Rodzina, ach rodzina..

26.12.12, 13:21
Czytam, czytam i normalnie płakać się chce, gdy się to czyta: Tekst artykułu
    • rosapulchra-0 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 13:52
      No.. a według ematek patologią jest samotna matka..
      • rosapulchra-0 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 13:53
        Dodam jeszcze, że jestem pełna podziwu i szacunku do tej kobiety. Ja bym nie dała rady pracować w takim środowisku, to po prostu nie na moje siły, nie na moje nerwy.
    • kropkacom Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 13:59
      Patologia.
      • guderianka Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 14:13
        Tak to jest niestety sad Pisałam w innym wątku o WOŚP-w Polsce nie lubi się ludzi starych. Nie znam statystyk ale z tego co czytam i obserwuję właśnie taki los spotyka zniedołęzniałych staruszków , jeszcze gorszy- z rodzin patoligicznych, dla których słowo "babcia" oznacza "renta".
        Miałam/mam -nieciekawe sytuacje w rodzinie pasujące trochę do tego obrazka, posmakowałam trochę tego , gdy musiałam obkupić mojego dziadka w środki higieniczne i bieliznę, bo został przewieziony do szpitala z reklamówką , ostatnim odcinkiem emerytury i brudną mydelniczką. Popłakałam sie jak to zobaczyłam. Popłakałam się gdy kupowałam dla niego rzeczy (mój Tata a jego syn nie żył 2 lata, czułam się w obowiązku niejako tatę zastąpić, pozostałe dzieci miały głeboko w d..., podobnie jak babcia), płakałam gdy go karmiłam w szpitalu, toczyłam wojny o czystą pościel i zaprowadzenie go do wc bo zrywał pieluchę. Wszyscy byli szczęśliwi gdy umarł..ba, pojawiła się rodzina i szybko zaczęto dzielić skórę na niedźwiedziu...
    • kozica111 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 14:17
      Co włożysz to wyjmiesz..........?
      A może nie zawsze tak....bo ci młodzi winni, chociaż ten 19 latek co sobie nie umiał żarcia choćby w śmietniku znaleźć dziwi...Brak odruchu samoobrony?
    • na_pustyni Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 14:27
      ale po kiego grzyba jest ten epatujący nieszczęściem w stylu Faktu artykuł?
      co on ma wnieść?
      a ten cytat w ogóle zboja z nóg i trąci Baderem
      "Trafiała do nas, jak już było z nią bardzo źle. Wielokrotnie wkraczały do tego domu opiekunki z PCK. A syn tej pani je rozpijał. Normalnie trzy trafiły na odwyk."

      • echtom Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 14:51
        Też mi śmierdzi ten cytat o rozpijanych opiekunkach. Podobnie historia 19-latka, zaczynając od tego, że matka odebrała dokumenty pełnoletniego syna, czyli nie miała do tego żadnych uprawnień, a kończąc na tym, że dorosły, sprawny fizycznie i umysłowo chłopak był tak skrajnie niezaradny, że nie potrafił zdobyć dla siebie nic do jedzenia. I te dziwne historie jakoś osłabiają w moich oczach dramatyczną wymowę artykułu.
        • aandzia43 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 17:45
          Nieprawdopodobnie to brzmi. Ale pisali, że chłopak to geniusz matematyczny, więc może ciut autystyczny był. Do tego dołożyc pranie mózgu w domu od dziecka (matka niezrównoważona, ojciec alkoholik) zamiast rehabilitacji i chuchania na autystyka i mamy pierdołę saską do kwadratu.
          • echtom Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 17:53
            > Ale pisali, że chłopak to geniusz matematyczny, więc może ciut autystyczny był.

            Też pomyślałam o takiej ewentualności, ale rozpijanych opiekunek w żaden sposób nie da się obronić smile
    • koronka2012 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 15:06
      Babcie nie chcą iść do domu opieki, żeby wredna rodzina nie straciła mieszkania? opieka jest szybka jeśli chodzi o występowanie o alimenty dla patologii, a tu nie jest w stanie zareagować właściwie?

      Moja siostra ma sąsiadkę, która jest skrajnie zapuszczona, nie sposób przejść po korytarzu, jeśli ona tamtędy przechodziła. Smród z mieszkania jest nie do zniesienia. Babcia ma opiekunkę, ale opiekunka siłą jej nie umyje. Babcia ma zaawansowaną demencję, odkręca gaz, znosi śmieci itd. Ale widać w mentalności rodziny oddanie jej do domu opieki jest nie na miejscu...
      • aandzia43 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 18:50
        Babcia ma zaawa
        > nsowaną demencję, odkręca gaz, znosi śmieci itd. Ale widać w mentalności rodzin
        > y oddanie jej do domu opieki jest nie na miejscu...

        No weśśśprzestań!!! Wiesz co się dzieje, gdy ktoś "babcię starowinkę do domu starców oddaje"? wink Sodomia i gomoria, antychrysty i boga w sercu nie majo!
    • kol.3 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 15:31
      Biedna samotna staruszka to obrazek chwytający za serce. Kim była ta staruszka w młodości jakie miała uklady z rodzina - nie wiemy.W gruncie rzeczy każdy medal ma 2 strony.
      • kropkacom Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 15:41
        Niestety jest dodatkowo tak, że od prawdziwej patologii nie ma co oczekiwać zmian kiedy żona, matka, siostra się zestarzeje, rozchoruje.
        • kropkacom Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 15:42
          Zmian na lepsze.
          • rosapulchra-0 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 15:49
            Kropko, proszę - podaj definicję PRAWDZIWEJ patologii.
            • kropkacom Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 16:29
              Przeczytaj zalinkowany artykuł. Tam jest dość przykładów.
              • rosapulchra-0 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 16:34
                Przeczytałam.
                Ale znam osobiście przypadki prawdziwej patologii w rodzinach, które pozornie nigdy nie są zalizczane do prawdziwej patologii.
                Rodziny, gdzie dochodzi do przemocy i alkoholizmu skrzętnie ukrywanego pod płaszczykiem bogactwa, pięknego domu, własnych pokoi i pełnej lodówki.
                Dlatego bardzo mnie dziwi twoja opinia, dziś zresztą po raz drugi, wamać (uwaga o prezentach) i się zastanawiam, co się dzieje z naszą dobrą i wyrozumiałą Kropką?
      • rosapulchra-0 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 15:48
        No ma. Ale to nie powód, aby starą i zniedołężniałą osobę zostawić samemu sobie i na łasce obcych ludzi, prawda?
        Miałam babcie, której nikomu nie życzę, ale gdy złamała obojczyk i przecięła tętnicę, to byłam jedyną osobą w rodzinie, która postanowiła z nią zamieszkać i się nią opiekować. Myłam ją, karmiłam, prowadziłam do ubikacji, podcierałam, bo ona nie była w stanie.
        Cały korpus i jedną rękę zakuli jej w ciężki gips.
        Wdzięczność była taka, że gdy już wyzdrowiała i mogła samodzielnie się poruszać, to głosiła wszem i wobec, że stosuję wobec przemoc i ją więżę, a ona ucieka, gdy jestem w pracy, do której też dotarła i musiałam się gęsto tłumaczyć.
        Jej najmłodszy syn pobierał w całości jej wysoką emeryturę i raz w miesiącu łaskawie zabierał ją do siebie na obiad oraz opłacał jej z tej emerytury czynsz i inne rachunki.
        Dopiero po którejś tam z kolei mojej ostrej interwencji załatwił babci DPS i tam ją przeniósł. Mieszkała tam rok, miała niezwykle spokojną śmierć. Zjadła obiad, usiadła w fotelu i.. umarła. Znalazła ją sprzątaczka, która podczas odkurzania poprosiła babcię, żeby przesunęła nogę, ale ona już nie była w stanie tego zrobić.
    • woman_in_love W większości przypadków sami są sobie winni. 26.12.12, 16:00
      Zwłaszcza ta staruszka z 5000. To taki syndrom matki przestępcy: kocha i daje się oszukiwać i wykorzystywać, bo ten typ tak ma. Zamieszka pod płotem, byle by móc oddać ostatnią koszulę ukochanym dzieciom. I nie oszukujmy się, część z was też może tak skończyć. Ale faktycznie trudno usiąść, powiedzieć sobie szczerze, że dzieci nam się nie udały, kopnąć je w doopę, olać i szybko umieścić się samodzielnie w jakimś sensowym domu opieki. Dlatego takim ludziom chyba nie da się pomóc i będą zawsze.
      • rosapulchra-0 Re: W większości przypadków sami są sobie winni. 26.12.12, 16:02
        A wiesz, co to jest demencja?
        • guderianka Re: W większości przypadków sami są sobie winni. 26.12.12, 17:55
          Mojemu dziadkowi gąbkę z mózgu zrobił Alzheimer
          Babcia sra po kątach i się obnaża w wyniku starczej demencji
          Gdzie tu ich wina ?
          • marzeka1 Re: W większości przypadków sami są sobie winni. 26.12.12, 18:16
            Wiecie, ale o ile wobec dorosłego człowieka można przystawić dosyć upraszczające "co włożyli, to wyjęli" (gdyby zawsze to tak działało!), to trudno wobec krzywdzonych dzieci. I tu aż żal ściska serce.
            • pocztarenata Re: W większości przypadków sami są sobie winni. 26.12.12, 19:04
              Moja babcia z piętra, ze swojego pokoju spuszczała koszyk z pieniędzmi żeby jej sąsiadka kupowała jedzenie. Robiła to kiedy moich rodziców nie było w domu. Wreszcie rodzice sąsiadom wytłumaczyli, że ona głodzona nie jest ( nie wyglądała smile ) tylko ma demencję starczą. Widocznie to zaraźliwe jest bo jej synowa a moja matka też ma odchyły ostre wink uncertain
    • margotka28 Re: Rodzina, ach rodzina.. 26.12.12, 19:13
      nie czytalam tego artykulu do konca, nie czytalam waszych wypowiedzi. Ale powiem jedno: znam kobiete 86-letnia majaca corke i syna. Ona alkoholiczka, on narkoman. Oboje po 50-tce. Wnuczki chcialy dobrze, walczyly z ta patologia, po kolejnym pobiciutek kobiety umiescily w osrodku rehabilitacyjnym. Emerytura tej kobiety nie pokrywala kosztow pobytu, wnuczki doplacaly roznice. W miedzyczasie wnuczki zlozyly do prokuratury wniosek o fizyczne i psychiczne znecanie sie nad ta kobieta. WNiosek po pol roku zostal oddalony, bo.... nie bylo bezposrednego swiadka zajscia (pobicia). No coz - kobieta wracala do sil w osrodku, nie byla ubezwlasnowolniona. Po roku coreczka odebrala matke z osrodka. Bo ona przeciez taka dobra jest. Coreczka ma w koncu za co pic, opieka spoleczna udaje, ze nic sie nie dzieje, pielegniarka srodowiskowa chleje wraz z corka tej kobiety. Jedyna osoba, ktora cokolwiek teraz probuje cos zdzialac - trafia na mur. Starosc? Nie, dziekuje.
      • rosapulchra-0 Re: Rodzina, ach rodzina.. 27.12.12, 19:48
        A skąd znasz takie szczegóły? O tę pielęgniarkę środowiskową mi chodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja