mw35
13.07.04, 12:22
jej nie lubi no i rozpętało się... synek ma trzy lata, uwielbia dziadka a do
mojej teściowej nie bardzo się garnie.ostatni weekend (wspólnie spędzony)
słyszał co chwila "a lubisz babcię?" i reakcja wiadoma.na koniec
usłyszałam,że to moja sprawka, bo tak powiedziało dziecko.nie było mnie przy
tym wiec nie zajęłam stanowiska.najgorsze jest jednak to,że po powrocie do
domu mąż zarzucił mi buntowanie dziecka.nigdy bym nie zniżyła się do takich
zachowań jak manipulowanie dzieckiem czy przekupywanie go i wydawało mi
się,że mąż o tym wie. zresztą przez trzy dni pobytu odniosłam wrażenie,że
przebywa znami jeszcze jedno dziecko, mój mąż, zupełnie zalezny od swojej
rodziny, rodziców, siostry, szwagra a nie ojciec dwójki dzieci. Dziiewczyny
sorry,że takie przydługie ale musialam się trochę pożalić a pogadać nie
bardzo mam z kim.