13-latka wolała iść do Domu Dziecka

18.12.12, 17:26
wyborcza.pl/1,75478,13068561,Za_biedni__zeby_wychowywac_dzieci__Odebrano_im_je_.html#BoxSlotII3img
Kolejna rozkoszna parka, która teraz kwili w mediach, że źli ludzie odebrali im dzieci, a przecież oni tak kochają. Nie szkodzi, że dzieci chodziły chore, brudne, zawszone i były przyuczane do żebrania o jedzenie i kasę. Teraz urocza parka się stara, Cyfrowy Polsat kupili, a leniwa fleja nawet obiad ugotowała.
Paw. W każdym cywilizowanym kraju opieka bym im te dzieci odebrała duuuużo wcześnie, po pierwszych sygnałach, że są notorycznie zaniedbywane.
Pryska mit, że dzieci zawsze wolą rodziców, nawet bardzo nieadekwatnych. Tu 13-latka sama zwróciła się z prośbą o umieszczenie jej i rodzeństwa w DD, pierwszy raz tam każde w czystej pościeli spało i w łóżku, zamiast na podłodze.
    • morgen_stern Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:31
      A gdzie doczytałaś o tym, że dziewczyna sama się zwróciła? W artykule tego nie znalazłam.
      • triss_merigold6 O tu 18.12.12, 17:35
        Był niedawno reportaż w "WO" o tej rodzinie
        To 13-letnia Adriana poprosiła kuratorkę, by ją i rodzeństwo zabrać do domu dziecka. Po raz pierwszy jeszcze na wakacjach, w sierpniu. Skarżyła się, że w takich warunkach, jakie są w domu, nie może już wytrzymać. Mówiła, że rodzice chowają przed nią jedzenie, nie interesują się ani nią, ani rodzeństwem, wychodzą wieczorami, a niedopilnowane dzieci nie mają gdzie spać.

        Po raz drugi pojawiła się na początku września, bo - jak twierdziła - nic się w domu nie zmieniło.

        13 września, dzień przed zabraniem dzieci, Adriana poszła do sądu i poprosiła o spotkanie z sędzią. Sędzia zanotowała, że dziewczynka stwierdziła, iż nie jest w stanie już dłużej mieszkać z rodzicami, bo się nią nie zajmują. Nie ma się gdzie umyć, jest obolała od spania na podłodze. Ona i rodzeństwo nie mają co jeść, wstydzi się iść do szkoły, bo nie ma się w co ubrać.”

        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,12926752,Nie_pili__nie_bili__ale_sad_zabral_im_dzieci__Czy.html?a
      • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:36

        Ano, też chciałam wyrocznię zapytaćwink

        Do Triss...w kazdym cywilizowanym kraju i ludzie dostaliby wsparcie duzo wcześniej od odpowiednich instytucji i dzieci nie trzeba byłoby im odbierać.
        To nie jest patologia, to nieporadność a karać za nieporadność jest okrucieństwem i...wizytówką państwa, które nie umie pomócwink
        • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:38
          Nie, to jest skrajne lenistwo, lekceważenie i brak uczuć wyższych, a nie żadna nieporadność.
          • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:55

            Jesteś ekspertem od nieporadności życiowej? Pracujesz w opiece socjalnej od lat i artykule w gazeie potrafisz swtierdzi czyjeś lenistwo na odległość? Znasz nieporadnych życiowo ludzi, że tak autorytarnie sie wypowiadasz? Watpię.

            Gdyby było jak piszesz, ci ludzie nie podjeliby wysiłku, aby to zmienić.
            • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:02
              po odebraniu dzieci stracili kase ktora na nie dostawali
              wiec nic dziwnego ze sie nagle starac zaczeli suspicious
              • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:04

                Oceniać ich będziesz mogła, kiedy dzieci do nich wrócą a oni przestaną się starać ponownie.
                Jak na razie to ematkowe mądrości li i tyle.
                • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:05
                  Problem w tym, że dzieci, zwłaszcza najstarsza która musiała za matkę odpierdzielać całą robotę nie mają ochoty wracać, he he....
                  • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:07
                    a mnie wzrusza taka wybiorcza nieporadnosc
                    baba byla wystarczajaco poradna suspicious zeby zostawiac dzieci z najstarsza corka i jechac sobie na obiadek do baru do miasta
                    ale juz jak dzieciom trzeba bylo dac jesc to nagle malutka nieporadniutka uncertain
              • guderianka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:20
                nie no, glodne,brudne,zaniedbane dzieci to przejaw zaradnosci zyciowej, -moze skoro tak to idz w ich slady?
            • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:03
              Mam przypomnieć historię państwa Szwak?
          • aandzia43 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:21
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie, to jest skrajne lenistwo, lekceważenie i brak uczuć wyższych, a nie żadna
            > nieporadność.

            Trudno mi się nie zgodzić. Jak można mając uczucia wyższe szwędać się po okolicy, kiedy w domu notorycznie głodne, brudne, śpiące na podłodze i zaniedbane pod innymi względami dzieci? Ktoś tu pytał, jakim sposobem dzieciaki tyle lat się uchowały, z głodu i zimna nie pomarły, tyłki im z brudu nie zgniły. Przypuszczalnie z powodu litości i odruchów opiekuńczych dalszej rodziny i znajomych. Babka przewinęła, sąsiadka nakarmiła, a sąsiad w ostatniej chwili wyciągnął spod samochodu. No i żyją dzieciowiny.
            • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:35
              Ale do baru, żeby się najeść, to pani matka trafiała...
        • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:40
          wyborcza.pl/1,75248,12698919,Odebrali_rodzinie_czworke_dzieci__Z_biedy_.html
          np tu
          • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:06
            A wszy? Gdzie te wszy, o których pisze Triss?
            • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:14
              Adriana cieszy się też z nowej szkoły, bo w starej mogła być źle traktowana, była źle ubrana, brudna. Tu w końcu się nie wstydzi. Dyrektorka mówiła też o tym, że dzieci trafiły do domu dziecka zawszone i brudne.

              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,12926752,Nie_pili__nie_bili__ale_sad_zabral_im_dzieci__Czy.html
        • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:46
          Byłoby okrucieństwem gdy dzieci płakały za rodzicami i nie chciały się z nimi (mimo życia w trudnych warunkach) rozdzielić, ale tu nie ma takiej sytuacji. Dzieci same prosiły o pójście do domu dziecka, a ta 13-letnia dziewczynka (gdy już znalazła się w domu dziecka na swoją prośbę zresztą) stwierdziła, że nie chce wracać do rodziców.
          Akurat tutaj nie widzę okrucieństwa, co najwyżej dzieci powinny się wcześniej tam znaleźć i tyle.
          • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:52

            Tiaaaa...a może byście się zastanowiły nad faktem, że te dzieci pewnie nie bardzo nawet wiedzą jak nazwać to, co czują, że to wersja tylko jednej ze stron- czyli instytucji, która zadziałała wybitnie inwazyjnie, więc teraz będzie trzymać swoja wersję zdarzeń...nie dziwię im się, że wolą spac w łózku niż na podłodze...być może czas na refleksję jeszcze nie nadszedł dla starszyh a młodsze...pewnie mają tak ograniczony zasób słów, że nie bardzo potrafią wyrazić uczucia...
            • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:06
              Czytałaś całość artykułu w WO czy tak popierdujesz dla samego popierdywania?
            • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:09
              > ...być może czas na refleksję jeszcze nie nadszedł dla starszyh
              taaa powinna sie bic w piersi i krzyzem lezec ze tak bidna matke ukrzywdzila
              i na kolanach blagac o powrot uncertain
            • princess_yo_yo Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:17
              pewnie tak, nie zmienia to jednak faktu ze sa ludzie ktorzy nie powinni sie opiekowac wlasnymi dziecmi bo im szkodza, dlatego kazde cywilizowane panstwo o ktorych tak chetnie wspominasz ma instytucje przejmujace obowiazki rodzicow w takich sytuacjach bo sprawa nadrzedna jest dlugoterminowy benefit dziecka a nie rozczulanie sie nad nieporadnymi doroslymi
              • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:34

                Ma również instytucje, które wspierają rodziców w wypełnianiu ich obowiązków a nie tylko w przejmowaniu ich za nich.
                • raohszana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:37
                  Na przykład?
                  • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:39

                    np. asystenci, którzy jak może zauwazyłaś juz pracują w ta rodziną. Może wcale nie trzeba było zabierac tych dzieci, tylko tego asystenta przydzielić wcześniej? To zdaje się jest do zrobienia.
                    • attiya Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:47
                      jesteś tylko naiwna czy ....niemądra w swej naiwności, żeby gorzej nie napisać sądząc, że każdy nadaje się na rodzica?
                      naprawdę nei dopuszczasz do siebie myśli, że żaden asystent i inna pani z mops nic tu nie poradzą jak dorosłym chodzi li i jedynie o kasę a nie o własne dzieci?
                    • princess_yo_yo Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:51
                      instytucja asystenta jest dyskusyjna bo w tak drastycznych przypadkach wspiera bezradnosc a nie wyciaga z tejze. poza tym wyuczona bezradnosc pretensje do swiata tego typu co w artykule to sposob na zycie ktory jest modyfikowany czasowo jesli system uzyje kija, marchewka nie dziala motywujaco tylko rozleniwia jeszcze bardziej i tak do nastepnego kija. z doroslymi sobie tak mozna przeciagac line, dzieci w tym kontekscie powinny zostac otoczone prawdziwa opieka - nie w domu dziecka ale w rodzinie zastepczej.
                      asystent jest efektywny w przypadku rodzin ktore nie radza sabie z obiektywnych powodow - nagla utrata pracy/ choroba/ trauma. albo w przypadku bardzo mlodych rodzicow ktorzy rokuja nadzieje ale z racji niedojrzalosci maja trudniejszy start.
                    • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 10:35
                      kiedy wczesniej ?
                      i co to by niby dalo ?
                      asystent zostal przydzielony 1 sierpnia
                      dzieci odebrane w polowie wrzesnia
        • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:47
          Oprócz sześcioosobowej rodziny Agnieszki i Tomasza są tam też dziadkowie oraz siostra Agnieszki z dzieckiem (sąd nie doliczył się wszystkich domowników, bo siostra w lipcu urodziła drugie dziecko). Według opinii kuratora w domu dochodziło do kłótni, zwłaszcza między siostrami. Raz interweniowała policja.

          e nieee
          no zadna patoliogia uncertain
          • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:49
            "Drzwi otwierają się i wychodzi wysoki, szczupły blondyn po czterdziestce. Zapala papierosa. To krewny domowników. W domu dziś chrzciny, będzie chrzestnym. Ale o dzieciach, które zabrano stąd do domu dziecka, rozmawiać nie chce. - Ja tam nie pytam, nikt nie opowiada. Sam za awantury domowe mam kuratora, trzeba się pilnować - mówi i dopala papierosa."

            no super uncertain
          • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:50
            Ale teraz przed święta taka historyjka wzrusza szczególnie. Biedni rodzice, za niewinność im sąd czworo dzieci odebrał.
            • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:00
              najgorsze ze teraz pewnie swiet***bliwi obroncy swintosci rodziny zaczna jechac po tej dziewczynie i z niej wyrodna corke robic uncertain
          • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:53

            Łoj, w domach ematek nie ma kłótni, co to to niewink
            • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:57
              Ależ skąd, przecież nadzór kuratora (!) za awantury domowe, to coś co każdemu może się zdarzyć... tak hop siup wracasz z pracy we wtorek, nastawiasz zupę i się zdarza kurator.
              • jowita771 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:29
                Jaką zupę? Nie nastawiasz bo nie umiesz, obiad zjadłaś w barze, jak dzieci się same sobą zajmowały.
                wink
                • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:32
                  A, zapomniałam.uncertain
                  • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:34
                    Przekażcie Rzepce, że było to w "Wysokich obcasach" (ja czytałam w papierowej wersji, nie wiem czy artykuł w całości jest na internecie), ja z nią nie gadam, dzięki.
        • princess_yo_yo Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:04
          napisz prosze cos wiecej o tym cywilizowanym swiecie, najlepiej podpierajac sie przykladami.

          roznica polega na tym ze nie skonczyloby sie pewnie domem dziecka tylko rodzina zastepcza (foster family) po tym jak wszechstronna pomoc z opieki spolecznej rozleniwila i zdeprawowala rodzine jeszcze bardziej.
        • annajustyna Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:15
          taa, np. w Norwegii by dostali wink.
    • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:32
      Czytałam o tym w papierowej gazecie. Straszne, strasznie żal mi się zrobiło tej dziewczynki, widać bardziej inteligentna od rodziców sad Niezwykle rzadko dzieci wolą dom dziecka od rodzinnego, nawet z patologiami, widać naprawdę dziewczynce było tam ciężko, mam nadzieję, że da sobie lepiej w życiu radę niż jej rodzice (tak mi wygląda).
      Dziewczynka mówiła (nie pamiętam, psychologowi czy pedagogowi), że w domu dziecka odpoczywa, pewnie w domu rodzinnym jako najstarsza dziewczynka musiała wszystkim się zajmować, łącznie z leniwą mamuśką sad
      • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:37
        W domu dziecka może się umyć, odrobić lekcje i spać w łóżku zamiast na podłodze. Dziewczynka sama poszła do kuratorki, dwukrotnie zwracała się o taką pomoc. Sprawia wrażenie bystrego dziecka, wie, że przy takich rodzicach nie ma żadnych szans.
        • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:43
          >> Sprawia wrażenie bystrego dziecka, wie, że przy takich rodzicach nie ma żadnych szans.

          Też odniosłam takie wrażenie i trzymam za nią kciuki, mam nadzieję, że z dala od "rodziców" (chyba tylko z nazwy) ułoży sobie z czasem normalne życie.
          • antyideal Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 17:55
            13latka jest w stanie sobie poradzic w DD,
            malym dzieciom jest w takich warunkach znacznie trudniej.
            • carmita80 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:08
              antyideal napisała:

              > 13latka jest w stanie sobie poradzic w DD,
              > malym dzieciom jest w takich warunkach znacznie trudniej.

              No wlasnie, zle ze dzieci trafiaja do domow dziecka a nie do rodzin, ktore moglyby sie nimi opiekowac zamiast rodzicowuncertain Teraz gdy rodzice udowadniaja ze potrafia, kiedy otrzymali i wykorzystali wlasciwie pomoc dzieci powinni odzyskac.
              • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:11
                jakie udowodnili ze potrafia?
                ze sobie cyfre kupili ????
                • carmita80 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:29
                  czarnaalineczka napisała:

                  > jakie udowodnili ze potrafia?
                  > ze sobie cyfre kupili ????

                  Jedno.pracuje, drugie zrobilo kurs i bedzie sie wlaczac do zycia zawodowego, wynajeli mieszkanie, umeblowali, jesli nie beda sie starac to w czym problem?
                  • raohszana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:32
                    Z tym, że wszystko "z pomocą asystenta" - póki nie zajmą się SAMI sobą, to jak im dawać dzieci z powrotem?
                    • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:37

                      A dlaczego nie?
                      Asystent najpierw wspiera samych rodziców a później kontroluje i wspiera rodziców nad opieką nad dziećmi, czyli najpierw teoria a póniej obserwacja i wsparcie w praktyce...
                      • raohszana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:40
                        Co proszę? Eksperymentować na dzieciach tylko dlatego, że państwo nieporadni tak nagle są niby poradni?
                        Skoro są poradni - niech najpierw udowodnią, że sami sobie dadzą radę, bez asystenta. Jak się okaże, że umieją zadbać sami o siebie bez opiekunki nad głową to wtedy można rozważać.
                        • vesper_lynd_1 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:43

                          To nie jest eksperymentator tylko "asystent rodziny" jak sama nazwa wskazuje, czyli ma pomagać i wspierać rodzinę, równiez wtedy kiedy ta rodzina mieszka razem a nie osobno.
                          • raohszana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:46
                            Ale najpierw niech udowodnią, że umieją żyć SAMI bez bata nad dupą. Przecież asystent nie będzie następne 20 lat ich pilnował! A nie znowu dzieciaki dawać i potem zabierać, bo się okazać może różnie.

                            Zawsze mnie to irytowało, że adoptować zwierzaka to trza się natrudzić, a dzieci może robić każdy. I potem jego prawo do dziecka święte, a dzieci w sumie... no, są to i jakoś wyżyją.
                            • ciociacesia na tym polega asystent rodziny 19.12.12, 09:44

                              > Ale najpierw niech udowodnią, że umieją żyć SAMI bez bata nad dupą. Przecież a
                              > systent nie będzie następne 20 lat ich pilnował!

                              no własnie bedzie ich pilnował. na tym polega asysten rodziny ze pomaga takim co sami nie potrafia. bo jak sie okazuje dzieciom jest znacznie zdrowiej siedziec z nieporadnymi rodzicami ktorym asysten pomaga niz w najlepszym nawet rodzinnym domu dziecka. nie mowiac o tym ze jest to dla panstwa znacznie tańsze, bo to akurat szczegół
                              • verdana Re: na tym polega asystent rodziny 19.12.12, 09:59
                                Jest zdrowiej siedzieć z kochającymi rodzicami, którzy chcieliby zadbać, a nie umieją. Nie jest zdrowiej z rodzicami obojętnymi, którzy mają gdzieś potrzeby dzieci. Na to zadden asystemt nie pomoże.
                                • ciociacesia byłas widziałas? 19.12.12, 13:56
                                  co do zasady sie zgadzam, ale czy mozna na podstawie dwóch tendencyjnych art (autor ten sam) ferowac wyrok czy tak faktycznie bylo w tym wypadku?
                                  • verdana Re: byłas widziałas? 19.12.12, 14:20
                                    W obu jest jedna, kluczowa informacja - trzynastolatka błagała o zabranie do DD, a teraz nie chce wracać. Jako, ze to akurat jest przeciwne całej wymowie artykulu, należy sadzić, ze jest prawdą. I to jest powodem, aby dziewczyny nie oddawać rodzicom. Drugie starsze dziecko tez nie chce wracać.. Przypadek?
                        • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:46
                          Dokładnie, najlepiej minimum rok, a tej najstarszej mimo wszystko nie oddawałabym im, mądrzejsza od tych wszystkich asystentów i wie czego można się po własnych rodzicielach spodziewać stąd woli dom dziecka.
                          • raohszana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:47
                            Właśnie, w sytuacji, w której samo dziecko prosiło o zabranie - to teraz im oddać? Bo oni chcą i już?
                  • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:33
                    Błagam... to, że pani kurs zrobiła nie oznacza, że podejmie pracę. BTW bałabym się zatrudnić opiekunkę osób starszych, której odebrano jej własne dzieci za syf i głodzenie.
                    • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:37
                      Dokładnie. To odpowiedzialna praca, trzeba ugotować, podać jedzenie, potrzebne leki (często o konkretnych porach). Ta Pani na opiekunkę starszych osób się nie nadaje, generalnie panuje szkodliwy mit, że ten zawód może wykonywać każdy chętny, niestety wymaga on pewnych predyspozycji (oprócz wiedzy z kursu), nie sądzę aby Pani która do takiego stopnia zaniedbała rodzone dzieci była w stanie dobrze lub choćby tylko przeciętnie opiekować się obcą starszą schorowaną osobą...
                      • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:40
                        Tępa bladź by patrzyła w tv i to cała opieka.uncertain
                        • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:51
                          e no wg niektorych pewnie z asystentem powinna do pracy chodzic big_grin
                      • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:59
                        umyc zmienic pieluche lub posadzic na sedes itd
                        pilnowac zeby nie bylo odlezyn zeby nie bylo w mieszkaniu za cieplo/za zimno/za duszno
                        przebierac itp itd
                        • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 19:26
                          Asystent pomoże smile
                  • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:35
                    jedno zdaje sie caly czas pracowalo i nijak to warunkow dzieciom nie poprawialo
                    kurs to kazdy glupi sobie zrobic moze, pracy na razie pani nie ma
                    a jak bedzie miala to kto sie zajmie dzieciakami kiedy ona bedzie w pracy ?
                    nadal 13letnia dziewczyna?


                    w czym porblem ?
                    w tym ze okrucienstwem bedzie walic teraz tej dziewczynie poczucie bezpieczenstwa jakie wlasnie dd jej zapewnil

                    postaw sie na chwile na jej miejscu
                    dziewczyna kilkakrotnie prosi o zabranie jej do dd
                    rozmawia z sedzia
                    w koncu udaje sie i dzieci zostaja zabrane
                    i teraz ma zostac spowrotem umieszczona w rodzinie bo se jedno z drugim cyfre zamowilo??
                    • jowita771 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:39
                      Ale przyda się taka trzynastolatka w domu, matce pomoże suspicious
                      • gazeta_mi_placi Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:42
                        Mam nadzieję, że nie ma takiego prawa które nakaże dziewczynce która woli z własnego wyboru dom dziecka powrót do biologicznej rodziny, która już wiele razy zawiodła.
                      • adellante12 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 10:13
                        Nie matce tylko asystentowi bo mama nieporadna...
          • mentolka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 10:39
            A jak ułoży sobie życie , kosztem ogromnej pracy , wysiłku i walki ze wspomnieniami z dzieciństwa to rodzice zwrócą się do niej o alimenty. W końcu im się należy bo to RODZICE i dziecko ma obowiązek im pomóc i każdy sąd im przyzna rację. Niestety
            • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 10:48

              sad moze to odrzucic jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego
              i w tym przypadku jak najbardziej powinien odrzucic
    • raohszana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:25
      Smutne, że i tak wszyscy naskakują na organizacje, które na względzie mają dobro dzieci, a nie widzimisię tej konkretnej pary.
    • rosapulchra-0 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:30
      Gdzie jest napisane, że 13latka wolała pójść do DD?
      Gdzie jest napisane, że chodziły brudne, zawszone i były przyuczane do żebrania o kasę i jedzenie?
      • morgen_stern Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:34
        Czytaj cały wątek, dwa razy był podany drugi artykuł.
        • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:36
          Nie, po co czytać. Lepiej się ofukać prewencyjnie.
      • rosapulchra-0 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:42
        Doczytałam. Miałam ten wątek włączony przez dłuższy czas na pierwszym poście, bez odpowiedzi jeszcze, przeczytałam pierwszy sznurek i grzecznie zapytałam, a tę waszą interpretację ofukania to se w kapcie włóżcie, chodzące ideały uncertain
        • morgen_stern Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:45
          Nieźle ci idzie ten powrót do żywych, rosa, naucz się jeszcze "przepraszam, nie doczytałam". Działa zajebiście w takich sytuacjach.
          • rosapulchra-0 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 22:01
            Wyjaśniłam grzecznie, a że ty, chodzący ideale, szukasz ciągle zwady - no cóż - to nie moja wina uncertain
    • baltycki uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:32
      "Ale od 1 sierpnia zatrudniliśmy asystenta rodziny, który uczył panią Agnieszkę zajmować się domem, prać, gotować."

      No przepraszam, matka 4 dzieci w wieku +-40 uczy sie prac, gotowac?
      To co te dzieci jadly?
      Kto je opieral?

      • raohszana Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:33
        Obstawiam, że najstarsza córka.
        • morgen_stern Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:35
          No i pewnie miała w końcu dość.
          • raohszana Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:37
            Wcale się nie dziwię, bo jak dla mnie to 13-latka ma się przede wszystkim uczyć, bawić i mieć parę obowiązków w domu, a nie wszystko.
            • triss_merigold6 Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:44
              Kij z obowiązkami wobec rodzeństwa, dziewczyna nie miała gdzie się umyć, gdzie spała na podłodze, niedojadała, nie miała jak i gdzie odrabiać lekcji.
              • raohszana Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:48
                Toż nie twierdzę, że inaczej było. Ale akurat nam się na obowiązki zeszło.
                Dzieci powinny mieć warunki do życia zapewnione, a nie miały. Smutne to, bo wychodzi, że najważniejsze rodzica prawo do "mania" dziecka.
          • triss_merigold6 Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:39
            Z tekstu w "WO" przebija też, że dziewczyna się wstydziła. Będąc w dd chodzi do innej szkoły i dzieci się z niej nie śmieją, że jest brudna i obdarta. Nie śmierdzi, bo ma gdzie się w końcu wykąpać (szanownym rodzicom wodę odcięto za nie płacenie rachunków) i nie jest obolała od spania na podłodze - za tekstem w "WO".
            • morgen_stern Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:44
              Wcale się nie dziwię. Pamiętam z podstawówki, jak się odsuwaliśmy od zaniedbanych dzieci z biednych / patologicznych rodzin. Dzieci takie są i już. A tu dorastająca dziewczyna w wieku, kiedy identyfikacja z rówieśnikami jest bardzo silna.
              • triss_merigold6 Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 19:13
                Czekam niecierpliwie na wpis Nangi, specjalistki od roszczeniowej biedoty, która zawsze przy takich wątkach zaklina się, że dzieci zawsze wolą być przy rodzicach i złe warunki im nie przeszkadzają. Otóż, najwyraźniej przeszkadzają.
                • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 20:40
                  Naprawdę takie rzeczy piszę?
                  Cóż - od pół roku odwiedzam w Domu Dziecka dziewczynkę, która miała w domu piekło - i rozpaczliwie tęskni za rodzicami, a dokładniej za matką pijaczką. Ale ja akurat uważam, że pobyt w DD wpływa na nią pozytywnie i daje szansę na wyrwanie się z prawdziwej patologii - przez te pół roku bardzo dojrzała, rozwineła się intelektualnie i społecznie, lepiej się uczy - tyle, że smutna. Ma 10 lat.
                  Ale tam, jak pisałam, oprócz biedy działy sie rzeczy straszne.
                  Co do dziewczynki, która chciała uciec z mieszkania w 6 osób w jednej izbie - nie dziwię się, zwłaszcza że jako najstarsza w wielodzietnej rodzinie musiała obrywać na różne sposoby.
                  Co do reszty dzieci trudno mi się wypowiadać, bo nic o nich nie wiem.
                  Jednak na pewno nic nie upoważnia Cię do wyżywania się na rodzicach tych dzieci, obrażania ich i poniżania.
                  • czarnaalineczka Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 20:45

                    kto ich poniza i obraza ? ?
                    przytaczanie faktow to obrazanie ?
                    • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 20:55
                      Autorka wątku - nie czytam całego, bo nie mam czasu. Ale otwierający wątek post jest obelzywy.

                      -------------
                      "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
                      • gazeta_mi_placi Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:06
                        Nie jest obelżywy, ewentualnie wyrażenie "rozkoszna parka" można uznać za sarkazm.
                        Ale obelżywych epitetów nie widzę.
                        • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:09
                          Moja Ty wyrafinowana subtelności, Gazeciu, mistrzyni taktu, bedziesz nam arbitrĄĄĄĄĄ
                  • triss_merigold6 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:07
                    Tak, takie rzeczy piszesz zawsze gdy pojawia się wątek z odbieraniem dzieci w tle. Pamięć szwankuje?

                    Oczywiście, że bardzo stronniczy (ten linkowany) tekst dziennikarski upoważnia mnie do komentowania i uzupełniania o informacje z innego, wcześniej publikowanego tekstu.
                    Sorry, ale w jaki sposób można obrazić ludzi z którymi nie chce mieszkać ich własna nastoletnia córka i prosi o umieszczenie w Domu Dziecka?! To zdaje się nie jest materialistycznie nastawiona panienka, której starzy odmówili ajfona czy wyjazdu na narty w Alpy, tylko dziecko, które nie miało gdzie spać, co jeść i gdzie się umyć.
                    • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:11
                      No chyba mi szwankuje.
                      A do lzenia nie upoważnia nic nikogo, nawet Ciebie.
                      • triss_merigold6 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:17
                        Upoważnia mnie do postawienia tezy, że ci ludzie mają swoje dzieci głęboko w d..ie. Teraz płaczą, bo to jednak obciach jak ich rodzina i cała okolica wytyka palcami.uncertain
                        • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:21
                          Dla mnie to jest porownywalne z dowalaniem matce, ze oddała dziecko do żłobka.
                          • triss_merigold6 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:29
                            Oł ryli? To inna skalę porównawczą mamy najwyraźniej.
                            • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:52
                              To chyba nie zaskoczenie?
                          • czarnaalineczka Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 22:07
                            porownywalne by bylo tylko w sytuacji w ktorej dzieci bylyby w zlobku glodzone i zaniedbywane a matka wiedzac o tym zostawialaby tam dziecko, bo sama musi skoczyc do baru na obiadek
                  • raohszana Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:21
                    nangaparbat3 napisała:
                    > Jednak na pewno nic nie upoważnia Cię do wyżywania się na rodzicach tych dzieci
                    > , obrażania ich i poniżania.
                    *
                    Czyli co? Albo nic nie mówimy albo głaszczemy po główce i "rozumiemy, wspólczujemy", bo skrytykowanie to od razu poniżanie i obrażanie.
                    To są fakty, że państwo nie radzą sobie w życiu i szkodzili dzieciom. Udawać, że nie, bo niepoprawnie politycznie jest wyrażać się krytycznie o całej rzeszy "nieporadnych", którym wiecznie trzeba pomagać, uczyć, ratować?
                    • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 21:53
                      A dostrzegasz rożnicę miedzy krytyką a lżeniem i ponizaniem?
                      • raohszana Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 22:03
                        Tutaj ktoś ich lży i poniża? Triss w pierwszym poście faktycznie używa ostrzejszych słów, ale dalej dyskusja toczy się nad wyraz spokojnie.
                        I kto obraża ich dobre imię? Stwierdza się fakty, znane z materiałów prasowych.
                        • triss_merigold6 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 22:11
                          Powiedziałabym, że przy byle dyskusji na temat konieczności natychmiastowego jechania do weta, bo pies ma sraczkę, są formułowane dużo ostrzejsze oceny...
                          • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 22:51
                            Psią sraczkę mam w realu, nie potrzebuje jeszcze o niej czytać.
                            Ale jest też różnica - tu masz konkretnych zywych ludzi, z imieniem, nazwiskiem, zdjęciem i adresem. Nie nick anonimowy.
                            • raohszana Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 22:52
                              Czyli co? Nie wolno skomentować negatywnie bo to poniżanie, etc.?
                              • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:01
                                Triss nie zaczęla od "negatywnego komentarza" tylko od poniżania. Nazywanie tych ludzi "zwyrolami" też nie ma nic wspólnego z krytyką (ostatni post w tej chwili).
                                Fajnie jest jeździć annimowo i zbiorowo po rzeczywistych ludziach, co?
                                • larrisa Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:21
                                  A nie przyszło ci do głowy, że ludzie się po prostu złoszczą?
                                  Dziwi, że masz tyle zrozumienia dla ludzi, którzy krzywdzą swoje dzieci do tego stopnia, że najstarsza SAMA prosi o dom dziecka, a trudno ci zrozumieć, że być może ostrzejszy język wynika ze złości i w gruncie rzeczy pewnej bezradności.
                                  Skoro tyle widzisz dobra w ludziach pokroju p. Waśniewska czy rodzice z artykułu, dlaczego nie potrafisz dostrzec dobra w innych ludziach. Dlaczego zakładasz od razu złe intencje? Masz jakąś nadmierną potrzebę rzucania się w obronie, twoim zdaniem "pokrzywdzonych"? Dobrze się czujesz w sytuacji ty i "dziki motłoch"?
                                  A może tu nie chodzi o żaden lincz, tylko o to, by nie wmanewrować tych dzieci w sytuację, gdy opinia publiczna będzie naciskać na ich oddanie, bo bezrefleksyjnie będą powtarzać mantrę "z rodzicami najlepiej". Może to złość to głupawych dziennikarzy, którzy szukają sensacji i wpisują się w modny temat. Może to właśnie triss, a nie ty, walczy o tych, którzy tu są najsłabsi? Przyszło ci to do głowy, czy walisz z powodu "potrzeby bronienia"?
                                  • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:35
                                    Kiedy tlum rzuca sie na pojedynczą osobę budzi się we mnie potrzeba bronienia. Taki defekt.
                                    Wole go jednak od jego przeciwieństwa.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 10:41
                                      Zatem powinnaś bronić też Hitlera, a także Pana który niedawno rozstrzelał 20 dzieci w szkole.
                                      A także tę patologię co zatłukła dwójkę adoptowanych dzieci będących dla nich rodziną zastępczą.
                                      A także znanego pedofila który niedługo ma wyjść na wolność, a zabił kilkoro dzieci.
                                      Na co czekasz? Broń ich, tłum ich linczuje wszak smile
                                      • ally Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 12:43
                                        Prawo Godwina wiecznie żywe.
                                        • nangaparbat3 przypis 19.12.12, 21:07
                                          Prawo Godwina
                                      • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 21:05

                                        Zapominasz, że każdemu nalezy sie uczciwy proces - nie lincz - i adwokat.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 22:11
                                          Oprócz wyroku sądowego jest też coś takiego jak społeczne skutki przestępstwa.
                                          Znam przypadek gdy pewna osoba (powiedzmy X) miała konflikt z osobą Y, osoba Y kiedyś została skazana za pewne przestępstwo, osoba X wykorzystała tę wiedzę, rozpowiadając wśród dalszych i bliższych znajomych o tym. Osoba X uniosła się honorem i chciała podać Y na policję czy do prokuratury o zniesławienie i oczernianie. Okazało się, że nie ma żadnych szans bo oprócz sądu i sądowego wyroku istnieje coś takiego jak społeczne skutki przestępstwa czyli że ktoś może się dowiedzieć o owej sprawie (wyroku) i choć to dla owej osoby sytuacja niekomfortowa (część osób może się odwrócić, być podejrzliwa wobec niej, nie zatrudnić itp.) to nie można innej osobie zakazać (np. wśród znajomych) mówienia o tym.
                                • raohszana Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:25
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Triss nie zaczęla od "negatywnego komentarza" tylko od poniżania. Nazywanie tyc
                                  > h ludzi "zwyrolami" też nie ma nic wspólnego z krytyką (ostatni post w tej chwi
                                  > li).
                                  *
                                  Cóż, można polemizować, czy powinna użyć innego słowa na określenie ludzi, którzy zachowywali się okropnie wobec swoich dzieci. Gdzie właściwie przewidujesz granicę, hmmm?

                                  > Fajnie jest jeździć annimowo i zbiorowo po rzeczywistych ludziach, co?
                                  *
                                  Nie mam bladego pojęcia. Natomiast dobrze jest móc skrytykować i podyskutować o tym, a nie o samym tym, czy w ogóle wolno i wypada skrytykować.
                                  • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:37
                                    Po raz piećdziesiąty prosze o odroznienie krytyki od dowalania.
                                    • raohszana Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:39
                                      Ale to TWOJE odróżnienie, którego ja za cholerę nie znam. Wyjaśnisz wreszcie gdzie przewidujesz granicę?
                                      Bo to jest forum, tych ludzi tu nawet nie ma. Opieramy się na faktach z gazety i na ich podstawie wydajemy opinię o tym, co ci ludzie ZROBILI. Więc gdzie granica naszej opinii i krytyki powinna przebiegać?
                                      • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:42
                                        W języku?
                                        • raohszana Re: Czekam niecierpliwie na wpis 18.12.12, 23:51
                                          Twoim zdaniem używanie epitetów nacechowanych negatywnie jest be. I dobra, ale to jeszcze nie jest poniżanie ani jakieś nie wiadomo jakie napadanie na... nie wiadomo kogo, bo tutaj żadnego znich nie ma i dyskutujemy o ich zachowaniach.
                                          Czy to jest dowalanie i wielki atak? Moim zdaniem - przesadzasz. To są epitety, które wywołane zostały konkretnymi opisami zaniedbań, jakich świadomie dopuścili się opisywani ludzie.
                                          • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 06:38
                                            Co to znaczy "ich tu nie ma"? Są - konkretne osoby. Może czytaja - i co, zaczęlabyś na ich miejscu z nami dyskutować? Dwoje z odslonietymi twarzami przeciwko tlumowi w maskach?
                                            I od kiedy czyjeś bledy uprawniaja do poniżania go? Bo sformułowania tu uzywane są ponizające. To zdumiewajace, ze umiesz poslugiwac się terminami jezykoznawczymi, a nie masz minimum wrażliwosci jezykowej.
                                            ---------------
                                            "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
                                            • gazeta_mi_placi Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 10:53
                                              Na własne życzenie mają "odsłonięte twarze", gdyby zajmowali się dziećmi jak należy pies z kulawą nogą (ani opieka i sąd rodzinny) by się nimi nie zainteresował, mają to na co zasłużyli.
                                              • nangaparbat3 Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 21:09
                                                mają to na co zasłużyli.

                                                Tak się zawsze mówi o tych, ktorych dręczymy.
                                                • gazeta_mi_placi Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 22:15
                                                  Ja nikogo tu nie dręczę, omawiamy publiczną sprawę, nikt im nie kazał żalić się "gazecie" ani też z drugiej strony żadna gazeta czy inne media by się nimi nie zainteresowali gdyby dbali o swoje dzieci.
                                                  Skoro jednak zaniedbali poważnie swoje własne rodzone dzieci do tego stopnia, że skóra głowy jednego z chłopców była aż szara (!), a rodzona córka błagała o wysłanie jej do domu dziecka plus zgodzili się na kontakt z gazetą mają dokładnie to na co zasłużyli.
                                                  Dla mnie chore by było gdyby takich ludzi inni (zwłaszcza rodzice) pochwalali lub wręcz bronili.
                                                  To tak jakby bronić pedofila lub inną patologię.
                                • gazeta_mi_placi Re: Czekam niecierpliwie na wpis 19.12.12, 10:50
                                  Zatem nie powinniśmy się wypowiadać też o tym zabójcy który niedawno zatłukł 20 dzieci w szkole, wszak on jest znany z imienia i nazwiska a my anonimowi, zatem nie powinnyśmy na jego temat negatywnie się wypowiadać zgodnie z Twoją logiką.
                                  Oczywiście to samo dotyczy nagłośnionych przypadków pedofilów, morderców itp.
      • triss_merigold6 Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:35
        Ona nie ma czterech dych tylko tak wygląda. Nikt ich nie opierał, chodziły brudne, zawszone, starsze wstydziły się chodzić do szkoły.
        • baltycki Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:45
          triss_merigold6 napisała:

          > Ona nie ma czterech dych tylko tak wygląda.
          Nie wiem jak wylada, "wyliczylem" +- z wieku najstarszej corki.
          Najstarsza tez nie od razu miala 13 lat, jak wygladalo zycie dzieci z matka nie umiejaca... i ktorej nie stac na pralnie, cartering?
          • morgen_stern Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:49
            Tam coś było chyba, że męża zapoznała w wieku 16 lat? W sensie zaciążyła?
          • soczek_bez_gazu Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 18:52
            Najstarszą urodziła w wieku 20 lat, czyli teraz ma 33.

            Mnie zastanawia co za ludzie odwodzili ich od oddania najmłodszego dziecka do adopcji, wiedząc że rodzice nie potrafią się zając starszą trójką?
            • baltycki Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 19:07
              soczek_bez_gazu napisała:

              > Najstarszą urodziła w wieku 20 lat, czyli teraz ma 33.
              No mowie +-40, a chocby i 28 miala, to jak nakarmic 4 dzieci nie potrafiac gotowac a na cartering nie stac?
              Jak zadbac o czysta odziez nie potrafiac prac a na pralnie nie stac?
              • triss_merigold6 Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 19:14
                Do baru żeby się sama najeść mamunia trafiała...
                • gazeta_mi_placi Re: uczył zajmować się domem, prać, gotować. 18.12.12, 19:24
                  Otóż to. Aby dotrzeć do baru i samej zjeść jakoś była "poradna".
    • lauren6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 18:53
      Osobiście coś mnie trafia jak czytam takie tabloidowe artykuły pod konkretną tezę jak ten dzisiejszy. Odnoszę się oczywiście do pierwszego artykułu z WO, bardziej obiektywnego, z którego wyraźnie wynikało, że dzieci nie zostały odebrane z biedy, ale w wyniku licznych zaniedbań i na własną prośbę.
      Żyjemy w XXI wieku i myślę, że dzieci w dzisiejszych czasach mają prawo wymagać czegoś więcej od rodziców niż nie bicie i nie molestowanie. Straszny żal tej 13 latki.
    • katus118 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 19:08
      Takich albo od razu eksterminować, a już na pewno kastrować/sterylizowac, żeby dalej się nie rozmnażali.
      uncertain.
      Patologia i nic więcej.
    • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:29
      Te łzy krokodyle nad biednymi dziećmi - Triss, daruj sobie. Chodzi Ci wyłącznie o to, by dokopać ich rodzicom, tez nie wiem po co.
      Można by się pozastanawiać - ja na przykład nie jestem wielbicielką rodzin wielodzietnych, bo wielokrotnie widziałam, jaką cenę płacą najstarsze córki - w zamożnych i wykształconych rodzinach nie różni się to specjalnie od rodzin biednych.
      11 osób w dwóch pokojach to się chyba nazywa "bagno biologiczne" , nie?
      Ja bym była ciekawa, dlaczego ludzie w tak dramatycznych warunkach i raczej bez perspektyw na zmianę decydowali sie na kolejne dzieci. Chciałabym ich zapytać - nie oskarżając i nie oceniając, ale żeby zrozumieć, i jeśli trzeba - zrobić coś, by innym się to nie zdarzało.
      Zbiorowa napasc niczemu nie służy.
      • raohszana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:33
        Ale jaka napaść? Po prostu sporo osób nie zgadza się z tezą artykułu z pierwszego posta - że nieszczęśliwym ludziom inne złe ludzie tak sobie dziecka zabrali.
      • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:36
        ależ służy

        wszyscy jestesmy "opinia publiczna"
        i wlasnie takie zglosy sa potrzebne jako przeciwwaga do tych ktorzy sie nad "biedna" rodzinka uzalaja i domagaja sie zeby im dzieci oddac
        • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:47
          I jedni godni drugich.
          • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:51
            chyba wg ciebie
      • iwoniaw Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 20:48
        Nanga, o jakich DECYZJACH ty piszesz? Naprawdę sądzisz, że była to kwestia świadomych wyborów? U ludzi, którzy nie są w stanie na co dzień ogarnąć zorganizowania dzieciom posłań, wstawić gara zupy, wyprać ubrań? Jak na kilkanaście lat, czwórka dzieci to nie tak znowu wiele, swoją drogą.
        • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:03
          iwoniaw napisała:

          > Nanga, o jakich DECYZJACH ty piszesz? Naprawdę sądzisz, że była to kwestia świ
          > adomych wyborów? U ludzi, którzy nie są w stanie na co dzień ogarnąć zorganizow
          > ania dzieciom posłań, wstawić gara zupy, wyprać ubrań?

          Ja tam nie wiem, po prostu nie wiem, jak bym sobie radzila na ich miejscu.
          Natomiast chciałabym wiedzieć, czy ktokolwiek - lekarz, pracownik mopsu - proponował im sensowną antykoncepcję?
          Bo moja zaprzyjaźniona matka dziesięciorga dzieci od powrotu z Anglii przestała zachodzić w ciążę - i jest zachwycona, i żaluje, że wcześniej nikt jej nie powiedział, że tak można - zwlaszcza kiedy rodziła co rok, jedno po drugim.
          • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:13
            Mój wątek z propozycją utworzenia specjalnego funduszu który miałby służyć wyłącznie sponsorowaniu antykoncepcji (najlepiej np. wkładka) matkom wielodzietnym był dwukrotnie kasowany z forum Pomocne E-mamy mimo, że nawet deklarowałam wpłatę na ten cel i pozyskanie innych sponsorów.
            W Polsce na antykoncepcję reaguje się jak diabeł na święconą wodę, a potem na forum Pomocne E-mamy wątek np. taki:

            "Pamiętacie mnie? Z zeszłym roku organizowano mi tu pomoc, byłam wtedy matką czwórki dzieci (tu imiona i wiek dzieci, na ogół odstęp pomiędzy rodzeństwem nie dalszy niż dwa lata). Moja sytuacja od tego czasu się zmieniła, obecnie znowu jestem w ciąży i potrzebuję tym razem ubranek i łóżeczka dla niemowlaka".
            • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:17
              Jestem gotowa wplacać na taki fundusz, pod warunkiem, ze nie bedzie to powiazane z poniżaniem, ocenianiem, wyszydzaniem, wyśmiewaniem biednych, nieradzących sobie rodzin wielodzietnych (ani radzących sobie rodzin wielodzietnych).
              • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:25
                Nigdzie nie wyśmiewałam, nawet do wątku (zanim został skasowany) wpisała się jedna matka, która poparła mój pomysł.
                • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:30
                  Ale tu łączysz pomysl z prosbą o pomoc jakiejś biednej matki piątego dziecka. Po co? Chyba naprawdę nie musisz nas przekonywać, że taki fundusz bylby przydatny = ale owszem, domagalabym się całkowitej dobrowolnosci korzystania, bardzo dobrze przeszkolonych konsultantów czy jak ich tam zwał.
                  • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:35
                    Podaję tylko przykład, że w wielu przypadkach owa antykoncepcja by się przydała.
                    I kobieta też by odetchnęła bo nie wierzę, że w drastycznie trudnych warunkach gdy na czwórkę dzieci nie ma za bardzo pieniędzy planowała piątą ciążę.
            • triss_merigold6 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:21
              Bo to straszliwie nieelegancko dyktować ludziom ile mogą/powinni mieć dzieci. Kojarzy się z eugeniką i inżynierią społeczną w najgorszym wydaniu. A poza tym dzieci przecież kochają rodziców bez względu na wszystko, zwłaszcza dzieci z rodzin wielodzietnych - nie są rozpuszczone, materialistycznie nastawione, uczą się odpowiedzialności za dom i rodzeństwo...
              • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:25
                Dlaczego od razu chcesz dyktować? Dlaczego nie zacząć od umozliwiania tym, ktorzy chcą, a z biedy, braku wiedzy, czy jakiegokolwiek innego nie potrafią skorzystać z antykoncepcji?
                • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:31
                  Niezależnie od wszystkiego antykoncepcja jest dość droga (wkładki, tabletki), zatem tak czy siak fundusz by się przydał.
                  A na pewno wiele osób by wpłaciło na ten konkretny cel.
                  • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:46
                    Na to powinien być fundusz państwowy. Jak sie zobaczę z tą panią, wypytam, jak to załatwiono w Anglii, jak to wyglądalo z jej perspektywy.
                    • rosapulchra-0 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 22:13
                      Nanga, w Anglii antykoncepcja jest bezpłatna. Zgłaszasz się do przychodni i mówisz, że nie chcesz mieć dzieci i chcesz skuteczny środek anty. Jest rozmowa z wykwalifikowaną pielęgniarką, która opowiada o możliwościach, jakie możesz zastosować: implanty, wkładki domaciczne, tabletki antykoncepcyjne. Wybierasz i.. dostajesz.
                      Nie wiem, ile teraz kosztuje mirena w Polsce, ale w UK masz ją gratis, jak i całą resztę.
                      • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 22:27
                        Dzieki, Rosa.
                        Tak myślę - gdyby energię zainwestowaną w ten wątek włożyc w walke o przynajmniej dofinansowanie antykoncepcji najbiedniejszym - ech sad


                        "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
                        • triss_merigold6 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 22:34
                          Przecież nie zatrybią, żeby z tej antykoncepcji korzystać. W UK jest, zdaje się, największy odsetek nieletnich matek z kręgów white trash?
                          • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 22:54
                            Część na pewno zatrybi, zwłaszcza jak sie z nimi bedzie po ludzku gadac. Opowiadalam już o mojej znajomej matce wielodzietnej - zatrybiła od razu i cala szczęśliwa. I pewnie powie corkom co i jak - tak to sie odbywa, krok za krokiem.
                            Natomiast te mlode matki z UK to inna bajka.
                            • rosapulchra-0 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 23:34
                              Cytat Natomiast te mlode matki z UK to inna bajka.
                              Otóż to!
                              Te dziewczyny zachodzą w ciążę, rodzą pierwsze dziecko, by zaraz potem wrócić do koledżu i dokończyć choć w minimalnym stopniu swoją edukację, jeśli się im to nie udaje, to idą na tzw. apprentice i często gęsto kończą na jednym dziecku, no czasem dwóch, ale i tak mają te dzieci za co utrzymać. Owszem, tak jak wszędzie, zdarzają się patologiczne rodziny, jednak w przypadku UK dość szybko są eliminowane - dzieci do rodzin zastępczych, rodzice do resocjalizacji. Mówię o patologii (alkoholizm, bicie, molestowanie), a nie o nieporadności życiowej, o której jest mowa w artykułach.
                              • princess_yo_yo Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 13:32
                                blahblah, social services sa przepracowane i maja malo kasy, patologii jest pelno, baby P case nie jest wcale wyjatkiem. ilosc mlodocianych przestepcow mowi sama za siebie
                          • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 11:01
                            Przy wkładce nie ma co "zatrybiać" - jednorazowa wizyta u lekarza i spokój na pięć lat.
                          • princess_yo_yo Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 13:30
                            nastolatkom zazwyczaj proponuje sie pigulki albo implant/ zastrzyk. pigulki maja wysoki wpolczunnik user failure w takich wypadkach a implant/zastrzyk bazuje na progesteronie wiec ma maly wspolczynnik kontynuacji z powodu skutkow ubocznych.
                            spirala jest najskuteczniejsza w tym kontekscie ale wiele kobiet ma psychologiczny problem z tym wynalazkiem (sama mialam dopoki nie okazalo sie ze inne opcje sie kurcza).
                            dzieci dla white trash to jedyne zrodlo dochodu wiec po co maja stosowac antykoncepcje?

                            uwazam ze w pl darmowa antykoncepcja dla wszystkich szybko by sie panstwu zwrocila, nie tylko w kasie zaoszczedzonej na zasilkach ale tez w przypadku komplikacji po/okoloporodowych w przypadku kobiet ktore powinny ograniczac ilosc dzieci z obiektywnych powodow. jak panstwo kupuje hurtem to cena specyfikow jest duzo nizsza, nawet jesli wybor ma byc ograniczony (wiekszosc pigulek rozni sie tylko i wylacznie nazwa handlowa i producentem).
                        • larrisa Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 22:40
                          Ale ty jesteś naiwnasad
                          Poważnie sądzisz, że remedium na opisywaną sytuacją stanowiłaby darmowa antykoncepcja?
                          Przecież dla tych ludzi dzieci to była kasa i darmowa służba.

                          Zresztą może zapytaj rosy skoro w UK taki darmowy antykoncepcyjny raj to dlaczego jest taka wysoka, stale rosnąca liczba aborcji.
                          • nangaparbat3 Rosa, pytam, serio 18.12.12, 22:57
                            larrisa napisała:

                            > Poważnie sądzisz, że remedium na opisywaną sytuacją stanowiłaby darmowa antykon
                            > cepcja?
                            > Przecież dla tych ludzi dzieci to była kasa i darmowa służba.
                            >
                            Tego nie wiem - nic mnie nie upoważnia do wyciągania takich wnioskow. A historia zatrzymania najmlodszej córki, jesli jest prawdziwa, przeczy temu co piszesz.

                            > Zresztą może zapytaj rosy skoro w UK taki darmowy antykoncepcyjny raj to dlacze
                            > go jest taka wysoka, stale rosnąca liczba aborcji.

                            Może Irlandki i Polki nadganiają?
                            • rosapulchra-0 Re: Rosa, pytam, serio 18.12.12, 23:39
                              W rodzeniu dużej ilości dzieci do niedawna jeszcze przodowały Pakistanki i Hinduski. W tym, zdaje się, roku przegoniły je Polki. W typowych angielskich, białych rodzinach, dzieci jest maksymalnie dwoje, czasem! troje. Cyganie słowaccy rozmnażają się na potęgę, ale i tak w dużo mniejszym stopniu niż Polacy.
                              Ja mam troje dzieci, 42 lata i całkiem niedawno, bo jakieś dwa tygodnie temu zostałam zapytana przez inną moją ciężarną rówieśniczkę, dlaczego nie decyduję się na kolejne dziecko. Opadła mi szczęka, gdy usłyszałam, że moja rodaczka właśnie z powodu kasy ma już zaplanowanych kolejnych dwoje potomków. Lajf.
                              • nangaparbat3 Re: Rosa, pytam, serio 19.12.12, 06:41
                                Rosa, ona pisze, ze w GB coraz wiecej aborcji. Co na to wpływa?
                                • gazeta_mi_placi Re: Rosa, pytam, serio 19.12.12, 11:08
                                  Polki głównie usuwają na Słowacji i w Niemczech, nie sądzę aby kobiety w niechcianej ciąży wolały zrobić legalną aborcję dalej niż dużo bliżej (np. Słowacja, Niemcy), zwłaszcza że ceny wszędzie porównywalne.
                                  Zatem niestety, ale nie uda Ci się "zgonić" całą winę na duży odsetek aborcji w Wielkiej Brytanii zgonić na Polki.
                            • rosapulchra-0 Re: Rosa, pytam, serio 19.12.12, 22:24
                              Raczej jest tendencja spadkowa, do czego również przyczyniła się antykoncepcja:
                              www.dailymail.co.uk/health/article-1281269/Number-abortions-UK-falls-48-women-SEVEN.html
                              www.guardian.co.uk/news/datablog/2011/may/24/abortion-statistics-england-wales
                          • alienka20 Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 14:09
                            Bo Hindusi/Chińczycy albo inni Azjaci mają taką manianę, że nie podobają im się mające narodzić się dziewczynki? Zresztą Irlandki mają bliżej do UK, niż Polki i ceny są dla nich bardziej przystępne wink. No i czasem, niestety, aborcje są ze względu na chorobę dziecka. Szybciej spotkam Murzyna na ulicy niż osobę z ZD.
                            • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 20:44
                              Ale co do Hindusów (i innych) którzy nie chcą rodzić dziewczynek, przecież chyba w Wielkiej Brytanii jest zakaz informowania ciężarnej o płci dziecka gdy chodzi na USG w ciąży?
                              Zatem co? USG celem dowiedzenia się płci dziecka robią w jeszcze innym kraju (gdzie? bo chyba w dużej części krajów zachodnich jest ten zakaz o płci), a aborcji dokonują w Wielkiej Brytanii? Też chyba coś tu nie halo, bo płeć można najczęściej określić po 17 tygodniu (albo i dalej), a aborcja "na życzenie" jest tylko do 12 tygodnia??
                              • alienka20 Re: Decydowali się na dzieci? 20.12.12, 08:48
                                Mnie informowali o płci, a aborcja jest dostępna do 24 tygodnia. Tylko niektóre szpitale mają regułę, że nie podaje się takich informacji,
                                • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 20.12.12, 09:02
                                  Myślałam, że do 24 tygodnia tylko wtedy gdy ciąża jest zagrożeniem dla życia i zdrowia matki lub płód jest chory, a "normalnie" do 12 tygodnia.
                                  • alienka20 Re: Decydowali się na dzieci? 20.12.12, 09:31
                                    To już po 24 tygodniu ze względu na zagrożenie życia matki, jeśli wcześniej tego nie stwierdzono. Na życzenie jak wyżej.
                            • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 21:15
                              Szybciej spotkam Murzyna na ulicy niż osobę z ZD.
                              Murzynow tam u was dostatek, nie rozumiem więc.
                              • alienka20 Re: Decydowali się na dzieci? 20.12.12, 09:25
                                No właśnie Murzynów/ciapatych dostatek, a dzieci z ZD nie widać wink. W Polsce za to na odwrót.
              • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 21:29
                Ale ja naprawdę grzecznie napisałam ten wątek (zdając sobie sprawę, że nie jestem zbyt lubiana przez jedną tamtejszą moderatorkę), podkreślając że oczywiście korzystanie z owej antykoncepcji byłoby dobrowolne, bez żadnego przymusu, która Pani by chciała to by korzystała.
                Moim zdaniem to naprawdę dobry pomysł i serio wpłaciłabym na ten cel pieniądze, niestety wątek został dwa razy usunięty.
                • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 06:42
                  Bo to nie temat na tamto forum.
                  • gazeta_mi_placi Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 11:04
                    Ale dlaczego? To też forma pomocy a tytuł forum to Pomocne E-mamy.
                    Najzabawniejsze, że jedna z moderatorek w wątkach osób wielodzietnych i ciągle proszących o pomoc kilka razy sama nie wytrzymała i złośliwie coś dopisywała o antykoncepcji.
                    • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 21:29
                      To w ogóle nie jest zabawne, to jest.... hm, nietaktowne.
            • claudel6 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 22:49
              ja bym się do tego funduszu dołożyła. tylko weź ich zmuś żeby z tego skorzystały. poszły do gina i np. założyły spiralę.
              • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 23:02
                Może namawiać, przekonywać i tłumaczyć?
                Myslisz, ze ktoś tego próbuje?
                • claudel6 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 23:18
                  myślę, że w Polsce nie. a to jest pierwsza rzecz, którą powinna zrobic opieka społeczna przy takich przypadkach - rodzin wielodzietnych, które wraz z kolejnym dzieckiem popadają w coraz większą biedę i bezradnośc.
                  ale u nas to jest temat tabu, bo panuje kult dzietności i jakakolwiek regulacja poczęć jest uważana za wstydliwy temat. 20 lat dominacji KK w dyskursie publicznym zrobiło swoje.
                  • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 18.12.12, 23:38
                    To sie zgadzamy w 100% smile
                  • alienka20 Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 14:18
                    Dodaj jeszcze do tego koszty założenia spiralki, bo lekarze kantują, że nie jest to refundowane i uciszają sumienia na prywatnej praktyce za 5 stówek wink.
                    W mojej przychodni - nie wiem dlaczego, ale tak jest - wiadomo jest od razu, który lekarz nie przyjmuje w kwestiach planowania rodziny. Jeżeli tak jest ze względu na klauzulę sumienia, to jest to bardzo uczciwe - ludzie nie tracą czasu na bezowocną wizytę. Są inni lekarze, którzy nie mają takich dylematów i do nich można się zapisać.
          • falka_85 Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 10:42
            O rany, urodziła dziesięcioro dzieci i nie słyszała nigdy o antykoncepcji?!
            • nangaparbat3 Re: Decydowali się na dzieci? 19.12.12, 21:30
              Bywa, jak widzisz. Wszystkie rodziła w szpitalu.
      • martishia7 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:53
        > Ja bym była ciekawa, dlaczego ludzie w tak dramatycznych warunkach i raczej bez
        > perspektyw na zmianę decydowali sie na kolejne dzieci.

        Wydaje mi się, że błędnie używasz tutaj słowa "decydowali się" i na tym właśnie polega problem oraz Twój (i mój) brak zrozumienia dla sytuacji. Decyzja to proces świadomy, gdy ktoś ma jakiś zamiar, albo co najmniej jest świadom ewentualnych konsekwencji swoich działań. Myślę, że tu mamy do czynienia z pewnym rodzajem krótkowzroczności, której nigdy nie będziesz w stanie pojąć, bo pewne procesy myślowe wydają Ci się oczywiste. Niestety.
        • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 20:58
          Obstawiam, że tu w ogóle nie było żadnych procesów myślowych...
          Dlaczego mieli dzieci? Bo lubili się bzykać, a potem okazywało się, że pani jest w ciąży. Jak ludy prymitywne, bez kojarzenia związku przyczynowo-skutkowego.
          • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:06
            Ale jest MOPS, jest lekarz, jest położna.
            • an_ni Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:04
              tak? tak jak w Hipolitowie
              • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:29
                Przecież wiem, wiem. To był sarkazm sad
                --
                "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
        • rosapulchra-0 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:15
          Ale przecież oni chcieli oddać czwarte dziecko do adopcji. Tylko w szpitalu zostali przekonani przez psychologów do zmiany decyzji i wystraszyli się wszelkich formalności z tym związanych.
      • verdana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:28
        Po co? Bo okazuje się, zę mozna kompletnie nie dbać o dzieci, a potem uważać, ze dzieci się "należą". Bo przecież to "własne" dzieci, nie im ma być dobrze, tylko rodzicom nalezy sie zwrot bezporawnie odebranej wasności.
        Jak zwykle się z Tobą, Nanga, zgadzam - tak teraz kompletnie nie. Uwazam, że rodziców, którzy do tego stopnia nie dbaja o dzieci, którzy sami jedzą, a dzieciom nie dają - szacunek sie nie nalezy. To jest forma znęcania sie nad dziećmi. W dodatku najwyraźniej nawet w tej rodzinie nie było ciepła i miłości, skoro dziecko parokrotnie prosi o zabranie oi wracać nie chce.
        To jest problem i to problem, o którym trzeba pisać - ze dobro dzieci stoi ponad dobrem rodziców. Bo ostatnio przyjęło się, zę dzieci powinny byc nawet z najgorszymi i najbardziej nieudolnymi rodzicami, jeśli ci nie biją i nie gwałcą, no bo przecież to ICH dzieci, ich prywatna własność. W ogóle nie rozpatruje się tego z punktu widzenia dobra dziecka, ani, co gorsza - wyboru dziecka. A to juz jest dramat.
        Przykro mi, nie mam cienia szacunku dla ludzi, którzy nie dają dzieciom jeść, a sami nie głodują.
        • triss_merigold6 Co więcej 18.12.12, 21:35
          Co więcej, modne jest założenie, że dzieciom zawsze będzie lepiej z biologicznymi rodzicami, o ile ci nie znęcają się fizycznie. Litościwi ludzie przyjmują z góry, że dziecko zawsze będzie wolało mieszkać z rodzicami niż osobno i że każde odgórne instytucjonalne oddzielenie jest krzywdą dla dzieci.
        • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:35
          E tam, co możesz wiedzieć na pewno?
          Ale przede wszystkim: nie szanujesz ich, ale im nie ublizasz. Nie przypominam sobie, żebys ublizała komukolwiek. I o to mi chodzi. Po prostu pewnych rzeczy sie nie robi.
          • verdana Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:44
            W tym wypadku nie ubliżyłam ze względu na to, zę publicznie nie używam słów uznanych za obelżywe. Niemniej jednak uwazam,że jeśli nazywam rodziców, znęcających się nad dziećmi fizycznie podłymi sq.., to nie widzę, dlaczego w tym przypadku nie miałabym nazwać rodziców nie dajacych dzieciom jeść dokładnie tak samo.
            To nie jest przykład dobrych, ale nieudolnych rodziców - to przyklad rodziców znęcających sie nad dziećmi, po prostu. Jedzenie obiadu w barze, gdy dzieci są bez jedzenia jest dokładnie tym samym, co pranie systematycznie pasem do krwi.
            • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:49
              W tym wypadku nie ubliżyłam ze względu na to, zę publicznie nie używam słów uznanych za obelżywe.
              Powtórzę, że o to mi chodzi.
              • triss_merigold6 Aż znalazłam tekst z "WO" 18.12.12, 21:51
                www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,12926752,Nie_pili__nie_bili__ale_sad_zabral_im_dzieci__Czy.html?as=3
          • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:51
            leniwa fleja ( bo takiego okreslenia uzyla triss) to okreslenie obelzywe ?
            • triss_merigold6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 21:57
              IMO to określenie stosowne w odniesieniu do kobiety, która nie prała dzieciom ubrań, nie myła ich, dopuściła do tego, że chodziły zawszone. Z relacji otoczenia wynika, że pani znikała rankiem, włóczyła się gdzieś, sama jadła w barze, a dzieci przyuczała do żebrania o jedzenie i drobne.
              • czarnaalineczka Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:00
                imo stosowne do okreslenia kobiety ktora sie nie myje i chodzi smierdzaca
                natomiast do kobiety ktora dopuszcza zeby brudne i smierdzace chodzily jej dzieci
                zasluguje na okreslenie duuuzo bardziej obelzywe
            • rosapulchra-0 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:19
              czarnaalineczka napisała:

              > leniwa fleja ( bo takiego okreslenia uzyla triss) to okreslenie obelzywe ?
              >
              >
              Tak, to jest obelżywe określenie.
        • aneta-skarpeta Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:22
          zgadzam się z verdeną

          mozna byc niezaradnym zyciowo, widziałam ostatnio reportaż o ojcu, któremu żona umwarła, a ma dwóch bardzo chorych chłopców
          prosty chłop, z wieloma rzeczami sobie nie radzi- jak to taki chłop, bardzo pomaga mu matka, ale tez jest juz stara

          ale przy tym, że tak troche koslawo niektóre rzeczy robi, to widać, że w każdym tym biednym ( bo pieniedzy nie ma) i niezgrabnym ruchu jest pełno milosci i dbania o dzieci i widac starania

          takiego rodzica można pokierowac, wesprzec finansowo etc

          a nie kogos, kto ma w dupie własne dzieci
      • aneta-skarpeta Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:09
        Nanga, podejrzewam, że gdybyś spytała ich " czemu zdecydowaliscie sie na kolejne dzieci, skoro nie dajecie rady, jest cieko" to by zrobili wielkie , okrągłe oczy ze zdumienia, bo by nie wiedzieli o czym Ty mówisz

        dzieci po prostu się pojawiały, to musiały z nimi żyć

        oni nie decydują się na dzieci- to się dzieje poza nimi

        Ci ludzie nie potrafią prać, a Ty oczekujesz, że oni mieli jakiś plan w robieniu dzieci? że wiedzą co to jest płodność? jak się zabezpieczać?
        • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 23:16
          Wiec tym bardziej należaloby ich tego nauczyć - w znaczeniu powiedzieć, jakie są mozliwości. Przecież najmlodsze dziecko chcieli podobno zostawić w szpitalu do adopcji, ale personel im to wyperswadowal. Byc może personel nie mial pojecia, w jakich warunkach żyją. Ale gdzie byl MOPS?
          Może chronią się jak potrafią - i stąd tylko 4 dzieci przez 15 lat? Kto wie?
      • claudel6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 23:10
        hej, nanga, zazwyczaj Cie popieram, ale nie bądź naiwna. o jakim decydowaniu Ty mówisz
        • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 23:19
          Kruca fuks, a skąd Wy wiecie?
          Ktos zauwazył, że czworo dzieci przez 15 lat to nie tak wiele - wiec moze jednak jakoś usilowali się zabezpieczać?
          • claudel6 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 23:35
            nanga, wygladaja na takich, co to mogą nawet nie wiązać faktu bzykania z faktem poczęcia.
            o, tutaj pani np. "zdecydowała" się na 9-tkę dzieci:
            forum.gazeta.pl/forum/w,615,140968698,,prosze_o_pomoc.html?v=2
            • nangaparbat3 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 23:41
              A to inna rodzina, i mi wyglada na podpuchę, choc może sie myle.
              Idę spać, wstaje o 6.
              Dobranoc smile
        • rosapulchra-0 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 23:43
          claudel6 napisała:

          > hej, nanga, zazwyczaj Cie popieram, ale nie bądź naiwna. o jakim decydowaniu Ty
          > mówisz
          Już pisałam wcześniej, że ci ludzie przy czwartej ciąży zdecydowali oddać dziecko do adopcji, ale pod presją personelu szpitalu i ze strachu przed formalnościami odstąpili od tego pomysłu.
          • lauren6 Dla mnie to jest sedno problemu 20.12.12, 09:16
            To samo było przecież z Waśniewską, która chciała oddać Madzię do adopcji, bo jej nie chciała. I znowu rodzina, personel szpitala namówili, żeby ją wzięła, bo jak matka może nie kochać swojego dziecka.

            Ludzie wtrącając się w cudze wybory życiowe sami prowokują tragedie dzieciobójstwa, tragedie rodzinne itd. Już to kiedyś pisałam, że dla mnie osoby namawiające Waśniewską do zatrzymania Madzi też są moralnie odpowiedzialne za jej śmierć. Sorry, niech każdy się skupi na sobie i własnym dziecku, a trzyma się z dala od kobiet, które rozważają oddanie noworodka do adopcji. Takie kobiety nie podejmują tej decyzji bez powodu, a wiadomo, że w wyniku hormonów po porodzie łatwo podjąć złą decyzję. Powinno się je wspierać w ich postanowieniu, a nie namawiać do objęcia obowiązków, które pierwotnie odrzuciły.

            To powinny być zmiany na szerszą skalę, łącznie z propagowaniem adopcji przez ops-y, przeszkoleniem personelu szpitala itd. Dziecku na prawdę będzie lepiej jeśli jako noworodek trafi do nowej rodziny, niż gdy przychodzi mu się wychowywać jako piąte dziecko w skrajnej biedzie.
    • triss_merigold6 Hucznie polecam 18.12.12, 20:34
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,111607515,,A_mial_byc_cud_miod_i_psiejsko_czarodziesjko.html?s=1&v=2
      Hucznie polecam przypomnienie sobie rzewnej historii Różyczki i państwa Szwak. 3/4 forum najpierw się ciskało w obronie rodziców, a potem cóż... głupio się było przyznać, że leniwa roszczeniowa i nie dbająca o dzieci patologia jest patologią, a nie obywatelami niesłusznie skrzywdzonymi przez sąd rodzinny.
      • iwoniaw Nie zgodzę się, tamta historia to nie analogia 18.12.12, 20:51
        Co by nie powiedzieć o rodzinie Sz., ich przeszłości (w sensie przed historią z Różą), inteligencji i ogarnięciu, to jednak dzieci mieszkające z nimi dostawały jeść, chodziły do szkoły, gdzie nie odstawały od rówieśników intelektualnie ani wizualnie i - przede wszystkim - były przywiązane do rodziców.
        Tu w ogóle nie ma porównania.
        • triss_merigold6 Re: Nie zgodzę się, tamta historia to nie analogi 18.12.12, 20:56
          Ok. Tu jest dużo gorzej, przyznaję.
          Analogia o tyle, że media (i komentatorzy na forum) też kreśliły duszczypatielną story niewinnie pokrzywdzonych.
        • gazeta_mi_placi Re: Nie zgodzę się, tamta historia to nie analogi 18.12.12, 21:00
          Poza tym rodzice starali się o nie dbać, chodzili na zebrania, gotowali, ojciec wieczorem szedł do papierniczego by kupić dziecku materiały plastyczne potrzebne do szkoły itp.
    • woman_in_love nagonka na takich rodzciów czemuś służy i jest OK 18.12.12, 21:04
      Problem polega na tym, że wiele takich osób rozmnaża się bez głowy i pomyślunku, bo "zawsze się tak robiło", albo "babcia też miała 12-dzieci", albo w kościele usłyszeli, że "idźcie i rozmnażajcie się" albo jeszcze coś innego. I oni faktycznie nie rozumieją, że robią źle i że krzywdzą te dzieci. Traktują to albo neutralnie jako "bóg dał" albo jako coś wręcz pozytywnego i powód do dumy ("chłop na schwał bo zrobił 8 dzieci").
      Nagonka na nich dziś czy pewien ostracyzm społeczny im osobiście nie pomoże, jednak jest dobrą i medialną przeciwwagą dla tych głupich poglądów i może zaprocentować na przyszłość, bo jest duża szansa, że następni nie zechcą być wyśmiewani czy wytykani palcami za to że narobili 4 dzieci tylko zrobią może 1 a może 2.
      • nangaparbat3 Re: nagonka na takich rodzciów czemuś służy i jes 18.12.12, 21:07
        Nagonka zawsze służy temu samemu - zaspokojeniu emocjonalnych potrzeb naganiaczy, że sie tak uprzejmie wyrażę.
        • larrisa Re: nagonka na takich rodzciów czemuś służy i jes 18.12.12, 21:10
          Równie dobrze można stwierdzić, że bronienie wszelkiej patologii również służy temu samemu - zaspokojeniu emocjonalnych potrzeb wrażliwego ego.
          • nangaparbat3 Re: nagonka na takich rodzciów czemuś służy i jes 18.12.12, 21:14
            Oczywiście.
            Jednak są to nieco inne potrzeby i wydaje się, ze nagonki rzadko posłuzyly rozwiązaniu jakiegokolwiek problemu, spowodowały za to niejedno nieszczescie.
          • gazeta_mi_placi Re: nagonka na takich rodzciów czemuś służy i jes 18.12.12, 21:14
            10/10
    • triss_merigold6 Nie chodzi o wielodzietność! 18.12.12, 21:24
      Tu nie chodzi o wielodzietność! Ostatecznie czwórka to jeszcze nie taki hard core. Tu chodzi o totalne olewanie wszelkich bytowych potrzeb dzieci, do tego stopnia, że lepiej się czują w Domu Dziecka niż z rodzicami. Te dzieci były skrajnie zaniedbane i nie ma znaczenia, że w domu nie było bicia, alkoholu, molestowania.
      • iwoniaw Re: Nie chodzi o wielodzietność! 18.12.12, 21:31
        Dokładnie tak - to jest piętnowanie totalnego zaniedbania dzieci, a nie ich ilości czy nawet nie poziomu materialnego, na jakim żyła ta rodzina. No halo - nie rozmawiamy o matce, która nie zamiatała okruchów i nie sprawdzała dzieciakom zeszytów, a w ogóle to nie miały każde swojego biurka - mówimy o rodzicach, którzy nie zapewniali dzieciom nawet najprymitywniejszego posłania (spały na podłodze!), nie prali ich ubrań, nie dawali im jeść (sami, owszem, pożywiając się w barze!)
      • woman_in_love wielodzietność dziwnym trafem często się z tym 18.12.12, 21:38
        łączy
    • inguszetia_2006 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:15
      Witam,
      Triss, ty jesteś stworzona do pracy w NCBiR, przy POKL;-D
      Pzdr.
      Ing
    • brak.polskich.liter Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 18.12.12, 22:31
      Hardkor.
      Strasznie szkoda tych dzieciakow.

      A ich uroczy rodzice nie roznia sie IMO niczym od zwyroli, tlukacych bachory do nieprzytomnosci.
      Rozczulanie sie mediow nad zwyrolami - obrzydliwe.
      • kota_marcowa Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 01:08
        > A ich uroczy rodzice nie roznia sie IMO niczym od zwyroli, tlukacych bachory do
        > nieprzytomnosci.
        > Rozczulanie sie mediow nad zwyrolami - obrzydliwe.

        Dokładnie. Ja nie widzę różnicy między laniem czy innym znęcaniem, a tym, że głodne zawszone dzieci śpią na podłodze, podczas, gdy "niezaradni" rodzice wp**ą obiad w barze. rzyg uncertain
        • kota_marcowa Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 01:32
          I w ogóle co to za matka, której dzieci głodują, a ta się idzie nażreć do baru.

          Jak widać dla tych rodziców liczy się tylko własny kałdun, a dzieci potrzebne są tylko po to pewnie, żeby brać zasiłki. Obrzydliwe.
          • brak.polskich.liter Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 09:55
            Gdyby te zwyrole mialy choc cien litosci (ja juz nie pisze o milosci, bo ogarniam, ze to nie ten adres) nad produktami swoich ledzwi, to cieszyliby sie, ze dzieci w koncu sa nakarmione, czyste, maja gdzie spac, w co sie ubrac i gdzie sie uczyc.

            I nie roniliby krokodylich lez i nie wygadywali slodkopierdzacych kocopalow.
            Zas..ana, przymulona moralnie hipokryzja.
    • bri Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 12:04
      Flaki się przewracają, kiedy się coś takiego czyta. Jeśli kochają te dzieci to cieszyć się powinni, że ktoś zaspokoił ich podstawowe potrzeby, skoro sami nie byli w stanie tego zrobić. Kontaktu z dziećmi przecież nie tracą, mogą je odwiedzać, dzwonić, pisać listy.
      • jowita771 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 12:51
        Nie ma dzieci - nie ma kasy z MOPS -u i pani brakuje na barowe obiadki, a jeść coś musi.
    • hunkis Ta z ciekawości 19.12.12, 12:55
      triss_merigold6 napisała:
      > Kolejna rozkoszna parka, która teraz kwili w mediach, że źli ludzie odebrali im
      > dzieci, a przecież oni tak kochają. Nie szkodzi, że dzieci chodziły cho
      > re, brudne, zawszone i były przyuczane do żebrania o jedzenie i kasę. Teraz uro
      > cza parka się stara, Cyfrowy Polsat kupili, a leniwa fleja nawet obiad ugotował
      > a.
      > Paw. W każdym cywilizowanym kraju opieka bym im te dzieci odebrała duuuużo wcze
      > śnie, po pierwszych sygnałach, że są notorycznie zaniedbywane.
      > Pryska mit, że dzieci zawsze wolą rodziców, nawet bardzo nieadekwatnych
      > . Tu 13-latka sama zwróciła się z prośbą o umieszczenie jej i rodzeństwa w DD,
      > pierwszy raz tam każde w czystej pościeli spało i w łóżku, zamiast na podłodze.



      A tak z ciekawości, bo łażąc po forach widzę, że Twoja awersja do kiepskich rodziców jest ogromna i przybiera formę wręcz agresywnej nienawiści podszytej jakimiś zadawnionymi traumami- chciałam zapytać:
      czy ten obrazek przypomina Ci własnych rodziców, że masz aż tak ?
      • bri Re: Ta z ciekawości 20.12.12, 09:31
        Triss dopiero co była w ciąży i ma małe dziecko właśnie, poza tym w ogóle u kobiet opiekuńczość wobec dzieci to raczej naturalna i często występująca cecha. Mnie kompletnie nie dziwi, że ją ch*** strzela czytając o takich "troskliwych" opiekunach.
      • triss_merigold6 Re: Ta z ciekawości 20.12.12, 11:48
        Awersja?
        Nie, to permanentny wkurw rodzica i podatnika, który się stara. Dzień w dzień wykonuję (wykonujemy z partnerem) setki - dla nas oczywistych - czynności w ramach dbania o dzieci i zaspakajania ich potrzeb. Ponadto oboje pracujemy i płacimy podatki, nie nadużywając zwolnień, rent, lekarzy na NFZ czy MOPS.
        Słowa nie powiem na rodziny w których bieda i niezborność jest skutkiem choroby, inwalidztwa, tragicznego wypadku losowego.
        Ale próby wzbudzania przez media litości i współczucia dla takich rodziców jak linkowani, powodują, że robi mi się niedobrze. Tu nie ma niezawinionej biedy, tu jest totalne wieloletnie olanie dzieci przez rodziców i zero refleksji - winy za to odebranie dzieci szukają w córce, narzekają na nią, krytykują.
        • hunkis Re: Ta z ciekawości 20.12.12, 12:07
          Z tym zgoda. Bo też jestem z tych co się sama spina i nie ogląda na kasę innych. A u rodziców było biednie, dochód na głowę marniutki ale harowali bardzo ciężko i nic nam nie brakowało, nigdy głodni nie chodziliśmy a mama po nocach piekła chleby i robiła przetwory na cały rok gdy gotówki nie było. Nie wyobrażam sobie by sami poszli jeść a dzieciom nic nie zostawili. To inny gatunek ludzi. Nie trwonili pieniędzy, ładowali w rodzinę i dzieciaki, zdrowi czy chorzy pracując wytrwale.
          A widzę niejedną patologię, gdzie zawsze jest na papierosy i piwko, zasiłki biorą skąd się da, a dzieci głodne i zapuszczone. I utyskują na swój los a do roboty żadne się nie garnie. Takim powinno się dzieci bezwzględnie zabierać bo to dla dzieci jedyny ratunek. I bardzo dobrze, że dziewczynka była na tyle mądra że poprosiła o dom dziecka. Niech mieszkają w godnych warunkach te dzieciaki i wreszcie poczują się zadbane, bo to, że za rodzicem wewnętrzna tęsknota zawsze zostaje to oczywiste. Szkoda mi tego dziecka bo presja emocjonalno-psychiczna na decyzję jaką podjęła i odpowiedzialność za pozostałe dzieci, może być dla niej zbyt obciążająca i kiedyś to odbije jej problemami. Mam nadzieję, że trafi na opiekę także psychologiczną.
          • triss_merigold6 Re: Ta z ciekawości 20.12.12, 13:20
            U mnie w domu nigdy biedy nie było, wręcz przeciwnie, jak na PRL-owski (wtedy, bo ja stara jestem) standard było bardzo przyzwoicie i moi dziadkowie, a później rodzice inwestowali w dzieci.
            Trafia mnie, bo z jednej strony zasiłki dla matek opiekujących się ciężko niepełnosprawnymi dziećmi wynoszą jakieś żałosne 500 zł, a z drugiej - z również moich podatków - leniwa fleja dostaje asystenta, który ją uczyć, że ubrania się pierze, a dzieci karmi.
            Zobacz, ci ludzie nie mają żadnego poczucia winy, żadnego wstydu, żadnej refleksji dlaczego starsze dzieci wolą zostać w DD zamiast wracać.
            • hunkis Re: Ta z ciekawości 20.12.12, 20:37
              U nas też trudno mówić o biedzie, było ciężko bo było sporo dzieci i jedna pensja gotówkowa, a cała reszta to praca własna rodziny by wyprodukować jedzenie, majątkowo nie było źle, ale nie było gotówki. Znam jednak osoby bogatsze, które dzieci bardziej zaniedbywały, dość powiedzieć że wszyscy z mojego rodzeństwa byli najlepszymi uczniami w swoich klasach i wszyscy uczyli się dalej a mama stawała na uszach by to umożliwić. Niemniej mając więcej pieniędzy do dyspozycji mogliśmy dalej dojść a rodzice by się tak nie zaharowywali, to był ich wybór(trochę społecznie wkodowany) i konsekwencja posiadania dużej rodziny. Jedyną pomoą jaką od państwa dostaliśmy to jednorazowe stypendia dla najlepszych uczniów. Za to w tamtych czasach sąsiedzi pobierali lewe zasiłki z mopsów mając lepszą sytuację od nas, a znajomi zmachali piątkę dzieci właśnie w takiej patologii gdzie wóda, papierosy, mąż leniwy pijak unikający wysiłku a żona fleja przewróciło się niech leży, oboje przekonani że wszyscy powinni im pomagać bo przecież oni są biedni, i tezy te głoszą ćmiąc papieros za papierosem paczka obecnie min 10zł.... Z tego słyszałam mieli im te dzieci zabierać, mam nadzieję że tak się stało bo co dzieciaki winne, że się u glupich rodziców urodziły, a jak zostaną na ich wychowaniu to będą dokładnie takie same.
              Mentalności takich ludzi nie da się zmienić, to jakieś wady w mózgu, synapsy nie stykają czy coś. A państwo nasze działa tak głupio, że ja słow nie mam, najlepiej być skrajną patologią wtedy dostaje się mega zasiłki, dopłaty do prądu, mieszkania kwaterunkowe i żarcie za darmo. i jeszcze przyjdzie pani z opieki i posprząta a media nagłośnią, że wredni sąsiedzi i wyrodne dzieci nie chcą się takim wrzodem zajmować i kasy mu dawać( by miał za co pić).
    • dzielnamama85 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 19.12.12, 13:49
      Nie dziwię się. Sama w wieku 10 lat marzyłam o tym, żeby mnie zabrali do dd, niestety nie miałam odwagi tego głosno powiedzieć. I moi rodzice dobrze się kamuflowali, uchodzili za w miarę normalnych, zwłaszcza na tle innych z osiedla socjalnego, gdzie mieszkaliśmy. Moja siostra w wieku 12 lat uciekła z domu do babci, bo nie mogła wytrzymać tego, co się działo. Obie teraz nie utrzymujemy kontaktu z rodzicami, nigdy ich nie kochałyśmy, nawet jako dzieci.
      • azja001 Re: 13-latka wolała iść do Domu Dziecka 20.12.12, 19:01
        Wierzę temu dziecku, skoro podjęła taka decyzję to wesoło w domu nie było. Nie oddałabym leniom i pasożytom dzieci bo za pare lat z ich dzieci zrobią się podobne kreatury. A tak dzieci maja szansę na spokój i godne warunki życia.
        Ostatnio słyszałam żart. Otóż Pan Bóg stworzył człowieka ale nie opatentował swojego wynalazku i teraz każdy głupek może robić to samo. Wypisz wymaluj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja