Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież

31.12.12, 11:06
nie jestem przesądna!
Czy ten rok był dobry? Miał być ale raczej nie był...a może...już sama nie wiem...
Zaczęło sie w Nowy Rok 2012...wylądowałam na SORe-pewnie gdyby nie to, ze byłam w 21tc można by było"ogarnąć" problem w domu.
Potem do końca zagrożona ciąża, poród 4 tyg przed czasem, zielone wody-infekcja wewnątrzmaciczna. I niby synek choc mały, w dobrym stanie, jednak mamy małe problemy zdrowotne, które nie do końca pozwoliły cieszyć się tak na 100% cieszyć macierzyństwem...
I potem na koniec mój wypadek (nie z mojej winy), z którego jakimś cudem wyszłam prawie bez szwanku. Tak to był cud, bo wg służb ratowniczych nie miałam szans...
I teraz ta myśl co kołacze mi się w głowie od wczoraj...źle się zaczął ten rok i tak się ciągnął do końca...siedzę i ryczę...ale przecież to nie ma związku...żadnego związku...
Mam nadzeję że 2013 będzie łaskawszy....
Niech mnie ktoś kopnie...
    • nangaparbat3 Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:12
      Mogę Cię utulić, przytulić z całych sił, płacz, spokojnie płacz ile trzeba, a jutro już się zacznie Nowy Rok, lepszy, spokojniejszy.
    • adwarp Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:14
      > nie jestem przesądna!

      o jakim przesądzie piszesz, bo nie mogę się doczytać?
      • aleksandra1977 Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:22
        adwarp napisała:

        > > nie jestem przesądna!
        >
        > o jakim przesądzie piszesz, bo nie mogę się doczytać?

        moze chodzi o to, ze jest takie powiedzenie "Jaki Nowy Rok, taki caly rok"?
        • panidemonka Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:24
          A może o 2013?
      • alice-alice Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:38
        adwarp napisała:

        > > nie jestem przesądna!
        >
        > o jakim przesądzie piszesz, bo nie mogę się doczytać?

        No widzisz...nawet bałam się dosłownie naisać, a przez gardło by mi to nie przeszło...Jaki Nowy Rok-taki cały rok
        ...Boże co za głupota...
        • maligna567 Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 15:48
          ...Jaki Nowy Rok-taki cały rok
          > ...Boże co za głupota...

          W takich powiedzeniach jest kropla prawdy, ale nie dosłownie. Nie możesz zakladać, że jak w NR Ci sie przydarzy wypadek z przyczyn obiektywnych, to będziesz miec takie wypadki cały rok. To raczej chodzi o to, ze w takie ważniejsze dni ludzie raczej starają się uporządkowac pewne sprawy, dobrze przygotować na następny etap, pocelebrować itd - i wkładają w to więcej wysiłku, niz zazwyczaj. I przez to to, jak sobie ten dzień naszykują, widać jak w soczewce, jak podchodza do całego zycia.
    • sarling Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:17
      Ani rok ani pora roku nie ma większego związku z różnymi szczęściami-nieszczęściami w życiu.
      Prawda jest taka, że my po prostu nadajemy znaczenie czemuś co znaczenia nie ma.
      Przytulam w związku z trudnościami...
    • kropkacom Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:18
      Ostatnimi czasy Nowy Rok mam prawie identyczny, a nie każdy rok potem jest okropny.
    • panidemonka Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:21
      Pomyśl sobie, że te paskudne historie masz już za sobą i ze miałaś dużo szczęścia, bo jednak wyszłaś z tego wypadku bez szwanku smile
      Sama napisałaś, że synek ma (już jest lepiej? oby, oby) małe problemy zdrowotne. Jak teraz z jego zdrowiem?
      Po prostu podsumowałaś ten rok i naszły Cię smutne myśli. Sporo ludzi ma takie refleksje pod koniec roku. Następny wcale nie musi być taki... nieudanysmile Ten mijający rok Cię zahartował, jakby co to w przyszłym też dasz radęsmile
      Głowa do góry! Dużo zdrowia w Nowym Roku i radości z synkasmile
      • panidemonka Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:22
        No i ten świat się na szczęście nie skończył-to już cośsmile
    • slonko1335 Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:24
      Wiesz generalnie z tego co piszesz to uważałabym ten rok za udany mimo wszystko...wyszłaś z wypadku bez szwanku, wypadku w którym nie miałaś szans-to źle? Mimo problemów z ciążą i porodem masz synka z małymi problemami zdrowotnymi, podczas gdy mogłoby go nie być wcale lub mógłby mieć te wielkie? serio nie dostrzegasz nic dobrego? bo ja w Twoim poście widzę wiećej tego dobrego jednak niż złego. Oczywiście życzę aby 2013 był dużo lepszy!
      • alice-alice Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 11:43
        Ale chyba macie rację, ze tak głębiej się temu przyjzeć,to mogło byc gorzej. Mogłam zostawić męża, dzieci...
        ...gdy słyszałam w oddali karetkę modliłam się, zeby zdążyli, tak bardzo bałam się, ze juz ich nie zobaczę...
        Dziękuję, za życzenia na ten Nowy Rok..strasznie bym chciała by był udany...
    • totorotot Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 12:05
      W łeb Cię walę zimnym ogniem, koleżanko. W tym roku urodziłaś zdrowe, śliczne dziecko, które przez najbliższych 18 lat da Ci wiele, wiele szczęścia i zabawy i trochę wscieku macicy... i zmęczy Cię fizycznie i psychicznie... wyskaka Cię z kaski... zubozy życie towarzyskie... hm.. to może faktycznie miałaś pechowy rok...
    • maligna567 Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 15:43
      alice-alice napisała:

      > Niech mnie ktoś kopnie...

      Mnie uczono, ze leżących się nie kopie. Niech mi ktos wytłumaczy ten fenomen. Co w Polkach (kobietach? ale nie widziałam tego gdzie indziej) jest takiego, że tak często na forach domagają się kopniaka? (alternatywnie: "niech mi ktoś powie, co ze ma jest nie tak?") To jakis zbiorowy masochizm? poczucie niższości lub kary zasłuzonej "za żywota"? pokłosie patriarchalnego wychowania? jeszcze coś? Nie widziałam nigdy w zyciu, żeby facet, potrzebując wsparcia, prosił o kopnięcie.
      • dzoaann Re: Nie mogę przestać o tym myśleć...a przecież 31.12.12, 16:59
        eee? ja raczej odnioslam wrazenie, ze to ma byc kopniak na otrzasniecie, na zaped, a nie masochizm....
        do autorki!!!
        miniony rok byl dla ciebie szczesliwy, tak musisz na to patrzec, a glupie powiedzenie, ze jaki Nowy Rok, taki caly trzeba olacsmile Bedzie dobrze! Szczesliwego!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja