiem poniekąd zwolnienie w ciąży, to wymigiwanie się od codzienności jest już kiepskie.
Ja to w ogóle trochę siłaczka jestem, bo ciąża mnie przed niczym nie zwalniała, a jakieś przesądy nie pozwalały mi zwalać na "chore dziecko".
Zastanawiam się czy zazdroszczę im tupetu czy złoszczę się na to. Dotyczy mnie to o tyle, że kilka razy w życiu znajomi coś/kogoś/nas olali z tego powodu - kto wie, może też zmyślonego.
Tak czy inaczej - bardzo mi się to nie spodobało.
    • wies-baden Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:40
      Ja z kolei obserwuję, że najlepszym pretekstem do odmowy jest "pies".
      • gazeta_mi_placi Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:18
        A to w pracy obowiązują też wolne dni "na chorego psa"? Myślałam, że tylko na dziecko, zdaje się do lat 14.
      • czarnaalineczka Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:42
        nie pretekstem tylko calkiem sensownym powodem
      • imasumak Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 17:49
        wies-baden napisała:

        Ja z kolei obserwuję, że najlepszym pretekstem do odmowy jest "pies".

        Akurat jest to bardzo racjonalna wymówka. Nie każdy ma ochotę gościć kogoś z psem, zwłaszcza jeśli jest to dłuższa wizyta. Czasem wręcz takiego psa nie da się zabrać - ja np nie wyobrażam sobie ładować się do kogoś z moim długowłosym owczarkiem niemieckim, który jest przyzwyczajony przebywać 100% czasu na zewnątrz. Już widzę te tumany kudłów po kontach u kogoś w domu/mieszkaniu.
    • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:43
      Na chore dziecko. Nie piszę w cudzysłowiu, bo mam syna z niepełnosprawnością sprzężoną i praktycznie od jego urodzenia znacznie ograniczyłam swój udział w imprezach rodzinnych, tzn. pamiętam o urodzinach/imieninach, ale omijam imprezy.
      • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:47
        Joanno, zrozumiałaś to o czym jest wątek?
        • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:52
          Ależ oczywiście, ze tak - widzisz, gdyby mi bardzo zależało na tych imprezach to zabrałabym dziecko i przemęczyłabym sie te dwie/trzy godziny chodząc za nim i pilnując, ale mnie się nie chce, więc wykorzystuję sytuację.
          • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:54
            Gdybym miała zdrowe dzieci to jako osoba przesądna bałabym się kusić los podając wymówkę na "chore dziecko'.
            • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:24
              No widzisz! O tym piszę smile
              • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:52
                Sarling, a inne wymówki Ci nie przeszkadzają? Ja np. nagminnie spotykam się z wymówką "taka zarobiona jestem" używaną przez ludzi, którzy pracowitością akurat nie grzesząsmile
                • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 12:01
                  Przeszkadza mi każde bezczelne kłamstwo. Te wymówki akurat mnie ruszyły, bo są najświeższe, a dotyczyły zadowolonych kobiet w ciąży i matek zdrowych dzieci.
                  Znowu będzie, że mierzę ludzi swoją miarą, ale ja nie używam wymówek raczej - albo stwierdzam, że jednak dam radę, albo mówię, że nie. Bo w sumie to nawet byłoby mi głupio kłamać.
                  • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 12:05
                    Wiesz co ja się też nie czuję komfortowo kiedy ściemniam, ale czasami wolałabym, żeby moja przyjaciólka wymyśliła jakieś wiarygodne kłamstewko, zamiast mówić, ze nie ma czasu, bo mąż, dzieci, dom. Cóż, ja też to wszystko mam na głowie, a czas dla niej potrafię znaleźć.
                    • pade Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 17:00
                      kiepska ta przyjaciółkasad
            • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 12:56
              joanna35 napisała:

              > Gdybym miała zdrowe dzieci to jako osoba przesądna bałabym się kusić los podają
              > c wymówkę na "chore dziecko'.


              Jezu bez przesady.
    • maggorlo Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:45
      Chciałabym mieć tyle wolnego czasu, żeby wymyślać wymówki na moją zajętość i tyle atrakcji towarzyskich do wyboru, by móc wśród nich przebierać smile
    • stuletnia_stokrotka Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:48
      no widzisz-ja przez całą ciążę miałam rwę kulszową i nawet w codziennych czynnościach nie mogłam uczestniczyć.miałam doskonałą wymówkę od wyjść wszelkich i ciekawe ile znajomych pomyślało,że wymyślam chorobę,żeby uniknąć spotkania tongue_out
      na chore dziecko-ale takie wymyślone nigdy nie "zwalałam",jakiś wewnętrzny sprzeciw zawsze miałam.
    • panirogalik Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:54
      pfffff

      Jakbym była w ciąży to wszystkie te wizyty nie dla przyjemności bym olała. I wszystko co zrobić trzeba tylko dlatego że wypada. A jakby mnie kto zwrócił uwagę mocno, oj mocno by pożałował. Ciąża to jest tabu w każdej kulturze o jakiej słyszałam, tylko na ematce to żaden stan wyjątkowy.

      "Ja to w ogóle trochę siłaczka jestem"

      Dla mnie to ty raczej taka grzeczna, bez własnego zdania dziunia jesteś.
      • duzeq Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 21:58
        Ciąża to jest tabu w każdej kulturze o jakiej sł
        > yszałam, tylko na ematce to żaden stan wyjątkowy.

        Ciaza to tabu w kazdej kulturze o jakiej slyszalas...? A o slownikach wyrazow obcych tez slyszalas ?
        • kiddy Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 18.12.12, 11:51
          Ty na pewno nie słyszałaś. Tabu może oznaczać także coś świętego, nietykalnego.
    • easyblue Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:55
      Jeżeli w ciazy cały czas czułaś się na siłach by biegać z wizytami i w rewizytach, to podziwiamsmile
      Ja miałam ochotę na zdychanie i tyle. Zresztą to zależy nie tylko od samopoczucia fizycznego, ale przede wszystkim psychicznego.

      > Zastanawiam się czy zazdroszczę im tupetu czy złoszczę się na to
      Zazdrościsz, że robią co chcą. Tobie się wydaje, że trzeba to i tamto, a one mają gdzieś konwenanse. Oceniasz ich przez swój pryzmat, a to nie zawsze działa. Może gdyby owe osoby wiedziały, że mogą zwyczajnie Ci powiedzieć "nie mam sił ani ochoty na odwiedziny" , nie musiały by kląmać. A tak słyszą od Ciebie, ze Cię ciąża nie zwalniała od tego czy tamtego i wolą skłamać niż narazić się na komentarze o lenistwie i braku chciejstwa.
      • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:01
        > Zazdrościsz, że robią co chcą. Tobie się wydaje, że trzeba to i tamto, a one ma
        > ją gdzieś konwenanse.

        Najprawdopodobniej tak. Ciągle pracuję na tym cholernym wywieraniem presji na samą siebie.

        > Może gdyby owe osoby wiedziały, że mogą zwyczajnie Ci powiedzieć "nie mam sił a
        > ni ochoty na odwiedziny" , nie musiały by kląmać.

        Wiesz, wątek zaczęłam od zwierzeń koleżanek, które kłamią innym. A akurat mi można powiedzieć wprost, jeszcze nigdy na nikogo się nie obraziłam. Myślę, że to bardziej automatycznie u drugiej strony działa. Ludzie na ogół nie mówią sobie wprost.
        • easyblue Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 17.12.12, 21:50
          No ja tchórz jestem i generalnie wolę powiedziec coś znośniejszego dla uchauncertain Ale w 99,9% jest po prostu tak, że prawda jest najlepszym wyjściem. Poza tym każdy mnie zna i wie, ze np. nie lubię imprez i spędów więc patrzą na moje dziwactwa przez palcesmile
    • guderianka Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 09:57
      Raczej korzystałam ze stanu blogosławionego tudzież choroby dziecka-nie robiłam nic, co mi przynisło by trudność a mógł zrobić Mąż bez trudności. Np. rok temu byłam ok 12 tyg ciązy i to on stał w godzinnej kolejce za karpiem wink
      • kanna Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 22:56
        Dla mnie durne jest marnowanie h, żeby kupić karpia... uncertain
        • guderianka Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 18.12.12, 09:21
          dla mnie tez wink
          niestety mama karpia jada
          przeciez nie powiem ze w te swieta nie zje bo szkoda mi było 1 h
    • ginger.ale Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:02
      Nie stosowałam tej wymówki, w imprezach uczestniczyłam,w przypadku prac domowych etc to raczej otoczenie samo mnie zewsząd atakowało tekstami zostaw/nie rób/ nie możesz, bo jesteś w ciąży.. Czyli np. w 8 m-cu chodzic do pracy i normalnie tam funkcjonowac mogłam, ale rozładowac zmywarki czy broń Boże poodkurzac już nie (chyba, że byłam sama w domu hehe). Inna spawa, że choc ciążę znosiłam dobrze, to upały były nieziemskie i po powrocie do domu miło się leżało pod wentylatorem wink

      Przypomniało mi się jak w końcówce ciąży byłam u rodziców (mam swój pokój, nie jestem traktowana jak gośc, jak przyjeżdzam sprzątam, prasuję, wieszam firanki, przygotowuję z mamą potrawy na święta, obsługuję gosci etc) i kręciłam się po poddaszu, nagle wpada mój ojciec i z przerażeniem: CO ROBISZ?! mówię, że tak sobie łażę, a on: no, bo już myślałem, że CHCESZ ODKURZAC!
      • drzewachmuryziemia Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:14
        cholera, czemu mi nikt nie powie, ze mam nie rozładowywać zmywarki albo nie odkurzac - w 9 jestemwink)) ale juz w drugiej, to moze juz to nie robi takiego wrażenia
        • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 12:59
          drzewachmuryziemia napisała:

          > cholera, czemu mi nikt nie powie, ze mam nie rozładowywać zmywarki albo nie od
          > kurzac - w 9 jestemwink)) ale juz w drugiej, to moze juz to nie robi takiego wraż
          > enia



          Ja tam rozładowuję i odkurzam jak jestem sama. Jak jest ktoś kto może to zrobić to udaję wielce zmęczoną. Działa.
          • drzewachmuryziemia Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 19:44
            nie no, jak ja poproszę, to przeciez problemu nie ma, ale zeby tak ktos powiedział z przestrachem: ale co ty robisz? chyba nie wyciągasz naczyn? to sie nie zdarzawink
    • ciociacesia wyczuwam lekka paranoje 16.12.12, 10:04
      wydaje ci sie ze wszyscy naokolo cie oszukuja na ciaze i chore dziecko bo ty jestes heroiną?
    • triss_merigold6 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:04
      Korzystałam o tyle, że olewałam aktywności na które kompletnie nie miałam ochoty, bo wymagałyby ode mnie jakiegoś większego wysiłku.
      Nie czuję się z tym źle.
    • beataj1 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:10
      Oczywiście że korzystałam i to wielokrotnie. Miałam wymówki na ciążę, na dziecko, na mojego globusa czy też na chorobę matki (oczywiście wymyśloną). Często wykorzystywałam też jakąś alergie choć nigdy w życiu nie miałam nawet pół uczulenia na cokolwiek.

      Jeśli nie mam ochoty na jakąś czynność i mogę się z niej wykręcić bez strat w ludziach to to po prostu robię. Nie widzę sensu zamęczania się takimi czynnościami skoro mogę zamiast tego spędzić przyjemnie czas. Jedynym wyjątkiem są wizyty u teściowej - nie lubie ale jeżdżę. Bo robię to dla jakości związku. Choć i tak bardzo często się wykręcam. Czyli chłop niech sobie jeździ tak często jak chce ale niech mnie w to nie miesza. W drugą stronę też nie wymagam - nie ma ochoty na spotkanie z moją rodziną - git. Mówi i jadę sama. Albo też zostaje w domu z nim.Ale my jestesmy raczej osobami nie mającymi potrzeby utrzymywania rozległych kontaktów towarzyskich. Mamy małą grupę bliskich osób z którymi mamy bardzo bliski kontakt. Reszta jest obojętna nam.

      Zawsze dziwiły mnie osoby które cierpią w milczeniu i robią takie rzeczy bo wypada. Co im to daje? Satysfakcje?
      • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:13
        Jeśli nie mam ochoty na jakąś czynność i mogę się z niej wykręcić bez strat w ludziach to to po prostu robię
        Boisz się, ze gdybyś powiedziała prawdę straciłabyś w oczach znajomych/rodziny?
        • drzewachmuryziemia Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:14
          niektórzy mogliby nie zrozumiec i czuc sie zranieni, nie kazdemu mozna prawde niestety powiedziec
          • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:16
            I tylko i wyłacznie z troski o uczucia innych nie z tchórzostwawink
            • drzewachmuryziemia Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 12:34
              tak, wyobraź sobie, ze tak, aurat odwagi mi nie brakuje i mam problem odwrotny, musze sie czasami nieźle hamować
              • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:43
                Ależ ja Cię wcale nie rozliczam. Sama mam ten problem - z brakiem odwagi i asertywności, już pisałam w innych postach, nie chcę się powtarzać.
                • drzewachmuryziemia Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 19:45
                  aha, rozumiem, nie czytałamsmile
        • beataj1 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:32
          Nie jestem wyznawczynią mówienia prawdy "bez względu na cenę". Nie widzę sensu w robieniu komuś przykrości tylko po to bym sama czuła się prawdomówna i uczciwa. I wcale nie mam potrzeby by inni mówili mi zawsze prawdę.

          Jeśli mogę się wykręcić po angielsku jakąś wymówką to po co mam komuś walić prawdą między oczy w stylu - nie przyjdę bo mi się nie chce a w dodatku macie jakieś wydziwione niedobre wegetariańskie jedzenie (przykład świeży z mojego życia). Powiedziałam że córka chora i wszyscy szczęśliwi.

          Jak spotykam takich chętnych do mówienia prawdy zawsze i wszędzie przypomina mi się pani Linde z Ani z zielonego wzgórza - czyli - sama komuś prawdę wywalę bo taka szczera jestem ale jak ktoś mi to już nie jest tak miło.

          Ja wolę obopólne zakłamanie.
          • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:44
            Ja wolałabym być bardziej asertywna. Byłam wychowywana na grzeczną dziewczynkę i, oczywiście, nikt nie nauczył mnie jak grzecznie/taktownie i zgodnie z prawdą odmawiać- należało się poświęcać dla dobra innych, a żeby samemu nie stracić w ich oczach - klamać(tego nikt mi nie mowił, ale dzieci wychowuje się przykłademwink W takich, powiedzmy, niewinnych sytuacjach, też chyba wolę obopólne zakłamanie.
    • mirmunn Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:10
      ja raczej mówię wprost: mam inne plany, nie dam rady (towarzyskie sytuacje), jestem zmęczona, nie mam takiej potrzeby (prace różne)itd, niezależnie od ciąży lub nie-ciążysmile
    • drzewachmuryziemia Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:10
      chrońcie mnie przed siłaczkami
    • mancipi Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:10
      ja skorzystałam raz-bedac w 8/9 m-cu odmówiłam udziału w panieńskim przyszłej szwagierki męża. pomijając ze prawie nikogo tam nie znałam to stwierdziłam ze 150 zł składkowego za impreze z której nie skorzystam to troche za duzo. powiedziałam ze chce dotrwac w dwupaku do wesela smile
      • gazeta_mi_placi Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:12
        Dobrze zrobiłaś, jeszcze byłby tam jakiś striptizer i na jego widok by Ci wody odeszły...
        Kobiety w tak zaawansowanej ciąży nie mogą się podniecać big_grin
        • wioskowy_glupek Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:24
          Zauważyłam, że dziecko to w ogóle dobry temat do wymówek, szczególnie w pracy.
          Mam miękkie serce więc kumpela to wykorzystuje przy każdym wolnym. A to mikołaj, a to impreza szkolna i dziecku będzie przykro jak nie przyjdzie, a to przedstawienie.

          Przecież wie, że tego nie sprawdzę wink Ale w sumie to mały pikuś big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:46
            Możesz sprawdzić, często na stronie danej szkoły, jest info o planowanych imprezach.
          • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:02
            A to mikołaj
            > , a to impreza szkolna i dziecku będzie przykro jak nie przyjdzie, a to przedst
            > awienie.
            >
            > Przecież wie, że tego nie sprawdzę wink Ale w sumie to mały pikuś big_grin




            O jezu chryste. A w głębokim poważaniu mam każdą bezdzietną albo starą pannę z chorym kotem lub psem kiedy moje dziecko ma przedstawienie. No - nie ma opcji żeby mnie tam nie było. Będę- KAZDYM KOSZTEM.
            • gazeta_mi_placi Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:35
              Jeżeli przedstawienie jest poza godzinami pracy to oczywistość. Jeżeli zaś nie nikt nie ma obowiązku (bezdzietny, inny dzietny) zostawać za Ciebie w pracy po godzinach aby skończyć Twoją robotę.
              A jeżeli już to robi to powinnaś być wdzięczna i zrewanżować się (przy innej okazji) tym samym.
              • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 15:22
                Jeżeli zaś nie
                > nikt nie ma obowiązku (bezdzietny, inny dzietny) zostawać za Ciebie w pracy po
                > godzinach aby skończyć Twoją robotę.

                Obowiązku nie ma, natomiast dzieje się tak, że ja wychodzę i już. Zazwyczaj pracę tak organizuję że nikt za mnie nic robic nie musi bo tak mogę sobie to rozplanować, albo ew odrobić.
                Nie ma jednak opcji, żebym opuściła coś tak ważnego bo bezdzietna koleżanka bedzie musiała zrobić cos za mnie.


                > A jeżeli już to robi to powinnaś być wdzięczna i zrewanżować się (przy innej ok
                > azji) tym samym.


                A to jasne, nie ma problemu.
                • wioskowy_glupek Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 23:30
                  Wyjść to ty sobie możesz dziecinko jak Cię szef puści z pracy. A ja mam taką specyfikę, że albo jedna albo druga musi być, więc jak bym się nie zgodziła to byś sobie to przedstawienie na video obejrzała co najwyżej, misiaczku...
                  • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 17.12.12, 08:48
                    wioskowy_glupek napisała:

                    > Wyjść to ty sobie możesz dziecinko jak Cię szef puści z pracy. A ja mam taką sp
                    > ecyfikę, że albo jedna albo druga musi być, więc jak bym się nie zgodziła to by
                    > ś sobie to przedstawienie na video obejrzała co najwyżej, misiaczku...


                    Dziubulku głupiutki, co ty podskakujesz? Zły szef wkurzył i sie wyżywasz? U mnie szef ZAWSZE puszcza, firma prorodzinna, zwłaszcza jak sie uprzedzi, a jak sie ma takie ''koleżanki'' jak TY i sie wie z góry o tym to po prostu sie na cały dzien nie przychodzi albo udaje rozwolnienie i ucieka do domu. i wtedy kto ma gorzej? Ty dziubulku.
        • ledzeppelin3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:26
          Nie mam problemu z mówieniem, że nie mam ochoty, ale akurat przy czwórce małych dzieci przeważnie zawsze któreś smarcze albo robi zielone kupy. Jak się weźmie srającego na zielono dzieciaka w gości, to na ematce jest 450 postów że suka wredna złośliwie przywlokła dzieciaka i zaraziła dziecko szwagierki (i oburzenie na zabieranie zainfekowanego osobnikaw gromadę zdrowych akurat rozumiem)
          • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:35
            Mam dzieci i kiedy są chore, to są chore i mówię, że są chore.
            Bardziej chodzi mi o taką sytuację, kiedy wszystko ze wszystkimi jest ok, ale zamiast powiedzieć wprost - "dziękuję, mam inne plany" albo "chcę sobie poksiężniczkować w ciąży, w końcu to tylko kilka miesięcy w życiu" to takie ściemy, w obawie, żeby ktoś źle nie pomyślał.
            • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:48
              Dokladnie tak, bo rzadko którzy rodzice uczą dzieci jak mówić prawdę i jak ją przyjmować, a własny przykład widocznie nie jest specjalnie świetlany i godny naśladowania, choć łatwo się nim nasiąka.I nieszczęście gotowewink
    • inguszetia_2006 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:48
      Witam,
      Nie. Jestem przesądną poganką;-D Jak zbiję lusterko idę je zakopać kilometr od domu, jak czarny kot mi przebiegnie drogę, to idę naokoło. Jak ktoś jest zdrowy, to nie mówię o nim, że jest chory, bo się boję, że licho sprowadzę. I takie tam;-P
      Pzdr.
      Ing
      • czarnaalineczka Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:56
        >jak czarny kot mi przebiegnie drogę, to idę naokoło
        lol
    • princesswhitewolf Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:57
      Rany. Tak jak rozumiem poniekąd zwolnienie w ciąży, to wymigiwanie się od codzienności jest już kiepskie.
      Ja to w ogóle trochę siłaczka jestem, bo ciąża mnie przed niczym nie zwalniała, a jakieś przesądy nie pozwalały mi zwalać na "chore dziecko".



      .
      Zakladanie, ze kazdy sie czuje tak samo w ciazy jest zwyczajna IGNORANCJA. Sorry ale inaczej tego nie moge nazwac.
      Sa kobiety jakie leza plackiem polowe ciazy, albo ledwo laza, a sa takie jakie do ostatniego dnia szoruja podlogi i okna.

      Kazda ciaza jest INNA. Tak samo jak ludzie maja inny stan zdrowia w tym samym wieku i nie ma przykladania linijki.

      Przykladanie swojej miary do wszystkich to glupota.



    • princesswhitewolf Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 10:59
      Wykręciłyście się kiedykolwiek z czegoś na te argumenty?

      tak sarling. wlasnie wykrecilam sie z 2 imprez gwiazdkowych bo jestem w 34 tygodniu ciazy i ledwo laze ( rwa kulszowa) + ledwo dycham bo dziecko jest duze. Praktycznie musze siedziec i lezec i to siedzenie tez nie za dlugo.

      Malo tego nikt w calej rodzinie odleglej i bliskiej nie wpadlby na pomysl aby miec zal do mnie o to bo sa to normalni ludzie.
      • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:23
        Widzisz różnicę między "końcówka ciąży, ledwo łażę, ledwo dycham" a "a ja to powiem, że jestem w ciąży i tyle, hahaha" - bo ja tak.
        • princesswhitewolf Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:27
          rozumiem, ale sa kobiety jakie cala ciaze sie zle czuja. Mam kolezanke jaka wlasnie jest w 3 miesiacu i rzyga i spi.

          Ciezko powiedziec kto jak sie czuje... roznie bywa.

          nalezy uszanowac cudza wole nawet jesli jest cos tylko wymowka
        • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:03
          sarling napisała:

          > Widzisz różnicę między "końcówka ciąży, ledwo łażę, ledwo dycham" a "a ja to po
          > wiem, że jestem w ciąży i tyle, hahaha" - bo ja tak.


          Ja nie widzę żadnej.
    • alienka20 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:02
      Ja powiedziałam, że nie przylecę na święta BN właśnie ze względu na ciążę. To już trzeci trymestr i wolę nie ryzykować, choć teoretycznie nie ma przeciwwskazań. No ale przezorny zawsze ubezpieczony. Poza tym z lotniska dobre 12 h podróży w Polsce i nie uśmiecha mi się w takim ścisku pociągiem jechać.
      • wioskowy_glupek Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:17
        OMG widzę, że większość nie rozumie tekstu pisanego...

        Nie chodzi o sytuację, kiedy ktoś jest w ciąży i źle się czuje albo ma chore dziecko...
        Tylko o sytuację kiedy dziecko zdrowie, ciąża dobrze znoszona a ktoś używa tego jako wymówki...

        Naprawdę tak ciężko to zatrybić ?
        • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:28
          Widać ciężko tongue_out Też mnie to w tym wątku zastanowiło.
        • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:34
          Przyganiał kocioł garnkowi - czy tak trudno zrozumieć, ze chore dziecko nie musi być przeszkodą w życiu towarzyskim o ile chce się je miećtongue_out
          • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:05
            joanna35 napisała:

            > Przyganiał kocioł garnkowi - czy tak trudno zrozumieć, ze chore dziecko nie mus
            > i być przeszkodą w życiu towarzyskim o ile chce się je miećtongue_out


            A czy ty rozumiesz że to nie chodzi o przewlekle chore dziecko tylko raczej coś na zasadzie gila, rzygów albo anginy???????????
            • joanna35 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:42
              Słuchaj lipcowa Ty chyba nie masz chorego dziecka więc raczej nie wiesz o czym piszesz, prawda? To po co piszesz?
              • 18lipcowa3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 15:23
                joanna35 napisała:

                > Słuchaj lipcowa Ty chyba nie masz chorego dziecka więc raczej nie wiesz o czym
                > piszesz, prawda? To po co piszesz?


                Sie nakręcasz za mocno.
        • alienka20 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 15:43
          Ja mimo malych dolegliwosci ciazowych wole sie nie tluc samolotami i pociagami sama przez polowe Polski , zeby jeszcze dym z fajek wdychac i niestety rodzice nie umieja tego zrozumiec. Musialam sie wymowic czestymi wizytami lekarskimi a tak naprawde wynika to z troski o nasze zdrowie i bezpieczenstwo. Ostatnio musialam jak krowie na rowie tlumaczyc, ze nie pojade w powrotna podroz autobusem, gdzie przewiduja raptem jeden postoj a ja potrzebuje wiecej przystankow.
    • ladnyusmiech Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 11:41
      Myślę, że to jest mocno przesadzone co piszesz. Kobiety w ciąży często źle się czują - nie muszą symulować. Ciąża rzeczywiście nie zwalnia - fatalne samopoczucie/silne dolegliwości ciążowe/komplikacje już tak.
      Nie spotykam u koleżanek czy w pracy naciągania w tym kierunku. A ciężarne rozumiem bo dla mnie 1/2 ciąży jest trudna.
    • 18lipcowa3 najlepsze wymówki świata 16.12.12, 12:53
      To ciąża i chore dziecko albo w ogóle dziecko, a najlepiej małe albo jak jest ich więcej.
      Regularnie z tego korzystam , dzięki temu robię tylko co to chcę a nie to co muszę.
      Wszyscy koło mnie skaczą i jest super.
    • tosterowa Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 12:53
      Na "chore dziecko" czasem się migam, również od spotkań towarzyskich.
      • gazeta_mi_placi Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:37
        Przykro mi, że masz takich znajomych którym nie możesz zwyczajnie powiedzieć prawdy, że co prawda np. dziecko zdrowe, ale Ty jesteś zmęczona i nie masz ochoty.
        • tosterowa Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:56
          Wymówki też trzeba czasem urozmaicić ;P
        • franczii Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 19:45
          Znajomych mam sympatycznych ale nawet jak nie jestem zmeczona to nie zawsze mam ochote na towarzystwo niektorych z nich lub na sposob w jaki spedzic zamierzaja wieczor. Mam im to powiedziec wprost?
    • carmensitas Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 13:23
      Wymowki ciazowej uzywalam wielokrotnie. Bo tak mi pasilo. Nie czulam sie zle, ale pod koniec wygladalam jak wieloryb (podeszlam woda) i latwiej mi bylo powiedziec - zle sie czuje, niz jestem gruba i nie mam w co sie ubrac, pasi mi jedynie rozciagniety dres meza, a stopy mi sie nie mieszcza juz w buty. Poza tym sikam co 5 minut i jestem non stop glodna, a wy nie dajecie niczego sensownego wege. A ja jestem wege w ciazy i w tylku mam wasze komentarze, ze dzidzius musi miesko.

      Teraz uzywam non stop wymowki,ze dziecko chore. Bo faktycznie wiecznie chore.
    • czarnaalineczka Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 14:00
      a jest obowiazek bycia szczerym w takich pie...ch jak pojscie na obiadek ?
      • czar_bajry Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 16:33
        To bardzo wygodne wymówki jak mam taką ochotę to z nich korzystamtongue_out
      • princesswhitewolf Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 20:49
        dokladnie.
        Gdybym ja sie miala obrazac na kazda wymowke tego czy tamtego to chyba bym juz byla sklocona z calym swiatem. Sama odmawiam i mowie ze nie mam sily.
    • sarling Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 17:54
      Ja chyba sformułowałam temat zbyt skomplikowanie tongue_out
      Powtarzam więc pytanie:
      Czy zdarzyło się wam kłamać, używając jako argumentu ciążę lub dziecko?
      • ledzeppelin3 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 17:59
        Oczywiście, jak towarzystwo mocno obrażalskie a mnie zależało na pozorach (tak jest w przypadku jednego jedynego towarzystwa, gdzie muszę czasem grać małpę, bo mojemu chłopu zależy- jego rodzina). W przypadku przyjaciół, moich rodziców i brata- nie, bo po co.
      • czarnaalineczka Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 18:03
        nie bo nie mam dziecka
        musze sie bardziej wysilactongue_out
      • franczii Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 19:41
        Zdarzylo mi sie uzywac argumentu ciaza lub dziecko i to niejednokrotnie.
        Nie z rodzina, nie w przypadku swiat ale na wyjscia ze znajomymi owszem. Jak mi jakies wyjscie nie pasuje to "zwalam" na dzieci. Dziecko to wymowka doskonala, nikt nie podwazytongue_out Niekoniecznie to musi byc choroba dziecka. Chorob nigdy nie wymyslalam, tez jestem przesadna na tym punkcie.
      • triss_merigold6 Re: Wmówki "na ciążę" i "chore dziecko" 16.12.12, 20:31
        Zdarzyło oczywiście.
      • czar_bajry tak n/t 17.12.12, 23:23
Inne wątki na temat:
Pełna wersja