sonix73
06.01.13, 17:38
nie znam wszystkich chłopców z klasy mojego 11-letniego syna. tym bardziej zdziwiłam się kiedy całą klasę zobaczyłam. nad grupą wyraźnie górował baaardzo rosły chłopak. trochę mnie zatkało, bo oni jeszcze nie zaczęli "piąć się w górę", a on ...wow! podpytałam syna i okazało się, że to repetant, po raz ...kolejny. napisałam 16, ale w tym roku będzie miał 17 lat. cóż, przy odrobinie szczęścia za rok ciągle w szkole podstawowej zaliczy osiemnastkę...
jestem tym zbulwersowana. w mojej opinii to demoralizujące. z tego co się dowiedziałam, między klasą a tym chłopakiem przepaść jest nie tylko wzrostowa. to młody facet, a oni ciągle oglądają bajki-trochę doroślejsze, ale bajki.
co myślicie? dla mnie jeśli chłopak do tej pory nie dał rady powinien spróbować szkoły dostosowanej do ;potrzeb dzieci z problemami..