Pomóżcie mi zrozumieć

14.07.04, 00:02
Często w postach dziewczyny proszą o mleko,ubranka,buciki dla
dziecka,ponieważ nie stać ich na zakup najpotrzebniejszych rzeczy.I wszystko
byłoby OK ja rozumie,że w dzisiejszych czasach,gdzie panuje takie bezrobocie
i gdzie trudno zarobić pare groszy można a nawet trzeba prosić o pomoc.Ja
sama bardzo chętnie pomagam ludziom biedniejszym,ponieważ uważam,że może
kiedyś mi będzie potrzebna pomoc i wtedy ktoś mi poda ręke.Ale wytłumaczcie
mi jeżeli nie stać kogoś na jedzenie czy ciepłe ubranka dla dziecka a stać tę
osobe na zakup komputera oraz comiesięczne opłaty za internet to coś tu chyba
nie gra.Ktoś może powiedzieć,że korzysta z kafejki internetowej no tak ale to
już jest pare złoty,które można by przeznaczyć na coś dla dziecka.Zdaje sobie
sprawe,że temat jest dość kontrowersyjny i moge zostać skrytykowana ale
poprostu tego nie rozumie.

POZDRAWIAM
    • kasia_kp Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 00:42
      sama sie nad tym zastanawiałam !
      • ada296 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 00:56
        miałam koleżankę w sytuacji co najmniej trudnej
        materialnej
        ale ubierała się super
        paliła drogie fajki
        a dzieci starała się ukarać sad
        za cokolwiek
        i dawała im sałatę na kolację lub nic

        kiedyś starałam sie jej pomagać
        teraz olewam
    • edwo Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 07:44
      Można też korzystać z komputera w pracy, za darmo.
    • gagunia Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 07:55

      rowniez tego nie rozumiem. nie wyobrazam sobie siedzenia z zalozonymi rekami i
      proszeniem o pomoc gdziekoliwek. wprawdzie w momencie, kiedy bylam w dosc
      krytycznej sytuacji finansowej nie mialam jeszcze dziecka, ale mimo to
      wymyslalam rozne rzeczy, zeby dorobic.

      zdaje sobie sprawe, ze z dzieckiem nie zawsze jest mozliwosc podjecia
      pelnoetatowej pracy, ale mozliwosci dorobienia jest duzo. chocby glupie
      przepisywanie tekstow.

      znam przypadek kobiety (sytuacja sprzed kilku dni dokladnie), ktora ma pare
      groszy z opieki, dwojke kilkuletnich dzieci i odmowila kiedy znajomy zalatwil
      jej prace na kuchni, bo "nie po to skonczyla liceum, zeby na kuchni gary
      dzwigac". nooo, wybaczcie, ale albo sie ma nos zadarty albo kase. zero
      tolerancji mam dla takiego podejcia.


      forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948&a=13383535
      • asialub1 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 08:19
        ja nie rozumiem jednej kwestii skoro sie nie ma pracy, pieniedzy, żyje z opieki
        społecznej i inneej formy pomocy to po diabła co rok to prorok. Rozumiem ze
        mozna miec dwoje czy troje dzieci bo pojawily sie na swiecie gdy jeszcze sie
        jakos wiodlo rodzicom ale gdy zaczyna sie kryzys to nie mozna spodzic kolejnej
        czwórki czy piątki i stac z wyciągnięta ręka do wszystkich w koło. To zwirzęte
        maja chyba wiecej instynktu samozachowawczego.
        Chociażby wczoraj w szkole rodzenia do poloznej przyszla najpierw kobieta po
        darmowe ciuszki dla jedenastego dziecka, w domu bieda az piszczy a potem
        jeszcze druga tez po jakąś pomoc dla piątki dzieci. Z tym ze ta nastepna
        kobieta jest karlicą, nie wiem jak tam sie to fachowo nazywa ale cała piatka
        tez jest obciązona ta chorobą. To jest szczyt nieodpowiedzialności bo skoro
        widziala ze pierwsze drugie sie rodzi z ta choroba i lekarze mówia ze jest to
        dziedziczne to po diabla jeszcze powolala na swiat trójke. Dlatego ja nie
        zawsze żałuje ludzi pomstujacych, narzekajacych ze jest źle ze nie ma pracy
        jest bieda a z drugiej strony rozmnarzających sie jak króliki.
        Moze ktos sie nie zgadzac z moja opinia ale ja takie mam zdanie.
        • wieczna-gosia Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 09:52
          no asiu ja sie z toba zgadzam.
          Tylko ze te dzieci juz sa sad(
          I co?
          I zawsze beda tacy ludzie i takie dzieci i urodza nastepne takie dzieci.

          A kwestia na ubranka nie ma a na komputer ma zawsze mnie rozczula.
          Komputer zawsze mozna bylo kupic wczesniej zanim pojawila sie kwestia skad
          wziac na ciuszki wink)
          I co sprzedac go? Sprzet ktory sie kupilo za 2000 po dwoch trzech latach
          sprzedaje sie za 400 zlotych. A jest on na przyklad ewentualnym narzedziem
          pracy?
          ja prawde mowiac tez prosze o rozne rzeczy. oczywiscie stac mnie na nowe
          rzeczy, stare jakos porozdawalam i czuje gleboka niechec do wydawania pieniedzy
          na ciuszki ktore w ogole sie nie niszcza starczaja na krotko a troche grosza
          zawsze pojdzie. wole isc z dziecmi do kina wink)
          • nicol.lublin Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 10:06
            popieram wieczną! głupotą byłoby sprzedawać komputer, bo na tym tylko głupio
            stracić można. a że ktoś prosi o używane ciuszki, to żadna bezczelność, tylko
            zwykłe sprawy. przecież głupotą byłoby gdyby ktoś kto nie planuje kolejnych
            dzieci to wszystko wyrzucił, przecież można podać dalej. a osoba która o to
            prosi niekoniecznie musi umierać z głodu. dziewczyny, nie bądźmy takie.
            p.s. a z kompa można korzystać u rodziny lub przyjaciół
        • oyate Bez komentarza??!! 14.07.04, 10:09
          A co ty myślisz, że kobieta chora mie ma prawa do potomstwa!!!!
          Ona też chce mieć dzieci, też ma instynkt macierzyński!! To co napisałaś jest
          podłe.Zwłaszcza, że nigdy nie wiadomo czy jej dzieci też bęą miały przekazaną
          tą chorobę. A co osoby niższego wzrostu są gorsze??!! Napewno nie i nie myśl,
          że jestem niska mam 180 cm wzrostu!
          A nie pomyślałaś, że w owych warunkach na rynku pracy nawet praca nie stanowi
          zabezpieczenia dla rodziny. Ja zaszłam w ciążę we wrześniu, mąż stracił pracę w
          grudniu a 3 stycznia dowiedziałam się, że będą bliźniaki i co miałam usunąć
          ciążę, zabić własne dzieci???!!! Nigdy nie prosiłam o pomoc, jakoś sobie
          dawaliśmy radę z pomocą rodziny. A teraz piszę z pracy (stażu), który odbywam
          po studiach za 448 zł!!
          Czasami się zdarza wpadka nawet wiele ale jestem pełna podziwu dla tych matek,
          że nie usuwają ciąż czy co gorsza nie zabijają dzieci po porodzie tylko umieją
          poprosić o pomoc a internet jest do tego doskonałym przenośnikiem informacji.!
          Każde dziecko ma prowo do życia!!!
    • magda1711 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 14.07.04, 10:12
      Najlepiej skierować to pytanie do osób zamieszczejących takie posty!
Pełna wersja