Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ?

    • sumire Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 09:24
      raczej nie robię - chyba, że zabraknie mi czegoś przy gotowaniu obiadu. centrum handlowe jest ostatnim miejscem, w jakim chciałabym spędzać niedzielę. nie chodzi o ten mityczny 'czas dla rodziny' czy święcenie dnia świętego, bo sama przepracowałam wiele weekendów i świąt. po prostu nie znoszę tłumów. mieszkam tuż obok centrum handlowego - w niedziele widzę tu najwięcej samochodów i najwięcej poirytowanych ludzi. musieliby mi chyba dopłacić, żebym chciała w takiej atmosferze zakupy robić.
      • franczii Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 09:36
        Ja wczoraj bylam na wyprzedazowym maratonie i mialam dosc. Do galerii handlowej musialam pojechac rowerem bo samochodem nie sposob sie bylo dopchac. Tlumy ludzi pielgrzymowaly od miejsca zaparkowania jakies 1,5 km (btw to jedyna okazja, ktora wielu Wlohow jest w stanie zmusic o przejscia sie piechotkabig_grin) . Nie wyobrazam sobie co sie bedzie dzialo dzisiaj.
      • josef_to_ja Też pracowałem w weekendy. Nigdy więcej. 06.01.13, 16:42
        Poniedziałek-piątek, 8-16. Mam nadzieję, że do emerytury będę pracował w takim systemie.
    • guderianka Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 09:30
      Ja robię zakupy codziennie. No chyba, że sklep zamknięty z powodu świąt.
      Dlaczego. A to dlatego, że dla mnie niedziela jest dniem jak każdy inny. Nie lubię robić zakupów na dwa dni bo nie lubię dźwigać. Wolę codziennie zrobić sobie małe zakupy na bieżące potrzeby (dwa razy w miesiącu robimy zakupy w hipermarkecie i kupujemy ciężkie rzeczy cukier, zgrzewkę mleka, trzy-cztery butle 5l wody itp)
    • 18lipcowa3 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 09:39
      Bo lubię i mam wtedy najwięcej czasu.
    • jowita771 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 09:48
      Często jeździmy na wieksze zakupy w niedziele, bo mój mąż przeważnie pracuje od poniedziałku do soboty. Nie brakuje mi tych dni jakos drastycznie, bo zawsze jakis sklep jest otwarty. Gdyby faktycznie było wszystko pozamykane, to by mi brakowało.
    • baltycki Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 10:08
      Bo papierosow zabraklo,
      a ja, sierota jedna, przegapilem.(zaraz pobiegne na stacyjke)
      Innych nie robie.
    • grave_digger Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 10:20
      nie wierzę w żadnego boga ani żaden kościół katolicki.
      zakupów w niedzielę nie robię nigdy, bo naprawdę potrafię wytrzymać jeden dzień bez nich. w ogóle, śmieszy mnie narodowe opróżnianie sklepów przed każdym wolnym. bo ja każde zakupy planuję raczej tak, by mieć ten zapas. a jak nie mam to trudno. nie mam i już. nic nam się nie stanie. z głodu nie umrzemy. tak też uczę moje dzieci, że jak nie ma to nie ma. kupimy następnym razem.
      świeże pieczywo mam zamrożone i w razie potrzeby odmrażam i jest świeże. jak z piekarni.
      • lafiorka2 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 12:23
        grave_digger napisała:


        > zakupów w niedzielę nie robię nigdy, bo naprawdę potrafię wytrzymać jeden dzień
        > bez nich. w ogóle, śmieszy mnie narodowe opróżnianie sklepów przed każdym woln

        .


        własnie...czasami zastanawiam się czy ten JEDEN dzień wolnego aż tak sprawia,że trzeba mieć kosz zapchany po brzegi?
        • echtom Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 13:21
          > własnie...czasami zastanawiam się czy ten JEDEN dzień wolnego aż tak sprawia,że
          > trzeba mieć kosz zapchany po brzegi?

          Przy 5 osobach i 7 zwierzakach w domu owszem.
          • aneta-skarpeta Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 13:34
            dzieki bogu, ze ludzie robią szalone zakupy- kasjerki maja dzieki temu prace

            jakby ludzie kupowali tylko to co jest niezbędne to by handel upadłwink
    • morgen_stern Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 10:28
      Czasem tak wypada, bez specjalnego planowania. Nie mam zamiaru bronić własną piersią handlowej niedzieli, ale wiecie jakie byłyby tłumy w sobotę w sklepach, gdyby te niedziele przymknęli? tongue_out Lepiej nie!
    • ira_07 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 10:29
      Nie robię, szkoda mi niedzieli na zakupy, zazwyczaj leniwie wstajemy, jemy śniadanie, wybieramy się do kościoła, na kawę albo na obiad. Na zakupy już nie ma kiedy, chyba, że czegoś braknie.

      Co do zarzutów o hipokryzję:
      - te 13 dni wolnych naprawdę robi różnicę, jeśli dla kogoś praca w BN, Wielkanoc czy Nowy Rok jest tym czym praca w zwykłą niedzielę albo we wtorek, to cóż... Dla większości ludzi to są jednak święta, jak nie religijne to rodzinne i naprawdę, nawet zagoniony człowiek może wtedy zrobić jakieś zapasy, sklepów w Polsce pod dostatkiem. Mnie tych dni nie brakuje, nie mam potrzeby robić zakupów w święta. No, może 1 i 3 maja to trochę przesada, wystarczyłby 3 IMO, to święto państwowe, a 1?

      - co do kin, kawiarni itp. - ja widzę podstawową różnicę - zakupy można zrobić wcześniej, nawet tydzień, ewentualnie tuż przed wolnym dokupić w warzywniaku czy piekarni to co musi być świeże. A wolnego dnia nie da się świętować wcześniej - ludzie mają wolne to się wybierają do kina, restauracji, zoo - to są rzeczy, których nieraz naprawdę nie da się zrobić w dzień powszedni, a ciężko mi uwierzyć, że nawet bardzo zabiegany człowiek nie ma 20 minut na zakupy w osiedlowym sklepie czy na zamówienie ich przez internet.

      I oczywiście, że jest to niesprawiedliwe, kasjerka ma wolne, kelnerka nie. Ale nie da się zrobić tak, żeby zawsze było sprawiedliwie i wszyscy mieli po równo, bo wszyscy musieliby kończyć pracę o 16 - skoro urzędnik może to czemu nie kasjerka/kelnerka/fryzjer/hydraulik? Jeśli komuś może być w życiu trochę łatwiej, to czemu nie? Bo inni pracują, więc ty też babo siedź na kasie 25 grudnia, bo może MNIE się zachce akurat po czekoladę przyjść. Lekarz pracuje, ty też możesz...

      Zastanawiam się co by było, jakby w Polsce pozamykali sklepy w niedziele, niektórzy by chyba z głodu pomarli, skoro naprawdę w tygodniu nie mają czasu...Wiadomo, że w niedzielę najłatwiej zagospodarować czas i jest niektórym najwygodniej, ale nie wierzę, że można nie mieć ani odrobiny czasu na zakupy w dzień powszedni. Niemcy jakoś sobie radzą bez sklepów w niedziele i pół soboty... I nie, nie jestem za zakazem handlu w niedziele, bo wiem, ze ludzie mają różne obowiązki i niedzielny handel to wygoda. Ale wygoda a konieczność, to różne sprawy.
      • ardzuna Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 16:42
        ira_07 napisała:

        > I oczywiście, że jest to niesprawiedliwe, kasjerka ma wolne, kelnerka nie. Ale
        > nie da się zrobić tak, żeby zawsze było sprawiedliwie i wszyscy mieli po równo,
        > bo wszyscy musieliby kończyć pracę o 16 - skoro urzędnik może to czemu nie kas
        > jerka/kelnerka/fryzjer/hydraulik?

        Urzędnik nie pracuje mniej, tylko w innych godzinach. Każdego obowiązuje taki sam czas pracy w okresie rozliczeniowym. Reszta (poza urzędnikami) nie pracuje dzień w dzień po 12 godzin dziennie.
        • josef_to_ja Ochroniarze na śmieciówkach robią po 200 godzin 06.01.13, 16:47
          Tak, po 200 godzin miesięcznie np. za 5 zł za godzinę.
          • ardzuna Re: Ochroniarze na śmieciówkach robią po 200 godz 06.01.13, 17:42
            Bo chcą/czują że muszą. Poza tym zdarza się ze baaardzo trudno ich dobudzić kedy sie chce wejść do chronionego budynku wieczorem. Kiedyś przez godzinę stałam dobijając się.
            • josef_to_ja Re: Ochroniarze na śmieciówkach robią po 200 godz 06.01.13, 22:08
              Mają tak rozpisane grafiki i nie ma, że boli. Agencjom się bardziej opłaca dawać ludziom po 200 albo więcej godzin na miesiąc, niż zatrudniać więcej osób.
              • ardzuna Re: Ochroniarze na śmieciówkach robią po 200 godz 06.01.13, 22:37
                No i co z tego? Jest jakis przymus pracy w ochronie?
                • josef_to_ja Nie ma przymusu. 06.01.13, 22:57
                  Ale agencje ochrony to niezłe bandy wyzyskiwaczy. Ktoś by z nimi mógł zrobić porządek i pewne sprawy prawnie usankcjonować, bo na razie te firmy to się w wolnoamerykankę bawią i traktują ochroniarzy jak kapitaliści Chińczyków.
                  • josef_to_ja A po stronie tych firm stoi władza. 06.01.13, 23:17
                    A ona im przyzwala na różne procedery i pozwala wykorzystywać obywateli. Taki Misiak z Work Service (agencja pracy tymczasowej) to przecież polityk. Te wszystkie firmy przecież lobbują u polityków i prawo jest układane pod ich widzimisię. Forsowane są wygodne dla nich ustawy.
    • nangaparbat3 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 10:31
      Bo czesto jest to jedyny dzień kiedy moge pozbierac myśli, zastanowic sie co kupić (a potem zabrac za gotowanie na kilika następnych dni) i kiedy mam chwile czasu, zeby pójść do sklepu.
      • loganmylove Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 10:50
        Bo od zawsze pracuje na zmiany często dobami rownież w niedziele i święta i zakupy robię jak mam wolne i nie jestem zmęczona. Jak akurat wypada niedziela to robię w niedziele. Ale jak jest zamknięte to zwykle pamietam i staram sie kupić cos wczesniej. Dodatkowo tak jak cześć osób wczesniej juz pisało nie robię planów tygodniowych i lubię kupować co mi przyjdzie do głowy na bieżąco.
    • maggi9 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 10:45
      Tak się własne zastanawiałam.
      Kościołowi bardzo przeszkadza handel w niedziele, wymachuje nam przed nosem biednymi kasjerkami co by też chciały z rodziną posiedzieć i straszy potępieniem bo ludzie w niedziele zamiast do kościoła to lecą kupować.Ok kumam.Ale dlaczego KK nie przyczepi się do kin, knajp i innych przybytków usługowych czynnych w niedziele i święta?Ostatecznie tam też pracują ludzie, tak?Wiele osób wybierze też kino zamiast mszy.No i to też rodzaj handlu.Która mi to wytłumaczy?

      Pomijam oczywiście szpitale, stacje benzynowe i inne tym podobne bo to jest potrzebne i nie może być tak, że w niedziele nikt nie pracuje.Ale szpital rozumiem.Kina nie bardzo.
      • kai_30 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 11:17
        A tam, kina i knajpy. W najbliższej okolicy (do pięciu minut pieszo) mam trzy czynne sklepy - dwie żabki i jeden sklep osiedlowy. Można tam kupić w zasadzie wszystko, poza świeżym mięsem, stoisko mięsne nieczynne w dni wolne (ale wędliny już tak). Dzisiaj otwarte, jak i zawsze. No, może w samo boże narodzenie były nieczynne, nie pamiętam, za to w nowy rok otwarte z pewnością, w godzinach jak w niedzielę, czyli od rana do 17.00. W dni powszednie czynne do 23.00. Jasnym jest, że te sklepiki w te właśnie dni mają największy utarg, plus w godzinach późnowieczornych, po zamknięciu marketów (a w najbliższej okolicy i Lidl, i Biedronka, i parę innych, do dużego centrum handlowego z całodobowym Tesco 5 minut samochodem).

        I co? Nad pracującym tam personelem już się kościół nie lituje? Tylko te biedne kasjerki w marketach mają tak źle? Hipokryzja, i tyle, wcale nie o prawo do wolnego w święta chodzi, tylko o to, co napisała Kropka - podział zysków.
        • lafiorka2 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 12:31
          nie wiem dlaczego mowa tak o tych kasjerkach z CH?
          My kasjerki z małych sklepów też zaiwaniamy śiątek,piątek i niedziela.


          Te kasjerki z CH mają dzisiaj wolne,bo muszą mieć,bo to jednak CH.A my?no niestety...
          Choć nie ukrywam,że wiem,że nie ja jedna dzisiaj będę w pracy.


          I tak nawiasem mówiąc...czytam te wątki,że" w niedziele tylko mam czas" i takie tam...ale normalnie to każda jematka w biurze pracuje,albo w zaciszu domowym.I co?i nagle nie ma czasu na zakupy w tygodniu?
          • przeciwcialo Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 15:03
            Także zastanowiło mnie to że takie zalatane całe sześć dni że tylko wniedzielę mają wolne wink
          • josef_to_ja To w święta można zatrudniać w małym sklepie? 06.01.13, 16:57
            Nie jest tak, że tylko właściciel za ladą może siedzieć?
            • lafiorka2 Re: To w święta można zatrudniać w małym sklepie? 06.01.13, 23:15
              josef_to_ja napisał:

              > Nie jest tak, że tylko właściciel za ladą może siedzieć?


              prooooszę cię big_grin
              Polak potrafi...zakombinować.Szef mówi ma pani przyjść a obok leży "umowa" na inne nazwisko,jak by się kto czepiał.
              • josef_to_ja Żałosne. 07.01.13, 00:24
                Brak poszanowania dla pracownika. Ale może przyjdzie rewolucja i tacy pracodawcy będą nadziewani na pal albo wieszani. big_grin
                • hellulah Re: Żałosne. 07.01.13, 00:44
                  Brakiem poszanowania jest np. kiepska płaca czy brak ekstra płatności za nadgodziny, czy też np. mobbing. Opcja pracy w niedzielę nie jest brakiem poszanowania - w bardzo wielu zawodach to po prostu specyfika pracy. DJ czy fotograf ślubny pracuje nocami, co gorsza w weekendy; piekarz - nocą i nad ranem; strażak - jak ma w grafiku, dyżurując po np. 24 godziny. Problemem jest nie sam fakt pracy w niedzielę, ale jej organizacja i wynagrodzenie za tę pracę.
                  • josef_to_ja Re: Żałosne. 07.01.13, 07:53
                    Mi chodzilo wlasnie o wszelkie naginanie i oszustwa.
        • maggi9 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 12:34
          Ale mi chodziło o kasjerki w ogóle.Nie ważne czy w Tesco czy Żabce czy sklepie osiedlowym.

          Bo kościołowi tylko handel przeszkadza a już kina czy knajpy nie.Dlaczego?
          • duzeq No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 13:21
            przed nosem, we Francji wymachuja zwiazki zawodowe.
            Czy to zmienia juz postac rzeczy czy nie?
            • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 13:39
              Ja się pytam o PL i względy kościoła a nie Francję.W nosie mam co się we Francji dzieje bo tam nie mieszkam.

              Dziwi mnie jedynie, że kościołowi sola w oku jest handel ale już gastronomia czy rozrywka nie.
              • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 13:55
                A ja sie pytam jaka roznica jest miedzy tym, ze o zamkniecie sklepow w niedziele w Polsce walczy kk, a we Francji zwiazki zawodowe.
                • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:00
                  Jak nie widzisz różnicy pomiędzy kościołem a związkiem zawodowym to cóż...

                  Ja rozumiem, że ludzie chcą mieć dni wolne i że o to walczą.Nie mam im tego za złe, popieram.Ale robią to dla siebie.A kościół przecież nie walczy dla zasady i żeby faktycznie ludzie mieli dzień wolny na byczenie się tylko żeby polecieli do kościoła.Bo kupowanie odciąga ich uwagę od kazania.Czy rozrywka nie odciąga?
                  • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:05
                    > Jak nie widzisz różnicy pomiędzy kościołem a związkiem zawodowym to cóż...

                    Ja widze. Nie widze tylko roznicy w rzucaniu sie na kk, ze mowi to samo co zwiazki zawodowe w laickiej Francji. Z ta roznica, ze kk powie, ze to grzech, a zwiazki zawodowe, ze 400 milionow euro kary za otwarcie np. Leroy-Marlin. Chodzi o efekt zamkniecia sklepow.
                    Zwiazki zawodowe rowniez nie walcza o zamkniecie restauracji.

                    A kościół przecież nie walczy dla zasady
                    > i żeby faktycznie ludzie mieli dzień wolny na byczenie się tylko żeby polecieli
                    > do kościoła.

                    Ojojoj, ludzie poleca do kosciola na godzine i juz nie beda mieli czasu na byczenie sie? Ciekawa logika.

                    >Bo kupowanie odciąga ich uwagę od kazania.
                    Raczej chodzi o to, ze skoro kupuja, to napedzaja niedzielne obroty, z powodu ktorych zaden super market sie nie zamknie.

                    Czy rozrywka nie odciąga.
                    Nie wiem, musisz isc do ksiedza i sie zapytac. Ale chodzi o to, zeby jak najwiecej ludzi mialo wolne w niedziele, spedzajac je z rodzina badz po prostu odpoczywajac. Straszne to, nie?
                    • kamelia04.08.2007 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 07.01.13, 11:07
                      duzeq napisała:


                      > Ja widze. Nie widze tylko roznicy w rzucaniu sie na kk, ze mowi to samo co zwia
                      > zki zawodowe w laickiej Francji. Z ta roznica, ze kk powie, ze to grzech, a zwi
                      > azki zawodowe, ze 400 milionow euro kary za otwarcie np. Leroy-Marlin. Chodzi o
                      > efekt zamkniecia sklepow.
                      > Zwiazki zawodowe rowniez nie walcza o zamkniecie restauracji.


                      oj, duże q, znowu zdaje ci sie, że rozumy pozjadałas.

                      Zwiazki zawodowe, podobnie jak kosciół kk sa strona barykady. Tu każdy ciągnie w swoja stronę i mało ich obchodzi byt innych, tylko czubek własnego nosa. Przykłady za chwilę.

                      Ta kara 400 mln €, to sobie związki zawodowe moga starszyć.

                      Centra handlowe razem z galeriami handlowymi sa otawrte kiedy chca i same to reguluja, sieci handlowe typu c&a tez same sobie regulują.
                      Nie jest tez prawda bezwzgledną, że sklepy we Francji sa pozaykane w niedzielę, jest bardzo duzo wyjątków, ze az trudno mówic o regule.

                      W niedziele, istotnie wiekszośc sklepów jest pozamykana, w niektóre swięta też, ale nie we wszystkie.

                      W grudniu, w niedziele, przed swietami sa pootwierane też zwykłe sklepy nie spozywcze, typu ubraniowe, bizuteryjne. Tak samo hipermarkety, ale nie wszystkie nie nie wszedzie - u mnie we wszystkie niewdziele przed swiewtami tak, ale np. w wielkim centrum handlowym w departamencie północnym, juz tylko w niedziele bezposrednio przed swietami i w niedziele bezposrednio przed nowym rokiem (u mnie było zamkniete).
                      Poza tym te hipermarkety sa owtarte "wyjatkowo" w dni takie jak np. 15 sierpnia, 1 listopada, 11 listopada - jesli nie wypada to w niedzielę.
                      Ile razy dostawałam bon zachecajacy do zrobienia zakupów akurat w ten dzień (czy w otawrata niedziele).
                      W każda niedziele do 12.00 - moge zrobic zakupy w 2 sporych supermarketach w moim miescie, otawrata jest tez do 12.00 siec mrozonek.


                      Niektóre centra handlowe sa otwarte w niedzile przez cały rok, np. 4 temps na La Defense, w Ile-de-France znam jeszcze 2 centra handlowe otwarte 7 dni w tyg.
                      Pootwierane sa w niedziele do 20.00 sklepy na Polach Elizejskich (a jak jest wyprzedaz do do 22.00). Zamknieta jest za to galeria Lafayette.

                      W niedziele i swieta (boze narodzenie, nowy rok, wielkanoc, swiatek i piatek) sa pootwierane piekarnie i cukiernie. Zawsze mozna kupic swiezy chleb i ciasta.
                      Wczoraj na ten przykład poszłam odebrac zamówienie z cukierni, bo było 3 króli.
                  • przeciwcialo Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:06
                    Głupoty.
                    • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:13
                      Głupoty co?Co jest głupotą?
                • sumire Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:01
                  różnica chyba tkwi w niepotrzebnie dorabianej ideologii.
                  przypuszczam, że i u nas ludzie łatwiej przyjęliby argumentację w stylu: 'nie chcemy pracować w niedziele, bo jesteśmy zmęczeni, bo chcemy pobawić się w domu z dziećmi, obejrzeć transmisję konkursu skoków narciarskich, bo mąż/żona się wkurza etc.' - niechby bardzo proste, ale rzeczowe argumenty - niż grzmienie z ambony, że handel w niedzielę to grzech.
                  • echtom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:08
                    > 'nie chcemy pracować w niedziele, bo jesteśmy zmęczeni, bo chcemy pobawić się w domu z dziećmi, obejrzeć transmisję konkursu skoków narciarskich, bo mąż/żona się wkurza etc.'

                    No dobrze, ale w ten sposób znów wracamy do punktu wyjścia, bo to samo mogliby powiedzieć inni pracownicy, którzy w niedziele świadczą usługi, bez których społeczeństwo mogłoby funkcjonować. Bo przecież można żyć bez kina, teatru, restauracji, kawiarni itd.
                    • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:14
                      echtom napisała:

                      > > 'nie chcemy pracować w niedziele, bo jesteśmy zmęczeni, bo chcemy pobawić
                      > się w domu z dziećmi, obejrzeć transmisję konkursu skoków narciarskich, bo mąż
                      > /żona się wkurza etc.'
                      >
                      > No dobrze, ale w ten sposób znów wracamy do punktu wyjścia, bo to samo mogliby
                      > powiedzieć inni pracownicy, którzy w niedziele świadczą usługi, bez których spo
                      > łeczeństwo mogłoby funkcjonować. Bo przecież można żyć bez kina, teatru, restau
                      > racji, kawiarni itd.

                      No właśnie o to mi chodzi.

                      Rozumiem, że społeczeństwo się nie obejdzie bez szpitala czy komunikacji miejskiej.Bez pubu czy kina się przecież obejdzie.

                      Jaka jest motywacja kościoła, że handel jest zły ale już handel usługami jest spoko?Chciałam, żeby wypowiedziały się osoby bardziej obeznane w sprawach kościoła.
                    • sumire Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:32
                      oczywiście, że tak. chodziło mi jedynie o to, że bardziej przekonujące wydaje mi się argumentowanie potrzeby wolnych niedziel w taki sposób niż za pomocą pokrzykiwań, że handel w niedzielę to grzech, marność i murowane smażenie się w piekle. to, że uważam niedziele i święta spędzane w pracy za nieszczególnie straszne, to inna rzecz.
                    • landora Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 17:47
                      Mój ojciec przez wiele lat miał dyżury w niedziele, ba, nawet w Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Taki sobie wybrał zawód, i tak miał, niejako na własne życzenie - chociaż nie w handlu. Nie widzę więc powodu do narzekań.
                  • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:55
                    No tak, ale katolik chodzacy do kosciola po cos tam, niekoniecznie po to, zeby ulozyc sobie liste zakupow w glowie podczas kazania, wie chyba ze dzien swiety powinien swiecic. To ludzie takie niemyslace sa, ze nie wiedza same, iz swiecic = nie pracowac, pobawic sie w domu z dziecmi, obejrzec transmisje skokow narciarskich ?
                    Trzeba im to z ambony zapodac?

                    Mnie nadal fascynuje to, ze trwa atak na kk, ze zabrania handlu, a nie broni kelnerow (ktorzy maja inny rozklad godzin i wiecej czasu na spedzanie z rodzina), podczas gdy nalezaloby sie skupic na tym, ze dac jak najwiekszej ilosci ludzi wolne w niedziele, a nie zastanawiac sie nad pojedynczym kazaniem.
                    • sumire Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:10
                      według prawa pracy kelner i kasjerka powinni mieć tyle samo wolnego czasu (lub dostać stosowne wynagrodzenie za jego brak). to, że część firm tego nie przestrzega, wykorzystując fakt, że dziewczyna po zawodówce może być nieświadoma chroniących ją przepisów, to temat na zupełnie inny wątek.
                      nie broniłabym aż tak tych wolnych niedziel dla jak największej grupy ludzi. znam takich, którzy wolą pracować w weekend, bo lubią mieć za to wolne dni robocze. znam też takich, którzy pracować i tak muszą, bo pewne instytucje działają 24x7 i tego przeskoczyć nie sposób. odgórne sankcjonowanie tego nie wydaje mi się stosowne, choć jak wspomniałam, mogę zrozumieć i zaakceptować czysto życiowe powody, dla których ktoś woli akurat siódmego dnia mieć wolne.
                      • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:21
                        > nie broniłabym aż tak tych wolnych niedziel dla jak największej grupy ludzi. zn
                        > am takich, którzy wolą pracować w weekend, bo lubią mieć za to wolne dni robocz
                        > e.

                        NIe dotyczy juz slawnych kasjerek. Praca w sobote to tez praca w weekend. Ewentualnie mozna sie przekwalifikowac ze slawnej kasjerki na rownie slynnego kelnera - wtedy mozna pracowac tak, ze mozna miec sporo wolnego w dni robocze.

                        znam też takich, którzy pracować i tak muszą, bo pewne instytucje działają 2
                        > 4x7 i tego przeskoczyć nie sposób.

                        O takich nie mowimy. Nikt nie podniosl glosu, zeby pozamykac w niedziele szpitale, komisariaty i dworce kolejowe.

                        odgórne sankcjonowanie tego nie wydaje mi si
                        > ę stosowne, choć jak wspomniałam, mogę zrozumieć i zaakceptować czysto życiowe
                        > powody, dla których ktoś woli akurat siódmego dnia mieć wolne.

                        Oczywiscie. Powtarzam, mnie fascynuje tylko to, ze najwiekszym problem dla niektorych jest to, co mowi kk (ktory zacheca do wypoczynku, z tego co pamietam) i to na dodatek NIE do nich. Bo odgorne ustalenie o zamknieciu sklepow w niedziele sa poza kompetencja kk.
                        • sumire Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:16
                          nadal nie rozumiem, czemu Twoim zdaniem kelner cieszy się wolnym w dni robocze, a kasjerka nie - zważając, co napisałam wyżej o prawnych regulacjach.
                          w dni nierobocze harują też korporacje obsługujące rynki azjatyckie, call centers, puby, ogrody botaniczne, muzea, branża rozrywkowa. żadna z tych branży nie jest nam niezbędna do przeżycia, a jednak nie współczujemy jakoś strasznie prezenterom radiowym dyżurującym w niedzielne poranki ani dziewczynom podającym nam golonkę w knajpie.
                          • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:25
                            > nadal nie rozumiem, czemu Twoim zdaniem kelner cieszy się wolnym w dni robocze,
                            > a kasjerka nie - zważając, co napisałam wyżej o prawnych regulacjach.

                            A slynna kasjerka to iloma wolnymi dniami roboczymi sie cieszy...?

                            > w dni nierobocze harują też korporacje obsługujące rynki azjatyckie (....)

                            Ale mi nie chodzilo o wyliczanie wszystkich, ktorzy z jakichs tam powodow musza robic w niedziele. Naprawde. Chodzilo mi tylko o to, ze sklepy sa najmniej potrzebnym elementem niedzielnej panoramy, w przeciwienstwie do rozrywkowo-kulturalnych kin, teatrow, zoo etc.
                            Te moga zaoferowac cos jeszcze dla ducha i dla rozwoju, powiedzmy, osobistego, na ktory z reguly ludzie nie maja czasu w czasie tygodnia.

                            Radio to tez rozrywka i tu zapewne podzial godzinowy tez jest inny. Nie wierze, ze Marek Niedzwiecki siedzi w radiu (znowu Trojka, tak?) codziennie przez 10 godzin + niedziele wink.
                            • sumire Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:48
                              uchhh, to jeszcze raz. każdemu pracownikowi zatrudnionemu na etacie przysługuje tyle samo dni wolnych w kwartale, chyba że sam zgodzi się na inny układ (np. płatne nadgodziny), ale te inne układy też mają swoje ograniczenia. i tak, bez sklepów można przeżyć, jestem za, ale to nie znaczy, że z pracujących w niedziele kasjerek należy robić męczennice.

                              a radio i w ogóle rozrywka to też nie robota, w którą wchodzi się na 2 godziny, błyszczy i wychodzi. wprost przeciwnie. wiem, bo mam to w domu i sama w tym siedziałam.
                • iwles Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:03

                  bo konkretne związki zawodowe są przedstawicielem konkretnej grupy zawodowej, a KK jest reprezentantem tylko i wylacznie swoich wyznawcow i jako taki powinien stac na straży dobra wszystkich katolikow, bez względu na to, gdzie pracują (czy w handlu czy w kawiarni).
                  • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 14:50

                    > KK jest reprezentantem tylko i wylacznie swoich wyznawcow i jako taki powinien
                    > stac na straży dobra wszystkich katolikow, bez względu na to, gdzie pracują (c
                    > zy w handlu czy w kawiarni).

                    Ale czy kk moze miec wplyw na to, ze ktos sobie kwiaciarnie otworzy? Nie znam sie, bo dawno nie bylam, ale kk mowi, ze dzien swiety trza swiecic, nie wspomnial nic o tym, ze dotyczy to tylko kasjerek, a kwiaciarek nie.
                    • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:01
                      No chyba to "dzięki" naciskom KK przeszła ustawa taka a nie inna zabraniająca handlu w święta( w większości katolickie przeciez-BN, Wielkanoc, 3 króli etc) ale nie zabraniająca kelnerowania czy otwierania kina.
                      • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:06
                        No i dzieki temu przynajmniej czesc ludzi ma wolne. To takie straszne?
                        • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:11
                          Nie chodzi mi o to, że straszne.Tylko o to dlaczego akurat handel jest dla kościoła zły a usługi nie.Czego nie rozumiesz w tym pytaniu?
                          Ja się zapytuje osób bardziej obeznanych z kościołem dlaczego kościół zabrania handlu i kupowania ale nie zabrania chodzenia do kina bo o tym nigdy nie słyszałam.

                          • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:22
                            A nie mozesz pojsc do zrodla i sie dowiedziec, skoro tak cie to fascynuje?
                            • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:26
                              No ale tu na forum jest tyle kompetentnych osób...
                              W dodatku zaciekle broniących dnia wolnego dla handlowców to myślałam, że może ktoś mi wytłumaczy tą ogromną równicę pomiędzy handlowaniem chlebem a biletami do kina czy teatru.
                              • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:33
                                Chleb mozesz sobie kupic wczesniej i zamrozic, do kina z dziecmi na spokojnie mozesz sie wybrac w niedziele? Nie wiem. Ale kino, teatr i zoo jawi mi sie jako o wiele lepiej spedzony czas z dziecmi niz latanie po galeriach.
                                • przeciwcialo Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:39
                                  Dla mnie też kino czy smaczne lody w cukierni z dzieciakami to lapiej spędzony czas niz wybieranie proszku do prania w promocji wink
                                  • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:40

                                    Kluczowe słowa-Dla Ciebie.
                                    • przeciwcialo Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:42
                                      No ja wiem że niektóyz bez galerii handlowej nie przezyja dnia. Po niedzielnym obiedzie rundka po galerii i mozna niedziele uznac za udana wink
                                      • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:45
                                        No a niektórzy to zapominają, że w lodziarni to pracuja takie same osoby jak na kasie w Tesco.Ale co tam.
                                  • laquinta Ludzie.... 06.01.13, 15:56
                                    przeciwcialo napisała:

                                    > Dla mnie też kino czy smaczne lody w cukierni z dzieciakami to lapiej spędzony
                                    > czas niz wybieranie proszku do prania w promocji wink

                                    Przeciez nie wszyscy maja identyczna sytauacje zyciowa. Czy naprawde tak trudno to zrozumiec? Sa ludzie caly tydzien zapitalajajacy, samotne matki, dzieci opiekujace sie starymi rodzicami, ktorym wlasnie w niedziele mozna zrobic zakupy, albo wziac ich na zakupy. Sa rodzice z chorymi dziecmi i tylko w niedziele babcia moze przyjsc i przy dziecku posiedziec i tysiace innych sytuacji....Zycie to nie tylko wybor pomiedzy galeria, ZOO i cukiernia.
                                    • duzeq Re: Ludzie.... 06.01.13, 16:18
                                      Czy naprawde tak trudno
                                      > to zrozumiec? Sa ludzie caly tydzien zapitalajajacy, samotne matki, dzieci opi
                                      > ekujace sie starymi rodzicami, ktorym wlasnie w niedziele mozna zrobic zakupy,
                                      > albo wziac ich na zakupy.

                                      Ale co z tymi biednymi milionami w innych krajach? Czy tam nie ma ludzi zapitalajacych caly tydzien? Samotne matki to przypadlosc jeno polska? Dzieci opiekujace sie starszymi rodzicami tez? Jak oni zyja bez niedzielnego wypadu do sklepu, jak...????
                                      • laquinta Re: Ludzie.... 06.01.13, 16:35
                                        duzeq napisała:

                                        Jak oni zyja bez niedzielnego wypadu do sklepu,
                                        > jak...????

                                        Jakos zyja...bo musza. Ludzie duzo zniosa. Wyobraz sobie ludzi kalekich - bez pomocy spolecznej, bez lekarstw, bez lekarza, a zyja. Jak...????
                                        • duzeq Re: Ludzie.... 06.01.13, 16:46
                                          > Jakos zyja...bo musza. Ludzie duzo zniosa.

                                          big_grinDDDDDDDDDDDDDD. OMG....!!! Niemozliwosc pojscia na zakupy w niedziele (jakiej doswiadczaja miliony ludzi na zachodzie) jako lzawa wizja tego, co to tez ludzie musza znosic...! Musze zachecic tutaj spoleczenstwo do rewolucji sklepowej. Jakze to tak, oni jarzmo przebywania z rodzina w niedziele pokornie znosza i bulki sobie nigdzie nie kupia!

                                          Wyobraz sobie ludzi kalekich - bez p
                                          > omocy spolecznej, bez lekarstw, bez lekarza, a zyja. Jak...????

                                          Ohhh, uwielbiam takie przeskoki ad misericordiam z banalnych zakupow na duszczypatielne kalectwo. Powinnas dodac cos jeszcze o sierotach z Afryki chorych na AIDS <palmface>.

                                          • laquinta Re: Ludzie.... 06.01.13, 17:02
                                            duzeq napisała:

                                            > > Jakos zyja...bo musza. Ludzie duzo zniosa.
                                            >
                                            > big_grinDDDDDDDDDDDDDD. OMG....!!! Niemozliwosc pojscia na zakupy w niedziele (jakie
                                            > j doswiadczaja miliony ludzi na zachodzie) jako lzawa wizja tego, co to tez lud
                                            > zie musza znosic...!

                                            No przeciez sama pytasz " jak????". Wiec chybat to Twoje pytanie jest nie na miejscu.
                                            Kiedys bylam w Paryzu i dowiedzialam sie, ze szkoly w srode sa tam zamkniete, za to dzieci chodza do szkoly w sobote. W poludnie, rodzice odbierali dzieci ze szkoly i jechali prosciutko na weekend. Dla mnie to byl jakis koszmar, a dla Francuzow nie. Przyzwyczaili sie. Proste, nie?
                                            Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, nawet do najkoszmarniejszej bzdury.
                                            • duzeq Re: Ludzie.... 06.01.13, 19:16
                                              Dla mnie to byl jakis koszmar, a dla Fr
                                              > ancuzow nie. Przyzwyczaili sie. Proste, nie?

                                              Proste. Inaczej organizuja sobie zycie.


                                              >Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, nawet do najkoszmarniejszej bzdury.

                                              Och, sklep zamkniety jeden dzien w tygodniu jako najkoszmarniejsza bzdura...???
                                              Zazdroszcze problemow zyciowcyh, naprawde.
                                              • laquinta Re: Ludzie.... 06.01.13, 23:11
                                                Ty, z niewiadomego dla mnie powodu, chcesz pozbawic mnie mozliwosci robienia zakupow w niedziele. Nie rozumiem tego. Z jakiej racji?
                                                Przeciez Ty nie musisz chodzic w niedziele do sklepu.
                                                • duzeq Re: Ludzie.... 07.01.13, 19:34
                                                  Po pierwsze, to nieladnie tak odmieniac JA przez wszystkie przypadki.
                                                  Po drugie, ja niczego cie nie chce pozbawiac, ja tylko, jak juz powiedzialam, zazdroszcze zyciowych problemow.
                                                  Po trzecie nalezy wziac pod uwage, ze otwarte w niedziele sklepy nie stanowia conditio sine qua non normalnego funkcjonowania spoleczenstwa i moze to byc zmienione prosta ustawa.
                                                  Ale tu rozumiem, ze wracamy do punktu pierwszego.

                                                  • laquinta Re: Ludzie.... 07.01.13, 23:13
                                                    duzeq napisała:

                                                    > Po pierwsze, to nieladnie tak odmieniac JA przez wszystkie przypadki.
                                                    > Po drugie, ja niczego cie nie chce pozbawiac, ja tylko, jak juz powiedzialam,
                                                    > zazdroszcze zyciowych problemow.

                                                    Jak to bylo z ta belka w oku?
                                          • landora Re: Ludzie.... 06.01.13, 17:50
                                            Studiowałam w UK. Dorabiałam sobie w sklepie. Dyżury miałam właśnie w niedziele. Nie każdy "zachodni kraj" zamyka sklepy w niedziele tongue_out
                                • sumire Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:41
                                  bez dwóch zdań.
                                  tylko że taniej pójść pooglądać wystawy, ewentualnie kupić w pasażu lody. bilet do kina to przynajmniej 20 zyli na główkę, do teatru w dużym mieście lekko licząc 40, a bywa, że i 100. niedzielny window shopping jest rozrywką nieporównywalnie tańszą.
                        • josef_to_ja Popieram Cię Dużeq. Więcej wolnego zawsze w cenie. 06.01.13, 16:44
                          Więc każdy argument jest dobry.
              • przeciwcialo Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:05
                Może gdyby sklepy były zamknięte to kasjerka mogłaby z rodzina pójść do restauracji, kina czy zoo?
                • iwles Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:19

                  a ty myślisz, że w kawiarni, kinie czy zoo nie pracuja ludzie?
                  Jak wolne - to dla wszystkich, jak robimy wyjątki, to czemu akurat handel ?
                  • maggi9 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:21
                    No brawo!
                    Ktoś wreszcie zrozumiał o co mi chodzibig_grin
                  • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:25
                    Nie wiem, bo handel w niedziele jest najmniej potrzebny? Nie mozecie przyjac ksiedza po koledzie, zeby sie dowiedziec?
                    • laquinta Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:30
                      duzeq napisała:

                      > Nie wiem, bo handel w niedziele jest najmniej potrzebny?

                      Handel w niedziele jest bardzo potrzebny. Juz Ci pisaly o tym liczne osoby. Nie chcesz chodzic do sklepu w niedziele, nie musisz, ale jesli ja chce, to moge. I tak jest dobrze, dla wszystkich. big_grin
                      • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:34
                        > Handel w niedziele jest bardzo potrzebny.

                        Naprawde????? A gdzie zagrozenie zycia?

                        > I tak jest dobrze, dla wszystkich. big_grin

                        Nie dla wszystkich.
                        • przeciwcialo Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 15:41
                          Tesco jak apteka, tylko tam zycie uratujesz wink
                          • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:26
                            Fakt big_grinDD.
                  • duzeq O, a moze... 06.01.13, 15:31
                    ... bo zaprawde, zakupy mozesz zrobic kiedy zywnie ci sie podoba, zakupy mozesz zrobic na pare dni, natomiast takie zoo do obejrzenia z rodzina to w zasadzie tylko w niedziele jest mozliwe? (przypomniam, ze w sobote robisz zakupy, zebys sie nie czepiala, ze w sobote do zoo tez mozna). Z teatrem tak samo - jak masz to zrobic w ciagu tygodnia, skoro dzieci widzisz dopiero poznym popoludniem?

                    Kwiaciarnie bym sobie odpuscila jako przyklad, w tych malych siedza w niedziele najczesciej wlasciciele, te wieksze, z ludzmi zatrudnionymi, to raczej tylko w ch otwarte.

                    Rozrywka jest specyficzna branza, jak widac.
                    • maggi9 Re: O, a moze... 06.01.13, 15:39
                      Takie układanie ludziom życia to nie za fajne jest.
                      Właściwie dlaczego w sobotę nie można zrobić zakupów a potem pójść do zoo?Albo zrobić w ogóle zakupów w piątek wieczorem?
                      A zakupy większe, w CH tez przecież nie robi się co tydzień więc w jedną sobotę na duże zakupy a w inną do zoo?

                      Nie ma tak, że zoo, kino czy pub są konieczne do życia czy wspólnego spędzenia czasu.
                      • duzeq Re: O, a moze... 06.01.13, 16:31
                        > Takie układanie ludziom życia to nie za fajne jest.

                        No tak, jak sie ma ulozyc tobie, to to niefajne jest. Jak sie uklada innym ludziom - to juz ok.
                        Logika Kalego.

                        > A zakupy większe, w CH tez przecież nie robi się co tydzień więc w jedną sobotę
                        > na duże zakupy a w inną do zoo?

                        No tez da sie, ale niektorzy najwyrazniej nie moga przezyc bez POCZUCIA ze maja prawo isc do sklepu w niedziele. Skoro da sie w sobote zrobic zakupy, a i nie co tydzien, to najwidoczniej da sie spokojnie przezyc bez niedzieli. Zauwaz jeszcze, ze w sobote ludzie koncentruja sie nie tylko na zakupach, ale tez na sprzataniu. Po to zeby odpoczac w niedziele. No i teraz quiz - lepiej odpoczywa sie na lonie natury pt. zoo czy zapyalajac po galerii?

                        > Nie ma tak, że zoo, kino czy pub są konieczne do życia czy wspólnego spędzenia
                        > czasu.

                        Oczywiscie, ze nie sa. Ale jest to wartosciowszy sposob spedzenia czasu, szczegolnie jezeli sie posiada dzieci.
                    • landora Re: O, a moze... 06.01.13, 17:52
                      Akurat biedacy zatrudnieni w zoo i tak muszą do pracy przyjść, nakarmić zwierzaki. Dlaczego nikt się nie lituje nad pracownikami zoo?
                      • amoreska Re: O, a moze... 06.01.13, 17:59
                        O tym samym pomyślałam.
                • kropkacom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:03
                  Kasjerka najpewniej z domu dupy nie ruszy, bo ją nie stać. Wiesz, kino kosztuje. Za darmo kino nie dają.
                  • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:32
                    No i co z tego, ze nie ruszy dupy do kina? Moze za darmo do lasu pojdzie.
                    Argument od czapy.
                    • kropkacom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:35
                      Może jedna dziesiąta gdzieś pójdzie. Reszta zostanie w domu.
                      • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:37
                        No i ...?
                        • kropkacom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:41
                          Co no i?
                          • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:47
                            No i odpoczna z ksiazka na kanapie. No i...?
                            • kropkacom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 16:53
                              Tia, z książką... Schabowego mężowi będzie miał kto zrobić na obiad.

                              Nie rozumiem w sumie czemu akurat tak bardzo bliscy sercom forumek są pracownicy CH? Nie córki, właścicieli małych sklepów osiedlowych które będą siedzieć dziś za ladą. Nie lekarze na dyżurach. Pracownicy IT monitorujący działanie systemów banków. No, czemu?
                              • duzeq Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 19:07
                                > Tia, z książką... Schabowego mężowi będzie miał kto zrobić na obiad.

                                Z autopsji wiesz czy jak?

                                > Nie rozumiem w sumie czemu akurat tak bardzo bliscy sercom forumek są pracownic
                                > y CH? Nie córki, właścicieli małych sklepów osiedlowych które będą siedzieć dzi
                                > ś za ladą. Nie lekarze na dyżurach. Pracownicy IT monitorujący działanie system
                                > ów banków. No, czemu?

                                Pocztaj wczesniejsze moje posty, bo akurat tobie nie chce bo mi sie po raz enty tlumaczyc.
                                Nie córki, właścicieli małych sklepów osiedlowych które będą siedzieć dzi
                                > ś za ladą. Bo to zdanie oznacza, ze faktycznie nie rozumiesz.
                                • pochodnia_nerona Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 21:41
                                  A obiadu staremu i tak codziennie nie robi? Tylko w niedzielę musi? big_grin
                                  Jak bronią tych zakupów, jak ranyyyyyyy... już wiem, skąd te kawały o Polakach pędzących po mszy do marketów.
                            • echtom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 22:30
                              > No i odpoczna z ksiazka na kanapie.

                              A nie może odpocząć z książką na kanapie np. we wtorek? Dzieci w szkole, chłop w robocie - to dopiero warunki do odpoczynku.
                              • pochodnia_nerona Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 23:27
                                Trollica z ciebie. Co to wnosi do wątku? NIC!
                                • kropkacom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 23:32
                                  >Trollica z ciebie.

                                  Nauczyłaś się jednego słowa i go ciągle używasz. Naucz się jeszcze dyskutować na forum.
                                • echtom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 23:37
                                  Dużo wnosi - że odpoczywać można w każdy dzień tygodnia, nie tylko w niedzielę. A po południu pójść z rodziną do kina, korzystając z taniego wtorku.
                                • yuka12 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 07.01.13, 02:39
                                  Duzo wnosi. Przede wszystkim logike. Osoby pracujace w weekend czesto maja wolne w tygodniu. I wyobraz sobie, ze niektorzy sobie takie rozwiazanie chwala. Bo do lekarza rodzinnego nie mozna pojsc w niedziele, zrobic badan czy porozmawiac z nauczycielka dziecka. Ja np. pracuje zwykle piatek-sobota-niedziela i mam wolne w tygodniu. Dzieki temu dodatkowo studiuje i moge spokojnie zajac sie dziecmi. W weekend siedzi z nimi maz. Wierz mi, to wcale nie najgorsze rozwiazanie.
                                  A do zoo zwykle sie chodzi w sezonie. W zimie i tak sa czesto zamkniete.
                                  • pochodnia_nerona Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 07.01.13, 09:34
                                    Jeżeli nie widzicie związku pomiędzy: wolna niedziela = wole ma dziecko, matka, ojciec, więc = cała rodzina może coś przedsięwziąć (nawet wspólnie W DOMU pograć cały dzień w jakąś gierkę), to nie mam więcej pytań.
                                    • ardzuna Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 07.01.13, 22:29
                                      Jak ojciec jest muzealnikiem a matka kasjerką albo odwrotnie to nie mają szans na wspólną rodzinną niedzielę. Ale ciebie los muzealników nie obchodzi. Masz go w głębokim poważaniu. I los rodzin muzealników też, nawet jeśli występują w nich kasjerki.

                                      Jak nie widzisz dramatycznie ziejących luk w swoim rozumowaniu to ja nie mam więcej pytań.
                                      • yuka12 Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 07.01.13, 23:05
                                        Sie zgadzam. Szanowne dysputantki zdaja sie tez nie zauwac calej czesi gospodarki, gdzie nigdy nie ma Swiat czy wolnej niedzieli jak np. szpitale, straz pozarna, strozowki przy zakladach przemyslowych, parkingi strzezone, wszelkie telefony alarmowe i rozne inne rodzaje sluzb np. policjanci. Poza tym sa jeszcze stacje benzynowe, apteki, restaurcje itd. itp. Jak wolne to wolne prawda? Ciekawe jak wtedy wygladaloby nasze zycie.
                                        A dni spedzonych wspolnie i rodzinnie mamy od groma i niekoniecznie tylko w niedziele. Pograc w gry mozna rowniez wieczorami, w zimie na dworze robi sie szybko ciemno. Kwestia organizacji smile.
                                        • echtom Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 07.01.13, 23:32
                                          > Szanowne dysputantki zdaja sie tez nie zauwac calej czesi gospodarki, gdzie nigdy nie ma Swiat czy wolnej niedzieli

                                          W dodatku umyka im fakt, że te pokrzywdzone kasjerki (jak zresztą inni "niedzielni" pracownicy) nie mają zajętych wszystkich niedziel w roku, tylko część.
                  • madzioreck Re: No dobrze, tobie wymachuje KK 06.01.13, 22:33
                    > Kasjerka najpewniej z domu dupy nie ruszy, bo ją nie stać. Wiesz, kino kosztuje
                    > . Za darmo kino nie dają.

                    Choć nie mam nic do pracy w niedzielę, to Twój argument jest od czapy. Znaczy co, jak kogo nie stać na rozrywki, to i wolnego mu nie potrzeba? Cóż Cię obchodzi, czy kasjerka w wolną niedzielę pójdzie do kina, lasu, posiedzi z książką, zrobi mężowi schabowego czy pójdzie się narąbać?
          • duzeq maggi, sumire, przeciwcialo, iwles etc. 06.01.13, 16:37
            Ide na rower z dzieckiem.

            Milej, reklasujacej niedzieli! smile
      • ardzuna Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 16:44
        maggi9 napisała:

        > Pomijam oczywiście szpitale, stacje benzynowe i inne tym podobne bo to jest pot
        > rzebne i nie może być tak, że w niedziele nikt nie pracuje.

        Skoro można sobie zaplanować wcześniej zakupy żarcia to paliwa też. I stacje benzynowe też zamnkąć w niedzielę.
        • crises Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 17:53
          Zwłaszcza w trasie - wlokąc ze sobą kanistry, nie?

          (Mam nadzieję, że ironizujesz).
          • ardzuna Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 18:09
            Jeśli ja mogę dzień wczesniej musieć zrobić podwójne zakupy i przytachać je do domu to czemu ktoś kto jedzie akurat w trasę nie mógłby wziąć ze sobą kilku kanistrów? Poza tym może tak sobie zaplanować czas żeby nie jeździć w trasę w niedzielę. Pracownicy stacji benzynowych to tacy sami ludzie jak kasjerki i trzeba zadbać o ich wolny czas żeby przypadał akurat w niedzielę.
    • panidemonka Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 11:01
      D. Bo na przykład nie chciało mi się zrobić w sobotę i celowo przełożyłam na niedzielę.
      Nie lubię zakupów w wielkich sklepach, kupuję tam raz w miesiącu zapas chemii.
      Zakupy spożywcze robię kilka razy w tygodniu, w tym w niedzielą, w sklepach, do których mam blisko. Jest ich mnóstwo i wcale nie są drogie.
    • chanel500 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 11:31
      Czasem robię,bo kiedy indziej nie mam czasu. Takie życie. Praca, dom, dzieci.Zresztą, niedziela już i tak się zeświecczyła.
    • kub-ma Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 13:20
      Tych trzynastu mi nie brakuje, ale handlowych niedziel by mi brakowało.
      • maxivision Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 17:25
        Mnie tam rybka, czy centra handlowe będą zamknięte czy nie. Ważne, żeby zawsze swobodny dostęp do piwa był. Na razie jest - stacje benzynowe np.
    • aquarianna Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 13:24
      > A. bo w tygodniu nie mam czasu - dużo pracuję.
      > B. na przekór Kościołowi Katolickiemu, który zachęca do celebrowania niedzieli
      > w inny sposób niż zakupy w centrach handlowych.
      > C. w niedziele kupuję rzadko, zazwyczaj to przypadek albo przy okazji np. wypad
      > u do kina.

      U mnie C.
      Zazwyczaj kupuję w soboty przed południem, rzadziej w piątek popołudniu.
      Ale kiedyś było A, bo pracowałam 6 dni w tygodniu i to do wieczora.

      > Brakuje wam tych bodajże trzynastu niehandlowych dni w roku? Mnie nie. Naprawdę

      Czasami brakuje, ale to sporadyczne przypadki.
    • echtom Jak pięknie się dyskusja rozwija dzięki temu, 06.01.13, 14:14
      że centra handlowe pozamykali i nie ma co robić tongue_out
      • duzeq Re: Jak pięknie się dyskusja rozwija dzięki temu, 06.01.13, 15:09
        To dobre dla rozwoju ducha wink.
    • przeciwcialo Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 14:54
      Kupuje tylko wtedy jak juz musze i tylko to co muszę. Sama nie chciałbym pracować w niedziele.
      • papalaya ale o co chodzi? 06.01.13, 15:19
        przecież można zrobić zakupy w sobote
      • kropkacom Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 16:00
        Oh, oh... big_grin Normalnie jak to robisz? big_grin Ja kupuje chleb bez dorabiania filozofii, a ty kupujesz "jak już musisz". Normalnie nie wiadomo jak już błysnąć na tym forum.
        • przeciwcialo Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 18:00
          No widzisz, NIE MUSZĘ robic zakupów w niedzielę.
          • amoreska Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 18:03
            Robiących zakupy w niedziele można podzielić na tych co muszą je robić w niedziele i na tych, co uważają, że muszą je robić w niedziele wink
            • ardzuna Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 18:10
              I jeszcze na takich którzy chcą je móc robić w niedzielę jeśli mają taką potrzebę albo chęć.
          • kropkacom Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 18:04
            Je też nie musiałam i nie dlatego, ze sklepy mi pozamykali.
    • josef_to_ja Bo czasem czegoś po prostu potrzebuję. 06.01.13, 16:28
      Natomiast cieszę się, że pracownicy sklepów przynajmniej w święta nie muszą pracować.
      • kropkacom Re: Bo czasem czegoś po prostu potrzebuję. 06.01.13, 16:37
        Niektórych sklepów.
        • josef_to_ja Re: Bo czasem czegoś po prostu potrzebuję. 06.01.13, 16:40
          No ale stacje benzynowe i apteki to chyba nie są normalne sklepy? Cukiernie takie, w których można usiąść i zjeść też chyba nie?
          • kropkacom Re: Bo czasem czegoś po prostu potrzebuję. 06.01.13, 16:44
            Małe sklepy osiedlowe mogą być otwarte.
            • josef_to_ja Ale musi siedzieć właściciel. 06.01.13, 16:50
              Pracownik ma mieć wolne. I to mi właśnie chodzi. Żeby zwykli pracownicy sklepów nie musieli tyrać w święta.
              • kropkacom Re: Ale musi siedzieć właściciel. 06.01.13, 16:55
                Kochana, myślisz, że właściciel nikim się nie wyręczy? Bo tak chce prawo? To nie CH, które dzisiaj otwarte waliłoby wszystkich po oczach. Boska naiwności...
                • josef_to_ja Wg prawa... 06.01.13, 17:19
                  Po pierwsze to kochany, nie kochana. A wg prawa to dzisiaj chyba pracownik w sklepie nie powinien pracować.
                  • kropkacom Re: Wg prawa... 06.01.13, 17:24
                    Po pierwsze, to coś zmienia? Po drugie, nie powinien, ale nie znaczy, że nie pracuje.
                    • josef_to_ja Bo są śmieszne kary. 06.01.13, 17:27
                      A PIPy itp. są przekupne. W takim "państwie prawa" żyjemy. sad
                      • ardzuna Re: Bo są śmieszne kary. 06.01.13, 17:47
                        Jak wiesz o jakimś przypadku przekupstwa to zgłoś to do prokuratury zamiast pitolić na forum.
              • jowita771 Re: Ale musi siedzieć właściciel. 06.01.13, 17:22
                > Pracownik ma mieć wolne.

                Nie dotyczy zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia.
                • josef_to_ja Polska to raj dla wyzyskiwaczy. 06.01.13, 17:25
                  Jakbym doszedł do władzy to bym ukrócił tego typu procedery prywaciarzom.
                  • laquinta Re: Polska to raj dla wyzyskiwaczy. 06.01.13, 17:54
                    josef_to_ja napisał:

                    > Jakbym doszedł do władzy to bym ukrócił tego typu procedery prywaciarzom.

                    O, mamy nowego Lenina, a sadzac po imieniu i zapedzie, to nawet Stalina. big_grin
                    • josef_to_ja Wystarczy wszystko drogą prawną wprowadzić. 06.01.13, 19:05
                      Nie trzeba żadnych Leninów. big_grin
                  • baltycki Re: Polska to raj dla wyzyskiwaczy. 06.01.13, 18:02
                    josef_to_ja napisał:

                    > Jakbym doszedł do władzy to bym ukrócił tego typu procedery prywaciarzom.
                    Ty dziewczyny nie znajdziesz, dziewczyny lubia prywaciarzy.
                    • josef_to_ja Zależy jakie dziewczyny i jakich prywaciarzy. 06.01.13, 19:03
                      Otyły pan Zenon w gumiakach i z wianuszkiem siwych, rozwianych przez wiatr włosów naokoło świecącej łysiny, który ma firmę od razu wielkim bożyszczem kobiet na pewni nie jest. wink
              • ardzuna Re: Ale musi siedzieć właściciel. 06.01.13, 17:45
                josef_to_ja napisał:

                > Pracownik ma mieć wolne. I to mi właśnie chodzi. Żeby zwykli pracownicy sklepów
                > nie musieli tyrać w święta.

                Nie muszą. Wystarczy ze zmienią sklep na nieczynny w niedziele i święta. U mnie większosć spożywczaków w okolicy jest pozamykana. Czynny jest tylko całodobowy. Nie godzisz się z pracą w niedziele i święta, nie zatrudniasz się w sklepie czynnym w święta. Proste.
                • josef_to_ja Prawa pracownicze über alles. Wolne dla kasjerek. 06.01.13, 20:08
                  A po co spożywczaki otwarte w święta? Konieczne to do życia nie jest. Im więcej ludzi będzie mogło mieć wolne w święta, tym lepiej. Stoję po stronie kasjerek, a nie konsumentów, co akurat w święta chcą piwo i czekoladę kupić.
                  • ardzuna Re: Prawa pracownicze über alles. Wolne dla kasje 07.01.13, 22:52
                    josef_to_ja napisał:

                    > A po co spożywczaki otwarte w święta? Konieczne to do życia nie jest. Im więcej
                    > ludzi będzie mogło mieć wolne w święta, tym lepiej. Stoję po stronie kasjerek,
                    > a nie konsumentów, co akurat w święta chcą piwo i czekoladę kupić.

                    Ty nawet nie wiesz gdzie jest strona kasjerek. Masz jakies reprezentatywne badania świadczące o tym że one akurat tego chcą co ci się roi w niedojrzałej głowie?
                    • josef_to_ja Re: Prawa pracownicze über alles. Wolne dla kasje 07.01.13, 23:09
                      Sklepy spożywcze otwarte w święta nie są nikomu do przeżycia koniecznie. Czemu kasjerki mają wtedy tyrać, skoro nie muszą? Kasjerka to nie lekarz w szpitalu.
                      • ardzuna Re: Prawa pracownicze über alles. Wolne dla kasje 07.01.13, 23:17
                        Może chcą. A ty nic nie wiesz o kasjerkach więc się nie wypowiadaj.
                        • josef_to_ja Re: Prawa pracownicze über alles. Wolne dla kasje 07.01.13, 23:25
                          Ktoś może chce, a inny nie chce. Lepiej prawo tak konstruować by kasjerki w święta nie musiały siedzieć w spożywczakach. No chyba, że np. 3 razy większą dniówkę będą dawać za pracę w święta. Ja wiem, że pracodawcy by chcieli mieć wolnoamerykankę i prawa pracownicze są dla nich kulą u nogi, ale to nie powód by ktoś sprzedający jogurty albo ciuchy musiał tyrać w święta, bo pan prywaciarz chce mieć jak największy utarg i dochód.
                          • ardzuna Re: Prawa pracownicze über alles. Wolne dla kasje 07.01.13, 23:35
                            Nic nie wiesz o kasjerkach więc się nie mądrz.
    • josef_to_ja Praca w niedzielę i święta tylko za dobrą kasę. 06.01.13, 16:52
      Tak powinno być. A nie, że jakiś ochroniarz za zmianę dwunastogodzinną w święta dostaje 5 zł za godzinę, a pani z marketu w niedzielę np. 6 zł. Skoro ktoś poświęca swój czas żeby pracować w święto, to powinien mieć z tego dobre pieniądze. Np. lekarze raczej nie narzekają na świąteczne dyżury.
      • kropkacom Re: Praca w niedzielę i święta tylko za dobrą kas 06.01.13, 16:56
        No i o to się powinno walczyć.
        • josef_to_ja I akurat wygramy z lobby korpo i prywaciarzy. 06.01.13, 17:21
          Oni łatwo nie pozwolą odebrać sobie przywileju posiadania taniej siły roboczej.
          • kropkacom Re: I akurat wygramy z lobby korpo i prywaciarzy. 06.01.13, 17:26
            Całkiem możliwe.
            • josef_to_ja Re: I akurat wygramy z lobby korpo i prywaciarzy. 06.01.13, 19:00
              Tak jak szlachta broniła pańszczyzny, tak jak plantatorzy z południa USA walczyli o utrzymanie niewolnictwa, tak "prywaciarze" łatwo nie oddadzą umów śmieciowych i śmiesznie niskiej najniższej krajowej. Rękoma i nogami będą tego bronić.
              P.S. Jak w Czechach z prawami pracowniczymi i szacunkiem do pracownika? Dużo lepiej niż w Polsce?
      • ardzuna Re: Praca w niedzielę i święta tylko za dobrą kas 06.01.13, 17:46
        josef_to_ja napisał:

        > Tak powinno być. A nie, że jakiś ochroniarz za zmianę dwunastogodzinną w święta
        > dostaje 5 zł za godzinę, a pani z marketu w niedzielę np. 6 zł.

        Żadna różnica tym bardziej biorąc pd uwagę to że kasjerka w pracy się nie prześpi.
    • yuka12 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 17:46
      Bo w niedziele jedziemy do kosciola do wiekszego miasta, gdzie mozna zrobic wieksze zakupy. W naszym miasteczku to moge najwyzej kupic cos do jedzenia i lekarstwa ale i tak nie wszystko. Ubrania dla dzieci, szersze zakupy zywnosciowe i inne artykuly (czasem znacznie taniej niz u nas) kupujemy po kosciele. Na codzien nie sposob, bo oboje z mezem pracujemy i uczymy sie, dzieci chodza do szkoly, a sklepy rzadko sa czynne dluzej niz do 20.00 (wiele z nich tylko do 17.00). W niedziele sklepy sa czynne do 16.00 smile.
      • pochodnia_nerona Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 21:45
        Przecież większe miasto ma sklepy pootwierane co najmniej do 21? Dla chcącego nie ma nic trudnego: jedziesz samochodem po dzieci ze starym, jedziecie do większego miasta, zakupy, powrót, a niedziela - dolce far niente.
        Nie to, że ja ci tak każę. Ale zobacz, jak niektórym ułatwiłoby to ich życie.
        • yuka12 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 22:40
          Przed dwoma dniami probowalismy zrobic owe zakupy okolo 19.00. Na polkach z chlebem ostaly sie jakies resztki, brakowalo w ogole normalnej smietany, nawet na warzywach przywitaly nas puste polki. Niestety podobne sytuacje zastajemy w kazdym supermarkecie, gdy zdecydujemy sie na zakupy wieczorem.
          Dodam, ze swietny sklep z butami dla dzieci jest czynny w dni powszednie tylko do 17.30, podobnie wiele innych tego typu sklepow.
          Poza tym moj "stary" jak go nazywasz, pracuje w systemie zmianowym 12 h (dniowki) w innym miescie, w pozostale dnie studiuje (9-17.00) w jeszcze innym duzym miescie godzine samochodem od domu w zupelnie innym kierunku.
          Ja zreszta tez w tygodniu pracuje i studiuje.
          Niedziela (ale tez nie zawsze) to czasami jedyny dzien, kiedy mozemy wyjechac wspolnie poza nasze miasteczko.
    • anorektycznazdzira Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 19:02
      D. bo chcę.
      I nieraz chce mi się chcieć w jeden z tych cudownych dni i wtedy mnie ten cały zakaz wkurza i przeszkadza.
    • sefora74 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 19:05
      B i A
    • e_r_i_n Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 20:02
      Obecnie niedziela to tak naprawdę jedyny dzień, kiedy na zakupy się mogę wybrać z synem.
      I dla mnie to dzień, jak każdy inny - co nie znaczy, że każdą niedzielę spędzam w galerii. Chodzę tam, gdy muszę.
      • amoreska Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 07.01.13, 09:24
        Czy przez pozostałe 6 dni w tygodniu syn nie ma czasu?
        • e_r_i_n Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 07.01.13, 21:30
          Tak, nie ma.
    • hellulah Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 20:27
      > A. bo w tygodniu nie mam czasu - dużo pracuję.

      Nie, odwrotnie - mam w tygodniu wolne dni, lubię zakupy ciuchowo-butowo-kosmetykowe właśnie wtedy, gdy jest mały ruch w sklepach. Tak samo z obowiązkowymi spożywczo-chemicznymi. Nie znoszę tłoku i hałasu. Bardzo rzadko wybieram się do sklepów w weekend, zwykle aby doradzić dziecku, które naprawdę nie ma czasu w trakcie tygodnia.

      > B. na przekór Kościołowi Katolickiemu, który zachęca do celebrowania niedzieli
      > w inny sposób niż zakupy w centrach handlowych.

      Że co? Na pewno nie. Jeszcze czego, żeby robiła coś specjalnie na przekór KK! Z drugiej strony - moi rodzice mieli zawody, wymagające dyżurów, także w weekendy, święta. Sama czasami pracuję, mąż także (poza domem) w soboty czy niedziele. Niedziela nie jest dla mnie fetyszem.

      > C. w niedziele kupuję rzadko, zazwyczaj to przypadek albo przy okazji np. wypad
      > u do kina.

      Jak wyżej. Sporadycznie, gdy czegoś zabraknie, w podróży, przy okazji zakupów dziecka.

      Nie chciałabym jednak aby handel w niedziele zamierał. Naprawdę lubię wiedzieć, że jeśli będzie trzeba, to mogę skorzystać.
      • josef_to_ja Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 20:32
        Ja jestem akurat z domu, w którym rodzice pracowali i pracują poniedziałek-piątek, 8-16, więc w sumie wolne weekendy jednak są dla mnie jakąś normą. Kiedyś pracowałem w call center również w weekendy i święta, ale młodszy byłem, mogłem nawet do pracy chodzić na kacu, po nieprzespanej nocy. Teraz już sobie tego nie wyobrażam, a wolny weekend mam min. po to by się do oporu wyspać i czasem po prostu zwyczajnie napić.
        • myaka Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 21:44
          Nie robie zakupow w niedziele. Bo u mnie w ten dzien sklepy sa nieczynne.
          Poczatkowo draznilo mnie to troche, teraz jestem juz przyzwyczajona i nawet do glowy mi nie wpadnie, by niedziele tracic na lazenie po galeriach.
          Zakupyjedzeniowe robimy raz w tygodniu - najczesciej na poczatku tygodnia. Sobot unikamy z racji wielkich tlumow w sklepach.
          Zakupy odziezowe, obuwnicze, prezentowe - tylko internet.
      • edelstein Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 07.01.13, 17:10
        W niedziele zakupow nie robie,bo sklepy sa zamkniete,co bardzo sobie cenie i m nadzieje,ze tak zostanie,starczy,ze w sobote trzeba pracowac,w niedziele nie mam na to najmniejszej ochoty.Niemcy swietnie sobie radza bez otwartych CH non stop.
    • madzioreck Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 22:41
      Robię, jak muszę, ale staram się tak zaplanować sobie czas, żeby niedzielę móc spędzić nie włócząc się po tłumnych CH. Jeśli mi zabraknie fajek, to wyskoczę na stację benzynową, ale wolę nie musieć skakać. Gdyby nagle handel miał być zabroniony w niedzielę, nie płakałabym, ludzie całe lata jakoś sobie radzili wink

      Natomiast czytam ten wątek trochę na wyrywki i śmiać mi się chce. Jak to się ematki ujmują za kasjerkami, co to by też chciały mieć wolne w niedzielę i spędzić ją z rodziną.

      Ciekawe, czy te same ematki walczyłyby jak lwice, żeby wolne mieli pracownicy zakładu energetycznego na przykład, pracownicy pogotowia/lekarze, policja, straż pożarna (sorry niuniu, gaś se sama, strażak też człowiek i też chce mieć wolną niedzielę), pracownicy szpitali (a dziś, drodzy pacjenci, pocałujcie nas w tyłek, bo niedziela jest wolna i basta), komunikacja miejska/taksówki.

      Czas dla rodziny w niedzielę - powiedzcie top mojemu mężowi. Niedziele, święta, wigilia, długie weekendy kiedy znaczna część emam grzeje tyłek w domu. A on jeździ. Święto, Boże Narodzenie, a on 2:30 pobudka, albo je obiad i pędzi do pracy, na 10 godzin. Ciekawe, ze jakoś kierowców, policjantów czy lekarzy nikomu nie żal, tylko kasjerki biedne uciśnione...
      • josef_to_ja Madziorek, ale sklepy to nie szpitale. 06.01.13, 22:55
        Nie porównujmy tego typu instytucji. Poza tym kasjerki akurat kokosów nie zarabiają, więc naprawdę nic nie mają z tego, że pracują w święta. Lekarz to ma przynajmniej dobrą kasę za dyżur. Dodam, że ochroniarze za pracę w święta powinni mieć specjalne stawki. Dlaczego ochroniarz który musi być cieciem na dyżurce w Boże Narodzenie w pracy ma dostawać 5 zł za godzinę?
        • madzioreck Józefku drogi 06.01.13, 23:24
          Mój mąż też nie zarabia kokosów. A i autobus to nie szpital, nie umiera się z braku autobusów. Chcę tylko wykazać absurdalność myślenia. To nic miłego zasuwać, kiedy większość ma wolne, i wiem o tym doskonale, bo pracowałam i w niedzielę, i w święta, teraz też pracuję w soboty i weekend nie zaczyna się dla mnie w piątek.
          Ale oczywiście, ze nikt by nie umarł, gdyby nie było handlu w niedzielę, i mój stosunek do tej sprawy jest dość wyważony. I też widzę, że z drugiej strony niektórym ludziom się już w tyłkach poprzewracało (klienci oburzeni, że w Boże Narodzenie bank nieczynny).
    • joxanna Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 23:07
      Nie brakuje, ja lubię mieć wolna niedziele od zakupów, żeby pójść do kina, restauracji, zoosmile

      Ale z sentymentem wspominam czasy studenckie, kiedy pracowałam w takim, hm, proto-call Center i właśnie studenci obstawiali noce, niedziele i duża cześć świat. Wszyscy byli zadowoleni - ci, którzy mieli rodziny, Starali sie pracowac w tygodniu. Studenci zadowoleni, ze mieli prace, klienci - ze system dzialal nawet w wigilię.
      • echtom Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 06.01.13, 23:25
        > Studenci zadowoleni, ze mieli prace, klienci - ze system dzialal nawet w wigilię.

        O właśnie, nikt jeszcze o studentach nie wspomniał. Spora część dziennych może pracować przynajmniej na część etatu dzięki temu, że sieciówki są czynne także w niedzielę. Czyli tu rozwiązaniem nie byłoby zamknięcie CH, tylko ustalanie grafików wg potrzeb pracowników. Tak na marginesie, dobre relacje na linii pracodawca-personel to najlepsza gwarancja przestrzegania praw pracowniczych, bo "krwiopijca" wszelkie ustalenia i zakazy i tak jakoś obejdzie.
        • falka_85 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 07.01.13, 11:05
          Nie tylko studenci. Dla wielu osób właśnie weekendy czy święta to jedyne dni, kiedy mogą pracować (np. ze względu na opiekę nad dzieckiem) i tym sposobem jakoś dopinają domowy budżet.
          • falka_85 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 07.01.13, 11:21
            Aha i rachunek jest prosty: jeden dzień handlu mniej w tygodniu: 1/7 pracowników do obsługi klienta w danej firmie traci pracę. Albo i więcej, bo weekend = więcej kupujących (czyli potrzeba więcej np. kasjerów) z większą ilością czasu -> większe zakupy (znowu potrzeba więcej kasjerów) + zakupy inne niż niezbędne spożywczo-chemiczne.
      • meamay6 Re: Dlaczego robisz zakupy akurat w niedzielę ? 07.01.13, 10:07
        Moim zdaniem problem nie leży w tym, że trzeba pracować w niedziele czy święta - taka jest specyfika pracy w sklepie, knajpie czy na stacji benzynowej i każdy kto decyduje się tam pracować jest (powinien) być na to przygotowany, kłopot w tym, że pracodawcy nagminnie nie płacą nadgodzin czy dodatkowych pieniędzy za pracę w dni świąteczne. Dla mnie to złodziejstwo i białe niewolnictwo, nie dość, że rzadko pracownik ma porządną umowę o pracę to jeszcze nie dostaje kasy, która się słusznie należy.
        • josef_to_ja Cwaniaczki co wykorzystują ciężką sytuację w kraju 07.01.13, 21:35
          Zero szacunku dla tych hien, co nawet padlinę zjedzą by się nachapać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja