Trzymajcie za mnie jutro kciuki, please...

12.07.04, 14:47
Jutro ok.13.30 bronię swojej pracy magisterskiej. Biorąc pod uwagę, że
niedługo już dziesięciolecie rozpoczęcia przeze mnie studiów, jest to pewien
wyczyn. Bliźniaki odesłane do babci,żeby nie oglądały mamy w stanie skrajnego
wyczerpania nerwowego, a ja marzę, żeby było już jutro , godzina 15.
Idę sobie zaparzyć meliski...
Pozdrawiam
Gosia - mama Maksia i Julka
    • jagasz Re: Trzymajcie za mnie jutro kciuki, please... 12.07.04, 14:57
      Gosia, trzymam kciuki.
      Pamiętam jak ja broniłam pracy: 7 m-c ciąży, jeden wielki strzęp nerwów. Ale
      udało się. Gosia pamiętaj, obrona pracy to podsumowanie całych 5 lat studiów,
      jeżeli masz dobrą pracę i jako -tako jesteś przygotowana do egzaminu to musi
      się udaćwink Zresztą powiem ci szczerze, że nigdy nie słyszałam o tym, aby ktoś
      nie obronił pracy (no chyba, że ktoś pracy nie pisał sam i nawet nie wie o co w
      niej chodzi).
      Gosia tutaj nerwy 100x przewyższają sam fakt obrony.
      Wszystko będzie OK, napisz jak zdasz!
      aga
    • katarzyna.br Re: Trzymajcie za mnie jutro kciuki, please... 12.07.04, 14:57
      Wszystkiego dobrego!!!!! Życzę Ci żebyś dostała piątkę. JA bardzo miło
      wspominam swoją obronę a było to 4 lata temu, też długo studiowałam - aż 7
      lat.Do tej pory nie odebrałam swojego dyplomu!!!!!!
      Strasznie się bałam - ale wszytsko poszło bardzo dobrze. Oczywiście jak zwykle
      trochę się wygłipiłam. Gadałam jak najęta a kiedy profesorowie powiedzieli że
      to już koniec i że mi dziękują to byłam bardo zdziwiona - jak to tak szybko,
      przecież miałam jeszcze tyle do powiedzenia! A oni na to że może później
      zawołają mnie na dodatkowe pytanie! Chyba byli zdziwieni taką nadgorliwą
      studentką. Było fajnie i trochę śmiesznie.

      Powodzenia
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Trzymajcie za mnie jutro kciuki, please... 12.07.04, 15:04
      Trzymamsmile. Rany, ja broniłam swojej pracy 5 lat temu! Szmat czasusad.
      Na pewno wszystko będzie dobrzesmile)).
      pozdrawiam
    • agusiakraj Re: Trzymajcie za mnie jutro kciuki, please... 12.07.04, 15:06
      Oj Kochana bedzie dobrze,trzymam kciuki z calej sily i powodzenia Ci zycze.
      Napisz koniecznie jak bylo.
      Pozdrawiam serdecznie Agnieszka z Michalkiem(18.02.2003r.)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5884462
    • maja151 Re: Trzymajcie za mnie jutro kciuki, please... 13.07.04, 09:50
      Powodzenia!!!!!Na pewno Ci się uda.Ja broniłam się w zeszłym roku-w 6 miesiący
      ciąży i nie było najgorzej.Wszyscy zdali, szczerze mówiąc nie słyszłam o kimś
      kto nie zdał obrony:o)))))).
    • kacha222 Re: Trzymajcie za mnie jutro kciuki, please... 13.07.04, 14:23
      DASZ MAMUSIA radę!!
      Ja się obroniłam 2.07.br - jest to super uczucie, troche nerwów!!
      mój synek ma 4 latak i teraz mu się wyrie pani magistrowa - do mnie

      TRZYMAM KCIUKI!!!

    • tynia3 Trzymam, obiecuję ;-) !!! (n/txt) 13.07.04, 15:52
      • malgosik Zdałam!!!! 14.07.04, 08:31
        no, więc, jak można było przypuszczać, zdałam, bo jak się mówi, wszyscy zdają,
        choć nie było, aż tak miło, jak się spodziewałam. Po pierwsze zamiast o 13.30,
        weszłam do sali dopiero ok.16.15 i to czekanie trochę mnie wykończyło nerwowo.
        Po drugie, niepotrzebnie wdałam się w dyskusję z recenzentem, a na dodatek
        trochę się pogubiłam, ale tu z odsieczą przybył mój promotor, który dzielnie
        mnie wspierał i dyskusja przerodziła się w dyskusję między profesorami, a ja
        tylko przytakiwałam w odpowiednich momentach... Ale choć mój promotor nie dał
        mi jakiś kosmicznych pytań, a nie należy akurat do tych, co daje pytania przed
        obroną, więc mogło być różnie... Ale koniec końców wszystko poszło OK.
        A teraz zabieram się za malowanie mieszkania, nic mnie tak nie odstresowuje.
        Zresztą jeden pokój już w trakcie przygotowań do obrony pomalowałam.
        Pozdrawiam i Dzięki za kciuki.
        Gosia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja