Jak wyglada u Was wigilia?

16.12.12, 23:00
Jak wyglada u Was Wigilia?
Jak spędzacie ten dzień?
A moze sa osoby które spędzają ten dzień niestandardowo?
    • mruwa9 szybko :-) 16.12.12, 23:19
      Nawet bardzo szybko. 12 potraw w zyciu nie zaserwuje, bo kto by je niby mial jesc? Zupa i drugie danie to az nadto, nie zwyklismy jadac dwudaniowych obiadow. Dzieciom spieszy sie pod choinke,do prezentow, wiec nikt nie celebruje wieczerzy nieskonczenie dlugo. Oplatek, wieczerza, prezenty, a dla nas- kawa, jakies makowki, moczka, pierniki. Potem kapiel i dzieci do lozek, ja na pasterke. Posprzatane.
      Gosci nie podejmujemy, sami nigdzie nie jezdzimy. Jestesmy sami w domu i jest ok.
    • jola-kotka Re: Jak wyglada u Was wigilia? 16.12.12, 23:21
      Zawsze odbywa sie w domu moich dziadkow w warszawie,zaczyna sie o 19,jest duza choinka,wielki zastawiony jedzeniem stol,duzo wina i innego alkoholu.
      22 osoby od pieciu lat zabieram na ta wigilje swoja tesciowa i brata mojego partnera wiec ja mam w ten dzien wszystkich ktorzy sa dla mnie wazni.
      Sa prezenty,gwar ogolnie milo i bardzo wesolo.
      Kocham momenty kiedy wymykamy sie do kuchni na fajki z kieliszkami wina w reku i te gadki o wszystkim i o niczym z ludzmi ktorych kocham a nie czesto widuje.
      Wigilia trwa do rana,potem wszyscy sie rozjezdzaja,do domow,hoteli bo jakos nikt nie spi u dziadkow nie chcac robic im dodatkowego klopotu.W pierwszy dzien swiat o 14 w tym samym miejscu i gronie co w wigilie spotykamy sie na obiedzie.
      A ja potem mam przerypane bo w nocy musze dotrzec do szczecina,zeby w drugi dzien swiat przyjac u siebie w domu znajomych i przyjaciol,to juz tradycja od kiedy mieszkam w szczecinie.
      Co roku tak samo wszystko o tej samej godzinie itd. i oby tak bylo jak najdluzej nie wiem co bedzie jak zabraknie mojej babci i dziadka bo ta druga babcia tez jest na tej wigili u siebie nigdy nie robi.
      • buuenos Re: Jak wyglada u Was wigilia? 16.12.12, 23:37
        Jola cudnie piszesz,tylko czemu nie wierze ani jednemu twoimi slowu??Przeidealizowane i przebajkowe to wszystko.smile
        • mruwa9 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 16.12.12, 23:48
          zwlaszcza, ze dziadkowie joli, pewnie w wieku 80+, pewnie bardzo ochoczo organizuja wigilie, a potem obiad, dla 22 ludzi. W tym tesciowej i szwagra joli, w gruncie rzeczy-obcych ludzi.
          • jola-kotka Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 00:42
            Zaraz ja jestem wnuczka mojej babci i dla niej nikt kogo ja kocham nie jest obcy,bo skoro te "obce"osoby sa teraz moja rodzina to jej tez.
          • imasumak Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 12:54
            Hmm, w mojej rodzinie gdy żył jeszcze dziadek, wigilie bywały i na 40+ osób - i owszem zabierałam też teściów i brata męża. Teraz raczej organizujemy się w podgrupach.
        • joanna35 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 16.12.12, 23:53
          Ale dlaczego jej nie wierzysz? Ja marzę o takiej Wigilii i świętach, ale wierzę, że są rodziny, w których "zwierzęta" przemawiają ludzkim głosem. Moja jest taaaka zwyczajna - do kolacji zasiadmy nie wcześniej niż o 17 nie poźniej niż o 19. Przeważnie jest nas sześcioro - ja i pięciu osobników płci męskiej w różnym wieku - właściwie gdyby nie moje wrodzone poczucie humoru to już to powinno mnie załamaćwink Łamiemy się opłatkiem i zasiadamy do stołu. Niestety, posiłek jemy przeważnie w milczeniu, przerywanym czasami komentarzami rzucanymi w stronę mojego syna - niejadka. Kiedyś mi to podnosiło ciśnienie, od paru lat mrugam do młodego, zeby się nie przejmował i jadł to co chce i ile chce. Po kolacji przystępujemy do najmilszej części wieczoru - rozpakowywania prezentów i tu magii świąt ulegają nawet mój brat i ojciec. Wprowadziłam zwyczaj, że po Wigilii sprzatają panowie czyli mąz i brat. Dalszą częśc wieczoru spędzamy wedle uznania - i razem i osobno. Staram się, zeby dla mnie ten wieczór kończył się Pasterką, zwłaszcza kiedy jestem w moich rodzinnych stronach, a lubię tam spędzać święta bo ożywają moje wspomnienia z czasów kiedy życie było o wiele prostszesmile
        • jola-kotka Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 00:20
          Ale co tu jest wyidealizowane,moi dziadkowie maja po 75 lat sa zdrowi,babcia co miesiac sama myje wszystkie okna i pierze firanki i je wiesza jak tego nie zrobi dopiero zaczyna byc chora.
          Maja troje dzieci,wszyscy mieszkaja w warszawie,kazdy cos zrobi lub kupi,przyniesie,maja wnuki ktore zalozyly wlasne rodziny takze tych osob jak wszyscy sie zbiora troche jest.
          Moja babcia twierdzi,ze do poki ona zyje swieta beda u niej bo ona jest matka i powinna wszystkich "zbierac"u siebie.
          Jesli chodzi o moja tesciowa to ona ma tylko dwoch synow,jej rodzice spedzaja swieta u jej brata zawsze od kiedy ja pamietam,poniewaz ja chce byc u swojej rodziny i jednoczesnie z partnerem zabieram jego najblizszych,moja babcia nigdy nikomu niczego nie odmowila i dla niej to nie problem te dwie osoby wiecej.
          Od kiedy pamietam tak wygladaly swieta w mojej rodzinie dla mnie to normalne. Nigdy nawet nie pytalam czy moge przywiezc matke i brata mojego faceta oznajmilam i tyle,wiem,ze kazdego przyjma.
          Ale ok,to zmyslone jest spedzam swieta w przytulku dla bezdomnych
      • gryzelda71 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 10:44
        nie wiem co bedzie jak zabraknie mojej babci i dziadka bo ta druga babcia tez
        > jest na tej wigili u siebie nigdy nie robi.

