Dodaj do ulubionych

Jak byscie zareagowaly?

20.12.12, 13:26
Dosc czesto zdarza mi sie ze osoby ktore mnie nie znaja nie odpowiadaja mi na dzien dobry.Wchodze do sklepu mowie dzien dobry zadnej odpowiedzi , spotykam sasiadke na schodach tez nic w przedszkolu wchodze widze matke innego dziecka to samo nie raczy odpowiedziec (ona akurat innym mowi jak wchodzi i widzi innych rodzicow) nie wiem czy tych innych zna bo mnie nie zna napewno nigdy nie rozmawialysmy.
Czy wam sie tez zdarzaja takie sytuacje? jak na nie reagujecie? lub jezeli nie zdarzaja wam sie to jak zaaregowalybyscie?
Mieszkam w Niemczech gdzie pozdrawianie sie nieznajomych osob jest normalne wiec tym bardziej sie dziwie.Mysle ze malo prawdopodobne jest to ze nie odpowiadaja bo jestem Polka (kobieta z przedszkola rozmawia z inna Polka) jednak jestem osoba o dosc wyjatkowej urodzie (przepraszam nie chciala bym zeby wyszlo ze sie chwale) i mysle ze z tego powodu kobiety ktore mnie nie znaja odrazu zaczynaja mnie nie lubic.No ale w sumie nie wazne osoba z ktora nigdy nie rozmawialyscie nie znacie jej ignoruje wasze dzien dobry co robicie? bo ja juz jestem bliska zwyklego zapytania dlaczego nie raczy odpowiedziec.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 13:32
      Zdarzyło mi się to ostatnio kilka razy. Głupie uczucie. Kiedyś byłam nie w humorze i powtórzyłam moje dzień dobry głośniej, tym razem była odpowiedź.
      Fajnie o tym pisze Szczygieł w "Lasce nebeskiej" i o różnicach we wszechobecnym "dobry den" w Czechach między naszą mrukliwością.

      Zauważyłam też, że niestety to cale otoczenie nas kształtuje, jak tylko wyjadę za granicę robię się bardziej otwarta, uśmiechnięta, rozmowna, w Polsce mnie bywa, że kraczę jak inni, choć staram się z tym walczyć. To zresztą częste zjawisko i często opisywane, Polacy za granicą tracą nabytą gburowatość.
      • lady-z-gaga Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 15:25
        >Mieszkam w Niemczech gdzie pozdrawianie sie nieznajomych osob jest normalne wiec tym bardziej sie dziwie.Mysle ze malo prawdopodobne jest to ze nie odpowiadaja bo jestem Polka (kobieta z przedszkola rozmawia z inna Polka) >

        Jak się ma Twoj post do tego, co pisze autorka?
      • to_ja_tola Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 21:59
        morgen_stern napisała:

        > Zdarzyło mi się to ostatnio kilka razy. Głupie uczucie. Kiedyś byłam nie w humo
        > rze i powtórzyłam moje dzień dobry głośniej, tym razem była odpowiedź.
        > Fajnie o tym pisze Szczygieł w "Lasce nebeskiej" i o różnicach we wszechobecnym
        > "dobry den" w Czechach między naszą mrukliwością.
        >
        > Zauważyłam też, że niestety to cale otoczenie nas kształtuje, jak tylko wyjadę
        > za granicę robię się bardziej otwarta, uśmiechnięta, rozmowna, w Polsce mnie by
        > wa, że kraczę jak inni, choć staram się z tym walczyć. To zresztą częste zjawis
        > ko i często opisywane, Polacy za granicą tracą nabytą gburowatość.
        >
        >

        O matko jak słysze te wychwalania innych "wspaniałych krajów" to mnie mdli....Kuśwa!!!naprawdę jak jest wam tak xle to zostan jedna z drugą tam za granicą...K..wa....
      • mamaemmy Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 22:09
        morgen_stern napisała:

        > Zdarzyło mi się to ostatnio kilka razy. Głupie uczucie. Kiedyś byłam nie w humo
        > rze i powtórzyłam moje dzień dobry głośniej, tym razem była odpowiedź.

        tez tak czasem robię big_grin
    • default Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 13:32
      Nic nie robię, co miałabym zrobić - zmusić ? "Proszę pani, proszę mi natychmiast odpowiedzieć dzień dobry!" smile
      Inna rzecz, ze ja sama mało jestem wyrywna do "dziendobrowania" wszystkim napotkanym osobom, ale jak do mnie ktoś powie pierwszy, to odpowiem, czemu nie.
      Za to nie bardzo wiem, co mam odpowiedziec jak ktoś mi mówi "dziękuję" wysiadając z windy. Dziękowanie windowe jakieś niepojęte dla mnie jest.
      • majenkir Re: 20.12.12, 13:39
        default napisała:
        > Za to nie bardzo wiem, co mam odpowiedziec jak ktoś mi mówi "dziękuję" wysiadając z windy.


        Naprawde dziekuja? big_grinbig_grinbig_grin
          • kamunyak Re: 20.12.12, 13:59
            Przecież to proste, dziękują za towarzystwo ( w domyśle - miłe).
            Jeśli spotykasz sąsiadkę/sąsiada po raz piąty tego dnia to też trochę głupio mówić ciągle "dzień dobry" lub " do widzenia". Podobnie zresztą w pracy, jedziesz dziesiąty raz windą, niemal w tym samym składzie i witasz się za każdym razem? Dlatego istniała forma "dziękuję", która właśnie miała byc forma grzecznościową, zastępującą powitanie/ pożegnanie i miała być czyms milszym niż traktowanie współpasażerów jak powietrze.
            Chociaż ja ostatnio właśnie to ostatnie preferuję, z powodów powyższych. "Dziekuję" i tak mało kto rozumie(jak tu widać) a witać się nie bedę nieustannie z tymi samymi osobami, tego samego dnia.
            Dlatego olewam i jestem niegrzeczna.
            Także w sklepie nie odpowiadam bo co sobie język bedę strzępiła.
            Jednym słowem - przystosowuję się do wszechobecnego chamstwa.
            • morgen_stern Re: 20.12.12, 14:04
              Polecam uśmiech, jeśli się nie chce wciąż powtarzać "dzień dobry". Swoją drogą w takiej Anglii jakoś nie mają z tym problemu.
              • kamunyak Re: 20.12.12, 21:43
                nie twierdzę, że jestem zwolenniczką "dziekuję", po prostu tak to funkcjonowało.
                Nawiasem, uśmiech moze zastąpić "dzień dobry", "do widzenia" raczej kiepsko, biorąc pod uwagę, że wtedy jakiś ruch w windzie jest i adresat moze tego uśmiechu nie zauważyć. "Dziękuję" zaś powinien usłyszeć.
                Generalnie zresztą to mnie raczej jest dokładnie obojętne co kto powie i czy w ogóle.
        • edelstein Re: 20.12.12, 13:44
          Mowie“nie ma za co“,tu sie dziekuje za przejazdzke w towarzystwie.Mieszkam w De i jakos wszyscy mi odpowiadaja,byc moze nie jestem az tak piekna,by z zawisci nie odpowiadaly.Przyznam czasem to meczace gdy ma sie zly dzien i absolutnie zadnej ochoty na rozmowy.
          • monsta7 Re: 20.12.12, 13:50
            edelstein napisała:

            > Mowie“nie ma za co“,tu sie dziekuje za przejazdzke w towarzystwie.M
            > ieszkam w De i jakos wszyscy mi odpowiadaja,byc moze nie jestem az tak piekna,b
            > y z zawisci nie odpowiadaly.Przyznam czasem to meczace gdy ma sie zly dzien i a
            > bsolutnie zadnej ochoty na rozmowy.

            Nie napisalam ze jestem piekna a ze mam wyjatkowa urode to jest cos wyjatkowego co sie rzuca w oczy moze to byc np ogromny nos.Bardzo sie ciesze ze tobie wszyscy w De odpowiadaja a moze podpowiedz mi co zrobisz jak np jutro ktos ci nie odpowie? bo ja sie bardzo zle czuje w takiej sytuacji ,zeby jeszcze te osoby mnie znaly to bym szukala winy u siebie a tak nie wiem o co chodzi.
            • to_ja_tola Re: 20.12.12, 22:04
              monsta7 napisała:

              >
              > Nie napisalam ze jestem piekna a ze mam wyjatkowa urode to jest cos wyjatkowego
              > co sie rzuca w oczy moze to byc np ogromny nos.Bardzo sie ciesze ze tobie wszy
              > scy w De odpowiadaja a moze podpowiedz mi co zrobisz jak np jutro ktos ci nie o
              > dpowie? bo ja sie bardzo zle czuje w takiej sytuacji ,zeby jeszcze te osoby mni
              > e znaly to bym szukala winy u siebie a tak nie wiem o co chodzi.


              Daj sobie na luuuzzz babkaaa.Przestań...Chyba(?) masz jakiś kompleks mniejszości.Że ty niby polka i ci niemcy "dzień dobry" nie odpowiadają???big_grin
              Proooszę cię....Olej towink
        • default Re: 20.12.12, 14:20
          Ja nawet kiedyś zostałam opieprzona przez kompletnie nie znaną mi kobietę, że nie powiedziałam. Prawie wyskoczyła za mną z windy (jechała wyżej) i pysknęła "A dziękuję ??? Dziękuję się mówi!!!".
          Cóż za kultura.
        • whitney85 Re: 20.12.12, 17:17
          Tak, w W-wie od zawsze się dziękowało za towarzystwo w windzie i jedynie słoiki są tym wielce zszokowane.
          A do jakiejś koleżanki wyżej, która ewentualnie odpowie ale pierwsza "dzień dobry" nie powie - nie słyszała o tym, że wita się ten, kto wchodzi (np do przedszkola, windy) lub podchodzi (w oczekiwaniu na windę np)?
          A co do tematu, uważam brak odpowiedzi na przywitanie za wyjątkowe buractwo i nie ważne jest czy znamy kłaniającą nam się osobę czy też nie.
          • morgen_stern Re: 20.12.12, 17:43
            Kogo nazywasz "słoikami"? Jak się tu mieszka i pracuje 10 lat, to jest się słoikiem, czy nie? Kiedy się przestaje nim być?
            Znam warszawiaków, którzy też się śmieją z tego zwyczaju.
            • mamaemmy Re: 20.12.12, 22:08
              morgen_stern napisała:

              > Kogo nazywasz "słoikami"? Jak się tu mieszka i pracuje 10 lat, to jest się słoi
              > kiem, czy nie? Kiedy się przestaje nim być?
              >
              pewnie jak walówkę w słoikach(czy tez nie w sloikach )przestaje się przywozic do Wawy wracając z weekendu w swojej wiosce smile
              >
              • ally Re: 21.12.12, 15:03
                > pewnie jak walówkę w słoikach(czy tez nie w sloikach )przestaje się przywozic d
                > o Wawy wracając z weekendu w swojej wiosce smile

                A jeśli ktoś mieszka na Mokotowie i mama z Żoliborza podaruje mu słoik z przetworami, to jak się to klasyfikuje?
                • soczek_bez_gazu Re: 21.12.12, 16:07

                  ally napisała:
                  > A jeśli ktoś mieszka na Mokotowie i mama z Żoliborza podaruje mu słoik z przetw
                  > orami, to jak się to klasyfikuje?

                  W Warszawie od dawna tak sie robilo i tylko słoiki są tym wielce zaszokowane big_grin
      • to_ja_tola Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 22:01
        default napisała:

        > Za to nie bardzo wiem, co mam odpowiedziec jak ktoś mi mówi "dziękuję" wysiadaj
        > ąc z windy. Dziękowanie windowe jakieś niepojęte dla mnie jest.


        U nas mówią "do widzenia",no ale ja w Pl mieszkam,bo zapewne w tych fantastycznych,obcych krajach to ludzie sobie w ramiona padają przed wyjściem z windy?tongue_out
        • sanrio Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 13:55
          ale to nie ja wychwalam na forum swoją niesamowitą urodę więc jestem jakby zwolnionawink Zawsze mnie zastanawia jak piszące takie rzeczy naprawdę wyglądają (bez złośliwości) bo była tu taka jedna o wspaniałym nicku Pierrdzioszek (...) i miała na swoje nieszczęście zdjęcie w profilu...no i cóż...tongue_out
          • monsta7 Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 14:00
            sanrio napisała:

            > ale to nie ja wychwalam na forum swoją niesamowitą urodę więc jestem jakby zwol
            > nionawink Zawsze mnie zastanawia jak piszące takie rzeczy naprawdę wyglądają (bez
            > złośliwości) bo była tu taka jedna o wspaniałym nicku Pierrdzioszek (...) i mi
            > ała na swoje nieszczęście zdjęcie w profilu...no i cóż...tongue_out

            Opanuj sie kobieto , ja nie wychwalam swojej urody.
    • tosterowa Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 13:52
      Tak, zdarza się to nagminnie. Ludzie są dziwni. Nic nie robię, przecież nie będę nikogo wychowywać.
      Osobie, która nie odpowiada na "dzień dobry" pewnie kłaniam się gdy ją spotkam ponownie, bo po prostu jej nie pamiętam, ale mam taką sąsiadkę, która nigdy nie odpowiedziała na "dzień dobry", to już się do niej nie odzywam.
      "Dziękuję" przy wychodzeniu z windy to słyszę w starych blokach, w nowych mówi się już "do widzenia" smile
      • monsta7 Re: 20.12.12, 13:56
        majenkir napisała:

        > A moze mruczysz cos pod nosem i ludziska po prostu nie slysza?
        > NASTEPNYM RAZEM GLOSNIEJ!

        O dzieki o tym nie pomyslalam bo faktycznie mam dosc cichy glos.Pzd.
    • anorektycznazdzira Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 14:02
      Rozumiem w pełni Twój problem! Też jestem osobą o wyjątkowej urodzie (nie ma co się krygować) i też nie odpowiadają mi dzień dobry niektóre matki w przedszkolu i niektóre sąsiadki. Zauważyłam, że szczególnie te, co tu dużo mówić, niezbyt urodziwe i z nadwaga mają z tym problem. A już w ogóle to jedna taka sąsiadka zauważyła, ze jej mąż mi pierwszy mówi dzień dobry i się uśmiecha i ta to już w życiu nie powie, chociaż mamy synów w jednym wieku i mogliby się bawić. To jest oczywiście zazdrość, pogódź się z tym, jeśli jesteś ładna.
    • 18lipcowa3 Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 15:02
      Jak mi się tak zdarza to po prostu przestaję mówić.

      Chociaż jak wchodzę w miejsce gdzie ludzi jest wiecej to raczej tak rzucam, nie oczekuje odpowiedzi. Jakbym mijała kogoś sam na sam to bym przestała mówić.
      Ogólnie zaczynam zawsze pierwsza, no chyba że to młode facety są.

      Najwięcej buców znam wśród tatusiów z mojego przedszkola. Mało który umie gębę otworzyć żeby wchodząc do szatni lub mijając mnie powiedzieć ''dzien dobry''. Potem te ich synki takie same.
        • carmita80 Re: Jak byscie zareagowaly? 20.12.12, 15:44
          Moze w tym cichym glosie wlasnie problem lezy? Ja pozdrawiam glosno i wyraznie i wiekszosc w sztni u mlodego odpowiada a nawet jesli ktos nie to sie nie przejmuje. Jesli mowisz to cicho to oga nie rozumiec albo odbierac to jakos lekko negatywnie. Sprobuj jeszcze raz ale glosno i usmiechnij sie. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka