pszczolaasia Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 10:25 jak bedzie chcial mnie zdradzic to chocby skaly sraly i ja bym tanczyla na cyckach i tak by mnie zdradzil. krotko mowiac co ma byc to bedzie. kocham go ale nie zamierzam go ubezwlasnowalniac. ma fb ma nk telefonu nie odbieram chyba ze poporsi, sms nie czytam etc etc. w druga strone dziala tak samo. mejli tez sparwdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 10:26 mejli nie sparwdzam. nie mi ucielo. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 10:39 W dobie powszechnego dostępu do internetu i narzedzi komunikacji sprawdzanie nie ma sensu. Zawsze mozna mieć drugi profil na nk czy facebooku, kolejne konto mailowe, drugą czy kolejną kartę telefoniczną, kolejne konto w banku czy kartę kredytową. I jak człowiek myślacy i pilnujący się, to nikt za nim nie trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 11:05 nie. nie interesuje mnie to, na fejsie też go nie śledzę, bo jest dość staromodny, nie poważa takich wynalazków i nie ma tam konta. jestem przekonana, że jeśli będzie chciał skoczyć w bok, to i tak to zrobi, niezależnie od monitoringu komórki czy skrzynki pocztowej. według mojej teorii inteligentny facet raczej nie będzie zostawiał w korespondencji pikantnych śladów - chyba że chce, żeby partnerka go nakryła. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 11:08 Ufam, nie sprawdzam. Nie mam podstaw by nie ufac. Nie chcialabym byc z kims, komu nie moge zaufac. ----------------------------------------------------------- Emamy : wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 13:30 Mój mąż nie ma kont na fb, nk. W ogóle nie siedzi w necie. Loginu do swojego konta w banku nie zna, ja to kontroluję bo robie opłaty. Jego telefon jest zawsze na wierzchu, nie zabiera go do kibla, do kąpieli, często wychodzi bez niego np do sklepu wiec nie mam podejrzeń. Ale gdybym miala to bym sprawdzała oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 13:43 > Loginu do swojego konta w banku nie zna, ja to kontroluję bo robie opłaty. Albo pobożne zyczenie,ale pierdoła nie mąż wybacz lipcowa. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 21:01 dlaczego? nie zna, nigdy sie tym nie zajmował przynosi kase do domu, ja robie opłaty i zakupy uwazam ze to całkiem normalne? pierdoła? no cóż, ja nie wymieniam opon,olejów, nie naprawiam auta, nie wiercę dziur w domu, nie dzwigam, pierdoła ze mnie, co? gryzelda71 napisała: > > Loginu do swojego konta w banku nie zna, ja to kontroluję bo robie opłaty > . > > Albo pobożne zyczenie,ale pierdoła nie mąż wybacz lipcowa. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 13:38 Hasło do konta na FB znam, bo mi powiedział. On zna moje. Telefon non stop lezy na wierzchu, mogłabym sprawdzać ile wlazie ale do głowy mi nie przyszło, żeby to robić. Ufam, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 13:45 Ufaj i sprawdzaj? A to wzajemnie sie nie wyklucza? Nigdy nie przyszloby mi do glowy sprawdzac. Jestem na to za leniwa. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 13:50 Nie, nie sprawdzam. A komórkę i tak ma zahasłowaną ;P Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 14:33 Ze dwa razy mnie kusiło, ale szybko kopnęłam się we własny tyłek. Dla mnie grzebanie w cudzych rzeczach (w tym korespondencji) jest niedopuszczalne, aczkolwiek nie wiem, co bym zrobiła, gdybym miała realne podejrzenia co do wierności partnera. Poprzednim razem, gdy takowe miałam, wystarczyła dedukcja i wyszło szydło z worka. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 08.01.13, 15:36 raz zdziwily mnie smsm jakei otzrtymywal w nocy albo tuz nad ranem moj ex to bylu emotikonki, buzki, sloneczka, jakies usmieszki, albo zyczeni dobrego dnia podpatrzylam jak na nie reagowal - kasowal ze wzruszenim ramion , nigdy nie odpisal po jakich 2 miesiacah takeij jednostronej korespondeccji wkurzalam sie wewnetrznie coraz bardzije a ze nei wyobrazam soobei zycia w nerwach nie wytzrymalam i przycisnelam chlopa do sciany - powiedzial ze keidys na jakiejs naradzie pani z innego miasta poprosila o numer od celów sluzbowych,m potem pisala sluzbowo a potem jzu tylko te prywatne buzki przy mnie chlop wystosowal do owej pani komunikat nie pozostawiajacy zadncyh watpliowsci co do jego stanowiska, potem zmienil numer i potem jzu zadnych powodów do niepokojów nei było a drugiej strony dobrze wiem ze jak se kobita faceta na widelec wezmie to duzo jest w stanie zrobic by cel osiagnąc to byl jedyny raz kiedy cos mnie tknelo i jak widac cos tam kłuło juz wiem ze jak cos mnie znowu tknie to bardziej bede szanowac swoje nerwy niz cudze Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Ufaj i... sprawdzaj-stosujecie się do tej zas 09.01.13, 00:23 Mój mąż kiedyś przeczytał moje pamiętniki i powiedział mi o tym. Ja po 18 latach znajomości sprawdzałam mu komórkę ( sama nie wiem po co- bez żadnych podejrzeń), ale się nie przyznałam. Konto mamy wspólne, maila też- co niezmiennie dziwi niektórych znajomych. Hasło do FB znam, nieraz wchodzę i sprawdzam zdjęcia znajomych- ale on w sumie ma ich chyba z 14 i nie ma za bardzo co oglądać.... Sama nakłaniałam go do założenia NK i sama to za niego zrobiłam- ale- tu muszę przyznać- wkurzało mnie zainteresowanie jego koleżanek -obecnych i dawnych- tym kontem. Na szczęście mąż po miesiącu przestał się tym interesować i umarło śmiercią naturalną. Przyznaję się natomiast do analizowania bilingów za komórkę- zawsze jakoś sprawdzałam to dokładnie- ale sprawdzam wszystkie numery ( komórki w rodzinie są na męża), bo parę razy nas próbowano oszukać.... Odpowiedz Link Zgłoś