        Któraś z 21 osób urządzi u siebie.Postawi wielką choinkę,stół zastawi jedzeniem i alkoholem,może nawet to będziesz ty w Szczecinie.
    • aandzia43 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 00:00
      Uroczyście, acz sympatycznie. Boże Narodzenie nie jest tak celebrowane, choć w mięsne jadło obfitsze. Tradycyjne potrawy, 12 licząc z kompotem z suszu i chlebem. Dekoracje, świece, odrobina siana po lnianym obrusem.
      • roks30 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 00:07
        Wigilię spędzam z niemężem i synkiem u moich rodziców, jest jeszcze brat kawaler-singiel wink. Zawsze jest miło, rodzinnie i wesoło. No i zawsze musi być nieśmiertelna formułka mojego Taty:
        "dobry karp, nawet mułem nie śmierdzi' smile.
    • eliszka25 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 08:20
      nasza wigilia wyglada roznie, w zaleznosci od tego, czy spedzamy ja u tesciow czy u moich rodzicow. przed poludniem najczesciej wyglada to tak, ze wszyscy albo prawie wszyscy w domu siedza w kuchni, zeby szybko uporac sie z ostatnimi przygotowaniami. dla mnie to nie jest zadna kara, bo bardzo lubie ten gwar w kuchni i takie spotkanie rodzinne przy gotowaniu. u moich rodzicow zawsze tak bylo i to sa moje najfajniejsze wspomnienia z dziecinstwa, bo nawet tata uczestniczyl bardzo chetnie w tych przygotowaniach. a lepienie pierooiw z tata, to jednak co innego niz z mama smile. do wieczerzy wigilijnej siadamy jakos tak miedzy 17 i 18, w zaleznosci do tego, jak sie wyrobimy i siedzimy przy stole do czasu az bedzie pora isc na pasterke. na stole caly czas stoi jedzenie. nie to samo oczywiscie, bo na stol wjezdzaja raz dania cieple, raz zimne przekaski, raz ciasto. nie ma oczywiscie obowiazku jesc non stop, ale po prostu glupio siedziec przy pustym stole wink. popijamy sobie winko albo jakiegos grzanca czy inny likier, gadamy, gadamy, gadamy. uwielbiam to!

      u tesciow przed poludniem wyglada podobnie. z ta roznica, ze tesc do kuchni zaglada tylko po to, zeby cos zjesc. w gotowaniu nie pomaga nigdy. wczesniej to tesciowa siedziala w kuchni do upadlego sama i lepila znienawidzone przez siebie pierogi, bo dla tescia wigilia bez pierogow, to nie wigilia. ja wprowadzilam zwyczaj wspolnego gotowania, jaki panowal zawsze u moich rodzicow. teraz w kuchni siedzi cala nasza rodzinka i wspolnie z tesciowa robimy ostatnie przygotowania. atmosfera jest o wiele lepsza, bo tesciowa zamiast zaiwaniac z jezykiem na wierzchu smieje sie razem z nami. z kuchni nie jest wyganiany nikt, bez wzgledu na wiek i jak moj 3-latek chce lepic pierogi, to lepi. lubie to wspolne pichcenie i moja rodzinka tez.

      przy wigilijnym stole jest juz nieco inaczej. nie ma takiej wesolej biesiady, jak u moich rodzicow. kolacje trzeba zjesc szybko (nie mam pojecia na co sie spiesza, bo na pasterke nikt nie idzie). ciagle slysze "a posmakuj tego", "a mojego karpia w galarecie nikt nie je?", "a tego jeszcze nie jadlas" itd. oczywiscie nie tylko ja jestem tak "zachecana", ale wszyscy przy stole. nie lubie tego i juz. po max 2 godz. stol jest sprzatany do czysta i kazdy zasiada w swoim fotelu z gazeta i po wigilii. tego tez nie lubie.

      wigilie spedzamy naprzemiennie raz u moich rodzicow, raz u tesciow. w tym roku na swieta ciesze sie podwojnie, bo wigilia bedzie u moich rodzicow, ale to chyba normalne, ze najlepiej u mamy smile.
      • marzeka1 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 10:07
        Spokojnie, czyli inaczej niż w naszych domach rodzinnych, gdy była nerwówka.
        Z rana rozmrażam ryby, a potem je przyprawiam. Kończę ostatnie potrawy- tego dnia nie robię obiadu. Ubieramy się uroczyście, synowie pomagają przybrać/nakryć stół: ładna zastawa, sianko, opłatki, Biblia.
        Zanim siądziemy do kolacji:zapalamy, czytamy fragment Biblii, modlimy się za zmarłych moich i męża rodziców, są życzenia z opłatkiem i ... jemy. Potem są prezenty, śpiewamy kolędy, mąż gra na gitarze, więc wszystko jest na żywo- jeśli włączamy tv- to po to, by obejrzeć jakiś koncert świąteczny. O północy idziemy na pasterkę.
        • praleczka_live Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 10:25

          Nie będę powtarzać wszystkich zwyczajów, o których już pisałyście, bo u nas raczej jest standardowo. Dodam tylko, że zawsze rano w Wigilię, w momencie, kiedy trwają jeszcze ostatnie przygotowania czytamy lub oglądamy z dziećmi Opowieść Wigilijną Dickensa. Wprawia nas ona w bardzo świąteczny nastrój i nikomu się ta tradycja nie nudzismile

          Porady Babci Gertrudy
          • marzeka1 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 10:30
            O, przypomniałaś: "polujemy" też zawsze na którąś z wersji "Opowieści Wigilijnej"- w zeszłym roku na TVPKultura przypominali znakomity polski spektakl, oglądaliśmy też wersję musicalową.
            • carmita80 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 10:42
              U mnir wigilia jest symboliczna (w moim domu rodzinnym zawsze tak bylo) , krotka, troche bardziej specjalna kolacja niz zwykle. Robimy glownie ze wzgledu na meza bo on jest przywiazany do tej tradycji. Mamy zazwyczaj barszcz, pierogi z kapusta i grzybami (ja lubie a nie chce mi sie robic zbyt czesto wiec wigilia jest okazja) ryba np. dorsz lub pstrag ale w tym roku nie bedzie bo nikt niebma ochoty, bedzie za to danie z piersi kurczaka, wino. Po ogladamy zazwyczaj jakis film familijny o swietach a potem dzieci kapiel i spac. Dzieci przychodza jeszcze w.pidzamach aby zostawic pierniczki, marchewke i mleko kolo kominka. Nadtepnego dnia budza nas wczesnie i idziemy rozpakowywac prezenty. Swieta sie zaczynaja. Celebrujemy swiatecznym obiadem z miesem, salatkami, deserami ogolnie pyszne jedzenie i mile rozmowy, ze znajomymi czasem rodzina.
    • kocianna Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 10:57
      Nie pamiętam dwóch takich samych, odkąd wyszłam za mąż smile Ale zawsze, zawsze muszę nawrzeszczeć na męża (tradycja!) w poczuciu, że tylko mnie zależy... a przed Wieczerzą jeszcze najmłodszy czytający czyta Ewangelię, a nestor rodu składa życzenia rodzinie, która potem przełamuje się opłatkiem już bez życzeń indywidualnych. To jeśli jesteśmy u moich rodziców, bo w męża rodzinie jednak każdy każdemu coś życzy - i nie lubię tego. Przed ciastami są prezenty, potem spacer na Pasterkę - ale ja w tym roku nie dam rady, bo w moim odczuciu Pasterka będzie o 3 w nocy - dopiero w Wigilię przyjadę do domu z różnicą czasu...
    • grave_digger Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 11:53
      pierwsza - u mojej mamy. zaczyna się już o 16:00. prezenty. szał pał i takie tam.
      druga - o 18:00. na drugą moje dzieci idą do swojej rodziny od strony ojca. ja z mężem idziemy do jego rodziny.
      trzecia - o 20:00 ze znajomymi.
      ja trafię do domu, to już tylko leżeć pod choinką do końca świąt tongue_out

      w przyszłości zamierzam robić u nas w domu wigilię z mamą i teściową, szwagierką i szwagrem. ale póki co, każda (mama) ma na stanie chorą mamę (czyt. babcię), która z domu nie wychodzi. więc dlatego tak to wszystko wygląda.
    • beverly1985 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 12:11
      Umawiamy się u kogo w danym roku jest wigilia, dzielimy się potrawami i nie przemęczamy tongue_out
      Ludzi wypada róznie, raz 4 osoby a raz 12, więcej nie. No i jedna kolacja- nie robimy objazdówki po kilku wigiliach, bo rodziny mieszkaja bardzo daleko od siebie.

      18- kolacja
      19- juz po kolacji tongue_out idziemy do prezentów, kawa, herbata, wino
      22-23- właczamy kevina albo inny wigilijny hit
    • nabakier Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 13:00
      > Jak wyglada u Was Wigilia?
      > Jak spędzacie ten dzień?
      > A moze sa osoby które spędzają ten dzień niestandardowo?

      Tak- ja. Nie obchodzę wcale.
      • mruwa9 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 13:09
        Obchodzisz moze Chanuke? Tak z ciekawosci pytam...
        • nabakier Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 13:17
          Nie, jestem aświąteczna smile Religijnych, państwowych, kulturowych, prywatnych i jakich-tam-jeszcze.
          • mruwa9 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 15:12
            wlasnie moja dobra kolezanka, Zydowka, opowiadala ostatnio o konflikcie w rodzinie smile Sila rzeczy BN nie obchodza, ale najmlodsze dziecko sie zbiesilo, otoczone zewszad choinkami i mikolajami. I zapragnelo ozdob swiatecznych, choinek, swiecidelek i takich tam, ku wielkiemu sprzeciwowi rodziny, zwlaszcza starszego rodzenstwa.
            No i wypracowali kompromis: ozdoby zimowe, bez podtekstow stricte bozonarodzeniowych. jakas lampke, sniezynki, itd, smiali sie, ze postawia krasnala z gwiazda Dawida na szyi smile
            • nabakier Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 15:22
              Tyż ładnie smile
      • bloopsar Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 15:51
        > Tak- ja. Nie obchodzę wcale.

        O, to zupełnie tak jak my smile
        Jeśli już przesadnie zdołują nas wszechobecne zimno, ciemność i ponurość, to staramy się wyjechać w jakieś ciepłe miejsce, ale często po prostu zostajemy w domu i traktujemy ten dzień jak każdy inny. Niekoniecznie wolny, bo zdarzało się i 24.12 pracować, szczególnie po tym, jak współpracownicy wyczuli szanse na łatwą wymianę wink
        • nabakier Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 16:03
          Miło spotkać towarzyszy w doli smile
          U nas od czasu do czasu narty czy inne ciepłe kraje. A poza tym, to dzień jak każdy.

    • julita165 Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 16:30
      Ja bardzo tradycyjnie. I chociaż na co dzień tradycjonalistką nie jestem to taką wigilię lubię. Potem w święta to już różnie bywa, często właśnie wyjazdy na narty, ale wigilia tylko w domu, z tradycyjnymi potrawami, wielgachną żywą choinką, kolędami, prezentami, a jak są małe dzieci to i przebranym Mikołajem smile Tak to zawsze pamiętam z dzieciństwa i choć również tradycyjnie wigilę organizuje moja mama to jak kiedyś będę już musiała robić ją sama też tak będzie musiało być...normalnie to nie wiem jak pomidorową i naleśniki zrobić ale się na ten jeden dzień w roku zawezmę smile
      • maxivision Re: Jak wyglada u Was wigilia? 17.12.12, 17:25
        Wstaję o piątej. Ubieram się w dres i idę pobiegać. Siódma trzydzieści wracam. Prysznic, kawa, szykuję śniadanie dla męża i synka. Chwila przed komputerem. Troszkę po dziewiątej wstają moi panowie. Ścielenie łóżek, baraszkowanie zajmują czas do dziesiątej, piętnaście po. Potem śniadanie, rozmowy, zabawy, trochę tv. O pierwszej szykuję stroje na wieczór, czytam dziecku bajki, wygłupiamy się. Jest suuper. O piątej trzydzieści mąż z synem jadą na kolację do teściów i rodziny. Ja zostaję,szykuję sobie wspaniałą kąpiel ze świecami, koniecznie w łazience na piętrze. Po kąpieli rozpalam w kominku, otwieram sobie pierwszą butelkę wina i rozpoczynam maraton filmowy. Lody, trochę kawy, tort. O pierwszej w nocy wracają faceci. Mały już śpi, zasnął w foteliku. Przebieram go w piżamkę, zanoszę do pokoiku. Schodzę na dół, nalewam mężowi winka. Potem wpólnie oglądamy kawałek filmu.....potem....opuszczę zasłonę milczenia na to, co dzieje się potem. W każdym razie jest wspólny prysznic i bezsenność do świtu. Uwielbiam moją Wigilię....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja