mama_kopciuszka
20.12.12, 12:03
Szanowne Panie,
Mój watek może wydać się nieco kontrowersyjny, ale chcialabym abyście spojrzały chłodnym okiem. Jesteśmy rodziną emigrantów. Od siedmiu lat mieszkamy w Wielkiej Brytanii. Mamy tu pracę, kupiliśmy niedawno dom. Moja córka to skończyla szkołę i kursy zawodowe. Nigdy nie bylo nas stać na studia dla niej, a córka nie chciała wracać do Polski. Jestem przeciwniczką kredytów, więc nie pozwolilam jej zaciągnąć. Zrobiła kurs fryzjerski i kończy kosmetyczny. Radzi sobie dobrze, pracuje w spa, zarabia około 15k rocznie. Mieszka z nami. Córka jest piękna, kochana, naprawdę wspaniała dziewczyna. Nic dziwnego, że zakochał się w niej sam syn właściciela Spa w którym pracuje. Umawiali się na randki, być moze coś więcej. Chlopak jest bajecznie bogaty.
Wyobraźcie sobie, że zadzwonili do nas jego rodzice (!) i zaprosili nas na kolację do ich Hotelu. Poszliśmy nieco zdezorientowani. Okazalo sie, że są Hindusami i to nieco "starej daty". Tłumaczyli, że pochodzą z silnie tradycyjnej rodziny, ich małżeństwo było angażowane, więc mimo że sami są bardziej liberalni, są glębo zainteresowani z kim spotyka się ich syn.
Zatkało nas, ale wieczór przebiegał w bardzo sympatycznej atmosferze. Opowiadaliśmy im o Polsce, o tym co tam robiliśmy (mąż i jego ojciec byli internowani). Byli bardzo zainteresowani. Koniec końców powiedziano nam, że ich syn chciałby ożenić się z naszą córką i co my na to?
Zatkało nas. Powiedzieliśmy, że bardzo się cieszymy, że chlopiec z tak dobrek rodziny jest zainteresowany naszą córką i w ogóle staraliśmy być bardzo na tak. Powiedzieliśmy, że porozmawiamy z córką, i jeśli ona będzie chciała tego małzeństwa, my dajemy młodym błogosławieństwo.
Wróciliśmy do domu, a córka stanęła okoniem. Nie, bo ona jeszcze chce "pożyć". Ja jej na to, że jeśli kocha tego chłopaka, to nich wychodzi za maż. Po co w takim razie się z nim spotyka? Gdyby jej nie pasował, to by się z nim nie umawiaął. Jeszcze sobie pozyje, a dzieki niemu pójdzie na studia bez kredytu, pojeździ po świecie. Jeśli coś nie wyjdzie, to przecież w dzisiejszych czasach małżeństwo łatwo rozwiązać.