Dodaj do ulubionych

Kończę z chodzeniem do fryzjera

02.01.13, 19:57
Mam dość. Dziś po raz kolejny, nie wiem już który, wróciłam wkurzona od fryzjera. Nie ten kolor, za krótko obcięte włosy. Naprawdę, nie jestem specjalnie wymagająca, nie marudzę o każdy centymetr i wiem, na co mogę sobie pozwolić a na co nie. Niby ustalamy wszystko przed zabiegiem a i tak wychodzi inaczej. Na fryzjera czekałam w kolejce ładnych parę tygodni, podobno renomowany. Poza tym ulizał mnie tak że wygląda jakbym miała pięć włosków na krzyż, nie wiem, co to za koszmarna moda każe prostować każde włosy, ja tam swoje grube kręcone uwielbiam i źle się czuje w takich "wylizanych". Podjęłam decyzję - koniec z fryzjerami. Będę farbować sobie naturalnymi farbami, ostatnio któraś z forumowiczek pisała o takim fajnym indyjskim sklepie internetowym z farbami do włosów. Koniec.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 02.01.13, 20:02
      No a ja chodzę od ręki do pani z pobliskiego fryzjera, ładny,czysty zakład, żadna "renoma"- prawie że do razu wchodzę lub czekam bardzo krótko- ostatnio podcięcie, umycie i ułożenie włosów kosztowało mnie 25 zł. Farbuję z domu.
              • rhaenyra Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 02.01.13, 23:56
                to ze fryzjer dobrze obetnie kolezanke nie znaczy ze dobrze obetnie mnie
                i nie jeszcze nigdy nie znalazlam takiego z ktorego bym byla zadowolona
                jasne ze moge szukac dalej a potem czekac rok czy pol roku az mi odrosna
                tylko po co sie tak meczyc ?
                • aneta-skarpeta Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 00:13
                  az wierzyc mi sie nie chce ze kazdy fryzjer robi co na głowie cos takiego, co wymaga polrocznego odrastania

                  moze przyciąc 1-2-3 cm za krótko, ale nie wiecej

                  np chcesz miec włosyza ucho, to nie obcina Cię na zapałke przeciez

                  jednoczesnie chyba Twoje znajome nie maja nagminnie takich problemów jak Ty z fryzjerami?

                  bo to jest jakas ekstremalna sytuacja, ze kazdy dziabie cie totalnie nie tak jak chcesz, farbuje na zupełnie inny kolor

                  wiec albo źle wybierasz fryzjerów, albo źle im tłumaczysz

                  miliony kobiet nie ma problemów z fryzjerami i sa zadowolone

                  ja nawet jak nie byłam do konca zadowolona z fryzury to moze ze 3 razy w zyciu miałam po prostu totalnie do dupy obciete włosy

                  czasem były odrobine za krótko, za długo, ale kwestia miesiaca, dwóch zeby dopracowac szczegóły
                      • gryzelda71 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 08:35
                        Oj.nie trafiłaś widocznie na fryzjerkę z wizją.Raz do takiej poszła,bo widziałam inne dziewczyny i efekt był zadowalający,natomiast strzyga mnie wpadła w jakiś szał,amok smile bo nawet nie patrzyła na włosy,tylko na własne odbicie w lustrze. Może i było to zabawne w trakcie,ale przeryczałam 2 dni,bo z włosów do ramion zrobiła kask asymetryczny,co przy kręconych włosach wyglądało strasznie.No i co z tego,'ze po jakimś czasie odrosły.....
                        • aneta-skarpeta Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 08:52
                          wiadomo, zdarza się

                          ale nie tak, żeby kazdy tak totalnie partolił robotę

                          tymbardziej, jesli chodzi o proste cięcie

                          nie spotkałam sie aby fryzjerzy tak nagmninnie cieli o 5 cm za wysoko etc

                          moja kolezanka kiedys była na babskim wieczorze i zaprosiły fryzjera- drogi salon- fryzura z farbowaniem wtedy ok 300 zł

                          i jedna dziewczyne ostrzygł i uczesał bosko, druga rewelacja, wiec kolezanka jak w mgłe poszła i mówi- rób co chcesz i jej zrobił totalnie odjechana fryzurę- fajną ale zupełnie do niej nie pasujacą

                          a czym było to spowodowane?
                          na codzien ubiera sie ona dosc elegancko, ale czasem wpada w jakies bojówki etc i na imprezie ubrała sie w bojówki, sweter, ciezkie buty, mocny makijaz. Fryzjer myslał, że ona taka jest na codzień i faktycznie do tej dziewczyny z imprezy fryzura swietnie wygladała, ale jak miala isc do pracy to wygladała smiesznie

                          i tez przeryczała 2 dniwink
                          • gryzelda71 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:05
                            Nigdy nie zaryzykowałabym mówiąc rób co chcesz. Ale nigdy jeszcze,serio nigdy nie byłam super zadowolona z fryzury. Obecna ''moja'' fryzjerka ścina mniej ok,nikt przed nią nie zrobił tego lepiej,ale nadal jest bez fajerwerkówsmile
                            O przypomniała mi się jeszcze pani co uznała,że na kręconych nic nie widać i chyba cięła je przypadkowo,tu kawałek,tu troszkę,tam kawałeczek.
                            I faktycznie jakaś konieczność prostowania skrętów
                            za wszelką cenę,jak nie prostownicą,to chociaż rozciągnąć skręty na szczotcesmile
                    • salsadura Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 00:59
                      Mam to samo sad.
                      Włosy prawie zawsze są za dużo skrócone,a też zawsze mówię,że muszę je spiąć.

                      Inna historia to znalezienie fryzjera,który potrafi obcinać kręcone włosy.Młoda nie jestem,do fryzjera chodzę regularnie,a jeszcze takiego nie znalazłam sad.
                • aneta-skarpeta Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 00:24
                  przypomniał mi się stylista fryzur Czajka

                  ze kobiety czasem przychodzą z konkretną fryzurą i mówią- tak chce wygladac- a tak sie po prostu nie da, bo ciut inny włos etc

                  jednoczesnie, a byłam tego swiadkiem ( nie u czajki) jak klientka tłumaczyła mniej wiecej tak

                  przychodzi ze zdjeciem w tym stylu- kolor długosc
                  https://img.szafa.pl/ubrania/1/010742981/1339956345/piekny-odcien-rudego.jpg

                  i mówi- chciałabym blond i pokazuje TO zdjęcie

                  chodzi mi o taki ciepły blond, podobny do tego, ale jasniejszy i troszke bardziej zimny,ale nie za zimny, i generalnie chciałabym aby ta fryzura ze zdjecia była taka, ale troszkę bardziej wycieniowana i lżejsza grzywka. no i zastanawiam sie czy nie lepiej krócej z tyłu?

                  oczywiscie nie była zadowolona
      • kitkat22 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 02.01.13, 22:16
        Może trzeba było dokładanie wyartykułować jaką fryzurę masz na myśli i upewnić się , że fryzjer zrozumiał, chociaż to też nie gwarantuje sukcesu. Renomowanych stylistów dawno sobie odpuściłam. Szukalam fryzjera w okolicy, cóż metodą prób i błędów. Chociaz po listopadowym podcięciu tak zestresowałam fryzjera , że 2 cm ma mi obciąć , że po wyjściu wogole nie było widać , że byłam u fryzjera. W grudniu postanowiłam spróbować szczęścia w innym salonie, takim zwykłym osiedlowym i jestem bardzo, bardzo zadowolona, chociaż też to było ryzyko.
    • lisciasty_pl Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 02.01.13, 21:34
      meamay6 napisała:
      > era czekałam w kolejce ładnych parę tygodni, podobno renomowany.

      Ja też jakimś nieszczęśliwym zrządzeniem losu byłem u "renomowanego", moja osobista matka mnie zapisała bo myślała że będzie fajnie. Pitulili mnie 40 minut (mnie, chłopa!), skroili na 50 złotych i wypuścili. U fryzjerki która mnie strzyże od gó...arza płacę 12 zł i wychodzę po 5 minutach :]
    • paliwodaj Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 02.01.13, 23:18
      a ja mam kolezanke fryzjera. Tzn, ona nie byla moja kolezanka jak zaczela mi scinac i farbowac wlosy. Zaczelo sie tak, ze moja inna kolezanka do niej chodzila, ale powiedziala ze ona rowniez "przyjmuje " w domu, po pracy, bo pracuje w salonie na niepelny etat.
      Wiec poszlam do niej kilka razy, dobrze nam sie ze soba rozmawialo, a dlugo sie rozmawialo bo scinanie, pasemka, plus kawa i ciasto, to 3 godziny roboty i tak zostalysmy kolezankami wink
      A ze mamy dzieci w tym samym, wieku, to gdy ja ode do niej, zabieram tez swoje dzieci zeby sie pobawily
      Wiec rada moja - zrobic sobie z fryzjerki kolezanke wink
    • wespuczi Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 00:43
      ja tez mam lekko krecone wlosy i ja sie poddalam juz jakis czas temu jesli chodzi o fryzjerow,
      i chodze w sumie do przypadkowych salonow.
      tego lata pierwszy raz fryzjerka mi normalnie wysuszyla wlosy i nalozyla pianke i zrobila lekkie loki zwykle prostuja mi niemal na sile, jak protestuje to maja taki szczery wyraz zdziwienia w oczach ze az mi ich szkoda.
      • meamay6 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 06:45
        Poszłam do "renomowanego", ponieważ po wypróbowaniu kilkunastu lub kilkudziesięciu różnych "zwykłych" fryzjerów miałam nadzieję, że ten sobie wreszcie poradzi. Nie poradził. A ja dalej próbować nie będę. Co do podcinania - sąsiadka ma piękne, długie do pasa włosy, podcina je raz na rok, w razie czego zwrócę się do niej.
        • kanga_roo Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 08:34
          nie mam aż tak ekstremalnych doświadczeń z fryzjerami, ale i nie jestem specjalnie wymagająca. kiedyś miałam krótkie włosy, więc bywałam u fryzjera często i było OK, ale generalnie uważam, że fryzjerzy/fryzjerki ciężko kojarzą.
          moje ulubione zagrywki to umycie włosów zanim fryzjerka zrozumie, jak miałaby wyglądać fryzura, cięcie według ulubionego (przez fryzjerkę) fasonu, niezależnie od oczekiwań klientki, no i wspomniane tu już namiętne prostowanie kręconych włosów. farbowanie litościwie pominę milczeniem.
          teraz ograniczam się do podcinania końcówek (robi to moja mama), i bawię się we fryzjera domowego laminując, zawijając i stosując żel z siemienia lnianego. w życiu mi fryzjer takiej ładnej fryzury nie zrobił.

          z ciekawostek: poszłam kiedyś do poleconej fryzjerki, żeby mi zrobiła próbną fryzurę do ślubu. nie potrafiła upleść korony, nie słuchała, co do niej mówię, i skręcała lokówką moje kręcone włosy w okropne anglezy. brr. do ślubu czesałam się już sama, ale, niestety, korony nie umiałam sobie upleść. po fakcie zwierzyłam się teściowej, jaki miałam problem, a ona: przecież ja umiem pleść koronę big_grin
    • izak31 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 08:19
      Głupie pitolenie. Na dobrego fryzjera trzeba trafić a żeby trafić to trzeba szukać. W swoim miejscu zamieszkania znam kilku - wszystkie przetestowane osobiście. Poza tym trzeba znać swoje włosy. Teraz chodze do chłopaka, który tak mi scina włosy,że nie mam potrzeby brania szczotki do modelowania....fakt mam krótkie ale nie mam jeża. Jak byłam po raz pierwszy to po ścieciu nauczył mnie suszyć i układać moje własne włosy.
      • znowu.to.samo Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 08:46
        Ja tez jeszcze nie znalazłam fryzjerki, któraby mi w 100% dogodziła. Kiedyś chodziłam jak był modny baleyage bo tego samemu w domu nie zrobisz. Ale odkąd fryzjerka moją przyniesioną farbą ufarbowała mi włosy na obrzydliwy żółty, to odpuściłam. Wcześniej sama używałam tej farby i nigdy mi sie coś takiego nie przytrafiło. Mam grzywkę, włosy do ramion które co miesiąc sama sobie cieniuję. Czasem noszę rozpuszczone, czasem jakoś fantazyjnie podpinam.
        Ale jak ktoś lubi włosy krótkie to bez fryzjera sie nie obejdzie...
      • aneta-skarpeta Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:00


        ja mam zasadę taką- jak fryzjer wyglada takim jest fryzjerem

        pomijam tych zaniedbanych, ale jak widze fryzjerkę zadbaną, ale zupełnie nie w moim guscie- z mocno utrwalona fryzurą, w stylu który mi kompletnie nie odpowiada to wiem, że ciezko bedzie nam sie dogadac
        • lady-z-gaga Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 23:34
          No to byś się oszukała, patrząc na moją fryzjerkę smile
          ma blond włosy do ramion i fryzurę w stylu podstarzałych gwiazd hollywoodu
          a jest prawdziwą mistrzynią aktualnych trendów - ale w pozytywnym rozumieniu - oraz strzyżenia w sposob najbardziej korzystny dla klientki, jej kształtu głowy i rodzaju włosów
          Poza tym lubi zmiany, eksperymenty, mimo, że na własnej głowie ich nie robi smile
      • a-rabka Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:03
        Swięta prawda. swoje włosy trzeba znac. ten sam fryzjer zrobi cudowna fryzurkę kolezance, a na nasze głowie będzie juz kask. Ja mam cięzkie włosy-dół się kręci, góra jest prosta, do tego sa suche i jest ich bardzo duzo.Raz trafiłam na dziewczynę, która obcięła je dobrze. Ale zanim je obcięła dużo rozmawiała ze mną na temat włosów, a nie fryzury, pytała jak się zachowują w okreslonych warunkach atmosferycznych, oglądała. Dopiero finałem rozmowy była konkretna fryzura. Niestety wyjechała do pracy do Anglii.
        Ja staram się fryzjerom podpowiadać co lubią moje włosy-ale mam wrażenie, że większość fryzjerów zna kilka rodzajów fryzur i umie tylko je obcinać, cała reszta się nie liczy. Nie istotne czy to salon czy osiadlowy fryzjerek.
      • solejrolia Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:12
        izak31 napisała:
        > Głupie pitolenie. Na dobrego fryzjera trzeba trafić a żeby trafić to trzeba szu
        > kać.
        Właśnie.
        I ja mam różne doświadczenia, i stwierdzam, że najgorzej było w sieciówkach uncertain
        a liczyli sobie, że hoho.
        Natomiast kilka lat temu trafiłam na młodego chłopaka, i trzymam się go, bo on zna moje włosy, i najczęściej nie muszę mu nawet mówić, jak chcę wyglądać, i liczy naprawdę niedużo za usługę (25zł za obcięcie i ułożenie to było najwięcej, ile zapłaciłam).
        Miałam 2razy taką sytuację, ze chciałam radykalnej zmiany, i całkowicie oddałam się w ręce fryzjera (zabroniłam tylko golenia na łyso, farbowania i trwałej) i zrobił mi naprawdę bardzo, bardzo fajną fryzurę.

        > Poza tym trzeba znać swoje włosy.
        To jest istota sprawy- wymyślacie takie fryzury, że żaden fryzjer nie podołauncertain I chcecie by stał się cud.
        Albo jak z tym zdjęciem- niby wiecie co i jak, ale jednak inaczej, tu krócej, tam dłużej, a jest to całkiem inna fryzura. I wychodzi kicha, bo albo kształt buzi inny niż na zdjęciu, albo nie taki włos, albo cera innego koloru i dana farba zupełnie nie pasuje do danej karnacji...

        >Teraz chodze do chłopaka, który tak mi sci
        > na włosy,że nie mam potrzeby brania szczotki do modelowania....
        Ja akurat używam szczotki, ale nie jest to konieczność, bo jak nie mam czasu, albo jak wiem, ze spędzę sobie dzień w domu i nie muszę mieć fryzury, makijażu, i generalnie dzień w dresie, to nie używam szczotki.

        >Jak byłam po raz pierwszy to po ścieciu nauczył mnie suszyć
        > i układać moje własne włosy.
        Mój fryzjer również nauczył mnie jak suszyć, jak czesać, a nawet jak myć, czym myć, i w ogóle czego moje włosy nie lubią.
      • rhaenyra Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:54
        > Głupie pitolenie. Na dobrego fryzjera trzeba trafić a żeby trafić to trzeba szu
        > kać.

        ta i chodzic wiecznie ze zle obcietymi wlosamiw nadzieji ze sie zdarzy cud i sie trasfi na dobrego uncertain

        >Poza tym trzeba znać swoje włosy.
        i ja swoje wlosy znam
        w przeciwnienstwie do fryzjerow ktorzy moich wlosow nie znaja
    • default Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 08:59
      Ja też mam dość fryzjerów i od prawie dwóch lat chodzę tylko na podcięcie końcówek na prosto. Tak, bo ani razu nie byłam zadowolona z wszelkich cieniowań i stopniowań - fryzura się nie układała, włosy odrastały fatalnie, strzępiły się... Poza tym ta chorobliwa wręcz tendencja do wycinania grzywki (mimo protestów) w krótkie, uklepane na czole pazurki... Więc teraz mam prosto obcięte włosy do ramion, z prostą gładką grzywką, dobrze wyglądają zarówno rozpuszczone, z lekko podwiniętymi końcami, jak i spięte.
      Tylko muszę zawsze niemal wykrzyczeć frzyzjerce "proszę podciąć końcówki na prosto!!!" - bo zawsze ją korci coś podcieniować, wypazurkować, nacudować... I policzyć 3x tyle smile
      • lidka73 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:16
        No własnie- na prosto. Ja tez myslę, że jak powiem "bez strzępienia, cieniowania, stopniowania, degażowania, pazurkowania, tylko NA PROSTO, z przodu i z tyłu tej samej długosci' to mogę usiąśc spokojnie w poczuciu, że wyjasniłam jasno i zrozumiale minimum oczekiwań.
        Otóż nie mogę- ostatnio po takim komunikacie wyszłam ze łzami wsciekłości w oczach, z włosami z tyłu do ramion, z przodu do brody, "leciutko wycieniowanymi na długości". Zanim zapuszczę to stanu wyjściowego miną wieki.
    • sarling Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:03
      Farbuję zawsze sama, teraz mam długie, więc przycięcie 2-3 cm nie jest wielką sztuką i jakoś nie narzekam (chodzę do osiedlowej pani Magdy).
      Ale kiedyś lubiłam krótsze i tak, przeżywałam dramaty.
      Najwięszy zaliczyłam po urodzeniu drugiego dzecka.
      Mam grube, gęste,proste włosy. W ciąży tym bardziej i urosły mi tak do łopatek.
      Poszłam sobie skrócić na boba z gęstą grzywką - założe się, że każda z Was wie jak to wygląda.
      I to co dostałam budziło moją rozpacz i pusty śmiech na przemian, bo tak kuriozalne fryzury nie widziała u nikogo. Nawet sobie zdjęcia porobiłam.
      Otóż moje włosy zostały w całości skrócone na długość ok 5 cm (bardzo krótkie!), a grzywka pozostała dłuższa i gęsta. Jakbym sobie tupecik przyczepiła do czoła. Wyglądałam jak skrzyżowanie punka, kozaka z wariatką.
      Nie pozwoliłam już tej grzywki dotykać, bo się bałam. Inne fryzjerki pospuszczały oczy kiedy wychodziłam.
      A jeszcze podczas karmienia piersią kompletnie nie chciały mi włosy odrastac i prawie 8 miesięcy miałam taki idiotyzm na głowie.
      • sarling Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:08
        Ale opiszę też pozytywną historię smile
        Na czesanie do ślubu umówiłam się do takiej fajnej dziewczyny z normalnymi włosami wink na 9.
        Przychodzę i mówię, że do ślubu. Dziewczyna prawie zemdlala i że jak to bez próbnego i bez wymyślania.
        Poprosiłam o gładkie zaczesanie i koczek z tyłu i żeby się trzymało całą noc.
        Fryzura była z klasą, prosta, idealna i wytrzymała smile
        • solejrolia Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:42
          Akurat na ślub fryzjerka zrobiła mi masakrę i doprowadziła do ciężkiego wku...:
          żadnych welonów, żadnych wianków, była fryzura próbna, na próbnej włosy pięknie mi ułożyła, pięknie wyprostowała i wszystko pięknie się trzymało przez 2dni
          a przed ślubem- zaczęła przyjmować kilka osób na raz, i moje włosy zakręciła na wałki, że niby fale, coś tam coś tam- i były fale przez 15minut, bo już na schodach fryzury nie byłosad w dodatku wyszłam od fryzjerki o 1,5godziny później niż planowałam, i ledwo zdążyłam ubrać się w suknię i ledwo zdążyłam na własny ślub.
          masakra.
          więcej moja noga w tym salonie nie powstała.
    • stuletnia_stokrotka Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 09:58
      od 4 lat chodzę do fryzjerki,która ma wizję,wyczucie,intuicję i zdolne ręce big_grin
      na pierwszej wizycie podpytała mnie o wszystko co z moimi włosami związane.
      od tamtej pory wie jak ciąć i jak układać,żeby było dobrze.a włosy mam ciężkie do obcinania i noszenia bo są grube,gęste a do tego mam dość krótką fryzurę,która wymaga cięcia raz na m-c.
      płacę za obcięcie i ułożenie,jakaś odżywka 45 zł.
      tylko raz byłam niezadowolona-poszłam do niej tuż przed świętami,masa klientek,ona urobiona po łokcie i zwyczajnie zmęczona-obcięła krzywo.2 tygodnie później za darmo poprawiła.
      • najma78 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 10:15
        Ja mam dwie fryzjerki, jedna do farbowania a druga do scinania. Wlosy mam.bardzo krotkie a fryzure wymagajaca wiec i fryzjerka musi mie to cos. Znalazlam taka i do niej sie umawiam. Kiefys pracowala w sakonie, drugim pod wzgledem tzw. renomy, ale od dluzszego czasu pracuje dla siebie, przyjezdza do domow. Druga pracowala razem z nia, znaja sie, ale ona jest dobra zdecydowanie do farbowania, scinanie jest ok. a ja potrzebuje czegos wiecej. Nigdy nie zdaje sie na na gust fryzjera, zawsze.wiem.co dla mnie dobre i zycze sobie aby bylo tak jak.chce. Jesli fryzjer tego nie robi- skreslam go.
    • lauren6 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 10:18
      Też farbuję się w domu po tym jak "renomowany" fryzjer położył mi kiedyś farbę od razu z 2 cm odrostami gratis uncertain Wolę nie ryzykować, a farbowanie odrostów to nie jest niewiadomo jak trudna umiejętność, żeby nie dało się jej zrobić samemu w domu.
      Obecnie chodzę na strzyżenie do dosyć drogiego salonu fryzjerskiego, ale jestem zadowolona z ich usług. Kiedyś chodziłam do tańszego, osiedlowego fryzjera. Mieli kilka bardzo fajnych fryzjerek, jednak płacili im grosze, więc po nabraniu doświadczenia dziewczyny zmieniały pracę na lepiej płatną. Na ich miejsce zatrudniali dziewczyny bez doświadczenia zawodowego, które idealnie potrafiły spartolić cięcie. Od tego czasu chodzę do drogiego salonu. Widzę, że przez te lata personel za bardzo im się nie zmienia, więc stać ich na zatrudnianie dobrych fryzjerów z doświadczeniem, na których klienci (a przynajmniej ja) się nie skarżą.
      • niutaki Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 10:26
        Jak mialam dlugie wlosy to nie chodzilam do fryzjera, od kiedy mam poldlugie/ekstremalnie krotkie chodze do fryzjera - mezczyzny, opcje sa dwie:1. mowie: rob co chcesz, 2. mowie: wiesz dzis bym chciala:.... jeszcze nigdy nie wyszlam niezadowolona. Natomiast ze wszystkich fryzjerek, ktore mnie ciely i farbowaly to bylam zadowolona tylko z jednej. Mieszkam na zadupiu, ale "salonow" fryzjerskich jest u nas ponad 10.
    • jolunia01 Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 22:04
      Nie byłam juz chyba 4 lata. Zdrowie straciłam próbujac kolejnym " specjalistkom" wytłumaczyć, że ma byc fryzura dla mnie, a nie ich wizja, zawsze zresztą beznadziejna. Teraz mam długie. zrobić koka umiem sama. Jak mi sie nie chce - to koński ogon tez się sprawdza.
    • satoja Re: Kończę z chodzeniem do fryzjera 03.01.13, 22:13
      Mam dwie dobre fryzjerki. U jednej z nich bywam już 15rok... obcina świetnie, zawsze trafia z fryzurą. Druga też niezła, trochę mniej trafia w mój gust , za to ma lepsze farby. Próbowałam zmienić na inne, bliższe mojego mieszkania, ale po kilku razach zrezygnowałam bo to była porażka i od fryzjera wychodziłam gorzej wyglądając niż przed. Więc trzymam się moich dwóch pewniaków, podążam za ich salonami jeśli się przemieszczają, do obu trzeba zamówić termin wcześniej ale wolę poczekać niż testować kolejne przypadki.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka