erin7
16.01.13, 18:53
Zacznę od tego, że raczej rzadko pisze, bardziej się przygladam temu forume. Czasem jednak dobra rada potrzebna. Otóż troche mnie poniosło, generalnie nakrzyczałam na moje Dziecko. A poszło o to, że- i tu mój pierwszy błąd-pozwoliłam wziąć dziecku do przedszkola 3 koniki (My little ponny), żeby mogła sie nimi pobawić z innymi dziećmi bo im obiecała. Generalnie zawsze była przeciwna zabieraniu zabawek do przedszkola, żeby innym dzieciakom nie było przykro ale sprowadziło się to do tego że mojej było przykro bo wszystki przynosiły oprocz niej. I dzisiaj sie okazalo ze te koniki to rozdala dzieciom w przedszkolu niby na jedna noc. I jak znam życie to ani jeden nie wróci. I tu mnie ponioslo bo te koniki dość drogie jak za cos takiego a ona sobie tak beztrosko rodaje. I troche na nia nakrzyczalam, siedziała nawet za kare w pokoju. I teraz mam kape bo ona sie cieszyla ze sie inne dzieci jej konikami pobawia i bedzie im milo a ja jej zrobilam awanture. Rzecz w tym ze pewnie nie oddadza i ona sama nie bedzie miala i bedzie jej smutno. Dodatkowo to nie dba o swoje rzeczy. Ciagle cos gubi lub gdzies zostawia. Albo lezy podniszczone w pudle z zabawkami. I chce nowe a ja jje kupuje bo sama nie mialam.
Kurcze nie wiem jak sie zachowywac w takich sytuacjach. Doradzcie coś,pliz!!