Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport

06.01.13, 12:37
proszę się nie śmiać- ale zmieniamy z mężem nasze życie- syna też, ale jemu się to nie podobawink

no i jak wiadomo, ciezko mi sie zebrac do ruchu. jestem mistrzem wymyslania wymówek i zapominania- ale ruszac sie trzeba- tymbardziej ze planujemy wakacje, gdzie bedzie trzeba swiecic tyłkiem.

do rzeczy

zastanawiamy sie nad karnetem do siłowni/fitnesu, ale mamy miejsce w domu, zeby postawic orbitreka

ja z tego co chodzilam okresowo na silownie to w zasadzie cwiczylam tylko na orbitreku- najbardziej mi sie to podobało

chcielibysmy sobie go kupic, no ale co jak jednak nam chęci odejda , a pare tysiecy pojdzie w diabły?

znalazłam firme wynajmująca sprzet i mnie to bardzo zainteresowało
wybieram model orbitreka jaki chce wypozyczyc -99-200 zł miesiecznie, przyjezdzaja i montują
mogłabym wypozyczyc na 1, 3 czy 6 miesiecy i zobaczy czy mi sie nie znudzi, czy faktycznie mam zapał

czy ktos kiedys z takich usług korzystał?
    • an_ni Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:44
      orbitrek za pare tysiecy?
      ja mam za 500 czy 600 zl z Decathlonu i jest spoko
      wiec wypozyczenie za te cca 200 zl to 3 miesiace i juz mialabys swoj wlasny
      oczywiscie nie wiem jakby sie sprawowal gdyby cwiczyly na nim 3 osoby
      ale moja corka sie na nim wiesza i skacze regularnie i nic sie nie dzieje
      jak przepowiadano mi na forum sluzy jako wieszak hehehehe
      przez pierwsze pare miesiecy wcale mi sie nie nudzil, ale mam go ponad rok i nie pamietam kiedy na nim cwiczylam ostatnio uncertain a przydaloby sie mojemu zasiedzianemu tylkowi
      a dzis ide zaraz na lyzwy - polecam, na pewno tak sie nie nudzi jak na orbitreku
      bo przede wszystkim to cholernie nudne auuu
      • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:55
        > orbitrek za pare tysiecy?
        > ja mam za 500 czy 600 zl z Decathlonu i jest spoko

        te tanie maja max obciazenie do 100
        a moj chlop jest ciezszy
      • rhaenyra Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:58
        widzialas ta platforme co teraz jest w lidlu ?
        tez sie pewnie znudzi po jakims czasie ale swietnie sie na tym bawie na razie big_grin
        • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:05
          to takie do bujania c reklamują?

          nie kreci sie od tego w głowie?

          mi sie kreciło jak chodziłam na step i trzeba było się obracac
          • rhaenyra Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:12
            nie kreci
            fajowe jest
            no moze jak sie za szybko bujam to potem jest dziwne uczucie jak sie skonczy
            jakby pokoj sie bujal tongue_out ( zaoszczedze na alkoholu tongue_out )
            tylko trzeba w butach bo na boso sie slizga niestety i moze pieknego orla wywinac uncertain
            • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:26
              ale to faktycznie dziala na miesnie czy to takie pitu pitu?
              • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:26
                tfu, jakie mięśnie?

                czy działa na tłuszcz;D
                • rhaenyra Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:42
                  hehe na miesnie dziala
                  szczegolnie jak sie 2 tyg chorowalo i ledwo z lozka wstawalo tongue_out


                  na tluszcz to wie wiem hehe w czwartek kupilam
                  ale jak kazde cwiczenie lepsze cokolwiek niz nic

    • joanna.pio Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:48
      Moim zdaniem - olać takie oferty. Za karnet do dobrej siłowni zapłacisz koło 100zł miesięcznie (karnet open, z możliwością korzystania tyle godzin, ile dasz radę). Nie ma porównania w motywacji, jeśli wyjdzie się do klubu. Wszelki sprzęt w domu zwykle się kurzy.
      • verdana Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:53
        A ja własnie mam od 2 lat karnet na siłownię i gdybym miała w domu choć kawałek miejsca, zamieniłabym go natychmiast na coś do domu. Bo do siłowni trzeba wyjść - i okazuje się, że własnie wtedy, gdy mam najwięcej pracy i cały dzień siedzę przy biurku, nie mam czasu iść i trochę sie rozruszać. Jak mam czas, to chodzę na spacery i wtedy siłownia jest mniej potrzebna.
        Poza tym karnet dla trzechosób - to sporo. Nie wiem też, co z synem - moja silownia dzieci nie wpuszcza.
        • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:59
          no wlasnie ja bym np chetnie cwiczyla te 30 min rano

          zaraz po wstaniu, przed kapielą

          wyjsc z domu przed praca nie mam szans

          choc własnie nie wiem czy ten karnet jednak nie bylby lepszy

          u nas kalipso- to 300 zł na 2 osoby

          tutaj mialabym sprzet dla dwojga za 180
          • verdana Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:01
            Jeśli masz zamiar ćwiczyć rano, to daj sobie spokój z karnetem. Nie mowiąc już o tym, ze syn naprawdę moze nie mieć czasu na siłownię, a zmuszanie do znienawidzonych zajęć dodatkowych jest bez sensu.
            • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:05
              dzisiaj wyciagnełam go na energiczny spacer- taki szybki marsz
              matko
              nigdy wiecej go nie wezmętongue_out
      • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:58
        umówmy sie
        kupienie karnetu niestety mnie nie motywuje wystarczającosmile


        ja nie mwie, ze to bedzie mnie motywowało- na razie rozpatruje kilka opcji

        zastanawiam sie też nad obozem pracy, bo to moze by odnisoło skutek

        wink
    • rhaenyra Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 12:54
      pare tysiecy ?tongue_out troche drogo jak na wieszak na ubrania tongue_out

      a serio to zacznij od malego sprzetu : hantelki , gumy , step ( stepodeseczka z reeboka jest fajna)
      male to jak nie cwiczysz schowasz do szafy i nie bedzie przestrzeni zabierac ani pokoju zagracac
      masz rower ? normalny taki ?
      jak nie masz to kupcie cala rodzina i sobie jezdzijcie w fajne miejsca

      z tym wypozyczeniem mozna sprobowac ale dowiedz sie jak tro dokladnie wyglada co w razie awarii itd
      • verdana Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:00
        Jak nie masz motywacji, to naprawdę nie warto inwestować. Lepiej pochodzić sobie na spacery, a pieniądze przeznaczyć na dłuższe wakacje, gdzie będzie sie chodziło na wycieczki, a nie leżało na plaży, oczywiściesmile
        • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:08
          musze się jakos zmotywowac
          jak jest taka pogoda jak teraz to nie mam jej absolutnie wcale

          cos we mnie pęka bo dzisiaj poszłam na marsz, planuje tez wieczorem, ale boje sie że chodzenie po takiej dupnej pogodzie szybko mnie zmęczy psychicznie

          choc moze zrobic tak?

          jak do konca miesiaca bede chodzila codziennie, co drugi dzien na marsze to wtedy?

          z drugiej strony
          jakbym wziela na miesiac i okazaloby sie, ze po 2 tyg zapał spadł do zera to niewiele tracę
        • lady-z-gaga Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 16:44
          >naprawdę nie warto inwestować. Lepiej pochodzić sobi
          > e na spacery,

          Może wklej zdjęcie, na poparcie swoich teorii?
      • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:03
        rhaenyra napisała:

        > pare tysiecy ?tongue_out troche drogo jak na wieszak na ubrania tongue_out

        bardzo, k..wa smiesznetongue_outPPP


        >
        > a serio to zacznij od malego sprzetu : hantelki , gumy , step ( stepodeseczka z
        > reeboka jest fajna)

        nie lubie
        orbitrek mnie najmniej męczy i od razu cwiczy całość


        > male to jak nie cwiczysz schowasz do szafy

        jak schowam do szafy to o nich zapomnębig_grin

        i nie bedzie przestrzeni zabierac an
        > i pokoju zagracac
        > masz rower ? normalny taki ?
        > jak nie masz to kupcie cala rodzina i sobie jezdzijcie w fajne miejsca

        mamy, ale to jest rozwiazanie na sobote czy niedziele i nie jak jest zimno- tzn nie w zimę- a przypominam mamy 6 styczniatongue_out
    • guderianka Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:00
      Wg mnie zbędny zbieracz kurzu. Zainwestowałabym w dobre rowery i sprzęt i ruszała na rodzinne poznawanie okolic wink
      Ja od wiosny zaczynam bieganie z Młodszą, może wrócę do basenu co niedzielę jak tylko dzieć mi sie odcycoli i do siłowni-tyle że ja lubię tego typu wysiłek fizyczny.
    • jematkajakichmalo Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:00
      Moim zdaniem warto wykupic bilet do silowni, mnie np. cos takiego mobilizuje, chociaz wiem, ze wlasnie ten czas na dojazd jest najgorszy.
      Jak nie karnet to juz lepiej kupic wlasnego orbitreka, w zadne wypozyczanie bym sie nie bawila.

      Ja osobiscie orbitreka nie cierpie, ale rower stacjonarny tak. Mielismy jeden kilka lat, "zuzyl sie", a raczej corka mu w tym pomogla smile Wczoraj zmontowalismy super kettlera i dzis zaczynam smile Jasne, czasem stoi (latem jezdze na normalnym rowerze), ale nie zalowalam zakupu nigdy.
      • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:11
        no wlasnie kartnet w kalipso- mamy blisko- to silownia i fitnes do wyboru

        mamy chodzic z mezem, zeby sie nawzajem motywowac HAHA, ale wtedy kazde z nasy wybiera sobie to na co ma ochote- ja bym mogła wybierac ciągle orbitrekasuspicious

        mi się zmienia średnio co 6 h, ale chyba jednak moze karnet?
    • anias29 Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:10
      zależy co kogo bardziej mobilizujewink
      ja np w domu chęci do ćwiczeń zero, ale od jesieni chodzę 4-5 razy w tygodniu do calypso właśnie - wciągnęło mnie na maxa, mąż też się zapisał i chodzi 2-3 razy w tygsmile
      z tym że my mamy do calypso 3 min piechotą, gdzieś dalej na pewno by nam się nie chciało dojeżdżać
    • stuletnia_stokrotka Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:31
      no ja nie mam żadnej motywacji do ćwiczenia w domu i taki sprzęt po pierwszym zachwycie kurzyłby się
      teraz chodzę na fittnes i wiem,że jak zapłacę to mam chodzić big_grin a poza tym w grupie się inaczej ćwiczy niż samemu
      • verdana Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:37
        O, to jest twórcza myśl. W wypadku niskiej motywacji najlepsze są zajęcia w grupie, w określonych dniach. Co innego bowiem zmobilizować sie do ćwiczeń, gdy można przełożyć je na jutro, a co innego - opuścić ćwiczenia.
        Traci sie przy ty tylko jedno - przemiłe uczucie, gdy człowiek po dłuższym wahaniu decyduje, ze jednak NIE pójdzie dziś na siłownięsmile
      • marzeka1 Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 13:38
        Kilka lat temu w ramach podobnego zadęcia: "och zmieniamy swoje życie"- kupiłam rowerek do ćwiczeń za 650 zł. (gdy spokojnie można było za ok.200 zł.)- zapału starczyło nam na 2 miesiące, potem stał się wdzięcznym wieszakiem na ubrania przed włożeniem ich do szafy big_grin
        Teraz w domu z YT puszczam sobie zestaw ćwiczeń i ćwiczę- tanio i darmowo (no chyba że wliczę cenę za neta).
    • pade Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 14:50
      tylko raz w życiu ćwiczyłam w domu, miałam wtedy małe dziecko i nie mogłam go z nikim zostawić
      kupiłam sobie kasetę Jane Fondy, z dwoma dwudziestominutowymi zestawami ćwiczeń
      specjalnie zdecydowałam się na takie krótkie, żeby się szybko nie zniechęcić
      podziałały rewelacyjnie
      ale wolę zajęcia w grupie, kupuję dość drogi karnet na aqua i idę,
      chcę, nie chcę, ale idę, a jak juz tam jestem, to bardzo się cieszę, że poszłam
      najgorsze jest wyjście z domu
      sprzętu do domu bym nie kupiła, bo wiem, ze po jakimś czasie by się znudził i zakurzyłsmile
    • znowuniedziela Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 16:15
      A ja mam sprzęt w domu. Nie wiem, czy polecać, bo jak widzę, każda ma inne podejście, ale mnie motywują znikające wałki na brzuchu i plecach, szczuplejsze uda itp....
      Mam wioślarza, orbitrek, stepper, hantle, rowerek i ławeczkę skośną. Mam b.dużą łazienke, a to miejsce właśnie decydowało o tym, czy kupować, czy nie....
      Nie mam drogich sprzętów, w sumie może wydałam na nie ok 1500 zł, a ćwiczę regularnie od dwu lat, dodatkowo ćwiczę zestaw bez sprzętu-przysiady, brzuszki itp....
      Kaloryferek mam smile
      Próbowałam na siłowni, al e... U mnie w mieście na siłownię chodzą głównie faceci i raczej nie jest miło ćwiczyć w akuratnie "tym" towarzystwie, które chodziło do miejsca wybranego przeze mnie , więc niestety ....
      Sądzę, że dobrym pomysłem na zime byłoby tez zapisanie się na basen(szczególnie ze względu na dziecko-odporność, kręgosłup itp), ale i dla Was...
      • myelegans Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 18:16
        Musisz znalezc forme, ktora sportu, ktota bedziesz lubila, w przeciwnym razie szybko ci motywacja siadzie.
        Ja sie np. Nie nadaje na silownie, ani cwiczenia w 4 scianach, musze byc na zewnatrz. Prace mam wyjatkowo siedzaca i w moim biurze nie ma okna, wiec musze czuc swieze powietrze. Poza tym teraz w okresie grypowym w zyciu by mnie nikt na silownie nie zaciagnal, zaraz mam fobie fruwajacych wszedzie zarazkow. Powietrze sztuczne, filtrowane klimatyzacja, bleee

        My rodzinnie mamy rowery i ciagamy nasze dziecko na dlugie wycieczki, kupilismy rakiety sniezne i lazimy po lesie, po sniegu. Albo po prostu chodzimy na dlugie spacery zahaczajac po drodze o place zabaw i lodziarnie (zima tez) Ja biegam, ale jestem klinicznym przypadkiem uzaleznienia, wiec niekoniecznie dobry przyklad.
    • lisciasty_pl Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 19:49
      aneta-skarpeta napisała:

      > proszę się nie śmiać- ale zmieniamy z mężem nasze życie- syna też, ale jemu się to nie podobawink

      A ile młody ma lat?

      Pomysł z wypożyczeniem orbitreka dobry, na 2-3 miesiące i zobaczysz czy się przyjmie. Ja mam orbitreka w domu ale mało kiedy jest używany, myślałem że będę ćwiczył zimą ale i tak wolę iść biegać na dwór wink

      Siłownia to nudziarstwo i nigdy nie wytrzymałem tam dłużej niż kilka razy.

      W domu mam orbitreka i rurę do podciągania, od czasu do czasu puszczam filmik z kobitą która pokazuje ćwiczenia na brzuch i plecy, robię pompki i inne takie co mi przyjdą do łba. Całkiem sporo da się zrobić w domu :]
      • aneta-skarpeta Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 08:19
        syn ma 11 lat- byc moze xle wyrazilam sie w starterze, bo nie planujemy go ciagac na silownie, ale generalnie zmieniamy styl zycia- wiecej ruchu jako takiego, zmiana diety itd
    • maurra Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 19:50
      onegdaj też kupowalam cuda wianki: rowerki, obręcze, sprężyny, twisty, kijki do nordic walking, wiosła.. godzinami czytałam opisy efektów, polowałam na allegro
      i dupa z tego wszystkego
      dalam sobie spokój z wynajdywaniem wynalazków i zaczęłam biegać - najtańsze, najprostsze, najprzyjemniejsze, naturalne
      biegasz ile chcesz, kiedy chcesz, nie tracisz kasy na karnety-srety i wynajętego grzmota wstawionego do salonu
      oprócz butów nie trzeba nic, żadnych bajerów, dizajnerskich gaci etc.
      ja biegam po lesie i to jest - oprocz ścieżki do biegania - siłownia a free bo zawsze jest jakiś głaz, sterta drewna, szeroki pień do ćwiczeń
      nie ma ludzi, mogę sapać, pocić się i stękać do woli
      po niecałej godzinie (bieganie+kilka ćwczeń) wracam do domu mokra
      a jeszcze pól roku temu z zazdrością patrzyłam na ludzi truchtających po mieście czy parku bieganie uzależnia, endorfiny szprycują, samoocena rośniesmile
      jak mi kiedys jednak przejdzie, nie będę miała problemu, co zrobić z gadżetami, których nakupowałam bo miałam taaaaaaaakie plany ćwiczeniowe
      • myelegans Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 22:45
        Dobrze gada, dac jej wodki wink

        Ja dodatkowo chodze 3 razy w tygodniu na zajecia - boot camp, prowadzone na zewnatrz caly rok, o 5 rano bez wzgledu na pogode. Jest nas grupa 20-30 osob z instruktorem, ktory prowadzil kiedys zajecia na poligonie. Najczesciej jest ciemno, zajecia na lokalnym boisku, moich towarzyszy niedoli, ktorych widze 3 godziny tygodniowo w marnym swietle i dresach i czapkach, zobaczywszy w cywilkach ma trudnosci z odcyfrowaniem kto zacz wink
        Te wczesnoranne cwiczenia na swiezym powietrzu daja mi kopa energetycznego na caly dzien i kaloryferek w ramach bonusu, odwalam work out rano, wiec po poludniu mam z glowy, nie wcina sie w czas rodzinny.
        BIegam jak mlody ma treningi na basenie, sobotnia szkole, i w niedziele rano, i raz w tygodniu z klubem wieczorem.
        Jak sie wpadnie w rutyne, to juz trudno z niej wypasc.
        • lisciasty_pl Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 22:52
          myelegans napisała:
          > Ja dodatkowo chodze 3 razy w tygodniu na zajecia - boot camp, prowadzone na zew
          > natrz caly rok, o 5 rano bez wzgledu na pogode. Jest nas grupa 20-30 osob z ins

          A co to takiego i gdzie to dają? Góglam ale jakieś pierdoły mi wyskakują...
          • myelegans Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 06.01.13, 23:24
            Zajecia bardzo popularne w Stanach, bo tu mieszkam, najczesciej na zewnatrz przez wieksza czesc roku, albo caly rok. Ogolnorozwojowka poligonowa wink , silowka + kardio na zmiane, wiec takie interwaly wychodza, bez specjalnego sprzetu, tylko skakanki i hantle. Wykorzystujemy laweczki, trybuny do biegania i pobliskie bardziej strome ulice na podbiegi.
            Ja zaczelam 2 lata temu, jak zaczelam lapac drobne kontuzje bieganiowe, bo albo Achilles pobolewal, albo hamstring, wiec postanowilam dolaczyc cwiczenia ogolne. Zaczelam w maju i myslalam, ze przez lato pochodze, bo w zimie, na sniegu to nie bedzie mi sie chcialo, ale przetrwalam 2 zimy, trzecia ciagne i juz nie moge cwiczych na silowni w murach.
            I ... odpukac pomimo zwiekszania objetosci bieganiowych przy maratonowych treningach nie zlapalam jeszcze zadnej kontuzji.
            Przypatrz sie, moze cos wyszperasz, a jak nie, to sie zorganizujcie, np. przy klubach beigacza raz, albo 2 razy w tygodniu.
            W naszym miescie zaczela to babeczka 6 lat temu i tak rozhulala interes, ze teraz zatrudnia dodatkowo 3 instruktorow, i jest to jej zrodlo dochodow, jeszcze dolaczyla zajecia jogi dla doroslych i dzieci i robi polkolonie dla dziecie, wszystko na swiezym powietrzu.
            No i sie rozpisalam....
      • lisciasty_pl Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 00:12
        maurra napisała:
        > oprócz butów nie trzeba nic, żadnych bajerów, dizajnerskich gaci etc.

        Ano właśnie, ja na co dzień biegam w łapciach za 50 zeta ze ściętą podeszwą, ale dzisiaj przebiegłem się po leśnym błotku i zacząłem szukać czegoś z bieżnikiem, wyszukałem fajne gnojodepki za 500 złociszy wink Więc takie tanie to to nie jest suspicious
        • maurra Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 10:31
          Kalenije z Decathlonu za ok. 100 zeta - 3 miesiąc eksploatacji, sprawdzają się bdb i mają całkiem przyzwoite opinie wśrod biegaczy
          Asicsy też spokojnie kupisz w cenie 150.
          • lisciasty_pl Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 11:52
            maurra napisała:

            > Kalenije z Decathlonu za ok. 100 zeta - 3 miesiąc eksploatacji, sprawdzają się
            > bdb i mają całkiem przyzwoite opinie wśrod biegaczy
            > Asicsy też spokojnie kupisz w cenie 150.

            Ale ja piszę o trepach w teren lesisto-błotnisty, a nie na twarde suspicious
            • maurra Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 12:32
              ja w Kalenijach po lesie biegam
              aczkolwiek leśnymi ścieżkami, nie slalomem miedzy sosnami, nie przez wykroty i nie po tropach zajęcy wink
    • borys314 Re: 06.01.13, 23:57
      Moim zdaniem większa motywacja do ćwiczeń jest gdy wychodzi się z domu na trening (chyba że dojazd trwa godzinę itp.) - bo w domu jest zawsze tyle innych rzeczy do zrobienia... Ja chodzę regularnie na siłownię, rzadziej na basen. I myślę, że to b. dobry pomysł, żeby się nawzajem motywować. Mnie brakuje kogoś, z kim mógłbym ćwiczyć (to nie propozycjatongue_out). Chyba że macie na siebie nawzajem zły wpływ. wink

      Klamot w domu dla mnie nie wchodzi w grę, niektórzy z moich znajomych mają - u wszystkich zbiera kurz. Najchętniej to bym biegał, ale mam jakieś problemy z kolanem i trochę się obawiam. A siłownia bywa nudna, przyznaję. wink Kilka moich koleżanek chodzi teraz na zumbę, w większości są bardzo zadowolone - myślałaś o tym?
      • aneta-skarpeta Re: 07.01.13, 08:17
        no wlasnie przekonaliscie mnie, ze karnet lepszy

        co do zumby- biore pod uwagę- w karnecie mam opcje wybrania na biezaco czy chce isc na zajescia fitness czy na silownie
        wiec byc moze maz bylby na silkce, a ja skocze na jakies zajecia- jak akurat beda ciekawe



        tak wiec wszystko wskazuje na to, ze jednak zaczynamy z karnetem
    • franczii Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 05:56
      Nie kupuj orbitreka. Malo kto jest w stanie cwiczyc w domu, najczesciej maszyna stoi i sie kurzy. Trzeba miec wybietna determinacje a to raczej nie wasz przypadektongue_out W dodatku na orbitreku wcale nie jest lekko, cwiczy sie na nim ciezko. To nie rowerek czy chocby steper. Jako poczatkujacy sie zrazicie. Juz lepsza bylaby bieznia bo nawet jesli nie biegacie to ustawiacie sobie szybki marsz pod lekka gorke i nawet bez przygotowania przechodzicie 40min przed tv.
      Ostatecznie wypozycz tego orbitreka na probe ale uwazam, ze tylko sie zrazicie.
      • franczii Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 06:01
        Faceta i syna bym wyslala na plywanie. A moze i ty sie skusisz. Plywanie koniecznie z instruktorem nawet jesli umiecie bo poczatkujacy raczej nie ma szans plywac przez 40min bez instruktora.
        A ty mozesz sprobowac wybrac cos dla siebie w fitnes klubie.
    • morgen_stern Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 12:01
      Naprawdę jest niewiele osób, które są w stanie regularnie i rzetelnie ćwiczyć w domu. Rozsądniej byłoby założyć, że do nich nie należysz. Karnet i wyjście z domu motywuje. Musisz tylko wyczuć, czy wolisz sama organizować sobie trening czy chodzić na zajęcia grupowe. Większość kobiet nużą ćwiczenia siłowe, wolą zumby i inne aerobiki. Ja jestem wyjątkiem, uwielbiam pocić się z chłopakami wink i lubię mieć opcję "przychodzę, kiedy chcę i o której chcę", co jest wygodniejsze w przypadku zmiany planów czy gorszego samopoczucia.

      A propos, to gadałam w sobotę z właścicielem siłowni, do której chodzę, pytałam, czy jest dużo ludzi po nowym roku. Tak, mówi, sporo, ale zazwyczaj koło marca już się większość wykrusza.
      Ciekawe, czy i ty się wykruszysz... (powinnaś teraz odpowiedzieć jak typowy Polak "cooooo??? JA się wykruszę?!" smile
    • maggorlo Re: Z nowym rokiem, nowym krokiem- sport 07.01.13, 12:14
      Wydaje mi się, że szkoda wydawać ciężko zarobione pieniądze na coś co nie będzie wykorzystywane. Z postanowieniami noworocznymi różnie wszak bywa... wink Ja wszelkie zakupy robię sobie w nagrodę za coś. Pierwsze buty do biegania kupiłam jak samej sobie udowodniłam, że będę biegała stale. Ustaliłam, że taką gwarancją będzie przebiegnięcie 10km i dopóki nie pokonam takiego dystansu to jestem mięczak i nie zasługuję na firmowe buty, portki itp. Dzisiaj mam sporo ciuchów sportowych, ale nie porastają w szafie kurzem.

      Jest piętnaście bilionów ćwiczeń na wszystkie partie ciałą, które można wykonywać BEZ odpowiedniego, profesjonalnego sprzętu, BEZ kosztu karnetu, nawet BEZ wychodzenia z domu.
      Jedyne co trzeba mieć to motywacja. Na jej temat napisano wiele tomów z praktycznymi poradami. W internecie można znaleźć serwisy dla aktywnych, napchane pomocnymi informacjami i każdy znajdzie coś dla siebie. Pierwszym motywatorem może być - kupię sobie zaj....y orbiterek jak będę codziennie,przez 30 dni ćwiczyła wybrany zestaw ćwiczeń. 30 dni jest nieprzypadkowe - tyle potrzeba do wyrobienia nawyku wink

      Na cokolwiek sie nie zdecydujesz - powodzenia! smile

    • aneta-skarpeta cd 05.02.13, 00:50
      długo myslałam i myslałam co wybrać

      w między czasie kupiłam kijki do nordic walkingu i do momentu az by snieg to chodziłam regularnie, biorąc na klatę wszystkie podśmiechujkiwink- ale bardzo mi sie to sodobało i czekam aż pogoda się unormuje. nawet mamę wyciągałam, ktora nie lubi uprawiac nic jeszcze bardziej niz ja

      no i tak sobie myslalam- orbitrek, fitness i złapałam się na tym, że czasem bym chetnie wskoczyła na orbitreka, np oglądając na wspolnejwink, ale nie bardzo mam ochote wychodzic do klubu

      zaryzykowalismy i wynajelismy na próbe orbitrek- 200 zł
      i tak taniej niz " na próbe " wykupic kalipso dla 2 osob - 300 + wpisowe

      i cwiczymy od 2 tygodni

      naprawdę cwiczymy- ja narazie 2 razy dziennie po krótko, aby się nie zniechecic masakrycznym zmeczeniem i powoli dawkuje sobie dystans

      zobaczymy, moze przedłuzymy sobie o miesiac jeszcze wypozyczenie, zeby sie przekonać czy nam nie odejdzie ochota, zeby nie kupic aby stał

      jak pomyslę, że w tą pluchę mialabym wieczorem wyjsc na cwiczenia to mnie ciarki przechodzą

      inna kwestia, ze teraz jestem w stanie te 30 min pocwiczyc przed pracą, przed prysznicem, niemal w pizamie

      tak to w sumie napisałam, żeby hostoria miała jakies zakończenie

      aha nasz 11latek uwielbia orbitreka i tez na niego wchodzi i cwiczy, krótko, ale cwiczy- co mnie totalnie zaskoczyło
      • bi_scotti Re: cd 05.02.13, 01:56
        Moi sasiedzi wybitnie oporni na cokolwiek sport related (Hindusi w wieku po 55) zostali zmuszeni przez zdrowie pana do jakichs dzialan innych niz gotowanie i spozywanie. Kupili stol do ping-ponga i graja 2 razy dziennie ponoc bardzo zaciekle tudziez kupili psa i spaceruja z nim bardzo uczciwie rano, wieczor i w poludnie. Znam ich juz kilkanascie lat i jeszcze rok temu bym powiedziala, ze nie ma takiej sily, ktora ich ruszy z kuchni wink No ale widac jak mus to mus - w ich przypadku ping-pong + pies zdzialaly cuda. Jesli dla Ciebie to urzadzenie to jest to, o co chodzilo to good luck smile Osobiscie to ja skapa jestem okropnie i poniewaz bieganie nic nie kosztuje, kontynuuje w tym kierunku. No ... pobiegalabym na nartach gdyby byl snieg ale znow sie w tym roku nie zanosi sad
        • myelegans Re: cd 05.02.13, 04:05
          No co z tym sniegiem, jak babcie w kapcie, poszedlby czlowiek na biegowki, snowshoe itd, a tak nico. Dobrze, ze jeszcze pozadny mroz w zeszlym tygodniu byl to cala rodzina i znajomymi poszlismy jezdzic na lyzwach na jeziorze. Klawo bylo.
          Dla mnie bieganie tez jest to, co tygrysy lubia najbardziej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja