polyanna3
20.01.13, 19:30
wczoraj przez nieuwage maż przydeptał chomika , którego córka wypusciła na dywan, do teraz mam przed oczami nieruchome ciałko i krew na pyszczku. Biedna szara kuleczka, tak nas zawsze witał jak wracalismy do domu i rano jak wstawaliśmy. Syn chce kolejnego ale ja narazie mam dosc. buuuuuu