księża i ich kobiety

01.01.13, 16:12
pytam o doświadczenia osobiste, osobistych znajomych. nie jest moim celem nagonka, szkalowanie etc. to woli wyjasnienia. gazety czytam i wiem, ze watek kobiet ksiezy jest na topie, ni mnie to grzeje ni ziebi- jak caly zreszta kk.
ale znam osobiscie tylko 2 ksiezy, mogliby w jakichś momentach naszej znajomości nawet pretendowac do bycia moimi przyjacółmi- i obaj mają "kobiety"= czyli związki intymne. wczoraj właśnie poznałam drugą- przedstawiona mi jako "fakt oczywisty", oczywistosc oczywistą.
wiec z mojego punktu widzenia- 100% księży łamie celibat....
czy wsród księzy, kórych WY znacie jest to też takie oczywiste?? akurat ci, ktorych ja osobiscie znam to wykształceni ludzie, pozytywni, fajni (hmm, w koncu jakos ich poznałam), imprezowi, ale tez spolecznicy. od uzywek tez nie stronia...
znacie takich? moi to wyjatki ? (btw, nie znaja sie, sa z roznych miast, sredni wiek, panny stałe, nie przypadkowe, zwiazki takie powazne, a nie sex only)
    • franza.kafki Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 16:29
      Osobistych doświadczeń nie mam, bo odeszłam od KK bardzo dawno. Natomiast w miasteczku moich rodziców był lokalny skandal, bo mąż parafialnej księgowej nakrył ją w łóżku z proboszczem. Ksiądz odprawiał mszę niedzielną z limem i gęsto tłumaczył się z ambony wink wypadek, ślisko, rozumiecie, złośliwe pomówienia. Widziałam go kiedyś - dość przystojny facet, ale żeby się z nim władować w związek, to nie bardzo. Taki się nigdy nie rozwiedzie big_grin
      • jowita771 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 09:11
        > Taki się nigdy nie rozwiedzie big_grin

        Znam przypadek pani, do której ksiądz zaczął smalić cholewki, a ona go posłała na drzewo, bo ksiądz. Za parę miesięcy wrócił już jako nie-ksiądz i są małżeństwem juz ze dwadzieścia lat.
        A z tych częściej spotykanych, co się nie rozwodzą, przypomniał mi sie ksiądz, który na wyjeździe z dziećmi z parafii, został przyłapany na gorącym uczynku z jedną z opiekunek przez pozostałych koloro opiekunów i oboje się bardzo na przyłapujących obrazili.
    • monsta7 Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 16:31
      Mi kiedys jeden ksiadz proboszcz parafi normalnie jawnie prosto w oczy powiedzial ze chcial by bym byla jego kochanka.Wyszlam totalnie zszokowana dzis zaluje moglam zostac i zobaczyc co z tego wyjdzie.
      • gryzelda71 Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 16:35
        Tak znienacka podszedł i wypalił zostań moją kochanką?
        • mamalgosia Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 18:09
          Na kazaniu
        • monsta7 gryzelda71 01.01.13, 18:42
          gryzelda71 napisała:

          > Tak znienacka podszedł i wypalił zostań moją kochanką?

          W skrocie bylo tak ja mieszkalam w malej miescienie sama z corka u w domu starszej ciotki i klepalam biede do kosciola chodzlam sporadycznie.Pewnego dnia pod moja nieobecnosc ni stad ni zowad przyjechal ksiadz proboszcz i wywalil na nasz ogorodek tone wegla tlumaczac ciotce ze wie ze jestem samotna zbliza sie zima i bla bla zostawil obrazek swiety na ktorym bylo napisane ze zaprasza mnie na rozmowe po niedzielnej mszy.Wiec jak mi ciotka to przekazala to ja w niedziele dziecko za reke i na msze a po mszy do proboszcza podziekowac do domu parafialnego.On odrazu powiedzial zebym dziecko zostawila bo chcial sam na sam ze mna wiec odprowadzialm dziecko.A jak wrocilam to naprawde bylam w szoku bo rozmowa zaczela sie od tego wegla ze taka biedna jestem a skaczyla na tym ze jak bede jego kochanka to bede miala wszysko.Powaznie,na dodatek co mnie wtedy tez bardz zdziwilo to ksiadz palil papierosy i zamiast popielniczki mial puszke od piwa.Tak bylo , do tej pory sama sie dziwie ze on tak bezczelnie i ze sie nie bal takie propozycje skladac.
          • gryzelda71 Re: gryzelda71 01.01.13, 19:24
            Czyli rzucił monetą i padło na ciebie.
            • monsta7 Re: gryzelda71 01.01.13, 19:53
              gryzelda71 napisała:

              > Czyli rzucił monetą i padło na ciebie.

              Byc moze nie wiem jak to padlo na mnie , moze wybral dlatego mnie ze kilka miesiecy przyjechalam do tego miasteczka (ok 50tys mieszkancow) po rozstaniu z mezem pewnie myslal ze nowa to zaryzykuje.A moze to tez ze raczej nie czesto chodzilam do kosciola, za to mieszkalam bardzo blisko kosciola i domu parafialnego moj dom od kosciola dzielilo 5 domow tak ze prawie za plotem.Wczesniej nie mialam nic wspolego z nim nigdy nie rozmawialismy no chyba ze na mszy mnie widzial co jak juz pisalam nie za czesto mi sie zdarzalo.On wtedy mial ok 40 lat ja 20.
              • gryzelda71 Re: gryzelda71 01.01.13, 20:08
                Czyli rzucił monetą,nie ma innego wytłumaczenia.Myślałam,że jak już ma to miejsce to inaczej się zaczyna.
                • thegimel Re: gryzelda71 01.01.13, 20:18
                  Bo podejrzewam, że zazwyczaj to się faktycznie inaczej zaczyna. Bliskość, przyjaźń, zwierzenia i w pewnym momencie granicę się przekracza. Dzieciaty ksiądz, którego znałam to był ogólnie bardzo przyzwoity facet. Jaki był dwadzieścia lat wcześniej i jak doszło do tego, że pojawiły się dzieci tego nie wiem, ale wiem, że czuł się za nie odpowiedzialny.
                  Tutaj ksiądz pomyślał sobie, że młoda rozwódka z dzieckiem w nieciekawej sytuacji może się nadać na stosunkowo niedrogą utrzymankę. Świnia zwykła i tyle.
    • beverly1985 Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 16:35
      Byłam na slubie znajomych-slub odbyl się w sobote, w poniedziałek ksiądż "zrzucił sutannę" i odszedl z kochankę.
    • guderianka Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 16:35
      Nie znam i całe szczęście
      Nie chcialabym mieć w gronie przyjaciół takich obłudników i dwulicowców (zakładając oczywiście że to księża katoliccy)
      • bramanka Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 17:14
        napisalam, ze mogliby pretendowac do moich przyjaciół, co nie znaczy, ze nimi byli... wlasnie mam kaca moralnego po wczorajszym coming out- lubie faceta, ale z panna...... no nie wiem. nie wiem tez, czy to tylko moj pech, czy tez normalna rzecz....
        • guderianka Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 18:26
          z definicji nie jest to normalne, to patologia
          z praktyki-chyba normalne

          nie pisałam że 'znam'-bo osobiście nie znam ale na wsi, w której mieszkali dziadkowie mojego M mieszkał proboszcz, który miał swoją pannę, swoje dziecko (dorosłe)-cala wioska wiedziała i kolędę przyjmowała.. uncertain
    • dziennik-niecodziennik Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 16:53
      szczerze mowiac nie znam żadnego takiego układu. o kilku słyszałam ale na zasadzie plotki, żadnego potwierdzonego przypadku.
      jeden mój kolega z liceum wstąpił do seminarium, a drugi do klasztoru. obaj byli fajnymi facetami, przystojnymi (no, ten z seminarium mniej, ale brzydki nie był), inteligentnymi, wykształconymi, ten z zakonu rewelacyjnie tańczył i chodził parę lat z Miss Liceum. i co? i nico. poszli obaj tam gdzie poszli.

      calibat swoją drogą jest bezsensowny, powinni go znieść i pewnie za jakis czas zniosą. co najwyzej wprowadzą jakąś regulację odnosnie dziedziczenia dóbr. to byloby najzdrowsze.
    • hamerykanka Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 16:55
      MOja kuzynka 'chodzila' z ksiedzem dwa razy starszym od niej, nawet odwiedzili jej rodzicow, poczywiscie to ze jest ksiedzem bylo tajemnica poliszynela. Kupil jej mieszkanie w wiekszym miescie i sponsorowal przez jakis czas. Ona chciala byc zakonnica, ale zostala wywalona.
      Jak dla mnie to przyklad obludy i hipokryzji tej instytucji.
    • jematkajakichmalo Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 17:01
      Ksiedza zadnego osobiscie nie znam, ale znam babke, ktora juz grubo ponad 20 lat z ksiedzem zyje. Od tego czasu wiedzie jej sie calkiem niezle (spore mieszkanie, samochod, ogolne utrzymanie).
      • feleedia ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 17:11
        Na forach każdy ponoć zna takiego big_grin
        • bramanka Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 17:16
          dlatego pytam o osobistych znajomych, a nei znajomych znajomych........
          • kozica111 Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 17:40
            Nie znam.
            • takajakcudak Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 17:52
              nie wśród znajomych ,lecz w rodzinie posiadam kuzynkę od lat żyjącą z księdzem, posiadają dziecko 6 letnie
              wszyscy wiedzą,bo czasem z koloratką przyjeżdżał,ale sensacji z tego nikt nie robi
              mnie osobiście odrzuca , jak reszta ? nie mam pojęcia
            • marzeka1 Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 17:53
              Nie znam, chociaż utrzymuję prywatne kontakty z niektórymi- większość to jednak zakonnicy, a nie księża diecezjalni;
              Moja siostra znała osobiście, typ uroczo-paskudny, z typu tych, o których św. Marek pisze : "Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. ".
              W sumie nie ma już dzisiaj przymusu bycia księdzem, prawda? To nie dawne czasy, gdy z przydziału szedł na księdza najmłodszy z rodu- powinien to być człowiek świadomy.
              • miniofilka Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 18:05
                Księża to normalni mężczyźni i powinni mieć żony.
                Zresztą Biblia wręcz im to nakazujebig_grin
                • kannama Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 18:21
                  rzeczywiście posiadanie żony rozwiąże tego typu "problemy"...hmmm...tylko dlaczego żonaci mężczyźni zdradzają?
                • ira_07 Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 18:51
                  > Zresztą Biblia wręcz im to nakazujebig_grin

                  Hm, gdzie big_grin? Słowa, że biskup to powinien być mąż jednej żony nie niosą żadnego nakazu wink

                  I nie znam księdza z KRK, który miałby kobietę, ale ja nie mam bliskich kontaktów z tymi księżmi.
                  • kannama Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 19:51
                    ja znam wielu księży, wśród nich jednego, który miał kobietę, zrezygnował z kapłaństwa i teraz jest ojcem 3 dzieci...osobiście uważam, że problem ten jest rozdmuchiwany, dziwi mnie czasem, że ludzie, którzy deklarują sie że trzymają się od KK jak najdalej znają takie tabuny księży...
                    • ira_07 Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 20:01
                      No właśnie mnie też to zastanawia. Blisko księży są raczej praktykujący katolicy, a nie ludzie dalecy od KRK. Z ludzi dalekich od KRK a utrzymujących znajomości z księżmi katolickimi znam księży innych wyznań, ale to w sumie wciąż chłopaki z jednej branży, tylko specjalności inne wink
                    • bramanka Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 22:29
                      tez jestem zdziwiona, ze wsrod moich znajomych sa ksieza.... jeszcze 3 lata temu myślałabym, ze to niemozliwe. ale nowi znajomi, ich znajomi i jakos tak sie stalo. moj maz, ateista z innego kregu kulturowego, do dzis sie podsmiewa z syatuacji, ze na wakacjach z ksiedzem bylismy etc. dal mnie- ot- kumpel. i nie wiem, czy dwóch to tabuny- 2 nazwiska na liscie 440 numetów w telefonie.
                      • papalaya Re: ponoć dużo księży ma baby 01.01.13, 22:39
                        urzekł mnie twój spis telefonów i tan papuas ateista big_grin

                        prawie jak nasza klasa, hehe...
    • mamalgosia Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 18:08
      Nie. Nie jest to oczywiste, ani nie jest to większością.
      • aqua48 Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 18:32
        Dwóch w związkach znałam na pewno. Trzeci robił do mnie (podczas mszy) słodkie oczy. O czwartym słyszałam. Piąty poznany zrezygnował ponieważ sobie nie radził w celibacie i przeżył kryzys wiary. Szósty i siódmy podrywali na wakacjach moje koleżanki, które potem widząc przypadkowo panów w strojach funkcyjnych przeżyły lekki szok...Znam też osobiście dwójkę księżowskich dzieci. Tak, że wierzę głęboko, że jest to spory problem dla mężczyzn. Na prawdę uważam, że w innych kościołach te sprawy są urządzone lepiej, sensowniej i bardziej życiowo, ksiądz może się ożenić, mieć uczciwie dzieci, wychowywać je bez zawracania głowy, a na dodatek lepiej zna problemy małżeńskie, więc jest bardziej wiarygodny.
        • gryzelda71 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:26
          > Trzeci robił do mnie (podczas mszy) słodkie
          > oczy.

          Co to znaczy robił słodkie oczy podczas mszy?I czy robienie słodkich oczu to równoznaczne z posiadaniem kochanki?
    • thegimel Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 18:53
      Znałam księdza, który był w związku za młodu. Miał dwoje dzieci, o które dbał. Nie znam historii jego związku - był już wtedy starszym facetem.
      • andaba Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 19:22
        Nie zanam żadnego księdza, który byłby w związku.
        Może któryś jest, ale jest to okryte najwyższą tajemnicą i nikt o tym nie wspomina.

        Nie twierdzę, że takie sytuacje nie mają miejsca, ale chyba rzadziej niż niektórzy sugerują - znam sporo księży, także prywatnie, a jakoś takich z konkubinami nie.

        Słyszałam jedynie o jednej sytuacji, że ksiądz (w dodatku zakonnik) i związał się z kobietą (mężatką, rozwiodła się, on wystąpił, pobrali się, mają dzieci). Ale miało to miejsce ok 45 lat temu.
        • thegimel Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 20:24
          Też nie znam dużo takich przypadków. Raptem jeden. Podejrzewam, że zawsze się to zdarzało i zdarzać się będzie. Teraz jest się z tym podejrzewam łatwiej ukryć - zwłaszcza jeśli chodzi o przygody a nie związek - jak któraś z dziewczyn napisała - można wyskoczyć do dużego miasta i poimprezować. Mała szansa, że ktoś się zorientuje.
    • asia_i_p Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 19:21
      Wśród w miarę bliskich znajomych rodziny jest jeden ksiądz, dalszych - jeszcze jakichś dwóch - trzech. Kobiet nie mają.
      Mam wrażenie, że ani to takie powszechne, jak sądzą pewne środowiska, ani takie rzadkie, jak chciałby Kościół.

      I dodatkowo - istnieje całkiem sporo sytuacji, kiedy ksiądz jest niesłusznie podejrzewany o "manie kobiety". Konkretnie ja znam taki układ, który jest na 100% platoniczny, a dla postronnych wygląda jak jednoznaczny romans (no bo jak tu uwierzyć, że ksiądz odwiedza kobietę w jej mieszkaniu i nie śpią razem). Inna rzecz, że w takim układzie to jest celibat tylko pod względem seksualnym, a to chyba nie jest wyłączny cel celibatu, więc w zasadzie to też nie jest do końca w porządku.
      • tin_t Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 19:32
        dwie bliskie znajome utrzymują od lat kontakty intymne z księżmi.
        jedna z nich jest wysoko postawioną osobą w mieście.
        w sumie nie jest to u nas tajemnicą.
      • wiera1 Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 19:44
        "Inna rz
        > ecz, że w takim układzie to jest celibat tylko pod względem seksualnym, a to ch
        > yba nie jest wyłączny cel celibatu, więc w zasadzie to też nie jest do końca w
        > porządku."

        Wiesz, wydaje mi się, że księża to też ludzie wink (pomimo, że wybrani przez Boga to nadal podlegają ludzkim emocjom i żyją wśród ludzi) i jako tacy potrzebują też po prostu porozmawiać, niekoniecznie w obrębie swojego "zawodu" Wszak - z drugiej strony - zarzuca się księżom, że są oderwani od rzeczywistości. A, że rozmawiają z kobietą? A dlaczego w zasadzie nie? J
        Czy jak dorosły (znajomy - sąsiad/znany z widzenia) płci męskiej rozmawia z dzieckiem bawiącym się na placu zabaw - to od razu pedofil? (Chodzi mi o skojarzenie" mężczyzna-obce dziecko=pedofil; ksiądz-kobieta=seks ; krótka spódniczka u kobiety wieczorem=prosi się o gwałt itp)
        • asia_i_p Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 20:12
          Tu nie chodzi o rozmawianie. Sytuacja, o której mówię jest, a przynajmniej przez długie lata była, pod wieloma względami jak małżeństwo (bliska wyłączna przyjaźń, troska o siebie, pewien stopień wymieszania majątkowego nawet, szczegółowa znajomość wzajemnych problemów). Tyle, że bez seksu, pocałunków, erotycznej bliskości.

          Nie uważam, że to jest złe czy niemoralne, ale uważam, że niezgodne z ideą celibatu. Nie oceniając, czy sama idea celibatu jest zła czy dobra.
          • wiera1 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 13:55
            Oki, teraz rozumiem i zgadzam się z Tobą, że to też jest niedotrzymanie celibatu (bo łamać zasady można na wiele sposobów)
    • carmensitas Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 19:35
      Chodziłam do liceum z synem księdza smile Jego ojca nie znałam, więc nie wiem, czy się liczy.

      Osobiście poznałam na imprezie bardzo jawnego i imprezowego geja. Bardzo imprezowego i rozwiązłego. Kiedy dowiedziałam się (już po imprezie), że jest księdzem, to myślałam, że nie wyjdę z szoku. Koleś jest księdzem na jakimś zadupiu i raz na jakiś czas przyjeżdża do Warszawy na "maraton imprezowy". To była chyba jedna z najbardziej obrzydliwych osób, jakie w życiu poznałam. Do dzisiaj jak o nim myślę, to robi mi się niedobrze. Podobno jak jest tam, to jest świętszy od papieża. A jak tu, to za każdym razem inny partner.
      • papalaya Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 19:50
        na ciekawe inprezy chadzasz, ciekawe kto ciebie odbiera jako obrzydliwą?
    • solaris31 Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 20:01
      osobiście znam jednego księdza z kobietą u boku i dziećmi w dowodzie osobistym. ksiądz ten wciąż jest księdzem, i nie bardzo mi się to podoba.

      znam kilku innych , mniej blisko, którzy się zakochali i rzucili sutannę. dwóch dostało odwołanie ze ślubów wieczystych i mogło założyć normalne rodziny.

      ogólnie jestem za zniesieniem celibatu. uważam go za przezytek i źródło wielu problemów, nie tylko natury seksualnej, ale i psychicznej, czasem w grę wchodzi nałóg, zwykle alkoholizm. chociaż z drugiej strony, większośc znajomych mi księży radzi sobie z celibatem. są dobrymi księżmi i bab na boku nie mają.
      • agang Re: księża i ich kobiety 01.01.13, 23:15
        znam, niestety
        mój katecheta z LO,który uciekl z koleżanką z klasy i policja ich szukałą, po kilku miesiącach zostawił ja i ta wróciła do domu ale już z dzieckiem,a jemu ponoć dali jakąs karę w klasztorze
        drugi -dawny proboszcz,który żył z kobieta jak z żoną nazywająć ją swoją Gospochą
        i jeszcze dwóch następnych znajomych o których pisać nie chcę
        hipokryci
        ~
        • bubapi Re: księża i ich kobiety 06.02.13, 21:48
          a co to za dwaj znajomi hipokryci - bo ja też znam akurat dwóch?
    • mal_kontentka Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 00:27
      poczytaj sobie
      www.kosciol.pl/article.php?story=20100731205946416
    • rosapulchra-0 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 08:54
      Nigdy nie poznałam Księdza, który by miał rodzinę, czy kochankę.
      Ale wiem, że w bardzo bliskiej nabytej rodzinie ksiądz był głównym źródłem utrzymania i tej rodzinie żyło się rewelacyjnie.
      • mal_kontentka Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 09:26
        od kiedy wyraz "ksiądz" pisze się wielką literą?
        • rosapulchra-0 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:57
          Gdybyś przeczytała całego posta, to byś zauważyła, że to był zwykły błąd klawiaturowy, bo w drugiej części napisałam słowo ksiądz z małej litery.
          I następnym razem nie zmieniaj nicka, żeby się do mnie dowalić.
    • echna Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 09:22
      Nie wiem, czy mogę się podpiąć pod wątek, ponieważ znam mężczyznę będącego przez jakiś czas w związku z księdzem. Mój kuzyn który jest gejem przez długi czas był w związku z księdzem. Był wtedy bardzo młody - ksiądz był jego wielka miłością. Niestety po 2 latach, kuzyn się "zestarzał" i ksiądz miał nowego partnera znowu 17 latka. Na szczęście kuzyn sie pozbierał i od kilku lat ma nową miłość. Świetna z nich para. Aha, jeślim chodzi o teorię że partnerzy księży muszą być bardzo związani z KK, to mój kuzyn jako wyjątek potwierdza regułę. On był i jest bardzo daleko od KK. Całe życie nie należał do KK, bardzo daleko mu w ogóle do Boga (nie dlatego że gej tongue_out ).
    • default Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 09:35
      Jako osoba głęboko niewierząca od wczesnej młodości, nie znam żadnego księdza - więc nie znam też takich historii. Ale z opowieści mojej mamy wynika, że dawniej tzw. gosposia na plebanii z reguły była także kochanką proboszcza, co było powszechnie akceptowane (choć nikt o tym głośno nie mówił).
      • kannama Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 09:57
        podobnie jak każda sekretarka jest kochanką szefa....
    • premeda Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:11
      Znam księdza w sąsiedniej parafii, do którego od ładnych paru lat przyjezdża ta sama kobieta, do tego miał zabrane prawo jazdy za alkohol ale przestał pić, bo mu się zdrowie posypało. Ksiądz ogólnie uważany za swojego chłopa, który z niczym ceregieli nie robi i bardzo lubiany. Plotki chodzą takie, że ksiądz wcześniej miał żonę i dzieci ale spowodował wypadek w którym zginęli i po tym został księdzem. Drugi przypadek to moja nauczycielka z podstawówki, która jako panna miała dziecko z innym księdzem. Całe miasto gadało ale syn ma jego nazwisko, więc potwierdzone. Do tego kuzynka teściowej, która od lat jest w związku z księdzem. I na koniec opowieść jaka to Polska mała. Ksiądz z opolskiego rzekomo wyjechał za granicę na jakąś pielgrzymkę. Znalazł się nad morzem, nakryły go parafianki, seniorki z jakiegoś kółka jak wychodził z panną z hotelu, a te w tym czasie się meldowału w recepcji. Mina księdza podobno bezcenna. To parafia babci mojego M.
      • jowita771 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:14
        > Plotki chodzą takie, że ksiądz wcześni
        > ej miał żonę i dzieci ale spowodował wypadek w którym zginęli i po tym został k
        > siędzem.

        U nas ksiądz taką bzdurę wymyślił, hjak sie wydało, że ma dzieci, tak się tłumaczył. Ale jakoś niedługo wcześniej obchodził dwudziestolecie kapłaństwa, a córka chodziła do liceum, więc kupy się to nie trzymało.
      • jowita771 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:18
        Poza tym, o ile się orientuję, taki wdowiec musiałby mieć odchowane dzieci, żeby go przyjęli do seminarium.
    • lilly_about Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:15
      Znam. Nawet pracuje ze mną babka, która ma syna z księdzem.
    • lauren6 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:18
      Sama takich znajomych nie mam, ale w miejscowości, gdzie mieszka rodzina sprawą powszechne znaną jest, że jeden ksiądz ma "żonę" i dzieci w sąsiedniej wsi, drugi sypia z gosposią i płaci alimenty na dziecko z jakąś obcą kobietą, a trzeci baby nie ma, za to ma słabość do małych chłopców. Nie wiem, na ile jest to Polska norma.
    • paczwarka Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:35
      tak , poznalam kilka lat temu fajna pare z dwojka dzieci, a potem sie dowiedzialam ze to byly ksiadz.Pierwsze dziecko bylo jeszcze jak byl ksiedzem,a jak znajoma byla w drugiej ciazy to on odszedl z kosciola ( podobno mu kazali , tak ludzie gadaja) Nigdy tego nie ukrywali. Byl proboszczem w naszej miejscowosi. Mieszkamy po sasiedzku.
    • aagnes Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 11:38
      Jeden przypadek na 100 % prawdziwy, dwa - trudno powiedziec - na zasadzie, a Jadzka mowila, ze Kryska teges z ksiedzem x.
      zreszta ja juz od dawna uwazam, ze celibat to jakas paranoja - ten watek potwierdza tylko to, ze chlop musi miec kobite i koniec kropka a do ksiedza to -podejrzewam -juz szczegolnie dluga kolejka chetnych bogobojnych sie ustawia.
      to cale kaplanstwo to smiech na sali jest, ani powagi ani wiarygodnosci w tym nie ma, trzeba isc z duchem czasu, nawet w kosciele katolickim.
    • woman_in_love celibat jest sztucznym i nienaturalym wymysłem 02.01.13, 11:48
      średniowieczna i wprowadzono go dopiero w XII wieku. To tłumaczy, dlaczego duchowni innych wyznań równie starych jak KK mają żony. Przed XII wiekiem, w KK, każdy kto chciał mógł mieć żonę: ksiądz, biskup a nawet papież (papież czyli biskup - Rzymu). A jak ktoś nie chciał i wolał żyć jak pustelnik to też problemu nie było. Reformacje w Europie zniosła to sztuczne prawo i duchowni protestanccy również mogą mieć żony.
      • mamalgosia Re: celibat jest sztucznym i nienaturalym wymysłe 02.01.13, 11:57
        Wiele rzeczy jest sztucznym i nienaturalnym wymysłem. Ale nosisz rajstopy, prawda?

        Uważam, że jeśli mężczyzna decyduje się zostać księdzem w KK, to powinien zdawać sobie sprawę z ciężaru celibatu. I jeśli ślubuje, to starać się dotrzymać. Bez względu na to, czy w oczach innych ludzi jego śluby są mądre czy głupie.

        A że człowiek jest słaby i grzeszny, to wychodzi różnie. Wolałabym nie oceniać
        • woman_in_love Re: celibat jest sztucznym i nienaturalym wymysłe 02.01.13, 12:23
          No ale powiedzmy sobie szczerze, skoro celibat nie należy do pierwotnej tradycji KK i został wprowadzony z powodów koniunkturalnych o wiele wiele później, to po co właściwie go przestrzegać? Obstawiam, że nie utrzyma się dłużej niż jeszcze jakieś góra 50 lat.
          • thegimel Re: celibat jest sztucznym i nienaturalym wymysłe 02.01.13, 12:30
            Zwłaszcza, że celibat został wprowadzony z przyczyn praktyczno-finansowych, a nie z wymogów związanych z wiarą. Myślę, że małżeństwo i posiadanie rodziny wpłynęłoby pozytywnie na Kościół - zmniejszyłaby się liczba oderwanych od rzeczywistości księży. Należałoby tylko poukładać kwestię dziedziczenia i zabezpieczenia rodziny.
          • kolter-xl Re: celibat jest sztucznym i nienaturalym wymysłe 08.02.13, 10:18
            woman_in_love napisała:

            > No ale powiedzmy sobie szczerze, skoro celibat nie należy do pierwotnej tradycj
            > i KK i został wprowadzony z powodów koniunkturalnych o wiele wiele później, to
            > po co właściwie go przestrzegać? Obstawiam, że nie utrzyma się dłużej niż jeszc
            > ze jakieś góra 50 lat.

            Celibat będzie wieczny w Krk,bo decyduje o tym gremium starych 80 letnich kawalerów.
            Oni latami musieli ukrywać swoje grzeszki no ze człowiek jest wredny ,to czemu innym ma być lepiej smile
        • kolter-xl Re: celibat jest sztucznym i nienaturalym wymysłe 08.02.13, 10:10
          mamalgosia napisała:
          >
          > Uważam, że jeśli mężczyzna decyduje się zostać księdzem w KK, to powinien zdawa
          > ć sobie sprawę z ciężaru celibatu. I jeśli ślubuje, to starać się dotrzymać. Be
          > z względu na to, czy w oczach innych ludzi jego śluby są mądre czy głupie.

          Problem w tym ze on niczego nie ślubuje poza posłuszeństwem wobec biskupa , No a biskupa mało kiedy obchodzi ze jego podwładni na prawo i lewo figlują z paniami czy tez z panami .Ważne jest jedno co miesiąc z określonej plebani do kurii ma wpływać pewna ustalona kwota .Oraz ksiądz ma tak dupcyc żeby nie było z tego za dużego skandalu.

          > A że człowiek jest słaby i grzeszny, to wychodzi różnie. Wolałabym nie oceniać

          No popatrz a mi kiedyś wmawiali ze to sam bóg księdza do sukienki duchownej powołuje , pomylił się czy co ?
      • kolter-xl Re: celibat jest sztucznym i nienaturalym wymysłe 08.02.13, 10:15
        woman_in_love napisała:

        > średniowieczna i wprowadzono go dopiero w XII wieku. To tłumaczy, dlaczego duch
        > owni innych wyznań równie starych jak KK mają żony. Przed XII wiekiem, w KK, ka
        > żdy kto chciał mógł mieć żonę: ksiądz, biskup a nawet papież (papież czyli bisk
        > up - Rzymu). A jak ktoś nie chciał i wolał żyć jak pustelnik to też problemu ni
        > e było. Reformacje w Europie zniosła to sztuczne prawo i duchowni protestanccy
        > również mogą mieć żony.

        Kasa , kasa , kasa i tylko to było powodem wprowadzenia celibatu .
        Powiem ci tak; z 5 kilometrów od mojej chaty stoi nowo wybudowany kościół . Budowa rozpoczęła się z 15 lat temu , no a jak zwykle najpierw postawiono plebanie . Buda ma z 500 metrów kwadratowych ,od kościoła rożni go w zasadzie to ze kościół jest wyższy.Wyobraź sobie teraz ze klecha ma normalną rodzinę, no i jakimś cudem plebanie wpisałby do księgi wieczystej jako jego własności co już nieraz się zdarzało.Oceniam tą plebanię na jakiś milion w żywej gotówce , lekko licząc oczywiście . Wyobraź sobie teraz że klecha umiera a na plebani zostaje wdowa z np 8 dzieci smile. Co ma zrobić kolejny proboszcz ?? Postawić obok jednej plebani, drugą ??
    • hellulah Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 12:58
      Hmm, z mojego prywatnego, osobistego, jednostkowego itd. doświadczenia - znałam dwóch księży nieco bliżej, obecnie - kolejnego. Z tych dwóch pierwszych, jeden nie miał ani romansów ani konkubin, ale wyraźnie ciągnęło go w tę stronę, przy czym był to akurat najmniejszy problem z jego powołaniem - i wystąpił z Kościoła, wyemigrował, ma rodzinę. Drugiego znałam o wiele wiele bardziej przelotnie, ale sprawiał wrażenie szczerze oddanego Sprawie przez Bardzo Wielkie Es i żyjącego w celibacie. Dawno nie miałam z nim kontaktu, to nie wiem, jak się obecnie rzeczy mają.

      Znajomy ksiądz - z tego co mogę powiedzieć, bo nie instalowałam mu CCTV w chałupie - owszem jest może tak trochę sybarytą (tak trochę, prowadzi po prostu życie na poziomie wykształconego specjalisty, na stanowisku kierowniczym, z długim stażem, którym de facto jest), ale romansów nie uprawia.
      • e-milia1 Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 13:32
        mielismy jednego takiego. wikary, na baby strasznie lecial, a jeszcze bardziej na nastolatki. pamietam jak kolezankom na religii (V,VI klasa) wlosy glaskal i mowil jakie piekne sa. w dzisiejszych czasach pewnie juz dawno oskarzony zostalby o molestowanie a wtedy niestety ignorowano jego zachowanie... po latach przestal byc ksiedzem i znalazl sobie panne. drugi przypadek w rodzinie. pan byl ksiedzem, wdal sie w romans na pielgrzymce, ktorego owocem bylo dziecie. dzis ma 3 dorosle corki i wnuki. wiem, ze latwo nie mial bo przyznal sie i ludzie prawie ze go wykleli. nikt, nawet z rodziny, nie chcial byc chrzestnym dla pierworodnej corki. po latach wyjechali za granice gdzie nikt ich nie znal. najgorsze to to, ze ci ktorzy sie ukrywaja, choc czesto ludzie cos wiedza, maja duzo lepiej niz ci ksieza, ktorzy wybrali rodzine i przyznali sie do "bledu".
    • 35wiolka Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 13:31
      Moi rodzice kupili sobie kiedyś domek wakacyjny na zapadłej górskiej wsi, w której okazało się, że ksiądz mieszka ze swoją panią i dwójką dzieci. Wszyscy o tym wiedzieli. Dzieci mówiły do niego "wujku". Sama osobiście widziałam jak ksiądz całował się z ową panią. Rodzice jako jedyni nie chodzili tam do kościoła, ani nie składali się na prezent z okazji imienin księdza, ani nie chodzili według dyżurów sprzątać kościoła i domu tych państwa (plebanii), nie biegali do księdza z grubymi kopertami, a gdy już musieli zwracać się do księdza to mówili per pan - w efekcie przez wieś zostali niemal wyklęci. Ja tam jestem wdzięczna tej wsi - dzięki temu po dwóch sezonach mieliśmy nowy domek nad morzem wink
      • czar_bajry Re: księża i ich kobiety 02.01.13, 22:50
        Nie znam żadnej księżej kochanki ale ja prywatnie nie znam żadnego księdza...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja