Małoplytkowość krwi u noworodka-ktoś zna takie coś

22.12.12, 17:55
Szwagierka urodziła we wtorek sliczną dziewczynkę,dzis okazalo sie ,że plytek krwi ma 75 000 i dalej muszą zostac w szpitalu.Ktoś może miał podobny problem?
Wujek google straszy-sepsa,bialaczka..sad Może któras z Was slyszała o takim przypadku,żeby nie byl objawem jakiejs strasznej choroby ..?
    • ledzeppelin3 Re: Małoplytkowość krwi u noworodka-ktoś zna taki 22.12.12, 19:28
      Zostali na oddziale, zeby obserwować, czy nie ma NEC (martiwcze zapalenie jelit), pewnie nie, bo u pewnego procenta noworodkow jest małoplytkowość, która potem mija samoistnie, ale trzeba pomonitorować kilka dni np. CRP (białko ostrej fazy, wyznacznik zapalenia w organizmie)
      • mamaemmy Re: Małoplytkowość krwi u noworodka-ktoś zna taki 22.12.12, 19:30
        dzięki za odpowiedz.
        Emka miała martwicze zapalenie jelit,ale ona to w sumie miala wszystkie mozliwe rzeczy,juz tego nie pamietam...
    • zuwka Re: Małoplytkowość krwi u noworodka-ktoś zna taki 22.12.12, 23:17
      Moja siostra w podstawówce miała maloplytkowosc. Słowo trombocytopenia w latach dziewięćdziesiątych brzmiało strasznie. I dla mojej mamy i dla całej rodziny.
      Siostra przelezala w szpitalach ponad rok. Szeptalo sie za naszymi plecami ze to białaczka. To był koszmar.
      Na oddziale na kopernika w warszawie poznala dziewczyne w swoim wieku z ta sama choroba. po wyjsciu ze szpitala korespondowaly ze soba kilka lat. dziewczyna wyzdrowiala. Siostra ma wycięta sledzione. Żyje zdrowa i zadowolona, ma rodzine i dziecko.
      A poziom medycyny w tamtych latach był nieco niższy. Powodzenia i głowa do góry.
    • kol.3 Re: Małoplytkowość krwi u noworodka-ktoś zna taki 23.12.12, 07:49
      pl.wikipedia.org/wiki/Alloimmunologiczna_ma%C5%82op%C5%82ytkowo%C5%9B%C4%87_noworodk%C3%B3w
      • anyx27 Re: Małoplytkowość krwi u noworodka-ktoś zna taki 23.12.12, 11:44
        Moja mama ma małopłytkowość. Zdarzyło się, ze miała poziom 17tys, standardowo ma poniżej 80tys płytek, czesto dużo poniżej. Przebadana hematologicznie wzdłuż i wszerz, wszystko jest ok. Musi uważać, jak się skaleczy, często robią jej się siniaki. Za to ja mam nadpłytkowość umiarkowaną i też żyję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja