a właśnie...A o karpiach to nic?

19.12.12, 11:41
tongue_out
Jak tam z tymi karpiami?
Zabijacie czy....kupujecie filetowanebig_grin
Jak w reklamie bardzo o to proszą?smile
    • 18lipcowa3 Re: a właśnie...A o karpiach to nic? 19.12.12, 12:30
      Karp to przyjaciel. Jak pies, kot czy królik. Ematki nie zabijają karpią, zabitego przez kogoś oczywiscie zjedzą, taka ematkowa logika.

      to_ja_tola napisała:

      > tongue_out
      > Jak tam z tymi karpiami?
      > Zabijacie czy....kupujecie filetowanebig_grin
      > Jak w reklamie bardzo o to proszą?smile
      • larrisa Re: a właśnie...A o karpiach to nic? 19.12.12, 12:37
        Nie, nie zjem karpia, bo zwyczajnie nie lubię. Jak ktoś nie widzi różnicy pomiędzy zabiciem karpia przez wykwalifikowany personel, a męczeniem go w plastikowej reklamówce, chlorowanej wodzie w wannie i nieudolnym zabijaniem to co tu można tłumaczyć?
    • marghe_72 Re: a właśnie...A o karpiach to nic? 19.12.12, 13:06
      nie jadam karpia.
      A gdybym jadała to w życiu nie kupiłabym żywego. Tak jak nie kupuję żywego łososia czy soli..
    • maggorlo Re: a właśnie...A o karpiach to nic? 19.12.12, 13:09
      "Kubełek jednorodzinny. Uwolnić karpia smile"
    • peggy_su Re: a właśnie...A o karpiach to nic? 19.12.12, 13:10
      U nas sie nigdy karpia nie jadło wiec sie nie liczymy. Zawsze filety z dorsza czy innej makreli.
      Nawet nie wiem kto miałby tę rybę zabić i oprawić fuj fuj fuj
    • marzeka1 Re: a właśnie...A o karpiach to nic? 19.12.12, 16:15
      Bardzo lubię karpie,ale od lat kupuję tylko filety z karpia.
    • thegimel Re: a właśnie...A o karpiach to nic? 19.12.12, 16:26
      Nie lubimy karpia, więc nie kupujemy. A jakbym kupowała to w filetach z powodów pozaekologicznych - niespecjalnie chciałoby mi się czyścić i patrosić rybę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja