problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie?

03.01.13, 19:18
Chciałabym się poradzić innych mam bo już nie wiem co mam począć z moim 10-miesięcznym dzieckiem. Od ok.miesiąca zaczęło bardzo marudzić i płakać.
Wcześniej pomimo ząbkowania nie było z nim problemu. ( ma 4 zęby).Po badaniu nasz pediatra stwierdził, że jest wszystko ok.
Wszystko jest na nie. Chodzik po 5 min się nudzi, na kojec i zabawki w momencie kiedy wie, że za chwile będzie posadzone reaguje krzykiem,raczkowanie po podłodze i wszelkie zabawy w ganianego i chowanego też po godzinie odpadają. Wiem, że potrzebuje mojej bliskości, ale niestety są też obowiązki domowe i nie da sie ich wykonać z dzieckiem na kolanach.
Czy ktoś ma jakiś pomysł? Czuję, że nie daje rady. Powoli kończy się moja cierpliwość crying
    • czar_bajry Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 19:24
      wszelkie zabawy w ganianego i chowanego też po godzinie odpadają.

      Naprawdę z 10 miesięcznym dzieckiem bawisz się godzinę? Nic dziwnego że zaczyna wyć.
      Dzieci szybko się nudząsmile
    • nangaparbat3 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 19:25
      Na pewien czas ogranicz obowiązki domowe do minimum.
      A chodziki podobno sa bardzo niezdrowe.
    • aguar Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 19:28
      Nie zakładaj w ogóle, że przy 10-miesięcznym dziecku cokolwiek zrobisz poza porą jego snu.
      • lady-z-gaga Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 09:27
        Przy 10miesięcznych dzieciach kobiety robią dokładnie tyle, ile muszą.
        U jednych będzie NIC, u innych - bardzo dużo.
    • gemmavera Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 19:30
      Może to leciutko spóźniony lęk separacyjny, tzw. kryzys ósmego miesiąca.
      To nie jest żadne wymuszanie. Daj dziecku czas, za jakiś czas to powinno samo przejść.
    • demonii.larua Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 19:54
      10-miesięczniak i wymuszanie? suspicious
      A przeczytała jedną książke/e-book czy gazetę choćby o rozwoju niemowlaków i dzieci ogólnie?
    • xrozowapanterax Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:04
      Chyba mnie nie zrozumieliście. Tu nie chodzi o to, że się nie bawię z dzieckiem!
      Cały mój dzień poświęcam wszelkim zabawom i innym przyjemnością bo inaczej jest płacz.
      Prosiłam o ewentualne rady bo może ktoś miał podobną sytuacje. Obrażanie mnie nie jest na miejscu bo kocham moje dziecko i dbam o nie najlepiej jak potrafię.
      Pytam czy dziecko w tym wieku może wymuszać już pewne czynności płaczem. I nie mówię tu o głodzie, mokrej pieluszce itd.
      Nie chce żeby kiedyś nastąpiła taka sytuacja,że nie będę mogła wyjść do toalety. Widziałam podobne sceny na własne oczy.

      P.S. Wszelkie frustracje i obrażanie zostaw w obrębie swojego towarzystwa. Pozdrawiam!

      • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:09
        Nie poświęcaj więc zabawom i przyjemnościom. Weź dziecko na ręce i poodkurzajcie. Posadź obok i poskladajcie pranie. Niech dziecko widzi, że robissz też inne rzeczy niż bieganie i ganianie - dla niego to też fajne doświadczenie.
        Regularnie zabieram młodą do suszarni, jest w kuchni, jak gotuję, "wiesza" ze mną pranie, odkurza, ściera kurze, ścieli łóżka wink. Ma rok.
        • zona_mi Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 23:24
          Już rok?!
          • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 23:33
            zona_mi napisała:

            > Już rok?!

            No. Sama nie wiem, kiedy zleciało, mam wrażenie, że dosłownie ze 2 tygodnie temu pisałam na ematce, że jadę do szpitala big_grin
            Patrzaj no:
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3325749,2,1,Lizards-Have-Gators.html
            smile
            • nanuk24 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 00:18
              lojezu, ale sie ta maskotka skurczyylabig_grin
      • nanuk24 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:18
        Ale nia ma na to innej rady, jak przeczekac.
        Sprzatac mozesz z nim, gotowac taz: robisz co masz robic, dziecku odajesz lyzki, kubki, troche kaszy, wode i niech sobie miesza - narobi troche syfu, ale czego sie nie robi dla 10 minut spokojutongue_out
        Pranie tez z nim mozna robic. Wrzucasz razem znim ubrania do pralki, pralke wlaczasz, on sie bedzie wgapial w poruszajacy sie beben, a ty masz kilka chwil na spokojne skladanie praniawink
        • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:22
          ...tudzież pozwalasz dziecku na wyciąganie rzeczy z kosza z praniem i wrzucanie do pralki. trwa to, owszem, dłużej niż robisz to sama. oraz najwygodniej do tego zapakować dziecko w chustę na biodrze.
          taka rada: zaplanuj sobie na wszystkie czynności wykonywane z dzieckiem ok 2x więcej czasu niż zwykle smile
          • wuika Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 23:05
            Tam zaraz dłużej - źle podszkolone dziecko masz, Kotulo wink Moje się same nauczyły (żeby nie powiedzieć, że przy próbach przeciwdziałania big_grin ale szybko nam przeszły takie pomysły), że jak kosz na pranie za ciężki - znaczy, kiedy go wywracają, to się z niego wysypuje, to się wszystko wygarnia i do pralki wsadza. Ja w tym czasie myję i ubieram jedną, potem zamiana, dzieci umyte i ubrane, a pranie wstawiło się samo, zapakowane rączkami 14-miesięcznych panien big_grin Widok boski!
            • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 23:29
              Nie, nie mam źle podszkolonego. Ogólnie rzecz biorąc wychodzi dłużej, przerabiałam na trójce. Nawet, jeśli to "pranie się wstawia rączkami 14-miesięcznych". Wychodzi dłużej statystycznie. Choćby zwykłe odkurzanie - można szybko przelecieć po kątach, nie zważając na dziecinkę wyrywającą rurę, a można tej dziecince rurę wręczyć, aby się pobawiła w odkurzanie.
              Albo - jak w przypadku mojej Jaszczurki - aby nakrzyczała na odkurzacz i rurę. Podobnie z gotowaniem obiadu i innymi rzeczami.
              Co więcej - nawet jeśli te dzieci są już bardzo dorosłe, też wychodzi dłużej, szczególnie że podczas takiej pomocy w kuchni (jedno obiera ziemniaki, drugie zmywa) można się kilka razy pobić. Albo chociaż pokłócić. Albo obrazić i sobie pójść.
              No ale jak sie zaakceptuje pewne rzeczy, to jest łatwiej i fajniej.
              • wuika Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 08:30
                Łatwiej, fajniej i zrobione nie swoimi rączkami big_grin
                • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 08:37
                  wuika napisała:

                  > Łatwiej, fajniej i zrobione nie swoimi rączkami big_grin

                  <ponuro> Korzystaj, korzystaj, póki chcą. Bo to im potem przechodzi. I potem jest darcie japy "no chyba nie mam o 7 rano iść do suszaaarni? co z tego, że wczoraj miałem?" (to z tego, synu, że wczoraj miałeś zdjąć pranie, nie zdjąłeś, i kto teraz nie ma skarpet do szkoły? tongue_outtongue_out).
                  • wuika Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 09:10
                    Dlatego po pierwszym "ranyboskie, one są za małe, żeby podnosić coś więcej niż zabawki", przyszło zrozumienie: skoro chcą się bawić w pakowanie prania (które nie jest co prawda wielce kłopotliwe, ale niech się wdrażają wink ), to proszę bardzo, droga wolna, matka im rozrywek bronić nie będzie (a jak będzie, to rozwłóczą za dużo papieru, albo umyją ścianę szczotką klozetową).
      • kawka74 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:24
        Tu nie chodzi o to, że się nie bawię z dzieckiem
        > !
        > Cały mój dzień poświęcam wszelkim zabawom i innym przyjemnością bo inaczej jest
        > płacz.

        To przestań. Rób, co powinnaś czy na co masz ochotę, razem z dzieckiem. Noś w chuście albo nosidle, sadzaj w leżaczku, jeśli chce w nim siedzieć chociaż krótki czas, trzymaj blisko siebie, ale zajmuj się swoimi sprawami.
        Jak się całymi dniami będziesz przewalać z potomkiem po podłodze, zwariujesz niechybnie.
        BTW dziecko w tym wieku ma prawo znudzić się i po kwadransie, a co dopiero po godzinie.
      • nangaparbat3 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:31
        Cały mój dzień poświęcam wszelkim zabawom i innym przyjemnością bo inaczej jest płacz.
        • nangaparbat3 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:32
          I oczywiscie, jak wyżej npisały Dziewczyny, co tylko się da rob razem z nim, najlepiej gadajac przy tym do niego smile
    • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:05
      Cytat
      Czy ktoś ma jakiś pomysł? Czuję, że nie daje rady. Powoli kończy się moja cierpliwość crying


      Mam pomysł - noś i przeczekaj. Ja wiem, że zaraz się odezwą zwolenniczki "uczenia samodzielności" niemowląt, ale z doświadczenia powiem tak - są dzieci, które wiszą na rodzicu non stop, a są dzieci, które łazą po domu i się zajmują czymkolwiek. A są i dzieci, które przez kilka dni łazą i się zajmują, a potem przez kolejne 2 tygodnie matka nie może ruszyć się na pół metra, bo jest wycie rozgłośne (to ostatnie to moje najmłodsze).
      Ale dajemy radę. Wiele rzeczy da się zrobić z dzieckiem na rękach, choć nie ukrywam, bywa męcząco. Część obowiązków odpuszczam, deleguję na męża, na starsze dzieci. I tak bywa hardkor, bo obowiązki domowe przy niemowlaku i przy wiecznie tłukącej się dwójce to syzyfowa iście praca.
      I tak, jak piszesz - potrzebuje twojej bliskości. Daj mu ją, po prostu.
      • niektorymodbija Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:12
        Proponuje zastosowac nosidelko lub chuste. I przeczekac, bedzie lepiej.
        • nanuk24 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:21
          Tak, tak, zaiste rewelacyjny pomysltongue_out
      • przeciwcialo Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 08:45
        Ja nosiłam i to się opłaciło bo dość szybko chcieli sie z moich rąk na dół wyrwać. Wiedzieli że zawsze mogą wrócić.
    • nanuk24 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:11
      Moj syn ma tak od urodzeniatongue_out Teraz ma 18 miesiecy i nie ma sily, by robil cokolwiek, kiedy nie ma mnie przy nim. Coz, w koncu jestem po to, by dawac mu poczucie bepieczenstwa, liczac na to, ze sie opamieta i na randki jednak bedzie chcial sam chodzictongue_out
    • mama303 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 20:44
      Ja miałam taki worek "ze skarbami" - nakrętki od słoików, łyżka, miseczka plastikowa, stary centymetr krawiecki, jakies bezpieczne narzędzia idt. wysypywałam na kocyku np. w kuchni jak gotowałam i miała dużo czasu, spokoju, ciszę, dzieciak aż sapał, od czasu do czasu zerkałam czy bezpiecznie. Polecam
    • kasamandri Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 21:14
      A ja od początku dużo poświęcałam uwagi dziecku i wszelkie duże prace zostawiałam na czas drzemki. Ale w pewnym momencie zaczęłam zaznajamiać z czynnościami domowymi. Moja córka w wieku twojego dziecka np. nastawiała ze mną pranie. Pokazywałam jej gdzie się wsypuje proszek (stawiałam ją na stołku, żeby zajrzała), potem zafascynowana patrzyła jak pranie się kręci w pralce. Ogólnie często było tak, że byłam zmęczona zabawą z nią i taką organizacją dnia by coś zrobić i by ona się nie nudziła. Ale cóż niemowlaka nie ma się wiecznie (jak cudownie mieć dwulatka big_grin). Sądzę też, że nie ma czegoś takiego jak wymuszanie dziecka w tym wieku.
      Dodam, że nie miałam ani kojca ani tym bardziej chodzika (naprawdę szkodzi).
    • mynia_pynia Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 22:32
      Czy chodzi ci o to że nawet do kibla nie dasz rady wyjść? A tak prozaiczne czynności jak prysznic czy też chwila w Internecie wykonujesz po 20 ja dziecko śpi?
      Ja:
      Pralkę nastawiam na 4h rano żeby z rozwieszeniem zdążyć przed 7h nim dzieć się obudzi wink
      Gotowanie obiadu? Wszystko szykuje (obieram, siekam, solę, pieprzę) jak dzieć ma drzemkę, później tylko włączam.
      Sprzątanie? Albo przy drzemce, albo jak maż jest w domu.
      Ogólnie dziecko pochłania 85% mojego kiedyś wolnego czasu.
      • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 23:37
        mynia_pynia napisała:
        > Pralkę nastawiam na 4h rano żeby z rozwieszeniem zdążyć przed 7h nim dzieć się
        > obudzi wink
        > Gotowanie obiadu? Wszystko szykuje (obieram, siekam, solę, pieprzę) jak dzieć m
        > a drzemkę, później tylko włączam.
        > Sprzątanie? Albo przy drzemce, albo jak maż jest w domu.
        > Ogólnie dziecko pochłania 85% mojego kiedyś wolnego czasu.

        I jesteś na doskonałej drodze do zrobienia sobie kuku.
        Bo dziecko nie widzi cię jak: sprzątasz, gotujesz, zajmujesz się sobą, robisz inne rzeczy niż zabawa. I tak sobie zakoduje - że służysz wyłącznie do obsługi jego poprzez zabawę. I będzie się tej zabawy domagać, nie pozwoli ci powiesić prania, przygotowac obiadu, zrobić czegokolwiek. A ty będziesz to robić wszystko w swoim wolnym czasie i czasu dla siebie będziesz mieć jak na lekarstwo, zamiast - kiedy dziecko zaśnie - rozkoszować sie relaksem przy książce.
        Popełniłam ten błąd przy pierwszym, potem długo odkręcałam smile
      • totorotot Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 09:25
        Sprzątanie? Albo przy drzemce,
        albo jak maż jest w domu.


        A czy mąż też sprząta?

    • totorotot Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 22:45
      Takie małe dziecko nie umie świadomie wymuszać. W toalecie, pod prysznicem sprawdza się umieszczenie dziecka w bujaku, aby cały czas widział mamę. Tak, nawet wtedy gdy robisz kupę. Czas na oddalenie przyjdzie... w swoim czasie.

      Gdy chcesz np. coś ugotować, zrobić w domu, to fajnym rozwiązaniem jest usadzenie dziecka na dywaniku i obłożenie go ciekawymi rzeczami: zabawkami, butelkami po coli wypełnionymi fasolą, garnkami i łopatkami, starą komórką. Wówczas masz szansę na 10-15 minut pracy.
      Pamiętaj, by usunąć wszelkie potencjalnie niebezpieczne przedmioty spoza zasięgu dziecka, zablokować wszystkie dolne gniazdka ochraniaczami.

      Ze swojej strony polecam Ci:
      -Scedowanie dużej części obowiązków na męża
      -rozluźnienie pośladków w kwestii idealnosci porządku
      -zakup zmywarki
      -zakup pralki
      -noszenie dziecka w chuście, sprawdza się to np. przy wycieraniu podłóg.


      Na marginesie- chodziki, w które sadza się dziecko są kategorycznie odradzane przez lekarzy.
      • totorotot Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 03.01.13, 23:04
        Napisałam pralkę, miało być: suszarkę
      • graue_zone Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 00:19
        W toalecie, pod prysznicem sprawdza się umieszczenie dziecka w bujaku, aby cały czas widział mamę. Tak, nawet wtedy gdy robisz kupę.

        Wybacz, ale to jest chore. Dziecku nic nie będzie, jeśli 10 minut poczeka, aż matka zrobi kupę bez jego towarzystwa.
        • totorotot Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 00:26
          > Wybacz, ale to jest chore. Dziecku nic nie będzie, jeśli 10 minut poczeka, aż m
          > atka zrobi kupę bez jego towarzystwa.

          Ja sie nie załatwię, gdyby mi dziecko będzie wyło pod drzwiami. Już naprawdę lepiej jak się by kręciło po lazience z jakimiś zabawkami, a ja sobie wymieniam z nim spojrzenia znad książki.
          Podobnie rzecz ma się z prysznicem tyle że bez książki.
        • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 00:37
          graue_zone napisała:
          > Wybacz, ale to jest chore. Dziecku nic nie będzie, jeśli 10 minut poczeka, aż m
          > atka zrobi kupę bez jego towarzystwa.

          A w czym zaszkodzi dziecku - niemowlęciu, dwulatkowi, jeśli matka będzie robiła kupę w jego towarzystwie? smile
          • graue_zone Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 08:45
            Dziecku może w niczym , matce - tak. Ja nabawiłabym się nerwicy, wypróżniając się w czyjejś obecności. Trudno, wolę wyjące przez 10 minut dziecko. Moje siedziało pod drzwiami i waliło w nie kontrolnie, a ja odpowiadałam, ze jestem, jestem. Wolałam to niż badawczy wzrok na sobie w czasie defekacji.
            • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 09:20
              graue_zone napisała:

              > Dziecku może w niczym , matce - tak. Ja nabawiłabym się nerwicy, wypróżniając s
              > ię w czyjejś obecności. Trudno, wolę wyjące przez 10 minut dziecko. Moje siedzi
              > ało pod drzwiami i waliło w nie kontrolnie, a ja odpowiadałam, ze jestem, jeste
              > m. Wolałam to niż badawczy wzrok na sobie w czasie defekacji.

              Badawczy wzrok big_grinDDD
              Po co obserwować defekującą matkę, skoro w łazience jest tyyyyle fajnych rzeczy.
              Ale rozumiem. Mi akurat to nie przeszkadza. Wolę "badawczy wzrok" niż doprowadzające mnie do szału wyjące przez 10 minut dziecko.
            • totorotot Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 09:35
              m. Wolałam to niż badawczy
              wzrok na sobie w czasie defekacji.


              No to fajnie, ze tak masz, ja niestety nie oddam stolca bez dopingu i oklaskach po każdym plusku.
              • graue_zone Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 09:52
                smile)))
        • nanuk24 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 00:44
          Rzecz w tym, ze dziecko moze nie czekac, tylko wykorzystac nieuwage matenki.
          W zyciu nie zostawilabym mojego dziecka pod drzwiami nie majac na niego oka.
          • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 00:59
            nanuk24 napisała:
            > Rzecz w tym, ze dziecko moze nie czekac, tylko wykorzystac nieuwage matenki.
            > W zyciu nie zostawilabym mojego dziecka pod drzwiami nie majac na niego oka.

            Możesz przecież wsadzić dziecko do kojca albo do łóżeczka. Albo przypiąc pasami w krzesełku, nie znasz się <krztusi się ze śmiechu>.
            I tam będzie się grzecznie bawić swoim pluszowym krokodylkiem, nieprawdaż ;P

            Ja nie mam oporów - podczas wizyt na kibelku najczęściej mam dzieciątko na kolanach własnych. Albo siedzące obok na pralce i macające naklejki z dinozaurami na kafelkach. Albo wybebeszające kosz na pranie :F. Traumusi nie odnotowano. U starszych, traktowanych identycznie, również.
            • nanuk24 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 01:25

              > Możesz przecież wsadzić dziecko do kojca albo do łóżeczka. Albo przypiąc pasami
              > w krzesełku, nie znasz się <krztusi się ze śmiechu>.
              > I tam będzie się grzecznie bawić swoim pluszowym krokodylkiem, nieprawdaż ;P

              A ja nierozgarnieta kojca nie mam, do lozeczka wchodzi tylko w czasie snu, a w krzeselku owszem, siedzi, ale krzeslko biore do lazienki, kiedy jest taka potrzebabig_grin Czy juz hoduje bachora - potwora?wink

              Traumusi nie odnotowano. U s
              > tarszych, traktowanych identycznie, również.
              >

              to sie zobaczy, kiedy z takiego malusiego wyrosnie nastolatek i dopiero sie zdziwisz, jak bedziesz musiala na jednym kolanku trzymac synusia, a na drugim jego dziewczynebig_grin
              • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 07:47
                nanuk24 napisała:
                > to sie zobaczy, kiedy z takiego malusiego wyrosnie nastolatek i dopiero sie zdz
                > iwisz, jak bedziesz musiala na jednym kolanku trzymac synusia, a na drugim jego
                > dziewczynebig_grin

                Malusiego? Toż to 10 lat ma. I kumpli. Dziewczyny mieć nie będzie, bo jest młotkiem. Ranyboskie, wygląda mi na to, że będę na kolankach trzymać stado wyrośniętych dryblasów.
          • graue_zone Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 08:47
            Moje siedziało albo twardo pod drzwiami, stukając w nie, więc wiedziałam, gdzie jest i co robi, albo w kojcu (to najczęściej) i wtedy trudno, nawet jeśli chwilę wyło - przynajmniej było bezpieczne, a ja mogłam pójść do toalety sama.
        • wuika Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 08:33
          Chyba, że te 10 minut to darcie się pod łazienką. Panniszcza ostatnio odstawiają wałki takie, nie zawsze, nawet nie często, ale zdarza im się faza / dzień (lub pół godziny), kiedy będąc w domu, muszę być na oku. I nieważne, że idę na balkon, do łazienki, albo na korytarz. One (albo jedna) idą ze mną, albo jest małe serduszko złamane, podkreślane dzikim wrzaskiem i momentalnym zasmarkaniem i zapłakaniem. Idzie więc to dziecko ze mną do łazienki, korytarza, na balkon, jeśli ma potrzebę widzenia mnie non-stop. Dziecko nie dostanie traumy, jak zobaczy matkę, która się kąpie. A jest czerwone z wrzasków i płaczów, jeśli siedzi te 10 minut pod zamkniętymi drzwiami.
        • lady-z-gaga Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 09:33
          Dziecku nic nie będzie, jeśli 10 minut poczeka, aż m
          > atka zrobi kupę bez jego towarzystwa.

          Tym bardziej, że nie wszystkie matki cierpią na zaparcia.
          Mnie ta czynność przez całe życie zajmuje nie więcej, niż 3 minuty. Chyba, że idę z gazetą, wtedy dłużej big_grin
    • hermenegilda_zenia Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 00:23
      Pewnie jest to kolejny skok rozwojowy, albo atak lęków separacyjnych. 10-miesięczne niemowlę to wciąż mała żaba na samym początku rozwoju psychicznego. Nie oceniaj go miarą osoby dorosłej, ono nie jest w stanie świadomie nic wymuszać, po prostu nie potrafi inaczej wyrażać swoich emocji, jak w sposób dość skrajny i przerysowany.
    • plain-vanilla Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 01:12
      Moje dziecko ma 10 miesiecy, kojec zlikwodowalam, bo byly straszne histerie, kiedy probowalam synka tam zostawiac, chodzika tez nie ma, tylko taki pchaczek, przy ktorym sobie chodzi gdzie chce. W kuchni ma swoja szafke z roznymi ciekawymi rzeczami, ktorymi sie bawi i generalnie chodzi sobie gdzie chce, kiedy ja gotuje itd. Faktycznie czesto stoi przy bramce prowadzacej na pietro i glosno sie awanturuje, ze chce isc po schodach na pietro, nie wiem, czy mozna to nazwac wymuszaniem. Do lazienki zabieram go ze soba, kiedy sie kapie, siedzi wtedy grzecznie w foteliku i czeka. Moim zdaniem, to dzieci sa bardzo rozne, moj starszy egzemplarz wisial mi na nodze non stop marudzac i wlasnie przy nim nie dalo sie niczego w domu zrobic. Dodam, ze starszemu synowi poswiecalam caly swoj czas zgodnie z motto, ze dziecku nalezy dac 100% czasu i uwagi. Z perspektywy czasu uwazam, ze to byl blad, bo trzeba bylo dziecku pozwolic na nauke zajmowania sie soba, a nie nonstop organizowac mu czas. Do dzisiaj jest bardzo roszczeniowy z tym wzgledzie i generalnie nie umie sie bawic sam, a ma prawie 5 lat.
    • franczii Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 07:51
      A nie moglabys udostepnic dziecku paru szuflad i szafek i pokazac jak fajnie sie tym mozna samemu bawic jesli samo na to nie wpadlo? W tym mniej wiecej wieku moje dzieci dzieki raczkowaniu poznawaly samodzielnie otoczenie czyli wybebeszaly co sie da: szafki, szufady w pokoju dziennym w sypialni, w kuchni, wyciagaly skarby w postaci plastikowych pudelek, drewnianych lyzek, kolorowe gazety darly na strzepy, bawily w otwieranie wody w bidecie. A ja mialam spokoj i moglam cos zrobic w tym czasie. Tylo wczesniej zrobilam przeglad tych szuflad i szafek i zostawilam w nich wylacznie bezpieczne przedmioty.
    • przeciwcialo Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 08:39
      W zyciu nie bawiłam się z dzieckiem na zasadzie-teraz matka rzuca wszystko i sie bawimy. Zawsze byłoam koło dziecka, dziecko ze mną wszędzie.
      Cała trójka tak rosła.
    • malila Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 10:34
      Dzieci przyswajają teorię umysłu w okolicach drugiego, trzeciego lub czwartego roku życia. Teoria umysłu umożliwia wyodrębnienie własnego umysłu i odróżnianie go od innych. Dziesięciomiesięczniak niczego nie wymusza w dorosłym rozumieniu tego słowa, bo nie ma pojęcia, że ktoś inny myśli inaczej niż on. Dziesięciomiesięczniak chce lub nie chce czegoś robić i zwyczajnie usiłuje osiągnąć cel środkami, którymi dysponuje. Nie zastanawia się przy tym, czy dla kogoś innego będzie to korzystne albo czy będzie to komuś przeszkadzać, bo nie dysponuje jeszcze mechanizmami, które pozwalałyby mu się zachować w sposób bardziej dojrzały. Dlatego w tym wieku główną metodą wychowawczą jest trening behawioralny czyli reakcja rodzica. Przykłady reakcji już podały foremki.
      W skrócie rzecz ujmując:
      - nie martwisz się tym, że dziecko coś "wymusza", bo to normalne;
      - stopniowo przenosisz uwagę swoją i dziecka - z dziecka na siebie i na cała rodzinę (kilka słów wyjaśnienia: kiedy rodzi się dziecko, szczególnie to pierwsze, cała uwaga rodziny kieruje się na dziecko, to ono jest w centrum zainteresowania. Jest to normalne. Ale po pewnym czasie naturalne jest też to, że dziecko przestaje być w centrum uwagi. Nie wymaga już tak silnej i tak intensywnej bliskości, potrzebuje za to poczucia, że jest ktoś silniejszy, kto decyduje, kto pokazuje, kto prowadzi - czyli tego, co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, a rodzinie poczucie ładu (i nie mam tu na myśli posprzątanego mieszkaniawink). Ta zmiana przejawia się właśnie tym, że dziecko przestaje stopniowo decydować o tym, co robi matka. Matka coraz mniej uwagi poświęca temu, żeby zająć dziecko zabawą i żeby zapewnić mu interesujące zajęcia, a coraz więcej zajmuje sie swoimi lub rodzinnymi sprawami. Pozwala dziecku się nudzić. Pozwala towarzyszyć sobie w zajęciach domowych. Dziecko staje się pomocnikiem w pracach domowych i odnajduje swoje właściwe miejsce w rodzinie, którym to miejscem nie jest centrum rodziny. Praktyczne wskazówki są we wcześniejszych postach. To oczywiście nie oznacza, że musisz brać dziecko ze sobą do wc, ani że nie wolno Ci brać dziecka do wc. To oznacza, że sama decydujesz, jak jest dla Ciebie lepiej, a dziecku pozostaje się do Twojej decyzji dostosować. Nawet jeśli będzie protestować.
      - jeśli coś dziecku tłumaczysz, przekazujesz jak najprostsze i jak najkrótsze komunikaty. Inne nie dotrą. Właściwie tłumaczenie, dlaczego podejmujesz taką a nie inną decyzję ma w tym wieku wartość znikomą, ale przyda Ci się wprawkawink a poza tym to też Tobie ulatwi podejmowanie decyzji. Często się okazuje, że jakiś nakaz bądź zakaz wcale nie jest tak naprawdę potrzebny.
      - przydatne są prowizoryczne barykady. Takie na jakiś czas. Nie jest to znowu ten sam kojec, ale jakieś nowe dla dziecka miejsce, z ktorego się nie wydostanie i w którym będzie bezpieczne. Czasem wystarczy przesunąć fotel i dać dostęp do łyżek drewnianych czy chochliwink
      • aguar Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 12:01
        A ja się zastanawiam po co w ogóle takie osoby jak Ty mają dzieci. Ma nie być w centrum uwagi, chcesz się zajmować swoimi sprawami, to kup sobie rybki w akwarium. Inna sprawa, że ja wolę bawić się z dzieckiem niż sprzątać i gotować, dlatego te rzeczy ceduję na innych albo ograniczam do niezbędnego minimum, nie prasuję w ogóle...
        • malila Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 12:50
          aguar napisała:

          > A ja się zastanawiam po co w ogóle takie osoby jak Ty mają dzieci.

          Po to, żeby świata nie zajmowały wyłącznie klony króla Julianawink
          • aguar Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 19:36
            A mi się takie podejście kojarzy z minionymi czasami, kiedy dzieci to był efekt uboczny uprawiania seksu, a kobieta to miała przede wszystkim usatysfakcjonować męża (gotowanie, prasowanie) i teściową tudzież stare ciotki (porządki). Brrr!
        • mama_kotula Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 19:49
          aguar napisała:

          > A ja się zastanawiam po co w ogóle takie osoby jak Ty mają dzieci. Ma nie być w
          > centrum uwagi, chcesz się zajmować swoimi sprawami, to kup sobie rybki w akwar
          > ium.

          Dziecko ma być członkiem rodziny. Jednym z trybików, które się kręcą, aby rodzina poprawnie funkcjonowała. Nie trybikiem centralnym, wokół którego się wszystko kręci.
          I dlatego dziecko powinno uczestniczyć w życiu rodziny, które nie składa się wyłącznie z zabawy - najwcześniej, jak się da. Na początku jako obserwator, potem jako uczestnik aktywny. Co nie oznacza wcale tego, że rodzice nie bawią się z dzieckiem, o nie, nie wiem, dlaczego teoria współuczestniczenia jest tak właśnie odbierania. Natomiast owszem, oznacza to, że dziecko oprócz zabawy z rodzicami współuczestniczy w innych aktywnościach.
        • xrozowapanterax Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 05.01.13, 14:02
          A jaką ja jestem osobą? Czekaliśmy na dziecko, dbamy o nie i powtarzam: kochamy z całego serca.
          Ja nie wróciłam po porodzie do pracy bo zależało nam na tym, aby być z naszym maluszkiem blisko.
          Nie wyobrażam sobie jednak tego, że rzucam wszystko i czasem nie posprzątam domu, nie ugotuje czegoś ciepłego raz na jakiś czas i w spokoju (sama!) nie pójdę do toalety.
          Na kogo cedujesz te swoje rzeczy? Na mamę, teściową, męża ?? Nie wyobrażam sobie siebie jako rozczochranej matki polki w wymiętolonych ubraniach bo dziecko potrzebuje 100 % uwagi.
          Dziecko a naszym kręgu jest najważniejsze, ale oprócz niego jestem jeszcze ja i mąż.
    • kikimora78 Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 04.01.13, 12:05
      moja ma 14 mcy i tez to samo smile
      a pomaganie jej sie znudzilo juz troche ale... zmienia ze mna zmywarke (tylko najpierw trzeba szybko noze i widelce pozabierac) bo uwielbia wkladac i wyjmowac sztucce z pojemnika, pranie rozwiesza - podaje mi nowe w predkoscia karabinu maszynowego i sie wkurza, ze ja taka wolna i ona musi na mnie czekac z nowa rzecza smile ale ostatnio pokochala wywalanie ubran z pietra na dol przez barierke, wiec co ja zdaze powiesic dwie rzeczy to juz reszta na dole i musze tak dymac pare razy na dol i przynosci na gore smile
    • mel-laa Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 05.01.13, 16:31
      Mam tak samo - mój ma roczek i cały czas chce na ręce a jak nie to ciągle wyje. Nieważne czy wyspane i najedzone czy nie. Na rękach u mamy jest najlepiej. Nie wiem czy chustowaniem nie ukręciłam sobie bata na siebie. Mały waży ponad 10 kg i uwierzcie mi nie mam ochoty już go ciągle nosić w chuście. Przy mężu aż takich cyrków nie robi- tylko gdy ja jestem w pobliżu. Zrzucam winę na ząbkowanie bo idą kolejne 2 jedynki ale łatwo nie jest.
    • hamerykanka Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 05.01.13, 18:01
      Dam ci rady z wlasnego doswiadczenia z malym wyjcem...
      Kiedy jestes zajeta gotowaniem czy czyms w kuchni i nie mozesz sie zajac dzieckiem, warto kupic lezak-bujak. Dziecko jest zapiete w nim pasem w kroku i wokol bioder; mozna zmieniac zabawki, zagadac, a jesli postawisz to na stole moze widziec co robisz z bezpiecznej odleglosci
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/6P4Ni7drcrFJNCv2uB.jpg

      Mozna to samo zrobic z fotelikiem samochodowym
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/aR33ow2oMeWwgBUrdB.jpg

      Kiedy masz dosc i wychodzisz z siebie, warto ubrac w to meza i wywalic ich na spacer...smile
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/JJwd0ea7lEAy5Q2cYB.jpg

      Jesli masz jakies 160 dolarow, mozna kupic automatyczny bujak, ktory porusza lezaczkiem w rozne strony, z boku na bok i do tylu i do przodu, mozna tez wlaczyc wibracje i odglosy bicia serca. Po miesiacu sprzedalam bo dziecko tego nienawidzilo..
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/pP48wCJOh0GVpN3rLB.jpg

      Albo maty edukacyjne z palakami i duza iloscia zabawek, ktore mozna zmieniac
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/QpMjdW162cqLTVJusB.jpg

      Kosz na brudy plus troche zabawek to tez niezla opcja..
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/pBajly3BcDZgjCMONB.jpg

      A dla odrobine starszej bardzo sprawdzila sie mata do rysowania "mazakiem" wypelnionym woda. Mogla tak spedzac godziny.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/LlsvowDRCKaiHsKHfX.jpg

      Przezyjesz, zobaczysz. Gorzej, jak juz zacznie biegac uncertain
      • franczii Re: problem z 10-miesiecznym dzieckiem.Wymuszanie 05.01.13, 18:09
        Ale kto sadza 10 miesieczne dziecko do lezaczka? To sie sprawdza od 0 do 6-7mcy. 10 mcy nie usiedzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja