6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony

16.01.13, 12:00
byl dlugi watek na "starszym dziecku"" o akcji ratujmy maluchy" . byli w nim przeciwnicy ( niektorych rozumiem) i zwolennicy ( jestem nim).

i mam do was pytanie poniewaz czesc z was tez stoi przed takim problemem ( albo i nie-problemem). ja jako zwolennik 7 latka a nie 6 latka w 1 kalsie po prostu NIE POSLE dziecka do szkoly i juz. zadeklaruje nauke w domu a uprzednio oczywiscie zapisze dziecko ( gdzie chodzi juz starsze dziecko) . co to niby za problem? wyimaginowany troche. przeciez mozna dosc latwo to obejsc.

z wczesniejsza obowiazkowa edukacja tez sobie jakos w podobny sposob poradze.
    • lily-evans01 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:05
      Miałam wrażenie, że Twoje dziecko chodzi do prywatnej szkoły?
      Czy coś mi się pomieszało?
      • sylki Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:06
        a co za różnica do jakiej, obowiązek szkolny jest taki sam
        • lily-evans01 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:09
          Ale chodzi mi o to, że Lilka pisze "nie poślę", a z tego, co zrozumiałam z wcześniejszych postów, dziecko chodzi do szkoły???
          • sylki Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:11
            Ale chyba to starsze? Przynajmniej tak to zrozumiałam smile mogę oczywiście się mylić
            • lily-evans01 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:14
              Ah, soo! To jest ich więcej wink.
      • silios Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 13:01
        moj jako 6 latek pojdzie chociaz jescze nie zdecydowane
      • lilka69 do niewtajemniczonych- mam dwoje dzieciakow 16.01.13, 19:31

        • doral2 Re: do niewtajemniczonych- mam dwoje dzieciakow 16.01.13, 19:41
          i z tego co ogólnie wiadomo, jedno JUŻ chodzi do szkoły, prywatnej, czego nie omieszkałaś zakomunikować, a drugie dopiero co niedawno ci się urodziło.
          a zatem problem sześciolatka w pierwszej klasie jednego dziecka już nie dotyczy, a drugiego będzie dotyczyć za jakieś pięć lat z okładem dopiero.
          w ciągu tych pięciu lat rząd może osiemnaście razy zmienić koncepcje nauczania, a ty trzydzieści sześć razy zdanie.

          lepiej kup z pięćdziesiąt pieluch tetrowych i pierz je na tarze, spędzając tym samym pożytecznie czas, zamiast wymyślać sobie problemy na przyszłość.
    • chipsi Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:09
      Miałam dylemat bo mojej córce daleko do orłów, do tego lekki Z.A. Stwierdziłam jednak że skoro zerówkę przeżyła to może iść do 1wszej klasy - najwyżej powtórzy 1 klasę jeśli sobie nie poradzi, prawda? Puki co radzi sobie lepiej niż w zerówce dzięki zajęciom wyrównawczym (których w zerówce nie było).
      • lily-evans01 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:13
        Chipsi, masz 6-latkę w I klasie?
        Ja mam i cóż, żałuję.
        Intelektualnie ok, mała motoryka ok, pisanie ok,własna organizacja ok, z czytaniem duuużo lepiej niż w zerówce, ale niedojrzałość psychiczna i społeczna duża (nieumiejętność godzenia się z przegraną i krytyką, nadwrażliwość na głupie uwagi itp.). To wszystko splata się jeszcze z terapią SI, którą zaczęłyśmy.
        Z drugiej strony podstawa programowa w tym roku dla klas I jest przewidziana na ciut bardziej kumatego 6-latka właśnie. Ale znowu ten problem psychologiczny...
        Zastanawiam się, kiedy będzie właściwy czas na podjęcie decyzji, czy do klasy II, czy pozostawić w I - bo sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie z miesiąca na miesiąc...
        • mwiktorianka Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 17.01.13, 19:07
          Podstawa programowa została zmieniona ponad dwa lata temu (obniżony poziom). Moja córka poszła do szkoły jako 6-latka, obecnie jest w trzeciej klasie.Uczy się dobrze, dojrzałość społeczna super.Jak na razie nie żałuję.
      • sylki Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:14
        Ja stoję przed dylematem, czy zostawić córkę w zerówce czy posłać do 1 klasy jako 6 latkę. Córka problemów nie ma, ale w naszej szkole 6 latki są w klasie z 7 latkami, co mi się nie podoba, bo rok różnicy w tym wieku, to ogromna przepaść.
        • lily-evans01 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:18
          Sylki, moja córka jest w klasie, gdzie przeważająca większość to 7-latki +. Powiem więcej, ona w maju skończy 7, a teraz pod koniec stycznia pewne panny skończą 8.
          Pewnych rzeczy nie przeskoczysz, jeśli dziecko nie jest jakoś super hiper mega uzdolnione + dojrzałość szkolna jest na innym poziomie, jak mniemam.
          Mojemu dziecku jest trudno między starszymi, w tej chwili weszła w etap zdecydowanej walki o pozycję w grupie. W klasie 6-latków zapewne miałaby więcej powodów do uznania i lepszy obraz samej siebie, bo z pewnymi aspektami radzi sobie teraz naprawdę świetnie. Nad innymi znowu musi pracować w stosunku do klasy i to jest chyba dość demotywujące.
          • chipsi Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:42
            Moja córa ma o tyle lepiej że w jej klasie są wyłącznie 6-latki i nawet mają różnice (programowe?) w sposobie prowadzenia zajęć w stosunku do I klasy 7-latków. Mieszanie tych 2-ch roczników to nieporozumienie wg mnie, chociaż niestety często stosowane. Dużo też daje odpowiedni wychowawca. Młoda ma problemy z motoryką i z dostosowaniem się do grupy właśnie ale wychowawczyni pomaga, powtarza że jest coraz lepiej itd.
            • sylki Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:56
              Cytat
              Mieszanie tych 2-ch roczników to nieporozumienie wg mnie


              Takie same opinię słyszę od nauczycieli i to nie tylko przedszkolnych, niestety dyrektorka szkoły twierdzi, że 7 latki ciągną 6 latki do góry, jakoś ciężko mi w to uwierzyć uncertain
              Młoda pewnie zostanie w zerówce, boję się tylko, że za rok będzie bardzo dużo dzieci w 1 klasach uncertain
              • bri Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 13:47
                Nauczycielka mojej córki też uważa, że dzieci powinny szkołę zaczynać jako siedmiolatki, ale uzasadnia to IMHO nieweryfikowalnymi stwierdzeniami.

                Moja córka poszła jako sześciolatka, do klasy mieszanej (dwa roczniki). Teraz jest już w drugiej klasie, więc trochę dzieciaki znam i szczerze powiedziawszy nie byłabym w stanie wskazać tych, które są młodsze. Nie widać tego ani po wzroście, ani po zachowaniu, ani po ocenach czy ogólnej kumatości. Znacznie większe różnice między dziećmi generują ich płeć, indywidualne talenty, trudności, genetyka, wkład rodziców w uczenie, itp. niż ten jeden rok różnicy.

                Moja córka jest w klasie najwyższa, uczy się zupełnie zadowalająco, problemów z aklimatyzacją w grupie większych niż dzieci starsze o rok z pewnością nie miała. W mojej ocenie dodatkowy rok w przedszkolu byłby w jej przypadku niepotrzebnym upupianiem i stratą czasu.
          • guderianka Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:17
            lily-to kwestia charakteru i tego na jakie dzieci się trafi. Nie-w jakim wieku dzieci tylko jakie dzieci. Moja 6 latka chodzi do zerowki ale szkolnej-mysle, że spokojnie poradziłaby sobie w I klasie. Mam wrażenie , że zajęcia nieraz ją nudzą, chce wiedzieć więcej, rwie się do czytania i liczenia, możnaby to fajnie wykorzystać.
            Co do relacji w grupie-jest dzieckiem wrażliwym, nie narzucającym się. Woli stać sama niż podejść do kogoś i spytać o zabawę. Angazuje się w relacje z pojedynczymi osobami. W klasie nie może sie kompletnie odnaleźć bo ma durne dziewczynki (mnie krew zalewa na widok niektórych "gwiazd" i ich zachowan), kumpluje sie z chlopcami.
      • mnb0 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:52
        > mojej córce daleko do orłów
        ? Skad wiesz tylko po zerowce ze twojej corce daleko do orlow?
        • chipsi Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:10
          Na dzień dzisiejszy, po przedszkolu, zerówce i pierwszym półroczu w szkole - wiem, widzę różnicę miedzy jej pracami a rówieśników, znam jej umiejętności, nosz matka jestem nie? smile
    • lily-evans01 Lilka 16.01.13, 12:25
      Teraz dopiero doczytałam, że masz dwoje dzieci. Cóż, umiejętność czytania ze zrozumieniem się kłania wink.
      Jeśli chcesz zająć się nauczaniem domowym, dziecko musi zostać zgłoszone do szkoły rejonowej. Przez 31 maja poprzedniego roku szkolnego musisz uzyskać dokument z PPP, orzekający, że dziecko jest w stanie uczyć się samo w domu i zdawać egzaminy. Składasz podanie do dyrektora szkoły rejonowej i załączasz ten papierek.
      Więcej znajdziesz na stronach poświęconych home schooling.
      Twoje młodsze dziecko powinno zrealizować obowiązek szkolny w którym roku?
      Zauważ, że to będzie zupełnie inna sytuacja. Klasy złożone z 6-latków i podstawa całkowicie dostosowana do 6-latków. Za to teraz jest bajzel.
    • braktalentu Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 12:56
      " co to niby za pro> blem? wyimaginowany troche. przeciez mozna dosc latwo to obejsc. "

      To problem natury organizacyjnej. Dziecko uczące się w domu pozostaje pod opieką rodziców. Nie każdy rodzic może sobie finansowo pozwolić na pozostanie w domu z dzieckiem lub opłacenie opieki. Takie dziecko pozostawione pod opieką instytucjonalną - przedszkole - to wydatek wielokrotnie mniejszy.
      Jeżeli obowiązek nauki obejmie wszystkie sześciolatki to pozostawienie dziecka pod opieką przedszkola okaże się niemożliwe. Prawdopodobnie dla większości rodziców jedynym osiągalnym finansowo modelem opieki nad dzieckiem okaże się szkoła publiczna ze wszystkimi jej mankamentami. Dlatego dla rodziców, którzy nie chcą by ich sześciolatki poszły do szkoły rozwiązania ustawowe są tak istotne.
      • ammazuko_powrot Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 13:31
        Lilka ale pozostawienie dziecka w domu to nie taka prosta sprawasmile Jak masz pytania o ED to pytaj mam troche doswiadczenia teraz juz z dwojka uczniow.
    • anika772 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 13:35
      Zorganizowanie edukacji domowej to jednak jakiś problem jest. Nie wystarczy zadeklarowanie nauki w domu.
      • maghdalena33 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 13:55
        Moja córka poszła do szkoły jako 6 latka i jestem z tego zadowolona zresztą (a to najważniejsze) moje dziecko również. Program dla 6 latka jest tak idiotyczny, że nawet 5 latek dałby sobie radę.
        Młoda ma klasę złożoną z samych 6 latków i to zadecydowało, że zdecydowałam się posłać ją wcześniej do szkoły. W szkole korytarz jest wydzielony, do stołówki 6 latki chodzą oddzielnie razem z zerówką. Szkoła faktycznie jest przygotowana na przyjęcie 6 latków.
        W klasie córki dzieci nie mają problemów z opanowaniem materiału i radzą sobie bez jakiś większych problemów. Rozumiem, gdy ktoś ma dylemat przed posłaniem 6 latka do klasy mieszanej z 7 latkami ale klasy złożonej z samych 6 latków nie ma co się bać.
        • anika772 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 14:03
          Potwierdzam, nie taki diabeł straszny. Moja też poszła jako 6 latka, jest w klasie jedną z trzech sześciolatków, i mimo tego demonizowanego mieszania roczników nie ma problemów.
          • anyx27 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 14:42
            U nas jest klasa samych 6-latków, teraz to kl. II, więc już praktycznie ośmiolatki i jest fajnie smile Moja młoda do zerówki nie chodziła, od razu szkoła, bez umiejętności czytania, pisania i dała spokojnie radę. Nowa podstawa programowa to praktycznie sama zabawa smile Pisać literki w zeszytach zaczęli dopiero jako 7-latki.
        • beata7305 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 23:35
          Wróć do tego postu za trzy lata jak Twoje dziecko będzie w czwartej klasie. Ciekawa jestem, czy też będziesz taka zadowolona. Po trzech latach zabawy w naukę w klasie czwartej trzeba nadrobić to co "wypadło" z klas I-III. A dziecko jest rok młodsze.
          • joxanna Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 17.01.13, 14:11
            Ale wiek nie gwarantuje niczego. To nie jest tak, że jak poślemy do szkoły 6latka, to będzie nieszczęśliwy od 4 klasy. A jak poślemy 7latka, to przez całą szkołę będzie szczęśliwy.
            Trzeba pamiętać, że w ogóle dzieci są, niezależnie od wieku, w szkole raczej nieszczęśliwe, a może nawet z wiekiem - coraz bardziej nieszczęśliwe.
            A poza tym to faluje. Raz jest lepiej, raz gorzej - i tak będzie przez całą edukację.
    • 1aparatka1 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 14:57
      jakoś w większości krajów europejskich dzieci rozpoczynają nauke w szkole w wieku 6 lat a w Anglii nawet wcześniej i jest ok a w Polsce akcje ,,Ratujmy maluchy'' brzmiące jakby 6 latki były niemowlakami a szkoła zagrożeniem. Oczywiście, że w innych krajach jest to inaczej zorganizowane i ta szkoła to bardziej przedszkole a u nas szkoły nie są przystosowane do przyjmowania tak małych dzieci jednak mam wrażenie, że niektórych odrzuca sam fakt pójścia dziecka do szkoły w wieku 6 lat jaka by ona nie była...a między dziećmi z jednego rocznika ze stycznia i grudnia też może być przepaść więc akurat mieszanie czy nie mieszanie roczników jest tu mało istotne...

      moja Zosia w grudniu skończyła 6 lat o do szkoły jeszcze nie chodzi bo nie była gotowa, co w jej przypadku nie jest niczym dziwnym ( patrz miesiąc urodzenia) ale inaczej nie widziałabym żadnych przeciwwskazań. Szczerze mówiąc aż żal patrzeć na dzieci które w styczniu, czyli w połowie zerówki (tak, wie już nie ma zerówek) kończą 7 lat, czytają, z pisaniem by sobie poradziły, dodają i odejmują nawet do 20, są samodzielne, kontaktowe, kumate, emocjonalnie żadnych problemów i siedzą w przedszkolu...moim zdaniem krzywda dla dla dziecka...a znam takie...niestety
      • mamaly Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:34
        Oczywiście,
        > że w innych krajach jest to inaczej zorganizowane i ta szkoła to bardziej przed
        > szkole a u nas szkoły nie są przystosowane do przyjmowania tak małych dzieci je
        > dnak mam wrażenie, że niektórych odrzuca sam fakt pójścia dziecka do szkoły w w
        > ieku 6 lat jaka by ona nie była...

        Mieszkam w Niemczech. Do szkoły idą tu dzieci z mieszanych roczników, choć co do zasady to 6-cio latki (dzieci z końcówki roku mogą iść później do szkoły i wielu rodziców też "ratuje maluchy"). Nasz szkoła nie jest jakoś specjalnie przygotowana na dzieci 6-cio letnie. Nie ma zabawek, wykładzin itp. Od pierwszego dnia szkoły odbywają się normalne lekcje, tyle, że nie dzielone na bloki po 45 min. , od pierwszego dnia są prace domowe. Tempo nauczania jest znacznie wyższe niż w polskiej szkole. W szkole nie ma już szlaczków, wyklejanek, wycinanek, tylko nauka czytania i liczenia w głowie (żadne patyczki czy palce). Nie traci się również czasu na naukę głoskowania , bo to przychodzi samo , jak się już umie czytać.
        6-cio latki radzą sobie w szkole dobrze, choć tu zgodzę się z czyimś wpisem, że to zależy od indywidualnych talentów, rozwoju motorycznego, emocjonalnego dziecka, od pracy rodziców, ale nie od wieku dziecka. Moja córka poszła do szkoły jakoś 6-cio latka. W klasie prawie połowa dzieci jest od niej o rok lub więcej starsza (córka jest z drugiej połowy roku, a niektóre dzieci z pierwszej połowy roku wcześniejszego). Nie ma żadnych problemów ani z nauką , ani amocjonalnych, ani społecznych. W tym roku kończy szkołę podstawową.
      • solaris31 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:35
        ot to własnie, większość szkół przyjmuje 6-latki i wtłacza je w ławki. a chyba nie o to chodzi.

        jeśli dziecko jest rozwinięte i dojrzałe emocjonalnie do podjęcia nauki, zawsze była mozliwość posłania go do szkoły wcześniej. teraz zrobiono z tego przymus i obowiązek, z czym nie jestem w stanie się zgodzić, bo nie każdy 6-latek się do polskiej szkoły nadaje. może do zachodniej tak - ale nie do polskiej.

        nie przekonują mnie więc argumenty o tym, że cofamy dzieci i nie pozwalamy się im rozwijać intelektualnie. prawda jest taka, że cała reforma z 6-latkami w tle ma podłoże ekonomiczne - szybciej kończysz szkołę, szybciej idziesz do pracy, a niż system ZUS się nie zawali, bo więcej osób będzie składki odprowadzać?

        • anyx27 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:40
          solaris31 napisała:

          > ot to własnie, większość szkół przyjmuje 6-latki i wtłacza je w ławki.

          Połowę czasu dzieci spędzają na zabawie, np. na dywanie, nie siedzą w ławkach cały czas.

          > szybciej kończysz szkołę, szybciej idziesz do pracy

          Ja to widzę inaczej w przypadku mojego dziecko. Nie chciałabym, żeby poszła wcześniej do pracy, chciałabym, zeby ten "dodatkowy" rok wykorzystała później np. na wyjazd zagraniczny (nauka, staż) i podszkolenie jezyka. Choć i tak mam nadzieję, że bedzie studiować zagranicą wink
        • bri Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:47
          Wtłaczać do ławek? Dzieci mają ok. 4 godzin lekcji dziennie, w tym mieszczą się także przerwy śniadaniowe, zajęcia wf, basen, wycieczki, spacery, wszelkie imprezy i uroczystości organizowane w szkole, wizyty w bibliotece, zajęcia plastyczne i muzyczne. Znakomita większość sześciolatków jest do tego gotowa.
          • solaris31 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:55
            gdzie jest ta cudowna szkoła?

            w szkole mojej córki 6-latki maja normalne lekcje, nie ma basenu, wycieczek czy spacerów. lekcje, przerwy - i do domu. jadą ze wszystkim tak, jak klasy 7-latków. lekcji dziennie mają po 5, kończą około 12.3- - chyba, że leci druga zmiana - czyli na przykład od 12.30 do 16. rodzice bardzo żałują, że zdecydowali się posłać dzieci do szkoły wcześniej.

            ach, zapomniałam - mają wykładzinę w klasie - taki jest przymus, więc szkoła owszem, wykładzinę zakupiła - moje córki w domu mają większą w pokoju wielkości 3/3, 5 m 2 sad na tej wykładzinie mieszczą się ze 4 dzieciaki z zabawkami. reszta lata po korytarzu z pozostałymi klasami 1-3.

            żadna szkoła w moim mieście nie jest przygotowana w ten sposób. może to wina dyrekcji, może biednego samorządu - nie wiem. fakt jest faktem, szkoły gotowe nie są. o placach zabaw pomarzyć można. i do takiej szkoły wcale mi się nie chce mojej 6-latki puszczać.
            • anyx27 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 16:03
              Nasza rejonowa szkoła składa się z dwóch budynków - w jednym, nowym, kl. 0-3, w drugim 4-6. Godzin lekcyjnych w tygodniu mają 22. Do tego w ramach WF basen, rolki, zimą łyżwy, są fajne kółka zainteresowań, gim. korekcyjna, logopedia, wycieczki, imprezy.
              W sumie sporo znam osób, które posłały dzieci do szkoły, kiedy te miały 6 lat. I nie słyszałam, zeby ktoś żałował.
              • solaris31 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 16:08
                do przygotowanej szkoły puściłabym 6-letnie dziecko.

                do takiej, jaką mam - nigdy w zyciu sad mam ledwie 4 podstawówki do wyboru, każda tak samo żałośnie nieprzygotowana. myślę, że wiele jest takich miejsc.

                u nas reformę zaczęto jak zwykle od nie tego, co trzeba. niechhby najpierw wyposażyli szkoły, a potem zachęcali rodziców do puszczenia 6-latków. Elbanowscy tez o tym mówią - nie na zasadzie nie bo nie - tylko najpierw przygotowac reformę, a potem ją wdrożyć.

                i niezależnie od odbierania dzieciństwa - jest to słuszny argument.
                • bri Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 16:10
                  Jakie wyposażenie masz na myśli? Nie bardzo rozumiem czym miałoby się różnić wyposażenie klasy dla sześciolatków od wyposażenia klasy dla siedmiolatków?
                  • solaris31 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 17:47
                    kolorowa, duża sala, podobna do przedszkolnej, z zabawkami , miejscem do spokojnej i luźnej zabawy, plac zabaw, przerwy wtedy, kiedy trzeba dzieciom, a nie wtedy, kiedy dzwonek zadzwoni, plac zabaw przy szkole. uczymy się ileś tam, potem się bawimy, niekoniecznie od razu idziemy do domu wink marzy mi się takie łagodne przejście między przedszkolem a typową szkołą.

                    a póki co, szkoła oferuje salę, w której ledwo ławki sie mieszczą, o zabawie nawet nie wspomnę...
                    • olena.s Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 18:08
                      No ale zauwaz, że połowa rzeczy, jakie wymieniasz to tylko kwestia organizacji i chęci - nie wielkich nakładów.
                      • solaris31 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 18:42
                        nie do końca - plac zabaw - miejsce i pieniądze / nie ma ani miejsca przy szkole, ani specjalnie kasy/.

                        duża sala - nie do zrobienia - w szkole są normalne sale, ani jednej większej, żeby pomieścić i ławki, i mieć miejsce do zabawy. zabawki można zorganizwać przy odrobinie dobrych chęci - ale po co, skoro i tak nie ma się tym gdzie bawić?

                        • agni71 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:07
                          solaris31 napisała:

                          > nie do końca - plac zabaw - miejsce i pieniądze / nie ma ani miejsca przy szko
                          > le, ani specjalnie kasy/.

                          Przy naszym placu zabaw szkolnym stoi tablica, ze plac został wybudowany i wyposażony z pieniędzy unijnych. Czyli kwestia załatwienia przez gminę. O takie rzeczy mogą mieszkańcy lobbować. Gorzej z miejscem, ale czy na pewno absolutnie go nie ma?

                          • joanna_poz Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:56
                            u nas podobnie - plac zabaw zrobiono własnie za kase z unijnych programów, więc mamy 2 oprócz tego co już był od dawnasmile

                            w klasach są czesci z dywanem, i zabawkami (same ani małe, ani duże, normalne), dzieci nie siedzą ciurkiem po 45 minut w ławkach, jest też sporo zabawy, wyjśc na boisko, na plac zabaw.
                            dzwonki dzwonkami, a nauczyciele robia przerwy, kiedy uznają za stosowne.

                            zajecia swietlicowe odbywaja się z podziałem na klasy - w salach lekcyjnych, realizowane przez nauczycieli normalnie uczących w klasach I-III.
                            na obiady dzieci chodzą pod opieka nauczycieli, nie idzie I klasista z VI klasistą.

                            jak już napisano wyżej to kwestia organizacji i chęci, a nie jakiś mega srodków.
                        • olena.s Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 17.01.13, 07:45
                          U mnie nie ma żadnych 'przedszkolnych' sal z zabawkami. Klasy dla sześciolatków i dla starszych są tej samej wielkości - stoliki były chyba mniejsze, plus ten dywan, to wszystko.
                          Na plac zabaw - malutki, ale bardzo fajny - rodzice zbierali forsę chyba przez kilka lat na różnych festynach, kiermaszach i tym podobnych okazjach, sama sie przyczyniłam swoimi jajkami z konfetti czy innym wolontariatem. Poza tym dzieci wywala się na przerwę na boisko (z wyjątkiem burz piaskowych albo największych upałów).
                          Naprawdę, nie ma co robic z sześciolatków niemowląt, nie ma co chować się za konieczność przebudowy klas. Ważne jest przygotowanie nauczycieli, organizacja pracy, logistyka współpracy z domem i sensowny program.
                    • bri Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 18:20
                      Od łagodnego przejścia, zabawy itp. jest zerówka, do której idą dzieci pięcioletnie. O ile wiem przerwami w klasach 1-3 steruje nauczyciel i wcale nie musi się trzymać dzwonków - nauczycielka mojej córki sama zarządza przerwy. Do tego żadnego przygotowania nie trzeba.

                      Po lekcjach w szkołach są świetlice, więc nie trzeba dziecka od razu zabierać do domu - może się bawić w świetlicy lub na dworze pod opieką nauczyciela.

                      Pomarzyć dobra rzecz, pewnie, że super byłoby, żeby wszystkie szkoły były piękne, super wyposażone i wygodne, duże itp., ale w końcu cała reforma zasadza się jedynie na tym, że dzieci idą do szkoły rok wcześniej - trafiają do tych samych klas do których trafiłyby jako siedmiolatki. Naprawdę taka to wielka różnica? Miałam sześciolatkę w pierwszej klasie i jakoś tego nie dostrzegłam. Wiadomo, szkoła to jest dla dziecka obowiązek i wysiłek, czasu na zabawę jest mniej, liczy się frekwencja i wcześniejsze pójście do szkoły w jakimś sensie skraca dzieciństwo i rozumiem, że niektórym się to nie podoba, ale tego specjalnego przygotowania sal dla pierwszaków tylko dlatego, że są o rok młodsze za specjalnie nie kąsam.
                      • solaris31 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 18:47
                        w szkole córki przerwami steruje dzwonek wink

                        > Po lekcjach w szkołach są świetlice, więc nie trzeba dziecka od razu zabierać d
                        > o domu - może się bawić w świetlicy lub na dworze pod opieką nauczyciela.

                        swietlica jest jedna dla wszystkich dzieci, nie wyobrażam sobie 6-klasisty z 6-latkiem w świetlicy. nauczyciel świetlicy nie może wyjśc z dziećmi na dwór - jeśli ma więcej niż 15 dzieci, nie moż esprawowac opieki poza salą świetlicy. jest to więc nie za bardzo realne.

                        tak, różnica między 7 a 6-latkiem bywa ogromna. uczę dzieci w jednej klasie z różnych roczników / w szkole nieobowiązkowej/ , i bardzo widać różnicę wieku.
                        • agni71 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:15
                          > swietlica jest jedna dla wszystkich dzieci, nie wyobrażam sobie 6-klasisty z 6-
                          > latkiem w świetlicy.

                          A 6-klasiści korzystają ze świetlicy?
                          U nas co prawda klasy I-III sa w oddzielnym budynku, ale w budynku klas starszych w ogóle nie ma świetlicy. Jak ktos ma okienko, moze posiedzieć w bibliotece. Po lekcjach dzieci wychodzą ze szkoły, chyba, ze idą na zajęcia pozalekcyjne. Jakos nie widzę 13-latka w świetlicy, chyba trochę wydumalaś ten problem.

                          >nauczyciel świetlicy nie może wyjśc z dziećmi na dwór - je
                          > śli ma więcej niż 15 dzieci, nie moż esprawowac opieki poza salą świetlicy. jes
                          > t to więc nie za bardzo realne.

                          U nas świetlica jest bardzo przeładowana, korzystaja z niej prawie wszystkie dzieci z klas I-III, a w poszczególnych rocznikach jest po 5 klas. Oprócz normalnej swietlicy (2 pomieszczenia) rolę sal świetlicowych przejmują sale lekcyjne, a opiekują się nimi oprócz pań świetliczanek również nauczyciele, ciekawe, że w szkole u ciebie tego się nie praktykuje... Dzieci wychodzą na dwór ze świetlicą.
                          • przeciwcialo Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:28
                            Żaden rozgarniety czwartoklasista nie dałby sie zaciągnąć do świetlicy. U syna wiekszośc dzieci wykruszała się w trzeciej klasie bo z dzieciakami nie chcieli siedzieć.
                            • agni71 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:41
                              Nota bene, solaris na innym forum pisała, ze pracuje w edukacji, w dodatku na kierowniczym stanowisku. I taka niezorientowana?
                          • solaris31 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 17.01.13, 10:26
                            > A 6-klasiści korzystają ze świetlicy?

                            no niestety korzystają. wiadomo, że nie jest ich tylu, co mniejszych dzieci, ale są. własnie w świetlicy mają dodatkowe zajęcia typu wyrównawcze itd, a do tego dochodzi jeszcze dozywianie.


                            >Oprócz normalnej swietlicy (2 pomieszczenia) rolę sal świetlicowych przejmują sale lekcyjne

                            a wiesz, że to jest niezgodne z przepisami ? wink

                            owszem, każdy nauczyciel może opiekować się dziećmi w świetlicy - problem w tym, że takiemu nauczycielowi dodatkwo trzeba zapłacić nadliczbowe godziny, i dlatego dyrektor nie proponuje takiego rozwiązania.

                            nie dam dziecka do świetlicy - moja córka chodziła jakiś czas, i zabrałam. to jest akurat wina nauczycieli i dyrekcji, bo ja sobie nie wyobrażam, żeby dziecko mogło sobie samo przyjśc i samo wyjść ze świetlicy, a pani nad tym w ogóle kontroli nie ma.
                            po tym, jak odebrałam moje dziecko bez słowa zainteresowania ze strony nauczyciela - kim jestem i co chcę - zabrałam dziecko i więcej nie puszczę do tak fatalnej świetlicy.

                            zapytacie, dlaczego więc posłałam dziecko do tak fatalnie zorganizowanej szkoły? wink bo jest dobra. ale fakt, źle zorganizowana. a można to zrobić lepiej, sama pracuję w szkole na stołku kierowniczym, i wiem, że można.

                            inne szkoły są może nieco lepiej zorganizowane, ale za to mają gorsze wyniki, są dużo dalej - no i żadna nie oferuje 6-latkom tego, co może zaoferować przy odrobinie pomysłu.
                • przeciwcialo Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:24
                  Eh, skoro szkoła nie jest przygotowana dla sześciolatka to i dla siedmiolatka się nie nadaje.
              • przeciwcialo Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:23
                Ja dwie sztuki jako sześciolatki pchnęlam wg nowej reformy. Szybciej będa mieć z głowy obowiązkowa edukację wink
                • gabi683 Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 17.01.13, 10:36
                  przeciwcialo napisała:

                  > Ja dwie sztuki jako sześciolatki pchnęlam wg nowej reformy. Szybciej będa mieć
                  > z głowy obowiązkowa edukację wink

                  No proszę cie to jest argument aby posłać dzieci do szkoły wcześniej tongue_out Ja z najmłodsza już nie mam wyboru więc pójdzie tak jak inne dzieci ,zapewne nie zginie tongue_out I tak uważam że jest uwstecznianie Polaków.Zamiast dwa kroki do przodu ta reforma robimy dwa w tył (^^^)
            • bri Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 16:08
              Wycieczki, spacery itp. w klasie organizują w dużej mierze rodzice w porozumieniu z nauczycielką - masz tutaj duże pole do popisu. Na najbliższym zebraniu wstajesz i mówisz do wszystkich, że Twoim zdaniem dzieci powinny więcej ze szkoły wychodzić. Razem z rodzicami ustalacie ile razy w miesiącu to będzie, kto będzie pomagał nauczycielce, gdzie pójdziecie, jaki budżet na wycieczki itp. My tak to załatwiliśmy. Szkoła w Warszawie, w klasie jest 30 dzieci, ławki dwuosobowe, więc za wiele miejsca na zabawę na dywaniku też nie ma, ale akurat na to jakoś nikt się nie skarżył.
            • przeciwcialo Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 20:22
              U mnie w zwyczajnej szkole jest dywan, dzieci w ramach relaksu kółkami do góry tam lezały. Nie ma standardowych lekcji od dzwonka do dzwonka choc dzwonki sa wink
              Jeżdżą na basen, chodzą na korektywę, na świetlicy róznorodne zajęcia .
          • olena.s Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 17:40
            Ja też myślę, że trochę przesadzacie z tymi lękami przed sześciolatkiem w strasznej szkole. Moje dziecko pierwszą klasę robiło w wieku lat sześciu, i nie były to ani 4 godziny dziennie (było 6,5) ani nie było w klasie zabawek.... Owszem, dzieci są odcinane od innych roczników. Owszem, w sali był dywan do czytania. Ale najważniejsze było podejście nauczycieli, bezstresowe, sensowne, przemyślane. Ot, na przykład od kiedy zaczęły się prace domowe dziecko na początku lekcji przepisywało z tablicy ich zakres. Nie sposób było nie zdążyć zanotować. A jeżeli działo się coś ekstra, to nauczyciel kontaktował się z rodzicami poprzez maile, co miesięczne informcje o programie itp. A przecież podejście nie wiąże się z wielkimi wydatkami.
      • braktalentu Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 17.01.13, 11:50
        " jakoś w większości krajów europejskich dzieci rozpoczynają nauke w szkole w wie
        > ku 6 lat a w Anglii nawet wcześniej i jest ok a w Polsce akcje ,,Ratujmy maluch
        > y'' brzmiące jakby 6 latki były niemowlakami a szkoła zagrożeniem."

        Dążąc do najbardziej skutecznego systemu nauczania można wzorować się na modelu koreańskim (bardzo wysokie miejsca), lub fińskim (równie fantastyczne osiągnięcia). W tym pierwszym dzieci się uczą od najmłodszych lat i uczą i uczą i to skutecznie. W tym drugim skuteczność też jest, ale poza tym jest jeszcze e-f-e-k-t-y-w-n-o-ś-ć. dzięki temu dzieci nie muszą siedzieć w szkolnej ławce od piątego, szóstego, ani nawet od siódmego roku życia.

        Polska szkoła jest zagrożeniem. Nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych. Pracownicy polskich szkół tkwią mentalnie w epoce ucznia - dziecka, które głosu nie ma i rodzica - kretyna / petenta. Szkoła jeszcze nie odkryła, że jest USŁUGODAWCĄ, a odbiorcą świadczonej przez pracowników szkoły usługi edukacyjnej są dzieci i ich rodzice.
        Inna sprawa, że odkryło to też niewielu rodziców.
        O pracownikach polskiej oświaty było ostatnio głośno w kontekście badań przeprowadzonych przez dwie studentki dotyczących oceny ucznia na podstawie jego fotografii. Proszę mi przypomnieć ilu nauczycieli odmówiło udziału w badaniu, a ilu ochoczo OCENIŁO dziecko kierując się jego wyglądem? To właśnie takim ludziom powierzamy nasze dzieci pod opiekę w szkole. Rozumiem rodziców, którzy jak długo się da starają się trzymać potomstwo z dala od polskiej szkoły.
    • asia_i_p Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 15:29
      Moim zdaniem cała ta afera o wiek dziecka jest mocno przesadzona, bo sam wiek nie decyduje aż tak bardzo. Posłałam sześciolatkę (no prawie sześciolatkę, jest z października) do pierwszej klasy i jest świetnie - nieśmiałość się znacznie zmniejszyła, z nauką sobie radzi bez problemu, życie towarzyskie ma bogatsze niż ja miałam kiedykolwiek. Ale podejrzewam, że z inną nauczycielką i w klasie trzydziestoosobowej a nie dwudziestoosobowej, mogłoby być zupełnie inaczej.
      Wszyscy się uczepili tego wieku, bo ten czynnik da się kontrolować, a najwięcej jednak zależy od tych czynników, które są całkowicie loteryjne - nauczyciel i skład klasy.
    • przeciwcialo Re: 6 latek w 1 klasie- z calkiem innej strony 16.01.13, 16:29
      No ok, będziesz uczyc w domu, dziecko zaliczy pierwszą klase i potem co? Poslesz do drugiej czy do pierwszej.
      • lilka69 moze zle sie wyrazilam i wprowadzilam was w blad 16.01.13, 19:37
        mozna zlozyc oswiadczenie,ze bede dziecko uczyc w domu a potem zyc jak dotad, i ...poslac do 1 klasy.

        • przeciwcialo Re: moze zle sie wyrazilam i wprowadzilam was w b 16.01.13, 20:13
          Najgłupszy pomysł jaki mozna stworzyc. O ile rozumiem opornych w okresie przejściowym to odraczanie zdrowego dziecka w czasie kiedy sześciolatki będa w szkołach obowiązkowo to głupota.
        • ewcia1980 Re: moze zle sie wyrazilam i wprowadzilam was w b 16.01.13, 20:22
          ilka69 napisała:
          > mozna zlozyc oswiadczenie,ze bede dziecko uczyc w domu a potem zyc jak dotad, i
          > ...poslac do 1 klasy.

          ta..... jasne.
          chyba, że nie piszesz o Polsce.

          ja mam córkę z października 2006.
          sama zbierałam podpisy w akcji "ratuj malucha" bo byłam przeciwna posłania jej jak 6-latki do szkoły.
          bo ... wygodniej mi jak mam jeszcze dwoje dzieci w przedszkolu
          bo ..... wcale nie zachwyca mnie, że miałaby chodzić do klasy z dziećmi prawie 2 lata starszymi ( te ze stycznia 2005)
          i chociaż wiem, że z nauką poradziłaby sobie znakomicie (zresztą w badaniach i testach przygotowania do szkoly zdobyła praktycznie maksymalna ilość punktów) to wcale nie jestem przekonana czy poradziłaby sobie emocjonalnie.

          mi rzuca się w oczy , że rodzice przeciwni posyłania 6-latków do szkoły nie atakują zwolenników, natomiast zwolennicy wcześniejszej edukacji atakują i bardzo często obrażają przeciwników za ich zdanie.
          skoro i 6 i 7 latki są gotowe do pójścia do szkoły to .... niech rodzice decydują o tym.
          kto chce - posyła
          kto nie chce - to nie
          nie rozumiem czemu zmuszać
          w ten sposób wszyscy rodzice byliby zadowoleni.
        • ammazuko_powrot lilka 16.01.13, 22:33
          o czym ty piszesz?
          albo starasz się o nauczanie indywidualne - musisz mieć podstawy do tego, albo Edukacja Domowa- trochę załatwiania przy tym jest.
          Samo napisanie oświadczenia niczego nie załatwiawink
          • lilka69 Re: lilka 17.01.13, 14:00
            no dobrze, to inaczej. jaka wynika konsekwencja z braku poslania 6-latka do 1 klasy?

            kara grzywny? wiezienie? odebranie dziecka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja