Czy już alarmować bratową?

22.12.12, 16:18
Ha, wiem ze nie warto wcinać się w cudze małżeństwa.
Przyjaznie sie z moim bratem. Zwierzył mi się ostatnio z takiej sprawy. Dwa lata temu pracowala z nim pewna młodsza o 10 lat do niego dziewczyna. Oboje wpadli sobie w oko jednak ona go olała.Miala meża i rodzine. Brat na wiele sposobów wzdychał do niej, po czym gdy odeszla z pracy nie zostawila namiarów na siebie. Brat cięzko to przeżył bo jak twierdzi zakochal sie ( a sam ma rodzine ). Potem kontakt sie urwał im, jakies maile krótkie tylko. Gdy nagle ta laska zadzwoniła, umowili się, było bardzo fajnie jak brat stwierdził tak dawno się nie śmiał ze super czuje sie w jej towarzystwie. Zaprosił ją nawet do pracy! Wygląda jakby odmłodniał, oczy mu się swiecą ma zarąbisty humor normalnie lawiruje w powietrzu.
Zwierzył mi sie ze chce z nią utrzymywać kontakt. Calują się w policzki.
Kurcze, no to mój brat widze jaki jest szczęsliwy ale czy to ok wzgledem żony?Nie lubie bratowej to kawał" sabaki" taka cięta baba wiecznie nie zadowolona. Mam satysfakcję ale i cieżką tajemnice. Chyba nie bedę sie wcinać co byście zrobily?
    • verdana Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:28
      Brat to brat - w dodatku jesli bratowa jest wredna i stale niezadowolona, to byc moze trudno mu sie dziwić. W tej sytuacji siedziałabym cicho, chyba, zę bardziej Ci zależy na bratowej, niz bracie.
    • stara.kociara Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:29
      Nic bym nie zrobiła. Miałam podobny dylemat, chodziło o bliskich przyjaciół - ona go zdradzała, a ja wiedziałam. Nie powiedziałam, rozstali się za jakiś czas z zupełnie innego powodu. Aha, jakby mi się ktoś próbował wpiep...ć w małżeństwo (obojętnie z czym, nawet ze zdradą), tobym go posłała na drzewo.
    • beverly1985 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:30
      Nic bym nie mówiła, to ich sprawa.
      • balbina001 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:35
        Macie rację nic nie bedę mówiła.
        Niech brat sobie troche " odżyje" smile)
        Kurcze, no jak wrócił z tej ich " randki .. taki mega szczęsliwy i wystrojony..
        • memphis90 Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 20:39
          Ciekawe, czy byłabys taka uśmiechnięta, jakby to Twoj mąż " odzywał" sobie przy innejuncertain
    • lejdi111 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:34
      olej to. I tak jej nie lubisz.
    • maryanna212 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:39
      bratowej bym nic nie mówiła za to ostro bym z bratem porozmawiala, szczególnie jeśli ma dzieci
      miłostki milostkami ale kurde! rozwalać małżeństwo dla iskier w oczach?! niech się skoncentruje na wzbudzaniu iskier na widok własnej żony i w niej neich motyle w brzucu obudzi na własny widok. taką radę bym własnemu bratu właśnie dała.

      albo niech skończy najpierw jeden związek a potem o drugim myśli.

      • balbina001 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:43
        maryanna212 napisała:

        > bratowej bym nic nie mówiła za to ostro bym z bratem porozmawiala, szczególnie
        > jeśli ma dzieci
        > miłostki milostkami ale kurde! rozwalać małżeństwo dla iskier w oczach?! niech
        > się skoncentruje na wzbudzaniu iskier na widok własnej żony i w niej neich mot
        > yle w brzucu obudzi na własny widok. taką radę bym własnemu bratu właśnie dała.
        >
        > albo niech skończy najpierw jeden związek a potem o drugim myśli.
        >


        Brat ma 45 lat, tamta laska okolo 30 plus w każdym razie mlodsza o dyche.
        Brat twierdzi ze się narazie przyjaznią to co kruszyc kopie
        • robitussin Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 19:26
          > Brat twierdzi ze się narazie przyjaznią to co kruszyc kopie

          Jasne. A Ty w to wierzysz.
    • czarnaalineczka Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:50
      a ma dzieci ?
      • balbina001 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 16:53
        tak ma 2
        15 i 20 lat
        • czarnaalineczka Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 17:07
          eee jak dorosle to luz big_grin
        • disco-ball Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 19:36
          urodziło mu sie dziecko, jak miał 15???
          • nutka07 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 20:07
            Brat ma 45lat, dzieci 15 i 20, to ta nowa ma miec 30.
    • jowita771 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 17:06
      Gdybym lubiła bratową, miałabym problem. Ja jedną moja lubię, a drugiej nie znoszę. Gdyby to ten brat od nielubianej bratowej miał romans, to trzymałabym kciuki, żeby mu wyszło z nową babką.
      • robitussin Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 19:30
        jowita771 napisał:

        > Gdybym lubiła bratową, miałabym problem. Ja jedną moja lubię, a drugiej nie zno
        > szę. Gdyby to ten brat od nielubianej bratowej miał romans, to trzymałabym kciu
        > ki, żeby mu wyszło z nową babką.

        A gdyby wpadł z deszczu pod rynnę? smile W rodzinie mojej mamy tak było. Jej brat miał żonę heterę, ale taką, że strach się bać. Po prawie 15 latach małżeństwa wujek zbuntował się, poznał nową kobietę (notabene przyjaciółkę żony), zostawił żonę i ożenił się z tą nową. Szybko to poszło, bo raptem w pół roku. Cała rodzina, dziadek, babcia, rodzeństwo szczęśliwi, że wujas w końcu odżył, a hetera zniknęła z pola widzenia. Radości starczyło na rok. Nowa żona okazała się nie dość, że o wiele gorszą jędzą, to jeszcze alkoholiczką uncertain
        • agaja5b Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 22:04
          Ha, ha, ha, no właśnie, może niech brat autorki się zastanowi dlaczego to mu z własną ślubną, zaprzysiężoną mu nie wychodzi, zamiast strzelać promienistymi oczkami do drugiej. Idę o zakład że po kilku latach druga też okaże się heterąsmile
    • nangaparbat3 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 18:04
      Nie mówiłabym, ale poprosiłabym brata, żeby mi się więcej nie zwierzał, bo to dla mnie niezręczna i przykra sytuacja.
    • morgen_stern Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 18:11
      Dopisuję się - nie wcinać się, ale nie wytrzymam też, jak nie poprawię. Powinno być chyba "lewituje w powietrzu", a nie "lawiruje" wink
      • nangaparbat3 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 18:47
        Ależ skąd, póki co lawiruje, lewitować dopiero zacznie smile
        • lady-z-gaga Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 20:55
          lewituje
          ale musi tez lawirowac, żeby z innymi lewitującymi się nie zderzyć wink
          wszak 45-latkow, co odlecieli, dostatek
          • nangaparbat3 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 20:58
            Teraz sobie uświadomiłam, że zapewne jeszcze lewaruje smile
            • lady-z-gaga Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 21:10

              nie powiem, smaczne big_grin
              oczywiście wujka googla musiałam poprosic o przetłumaczenie zartu big_grin
    • m_incubo Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 18:57
      Byłam w takiej sytuacji jakiś czas temu i stwierdzilam, że bardziej zależy mi na szczęściu brata niż bratowej. A że brat narusza nierozerwalność swiętego wezła małżeńskiego? Trudno, jest dorosły, jego decyzje i jego ryzyko. Rozwody też są dla ludzi.
      • kolibeer2 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 19:24
        Poradziłabym bratu , żeby delikatnie zorientował się w sytuacji pani nr2 zanim wsiąknie z butami , i ewentualnie zasugerowałabym zakończenie jednego związku przed rozpoczęciem drugiego w geście szacunku zarówno do żony jak i pani nr 2
    • edelstein Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 19:23
      Nie wtracalabym sie,ale na moj poklask brat nie mogly liczyc.Bratowej miec nie bede poki co,poki brat nr 2nie dorosnie,chyba,ze on tez bedzie wolal chlopakow.W sumie lepiej dla mnie,bo najlepiej dogaduje sie z facetamibig_grin
    • lonely.stoner Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 19:43
      Ja bym ostro z bratem porozmawiala- a po pierwsze nie chcialabym byc wciagana w tego typu sekrety, Poradzilabym mu ze niestety nie moge klamac i przykladac reki do rozbijania malzenstwa. Niech sie torche ogarnie- chce sie spotykac na randki z mlodsza panna (na dodatek mezatka) to niech najpierw pouklada sprawy ze swoja zona i dziecmi. JA to juz po prostu nie rozumiem jak ludzie sa glupi, egoistyczni i po prostu bez serca. Tym bardziej mnie to dziwi ze twoj brat niby dorosly jest a taki kawal drania.
      • anorektycznazdzira Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 20:20
        Co się dziwisz, 45 lat to już andropauzalne porykiwania się zaczynają.
        Zobaczył młodszą-prawdopodobnie-chętną i odjechał.
        Dla mnie to idiotyzm dopóki nie ma pojęcia o rzeczywistej sytuacji życiowej tego bóstwa oraz sukinsyństwo dopóki nie rozwiąże tematu z panią nr 1. Ja też nie szłabym do bratowej, ale jemu powiedziałabym jak wyżej. "Niewpie...nie się" to jedno, podanie braciszkowi kilku otrzeźwiających zdań, skoro sam się zwierza, to drugie.
    • jola-kotka Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 21:11
      Ty sie jescze zastanawiasz?
      Brat ci sie zwierzyl,a ty bys poleciala do bratowej?
      To juz by byl szczyt chamstwa.
      • kowalka33 Re: Czy już alarmować bratową? 24.12.12, 13:56
        Jola , szczyt chamstwa to naobiecywać zdesperowanym ludziom , bankrutującym i płaczącym na forum dwa tysiaki i udać się w kosmos. Ty chyba wstydu nie masz , żeby się pokazywać na forum i jeszcze radzić komuś (choć rady jak zwykle od porady). A wracając do postu forumki- to ohydne , jeszcze brat się zwierza no ale fajnie ktoś napisał bratowa w d... dostanie ....
        Jezeli myślisz że gnojem się nie ubrudzisz to się mylisz , w końcu alimenty, złość rodziny że wiedziałaś wszystko spadnie na ciebie ( w końcu misio się zakochał ) zatanawia mnie z jaką lekkością pakujesz w marzeniach młodą kobietę w łapy starego dziada. Jak nic bedziesz wysłuchiwać jaki dziadzio biedny bo musi płacić alimenty i jeszcze wychowywać małe dzieci swojej trzydziestki.
    • jagienka75 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 21:19
      No zobacz, taka wredna sabaka a Twój braciszek wciąż jest jej mężem? Dlaczego od niej nie odejdzie?
      Biedna kobieta z tej Twojej bratowej. MIła pecha wchodząc dio Waszej rodziny i teraz ponosi tego konsekwencje.
    • sarling Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 21:22
      Brat, przyjaciółka, przyjaciel - nie ważne - jeśli usłyszałabym taką historię, to, w ramach tej przyjaźni, oprócz wspólnych zachwytów nad młodością pani (tego chciał, prawda?), pogadałabym też o mniej ciekawych i atrakcyjnych aspektach ładowania się w tą znajomość.
    • maja.london888 Re: Czy już alarmować bratową? 22.12.12, 21:56
      A gdybyś to ty była na miejscu bratowej? Zdradzana przez męża? Czego oczekiwałabyś od szwagierki albo kogokolwiek innego, kto znał by "tajemnicę"?

      Zresztą, to prędzej czy później samo się wyda...
    • memphis90 Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 20:49
      Widziałam jedna taka historie. Obojgu śmiałych sie oczka, lewitowali i co tam jeszcze. Kolega ostatecznie wrócił w podskokach do zoneczki, a koleżanka przez 1,5 roku próbowała ratować małżeństwo, chyba z mizernym skutkiem. Brat ma dzieci i żonę, podrywka ma dzieci i męża- jak można w ogóle ładować sie w taki układ? Jak można czemuś takiemu przyklaskiwac? Dla mnie to chore. Jak dzieje sie zle i nic nie da sie juz naprawic, to najpierw kończy sie jeden związek, a dopiero zaczyna kolejny. Rzygac mi sie chce, jak słyszę o tylkoprzyjaznieniu, kawusiach i buziaczkach w policzek. Taki facet to dla mnie absolutne dno.

      A Ty? Masz satysfakcję...? Ze brak oszukuje bratowa bzykajac młodsze panienki? No proszę Cię uncertain
      • thegimel Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 20:57
        Tylko problem w tym, że czasami wcale nie jest łatwo poinformować osoby zdradzanej. Kumpla zdradzała dziewczyna, specjalnie się z tym nie kryjąc. Kilka osób próbowało mu delikatnie powiedzieć - łącznie z jego bratem - facet za każdym razem robił awanturę, że jak można mu dziewczynę szkalować, inni zazdroszczą im szczęścia itp. W końcu dziewczyna odeszła z tym drugim - miał z kolei pretensje, że mu nikt nie powiedział.
        Ja bym na miejscu autorki szczerze pogadała z bratem - powinien rozwiązać małżeństwo, jeśli chce na nowo układać sobie życie. Albo darować sobie zwierzenia.
        • thegimel Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 21:05
          w pierwszym zdaniu miało być osobę zdradzaną oczywiście smile
          Zmęczenie.
        • memphis90 Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 21:12
          Toteż ja nie jestem za natychmiastowym informowaniem zony, tylko za opiep.niem zdradzajacego małżonka. Skoro sam przychodzi i o tym opowiada... A tu siostra mu przyklaskuje. Co tam dzieci brata, co tam bratowa - to przeciez sucz jest. Wazne, ze bratu oczka sie swieca, ze taka fajna podrywke znalazl. Jeszcze można satysfakcję poczuć, ze bratowa w d... od życia dostanieuncertain
          • agaja5b Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 22:10
            Otóż to. Straszne.
          • pod.sufitka Re: Czy już alarmować bratową? 25.12.12, 23:13
            dokladnie, dodam jeszcze ze przeciez zona to nie rodzina a ta nielubiana to w ogolebig_grin
            a poza tym czy w stsunku do bratankow autorka watku nie ma zadnych zobowiazan? bo w koncu maja po 15 20 lat czyli sa dorosli i uciesza sie gdy im tatus, z blogostwawienstwem rodziny, rozwali rodzine
    • polanka25 Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 20:53
      Ja bym sprawę zostawiła własnemu biegowi.
    • gato.domestico Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 21:26
      nic nie mow moze bedziesz miec nowa bratowa smile
    • mirmunn Re: Czy już alarmować bratową? 23.12.12, 22:28
      No cóż, ja zapewne w krótkich żołnierskich słowach uświadomiłabym bratu, że póki co zachowuje się jak tchórz i szczeniak. I dopóki nie zacznie zachowywac się jak facet (czyli nie podejmie decyzji i weźmie na klatę jej efektów) to nie chcę nic słyszeć o tej sprawie.
      Potem ewentualnie mogę cieszyć się jego szczęściemsmile
      Choćby bratowa była heterą (a dlaczego nią jest, autorka się nie zastanawia), takie gierki są obrzydliwe. Jeśli facet nie widzi sensu w trwaniu związku, chce odejść, jego prawo, aleniech ma odwagę to zrobić, anie kręcić szopkę.
      Nie znoszę takich... "misiów", bleh.
      • przeciwcialo Re: Czy już alarmować bratową? 24.12.12, 13:34
        To fakt. Pan powinien załatwić sprawę najpierw z żona a potem pójść w tango.
    • przeciwcialo Re: Czy już alarmować bratową? 24.12.12, 13:29
      Bratowa ma coś ze wzrokiem że nie zauważa zmiany? Może jej mąż już zwisa i powiewa.
      Ja nie mówiłabym bratowej ani nie chciałabym aby ktoś mnie w takiej sprawie zawiadamiał.
      • balbina001 Re: Czy już alarmować bratową? 24.12.12, 15:25
        Ja tam w to się nie mieszam.
        Nie wiem jakie brat ma plany, póki co to ta znajomośc jest w powijakach.
        Nic ze sobą nie " działali" zwykłe buzi w policzek. Brat w szoku że laska się zjawiła jak to okreslił spełniły się jego sny. Chyba sie zakochał bo ma zaniki pamięci nie pamięta czy słodził kawę, zapomina zabrać kluczy od auta itp itd.
        Powiedziałam, żeby mi się nie zwierzał.. baaaaaaaardzo zdziwił się.
    • aneta-skarpeta Re: Czy już alarmować bratową? 26.12.12, 13:27
      ja na miejscu zony chcialabm wiedziec i mialabym ogromny zal do osob bliskich, ze wiedzialy, a udawaly
    • kkalipso Re: Czy już alarmować bratową? 26.12.12, 16:52
      Może bratowa nie jest szczęśliwa z twoim bratem,dlatego ma humorki.
      Może też po kryjomu wzdycha do przystojniak z pracy a tu dwójka dzieci do wychowania?!

      Z tego co czytam to tamta dziewczyna też ma rodzinę,tak?Podejrzewam,że wykorzystuje twojego brata (bo widzi jak się ślini) gdyby również się zakochała to pewnie romans już byłby skonsumowany.Zadzwoniła po 2 latch bo pewnie z mężem coś nie halo,niech brat sobie nadziei nie robi dla niej to pewnie stary zakochany pryk.Powiedz niech wraca do rodziny,a twoja rodość z cudzego nieszczęścia jest podła.
      • mirmunn Re: Czy już alarmować bratową? 26.12.12, 16:56
        >twoja rodość z cudzego nieszczęścia jest podła.

        przyganiał kocioł garnkowismile
        a jak tam twoje dalekosiężne plany zemsty na teściowej, wyeksponowane na 800 wpisów, słonko?smile P
        • kkalipso Re: Czy już alarmować bratową? 26.12.12, 16:59
          jeśli chcesz jeszcze porozmawiac na ten temat to zapraszam tam,nie zaśmiecaj tego wątku moimi "problemami"..

          widać kto tu jest mściwy ...
          • mirmunn Re: Czy już alarmować bratową? 26.12.12, 17:00
            ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja