Najgorsze okresy fryzjerstwa

05.01.13, 18:48
Ostatnio zdarzyło mi się obejrzec kilka fimów z końcówki lat 80tych

Występowały tam seksbomby dla których bohaterowie nadstawiali karku. I wiecie co? Styl kobiet w tych filmach był tak okropny, że aż odrzucający. Jak takie szkaradztow mogło być modne? I nie mówię już o wypchanych ramionach i bezkształtnych bluzkach, ale fryzurach. Jak one mogły się podobać?

https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT2tx-I1gpIePaGpUC43fZUmPOHiNkk1_ZHH_H4whtaP4r0C0s7

https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSds-dh0js3_MZRQPHC1o7CC32FlrnpQ2g8iIz5kmGwNLJVorRW

Które Waszym zdaniem najgorsze trendy w fryzjerstwie?
    • marzeka1 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 19:11
      W latach 90- tych jedna z moich szwagierek takie fryzury nosiła- czysta lwica big_grin - sama śmieje się ze zdjęć z tych lat- teraz wygląda o niebo lepiej .
      • mamaemmy Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 19:22
        Moja mama w dawnych czasach miała coś a'la fryzura nr 2.
        Pamiętam,jak autentycznie wstydziłam się z mamą pokazywać jak sobie to cudo zrobiła big_grin
    • mamati3 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 19:32
      Ja miałam fryzurę nr 1 jak byłam nastolatką, taka była po prostu moda i tyle. Nie wiem jaka masz fryzurę ale nie zdziw się jak Twoje dziecko/wnuk za 30 lat będzie się z niej śmiało smile
    • brak.polskich.liter Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 19:36
      Zgadzam sie, niektore trendy rodem z lat 80tych ubieglego stulecia to ZUO w czystej postaci. Przy trwalej "piorun pie...nal w baranka" to te zalinkowane fotki (paskudne, skadinand) to lajcik.

      Inne hiciory:

      - "palemka",
      - fryzura "na Limahla" (swoja droga, koles, ktory wylansowal ten koszmarek, byl fryzjerem w jakiejs pipidowie pod Manchesterem),
      - vokuhila, tj. bardzo krotkie wlosy z przodu, po bokach i na czubku glowy + dlugie pasma na karku.
    • lady-z-gaga Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 19:40

      Ta druga jest dość straszna, ale pierwsza? wszystko jest trochę zbyt nastroszone, ale wystarczyłaby drobna korekta, aby wyglądała fajnie.
      Obawiam się, że za 20 lat zdziwimy się, jak mogły podobać się aktualne fryzurywink
      Ostatnie lata to prawdziwy wysyp poronionych pomysłow. Do najgorszych zjawisk zaliczyłabym:
      1.wmówienie kobietom, że wszelka objętość i puszystość włosow jest be, a pięknie jest wyglądać, jakby nas krowa wylizywała przez godzinę
      2. popularyzacja boba ( w ktorym co dziesiąta kobieta wyglada dobrze) i wciskanie kitu, że to fryzura dla każdego
      3. Jaga Hupało i jej grzywki, zresztą nie tylko grzywki
      Nie zachwycają mnie trwałe i tapiry, ale obecnie mamy przegięcie w drugą stronę czyli styl "na gładź szpachlową" i nie powiedziałabym, żeby dodawało to urody kobietom i ich włosom.


      • aandzia43 przylizane, postrzępione na końcach blondi 05.01.13, 20:22
        > 1.wmówienie kobietom, że wszelka objętość i puszystość włosow jest be, a piękni
        > e jest wyglądać, jakby nas krowa wylizywała przez godzinę

        Chociaż kwiczę czasem ze śmiechu na widok fryzurek z czasów mojej młodości (lata 80.), to jeszcze bardziej nie trawię tych masowo klonowanych, wylizanych przez krowę blondynek. W ogóle przylizane fryzurki brzydzą mnie. Wszystkie laski w latach trzydziestych pobrzydzały się niemożebnie. Ale szczytem wszystkiego są wywinięte nad czołem... jakieś takie coś z lat czterdziestych. To dopiero obrzydlistwo!
        • lady-z-gaga Re: przylizane, postrzępione na końcach blondi 05.01.13, 20:53
          W latach 80tych nosiłam aniołka big_grin nie był taki zły, do tej pory uważam, ze to była jedna z moich lepszych fryzur big_grin

          https://www.examiner.com/images/blog/wysiwyg/image/farrah_fawcett(22).jpg
          • sarling Re: przylizane, postrzępione na końcach blondi 05.01.13, 22:25
            Hehe, jeśli umyje włosy i tyle, to też mam taki fryz, jak Farrah smile
            • imasumak Re: przylizane, postrzępione na końcach blondi 05.01.13, 23:44
              Ja podobnie, tyle, że grzywkę poniżej linii brody smile
              • sarling Re: przylizane, postrzępione na końcach blondi 06.01.13, 11:36
                A jak miałam trochę krótsze, to, od biedy, mogłam Krystel robić smile
                https://3.bp.blogspot.com/_d81Gw4NjLB0/SG7P2OPC_II/AAAAAAAABlM/QEaLV346sXY/s400/gib37.jpg
          • tais86 Re: przylizane, postrzępione na końcach blondi 06.01.13, 17:43
            strasznie mi się tutaj Farrah podobasmile uważam, że podobna fryzura doskonale by się sprawdziła nawet teraz.
      • barbibarbi Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 11:19
        no i jeszcze asymetryczne grzywki. Okropieństwo. Parę lat temu był wysyp fryzur ala bob, ale z jednej strony dłużej, no i grzywka też wycięta wyżej nad jedną brwią, najczęściej w ciemnym wydaniu - wyglądało jak przekrzywiony hełm.
    • lilly_about Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 19:58
      Takie czasy. Jak oglądam zdjęcia mamy z tamtych lat, to uważam, ze dziś, bez szopy na głowie i poduszek na ramionach wygląda młodziej wink
    • sarling Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 20:10
      Najgorsze były fryzury-konstrukcje z czasów Marii Antoniny.
      Ciężkie, gorąco w tym, pod spodem wszy, pot, łupież.
      https://media.paperblog.fr/i/361/3612825/coiffures-diverses-fin-siecle-L-2.jpeg
      • aandzia43 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 20:32
        O tak! Schyłek XVIII wieku to już groteska fryzurowa. Jakżesz te laski musiały odetchnąc z ulgą, kiedy empir nastał z jego naturalnymi, stylizowanymi na antyku fryzurkami smile
    • pod.sufitka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 20:18
      co dekata to moda, za to za 10 lat bedziemy sie smialy z grzywek ktore zaczynaja sie w polowie glowy
    • lady-z-gaga Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 21:19
      Wspomniałam juz "aniołka" wink oprocz tego mam na sumieniu następujące hity lat 80tych:

      fryzura "na Urszulę" (z opaską na głowie, do tego oczywiście trwała tongue_out)

      https://m.ocdn.eu/_m/1807e8602425ac0157905efe2d7e153f,12,1.jpg

      a oprocz tego nosiłam się "na pieczarkę"
      długo szukałam w googlu, coby pokazać taka prawdziwą pieczarkę z lat 80tych, nastroszoną i uniesioną dzięki trwałej big_grin ale nie znalazłam, więc pozostawię to Waszej wyobraźni (moja rodzina po 30 latach wciąż to pamięta big_grin )
      • aandzia43 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:11
        Takie cóś jak Urszula też miałam smile
    • pochodnia_nerona Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:10
      Dla mnie najgorsze okresy:
      - XVIII-wieczne koafiury z wszami
      - lata 80, 90 XIX w.
      - lata 40 i 50 XX w. - albo powywijane wysoko ślimaki nad czołem, a na tym jakiś dziwaczny, przekrzywiony kapelutek (choć już taka Veronica Lake czy Lauren Bacall miały całkiem fajne fryzy), albo postarzające najmłodsze i najwdzięczniejsze buzie krótkie fryzury z dziwnymi konstrukcjami grzywki i niewielkimi lokami - to lata 50. star-spangledheart.blogspot.com/2012_03_01_archive.html (patrzeć na fryzury z włosów krótkich)Zresztą rockandrollowa moda wreszcie przyniosła światu nastolatków, a nie dziecko i potem stara-maleńka, przykład
      - niektóre wymysły rockowych gwiazd z późnych lat 60., 70
      - oczywiście, lata 80., a także pierwsza połowa lat 90. z pieczarkami, grzywką "żagielek" i innymi wynalazkami
      • pochodnia_nerona Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:17
        urwało mi: przykładem mogła być Elizabeth Taylor
        A, w XIX w. tragiczne były też niektóre fryzy z czasów późnego romantyzmu (po boczkach anglezy, a na czubku głowy jakiś... czubek, tudzież uliz na łbie, a po obu stronach obfitość loków w niby-kitkach).
        • heca7 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:34
          Jak dla mnie to koszmarnie wyglądały fryzury w latach 20/30.
          weddingsisters.pl/wp-content/uploads/2009/10/suknie_slubne_lata_20-5.jpg
          Każda jedna wyglądała jak w garnku wciśniętym na siłę aż na oczy. I jeszcze te suknie z obniżonym stanem. Większość była kiepsko uszyta i wyglądała jak worek z lamówką na biodrach wink
          • pochodnia_nerona Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:45
            A ja lubię tę modę, choć pasowała ona wyłącznie szczupłym i pięknym, to fakt. U nich jednak to piękno nie dość, że nie zostawało od biedy niezakryte (jak u ładnych dziewczyn w latach 80. - uszło od biedy, bo buzia jakoś to rekompensowała), ale wręcz wyeksponowane. Właśnie przeglądam Wysokie Obcasy z Rambovą i Nazimovą - wyglądały zjawiskowo. Polita też, a najpiękniej chyba Louise Brooks.
            • lady-z-gaga Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 23:00
              Właśnie przeglądam Wysokie Obcasy z Rambovą i Nazim
              > ovą - wyglądały zjawiskowo.

              Rambowa mnie powaliła, ponadczasowa uroda, i jaka klasa.....
              Jakże żałośnie wypadają współczesne "gwiazdy" przy takich osobowościach.
              • pochodnia_nerona Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 09:38
                Prawda!
      • rosapulchra-0 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 09:53
        Z tymi wszami to nie mieli tak źle. Narzeczone zamiast pierścionka zaręczynowego dostawały specjalny młoteczek i kowadełko, aby je (te wszy w sensie) ubijać wink
    • josef_to_ja Trendy fryzjerstwa męskiego od lat paskudne. 05.01.13, 22:32
      Lata 60-te (przynajmniej pierwsza połowa) - grzeczne fryzury "na bitelsa", dobre dla niemęskich ministrantów,
      Lata 70-te: długie kłaki razem z brodami - fuj,
      Lata 80-te: włosy jak sierść pudla - okres tzw. hair metalu. Jedynie punkowcy mieli OK fryzury, ale to nie był jakiś przewodni trend.
      Lata 90-te: moda na gejowatych żelusi stylizowanych na piłkarzy,
      Lata od 2000 w górę - gejozy ciąg dalszy, pseudo irokezy z dyskotek albo hipstery jakieś i inne potwory morskie.
      A gdzie prawdziwe krótkie męskie, twarde fryzury? Chyba tylko w armii, u kiboli, u bokserów, w mafii, u kulturystów, w więzieniach. Bo żelusiom i hipsterom to cipki powinny wyrastać między nogami.
      • pochodnia_nerona Re: Trendy fryzjerstwa męskiego od lat paskudne. 05.01.13, 22:49
        > Lata 60-te (przynajmniej pierwsza połowa) - grzeczne fryzury "na bitelsa", dobr
        > e dla niemęskich ministrantów,


        przeczytałam: niemieckich ministrantów big_grin

        Gejoza w formie klubowych irokezików, żelozy i woglozy wink zawsze była objawem słomy wyłażącej z butów i kiepskiego gustu, kiedyś to tacy sobie łeb brylantyną nadmiernie wyświecali. Styl fryzjerczyka zawsze na czasie.
        A co do męskich fryzur, to uwielbiam długie włosy u męskiego faceta i krótkie u takiego o łagodniejszej urodzie smile
        • josef_to_ja Re: Trendy fryzjerstwa męskiego od lat paskudne. 05.01.13, 22:55
          Długie włosy w latach 70tych niestety szły w parze z wąsami albo brodami ala Rumcajs. W latach 80tych za to były tapirowane na sierść pudla. Ja mam właśnie krótkie i uroda chyba dość łagodna, ale za parę lat pewnie już będę łysawy i będę się musiał codziennie razem z twarzą na głowie golić na gładko, by nie latać z widocznymi resztkami włosów. sad
          • josef_to_ja A żelusi deportować na wieś! 05.01.13, 22:58
            Te wszystkie żelusie to powinny za swoje fryzurki karnie łajno przerzucać, bo ich fryzury śmierdzą wsią.
            • pochodnia_nerona Re: A żelusi deportować na wieś! 05.01.13, 23:13
              No krowa ozorem przejeżdża, to co...
              • josef_to_ja Re: A żelusi deportować na wieś! 05.01.13, 23:46
                Jak dla mnie to wstyd, że faceci potrafią robić z siebie takich pajaców.
    • caroninka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:34
      ciacho
      To dopiero jest hit smile
      • heca7 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:40
        Dla mężczyzn zawsze najgorsza jest "pożyczka" o ile łysieją wink Na szczęście teraz już tylko wiekowi "wujkowie" potrafią się poszczycić prawdziwą "pożyczką" big_grin
        Albo na odwrót tak jak tu : www.bradboard.com/bonjovi.jpg
      • pochodnia_nerona Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 22:49
        OJJ! big_grin
    • virtual_moth Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 05.01.13, 23:45
      Nie wiem o co chodzi, przeciez te fryzury są raczej raczej klasyczne. Falowany długi blond i dużo włosów przy fryzurze do karku - co w tym dziwnego. Zwłaszcza dziwi ta niechęć, bo mamy boom modowy na lata 80-te i za 3 lata, gdy przeminie, wszystkie będą się tak ciąć. Zapuście grzywkę i ją chamsko zakręćcie asymetrycznie na zewnątrz, a będziecie boginiami na imprezie i nikt nawet nie będzie wiedział dlaczego. Niestety z bufkami i poduszkami w ramionach nie przejdzie - to robiło wrazenie 2 lata temu
    • imasumak A to cudo: 05.01.13, 23:47
      https://www.obmawiamy.pl/wp-content/uploads/2012/09/childabuse.jpg
      • virtual_moth Re: A to cudo: 05.01.13, 23:53
        Tu zaskakują nie tyle fryzury, co fakt, iz luzaccy rockowi rodzice zrobli sobie klasyczne ustawiane zdjęcie u miejscowego fotografa. Domyslam się, ze pod wpływem mamusi xD
      • brak.polskich.liter Re: A to cudo: 05.01.13, 23:54
        A, tu juz piorun pie..nal nie tyle w baranka, co w rabarbar.
        Urocze.
    • zuwka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 00:20
      Dla mnie księzna Diana. O jej zasługach, charakterze sie nie wypowiadam absolutnie. Mnie zawsze nie podobała sie jej fryzura.
      • czar_bajry Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 01:01
        A ja tam z rozrzewnieniem wspominam "na aniołka" albo mokrą włoszkętongue_out
    • josef_to_ja U facetów najgorsze są zaczeski i wianuszki. 06.01.13, 00:37
      Miało być o okresach, ale te sprawy to chyba ponadczasowe. Czesanie się na pożyczkę to zawsze porażka, a noszenie zapuszczonych resztek włosów (tzw. wianek) u młodego, ale już mającego łysinę faceta wygląda nieestetycznie i bardzo postarza.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: U facetów najgorsze są zaczeski i wianuszki. 06.01.13, 01:06
        co do tego, ze nasz dzieci sie beda z nas smiac to ja np nie smieje sie z fryzur z lat50/60 bo sa super
        • wegatka Re: U facetów najgorsze są zaczeski i wianuszki. 06.01.13, 16:44
          No te z lat 60-tych są super, że ja pierdykam. To już wolę chyba tego aniołka, niż taki hełm poniemiecki.
          https://krea-tornia.pl/wp-content/uploads/2011/04/Fryzury-lata-60-te.jpg
    • 18lipcowa3 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 09:42
      No chyba własnie te tapiry, mokre włoszki, spalone trwałe ondulacje, u facetów na Limala wink
      Grzywka alfa też była straszna.
    • guderianka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 09:48
      https://krea-tornia.pl/wp-content/uploads/2011/04/Fryzury-lata-60-te.jpg
      https://bi.gazeta.pl/im/4d/17/c7/z13047629AA,Malgorzata-Niezabitowska-w-1989-roku.jpg
      no i grzywka alfik, utrwalona tonami lakieru bleeh
    • aga90210 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 11:11
      Tia.. a którekolwiek wam się podobały? Wszystkie fryzury sprzed lat wydaja się dziś dziwaczne, sztuczne, z nadmiarem produktów do stylizacji.

      Mnie najbardziej nie podobały sie fryzury chłopięce, u malych dzieci- pasmo dlugich wlosów zostawione z tylu. Taka jakby "broda" z tylu.
      • 3-mamuska Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 11:54
        Zostawiane kosmyki z tylu głowy u chłopców a reszta na krótko.
        Bleee.
        • josef_to_ja Większość męskich "fryzur" to porażka. 06.01.13, 15:17
          Jak ja byłem mały to chłopców się często strzygło "na grzyba". Ble. Już lepszy "fryzura" ogolonego na łyso bandziora.
    • a.va Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 11:41
      Dzisiejsze są znacznie gorsze smile

      fryzury.info/najmodniejsze-fryzury-na-jesien-2012/zdjecie/2351/
      fryzury.info/najmodniejsze-fryzury-na-jesien-2012/zdjecie/2353/
      • heca7 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 12:07
        Obecnie koszmarne są te fryzury nastolatek. Grzywka przylizana i włosy zabrane spod jednego ucha za drugie. Co to jest???
        • morgen_stern Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 12:14
          Niektóre muszą sobie pomagać ręką, ale chyba im to nie przeszkadza tongue_out

          img.wiocha.pl/images/9/5/95c024a975015f70650e17db1fd06d90.jpg
          • heca7 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 14:55
            morgen_stern napisała:

            > Niektóre muszą sobie pomagać ręką, ale chyba im to nie przeszkadza tongue_out
            >
            > img.wiocha.pl/images/9/5/95c024a975015f70650e17db1fd06d90.jpg
            >
            OJP!
            Dokładnie o coś takiego mi chodziło wink W ekstremalnym wydaniu ta grzywka jest czymś utrwalona i przyklejona do czoła.
            • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 16:49
              Dziewczę wygląda, jakby miało naleśnika na czole
          • mika_p Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 00:29
            morgen_stern napisała:
            > Niektóre muszą sobie pomagać ręką, ale chyba im to nie przeszkadza tongue_out

            Tak a'propos... ja od paru lat, jak wreszcie trafię na fotel fryzjerki, recytuję standardowo:
            "z tyłu jak pani ma ochotę, z przodu do brody, przedziałek nad lewym okiem, grzywka ma się dać założyć za ucho".
            I do ostatniego razu strzygły symetrycznie. Ostatnia wyjęczała:
            "ale jak ma się dac założyć za ucho, to będzie nierówno, te z lewej będą dłuższe niż te z prawej".
            "mają być" - odwarkęłam i pierwszy raz w życiu nie wkurzała mnie własna grzywka przez kilka tygodni.
            Tylko musiałam przedziałka pilnować, bo jak się pomyliłam o kilka milimetrów, to mi z lewej zwisało takie durne długie pasemko smile

            Się dziewczęciu nie dziwię, ze przytrzymuje grzywkę, jesli jej tak słuchała fryzjerka, jak mnie dotychczas.
      • barbibarbi Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 15:31
        oj, nie wiem czy to nie gorsze:

        www.lovelylook.com/materialy/metamorfozy/srednie/5_po.jpg
        • barbibarbi Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 15:35
          albo to. Zgroza:


          https://naszefryzury.pl/pics/963.jpg

          ciekawe jak takie cóś wygląda po umyciu i wysuszeniu bez modelowania i tony kosmetyków?
          • marina2 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 15:57
            takie "cóś" widziałam w wykonaniu mojej ulubionej fryzjerki ,nie na mojej głowie .
            owa fryzjerka jest absolutnie genialna i strzyże/rzeźbi we włosach co chce.osobiście widziałam jak ostrzygła ,wysuszyła ,zero pianki ,zero żelu.
          • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 16:17
            Ta jest piękna.
            • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 16:54
              nabakier napisała:

              > Ta jest piękna.

              Tak, piękna. Zapytaj paru facetów, czy są zachwyceni kobietą z takim fryzem. Raczej wątpię, czy takiego znajdziesz. No chyba, że jest fryzjerem big_grin
              • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 17:14
                Cóż, znam takiego smile
                • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 17:24
                  No bo co ma teraz facet począć big_grin Jak mądry, to pewnie wie, jakiej odpowiedzi by sobie jego pani życzyła, zadając pytanie "kochanie, jak wyglądam?" wink
                  • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 18:13
                    Ale to nie chodzi o mnie. Ja nie mam takiej fryzury.
                    • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 18:13
                      ps. ani o partnerkę tego pana.
                      • carmita80 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 18:22
                        Ze zdjec barbiebarbi podoba mi sie ta druga, jest fajna. Pierwsza, hmmm, grzywka i kolor niebpasuja do tej twarzy, generalnie taka grzywka zbytnio do reszty nie pasuje, choc moze u kogos innego byloby niezle.
                        • barbibarbi Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:17
                          No ale dziewczyny, "jest piękna", podoba wam się, nie dlatego że fryz ladny, tylko modelka piękna! Taką twarz trudno zohydzić nawet najgorszą fryzurą.
                          • carmita80 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:25
                            barbibarbi napisała:

                            > No ale dziewczyny, "jest piękna", podoba wam się, nie dlatego że fryz ladny, ty
                            > lko modelka piękna! Taką twarz trudno zohydzić nawet najgorszą fryzurą.

                            Jeslo twarz jest brzydka plus nieudany makijaz to nawet najlepsza.fryzura niewiele da uncertain znam kobiete kulturalna, sympatyczna, wysportowana, ze swietna figura i fajna fryzura ale brzydka konska.twarza, ktora naprawde psuje jej wizerunek bardzo uncertain
                          • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 20:07
                            > No ale dziewczyny, "jest piękna", podoba wam się, nie dlatego że fryz ladny, ty
                            > lko modelka piękna!

                            A czy nie oo chodzi, żeby ładnie wyglądać w określonej fryzurze? i dobrze się w niej czuć? Poza tym, fryzura wyraża dla niektórych coś więcej, niż tylko "ładny" wygląd.
                            • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 22:51
                              nabakier napisała:

                              > Poza tym, fryzura wyraża dla niektórych coś więcej, niż tylko "ładn
                              > y" wygląd.

                              W sumie może masz rację. Podejrzewam, że pani Słoma chciała w ten sposób podkreślić fakt pokrewieństwa z Indianami. Widziałam takie fryzury u Indian właśnie w jakimś programie przyrodniczym big_grin
                              • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 08:44
                                Masz coś do Indian? wink
                                • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 11:24
                                  nabakier napisała:

                                  > Masz coś do Indian? wink

                                  A gdzieżby tam. Próbowałam tylko odczytać co autor miał na myśli, tworząc sobie taką poezję na głowie big_grin
                      • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 18:39
                        Ok, więc nie będę dopytywać o kogo chodzi.
                        Może ta pani ma jeszcze jakieś walory poniżej szyi, więc dlatego się panu podoba jej tzw. całokształt wink big_grin
                      • doral2 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 18:42
                        najgorszy okres fryzjerstwa to chyba jest teraz uncertain
                        wycięte grzywki tuż przy nasadzie, wygolone tyły aż do połowy czerepu, masakra jakaś...
                        taka jedna prowadząca program kulinarny, nie pamiętam ani tytułu programu, ani jej nazwiska.
                        ale prowadzi ten program razem z młodszym od siebie facetem, który dla odmiany ma dredy i turban.
                        baba jak facet, facet jak baba.
                        koszmar uncertain

                        ps. będę wdzięczna za podlinkowanie zdjęcia tej pani, w celu oceny dzisiejszych miszczuf nożyczek, tudzież podpowiedzenie tytułu programu.
                        • doral2 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:03
                          znalazłam.
                          i niech mię kto przekona, że ta nowoczesna fryzura pochodzi z najlepszego okresu fryzjerstwa.
                          https://s.v3.tvp.pl/images/0/3/1/uid_031d5d04427e378b44a2e8ddfeb3b7bc1354023208534_width_204_play_6_pos_4_gs_0.jpg
                          • lady-z-gaga Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:14
                            Sliczna big_grin
                        • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:17
                          doral2 napisała:


                          > ps. będę wdzięczna za podlinkowanie zdjęcia tej pani, w celu oceny dzisiejszych
                          > miszczuf nożyczek, tudzież podpowiedzenie tytułu programu.

                          Czyżby o tą parę chodziło ?

                          https://supergify.pl/images/stories/oczka/goldi222_oczy0000.gif
                          • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:18
                            ups, za szybko poszło smile

                            www.slomatrymbulak.pl/index2.php?page=bio
    • notting_hill Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 14:34
      Mimo wszystko jak dla mnie najgorsze są te wygolone za uszami włosy na połowie głowy, przykładowo- nowy image Laury S.:
      www.telemagazyn.pl/plotki/7337,nowa-fryzura-laury-samojlowicz,id,t.html
      Jezu, jak można to sobie zrobić?
      A, i Ilona Łepkowska jako elf:
      www.fakt.pl/Tworczyni-quot-M-jak-milosc-quot-zyje-bez-slubu-z-kandydatem-PiS-,artykuly,84546,1.html
      to to zdaje się bez pudła można rozpoznać jako dzieło Jagi H....
      Przyśnić się może...
      • redheadfreaq Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 15:08
        Straszne są, prawda. Dwie dziewczyny u mnie w pracy coś takiego noszą, ale to ich głowy, im wieje po czaszce big_grin

        Ja jestem włosowo anty-modna - wszystko, co trzeba układać dla mnie jest torturą, a nie fryzurą. Rosną sobie moje włosy radośnie, przycinane na równo - własnoręcznie. Nieprostowane, niekręcone, nielakierowane, ba - nawet nie suszone. Czują się świetnie smile

        Najgorsze - gofrowane (karbowane? Nie pamiętam) włosy, sztywne od lakieru. Monstrualne tapiry. Przerażające "trwałe" na pudla. Ogólnie wszystko, co bardziej wygląda jak hełm, niż włosy.

        U facetów - lepka od żelu fryzurka remizowego playboya, zaczeski i pożyczki, długie włosy przy przyrastającym na wysokość czole, oraz wymienione tu nie raz "vorne kurz hinten lang" czyli fryzura na niemieckiego piłkarza - teraz już chyba niespotykana...
    • kawka74 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 14:49
      Lata osiemdziesiąte ogólnie były paskudne, i pod względem fryzur, i ubioru, i makijażu.
      Co prawda Lidią Wasiak (miss 1983 r) byłam zachwycona nieprzytomnie, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że byłam bardzo, ale to bardzo młoda wink
    • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 17:17
      Dla mnie jednak w tej kategorii absolutnym hitem jest trwała a'la Hojarskahttps://politycznaszafa.blogspot.com/2010/04/zadziorosc-grzywki-czy-kobiecosc-loczka.html
    • wegatka Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 17:17
      Ja w latach osiemdziesiątych miałam lat naście, więc z sentymentem patrzę na tamte fryzury. Owszem, te nastroszone wyglądałyby dzisiaj komicznie ale jednego nie można im odmówić - co by kobieta wtedy nie miała na głowie, wyglądała kobieco, nawet z tym mega tapirem, czy pudlem. A dziś kobiety nierzadko wyglądają jak kosmitki albo wręcz jak idiotki, nosząc te wygolone boki, kretyńskie końskie grzywki lub powystrzygiwane krótko przy skórze albo przylizane długaśne, zasłaniające pół twarzy.

      Moim zdaniem najgorsza moda we fryzjerstwie panuje teraz. Czasem odnoszę wrażenie, że fryzjerzy są w zmowie wink i robią sobie jaja z klientek, wmawiając im, że wyglądają w takich koszmarkach pięknie. Dobierają te fryzury zupełnie nie patrząc na rysy twarzy osoby, którą uszczęśliwiają. Lecą szablonem - bo teraz coś takiego jest modne. A niestety żeby dobrze wyglądać w takim dziwactwie, trzeba mieć piękną twarz, bo jeśli komuś bozia poskąpiła urody, to będzie wyglądać komicznie, czego przykładem jest właśnie pani Łepkowska. Jak patrzę na nią, to mi jej zwyczajnie żal. Ktoś musiał jej bardzo nie lubić wink
      • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 17:31
        > Owszem, te nastroszone wyglądałyby dzisiaj komicznie ale jednego n
        > ie można im odmówić - co by kobieta wtedy nie miała na głowie, wyglądała kobiec
        > o, nawet z tym mega tapirem, czy pudlem.

        De gustibus. Dla mnie raczej nie. Wolę wygolone boki i wystrzyżenia. Kwestia koncepcji kobiecości. Ja np. lubię ostre drapieżne cięcia, gładkie linie lub poszarpane. Ale loczki- bleee....
        A fryzura "modna" a niedopasowana do twarzy i ogólnego wyglądu i osobowości to zmora każdych czasów- tu nie ma różnic.
        • lady-z-gaga Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 18:45
          Łysa damska głowa jest jakas koncepcja kobiecości? big_grin chyba wymyslona przez tych samych specjalistow od wizerunku, co kochają rozmiar 0 i sterczące gnaty
          • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:45
            Yyyy..ktos tu pisał o łysinie?
            • lady-z-gaga Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 19:50
              Dla mnie głowa ogolona to głowa łysa. Z tyłu, czy z boku -wszystko jedno, na kobiecej głowie (na całej głowie) lubię widziec włosy, takie mam dziwactwo tongue_out
              • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 20:04
                Widzę różnicę między całą wygoloną głową a wygolonym fragmentem. Tak mam wink
                • rosapulchra-0 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 10:07
                  Ja byłam ogolona na łyso. Straciłam na kobiecości? suspicious wink
                  • triss_merigold6 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 10:12
                    To Twój mąż powinien odpowiedzieć, a nie forum.uncertain
                  • nabakier Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 13:57
                    A coś Ty smile Też byłam i czułam się doskonale. Jeżyka też miałam, aktualnie mam wygolony jeden bok i małego irokeza (tyci-tyci). Reszta- długość do brody.

                    Tak właśnie czytam i czytam, i aż mnie zatchnęło na tę zachowawczość...ale każdy ma, co lubi.
                    • rosapulchra-0 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 14:24
                      Dla mnie to nie zachowawczość tylko kompleksy poparte brakiem wyobraźni.
                      • triss_merigold6 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 07.01.13, 14:28
                        Oczywiście. Tylko kompleksy i brak wyobraźni powstrzymują kobiety przed ogoleniem sobie głowy. Masz coś na poparcie swojej teorii?
    • yuka12 Re: Najgorsze okresy fryzjerstwa 06.01.13, 17:38
      Na fryzure nr2 w dalszym ciagu jestem strzyzona ze wzgledu na typ wlosow. Oczywiscie nie przez mistrzow fryzjerstwa za porzadne pieniadze, lecz przez 85% osiedlowo-malomiasteczkowych codziennych wyrobnikow. Z reka na sercu moge wskazac tylko na jednego fryzjera, ktory rozumial moje wlosy i perfekcyjnie je strzygl, ale on mial podobne wlosy i byl mistrzem w swoim zawodzie (fryzjer modelek na wybiegu). I w pewnym momencie zaczal sobie dosc slono liczyc, ja sie przeprowadzilam na bezdroza, wiec musialam szukac innych uncertain.
      Wiec nic dziwnego, ze pomimo zdrowych i naturalnie ukladajacych sie wlosow, nienawidze swoich fryzur. Wygladam jak swoja wlasna babcia smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja