beataj1
18.01.13, 10:13
Lance Amstrong
Przyznał sie że stosował doping. I jakoś musze przyznac nie moge z siebie wykrzesać oburzenia. Choć tłumaczenie ze złym charakterem kretyńskie.
Tak sobie myślę. Sport profesjonalny, wyczynowy ze szlachetną ideą pojedynków herosów ma już niewiele wspólnego. Jest to wyścig zbrojeń. Kto ma lepszą chemie, lepszy sprzęt, lepszego fizjoterapeutę, psychologa itd. Zawodni oczywiście ważny jest dalej ale bez całego otoczenia nie ma szans na realne wyniki (poza jakimiś niebywale wybitnymi talentami).
Ciągłe sprawdzanie czy wziął cos czy nie. Zarzekanie się zawodników ze ono tylko na źródlanej wodzie i talencie jadą itd.
A może to uwolnić w diabły. Chcesz bratku osiągać lepsze rezultaty pakuj w siebie całą tablice Mendelejawa zobaczymy jak daleko zajedziesz. Trzeba to kontrolować by nikt sportowców do tego nie zmuszał i podawać chemię tylko dorosłym. Ale jeśli chcą niech biorą doping. Sprawdzimy jakie są realne maksymalne wyniki ludzkich ciał na chemii po transfuzjach . Bo przecież sport wyczynowy i tak potwornie niszczy ciała. Tak przynajmniej będzie wiadomo na co poumierają ale za to z jakimi wynikami.