triss_merigold6
18.01.13, 14:56
nasygnale.pl/kat,1025343,title,Sasiadka-atakuje-rodzicow-Kamili-z-Sanoka-Nowe-fakty,wid,15259788,wiadomosc.html?ticaid=6fe7f
Gorąco polecam ten fragment
(...)Kobieta idzie dalej i apeluje do ojca nastolatki: Panie Marianie... Wstydziłby się Pan tych wystąpień, zarzutów, szukania winnych. Wie pan, że zabroniłam córce kontaktów z Kamilą i jej towarzystwem? Wie Pan jak to zrobiłam? Zamknęłam w domu, oddzieliłam od internetu, telewizji, zabrałam kosmetyki, ubrania, kieszonkowe. Posadziłam przy biurku, kazałam się uczyć. Był bunt, łzy, wyzwiska, nawet rozbite drzwi do pokoju. Były awantury trwające kilka miesięcy. Były mrożące krew w żyłach deklaracje ze strony córki. W końcu, z desperacji, chęci ratowania dziecka, wynieśliśmy się z Leska i zaczęliśmy wszystko od zera.
Była sąsiadka nie żałuje państwa M. - Tak się kończy życie w świecie przestępczym - ucina.(...)
A nie mówiłam? Linkuję z czystej złośliwości z serdecznymi ukłonami w stronę matek twierdzących, że rodzice nic nie mogli zrobić.