1200 zł na dzieci od państwa?

18.01.13, 20:46
Mam w dalszej rodzinie taką sytuację: dziewczyna wpadła, ślub, potem kolejne dziecko, mąż nierób z patologicznej rodziny i jak to było do przewidzenia skończyło się rozwodem. Teraz ona mieszka z dziećmi u rodziców, on oczywiście złamanego grosza na dzieci nie daje. Ale daje państwo, nie wiem jak to jest rozwiązane teraz, czy jest jakiś fundusz alimentacyjny, ale podobno ma 1200 zł (być może z jakimiś zasiłkami z mopsu). Przyznam, że jestem zaskoczona tą kwotą. Pomoc samotnym matkom oczywiście jak najbardziej się należy, ale w takim wymiarze to chyba jednak przesada. Bo efekt jest taki, że dziewczę ma jak u Pana Boga za piecem, o pracy nawet nie myśli (doświadczenia nie ma żadnego, chyba skończyła jakąś zawodówkę, ale nie jestem pewna). W ten sposób wszyscy będziemy sponsorować ją i jej przychówek jeszcze dobrych kilkanaście lat... A jak znam życie, to jej córki powielą schemat.
Osobiście szlag mnie trafia jak pomyślę, że utrzymujemy różnych nierobów a na leczenie dzieci (i milion innych ważnych potrzeb) to nie ma.
    • guderianka Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 20:55
      zasiłek wychowawczy 400zł
      zasiłek rodzinny na dwoje dzieci ok.150zł
      Może fundusz alimentacyjny-strzelam 500zł

      Ewentualnie może mieć niepełnosprawne dziecko
      Świadczenie pielęgnacyjne-520zł
      Zasiłek pielęgnacyjny-150zł
      Zasiłki rodzinne-150zł
      Zasiłek na rehabilitacje-100zł
      Fundusz alimentacyjny-np.300zł

      i etc etc
      Sama byłam klientka MOPS i pieniądze które otrzymywałam mimo że zenujące-ratowały mi tyłek. W końcowym okresie dostawałam ok. 1000zł (2005 r)
    • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 20:56
      1200zl na 3osoby to jest jak u Pana Boga za piecem? Buhahahaha
      • estelka1 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:07
        W sytuacji, kiedy niejedna samotna matka pracuje za najniższą krajową, która wynosi mniej więcej tyle samo, zęby trochę zgrzytają ze złości. Ale umówmy się, nie wkurza mnie sam fakt, że ktoś wyłącznie rodząc i wychowując dzieci otrzymuje 1200 zł, ale to że człowiek pracując żyje niejednokrotnie jak dziad.
        • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:17
          Sorry najnizsza krajowa uprawnia do zasilku i swiadczenia alimentacyjnego.Wiec realnie nie ma pracujacych samotnych matek z taka kwota koncowa.
          • estelka1 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:42
            Do świadczenia alimentacyjnego fakt, uprawnia. Do innych zasiłków, dopiero przy dwójce i więcej dzieci. Koszty utrzymania rodziny, gdzie matka pracuje, siłą rzeczy są wyższe (dojazd do szkoły/pracy, obiady, niania/przydszkole itd.) Nie zrozum mnie źle, 1200 zł nawet na dwie osoby to są żałosne ochłapy, nie mniej coś w PL stoi na głowie, skoro człowiek pracujący i niepracujący dziaduje za te same pieniądze. Tyle że pracujący na pomoc państwa specjalnie liczyć nie może.
            • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:00
              Nie maja tyle samo.
              • estelka1 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:19
                Zdziwiłabyś się smile oczywiście po odjęciu kosztów związanych z koniecznością pójścia/pojechania do pracy takiej samotnej matki.
        • echtom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:55
          > W sytuacji, kiedy niejedna samotna matka pracuje za najniższą krajową, która wy
          > nosi mniej więcej tyle samo, zęby trochę zgrzytają ze złości.

          Odkąd mi się poprawiło finansowo, stałam się bardziej wyrozumiała dla klientów MOPSu.
          • kropkacom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 11:02
            Ha, wiedziałam big_grin Na tym to polega: ja mam mało i wtedy każdy zasiłek kogoś innego drażni. Oczywiscie są jeszcze inne mozliwosci niż frustracja.
            • echtom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 11:14
              Ale to zupełnie naturalne odczucie i nie widzę w tym nic śmiesznego. Kiedy haruję za grosze i klepię biedę, odczuwam frustrację, że ktoś inny odpoczywa i żyje na tym samym poziomie. Kiedy sama odpoczywam i korzystam z kasy, frustracji nie odczuwam.
              • kropkacom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 11:21
                Naturalne? Pewnie tak. Jednakowoż szkodliwe. Nie ma co tego celebrować.
                • echtom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 12:42
                  Celebrować? Czy mam autocenzurować posty, które Ty mogłabyś uznać za szkodliwe?
                  • kropkacom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 12:56
                    Nie, dlaczego? Nie zrozumiałaś. Mi one nie szkodzą.
                    • echtom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 13:13
                      Chyba naprawdę nie zrozumiałam, bo bardzo mnie Twój komentarz zdziwił.
                      • kropkacom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 13:15
                        Naprawdę zdziwił? Nie raz, i nie dwa na tym forum gadałyśmy i nie zawsze się zgadzałyśmy. Bez urazy mam nadzieję...
              • larrisa Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 11:22
                Kropka stosuje dość typową próbę dyskredytacji osób, które mają inne poglądy.
                Oburzasz się bo sam masz mało i jesteś frustratem.
                A przecież bardzo łatwo odwrócić taki sposób myślenia i stwierdzić - popierasz, bo sam masz mało i w razie czego ciągniesz/będziesz ciągnął od państwa ile się da.
                • kropkacom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 11:27
                  Wcale nie. Pisałam do konkretnej forumki, bo jeszcze pamiętam jak pisała wcześniej. Ja widzę równicę.
      • mama_kotula Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 12:49
        edelstein napisała:
        > 1200zl na 3osoby to jest jak u Pana Boga za piecem? Buhahahaha

        Może nie jak u Pana Boga za piecem, ale zauważ, że dziewczyna mieszka z rodzicami. Wtedy wydatki rozkładają się inaczej, zarówno wydatki typu czynsz, media a i choćby zwykłe wydatki spożywcze. Więc tak, w tym przypadku za nierobienie niczego jest to sporo, patrzac WZGLEDNIE.
        Co innego jakby mieszkała samodzielnie i z tych pieniędzy musiała opłacić np. wynajem mieszkania i sama się utrzymać. Tu jednak trzeba wziąć pod uwagę przypuszczalnie sporą pomoc rodziców.
    • jak.z.nut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:00
      1200 na dwójkę dzieci, których ojciec nie płaci alimentów to taki luksus? I kto jest nierobem matka wychowująca dzieci czy koleś co unika za nie odpowiedzialności?
      • memphis90 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 11:57
        Czyli jak ojciec jest nierobem, to matka automatycznie już nie?
        • jak.z.nut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 16:10
          Oczywiście że nie. Tyle że tej kobiecie pieniądze należą się z funduszu alimentacyjnego jak psu kość. Ona wkłada w wychowanie dzieci jakieś tam starania, chyba nie najgorsze, skoro autorkę wątku boli ogrom pieniędzy, które kuzynka dostaje "bezpodstawnie" a nie los zaniedbanych dzieci, bo o nich nie wspomina.
    • mamako2216 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:01
      Skoro ojciec nie płaci na dzieci,to pieniądze jej sie naleza z funduszu alimentacyjnego,to się teraz nazywa zaliczka alimentacyjna czy coś w tym stylu,otrzymuje sie te pieniądze z Mopsu,dodatkowo dostaje zapewne zasiłek dla samotnej matki.

      1200zł dla 3osobowej rodziny to jest dużo według Ciebie?
      • eilian Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:15
        oczywiście, że 1200 zł to nie jest dużo, choć to zależy jeszcze dla kogo - jeśli ktoś tyle zarabia za swoją pracę to może nie, ale jeśli ktoś tyle DOSTAJE i może siedzieć w domu to chyba jednak jest całkiem spora suma). Oczywiście, że nierobem jest pożal się Boże tatuś, który "nie pójdzie do pracy, bo mu na alimenty wypłatę zabiorą", ale i nierobem jest mamusia, która nie pójdzie do pracy, bo po co? Skoro od państwa dostaje tyle, że się jej to po prostu nie opłaca. (Osoba bez wykształcenia/doświadczenia raczej nie zarobi w tamtym rejonie więcej. )
        I o tym mówię, jeśli pomoc ma polegać na tym, że nie opłaca się szukać pracy, to chyba jest coś nie teges. Ja wiem, że duża część ematek to ideały tolerancji, empatii, wyrozumiałości, ale serio nie wkurza Was, że to wszystko idzie z naszych podatków? Nie wiem jak Wam, ale mnie na moje dzieci nikt nie daje. Oczywiście żyjemy za więcej niż 1200 zł, ale uważam, że jest głęboko niesprawiedliwe, że ktoś ograniczył się tylko do spłodzenia i brania a ktoś inny tyra na utrzymanie swojej rodziny a wszystkie instytucje państwowe tylko domagają się od niego płacenia.
        • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:22
          Nikt nie zabrania ci zrezygnowac z pracy i dostawac 1200zl siedzac w domu.
          Jasne,jasne juz widze to eldorado za 400zl za osobe gdy nawet do zasilku rodzinnego mozna 104zl wiecej miec.
          • miaa31 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:37
            Ale to nie chodzi o to, ze to eldorado, tylko o to, że za nic laska ma dostawać 1200zł, bo jej się do pracy iść nie chce. Czyli de facto my wszyscy ją i jej dzieci utrzymaywać będziemy.
            • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:03
              Nie za nic,bo wychowuje dzieci.Pchajac je do przedszkola zabralaby te drogocenne miejsca,poza tym nie jest nawet napisane ile lat te dzieci maja.A zlobki nie sa wszedzie.Sorry musialaby byc durna isc do pracy za 1200 i z tego polowe oddac niani.
              • miaa31 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 12:35
                edelstein napisała:

                > Nie za nic,bo wychowuje dzieci.

                Ja też wychowuję i jakoś nikt mi nie finansuje niczego. Sama sobie radzić muszę.
                • kropkacom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 12:37
                  Jesteś samotna matką?
        • mondovi Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:35
          Nie dostaje ktoś, żeby siedzieć w domu, dostają dzieci. Fakt, mamcia na tipsy może wydać i w idealnym świecie sprawdzano by to. Tyle, że są też matki, które przeznaczają te pieniądze na potrzeby dzieci, są rodziny, które te pieniądze ratują. Redystrybucja ma sens.
        • czar_bajry Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:46
          eilian naprawdę tak bardzo zazdrościsz tj dziewczynie że aż musiałaś na forum upuścić trochę żółci?
          Jak dla mnie Twoja wypowiedź jest żenująca...
    • pulcino3 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:34
      zamień się z nią
      • eilian Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:56
        Ale co to jest za argument w ogóle? Czy ja mówię, że jej zazdroszczę? Mówię, że system jest chory, że to niesprawiedliwe, że niektórzy muszą ciężko harować na te 1200 zł a ona ma je za pierdzenie w stołek, tylko z powodu posiadania dzieci. Ja rozumiem pomoc doraźną, na jakiś czas, ale tak, to ona faktycznie tyłka nie ruszy do pełnoletności tych dzieci. Jej się w sumie nie dziwię, na jej miejscu też wolałabym siedzieć w ciepłym domu i dostawać 1200 zł niż zapi..ać nawet za 1500. Dziwię się tylko, że nasze biedne państwo na to stać... I trochę dziwię się, że Was to nie wkurza...
        • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:12
          No to sie z nia zamien i korzystaj z systemu,ktos ci przeszkadza zyc za 400zl za osobe?
        • demonii.larua Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 08:32
          Wiesz co mnie wkurza? Wkurza mnie to że wynagrodzenia minimalne w naszym kraju demotywują do podjęcia aktywności zawodowej. Zakładając że laska znalazłaby robotę za 1500 zł (słabe wykształcenie, ogólnie duże bezrobocie w rejonie itd.). Chciałoby Ci się zasuwać 8 a czasem i więcej godzin dziennie (bo dojazdy, korki, nie płacone nadgodziny) bez wyraźnej poprawy sytuacji materialnej? Nawet jeśli mieszka z rodzicami i nie ma normalnych kosztów typu pełny czynsz, pełne opłaty za media wszelkie, to te 1200 może i od biedy wystarcza na to by ogarnąć jakoś dzieci i siebie. Mi by się nie chciało. To nie zasiłki są za wysokie, tylko pensje minimalne za małe.
          • echtom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 08:56
            > Wiesz co mnie wkurza? Wkurza mnie to że wynagrodzenia minimalne w naszym kraju
            > demotywują do podjęcia aktywności zawodowej.

            I to jest bardzo dobrze powiedziane.
            • larrisa Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 10:48
              echtom napisała:

              > > Wiesz co mnie wkurza? Wkurza mnie to że wynagrodzenia minimalne w naszym
              > kraju
              > > demotywują do podjęcia aktywności zawodowej.
              >
              > I to jest bardzo dobrze powiedziane.

              Płace mogłyby być większe, ale niestety obciążenia podatkowe są tak duże, że ogromna część pensji znika w formie podatków. A dlaczego płacimy tak duże podatki? No bo jest mnóstwo grup uprzywilejowanych, które korzystają na pracy innych. Budżet to nie worek bez dna, jak komuś się daje, to drugiemu trzeba zabrać - cudów nie ma.
              • echtom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 10:56
                Ja sobie zdaję sprawę z bezsensowności systemu, który nie promuje zaradności, tylko roszczeniowość.
          • barbibarbi Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 10:00
            . To nie zasiłki są za wysokie, tylko p
            > ensje minimalne za małe.

            Zgadzam się.
    • jul-kaa Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 21:38
      A ile dzieci mają lat? I kto się nimi na co dzień zajmuje?
    • woman_in_love masz rację, wprawdzie dzieci te nakarmić trzeba, 18.01.13, 21:44
      jednak dawanie kasy za nic jest bardzo demoralizujące i rozwala cały system socjalny.

      Państwo (czyli my) powinno utrzymać te dzieci, ale można to robić w różny sposób. Dawanie zasiłków rodzicom? OK, ale tylko jeśli rodzice ci odbębnią na rzecz społeczności, która je utrzymuje, jakąś liczbę godzin społecznych, chociażby sprzątając psie goofna w parku.

      A jeśli rodzicie nie będą chcieli tego zrobić? To nie dawać im zasiłków. No a skoro nie potrafią nakarmić swoich dzieci, to powinno im się odebrać prawa rodzicielskie i oddać dzieci do babci, rodziny zastępczej lub Domu Dziecka.

      Inna kwestia to mąż. Tyle, że wygląda na to, że wszyscy wiedzieli o tym od początku że to patologia więc po co było mieć z nim dzieci?
      • jul-kaa Re: masz rację, wprawdzie dzieci te nakarmić trze 18.01.13, 21:48
        woman_in_love napisała:
        > powinno im się odebrać prawa rodzi
        > cielskie i oddać dzieci do babci, rodziny zastępczej lub Domu Dziecka.

        Pomijając absurdalność całej wypowiedz... Wiesz, ile kosztuje utrzymanie dziecka w DD? Wierz mi, o wiele taniej jest dać 600zł za dziecko.
        • woman_in_love pozornie masz rację 18.01.13, 21:53
          Utrzymanie dziecka w DD kosztuje krocie. Ale... taniej jest zabrać kilkaset dzieci i umieścić je w DD (nawet gdyby za każde płacić 5000) niż robić darmowe dofinansowanie setkom tysięcy ludzi żyjących de facto z dzieci. Reprezentujesz tok myślenia, na którym przejechała się reszta Europy. Też początkowo myśleli, że taniej będzie dofinansować biedne rodziny. Jak się skończyło to już wiemy. Mają tam już całe pokolenia nierobów, które żyją z dzieci (z zasiłków na nie), do tego doszły miliony migrantów również żyjące z zasiłków na dzieci.
          • pulcino3 Re: pozornie masz rację 18.01.13, 22:15
            woman życzę ci żebyś się kiedyś znalazła na miejscu tej kobiety z dwójką dzieci, zrozumiałabyś jak te 1200zł na 3 os jaki to majątek.
            Ps. Ja pracuję i może mam niewiele więcej niż ona, a może po odliczeniu kosztów związanych z pracą ( paliwo , niańka) mam mniej nawet niż ta kobieta, ale nie jestem zazdrosna o te wielkie 1200 dla kobiety samotnie wychowującej dzieci, bo jednak krocie z tej sumy idzie na dzieci- nie wierzę że jest inaczej.
            • woman_in_love Re: pozornie masz rację 18.01.13, 22:27
              Ja nie jestem zazdrosna. Tylko uświadamiam wam, że socjal w Europie już pada. Dodatkowo, żeby było na socjal trzeba zabrać innym - czyli podwyższyć podatki dla pracowników i dla firm. Dodatkowy efekt jest taki, że ponieważ koszty w Europie są tak duże, to produkcja ucieka do Chin i Europa ubożeje. Zamiast rozdawać te pieniądze na prawo i na lewo, i za darmo, należy po prostu dawać je z głową, najbardziej potrzebującym i zawsze starać się żeby ta darmowa kasa nie demoralizowała - a zatem trzeba ją dawać za coś. Ja nigdzie nie napisałam, żeby ta pani latała 40h tygodniowo po parku i zbierała te goofna. Ale dobrze by jej zrobiło, gdyby musiała odbębnić raptem 4h/dziecko (czyli 1 dzień) na jakichś pracach społecznych.
              • jul-kaa Re: pozornie masz rację 18.01.13, 22:33
                Łączysz dwie rzeczy: przymusową pracę za tę kasę, którą się dostaje od państwa i odbieranie dzieci rodzicom. Pierwsza nie jest złym pomysłem, druga to ciężki absurd.
                Domy Dziecka to wylęgarnia znacznie większej patologii niż system zasiłków. Nawet nie jesteś sobie w stanie wyobrazić, jak wyglądałaby Europa, gdyby pozabierali dzieci tym ludziom, którzy nie są na tyle wydolni, by je utrzymać.
                • woman_in_love Re: pozornie masz rację 18.01.13, 22:51
                  Nie ma czegoś takiego w moich poglądach jak przymusowa praca. Jest co innego. Niewydolny rodzic zanim da mu się cokolwiek i da mu się wychowywać dziecko, powinien udowodnić najpierw gotowość do zmian - podejmując dobrowolnie prace społeczne. Jeśli nie jest do tego gotowy, to nie powinien nic dostać - pewnie i tak przepije. A skoro nic nie dostanie to nie można też pozwolić żeby mu dziecko z głodu umarło. DD jest tu zatem ostatecznością i skoro wy tak ufacie tym biednym rodzinom to ja też im ufam - i ufam, że 99,99999% by poszło do takich prac i nie byłoby problemu, że ktoś trafi do DD.

                  "Domy Dziecka to wylęgarnia znacznie większej patologii ..." - tutaj nieźle pojechałaś.

                  "Nawet nie jesteś sobie w stanie wyobrazić, jak wyglądałaby Europa, gdyby pozabierali dzieci tym ludziom, którzy nie są na tyle wydolni, by je utrzymać." - To wyobraź sobie jak będzie wyglądała Europa gdy już upadnie pod ciężarem własnego socjalu. Początki już widzisz: podwyższanie wieku emerytalnego, ograniczanie dostępu do służby zdrowia, wzrost bezrobocia (duży socjal = zbyt wysokie podatki = ucieczka firm do np. Chin = ubożenie Europy).
                • duzeq Re: pozornie masz rację 20.01.13, 13:08
                  > Łączysz dwie rzeczy: przymusową pracę za tę kasę, którą się dostaje od państwa

                  OJP. Okrutne panstwo, ktore daje kase i jeszcze mialoby czelnosc ZMUSIC odbiorce do jakiejkolwiek roboty....
            • larrisa Re: pozornie masz rację 18.01.13, 22:44
              Co wy z tą zazdrością, jak rany. Co to za proste rozumowanie? Czy krytyka zjawiska może wynikać jedynie z zazdrości? Dziewczyna opisuje demoralizujące zjawisko, które wprost zachęca do tego by nie podejmować zatrudnienia tylko korzystać z opieki państwa. Nie wiem czego tu waszym zdaniem tu można zazdrościć?
          • soczek_bez_gazu Re: pozornie masz rację 18.01.13, 22:42
            Niby w jaki sposób jest taniej placić na każde dziecko 5000 zł ( a tych dzieci jest więcej niż kilkaset) niż placić matce co najmniej dwójki dzieci 1200 zł??
            Zresztą nie zapominaj że dziecko z domu dziecka po osiągnięciu pełnoletności też będzie potrzebowalo pomocy państwa ( malo prawdopodobne jest adoptowanie 13-latki ktorej rodzice, patologiczni alkoholicy, mają ograniczone prawa rodzicielskie)

            Wstawki o miljonach imigrantow nie skomentuję, zwłaszcza że państwo polskie sporo dorzuciło do tych miljonów.
            • woman_in_love Re: pozornie masz rację 18.01.13, 23:03
              Ale uważasz, że w Europie nie ma milionów imigrantów? Bo na ulicach miast europejskich widać, że są. I to w większości nie są osoby, które przyjechały za pracą, tylko osoby żyjące z socjalu. Nasi rodzimi azylanci również traktują Polskę jedynie jako kraj tranzytowy. Sami tego nie ukrywają, że pragną socjalu Szwecji, Niemiec czy Francji i to tam jadą.

              Odebranie kilkuset dzieci rocznie i płacenie za nie nawet 5000 to znacznie mniejszy koszt niż dawanie po 1200 kilkuset tysiącom niezaradnym. Wysoki socjal na dzieci w zamian za nic, powoduje też, że ci niezaradni bardzo chętnie się rozmnażają. I jeszcze chętniej nie pracują.
              Zatem gdyby nie ten socjal, to część dzieci w rodzinach niezaradnych by się po prostu nie urodziło i nie trzeba by na nie w ogóle płacić. Mówię tu o doświadczeniach krajów europejskich, w których system kompletnie zawiódł i teraz ich wykańcza finansowo. W PL socjal jest nieporównywalnie mniejszy, ale to nie znaczy że nie wymaga reform, chociażby wprowadzając system prac społecznych w zamian za takie zasiłki.
      • czar_bajry Re: masz rację, wprawdzie dzieci te nakarmić trze 18.01.13, 21:50
        koniecznie do domu dziecka trzeba je oddać...
        Normalnie jak czytam takie kwiatki to coś minie trafia...
        • woman_in_love ale czego się tak boisz? 18.01.13, 21:56
          twierdzisz, że rodzicie ci nie będą chcieli uczestniczyć w tych godzinach społecznych? No ale jeśli tak, to ja mam wątpliwości czy to są dobrzy rodzice.
          • czar_bajry Re: ale czego się tak boisz? 18.01.13, 22:16
            To do mnie jest pytanie?
            • woman_in_love a do kogo 18.01.13, 22:28
              • czar_bajry Re: a do kogo 18.01.13, 23:55
                Właśnie nie wiem do kogo...
                Z mojej strony zdaje się nic nie padło na temat prac społecznych odniosłam się do genialnego pomysłu umieszczania dzieci w domach dziecka.

                Od bardzo dawna zastanawia mnie zjawisko nienawiści do kobiet korzystających z pomocy socjalnej które na emamie wręcz kwitnie.
                • imasumak Re: a do kogo 19.01.13, 00:05
                  Fundusz alimentacyjny to nie jest nawet pomoc społeczna.
    • imasumak Ale wiesz, że gdy pójdzie do pracy, to 18.01.13, 22:11
      alimenty na dzieci i tak będą się jej się należeć? I jak ojciec nie będzie płacił, to będzie dostawać pieniądze funduszu alimentacyjnego?
      Moja koleżanka pracuje, zarabia całkiem przyzwoicie, a i tak fundusz alimentacyjny płaci pieniądze na trójkę dzieci, bo tatuś niewypłacalny jest. I niezależenie od tego co tym myślisz, tym dzieciom się to należy.
      • pulcino3 Re: Ale wiesz, że gdy pójdzie do pracy, to 18.01.13, 22:19
        oj chyba nie jest tak do końca, FA są widełki chyba 750 brutto na osobę nie może być przekroczone, czyli idąc do pracy można próg przekroczyć i nie dostajesz zaliczki.
      • lola211 Re: Ale wiesz, że gdy pójdzie do pracy, to 19.01.13, 12:58
        Jest próg dochodowy, powyzej którego z FA nic sie nie dostanie.
        • bsl Re: Ale wiesz, że gdy pójdzie do pracy, to 19.01.13, 16:50
          lola211 napisała:

          > Jest próg dochodowy, powyzej którego z FA nic sie nie dostanie.

          tak było jak dowiadywałam sie czy dzieci maja prawo na pieniadze z FA , nei mają bo przekraczam próg finasowy , i dopa blada
          i chyba w tej kwestii nic sie nei zmieniło
          a ojciec jak nie płacił tak nie płaci

          zastanawiam sie czy tylko w Polsce ( w Czechach jest podobnie ) takie dziury w prawie
    • naomi19 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:20
      Mam znajomą z patologicznej rodziny, konkubent też alkoholik, ma z nim dzieci. Powiedziała, że za 1200 zł nie pójdzie do roboty (młoda zdrowa osoba), więc ok 700-800zł bierze co miesiąc z mopsu, a teraz jeszcze dojdzie 600zł alinetów z funduszu co daje 1400ł no i oczywiście bez złobka, przedszkola, niani, bo siedzi całymi dniami z dziećmi, mieszka z ojcem i nie ma żadnych opłat, musi tylko kupić papierosy dla siebie i pieluchy dla dzieci. Państwo w żaden sposób nie zachęca jej do podjęcia pracy, a jej się zwyczajnie nie chce.
      • wioskowy_glupek Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:36
        UK się już na tym przejechała, tam jest pełno roszczeniowych nierobów, dzieciorobów którzy z dzieci żyją.
        U nas to samo, pańci nie chce się iść do pracy i zbiera 1200 miesięcznie a inny na to ciężko haruje. Tu nie chodzi o zazdrość i o to że to są krocie, bo nie są, to są ochłapy, za to się nie da żyć. Tylko niektórzy na te ochłapy muszą caly miesiąc ciężko po 12 godzin pracować.
        • naomi19 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 22:48
          tak myślę i mam kolejny przykład- sąsiad klientki- alkoholik, obydwoje bezrobotni (pracy nie szukają i nie chcą), żyją z mopsu, on czasem coś ukradnie, dzieci rok po roku, nawet nie wiem ile ich jest, ale masa- są wychowywane przez sąsiadów- kupują im ciuchy, zabawki, książki, oczywiście karmią, nawet korepetycje załatwiają i opłacają, a tatuś w tym czasie chleje w domu (matka nie wiem czy pije czy w jakiejś depresji jest, ale dziećmi się nie zajmuje)
          ja podejrzewam, że oni tej kasy wcale mało nie mają
    • zansibar Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 23:44
      Wiesz co, poznałam taką Panią. Od Państwa ma nie tylko wyższą kwotę świadczeń, ale i mieszkanie, z dodatkowych funduszy remonty, od różniastych fundacji itp. ciuchy, fundowane wakacje, dożywianie, paczki... Pani jest dumna i "obrotna", rzecz jasna nie chce zmieniać tego stanu rzeczy.
      Ale - każdy kij ma dwa końce. Pomyśl o tych, których naprawdę spotkała trudna sytuacja, przykładowo tych samotnych z dziećmi - a tu utrata pracy. Człowiek w takim momencie powinien dostać realną pomoc w kraju, w którym płacił lat ileś podatki. Co to jest 1200 zł jeśli ktoś musi! zapłacić powiedzmy 5 stów za czynsz i opłaty. Jasne, z głodu nie umrze, przecież nakarmi dzieci chlebem i wodą i gites. Jaki wymiar pieniężny proponujesz, uznając kwotę 1200 za niesprawiedliwą (bo przecież inni za tyle pracują)? Odpowiadając sobie na to pytanie, proponuję abyś hipotetycznie na miejsce odbiorcy zasiłku wstawiła siebie.
      • naomi19 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 18.01.13, 23:53
        pomoc państwa nie powinna wynosić więcej niż połowa pensji minimalnej. W przeciwnym wypadku łatwiej jest niektórym nie pracować, bo zarabiając 1200zł trzeba odlizyć żłobki, przedszkola, nianie, dojazdy do pracy i to się zwyczajnie nie opłaca
        • roks30 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 01:01
          Alimenty się dzieciom należą i koniec dyskusji. Jeśli ona ma 1200 to zasiłek jej się należy, bo to wychodzi 400 zł/os, a próg jest chyba od 539. A skąd ty wiesz, że ona nie chce pracować, może nie może niczego znaleźć w normalnych godz, albo tak się umówiła z rodzicami, że na razie nie będzie pracować. Teksty w rodzaju "trzeba było nie mieć dzieci z nierobem i alkoholikiem" można o kant potłuc. Taki lajf, życie nie jest czarno białe.
          • naomi19 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 02:55
            Powiedziała mi, że za 1200 do roboty nie pójdzie. Stąd wiem. 1400zł będzie miała od przyszłego miesiąca a siedzi w domu i śpi do 14-tej. Nie wydaje na dojazdy, przedszkola.
          • naomi19 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 02:57
            I o jakim umawianiu się z rodzicami mówisz? To jakaś twoja projekcja...
    • sadaga72 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 05:53
      Tak,ja jestem taką osobą która zarabia ok 1500 netto,też mam 2 dzieci, i nawet mam męża zarabia około 2000 netto,a obok taką "obrotną"panią. Ma 1400 alimentów na 3 dzieci ,pomagają jej mops i caritas dzieci maja kolonie ( jeden wyjazd płaci mops a drugi z caritasu dla całej trójki)obiady w szkole ,wyprawka ,dofinansowanie do podręczników,paczki na święta (dla niej też) na dzień dziecka,dopłata do czynszu itp,Ma też przyjaciela który jej pomaga i z nią mieszka,pracuje,ogólnie miła rodzina.I wiecie co,w jakiś sposób jej zazdroszczę,bo ja na każdy posiłek mojego dziecka muszę zarobić,na każdy dzień wakacji, na każdy ołówek.I to zarabiam pracą fizyczną(mąż też)po 8 godzin w hurtowni gdzie czasem jak wracam to jestem tak potwornie zmęczona że nie mam siły na nic.Zarabiamy mało teraz aby odłożyć na komunię córki czy zieloną szkołę syna (nasze córki są w tym samym wieku) sprzątam mieszkania(też ciężka praca 10 zł na godzinę)Ona pewnie napisze o celówkę z opieki i ją dostanie...Zazdroszczę jej nie tyle tych pieniędzy,tylko tego że po części nie musi ciężko pracować na dzieci,(skoro ja mogę sobie znależć pracę to i ona też),że może sobie pójść do marketu kiedy wykładają przeceny,że ma więcej czasu dla siebie i swoich dzieci,że nie musi się martwić co zrobić z dzieckiem gdy choruje,itp.A dlaczego się z nią nie zamienię?Bo kocham mojego męża bo dajemy jakoś radę,bo jestem prostym,zwykłym człowiekiem,a mój mąż nie będzie do końca życia uciekał przed komornikiem aby ten fundusz spłacić.Ale jak porównuje jej życie i moje to boli...tym bardziej im mniej mam czasu dla moich dzieci ,i im bardziej przychodzę zmęczona z pracy.Uważacie to za sprawiedliwe(lepiej płatnej pracy w naszej okolicy dla takich jak my nie ma)Myślę że takich rodzin jak moja jest coraz więcej.Realnie licząc to co ona dostaje od państwa,to więcej niż ja zarabiam.Jakieś wyjście?Nie wiem....To nie tak że chce ja pozbawić tych pieniędzy,my żyjemy skromniej niż oni(jej przyjaciel pracuje)nasze dzieci maja często zmęczonych rodziców,którzy nie zawsze mają dla nich czas,a nie pogodną matkę która wszystko zrobi do południa a potem ma czas dla dzieci i niemęża.Przepraszam za błedy,nie wiem czy udało mi się odpowiednio wyrazić to co czuję ale musiałam napisać .A
      • chipsi Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 21.01.13, 10:17
        No to witam w klubie. Znam wiele takich rodzin jak nasze - musimy się napracować by mieć to, co inny dostają w imię "trzeba pomóc biednym". Moja bratowa oficjalnie też jest samotna matką, dostała mieszkanie za które nie płaci bo czynsz też płaci mops (czy tam inna organizacja charytatywna). Ja nie dostanę bo jestem za bogata - chociaż kasy mamy tyle samo - mimo to ze czynsz płaciłabym sama. Nasze dzieci na kolonie nie pojadą bo za drogo - za to dokładam się w składkach do kolonii dzieci matek, które nie pracują bo - cytuję "nie opłaca mi się harować za takie grosze". To nie zazdrość, to zwykły wk.rw.
    • zebra12 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 08:49
      Jakoś w to nie wierzę.
      Mnie się udało jedynie załatwić z MOPS-u obiady dla dzieci. O rodzinne nie składałam, ale w tym roku złożę.
      Ale żeby 1200 wyciągnąć od państwa to nie do wiary.
      • agjawroc Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 10:52
        Fundusz alimentacyjny daje max 500 zł na dziecko x 2=1000 zł
        Zasiłek rodzinny na dwójkę to ok. 160-200 zł

        i już masz 1200 smile
        • baltycki Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 11:51
          Jak juz wczesniej
          imasumak napisała:

          > Fundusz alimentacyjny to nie jest nawet pomoc społeczna.

          Rownie dobrze mozna doliczyc "500 zł na dziecko x 2=1000 zł" do pensji i twierdzic, ze najnizsza to 2.200 netto.
    • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 08:51
      Teraz ona mieszka z dziećmi u rodziców, on oczywiście złamaneg
      > o grosza na dzieci nie daje. Ale daje państwo, nie wiem jak to jest rozwiązane
      > teraz, czy jest jakiś fundusz alimentacyjny, ale podobno ma 1200 zł (być może z
      > jakimiś zasiłkami z mopsu). Przyznam, że jestem zaskoczona tą kwotą. Pomoc sam
      > otnym matkom oczywiście jak najbardziej się należy, ale w takim wymiarze to chy
      > ba jednak przesada. Bo efekt jest taki, że dziewczę ma jak u Pana Boga za piece
      > m, o pracy nawet nie myśli (doświadczenia nie ma żadnego, chyba skończyła jakąś
      > zawodówkę, ale nie jestem pewna). W ten sposób wszyscy będziemy sponsorować ją
      > i jej przychówek jeszcze dobrych kilkanaście lat... A jak znam życie, to jej c
      > órki powielą schemat.



      matko jedyna, ze tez nie wstyd ci zakladac takiego watku.
      takl bardzo zal dupe ci sciska, ze to dziewcze musi utrzymac siebie i dzieci za 400 zlotych na osobe????????? chcialabys sie z nia zamienic i zobaczyc, jaki to miod, cud i orzeszki?????????
      oczywiscie zdajesz sobie sprawe, ze gdyby nie jej rodzice, zdychalaby z dziecmi z glodu, albo wyladowala pod mostem???????
      • larrisa Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 10:44
        kon_tro_janski napisał(a):

        > matko jedyna, ze tez nie wstyd ci zakladac takiego watku.
        > takl bardzo zal dupe ci sciska, ze to dziewcze musi utrzymac siebie i dzieci za
        > 400 zlotych na osobe?????????

        Wstyd to powinno być ludziom, którzy napłodzą dzieci a potem oczekują pieniędzy z budzętu, który nie jest cudowną, magiczną skarbonką, ale zapełnia się bo inni pracują i płacą podatki. Z zapomóg powinni korzystać ludzie faktycznie potrzebujący, tacy, którym choroba, albo wypadek losowy typu śmierć w rodzinie utrudnia, uniemożliwia pracę zarobkową, a nie zdrowa dziewucha i zdrowy chłop, którzy narobią dzieci a państwo ma im dać. To jest wstyd, a nie zakładanie tego typu wątków.
        Ale tu, w Polsce, ciągle jest mentalność, że państwo to coś nie nasze, obce, że państwo należy wycyckać, wyssać, wziąć ile się da. Państwo jest bogate, a ja jestem biedny, a wyłudzanie zasiłków, zapomóg i czego się tam da to nie cwaniactwo, ale oznaka zaradności.
        • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 12:45
          zawsze mozesz zrezygnowac z pracy za nedzne grosze i zamienic sie na miejsca z ta samotna matka. nikt ci tego nie broni.
          nie ma czego zazdroscic, naprawde.
          wstydz sie.
          • wioskowy_glupek Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 22:37
            Nie ośmieszaj się, ona ma się wstydzić za dziecioroba, lenia któremu się do pracy nie chce iść ?
    • echtom Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 09:04
      Pisałam w innym wątku o znajomej, której czasem pomagam finansowo. Mieszka z matką żyjącą z wdowiej renty, sama zarabia jakieś grosze grosze na ćwierć etatu. Wq.wia mnie czasem niemożebnie jej podejście do pracy (za ciężko, poniżej kwalifikacji itp.), ale potem sobie myślę, że ja już wolę zap... i do nikogo nie wyciągać ręki, niż klepać biedę i sępić kasę po ludziach.
    • lola211 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 09:19
      Tez uwazam,ze to skandal- pracujacy musza na wlasnym zapracowanym garbie utrzymywac cale rzesze cwaniaków.Zasilki powinny byc wyłacznie krótkoterminowe, a pani zobligowana do znalezienia sobie pracy.
      To patologiczna sytuacja, gdy jeden pracuje, a drugi za friko ciągnie kase z budzetu.
      • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 10:28
        Alimenty z funduszu,to nie zasilek.Naleza sie jak pracujesz.
      • triss_merigold6 O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 10:29
        O czym Wy piszecie?! Przecież wypłaty z FA obciążają ojca dzieci tzn. narasta mu dług alimentacyjny, który będzie windykowany jak tylko gość będzie miał jakiś legalny dochód.

        Poza tym prawo nie premiuje zaradności. Jeśli matka zarobi więcej niż 750 zł na osobę, to zaliczka z FA jej nie przysługuje. Wystarczy żeby zarobiła średnią krajową i miała 1 dziecko, wtedy tatuś nieściągalny może jej się śmiać w twarz.
        • naomi19 Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 11:09
          Większość pieniędzy z FA nigdy nie wróci do Skarbu Państwa.
          • echtom Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 11:17
            Ale to już kwestia luk w prawie i nieskuteczności tegoż państwa w ściąganiu alimentów.
          • czar_bajry Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 11:18
            Wolę aby ze skarbu państwa finansować FA niż przeloty/przejazdy naszych parlamentarzystów- serio.
            • larrisa Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 11:25
              Typowa demagogia. Taka sama jak pisanie, że czepiają się zdrowych kobiet w ciąży na L-4, a nie czepiają się zdrowych policjantów czy prezesów spółek na L-4.
              Nie można jednego negatywnego zjawiska umniejszać innym negatywnym zjawiskiem.
              Rozumiem, że to nieco rozmywa odpowiedzialność i dlatego padają tego typu argumenty, ale one z gruntu są pozbawione sensu i nie powodują, że jedno niekorzystne zjawisko zasłania drugie, tak by ono zniknęło.
              • barbibarbi Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 12:01
                Nie demagogia tylko zdroworozsądkowe podejście. Ja nie wierzę, że jeśli pomoc społeczna zostanie ukrócona, to te pieniądze znajdą inny rozsądniejszy cel. Zostaną zmarnotrawione na kolejne radary, etaty urzędników, bieżące wydatki gmin itp. To ja już wolę aby jakieś dziecko miało co jeść.
                A FA to nie jest pomoc społeczna.
                Porównując pomoc społeczną naszego państwa, do pomocy socjalnej państw europejskich to tak jakby porównać wiewiórkę do krowy. I w tym kontekście nie ma co dyskutować, bo skala jest zupełnie inna.
            • kropkacom Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 11:26
              Ale to nie kwestia wyboru między jakimiś opcjami. Samotne matki i tak już dzisiaj w Polsce mają najgorszą sytuację finansową. Zresztą to są pieniądze dzieci. A czemu one są winne?
              • lola211 Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 12:49
                A dzieci osób pracujacych sa czemus winne? Chyba tak, skoro ich rodzicom sie zabiera by dac dzieciom innych rodziców.
                • kropkacom Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 12:54
                  Co im zabiera?
                  • lola211 Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 13:02
                    Czesc dochodow, w postaci podatkow.
                    Czesc dochodow w postaci coraz wyzszych obciazen fiskalnych.
                    • kropkacom Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 13:07
                      No, ale nie zabierają części dochodów przypadająca na dziecko, tak? Nie wierze, ze chciałabyś odebrać wszystkim dzieciom alimenty z funduszu (czy jak to się tam teraz nazywa). Chciałabyś?
                      • lola211 Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 19:48
                        Owszem, zabieraja.Potrzeby tych wszystkich korzystajacych z socjalu bezposrednio wpływaja na wysokosc podatkow,jakie płaca pracujacy.Im ich wiecej, tym wiecej panstwo musi sciagnąc.
                        Ja serio nie widze powodu dla którego podatnik ma sponsorowac dzieci nieodpowiedzialnych czesto rodziców.Niech kazdy pracuje na swoje wlasne potomstwo.Pracujacy musza splacac wysokie kredyty(bo gdzies musza mieszkac), musza zapewnic swoim dzieciom byt, pomocyw tym nie otrzymaja, no bo zarabiaja.Niepracujacym zas sponsoruje sie utrzymanie dzieci.
        • anorektycznazdzira Re: O czym Wy piszecie?! 19.01.13, 11:24
          To oczywiście tylko jeden z tysiąca przykładów, kiedy pastwo nie premiuje zaradności, każe pracowitość i odpowiedzialność oraz użyteczność dla społeczeństwa. Mam wrażenie, że sponsorowanie komuś posiadania dzieci to jeszcze nie najgorszy przypadek w tej dziedzinie.

          Oczywiście nieodmiennie minie takie przypadki wpieniają po tym, jak sama jakiś czas przymierałam z dzieckiem głodem jako "biedny pracujący"- i nic się mojemu dziecku nie należało, skoro nie jestem permanentną cwaną patologią i w sumie pracuję tongue_out
    • to_ja_tola Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 13:00
      ooo,znam taka jedną.
      Pojechała za granicę,zrobiła sobie dzieciaka,oczywiście wszyscy winni,tylko nie ona,że zaszła w ciążę.
      Ojciec płacił na jej zachcianki, i to tyle,że wynajmowała mieszkanie 2 pok w średnim mieście nie pracując,kupiła samochód i miała na kablówkę ,internet i inne takie.
      Opłacało jej się jeździć do mamusi na obiad codziennie po 30km.
      Potem tatko dziecka sie opamietał.Aaaaa,dodam iż on chciał być z nią.Mieszkali jakiś czas razem,tam za granicą,ale pewnego dnia ona stwierdziła,że im nie starcza i że pojedzie na jakiś czas do pl do rodziców.Potem została oczywiście.On jest winien,że nie odwiedza dziecka,a dodam,że nie mieszka ani w DE ani w GB tylko o wiele dalej.
      Ona dostawała nie raz kasę na powrót do niego,ale nie...
      Potem znalazła pracę i pozwała go o alimenty.
      Sąd przyznał jej 1500zł.Wraz z zarobkami na siebie i dziecko 4 letnie ma 2500zł.
      • maxi3 A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 13:29
        A co powiedziec o rodzinie 2 + 2 gdzie facet straciła pracę ponad 2 lata temu i tylko żona pracuje.Mają dwójkę nastolatków na utrzymaniu.
        I ten pan stwierdził,że nie pójdzie do pracy na 1/2 etatu za 1300,bo on 1000 dostaje z pomocy społecznej bez chodzenia do pracy.
        Kto decyduje o takich zasiłkach?
        • barbibarbi Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 14:07
          > I ten pan stwierdził,że nie pójdzie do pracy na 1/2 etatu za 1300,bo on 1000 do
          > staje z pomocy społecznej bez chodzenia do pracy.

          jakie 1000 z pomocy?

          Mogłabyś uściślić jakiego rodzaju jest to pomoc, gdzie tak rozdają? Bo ja nie słyszałam o takowych "prezentach" dla bezrobotnych. Bezrobotny od naszego "państwa opiekuńczego" dostaje 600 zł przez 6 mcy, a potem kopa w tyłek. I to obwarowane wieloma restrykcjami, bo jak sam się zwolni to tylko 3 mce ma zasiłek.

          I tak powstają ludowe legendy: jedna pani od drugiej pani słyszała, że szwagier tej rudej z dołu to bierze tysiaka z pomocy za nicnierobienie. O! A to, pani nasze państwo rozrzutne, łolaboga!!
          • barbibarbi Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 14:15
            A i jeszcze jedno. Ja też znam bezrobotnego od kilku lat, pracy dla niego nie ma, dodatkowo ma chore kolano, ale oczywiście na żadną pomoc nie ma co liczyć. Jakby chciał dostać rentę, to komisja ZUS padłaby ze śmiechu, bo teraz renty dostają jedynie jednostki z jedną nogą w trumnie, a on ma tylko chore kolano i w swoim zawodzie nie da rady pracować. U nich też żona pracuje, mają dzieci, kredyt, baaaardzo cienko przędą i ZERO pomocy od państwa. ZERO!

            Coś bardzo naciągane albo wyssane z palca są te wszystkie historyjki, jak to łatwo pieniądze można dostać z opieki.
          • maxi3 Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 15:43
            >jakie 1000 z pomocy?
            >
            > Mogłabyś uściślić jakiego rodzaju jest to pomoc, gdzie tak rozdają? Bo ja nie
            > słyszałam o takowych "prezentach" dla bezrobotnych.

            Słyszalam coś o dodatku do czynszu ok.400 zł,plus jakaś kasa na niego i dzieci,bo tylko żona pracuje.
            A wiem to ,bo mój brat załatwiał dla tego faceta pracę,a ten to olał, bo z pomocy ma tyle samo.
            • barbibarbi Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 19:08
              > Słyszalam coś o dodatku do czynszu ok.400 zł,plus jakaś kasa na niego i dzieci,
              > bo tylko żona pracuje.''

              jakaś kasa dla niego, bo tylko żona pracuje? Jaka kasa? Wychodzi że dostaje poza dopłatą do czynszu 600 zł. Jaki to rodzaj zasiłku? Bo ja nie słyszałam o takich pieniądzach dla dorosłego człowieka bez pracy.
              Mogłabyś nie rozsiewać plotek? Ktoś coś słyszał to jeszcze za mało. Potem mnożą się takie wątki pełne jadu, a tak naprawdę pomoc socjalna w naszym kraju jest mizerniutka.
              • maxi3 Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 19:22
                > Mogłabyś nie rozsiewać plotek? Ktoś coś słyszał to jeszcze za mało. Potem mnoż
                > ą się takie wątki pełne jadu, a tak naprawdę pomoc socjalna w naszym kraju jest
                > mizerniutka.
                Zluzuj trochę.Do tej pory też uważałam,że pomocy socjalnej w naszym kraju praktycznie nie ma,ale ostatnio mam to szczęście ,że spotkałam sie z 3 przypadkami cwaniaków,którzy ciągną ile się da.
                Jedna to samotna matka,która zostawiła 4 swoich własnych dzieci i odeszła do kochanka,który zrobił jej piąte.
                Teraz ona jest sama z tym ostatnim dzieckiem i żyje z opieki,a sama nie płaci grosza z zasądzonych alimentów na pozostałe dzieci.
                Facet,o którym tu pisałam to szwagier mojego brata,więc wiem,że tyle z opieki dostaje od 3 miesięcy,odkąd do nich się zgłosił.
                Stwierdził,że nie opłaca mu się pracować,on woli siedzieć w domu igotować za to co dostaje.A cała rodzinka koło nich skacze i pomaga,bo oni tacy biedni teraz.
                Wcześniej facet zarabiał ok.4 tyś+ 1500 żona,więc poziom spadł znacznie.I nie są to żadne plotki,tylko prawda.
                Brat się wkurzył niesamowicie ,bo tesciowa płacze -jak oni teraz żyją nędznie ,a facet woli zasiłki z pomocy niż robote.
                • kon_tro_janski Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 19:33
                  > Stwierdził,że nie opłaca mu się pracować,on woli siedzieć w domu igotować za to
                  > co dostaje.A cała rodzinka koło nich skacze i pomaga,bo oni tacy biedni teraz.
                  > Wcześniej facet zarabiał ok.4 tyś+ 1500 żona,więc poziom spadł znacznie.I nie s
                  > ą to żadne plotki,tylko prawda.
                  > Brat się wkurzył niesamowicie ,bo tesciowa płacze -jak oni teraz żyją nędznie ,
                  > a facet woli zasiłki z pomocy niż robote.



                  moj boze, jak Ty sie trzesiesz nad tym szwagrem Twojego brata...
                  przeciez facet, ktory zarabia nedzne 1300 zlotych miesiecznie, chocby to bylo tylko pol etatu, wedlug wiekszosci ematek, to nieudacznik!
                  juz widze Twoje zadowolenie z meza, ktory przynosi co miesiac taka kase do domubig_grin





                  • to_ja_tola Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 20.01.13, 23:41
                    kon_tro_janski napisał(a):


                    > moj boze, jak Ty sie trzesiesz nad tym szwagrem Twojego brata...
                    > przeciez facet, ktory zarabia nedzne 1300 zlotych miesiecznie, chocby to bylo t
                    > ylko pol etatu, wedlug wiekszosci ematek, to nieudacznik!
                    > juz widze Twoje zadowolenie z meza, ktory przynosi co miesiac taka kase do domu
                    > big_grin
                    >

                    Dobra,dobra...Ja już widze oburzenie ematek,jak by powstał wątek,że mąż woli siedzieć w domu a nie zarabiać 1300zł.
                    Było by że państwo okrada itp itd,a teraz taka pobłażliwość? big_grin
                    Śmiac mi się chce,bo zalezy z której strony wiatr zawieje z tej strony sie osłaniacie...
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • to_ja_tola Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 20.01.13, 23:43
                      to_ja_tola napisała:

                      > Dobra,dobra...Ja już widze oburzenie ematek,jak by powstał wątek,że mąż woli si
                      > edzieć w domu a nie zarabiać 1300zł.
                      > Było by że państwo okrada itp itd,a teraz taka pobłażliwość? big_grin
                      > Śmiac mi się chce,bo zalezy z której strony wiatr zawieje z tej strony sie osła
                      > niacie...
                      > >


                      Aaaaa i zapomniałam dodać,że wolała bym,żeby facet zarabiał te 1300zł niźli siedział w domu.
                      Chodzi o sam fakt,że chce człowiek pracować,póki jest szansa i siły.
                      Z takiego mężą była bym dumna,nawet gdy by przynosił 1300zł.
        • mwiktorianka Re: A rodzina 2 + 2 gdzie facet nie pracuje 19.01.13, 14:21
          Moim zdaniem jak ktoś już pisał, największym problemem jest to, że płaca minimalna jest bardzo niska.Za takie pieniądze nie da się żyć.

          Jeśli chodzi o zasiłki z MOPS-u to są to groszowe sprawy.Jeśli ktoś dostaje taką kasę od państwa to jest to kasa z UM (zasiłek rodzinny), który obecnie na trójkę dzieci wynosi 450 zł + alimenty. Z MOPS-u najczęściej dostaje się zasiłki docelowe.Często finansuje tez obiady w szkole,a także w całości opłaty za przedszkole.
          Moja sąsiadka, niepracująca matka trójki dzieci dostała przez krótki okres (kilka m-cy) 80 zł miesięcznie. Ma też finansowane obiady dla dzieci w szkole.Dostaje zasiłek rodzinny, własnie owe 450 zł z CŚS. Do tego ojciec dwójki jej dzieci płaci alimenty.Trzecie ma z drugim partnerem, z którym mieszka, facet nie pracuje obecnie.
      • edelstein Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 14:07
        Buhahahaa lecz sie kobieto.To czy ojciec dziecka ja utrzymuje,a juz tym bardziej to,zedostaje 1500alimentow g...cie powinno obchodzic.Ani cent nie jest z twojej kieszeni.Wywal swojego mezusia do pracy za granice,rozwiedz sie i trz bedziesz miala alimenty.Ja dostaje duzo wiecej niz ona,a teraz pluj jadembig_grin
    • 42andzia Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 14:15
      Nie wiem,ale czasem lepiej matką samotnym i mającym z troje dzieci niż mając rodzinę. To jest nie normalne.
    • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 14:19
      Mnie też wkurza roszczeniowość niektórych samotnych matek. I nie chodzi o to, że nie należy im pomagać, albo że kwota jest porażająco wysoka, tylko o sam fakt ich podejścia do życia - nie opłaca mi się pójść do pracy, ale od państwa (czyli od podatników) to już mogę brać, w dodatku takie sytuacje często trwają latami (mówię o przypadkach, które znam osobiście). I nie mieszajmy wychowania dzieci z pracą, to są dwie różne rzeczy i psim obowiązkiem tak ojca jak i matki jest robić na utrzymanie swoich dzieci, czy się dostaje wsparcie od państwa, czy nie. I nie, nie jestem o nikogo zazdrosna, oboje z mężem pracujemy i nie wyobrażam sobie przejść na garnuszek państwa i nic z tym nie robić! Na szczęście tu, gdzie mieszkam, nie ma takiego socjalu jak np. w UK czy w Niemczech i na piękne oczy nic nie dają. Państwo, owszem, wspiera swoich obywateli, ale tylko jeżeli Ci pracują. Zasiłek dla bezrobotnych wynosi kilka tyś franków i jest wypłacany do 400 dni od utraty pracy, ale urzędnicy baaaardzo dokładnie kontrolują, czy ktoś faktycznie szuka zatrudnienia, ile wysyła ofert i jak się zachowuje na rozmowach w sprawie pracy.
      • mwiktorianka Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 14:33
        Właśnie to jest chore, że nie opłaca się pracować czasem.
        Biorąc pod uwagę fakt, ze spora część z tej sumy 1200 zł to jednak kwota alimentów, która matka otrzymuje niezależnie od tego czy pracuje czy nie, a do tego zasiłek rodzinny, który należał by się jej pewnie jeśli zarabiałaby najniższą krajową to okazuje się, że jednak pracując miałaby tej kasy więcej. Alimenty+ zasiłek rodzinny+pensja.Do tego Mops w całości finansuje pobyt dziecka w przedszkolu.

        Cały czas nie zmienia to jednak faktu, że najniższa krajowa jest w wysokości po prostu żenująco śmieszna i nie da się wyżyć z takiej pensji.
        • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 14:37
          Wysokość pensji minimalnej jest śmieszna, to oczywiste. Co nie zmienia faktu, że matka ma obowiązek pracować, a nie tylko ciągnąć kasę od państwa. Bo nawet jeżeli alimenty są na dzieci, to są wypłacane z kieszeni podatników, bo rodzice nie umieją bądź nie chcą utrzymywać własnych dzieci.
          • pulcino3 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 16:49
            próbuję sobie wyobrazić jak to jest za te całe 1200 zeta miesiąc przeżyć dwójką dzieci.
            Moje wydatki stałe to:
            450 zł czynsz z ogrzewaniem
            150zł prąd( woda ogrzewana prądem)
            30 gaz ( bo butla starcza na 2 miesiące a kosztuje 60 zł)
            100zł telefony(stacjonarny, komórki)
            80 zł woda/ścieki
            ok 100zł leki
            podatek jakieś 30 zł /m-c
            daje w sumie całe 940zł czyli zostało by mi 260 zł na życie z dwójką dzieci na żywność, chemię, leki dodatkowe i wszelkie niespodziewajki.
            Kur...a tylko sznur na szyje.
            • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 17:13
              A szanownej mamusi kto zabrania iść do pracy? Od kiedy to Państwo ma jej fundować życie z dwójką dzieci? Wtedy chyba wyliczenia przedstawiałyby się nieco inaczej...
              • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 17:39

                ashraf napisała:

                > A szanownej mamusi kto zabrania iść do pracy? Od kiedy to Państwo ma jej fundow
                > ać życie z dwójką dzieci? Wtedy chyba wyliczenia przedstawiałyby się nieco inac
                > zej...

                nikt jej nie broni, ale nie wiemy, czy ona nie chce isc do pracy, czy nie moze jej znalezc, w jakim wieku sa dzieci itd...
                poki co, zalozycielka watku boli ta zawrotna kwota w postaci 1200 zlotych na dwojke dzieci.
                ja tam nie zazdroszcze i nie chcialabym byc na miejscu tej kobiety.

                • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 17:49
                  A ja piszę o tych, które znam - i im się zdecydowanie nie chce. Wygodniej siedzieć w domu i brać państwowe pieniądze. A 1200 zł to trochę więcej, niż dostaje się na rękę pracując 40 h tygodniowo przy najniższej krajowej, patrząc w tych kategoriach to (w Polsce) też nie takie nic. Gdyby matka pracowała, a dodatkowo otrzymywała pomoc finansową, bo jej pensja nie zaspokaja podstawowych potrzeb rodziny - proszę bardzo i jest to godne pochwały.
                  • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 18:01
                    ale zrozum, ze za taka kase to sie wegetuje, a nie zyje.
                    nie dziwie sie tez, ze dziewczyna mieszka z rodzicami, bo niby jak sie utrzyma za taka kwote samodzielnie z dzieciakami?
                    gdybym ja sama tyle zarabiala i mialabym przezyc miesiac, juz nawet nie bedac samotna matka, ale osoba samotna, to ja dziekuje bardzo za takie zycie. zylabym chyba tylko o chlebie i wodzie.

                    • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 19:11
                      Ja to rozumiem! Ale jak to się ma do pobierania pieniędzy od państwa bez wykazania chęci samodzielnego ich zarobienia? Gdyby poszła do pracy, to razem z zasiłkami i alimentami (które nadal by jej przysługiwały), miałaby więcej pieniędzy.
                  • kamelia04.08.2007 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 21.01.13, 09:52
                    ashraf napisała:

                    > A ja piszę o tych, które znam - i im się zdecydowanie nie chce. Wygodniej siedz
                    > ieć w domu i brać państwowe pieniądze. A 1200 zł to trochę więcej, niż dostaje
                    > się na rękę pracując 40 h tygodniowo przy najniższej krajowej, patrząc w tych k
                    > ategoriach to (w Polsce) też nie takie nic.


                    głupia jestes jak but, a do tego zawistna o te "fortune" 1200 zł.
                    Skoro najnizsza krajowa to 1100 zł netto, a to co niby dostaje to 1200 zł, to prosty rachunek sredniointeligentenego jest taki, ze lepeij miec te 1200 zł, niz zapieprzac gdzies za 1100, a i jeszcze trzeba jakos dojechac i pomyslec co zrobic z dziecmi w tym czasie, jak jest sie w pracy. Moze dojśc do tego, ze koszty dojazdu i zapłacenia jakichs groszy opiekunce przekracza te pensje.

                    Wcale sie nie dziwie takiemu rozwiazaniu, sama nie szłabym do pracy za 1100 zł, jesli dostałabym 1200 zł. Powody zostały wyjasnione.


                    > Gdyby matka pracowała, a dodatkowo
                    > otrzymywała pomoc finansową, bo jej pensja nie zaspokaja podstawowych potrzeb r
                    > odziny - proszę bardzo i jest to godne pochwały.


                    koń by sie usmiał. na jakim swiecie ty zyjesz?
        • kuleczka1958 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 17:55
          Ja nie wierze,ze samotna matka ot tak dostaje od panstwa 1200 zl,bo wiem ,ze obowiazuja kryteria dochodowe i prosze poczytajcie sobie ile przypada na 1 osobe w rodzinie i jezeli przekroczy chociazby minimalnie kwote to niestety nie dostanie nic wiecej.Do tej kwoty wliczaja sie rowniez alimenty z tegoz funduszu i sie sumuje.Zdaje mi sie ,ze nie moze przekroczyc na 1 osobe 530zl(moglam sie pomylic o jakes tam minimalna kwote)
          • zlotonaiwnych Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 18:21
            www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/reportaz-i-z-jednym-mezem-tyle-dzieci-15052007/791103 reportaż dość stary wprawdzie, ale aktualny. To mnie właśnie wkurza -radosne rozmnażanie za cudze pieniądze.
    • figrut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 21:32
      Ale daje państwo, nie wiem jak to jest rozwiązane
      > teraz, czy jest jakiś fundusz alimentacyjny, ale podobno ma 1200 zł (być może z
      > jakimiś zasiłkami z mopsu). Przyznam, że jestem zaskoczona tą kwotą. Pomoc sam
      > otnym matkom oczywiście jak najbardziej się należy, ale w takim wymiarze to chy
      > ba jednak przesada. Bo efekt jest taki, że dziewczę ma jak u Pana Boga za piece
      > m,
      1200zł. to taki luksus ? Chciałabym sprostować to, co niektóre piszące w tym wątku naciągają. Nie ma czegoś takiego, jak zasiłek z tytułu samotnego wychowywania dziecka w sytuacji, kiedy ojciec dziecka jest znany i może być ścigany o alimenty. Zasiłek dla samotnej matki otrzymuję ja, bo moje dzieci nie otrzymują renty po zmarłym ojcu (zadłużenie z ZUS) lub matki dzieci, których ojciec jest nie znany i nie mają możliwości ściągnąć z niego alimentów. Jeśli ojciec dzieci jest nie znany, lub też dzieciom nie przysługuje renta po zmarłym ojcu, matka może dostać 170zł. zasiłku dla samotnej matki wychowującej jedno dziecko, ale nie więcej, niż 340zł. wychowując więcej, niż jedno dziecko. Jeśli dochody we wspólnym gospodarstwie domowym nie przekraczają około 550zł. na jednego członka rodziny, można się ubiegać o dodatek żywieniowy około 100-120zł. na osobę miesięcznie we wspólnym gospodarstwie domowym. Dzieci, jeśli chodzą do szkoły mogą dostać stypendium (około 100zł. miesięcznie) i dofinansowanie do obiadów w szkole (wtedy do ręki matka dostaje tylko część dodatku żywieniowego, na dni wolne od szkoły). Stypendium przysługuje, kiedy dochody w rodzinie nie przekraczają około 440zł. na osobę i w dochody wliczony jest zasiłek dla samotnej matki lub pieniądze z funduszu alimentacyjnego + zasiłek rodzinny (na dziecko uczące się to nieco ponad 100zł.). Przyznam, że drażnią mnie te wszystkie posty o tym, jakie to wielkie profity od państwa otrzymują samotne matki. Najpierw trzeba poznać fakty, aby oceniać, a nie sugerować się "gdzieś słyszałam, że....".
      • eilian Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 21:59
        Ludzie, przestańcie z tym luksusem! Czy ktoś napisał, że 1200 zł to są jakieś kokosy? Pewnie, że nie są, ale najwyraźniej jest to kwota wystarczająco duża, aby nie opłacało się szukać pracy.
        A że taka właśnie ta kwota jest to są słowa tejże dziewczyny. I myślę, że ona akurat takiej strasznej biedy nie ma, bo mieszka u rodziców, na wsi, mają ogród, jakieś zwierzęta, więc część własnych produktów itd. Super standard życia to nie jest, mnie by nie zadowalał, ale ona mówi wprost, że nie będzie pracy szukać, czyli chyba im styka.
        I nie proponujcie mi zamiany z nią, wypraszam sobie, ja nie zadałam się z pierwszym lepszym elementem i nie zrobiłam sobie z nim drugiego dziecka gdy już było wiadomo co to za patologia. To nie jest sytuacja losowa, jakieś tragiczne wydarzenie, choroba, utrata pracy, dziewczyna ma to co ma na własne życzenie. Nie żal mi jej wcale. Tym bardziej, gdy słyszę jaka z niej cwaniara.
        A na takich tatusiów co na własną progeniturę nie płacą to obozy pracy powinny być.

        • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 08:56
          eilian napisała:

          > Ludzie, przestańcie z tym luksusem! Czy ktoś napisał, że 1200 zł to są jakieś k
          > okosy? Pewnie, że nie są, ale najwyraźniej jest to kwota wystarczająco duża, ab
          > y nie opłacało się szukać pracy.
          > A że taka właśnie ta kwota jest to są słowa tejże dziewczyny. I myślę, że ona a
          > kurat takiej strasznej biedy nie ma, bo mieszka u rodziców, na wsi, mają ogród,
          > jakieś zwierzęta, więc część własnych produktów itd. Super standard życia to n
          > ie jest, mnie by nie zadowalał, ale ona mówi wprost, że nie będzie pracy szukać
          > , czyli chyba im styka.


          przeciez sama napisalas, ze dziewczyna ma, jak u PANA BOGA ZA PIECEM, wiec wniosek nasuwa sie sam.
          biedy nie cierpi dzieki rodzicom, wiec wysil mozgownice i pomysl przez chwilke, co by bylo, gdyby nie oni? wolalabys, zeby cala trojka nie miala co jesc i zebrala na ulicy???????
          piszesz, ze wszyscy mieszkaja na wsi. jak daleko jest do miasta , gdzie dziewczyna moglaby szukac pracy? ile kosztuja dojazdy?

          > I nie proponujcie mi zamiany z nią, wypraszam sobie, ja nie zadałam się z pierw
          > szym lepszym elementem i nie zrobiłam sobie z nim drugiego dziecka gdy już było
          > wiadomo co to za patologia. To nie jest sytuacja losowa, jakieś tragiczne wyda
          > rzenie, choroba, utrata pracy, dziewczyna ma to co ma na własne życzenie. Nie ż
          > al mi jej wcale. Tym bardziej, gdy słyszę jaka z niej cwaniara.
          > A na takich tatusiów co na własną progeniturę nie płacą to obozy pracy powinny
          > być.


          wypraszaj sobie, zazdrosnico wstetna!
          po raz enty powiem ci, zamien sie z nia na miejsca, to zobaczysz, jak to fajnie!!!!
          zolzo jedna, gdybys mogla, to bys z gardla tym dzieciakom ta kasa wyrwala!
          przestan sluchac, co ci mowia inni i zajmij sie swoja dupa.


          • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 10:10
            Jakby rodziców nie było, to pewnie ruszyłaby d...e do pracy. Wniosek prosty. A ludzie ze wsi, to przepraszam nie pracują? Nie mają dzieci, którym muszą zorganizować opiekę? Najłatwiej usprawiedliwić nieróbstwo i dojenie podatników. I co to w ogóle znaczy, że komuś się nie opłaca pracować... to niech nie pracuje, ale też nie bierze od państwa.
            • figrut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 11:38
              > Jakby rodziców nie było, to pewnie ruszyłaby d...e do pracy. Wniosek prosty. A
              > ludzie ze wsi, to przepraszam nie pracują? Nie mają dzieci, którym muszą zorgan
              > izować opiekę? Najłatwiej usprawiedliwić nieróbstwo i dojenie podatników. I co
              > to w ogóle znaczy, że komuś się nie opłaca pracować... to niech nie pracuje, al
              > e też nie bierze od państwa.
              Nie wiem jak jest na tamtej wsi, ale u mnie z pracą bardzo trudno. Kobiety zwykle pracują za najniższą krajową, która do grudnia wynosiła 1111zł. na rękę. Przy takiej kwocie + rodzinne na dwójkę dzieci (razem to 1310zł.), można zakwalifikować się do dodatku żywieniowego, bo dochód nie przekracza około 550zł. na osobę, a więc 1310+300, może 360zł. W tym momencie dzieci nie kwalifikują się już do stypendium jeśli się uczą (kryterium dochodowe to 440zł. na osobę w rodzinie), ani matka też nie dostanie innej pomocy typu zasiłki celowe. Dołóżmy do tego alimenty z funduszu alimentacyjnego lub od ojca i już matka nie kwalifikuje się do zasiłku żywieniowego, bo przekracza dochód na osobę w rodzinie.
              • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 11:59
                No i? W związku z tym ma nie pracować i wszystko jest ok? Państwo, czyli podatnik wzięło na siebie obowiązki ojca i matki, ale wszystko jest git. Powtarzam - jestem za wspieraniem rodzin potrzebujących, ale takich, w których praca nie jest złem koniecznym, tylko codziennością. A życie na koszt państwa, bo nie opłaca się iść do pracy za najniższą krajową, to zwyczajna kradzież. Dziwię się, że ktoś to popiera...
                • baltycki Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:14
                  ashraf napisała:

                  > Dziwię się, że ktoś to popiera...
                  A mnie dziwi, ze nagjlosniej krzycza emirantki, jak widac, grupa bardziej dbajaca o kieszen polskiego podatnika niz on sam.
                  • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:16
                    Niektóre emigrantki czerpią dochody z nieruchomości w Polsce i odprowadzają z tego tytułu podatek. Czy teraz wolno mi się wypowiadać?
                • figrut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:26
                  > No i? W związku z tym ma nie pracować i wszystko jest ok? Państwo, czyli podatn
                  > ik wzięło na siebie obowiązki ojca i matki, ale wszystko jest git. Powtarzam -
                  > jestem za wspieraniem rodzin potrzebujących, ale takich, w których praca nie je
                  > st złem koniecznym, tylko codziennością. A życie na koszt państwa, bo nie opłac
                  > a się iść do pracy za najniższą krajową, to zwyczajna kradzież. Dziwię się, że
                  > ktoś to popiera...
                  Nie oznacza to, że nie ma pracować, ale też niewiele wiemy o tej dziewczynie i sytuacji na rynku pracy. Dla mnie praca to taka norma. Założyłam rodzinę, to staram się ją utrzymać wkładając w to utrzymanie własny wysiłek. Nie ukrywam jednak, że moje podatki kieszeni naszego państwa nie zasilą, bo zarabiam bardzo mało i cały odprowadzony podatek po roku wraca do mnie. Do tego dostaję jeszcze rodzinne, a więc pieniądze bogatszych pracujących i zasiłek dla samotnej matki - również z nie moich podatków. Wychodzi na to, że moja praca czy przesiadywanie w domu nie mają większego wpływu na zubożenie czy wzbogacenie państwa. Nie czuję się też winna z tego powodu, że dostaję zasiłek rodzinny i dla samotnej matki, na który z moich podatków się nie złożyłam.
                  • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:37
                    Różnica jest i to ogromna! Bierzesz odpowiedzialność za swoją rodzinę, pracujesz, ale dostajesz wynagrodzenie, które nie zaspokaja jej kluczowych potrzeb. W tym momencie rolą państwa jest wsparcie Ciebie i dzieci poprzez system zasiłków, dopłat itd. Ty robisz swoją część, państwo swoją. I nie chodzi o to ile kto się na to złożył, tylko o sam fakt uczciwego podejścia do obowiązku utrzymania rodziny.
                    A o sytuacji dziewczyny wypowiada się autorka postu. Ja sama niestety też znam takie wygodnicki, rekordzistka nie pracuje już od 14 lat (mając kwalifikacje i możliwość podjęcia pracy), żyje na koszt rodziców i państwa, pobiera różne dopłaty i zasiłki itd.
                    • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:42
                      A o sytuacji dziewczyny wypowiada się autorka postu.


                      i co z tego?
                      ona sama nie wiem, w ktorym kosciele dzwoni.
                      raz pisze, ze wie. innym razem, ze slyszala to i tamto od ludzi. to w koncu wie, czy slyszala od innych? w koncu opisywana cwaniara, to jej rodzina, wiec powinna wiedziec wiecej.
                      • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:44
                        Wypowiadamy się na podstawie podanych danych. Nie przejadę się specjalnie do niej, żeby sprawdzić jak to wygląda, ale o zjawisku jako takim - a część z nas spotkała się z nim - chyba wolno dyskutować?
                        • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:46
                          jestes niezwykle agresywna w stosunku do tej cwaniary, ktorej nie znasz.
                          zapewne nigdy nie przyszlo ci zyc za 1200 zlotych mniesiecznie, jesli uwazasz, ze taka kwota na 3 osoby oraz zycie na kupie z rodzicami z dwojka dzieci, to taki luksus.
                          sytuacja godna do pozazdroszczenia...
                          • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:47
                            *miesiecznie.
                      • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:47
                        A o zjawisku jako takim to już nie można dyskutować? Zresztą ja akurat mogę się wypowiedzieć na ten temat, bo sama zostałam wychowana przez samotną matkę (od 3 rz), która ani raz nie sięgnęła po pomoc państwa, za to cały czas pracowała i zarabiała niewiele. Było nieraz bardzo, bardzo skromnie i z wyrzeczeniami, ale uważała, że jej dziecko to jej obowiązek i do głowy by jej nie przyszło, że można zasiłki otrzymywać, a do tego jeszcze siedzieć w domu.
                        • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:48
                          pitu pitu...
                          • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:52
                            Skończyły Ci się merytoryczne argumenty? Tak myślałam.
                            • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:57
                              beton jesteś.
                        • figrut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:54
                          Było nieraz bardzo, bardzo skromnie i z wyrzeczeniami, ale
                          > uważała, że jej dziecko to jej obowiązek i do głowy by jej nie przyszło, że mo
                          > żna zasiłki otrzymywać,

                          Ale zasiłek rodzinny istnieje nie od dziś i jeśli Twoja mama miała bardzo małe dochody, to zasiłek rodzinny dostawała. Mój ojciec miał pensję na średnim poziomie, a zasiłki rodzinne dostawał na nas wraz z pensją mimo tego, że mama też pracowała.
                          • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 13:00
                            Nie dostawała, a poza tym nie chodzi o sam fakt zasiłku, ale o podejście "dostaję od państwa i rodziców, to już nie muszę pracować".
                            • figrut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 13:04
                              Musiała dostawać. Już za komuny były zasiłki rodzinne.
                              > Nie dostawała, a poza tym nie chodzi o sam fakt zasiłku, ale o podejście "dosta
                              > ję od państwa i rodziców, to już nie muszę pracować".
                              Od państwa to sprawa dyskusyjna, ale jeśli rodzice chcą dorosłe dzieci z rodzinami sponsorować, to nam raczej nic do tego. To ta dziewczyna po okresie życia chwilą za kilkanaście lat obudzi się z ręką w nocniku bez prawa do normalnej renty czy emerytury, więc jeśli na własne życzenie nie pójdzie w końcu do pracy, to na własne życzenie będzie kiedyś jej bardzo, ale to bardzo ciężko.
                              • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 13:09
                                Nie dostawała, bo byłyśmy we dwie, więc nawet niewielki dochód dzielił się na 2, a nie np. 4 czy 5 osób. Przy tym nie mówię tu o najniższej krajowej. To, czy tej dziewczynie pieniądze dają rodzice, czy nie, to ich sprawa, kluczowe są dla mnie właśnie zasiłki i brak chęci podjęcia pracy. Co innego, gdyby robiła wszystko, żeby tę pracę znaleźć, starała się dorobić itd.
      • barbibarbi Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 22:16
        Jeśli ojciec dzieci j
        > est nie znany, lub też dzieciom nie przysługuje renta po zmarłym ojcu, matka mo
        > że dostać 170zł. zasiłku dla samotnej matki wychowującej jedno dziecko, ale nie
        > więcej, niż 340zł. wychowując więcej, niż jedno dziecko. Jeśli dochody we wspó
        > lnym gospodarstwie domowym nie przekraczają około 550zł. na jednego członka rod
        > ziny, można się ubiegać o dodatek żywieniowy około 100-120zł. na osobę miesięc
        > znie we wspólnym gospodarstwie domowym. Dzieci, jeśli chodzą do szkoły mogą dos
        > tać stypendium (około 100zł. miesięcznie) i dofinansowanie do obiadów w szkole
        > (wtedy do ręki matka dostaje tylko część dodatku żywieniowego, na dni wolne od
        > szkoły). Stypendium przysługuje, kiedy dochody w rodzinie nie przekraczają okoł
        > o 440zł. na osobę i w dochody wliczony jest zasiłek dla samotnej matki lub pien
        > iądze z funduszu alimentacyjnego + zasiłek rodzinny (na dziecko uczące się to n
        > ieco ponad 100zł.). Przyznam, że drażnią mnie te wszystkie posty o tym, jakie t
        > o wielkie profity od państwa otrzymują samotne matki. Najpierw trzeba poznać fa
        > kty, aby oceniać, a nie sugerować się "gdzieś słyszałam, że....".

        No właśnie! Te wszystkie kwoty i opowieści jak to pan bezrobotny siedzi sobie w domku, żona pracuje a on sobie pobiera takie kwoty z opieki, że nie musi pracować są z palca wyssane, albo na zasadzie jedna pani drugiej pani. Zwykłe ploty po prostu!
      • larrisa Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 19.01.13, 23:15
        figrut napisała:

        > 1200zł. to taki luksus ?

        Nie, oczywiście, to takie nic. Dokładnie takie podejście reprezentuje większość korzystająca z zasiłków i różnych przywilejów.
        Emerytury dla policjantów po 15 latach pracy? O co chodzi, przecież to grosze...
        Emerytury dla żołnierzy po 15 latach pracy? O co chodzi, przecież to grosze...
        Dopłaty do składek ubezpieczeniowych osób duchownych? Przecież to grosze...
        Dopłaty do ubezpieczeń rolników? Przecież to grosze...
        Ulgi na przejazdy dla pracowników PKP i ich rodzin? Przecież to grosze...
        Najwięcej rencistów w Europie? No i co z tego, przecież to grosze...
        Najwięcej kobiet w ciąży na zwolnieniach w Europie? O co chodzi, mamy za mało dzieci, a poza tym, przecież to grosze...

        No niestety, nie ma darmowych lanczy. Jeśli ktoś dostaje coś ekstra, to ktoś inny musi za to zapłacić. To fundujemy my wszyscy. W gospodarce nie ma cudów.
        • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 10:08
          I jeszcze propozycje "to się zamień", żenada... Może niech te broniące uciśnionych same wezmą taką rodzinę na utrzymanie, bo widać sięganie do cudzych portfeli im nie przeszkadza.
          • pulcino3 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:06
            Ja bronię i nie zazdroszczę , bo sama nie chciałabym się znaleźć w takiej sytuacji.
            A gdybym się znalazła to te 1200zł z dwójką dzieci to jakieś minimum egzystencjalne , no i jeszcze musiałabym sobie poradzić psychicznie z piętnem, że wg, niektórych jestem leserem i mam psie kupy zbierać żeby mi się należały te oszałamiające 1200zł- nie zapominaj że 1000zł to pieniądze na dzieci, czemu ci tak żal doopę ściska? - nie rozumię.
            Tobie radzę przejedz się do niej i odbierz tym dzieciom tą zawrotną kasę przecież to TWOJE podatki...no comment.
            Jedna babie drugiej babie wilkiem.
            • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:15
              Po raz setny zapytam - czemu nie pójdzie do pracy, skoro to minimum egzystencji? A pieniądze na dzieci mogą interesować podatnika o tyle, o ile pochodzą z ich kieszeni, a nie z tej należącej do szanownego tatusia. Jak na razie mamy dwoje nierobów, nie wiem czego tu współczuć? Chyba tylko dzieciom - rodziców.
              Nie widzę powodu, dla którego państwo ma obowiązek utrzymywać dzieci, których narobili sobie niefrasobliwi rodzice. Co innego nagła, trudna sytuacja życiowa (utrata pracy, choroba, kalectwo, pożar itd.), co innego klepanie dzieci, a potem wyciąganie ręki do państwa.
              • figrut Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:30
                > Po raz setny zapytam - czemu nie pójdzie do pracy, skoro to minimum egzystencji
                > ?
                Bo w Polsce o prace w wielu rejonach bardzo trudno, tym bardziej na wsi ?
            • baltycki Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:17
              pulcino3 napisała:

              > Tobie radzę przejedz się do niej i odbierz tym dzieciom tą zawrotną kasę przeci
              Musialaby przyjechc/przyleciec do Polski.
              • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:21
                Daruj sobie złośliwości. Widocznie bardziej kłuje w oczy uczciwa praca za granicą i życie z własnych dochodów (bez żadnych dodatków od państwa, socjalu, dopłat itd.) niż korzystanie z zasiłków i siedzenie w domu.
                • pulcino3 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:30
                  Ja jestem polską podatniczką i wg mnie 1200zł dla samotnej matki z dwójką dzieci jest niczym w porównaniu z przekrętami i marnotrawieniem publicznej kasy na urzędników, polityków, zusy srusy itd.
                  • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:42
                    Oraz na krusy, nauczycieli, policjantów, wojsko, lewych rencistów itd. itp. Wszystkim wszystko się należy, a poza tym przecież każdy bierze tylko mały grosik, więc po co cokolwiek zmieniać... żyjmy dalej tą iluzją uncertain
                    • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:44
                      ashraf napisała:

                      > Oraz na krusy, nauczycieli, policjantów, wojsko, lewych rencistów itd. itp. Wsz
                      > ystkim wszystko się należy, a poza tym przecież każdy bierze tylko mały grosik,
                      > więc po co cokolwiek zmieniać... żyjmy dalej tą iluzją uncertain


                      to juz nie twoje zmartwienie.
                      siedz sobie za ta zagramnica i juz sie lepiej nie odzywaj.
                      • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:51
                        Póki płacę choć złotówkę podatku w Polsce, to jak najbardziej moje zmartwienie. A Ty nie będziesz decydować o tym gdzie i jak będę się wypowiadać.
                        • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:57
                          to może jeszcze inaczej. umow się z zalozycielka watku, kuzynka wyludzaczki i obie zrobcie z nia porzadek a sprawiedliwości stanie się zadość.
                          co za zawzięte babsko. takie to by z gowna krew wyssaly, gdyby tylko mogly.
                          • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 13:01
                            Kończę dyskusję z Tobą, bo jesteś zbyt prymitywna, żeby miała prowadzić do czegokolwiek konstruktywnego. Bez odbioru.
                            • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 13:02
                              wole byc prymitywem, niż betonem.
                              milej niedzieli i obys się nie zadlawila swoja zyczliwoscia do samotnych matek oraz ich dziecismile
                • baltycki Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:30
                  I z Twojej zagranicy widzisz, ze w Polsce praca czyha za kazdym rogiem, czai sie na tych "zlodziei", "leni", a oni lawiruja zeby nie wpasc w jej sidla.

                  "Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu stycznia 2012 r. wyniosła 2 mln 121,5 tys. osób (w tym 1 mln 112,4 tys. kobiet)"

                  "Najgorsza w Polsce sytuacja na rynku pracy panuje w powiecie szydłowieckim. Z bezrobociem sięgającym 37,8 proc."

                  " Fatalne warunki dla szukających pracy panują też w powiecie piskim, braniewskim, radomskim, bartoszyckim i łobeskim – wszędzie tu stopa bezrobocia przekracza 30 proc."

                  • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:38
                    A widzisz różnicę pomiędzy "nie pracuję, bo mi się nie opłaca, a zasiłki i alimenty oraz kasa od rodziców wystarczają" a "nie pracuję, choć staram się ze wszystkich sił znaleźć pracę"?
                    • baltycki Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 13:00
                      Przeciez Ty nie ograniczasz swoich wypowiedzi do podanych przykladow, Ty kwestionujesz cala polityke socjalna panstwa.
                      Zdanie "Nie widzę powodu, dla którego państwo ma obowiązek utrzymywać dzieci, których narobili sobie niefrasobliwi rodzice." pozostawie bez komentarza.

                      Milej niedzieli Ci zycze (mimo wszystko) smile
                      • ashraf Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 13:05
                        A Twoim zdaniem polityka socjalna w Polsce funkcjonuje bez zarzutu, pieniądze trafiają w odpowiedniej formie do tych, którzy naprawdę ich potrzebują?
                        I tak, nie wiem czemu podatnicy mają utrzymywać cudze dzieci. Nie wspomagać w trudnej sytuacji życiowej, tylko właśnie utrzymywać, jak w przypadku rodzin wielodzietnych, gdzie rodzice nie pracują (moi ex-sąsiedzi) bo są zbyt zajęci mnożeniem i obrobieniem radosnej gromadki. Takich przykładów jest na pęczki, a tam, gdzie jest prawdziwa i niezawiniona bieda, pomoc nie dociera, albo jest wydzielana w śmiesznej wysokości.
            • kon_tro_janski Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 20.01.13, 12:38
              > Tobie radzę przejedz się do niej i odbierz tym dzieciom tą zawrotną kasę przeci
              > eż to TWOJE podatki...no comment.


              myslisz, ze za podroz w te i spowrotem sie jej zwroci, jesli zdola wyrwac te 1200 zlotych dla siebie?wink jesli tak, powinna juz dzis sie pakowac.

    • kamelia04.08.2007 Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 21.01.13, 09:44
      no, po prostu wielki luksus te 1200 zł, rzeczywiście u pana boga za piecem.
      Pretensje mozna miec o tyle do tego układu, ze ojciec starszego dziecka nie płaci alimentów (bo państwo nie egzekwuje).

      Nie wiem, jak ty, ale ja bym nie chciała mieszkac katem u rodziców, z dwójka dzieci i przy kazdym kesie kanapki słyszec, jak to dzieki nim po mostem nie jestem.
    • sel.avi Re: 1200 zł na dzieci od państwa? 21.01.13, 10:22
      po pierwsze - 1200 zł to strasznie mało. spróbuj za to wynająć mieszkanie, kupić coś do jedzenia i ubrania.

      po drugie - rozumiem Cię po części bo też mnie irytuje, że niektóre osoby wolą siedzieć w domu i dostawać zasiłek, niż ruszyć 4 litery do pracy, ale czy na jej miejscu chciałoby ci się iść do pracy, dostać powiedzmy 1600, z czego musiałabyś opłacić przedszkole i dojazdy i w sumie zostałoby Ci może i mniej niż to 1200 zł, a jako samotna matka musiałabyś się nagimnastykować logistycznie, żeby mieć dla dziecka czas i nie padać przy tym na przysłowiowy ryj.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja