kropkacom 21.01.13, 19:41 Tak sobie myślę, że zapraszanie na ten dzień babć, czy dziadków do przedszkola to okrutny pomysł. W stosunku do dzieci, które babci i dziadka nie mają. Przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:43 wobec zywych takoż zawracanie dupy - dzieciom, dziadkom i rodzicom znowu sie dalam w ciasto wrobic a dziecko tresuje sie do jakichs durnych rymowanek zreszta nie o to swieto chodzi, ale o wszelkie inne przedszkolne ku czci i ku pamieci Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:46 Przesadzasz. Moja matka zalewa się łzami wzruszenia na samą myśl, że wnuczka będzie występowała. Nie chciałabym jej tego odbierać Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:54 lilly_about napisała: > Przesadzasz. Moja matka zalewa się łzami wzruszenia na samą myśl, że wnuczka bę > dzie występowała. Nie chciałabym jej tego odbierać U nas tak samo. Moja mama i teściowa w życiu by mi nie darowały gdyby o jakimś występie dzieci nie zostały poinformowane ( nie tylko o tym w szkole czy przedszkolu). Kibicują, robią sztuczny tłum, dokumentują wszystko masą fotek i filmów a potem się chwalą przed koleżankami jakie to mają zdolne wnuki Toż chyba by mnie wyklęły gdyby na Dzień Babci nie zostały zaproszone. I mało tego z powodzeniem mogłyby robić za "babcie przyszywane" Tak więc z czystą przyjemnością dam się ten jeden jedyny raz w roku wrobić w ciasto - a nawet dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sel.avi Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:19 moja tak samo i moja babcia też. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:59 Powiem dziecku, żeby przestało się mazać, bo przesadza. Odpowiedz Link Zgłoś
myszmusia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:48 nie przesadzasz, masz racje z tego i innych powodow Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:54 Potwierdzam, masz racje, nie znosze tresowanych dzieci ku uciesze pań przedszkolanek. Mnie takie wystepy nie wzruszaja, szczerze mi zal zestresowanych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:09 myga napisała: > Mnie takie wystepy nie wzruszaja, szczerze mi zal zestresowanych dzieci Idź ze swoimi dziećmi do psychologa, skoro zwykły występ przedszkolny tak je stresuje. Albo wyślij do psychologa panie przedszkolanki, coby się nauczyły tak prowadzić występ, żeby nikogo nie stresować. U nas dzień dziadka i babci to przede wszystkim wielka radocha - dla dzieciaków, dla babć i dziadków. W tym roku z powodu ciężkiej choroby żadna z naszych dwu babć, ani też nasz dziadek nie mogli uczestniczyć - czego bardzo żałowali. Ale do głowy by mi nie przyszło, żeby mieć pretensję do innych, że się cieszyli sprawianiem przyjemności swoim dziadkom i sobie. Chyba musiałabym upaść na głowę, żeby życzyć sobie, coby z powodu chorób w naszej rodzinie nie sprawić frajdy żadnej babci ani żadnej wnuczce. Niestety widzę, że znaczna część ematek właśnie upadło. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:11 Dokładnie. Przedszkolne występy moich dzieci pełne były radosci a nie stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:16 przeciwcialo napisała: > Dokładnie. Przedszkolne występy moich dzieci pełne były radosci a nie stresu. Moich dzieci - słowa klucze. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:18 No nie tylko, w grupie jest 25 sztuk. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:38 Co mi chcesz udowodnić? Że te ileś tam sztuk na bank ma jak twoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:57 Musisz się bardziej starać jeśli twoje mają z tym problem. Nasze nie, chętnie się uczą, występują, recytują i śpiewają. I nawet nie bywają onieśmielone. A ty masz z czymś problem i nawet z błahego występu dla dziadków robisz apokalipsę Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.mama Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:10 u nas radocha wielka ale niestety panie nie mysla,ze dziadkowie prasvuja,sa z innego miasta..... Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:26 > Dokładnie. Przedszkolne występy moich dzieci pełne były radosci a nie stresu. U nas to samo. A dzieciaki wręcz dumne, że mogły występować "na scenie" Ale fakt, to zależy od podejścia wychowawczyni. Jeśli nie ma parcia na to, by występ był idealny, to jest luz i zabawa po prostu. Nawet jak się ktoś pomyli, to nikt nie robi z tego afery. A ile jest czasem śmiechu, gdy dzieciaki coś pokręcą i potem same z tego rechoczą nie mogąc się powstrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_biedronki Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:59 Zgadzam się. W naszym przedszkolu bardzo nieliczne dzieci stresują się występem, a panie zawsze pomagają, chwalą i zachęcają do wspólnej zabawy, nawet jeżeli efekt końcowy jest taki, że publiczność ociera głównie łzy śmiechu nie wzruszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
myga hanna26, 21.01.13, 21:21 przez grzecznosc nie napisze, gdzie ty masz isc, najlepiej sama, bez dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: hanna26, 21.01.13, 21:24 myga napisała: > przez grzecznosc nie napisze, gdzie ty masz isc, najlepiej sama, bez dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:55 Oczywiście że przesadzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 19:59 Tak, przesadzasz. Bo równie dobrze nie obchodźmy w przedszkolu dnia matki czy ojca - są sieroty i półsieroty, są dzieci porzucone. Niech nie ubierają choinki, bo są dzieci co BN nie obchodzą. Niech nie robią Andrzejek czy Halloween, bo to może się niektórym kłócić z wiarą... Wszystko zależy od przedszkola, od grupy. Jak jakiemuś dziecku niedawno babcia umarła, to wiadomo, że można i powinno się wstrzymać, porozmawiać z rodzicami dziecka jak ono to znosi, jak oni sprawę widzą. Ale sam powód braku babci/dziadka? Będąc dzieckiem nie miałam jednego dziadka, umarł długie lata przed moim urodzeniem i nie było mi przykro, że go nie mam, bo go nie znałam, nie pamiętałam, dziadek X. to był pan ze zdjęć i z cmentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:16 Nie miałaś jednego dziadka. Z całym szacunkiem, chyba nie zrozumiałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:27 ja nie miałam ŻADNEGO...jakoś przeżyłam...straciłam też rodzeństwo...jakoś dałam rade wysłuchiwac opowieści i koleżanek o swoim...no takie życie...nie wszystko jest po równo, nie da sie przed wszystkim uchronić.... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:44 Współczuje, ale chyba nie wymagasz bohaterstwa od przedszkolaka? Tu nie chodzi o "po równo". Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:57 Eh... Oczywiście, że zrozumiałam, z całym szacunkiem, przeczytaj jeszcze raz. Bo nie było mi przykro, że go nie mam. I jakbym nie miała drugiego - nie znałabym go - to też by mi nie było przykro zapewne, tak jak nie było mi przykro, że nie mam pradziadków. Gdyby pierwszy dziadek umarł w moich "świadomych" czasach, to już brak tego JEDNEGO byłby przykry. Nie chodzi przecież o ilość, ale o poczucie straty. Jak dziecko zna tylko jedną babcię to może się cieszyć, że powie dla niej wierszyk. Jak dziecko ma dwie babcie i dziadka, ale drugi dziadek właśnie umarł, to już może być mu przykro i nie będzie się cieszyło, że mówi babci wierszyk, bo będzie myślało o zmarłym dziadku. I od tego są chyba rodzice i nauczycielki też mają rozum, żeby wtedy rozwiązać sprawę inaczej. Po co z góry zakładać, że takiego święta nie obchodzimy? To zależy od grupy, od dzieci i ich sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:34 Otóż to. Przestańmy obchodzić te wszystkie RODZINNE święta PUBLICZNIE. Zostawmy życie rodzinne, religijne i światopoglądowe w DOMU. Nie wywlekajmy go w publicznych palcówkach edukacyjnych. Poznać demokrację po stosunku do mniejszości. Moje prawo do prywatności i intymności jest notorycznie gwałcone przez konieczność usprawiedliwiania nieobecności dziecka na kolejnych obchodach. Godzin, które klasa spędza na próbach nikt mojemu dziecku nie zwróci. Wysłałam dziecko do publicznej placówki, którą zarządza Ministerstwo EDUKACJI, a nie Ministerstwo Oświaty i Wychowania. Miał się tam uczyć matematyki. Siedzi i dłubie palcem w nosie. Zaszły zmiany społeczne. Polak to już niekoniecznie katolik, a nawet chrześcijanin. Rodzina to niekoniecznie mama i tata. Dziadkowie mieszkają setki kilometrów od wnuków, nie żyją, albo pracują w korpo. A polska szkoła pod sztandarem "tradycja" upokarza swoich klientów koniecznością tłumaczenia się rówieśnikom ze stanu osobowego rodziny i braku choinki w domu. Czy te wszystkie mamusie, tatusiowie, babcie i dziadkowie nie mogą się wzruszyć występem przygotowywanym i organizowany dla chętnych POZA godzinami lekcyjnymi? Skoro już tak koniecznie muszą się wzruszać publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:49 I ty dzieciakowi takie frustracje w domu fundujesz? Współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:10 Hmmm, widzę, że temat obchodów nawraca... to tak a propos pytania naszej wychowawczyni, czy dziadkowie mieszkają razem . Ktoś tu powyżej kąśliwie napisał, że każdy może stracić babcię, dziadka, rodziców, być ateistą, innego wyznania - i czy daje to powód do usuwania z życia publicznego pewnych uroczystości. Otóż daje. Po pierwsze dlatego, że jak piszesz, są to święta prywatne, rodzinne, które muszą być obchodzone publicznie i przymusza do nich szkoła i przedszkole. Po drugie, w bardziej światłych krajach publicznie ich się nie obchodzi, w imię może sztucznej równości - właśnie dlatego, że są osoby pozbawione tych najbliższych, są osoby innego wyznania, innej orientacji seksualnej. Może i ta równość czy poprawność jest sztuczna - ale jak to wytłumaczyć przedszkolakowi, który rozpacza, bo jego tata ma go w d... i nigdy nie przychodzi na obchody dnia ojca, a inni tatusiowie tak? Ale rozumiem, że obecny trend jest taki, że dzieci muszą być świadome brutalności, nierówności i okrucieństwa życia od samego urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
myga braktalentu, 21.01.13, 21:20 doskonale podsumowanie. Zgadzam sie z kazdym slowem. Mnie osobiscie nie wzrusza wierszyk w wykonaniu zestresowanego dziecka. A jak pomysle, ile godzin te dzieci musialy zamiast zabawy poswiecic na te repetycje, to tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:04 jako aspołeczna jednostka nie znosząca się integrować tam, gdzie podziały administracyjne mnie do integracji przymuszają,podpisuję się jak mi jakaś dziewczyna do serca przypadnie - to przeciez i tak się zaprzyjaźnię jak nie - to marnacja czasu po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
klaviatoorka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:41 "Otóż to. Przestańmy obchodzić te wszystkie RODZINNE święta PUBLICZNIE. Zostawmy > życie rodzinne, religijne i światopoglądowe w DOMU. Nie wywlekajmy go w public > znych palcówkach edukacyjnych. " -PODPISUJĘ SIĘ POD TYM. Nareszcie logiczny głos w dyskusji, może jakaś kampania społeczna by się przydała ???????? Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowamama07 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:49 Precz z programami telewizyjnymi, w których przypomina się o dniu babci, dziadka, mamy i ojca! Precz z wtrętami w radio, artykułami w prasie! Co za paskudna maniera mieszania sfery prywatnej z publiczną... Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 14:23 braktalentu napisała: > Otóż to. Przestańmy obchodzić te wszystkie RODZINNE święta PUBLICZNIE. Zostawmy > życie rodzinne, religijne i światopoglądowe w DOMU. Również się podpisuję. Mimo że cholernie lubię występy przedszkolne i szkolne, mam idealne dzieci, a śpiewanie "mama uśmiecha się ciepło jak słońce" wzrusza jak-nie-wiem-co. Chętnie z tego zrezygnuję na rzecz niedenerwowania tego - a choćby jednego! - dziecka, któremu może to sprawić przykrość. Występy można równie dobrze organizować z okazji dnia ziemi, lądowania z Matplanety i urodzin Mikołaja Kopernika, który był kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:50 No i sie nie obchodzi,ani dnia babci,ani dziadka,ani ciotki,matki,ojca,potwora spaghetti. Inaczej bys spiewala gdyby na kazdej imprezie nie bylo nikogo z twoich bliskich,bo umarli,odeszli. “ taaa szukaj w pewnym wieku faceta nie z odzysku, bez zobowiazan i dzieci. Natrafic mozesz tylko na ultradziwaczne resztki nie nadajace sie na zwiazek bo maja nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka Boska, tuziez sa to geje “by princesswhitewolf Odpowiedz Link Zgłoś
cielecinka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:31 Zgadzam się z Tobą. To święto obchodzone w przedszkolu mnie drażni. Babcia jedna 500 km od nas (dziadek już nie żyje) , druga z dziadkiem 350 km . Od dwóch lat robiłam za babcie , dziadka i jeszcze za tatę, ( bo zazwyczaj tym okresie nie ma go w kraju) na widowni, dziecku było bardzo przykro ,że nie może podejść się przytulic do babci jak inne dzieci. W tym roku mam nadzieje , że będzie lepiej, bo akurat mamy chwilowo dziadka '' na stanie'' , ale jest szansa, że impreza zostanie odwołana, bo bardzo dużo dzieciaków choruje. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:38 Taki lajf, jedne maja inne nie maja, jeszcze inne maja po 2 komplety dziadków i babć. Występ jest dla babć i dziadków którzy przyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:45 Czyli dzieci, które nie mają dziadków komu wręczają na przykład laurki? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:50 Moje laurki wysyłały poczta jesli żadna z bac nie mogła dojechac. Traumy nie maja Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:13 A inne przybiją na trumience, lub w ramach wysyłania laurki do babci spalą ją w kominku. Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:37 braktalentu napisała: > A inne przybiją na trumience, lub w ramach wysyłania laurki do babci spalą ją w > kominku. A nie można iść z dzieckiem na cmentarz i zapalić babci / dziadkowi znicz? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:49 Zaraz się dowiesz że te nieżyjące babcie to 100 km od domu pochowane Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 16:24 Ale tam w tym grobie na cmentarzu nie ma babci. Tam jest popiół z jej doczesnych szczątków, które zostały spopielone w piecu krematoryjnym. Babia nie żyje. NIE MAM JEJ. To jak jej zapalić znicz? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:51 Zgadzam się z Tobą Kropko, dzieciakom jest przykro gdy nie ma dziadków na przedstawieniu Poza tym to kłopot i zbyteczna egzaltacja. Trzeba tych dziadków przywieźć, niekiedy z bardzo daleka, sezon jest grypowy i skupisko ludzi to nie jest najlepsze miejsce dla ludzi starych i chorych (moja matka po chemioterapii, ojciec dopiero wyszedł z zapalenia oskrzeli). To zbędna pompa, gra pozorów. Zrobiłyby dzieciaki po laurce czy inne korale z makaronu i by było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 20:52 Oprócz dziadków mojego dziecka na występ przyjdzie też przyszywana babcia, czyli moja ciotka, którą córka nazywa babcią. Nie dorabiaj ideologii do potencjalnych sytuacji, chyba że naprawdę ci się nudzi, skoro przeszkadza ci już nawet dzień babci w przedszkolu. Za dużo wolnego czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:18 Ja też uważam, ze to bez sensu. I to nie tylko ze względu na to, ze babcia może nie żyć. Ale dziadkowie mają po kilkoro wnuków, potem jest problem, dlaczego poszedł do Kasi, a do Jasia nie. Często dziadkowie po prostu nie mają ochoty przyjść, a to dla dziecka większy stres, niż gdy ich po prostu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:52 To nie jest kwestia wolnego czasu, tylko pewnej wrażliwości i szacunku dla innych niż nasze wyborów życiowych. Potrzeba organizowania świąt RODZINNYCH w szkole ogranicza prawo mojego dziecka do EDUKACJI, a właśnie po to posłałam je do szkoły, nie po to, żeby musiało się tłumaczyć ze składu rodziny, albo podrygiwać jak małpa na sznurku przed Twoją ciotką. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:54 Jeśli masz problem z tym zawsze możesz edukowac dziecko w domu. Wówczas będzie małpowało tylko przed tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:04 To nie jest argument na poziomie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_biedronki Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:14 Podobnie jak Twój. Co to w ogóle za sformułowanie, równające występ przed publicznością z podrygiwaniem jak małpa na sznurku? To równie dobrze darujmy sobie maturę bo to "wykazywanie się wiedzą z wywalonym jęzorem", wszelkie prezentacje, seminaria na uczelni czy w pracy, bo jeszcze się delikwent zestresuje albo będzie mu przykro że ktoś inny wypadł lepiej. A złoty środek zawsze można znaleźć, u nas w przedszkolu na przykład obchody rozmaitych "dni" połączone są z występem tematycznym (wiosna, jarzynki są zdrowe, etc.), dla każdego znajdzie się rola i niczyje uczucia nie są szargane. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:25 To co proponujesz nie jest próbą rozwiązania problemu jakim jest dążenie części rodziców do rozdzielenia życia prywatnego i szkolnego. To informacja " jak Wam się nie podoba to wypier...lać". Ryzykowny komunikat, bo kiedy za kilka lat Tobie się coś nie spodoba możesz go również usłyszeć. Efektem wzięcia sobie do serca takiego komunikatu jest pogłębianie, a nie oswajanie różnic w społeczeństwie. Ludzie bardziej zamożni przeniosą swoje dzieci do szkół prywatnych, mniej zamożni skrzykną się w ramach edukacji społecznej, a Twoje dziecko będzie chodziło do szkoły publicznej tylko z takimi samymi jak ono. Tak długo jak nie pojawią się dzieci emigrantów i na Twoją propozycję przeniesienia modlitwy na czas pozaszkolny usłyszysz to co ja dziś "jak Ci się nie podoba, to ucz w domu". Nie mam nic przeciwko fikaniu Twojego dziecka w szkole. Ale bardzo proszę, żeby robiło to PO LEKCJACH OBOWIĄZKOWYCH. Jeżeli masz potrzebę epatowania życiem rodzinnym realizuj ją do woli, ale nie w czasie, który jest przeznaczony na podstawę programową. Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:34 > Nie mam nic przeciwko fikaniu Twojego dziecka w szkole. Ale bardzo proszę, żeby > robiło to PO LEKCJACH OBOWIĄZKOWYCH. Wątek dotyczy przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:39 braktalentu napisała: albo podrygiwać jak małpa na sznurku przed Twoją > ciotką. To też jest jakiś rodzaj nauki. Wierszem ćwiczy pamięć a występując, tańcząc opanowuje tremę i oswaja się z występami na scenie. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:19 przeciwcialo napisała: > Taki lajf, jedne maja inne nie maja, jeszcze inne maja po 2 komplety dziadków i > babć. > Występ jest dla babć i dziadków którzy przyjdą. Znam jedno takie co ma 3 komplety a moje dziecko ma jedną jedyną babcię heh. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Nie, nie przesadzasz 21.01.13, 21:31 Już wyżej napisano, z jakich powodów. Kilkulatek nie powinien mieć fundowanej przez placówkę edukacyjną konieczności doświadczenia "do Kasi i Maćka przyszły stada babć i dziadków, a do mnie nikt" - nieważne, czy dziadkowie nie żyją, są chorzy, kilkaset kilometrów dalej czy po prostu mają wnuki w d... Zgadzam się z każdym słowem postu o nieprzenoszeniu uroczystości DOMOWYCH i RODZINNYCH na niwę szkolno-przedszkolną. IMO można opowiedzieć o tradycjach, wykonać jakieś laurki/ozdoby/nauczyć się okolicznościowej piosenki, a co dane dziecko/rodzina z tym zrobi dalej, to już szkoła/przedszkole nie powinno wnikać. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nie, nie przesadzasz 21.01.13, 21:36 Poza tym to wqrwiqjące, ze dzieciaki zamiast prostować krzywe kręgosłupy i nogi na wuefie maja drugi miesiąc tresury jasełkowo- babciodziadkowej zamiast wuefu Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: Nie, nie przesadzasz 22.01.13, 09:35 ledzeppelin3 napisała: > Poza tym to wqrwiqjące, ze dzieciaki zamiast prostować krzywe kręgosłupy i nogi > na wuefie maja drugi miesiąc tresury jasełkowo- babciodziadkowej zamiast wuefu W Waszym przedszkolu dzieci mają WF? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Nie, nie przesadzasz 22.01.13, 09:38 aguila_negra napisała: > > W Waszym przedszkolu dzieci mają WF? u nas maja przedszkole jest prywatne i dosc drogie wiec w pakiecie jest basen, korekcyjna, ogolnorozwojowa, karate i tenis kiedy sa przygotowania do wystepow i wystepy zdarza sie, ze zajecia sie nie odbywaja Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:46 nie,to jest normalne i tyle,sa dzieci co mamy nie maja ,taty....i co????ma nie być dnia mamy ,taty? nie czaje.U nas zawsze w takiej sytuacji przychodzi rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:48 Najlepiej żeby nic nie było, jak u Kononowicza Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:57 Rodzica przynajmniej jednego na wyciągniecie ręki (nawet nie biologicznego) to jednak większość dzieci ma. Z dziadkami jest trochę inaczej... Co do tego strasznego zamachu na to święto, to ładnie napisała jedna z forumek - oddajmy te uroczystości zainteresowanym rodzinom. Bez patetycznych apeli i występów żyje się bardzo dobrze. Naprawdę. Ten etap świętowania chyba powinniśmy już mieć za sobą... Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:59 Kropka, ty masz chyba dzieci w szkole. Co tak czkawką ci się występy przedszkolne wracaja? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:02 Widzisz kochanie, ja sobie mogę dyskutować na forum o problemach (uwaga!), które mnie bezpośrednio nie dotyczą, a jednak ciekawią. U młodych w przedszkolu mało się świętowało... Dnia Babci nie było w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 21:51 No to fajnie, że u WAS przychodzi ZAWSZE, bo ja mogę pokazać mnóstwo sytuacji, łącznie z sytuacją mojego dziecka - że jeden z rodziców nigdy nie przychodzi, bo ma w d... Tak więc, jak uczestniczyłam w spędzie na Dzień Matki, gdzie na koniec dzieci dawały laurki i przytulały się do mam, to na dzień tego drugiego rodzica byłam wręcz zadowolona, że córka z jakichś tam przyczyn akurat tego dnia nie mogła być na zajęciach. Naprawdę, dla kilkulatków nic przyjemnego. Większe znaczenie te spędy mają chyba dla pań, które chcą się polansować przy okazji publicznych popisów swoich dzieci i wnuków . Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:02 "rodzinne", "prywatne", "intymne" nie idzie dla mnie w parze z "publiczne". I dlatego w szkole publicznej nie powinno być miejsca na obchody świąt rodzinnych, wymagających zaangażowania dzieci w godzinach lekcyjnych. Po lekcjach, w ramach zajęć dobrowolnych, kółek zainteresowań i inszych można sobie organizować wigilie, dzień potwora spagetti, dzień babci, dziadka i ciotki Leokadii z Pobiedzisk. DOBROWOLNE, NIEOGRANICZAJĄCE PRAWA MOJEGO DZIECKA DO EDUKACJI! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:08 Występy, nauka wierszy i piosenek jest formą edukacji. Ba... umiejętność publicznych występów każdemu dziecku sie przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:33 Niewątpliwie. Ale uroczystości religijne i rodzinne nie są jedyną okazją do zdobywania i trenowania tych umiejętności. Miejsce życia rodzinnego i religijnego jest w DOMU. W szkole można przygotować inscenizację z okazji zmiany pory roku i zaprosić na nią bliskich. Bez wskazywania czy przyjść mam mamusia, tatuś, czy kolega. Odpowiedz Link Zgłoś
glauka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:49 Jestem przedszkolanką. Nie tresuję dzieci do występów, podczas przedstawień dla dziadków, rodziców, innych przedszkolaków, dzieci ze szkoły, robimy przede wszystkim to, co zwykle podczas zajęć, co najlepiej dzieciom wychodzi i co sprawia im frajdę. A po pierwszym udanym "występie" dzieci proszą żeby tę piosenkę nagrać i wysłać mailem do rodziców. Wszystko zależy od podejścia, dzieci lubią pokazywać swoje dobre strony, a każde z nich jakieś dobre strony posiada, jeśli nie może wystąpić na scenie, może się zaprezentować jako scenograf, asystent reżysera itp. U mnie wszystkie nazwiska są w programie i każdy czuje się za występ grupy odpowiedzialny. A drugie zagadnienie - jeśli dziadkowie mieszkają daleko dostają płytę z występu, już od rodziców zależy czy tę płytę wyślą, jeśli nie żyją, zapraszamy nianię, bądź rodzica, zresztą tak samo jak wtedy, gdy żaden z dziadków nie może być obecny. Bardzo mi przykro to pisać, ale jak czytam takie teksty, to przychodzi mi do głowy, że rodzice wszystko by zrobili, by ich dziecko dostało się do przedszkola, a potem CHODZIŁO TAM TRZY LATA BEZ PRZERWY I NICZEGO BROŃ BOŻE (i tu już błąd światopoglądowy) TO PRZEDSZKOLE NIE WYMAGAŁO OD OPIEKUNÓW DZIECKA Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:52 Szczególnie wiele można wymagać od zmarłej babci. Odpowiedz Link Zgłoś
glauka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:56 jeśli zmarła babcia jest opiekunem dziecka,to można od niej wymagać wiele, przynajmniej logicznego testamentu Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 22:59 W którym to testamencie wskaże, kto ma w jej imieniu przybywać do przedszkola na przedstawienie z okazji dnia babci, urządzane w dzień roboczy o 11.00 Ten wątek staje się coraz zabawniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 23:11 Ja,babcia Jasia w pelni wladz umyslowych oswiadczam,by moje truchlo kazdego roku na kazde zyczenie przedszkolanek wykopywac i dowozic do przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 14:28 edelstein napisała: > Ja,babcia Jasia w pelni wladz umyslowych oswiadczam,by moje truchlo kazdego rok > u na kazde zyczenie przedszkolanek wykopywac i dowozic do przedszkola ) ) ) Padłam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE jest 21.01.13, 22:57 od tego, by wymagać czegokolwiek od opiekunów dziecka. Przeciwnie - jest m.in. po to, by wyrównać deficyty tych dzieci, których opiekunowie sami od siebie nie wymagają niczego. Natomiast pomysł, by wymagać (czy choćby sugerować, że to istotne) obecności rodziców/dziadków w godzinach, w których większość ludzi czynnych zawodowo pracuje, to jakieś koszmarne nieporozumienie, tak poza wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
glauka Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 21.01.13, 23:12 trudno mi tutaj piać hymny o przedszkolu, skoro uważacie, że jest po, to, by wyrównywać szanse itp. Moim zdaniem, przedszkole jest dla wszystkich dzieci, tych, których opiekunowie w ogóle dziecka nie stymulują, i tych, które są zdolne, a rodzice zapewniają im pięć zajęć dodatkowych w tygodniu, ale wszystkie te dzieci najbardziej potrzebują tego, by ich najbliżsi interesowali się tym, co robią przez połowę dnia. Widzę codziennie rodziców, którzy spieszą się rano, po południu, nie oglądają prac na gazetkach, nie bawią się z dziećmi w ogóle i szczególnie omijają to, o co proszę wieszając kartkę na drzwiach i mailem (straszne sprawy - obejrzyj swój rysunek w lustrze, poświeć latarką przez różne powierzchnie, sprawdź, jak to jest nie widzieć, nie słyszeć). I ci opiekunowie pracują tak strasznie, że nie mogą wziąć jednego dnia urlopu w ciągu roku (datę dnia babci i dnia rodzica możemy ustalić już we wrześniu na pierwszym zebraniu) żeby zdążyć na 16 do przedszkola. Ja mogę zostać do 19, ale co na to dzieci?????? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 21.01.13, 23:22 Cytat wszystkie te dzi > eci najbardziej potrzebują tego, by ich najbliżsi interesowali się tym, co robi > ą przez połowę dnia. Widzę codziennie rodziców, którzy spieszą się rano, po poł > udniu, nie oglądają prac na gazetkach, nie bawią się z dziećmi w ogóle Oczywiście, że tego potrzebują. I w związku z tym nie najszczęśliwszy jest pomysł, by tym, których najbliżsi nie chcą/nie mogą tego zainteresowania okazać, uzmysłowić to dobitnie poprzez zapraszanie dziadków, którzy do ich kolegów zadbanych/kochanych/blisko mieszkających/jeśli zdrowi przyjdą. Tego, czy rodzic się z dzieckiem bawi i poświęca mu czas, nie jesteś w stanie ocenić na podstawie faktu, że się spieszy zostawiając dziecko w przedszkolu/odbierając je z przedszkola. Sugestię, że rodzic powinien wykorzystywać urlop w dniu, w którym jego zdrowe dziecko ma zapewnioną opiekę przedszkola/szkoły mógł wymyślić tylko nauczyciel bez kontaktu z realem (czytaj: normalnym trybem pracy pełnoetatowej). Mała podpowiedź na przyszłość: nie każdy rodzic ma jedno dziecko, w pełni sprawnych i niewymagających pomocy (a wręcz samych się do pomocy rwących) rodziców i teściów zamieszkałych naprzeciw przedszkola oraz elastyczne godziny pracy i prorodzinnego, wyrozumiałego szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 17:00 Rozumiem zatem, że przedszkolanka, w dniu matki np. nie przychodzi do pracy, tylko idzie na przedstawienie do pszkoły swojego dziecka, tak? Nie wazne, ze jej wychowankowie mają występ, ona musi interesować sie swoim dzieckiem przede wszystkim. Jest wiele zawodów, w których nie da sie zwolnić, bo dziecko ma występ. Ani wziąć urlopu. To nie znaczy, zę rodzice sa wyrodni, tylko że pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 08:34 Dla wiekszości ematek przedszkole to przechowalnia, przedszkolei szkoła powinna pracowac 12 mcy w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 10:57 Moje starsze dziecko chodziło, a młodsze chodzi do przedszkola, które jest czynne 12 miesięcy w roku, od 6:00 do 18:00. Rodziców tak zaangażowanych w rodzicielstwo nie spotkałam w szkole syna, chociaż tam zajęcia trwają o wiele krócej, i notorycznie ciąga się nas po nic nie wnoszących zebraniach i spotkaniach (w przedszkolu preferowany jest indywidualny kontakt z nauczycielem, oraz korespondencja mailowa). Więzi z dzieckiem i jakości rodzicielstwa nie da się umocnić poprzez skrócenie czasu pracy placówek opiekuńczych. Wręcz odwrotnie. Zapewnienie rodzicom długotrwałej i stymulującej intelektualnie opieki nad dziećmi w tygodniu, umożliwi im (tym rodzicom) zamknięcie zadań zawodowych i organizacyjnych i spędzenie czasu z dzieckiem, a nie nad nieskończonym raportem. Próby mobilizowania rodziców do większego wysiłku wychowawczego, poprzez ich spędzanie na hura do szkoły (czy to z okazji zebrania, czy z okazji jedynego słusznego modelu rodziny) są z góry skazane na niepowodzenie. We mnie budzą niechęć, poczucie straconego czasu i konieczność łagodzenia frustracji syna związanej z jego niepowszechną sytuacją prywatną. Dzień kosmosu powitałabym z radością, o ile przedstawienie odbywałoby się w godzinach wieczornych, kiedy powszechnie pracujący bliscy mieliby szansę wziąć udział w projekcie bez obawy o chleb nasz powszedni. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 09:18 I ci opiekunowie pracują ta > k strasznie, że nie mogą wziąć jednego dnia urlopu w ciągu roku (datę dnia babc > i i dnia rodzica możemy ustalić już we wrześniu na pierwszym zebraniu) żeby zd > ążyć na 16 do przedszkola. lol ktos kto ma pensum 25 godzin wakacje i ferie osmiela sie oceniac co kto ze swoim czasem robi uwierz ze nic tak nie frustruje pracujacego rodzica jak fakt, ze wiecznie jest w biegu ze wpada ostatni zziajany po dziecko i widzac ofukana pania ktora juz pali trampki nie bedzie stawac przy gazetce z poczuciem winy zapisuje dziecko na dyzury (tak przeciwcialo - rodzic potrzebuje przedszkola 12 miesiecy w roku i wakacyjna przerwa to jest ogromny problem, kiedy wiekszosc firm daje 2 tygodnie letniego urlopu a i to dobrze kiedy w uzgodnionym czasie) i pieprzone jaselki i wystepy z okazji dnia kosmosu kiedy akurat wypada szkolenie, roczna inwentaryzacja albo spotkanie i NIKT nie wypusci cie z biura Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 09:23 Moofka to po ematczynemu zapytam , po co ci dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 09:27 wiesz, ematczyna miloscia dzieci sie nie wyzywi Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 10:30 Ten jeden dzień urlopu, o który wnioskujesz został przez rodziców wykorzystany we wrześniu - na to zebranie o którym piszesz. Nie wierzę, że dzień babci, dziadka i ciotki Leokadii z Pobiedzisk w jakikolwiek sposób mobilizuje rodziców do aktywnego uczestniczenia w ich wychowaniu. Myślę, że co najwyżej powoduje kolejne napięcia w domu, które najłatwiej wyładować na dziecku. Nie protestuję przeciwko przedstawieniom szkolnym i przedszkolnym. Protestuję przeciwko tworzeniu atmosfery ingerencji placówek opiekuńczo wychowawczych i edukacyjnych w życie prywatne ich wychowanków. To, czy mama żyje z tatą, panem Stasiem, czy drugą mamą Zosią lub sama jest PRYWATNĄ sprawą dziecka. To, czy mam babcie, w jakiej ilości i czy utrzymuję z nią kontakt jest PRYWATNĄ sprawą dziecka. To, czy mamy w domu choinkę, chanukowe świece, czy kupę na środku pokoju jest PRYWATNĄ sprawą dziecka. Organizowanie zajęć, które sugerują, że jakiś model życia jest PREFEROWANY to zwykła indoktrynacja i brak szacunku dla prywatności. Powszechne nie znaczy ani dobre, ani normalne. Znaczy tylko powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 11:08 Dokladnie.Przerabialam polski system “powszechnosci“i do dzis to pamietam.Nie mam traumy,ale swietnie moge sobie przypomniec to wyobcowanie i smutek gdy moja mama i dziadkowie nie mohli,nie mowiac juz o dniu ojca,ktory swietowano nie wiem po kiego.Oawialam uczestnictwa i byla burza w domu,nie mam cie z kim zostawic,mudisz isc,w szkole/przedszkolu musisz zaspiewac dla babc i innych.Potem stres w domu,pani sie skarzyla,ze nie zaspiewalas i tak w kolko.Gdy poszlam do liceum musialam raz wystapic to babka d polskiego powiedziala,jak nie pojdziesz do szkoly teatralnej to zmarnuje sie wielki talent.Tylko mi tak obrzydzono wystepyw wieku przedszkolnym i szkolnym,ze nie wykazywalam zadnych checi pojsc ta droga.Teraz zaluje,bo przerobilam tamto kiedys,ale wtedy gore wziely emocje,zle emocje.Mojemu synowi nigdy nie zafunduje takiego cyrku i na szczescie edukacja w De mnie w tym wspiera nie organizujac takich szopek.W domu spiewamy,gramy,malujemy,recytujemy gdy OBOJE MAMY NA TO OCHOTE.Syn chetnie wystepuje w gronie rodzinnym,lub spiewa bliskim przez telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Bo - zaskoczę cię - przedszkole naprawdę NIE 22.01.13, 10:54 Jednego dnia powiadasz? No to policzmy: Dzien babci i dziadka,musze wziac wolne babcia 1000km,dziadkowie pracuja,druga babcia chora. Dzien matki musze mirc wolne Dzien ojca,moje dziecko nie ma ojca,musze wziac wolne Jaselka wolne Wielkanoc wolne 3tyg.ferii musze po czesci wolne,po czesci opieki szukac dochodzi u mnie leczenie dziecka,jest chore przewlekle,sanatorium wolne,terapia wolne,jezdzenie po lekarzach wolne(np dzis musialam wolne wziac,bo dziecko musi do lekarza). Oddaje dziecko pod opieke 5min po rozpoczeciu przedszkola,odbieram jako ostatnie rowno z godzina zamkniecia.Dojdzie od wiosny szkolka pilkarska.W czasie wolnym od pracy musze pobawic sie z dzieckiem,ugotowac,wyprac,posprzatac,wyjsc na spacer,zrobic zakupy. Moje dziecko wie jak to jest nie widziec,nie slyszec,nie potrzebuje w tym celu prac domowych. Wroc na ziemie dziecino. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 21.01.13, 23:05 “Bardzo mi przykro to pisać, ale jak czytam takie teksty, to przychodzi mi do głowy, że rodzice wszystko by zrobili, by ich dziecko dostało się do przedszkola, a potem CHODZIŁO TAM TRZY LATA BEZ PRZERWY I NICZEGO BROŃ BOŻE (i tu już błąd > światopoglądowy) TO PRZEDSZKOLE NIE WYMAGAŁO OD OPIEKUNÓW DZIECKA. Jakiez to szczescie,ze przedszkole mojego syna nie wymaga ciagniecia na lancuchu jego ojca i popedzania biczykiem, ani wykopywania babci z grobu, w celu polozenia jej kosci na czolowym miejscu z przodu sali oraz odlaczenia dziadka od respiratora Wymaganie od opiekunow tychze rzeczy swiadczy o slabej wyobrazni osob w przedszkolach nauczajacych oraz zerowej znajomosci psychiki dziecka,co powinni miec w malym palcu. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 08:41 Twoje dziecko chodziło do polskiego czy niemieckiego przedszkola? Bo w tym niemieckim mojego siostrzeńca były wystepy dla rodziców i dziadków a jakże. I jakoś Niemcy nie psioczyli. ja podczas odwiedzin załapałam się na wystepy sportowe przedszkolaków dla rodziców i dziadków. O 12.30 się odbywały,bo przedszkole nie pracowało jak w Polsce od 6-17. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:42 Moje dziecko chodzi do niemieckiego przedszkola.Nie onchodzi sie dnia babci,dziadka,ojca,matki,ba to katolickie przedszkole,a typowej wigilii znanej mi z czasow w Pl rak.Pikniki sa w sobote popoludniu,jedzenie ciastek o 16ostatniego dnia przedszkola przed swietami.Szukanie gniazda zajaca jest bez rodzicow.Ciesze sie bardzo,ze moje dziecko nie musi tego przerabiac co ja przerabialam jako dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.london888 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:03 Zgadzam się. Moje dziecko (i cała grupa dwulatków) nauczyła się w tydzień (!) wierszyków i piosenek na Dzień Babci i Dziadka. Nie uważam, że dziecko było tresowane, tylko uczone. Jeśli niektóre dzieci wymagają miesięcznej tresury (i zarywania WF), żeby nauczyć się dwóch piosenek i jednego wierszyka, to współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:14 Jeśli niektóre dzieci wymagają miesięcznej tresury (i zary > wania WF), żeby nauczyć się dwóch piosenek i jednego wierszyka, to współczuję.. > . dlaczego wspolczujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:50 Bo to oznacza, ze te dzieci są jakoś mało rozgarnięte. Moim wystarczał również max tydzień. No jak długie wiersze mówi dziecko na takim przedstawieniu? 2-3 no może 4 linijki. NIesamowita trudność. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:56 arwena_11 napisała: > Bo to oznacza, ze te dzieci są jakoś mało rozgarnięte. Moim wystarczał również > max tydzień. No jak długie wiersze mówi dziecko na takim przedstawieniu? 2-3 no > może 4 linijki. NIesamowita trudność. tydzien na 4 linijki? i ty dzieciom rozgarniecia wspolczujesz czytajcie kobiety nauka tekstu u mojego dziecka to chwila moment natomiast przedszkolne proby trwaja minimum 3 tygodnie zeby zorganizowac trzydziestke dzieci po scenariuszu i w rownym rzadku Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:19 No to u nas przygotowanie trwało ok tydzień może półtora. Moje też opanowywały teksty szybko, ale były i takie dzieci, które potrzebowały właśnie tygodnia czy więcej. Ale nigdy nie był to miesiąc jak ktoś wyżej napisał. I nigdy nie było tracenia zajęć dodatkowych. Przedstawienia przygotowywano w ramach podstawy. Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:16 Nie miałam połowy dziadków, zmarli dość wcześnie. Pozostali dwoje pracowali i chyba tylko raz babcia mogła przyjśc na takie występy. Nie robiło to na mnie wrażenia. Wszystkie dzieci robiły laurki i piekły ciasteczka, a te których babcie i dziadkowie nie przyszli brali swoje dzieła do domu. Nawet nie pamiętam już czy byłam jedynym dzieckiem w takiej sytuacji czy nie, wiec traumy od tego się nie nabawiłam. Nie lubiłam takich dni z innych powodów - niechęć do publicznych wystąpień. Strach, wstyd itp. Mama się litowała, panie przedszkolanki się litowały (miała małe role albo byłam np. jednym z 10 drzew ) i dziś uważam że ze szkoda dla mnie. Niechęć do wystąpień musiałam w sobie przełamywac jako stara krowa, co było o wiele bardziej żenujące... Tak czy siak doszłam do wniosku, że odrobina brutalności życia doświadczona w odpowiednim czasie wychodzi tylko na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wiu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:14 O,o,o... Maggorlo, właśnie! Nie chodzi o nachalne promowanie preferowanego stylu życia. Chodzi o przekazanie dzieciom, że trzeba dbać o swoich bliskich. Dbać tak, jak jesteśmy w stanie. Zaśpiewać piosenkę, namalować laurke, zatańczyć, specjalnie dla tej osoby. I ta osoba niekoniecznie MUSI byc przy tym obecna. Bo to może być śpiewanie na zasadzie "za babcię, za dziadka". A jesli dziecko już ich nie ma albo "w ogóle nie miało" ze względu na sytuację rodzinną - występ w przedszkolu może być wyrazem pragnienia tego dziecka, może wręcz zaspokajać ten brak w jego życiu. Kochająca się rodzina żyje razem, utrzymuje bliskei kontakty, choć są różne "zdobycze techniki" a "blisko" może znaczyc dla każdego co innego. Co złego jest w okazywaniu ciepłych uczuć do starszej osoby, nawet jeśli to tylko wyobrażenie babci która chciałoby się mieć/miec bliżej? Dziecko dorastając będzie musiało radzić sobie z różnymi brakami...lepiej uczyć je przeżywać wcześniej. Idea Babci jest bardzo pozytywna i to ją się pielęgnuje takimi występami. Owa niezadowolona matka kiedyś też może byc babcią i dobrze jeśli jej dziecku zostanie pokazane jaki pozytywny łądunek może to nieść. Kim Babcia może być. Od strony praktycznej - Babcią niekoniecznie musi byc osoba spokrewniona, matka matki/ojca. To może być zaproszona na ta okazję do przedszkola niania, ulubiona sąsiadka, starsza ciotka. Oprócz pedagogicznego - występy mają też walor edukacyjny. I rozrywkowy. Można wytłumaczyć dziecku (odpowiednio wcześniej) że nawet jeśli jego babci (już) nie ma, warto docenić kim babcia może być. I że to nie jest wymierzone w niego. Odrobinę dobrej woli, kobiety..... Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 16:37 "Chodzi o przekazanie dzieciom, że trzeba dbać o swoich bliskich." Więc proszę o zorganizowanie Dnia Bliskich, a nie odgórne ustalanie, że bliscy to akurat babcia. Bo dla jednego dziecka bliska jest babcia, a dla drugiego Pani Henia, która babcią nie jest i do, której dziecko zwraca się per Pani Heniu. Dla jednego dziecka bliski jest ojciec, a dla drugiego ojczym zwany Zdzisiem, jako że dziecko biologicznego ojca w życiu na oczy nie widziało. Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:24 kropkacom napisała: > Tak sobie myślę, że zapraszanie na ten dzień babć, czy dziadków do przedszkola > to okrutny pomysł. W stosunku do dzieci, które babci i dziadka nie mają. Przesa > dzam? Moim zdaniem przesadzasz. U nas do dzieci, które nie miały dziadków czy babć przychodzili rodzice albo ciocie czy wujkowie. Nigdy nie zauważyłam, by którekolwiek z dzieci poczuło się źle. Odpowiedz Link Zgłoś
ada16 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:33 Jak dziecko ,ma niepracujacych rodzicow to moga sobie chodzic a na wszsytkie wystepy. my mamy tylko 1 babcie. ktora trzeba przywiezc, a jeszcze uprosic, zeby zechciala. dziecku przykro ze inne babcie przychodza nie lubie takich swiat Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:40 > babcie. ktora trzeba przywiezc, a jeszcze uprosic, zeby zechciala. W sumie to przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_z_polnocy Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:48 Przesadzasz. Z takim podejściem to za chwilę nie będzie można obchodzić żadnego bardziej wyjątkowego dnia. Nie zapominajmy, że takie wspólne świętowanie jest jednym z elementów budujących wspólnotę. Dodatkowo, opisywane powyżej wspólne projekty, w których dzieci mogą się wykazać czy to talentem plastycznym, czy aktorskim, itp. to zazwyczaj duża frajda. Że jakiemuś dziecku kiedyś zrobiło się przykro? Mój boże, sama pamiętam, że w wieku przedszkolnym potrafiłam ulać łzy z naprawdę dziwacznego powodu. Nie da się uchronić dzieci przed chwilami smutku. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 09:54 obieta_z_polnocy napisała: > Przesadzasz. > Z takim podejściem to za chwilę nie będzie można obchodzić żadnego bardziej wyj > ątkowego dnia. > Nie zapominajmy, że takie wspólne świętowanie jest jednym z elementów budującyc > h wspólnotę. sorry 20 obcych dzieciakow z ktorych kazdy musi wyklepac wierszyk to nie jest budowanie wspolnoty tylko sytuacja ze wszechmiar sztuczna i mnie nie wzrusza ja mam jeszcze taki pozytek ze chlodnym uchem wady wymowy lapie inni ziewaja, tupia z nogi na noge stroja sprzet i czekaja kiedy ICH zuzia wyklepie swoj dwuwiersz po ostatnich jaselkach 52 minuty jeden wierszyk 5 piosenek moje dziecko bylo wymeczone znudzone zestresowane i do konca dnia odrykiwalo no nie jest szołmenem bardziej wzrusza chyba jak szczerze i od serca zaspiewaja sto lat babci czy mamie niz wg scenariusza pani mnie jest nawet nieprzyjemnie jak patrze kiedy te dzieciaki przstawiaja ciagle z miejsca na miejsce w szeregu i dyryguja kto teraz bo wazniejsze niz dziecko jest JAK WYJDZIE Dodatkowo, opisywane powyżej wspólne projekty, w których dzieci mo > gą się wykazać czy to talentem plastycznym, czy aktorskim, itp. to zazwyczaj du > ża frajda. lol sto lat zyje drugie dziecko w przedszkolu przerabiam i nie wiedzialam, ze to walor artystyczny te pokazy nie zauwazylam Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:03 No widzisz, a gdybyś ogladała występ a nie rodziców co to tupia, ziewaja i dłubią w nosie to może dostrzegłabyś efekt artystyczny wystepów przedszkolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:14 przeciwcialo napisała: > No widzisz, a gdybyś ogladała występ a nie rodziców co to tupia, ziewaja i dłub > ią w nosie to może dostrzegłabyś efekt artystyczny wystepów przedszkolnych. mam podzielna uwage - uwierz mi - bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:15 Tak to sobie tłumacz. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:23 www.youtube.com/watch?v=5MsbF03Xdqo ppierwszy z brzegu cudowny wystep artystyczny polowa dzieci pleplaczy tak ze nie sposob zrozumiec reszta mruczy pod noskiem daj znac czy wytrzymasz 14 minut ogladania pliis i jak twoje estetyczne doznania a u nas wystepy trwaja 3 razy po takim kwadransiku Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:33 > polowa dzieci pleplaczy tak ze nie sposob zrozumiec reszta mruczy pod noskiem > daj znac czy wytrzymasz 14 minut ogladania pliis i jak twoje estetyczne doznani > a Przecież to są małe dzieci, więc czego się spodziewałaś? Spektaklu na miarę aktorów Teatru Narodowego? Mnie takie występy zawsze rozczulały. A jak się potem po latach fajnie całą rodziną to ogląda i wspomina. > a u nas wystepy trwaja 3 razy po takim kwadransiku No to pretensje tylko do pani. U nas w maluszkach trwało to góra 15-20 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 14:34 Sosnowiec... To dużo tłumaczy, widać tam specyficzny klimat ;p Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:14 ale to wina konkretnych pań przedszkolanek, a nie samej uroczystości. Ja bardzo miło wspominam wszystkie uroczystwości z przedszkola mojej córki, ale muszę przyznać, że trafiła na wybitne nauczycielki. Panie miały poczucie humoru, talent organizacyjny, setki pomysłów itp. Były przedstawienia teatralne, były konkursy z nagrodami, były wróżby, jedyne czego nie było to sztucznie recytowanych wierszy. Niejednokrotnie pomysł na imprezę zawierał elemety zaskoczenia (zagadki przygotowane przez dzieci dla rodziców/babć, spontaniczne wciąganie widowni w przebieg przedstawienia itp) , rodzice, dzieci, panie - wszyscy bawiliśmy sie równie dobrze. Jednego nie rozumiem. W przedszkolach grupy składają się z ok 20 dzieci, każde z nich ma 2 rodziców (no prawie) Wychodzi więc na to, że 40 dorosłych osób znosi w milczeniu przez x miesięcy (a może lat) drętwe, nic nie wnoszące w rozwój dziecka, stresujace i upierdliwe czasowo imprezy bez reklamacji....???? Odpowiedz Link Zgłoś
wiu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:23 Moofko, jestes strasznie cyniczna. Ja się wzruszam, nawet kiedy widze obce dziecko deklamujące coś na takim występie. Bo ono się stara, bo się nauczyło, bo pokazuje że coś umie. Wiadomo, przedszkolaki potrzebują pomocy pani, która ich "przestawia". Wczuwam się w ich rodziców, dziadków też, i potrafię wyobrazić sobie to wzruszenie. Obok stoi mój osobisty przedszkolak który też coś duka, a w towarzystwie kolegów i koleżanek efekt jest niejako wzmocniony. To w ogóle piekny widok, grupa takich kilkulatków, "dzidków", oni są wspaniali...! Mądrzy i śliczni...! I co to w ogóle za przykładanie miary "dorosłej" - że niby waloru artystycznego występ nie ma, że widownia się nudzi. To świadczy o widowni! Sztuka takiego doboru przedstawienia i jego składu, żeby nie było za długie, za trudne, męczące. Być może są panie przedszkolanki które robia to niezręcznie, za skomplikowanie. Wydajesz się być jakas taka ... chłodna. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:27 > Wydajesz się być jakas taka ... chłodna. och... pozory Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:59 wiu napisał: > Moofko, > > jestes strasznie cyniczna. To samo sobie pomyślałam. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:09 Ja nie piszę o chwili smutku, tylko o szacunku dla PRYWATNOŚCI mojej rodziny i jej składu osobowego. Wspólnotę można budować na rzeczach wspólnych.Rodzina nie jest wspólna, ani publiczna tylko PRYWATNA, INTYMNA, OSOBISTA. Dzień kosmosu, dzień sprzątania ziemi, dzień pierdzenia w stołek, bez wskazywania paluchem kto ma przyjść i bez konieczności wyjaśniania reszcie wspólnoty dlaczego babci, mamusi, tatusia, dziadziusia, czy kota nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:13 A u Ciebie trzeba wyjasniać? Bo u nas jest zaproszenie dla dziadków i podpis, ze jak dziadkowie nie mogą byc to proszone jest któeś z rodzicow. Chyba da sie te 2 czy 3 razy do roku tak zorganizować by poswięcić dziecku tę chwilę, jeżeli dziadkowie nie mogą dotrzeć... Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowamama07 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:16 Między sferą PRYWATNĄ a sferą PUBLICZNĄ jest jeszcze sfera SPOŁECZNA, zwana też OBYWATELSKĄ. Jeśli zrealizowana byłaby Twoja wizja świata, czyli brak styczności dwóch pierwszych sfer, żylibyśmy w strasznym kraju. W strefie społecznej jest miejsce na wspólne świętowanie, wspólne akcje typu "sprzątanie świata" etc. Zgadzam się, że w przypadku dzieci, zwłaszcza tych małych, to zaangażowanie w "zróbmy coś razem" może wydawać się (i pewnie dla dorosłych jest) sztuczne. Patrząc z perspektywy dziecka jednak - nie jest. Mój syn np. w tym roku nie uczestniczy w przedstawieniu na Dzień Dziadków, bo wyjechał z tatą na krótki wyjazd. A mimo to brał udział w przygotowaniach, malował dekoracje, nauczył się 3 wierszyków (w niespełna 2 tygodnie), dziadkom ma zamiar wszystko opowiedzieć jak ich zobaczy w weekend. Był u niego kolega z grupy, razem zrobili dla mnie przedstawienie. Dodam, że syn ma niecałe 5,5 roku, a kolega niecałe 5. I to było dla nich ważne, że razem coś przygotowywali. Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 16:43 Amen, amen i jeszcze raz amen. Dzień sprzątania świata, dzień kosmosu, dzień radości z promieni słońca, a nawet dzień SENIORA, ale bez wściubiania nosa w prywatną sytuację rodzinną każdego dziecka. Bez pokazywania paluchem kto dla dziecka ma być bliski, bo tak i już. Sfera społeczna dotyczy spraw WSPÓLNYCH. Senior jest wspólny, babcia nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama197809 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:22 Z racji tego ze dziadkowie musieliby dojeżdżać na tego typu uroczystość , zawsze chodziliśmy My rodzice. Moja córka była do tego przyzwyczajona, nie ukrywam że dla nas było to pewne zobowiązanie. Ale nauczyło ja to celebrowania nie tylko swoich świąt. Teraz kiedy jest w szkole nie praktykuje się zapraszania dziadków, tylko dzieci robią w szkole laurki.A ona sama teraz dzwoni do dziadków z życzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:52 A ja uważam, ze to fajny pomysł. Dzieci lubią przygotowywać coś dla innych, nie jest to musztra ale forma zabawy i nauki. Uczenie szacunku dla starszych, uczenie obchodzenia innych świąt niż własne urodziny. U nas gdy dziecko nie ma dziadków to proszony jest o obecność któryś z rodzicow. Naprawdę nikt z Was nie da rady te 2 czy 3 razy w roku wziąć wolnego żeby poświęcic ten czas swojemu dziecku? Odpowiedz Link Zgłoś
mama197809 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:57 Tez tak uważam, zresztą jeśli jest to niemożliwe to tez jest rozwiązanie. U nas były świetne Panie, jeśli nikt do dziecka nie przychodził, to dzieci stały przy Paniach. Jak trzeba było to brały na kolana. Mam szczerą nadzieję że mój syn tez dostanie się do tego przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:14 Tak samo jestes oderwana od rzeczywistosci jak ta przedszkolanka powyzej.To nie jest 2-3razy w roku,wymienilam powyzej,i jeszcze nie dodalam zebran,ktore na szczescie u nas odbywaja sie poznym wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:17 Nie wiesz o czym piszesz. To tylko dzień Babci i Dziadka. Zebrania sama napisałas są po południu. Inne imprezy u nas też są po 15 (no można chyba się raz na jakiś czas zwolnic tą godzinę wczesniej z pracy?). Wybór nalezy do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:21 melancho_lia napisała: > Nie wiesz o czym piszesz. To tylko dzień Babci i Dziadka. Zebrania sama napisał > as są po południu. Inne imprezy u nas też są po 15 (no można chyba się raz na j > akiś czas zwolnic tą godzinę wczesniej z pracy?). no chyba, ze nie moze to wtedy nie moze i po tym kobiety pisza a ty wciaz ze moze Wybór nalezy do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:24 No ale jak na prawdę nie moze to też nie tragedia. U nas panie wtedy zajmują się takimi maluchami. Wybacz, ale likwidowanie wspólnych imprez w przedszkolu tylko dlatego, ze matka czy ojciec Jasia nie mogą dotrzeć to czysto egoistyczne podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:33 No tak i g...cie obchodzi jak Jas sie czuje.U nas nie ma takich spedow i kurcze wszystko swietnie funkcjonuje,nikt nie placze z tego powodu.Czyli da sie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:37 Oczyma wyobrazni widze chirurga,ktoremu wypadla nieplanowana operacja,kroi pacjenta,po czym rzuca skalpel i jedzie na przedstawienie,pozszywa po wystepie dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:39 Widzisz jakoś nie wydaje mi się by tu tłum chirurgów urzędował... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:46 Jakbys wysciubila swoj zadarty nos poza swoj krag rodzinno-pracowy to znalazlabys mnostwo zawodow gdzie nie pracuje sie od do.No,ale wyobrazni ci nie starcza. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:47 A Tobie argumentów bo zaczynasz osobiste wycieczki. Inna rzecz, ze jakoś strasznie Ci ta sprawa ciśnienie podnosi... Zorganizować się nie potrafisz czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:52 A o czym dyskutowac z osoba co zyje w realiach rodem z fantasy? Swietnie potrafie sie zorganizowac,na szczescie spedy w przedszkolu praktykowane nie sa i nie mam problemow tego typu.Ale wspolczuje tym w Pl i ich dzieciom rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:55 No tak ta mityczna wyższość innych niż Polska krajów... Nie zapominajmy że tu wszystko jest be... Zabawne niezwykle. Ale widocznie Cię tu ciągnie skoro ciągle piszesz. Może żyję w świecie fantasy ale przynajmniej mam czas dla własnych dzieci i odpowiednio ustawione priorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:01 > Może żyję w świecie fantasy ale przynajmniej mam czas dla własnych dzieci i odp > owiednio ustawione priorytety. lol i na liscie pryjorytetow pierwsze miejsce zajmuja przedszkolne uroczystosci? gdybym chciala w te same wredne tony uderzac moglabym zapytac o jakos waszego rodzinnego pozycia ze potrzebujecie zeby wam je przedszkole organizowalo i powtorze czas w przedszkolu jest dla dziecka - moje obchodzi tam wszystko co sie da, a ja sie angazuje - przynosze pomoce, robie stroje, przynosze dary na akcje dobroczynne, pieke ciasta w tym roku od wrzesnia bylo 5 dni przebieranych 3 wystepy akcje i warsztaty nie zlicze ale oczekuje ze kiedy dziecko jest w przedszkolu to ja moge spokojnie pracowac a dzieci sa slodkie kiedy sa spontaniczne jak dukaja wyuczone wierszyk w stresie zawstydzone to mnie to nie wzrusza raczej wkurza Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:05 Nie przedszkolne uroczystości ale czas dla dziecka i docenianie jego pracy włożonej w przygotowanie występu. Jakoś u nas w przedszkolu dzieciaki zawsze są na występach uśmiechnięte i jakos przedszkole potrafi te występy tak zorganizować, ze nie ograniczają sie jedynie do "dukania" wierszyków. A o jakość pożycia rodzinnego się nie martw. Nie siedzę 24h na dobę w robocie, mam czas dla dzieci i na występy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:06 No coz moim priorytetem nie sa uroczystosci w przedszkolu i jak widac dla innych rodzicow tez nie,skoro sie ich nie organizuje.Czyli,da sie bez miec zycie rodzinne.Przykro,ze twoje by kiplo bez uroczystosci. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:07 Przykre, że nie krzewi się umiejętności i wartości społecznych oraz poczucia pewnej wspólnoty. Każdy sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:10 To jest hodowla jednostek "wybitnych i nadwrażliwych" co to sobie potem miejsca w społeczeństwie znaleźć nie potrafią. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:16 Wpiep...anie sie w zycie rodzinne,super wazna wartosc spoleczna Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 16:49 A myślisz, że kto ogląda reality show i kupuje Fakt? Właśnie ta część społeczeństwa, które życie innych ludzi uważa za wspólną wartość społeczną. I bliskość oraz więzi postrzega w kategoriach pokrewieństwa biologicznego. Pani Dulska ma się dobrze. I ważne, żeby cała szkoła, przedszkole i praca wiedziała jak dobrze, bo czym byłoby życie bez tego porównania z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:47 No wiekszość pracuje od do poza całodobowo rozwijającymi karierę ematkami specjalistkami. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:56 Super,ciesze sie twoim szczesciem,przyjmij jednak do wiadomosci,ze nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:06 Niemcy nie mają jakiegos kodeksu pracy czy co? Za niewolnika robisz że kłopot z urlopami? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:09 Kodeks pracy.Chle,chle,chle sprawdz sobie chocby w Pl ile dni przysluguje.Poza tym jak ktos pracuje na wlasna reke,to niestety,ale musi zarobic na wynajem,podatki itd.zamknieta dzialalnosc w srodku dnia,oznacza mniej klientow i klientow zniecheconych,ktorzy zmienia uslugodawce. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:13 Boszzzz... to kiedy ty masz czas dla dziecka? Jeszcze klientów przez to stracisz. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:22 Mam czas gdy moje dziecko tego bardzo potrzebuje,niestety sped rodzinny w przedszkolu nie jest priorytetem. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:39 Głupie masz wizje. Wystepy zapowiadane sa wcześniej, można dyzur zaplanować. Ty wogóle ilekroć piszesz o szkole czy przedszkolu to co chwilę jakieś traumy wyciągasz i przenosisz na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:43 Oczywiscie ematki zawsze wszystko maja zaplanowane i maja czas by pojawiac sie na kazdym przedstawieniu dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:44 No nie mów że ty taka niezorganizowana Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:50 Jak dla mnie mozesz napisac petycje do mojego szefa bym pracowala przez tylko 9miesiecy w roku.Bo pozostale trzy to sprawy okolodzieciowe i tak jest wyrozumialy.Tyle ile ja wolnego musze brac to masakra,jakbym jeszcze spedy musiala doliczyc gryzlabym trawe. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:51 No pacz pani to w tych postępowych Niemczech gorzej jak w Polsce. Niedouwierzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:54 Co niby gorzej?spedow brak,a ze dziecko mam takie nie inne to wszyscy rozumieja.W Pl pewnie juz by mnie wywalili za dni opuszczone. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:56 W PL to na stosie niechybnie by spalili. Tu przeciez średniowiecze i białe niedźwiedzie po ulicy biegają Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:00 Jak widac po tym watku to za prace nie od do na stosie by spalili.Bo takie jak ty zawsze moga.Ciekawe,ze tyle matek z dziecmi przewlekle chorymi na pomocnych siedzi zebrzac o pomoc.Ciekawe,ze apeluja o mozliwosc aborcji,o godne zycie.Po co?przeciez w Pl taka sielanka. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:02 Ale co ma piernik do wiatraka? Ciekawa logika skoro przy wątku na temat występów w przedszkolu z aborcją wyjeżdżasz... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:18 No u ciebie tak,skoro nie kapujesz,ze chore dziecko rowna sie duzo wiecej pracy i w Pl rodziny z chorymi dziecmi maja pod gorke. Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:09 edelstein napisała: > Oczywiscie ematki zawsze wszystko maja zaplanowane i maja czas by pojawiac sie > na kazdym przedstawieniu dziecka A cóż to za trudność? O takim przedstawieniu jestem informowana kilka dni wcześniej. Rozmawiam z szefem, że tego i tego dnia wyjdę na ok 2 godziny. Potem zostaję dłużej przez dwa dni. W zasadzie w większości nie ma takiej potrzeby nawet bo to co mam zrobić, robię. Trzebabyć troszkę elastycznym i znależć czas dla dziecka. Ja bardzo lubię chodzić na przedszkolne przedstawienia, chociaż w tłumie rodziców jest ciasno, niewygodnie. Widzę, jak dzieci szukają mnie wzrokiem a jak znajdą to uśmiech gości na ich twarzach. Mam 2 dzieci w przedszkolu i na wigilii byłam trohę u jednego trochę u drugiego. Dzień babci i dziadka organizowane są u nas jako 1 święto. Dzień matki i ojca nazwya się piknikiem rodzinnym i inni członkowie rodziny wraz z rodzeństwem jeśli jest są mile widziani. Pikniki są w piątki popołudniu lub soboty, że każdy rodzic mógł się pojawić. Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:11 trohę > > oczywiście miało być "trochę" - poprawiam się szybko bo zaraz dostanę wykład o ortografii. > Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:20 Ja dni i godziny wolne przeznaczam na cos duzo wazniejszego niz sped w przedszkolu.W ten sposob ich nie posiadam,bo zostaly wybrane. Odpowiedz Link Zgłoś
mama197809 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:45 To w życiu dziecka jest tylko ten widziany oczami Twojej wyobraźni chirurg?Sorry, ale to Ty jesteś oderwana od rzeczywistości. A co Ty masz do tej przedszkolanki, bo naprawdę mnie to zastanawia? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:02 W zyciu dziecka to jestem ja,ktora znaczna czesc czasu poswiecona na prace,poswieca choremu synowi i spedy extra spowodowalyby bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:30 Dnia matki?jaselek?zebran?niet U mnie nie ma zadnych dni babci i innych. Doskonale wiem o czym pisze. Powiadasz o 15wystep,zwolnienie na godzine.Godzine to ja na dojazd potrzebuje.A moj facet czy dziadek pracuja do wieczora wiec minimum 4h zwolnienia.Nie kazdy pracuje do 16.Jedyne co u nas sie praktykuje to piknik w soboty i to w takich godzinach,by pracujacy w ten dzien mogli sie zalapac.Przyjmij do wiadomosci,ze nie kazdy pracuje w takich godzinach jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:33 No i? Przykre jest to, ze nie można raz na jakiś czas poswięcić trochę czasu dla dziecka na jego występ. Niezależnie w jakich godzinach się pracuje. Chcieć to móc. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:35 melancho_lia napisała: > No i? > Przykre jest to, ze nie można raz na jakiś czas poswięcić trochę czasu dla dzie > cka na jego występ. Niezależnie w jakich godzinach się pracuje. Chcieć to móc. niezbadane sa poklady ludzkiej niekumacji - jak stary kazik spiewal czasem nie moge i to nie jest poswiecic czas 2 razy w roku dziecku nie manipuluj Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:38 Nie manipuluję. Powtarzam, chciec to móc. Nie chcesz się zwalniac wczesniej to się nie zwalniaj, ale pozwól świętować innym. To że Twojemu dziecku moze być przykro to nie ich wina. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:28 Czego nie rozumiesz w slowach “nie moge bo juz wykorzystalam czas przyslugujacy“?czego? Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:43 Jest, jest. Jak ktoś ma wiecznie z czymś problemy to i dwie godziny w ciągu roku nie będą mu pasowały. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:27 Mojemu dziecku poswiecam okolo dwoch miesiecznie rocznie gdy powinnam pracowac.Tak wiec,kolejne godziny nadprogramowe nie leza w mych mozliwosciach o ile mam miec za co zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:35 Bez ematek specjalistek w wąskich dziedzinach system korporacyjno- urzedniczy się zawali jeśli godzine wcześniej wyjda obejrzeć występ dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:31 Jedynie co sie zawali to moje zycie prywatne,strace prace i na pewno dziecko bedzie ucieszone,ze je suchy chleb,ale na przedstawieniach jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:34 Tak, tak...suchy chleb. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:41 A co kupisz za 400euro zasilku?ubrac dziecko trzeba,siebie ubrac,zapewnic jedzenie dla dwojga i to jedzenie musi byc zjadalne dla chorego dziecka,ktore jest na specjalnej diecie.Daj patent,ide wtedy na garnuszek panstwa i bede miala czas na wystepy.I zeby noe bylo kindergeld idzie na oplate przedszkola,jedzenia,przejazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:50 Ponoć mieszkasz z jakims mężczyzną. Jesli to nie sublokator aby rachunki były niższe to dla mnie naturalne jest wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego a facet "biorąc' kobietę z dzieckiem bierze też udział w jego utrzymaniu i wychowaniu więc nie chrzań że jedna osoba nie utrzyma 3 przez jakis czas. ba, jesli dziecko jest ważne to pracuje się w mniejszym wymiarze co akurat w Niemczech jest prostsze. Chyba że każdy sobie rzepkę skrobie to tym bardziej współczuję że musisz zachrzaniac i miec w tyłku własne dziecko które przygotowywało się do występu. Fakt problem imprez w przedszkolu cie nie dotyczy jak pisałas ale indyczysz się strasznie. Przepraszam za wycieczkę osobistą ale była konieczna na potrzeby postu. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 19:48 Poki co to ja podejmuje decyzje,kto z kim,za co i ile.Pozwol,ze domowy podzial prac w mojej rodzinie bedzie ustalany w tejze i wg naszych potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 10:56 Bez przesady. Ja miałam ojca na stałe kilka tyś. km od domu i jakoś przeżyłam te uroczystości i imprezy, gdzie pojawiali się tatusiowie koleżanek i kolegów. Nie można całe życie trzymać dziecka pod kloszem, przecież imprezy babciowe nie są robione na złość tym dzieciom, które dziadków nie mają... Moja babcia jest przeszczęśliwa mogąc iść na przedstawienie swojej przedszkolnej wnuczki, choć młoda niewiele sobie robi ze "sztuki" i potrafi w trakcie zejść ze sceny i podejść do babci Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:22 Bez przesady. Moją leworęczną matkę lali w szkole linijką tak długo aż zaczęła pisać prawą ręką. Nic się jej od tego nie stało, a zyskała oburęczność. No nie wiem czemu zarzucono tę wspaniałą metodę, skoro moja matka i wiele innych leworęcznych dzieci przeżyło? Nie można całe życie trzymać dziecka pod kloszem, ale można uważać życie rodzinne za sprawę prywatną, a nie nadającą się do pudelka, faktu i rozstrząsania na forum szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:31 Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy dręczeniem leworęcznego dziecka, a wspólnym świętowaniem dzieci i dziadków w przedszkolu? Naprawdę, czasami myślę, że dzisiejsze dzieci są jakieś nadwrażliwe, a może to raczej ich rodzice? I zapewniam Cię, że nikt normalny nie roztrząsa prywatnych spraw na forum szkoły, nikt nie pytał mnie czemu mój ojciec nie przyjdzie ani tego nie komentował, naprawdę nie było mi też z tego powodu przykro. Może dopiero gdyby ktoś mi zaczął wmawiać jaka wielka dzieje mi się krzywda, zauważyłabym ten fakt. Proponuję jeszcze wycofać klasówki i maturę, bo niektórzy są mało zdolni i będzie im smutno, że mają gorsze oceny od innych, a w ogóle to niepotrzebny stres Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:43 Powtórzę, bo być może nie czytałaś innych moich wypowiedzi. Nie chodzi o smutek i traumę, chodzi o naruszenie prywatności rodziny i lansowanie określonego jej modelu. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:46 O czym ty mówisz??? Chyba każdy człowiek na ziemi ma (żyjących lub w grobie) dziadków, to biologia, a nie model rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:57 Dziadek i babcia, tak jak matka i ojciec to nie sprawa biologii, ale kulturowo przypisanej roli społecznej. Wejdź na forum Samodzielna Mama, lub Macochy, lub Rozwód i co dalej i poczytaj o dzieciach, które nie mają ojca, babci, kogokolwiek, choć biologicznie posiadają przodków. A potem zajrzyj do statystyk rozwodowych i policz ile procent dzieci w Polsce posiada rodzinę nuklearną. A potem przyjrzyj się swoim znajomym i poświęć chwilę na refleksję ile z tych rodzin nuklearnych zasługuje na miano RODZINY. Rodzina to nie biologia. Rodzina to twór kulturowy - zresztą póki co niezbędny i niezastąpiony. Ale właśnie żyjemy w ciekawych czasach, w których ta rodzina ulega transformacji szybciej niż kiedykolwiek dotąd (a przypominam, że kondycją rodziny martwił się już Konfucjusz) i bardziej niż kiedykolwiek odrywa się od swoich biologicznych korzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:56 Dziadkow, podobnie i rodzicow, ma sie zawsze, czy sie tego chce czy nie. Rola kulturowa moze byc rozna, ale biologia jest nieublagalna. Jako dziecko rozwiedzionych rodzicow, z baaardzo ograniczonym kontaktem z ojcem nie odwazylabym sie powiedziec, ze go nie mam. Czasem ma sie nieobecnych dziadkow/rodzicow, ale czy to powod, zeby unikac jakichkolwiek uroczystosci, bo zawsze znajdzie sie ktos niezainteresowany? To tworzenie sztucznych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:19 Młoda nie jestem, ale ciągle żyję w niewiedzy. I dobrze, że jest emama, bo często oczy mi się otwierają, że coś może być problemem. W przedszkolu mojej córki, panie poprosiły, by do dzieci, które nie mają dziadków, przyszedł ktoś w zastępstwie jeśli to nie problem, bo nie chcą by tym dzieciom było przykro. Spotkanie było bardzo udane, dzieci przejęte, śpiewały i deklamowały ślicznie, osoby przy stoliku przy którym siedziałyśmy płakały równo, występ trwał z 20 min, później kawa, ciacho i do domu. Było super. Zresztą jak na każdym innym spotkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_henryka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:20 Dnia matki też nie powinno się obchodzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:22 Najlepiej nic nie świętujmy bo zawsze znajdzie się ktoś kogo może to urazić. Nie uczmy dzieci wspołpracy, nie organizujmy występów dla rodziców (niech sobie w domu występują jak będą chciały...). Jak się czyta niektóre takie wypowiedzi to ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:34 Ależ świętujmy i uczmy, ale świętujmy to co łączy, a nie dzieli. Dzień bliskich to nie dzień matki - czujesz różnicę? Dzień sprzątania ziemi to wigilja klasowa. A współpracować można się nauczyć przy dowolnym projekcie o charakterze badawczym, a niekoniecznie przy klepaniu wierszyków z pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_henryka Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:55 Ja nie czuję. Przecież zawsze się może znaleźć dziecko co nie ma matki i dopiero mu może być przykro. Albo mama dojechać nie może. Dnia matki a tym bardziej ojca też nie powinno się obchodzić. A co jak dziecko ojca nie ma? Albo ojciec po rozwodzie nieobecny w jego życiu? Szanujmy prawa mniejszości. Trzeba się dostosować jak się jest w mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:59 Wiekszy problem jak dziecko ma po dwa komplety Kogo wybrac, kogo wybrać? Mame i tate, czy mamę i jej nowego męża, a może tate z nową dziewczyną? Któą babcię...eh... Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:30 dnia matki też nie powinno się obchodzić. Ani urodzin, ani imienin. To są święta rodzinne, a więc do obchodzenia w gronie rodziny. Rodzina to sprawa PRYWATNA. Można sobie spokojnie obejść dzień bliskich (bez wskazywania paluchem kto dla dziecka ma być, a kto nie ma być bliski). Dzień kosmosu, dzień świstaka. Dzieci z domów dziecka i rodzin zastępczych też chodzą do publicznych szkół. Dzieci z rodzin zrekonstruowanych, półsieroty, dzieci matek pracujących do 21:00. Obchodzenie w publicznej placówce świąt, które sugerują, że jakiś model życia prywatnego jest preferowany uważam za nietakt organizatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:32 Bożego Narodzenia też nie, mikołajki, Dzien Dziecka, Dzień Życzliwości. Żadnych świąt! Żałosne i smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:51 Jeżeli brak możliwości epatowania własnym życiem religijnym i rodzinnym wprowadza w Twoją egzystencję smutek, to pozostaje pudelek i Fakt. Tam zawsze chętnie upublicznią cudzie życie "prywatne". Dzień Życzliwości jak najbardziej. Dzień Dziecka proszę bardzo. Dzień kosmosu i świstaka też. Ale Boże Narodzenie? Od świat religijnych są instytucje RELIGIJNE - nie szkoła publiczna!!! Naprawdę świętowanie w domu Ci nie wystarcza? Bez aplauzu publiczności Twój bóg się mniej narodzi? To dopiero jest smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:27 hmmm proponuję zatem wniosek do odpowiedniego organu z żądaniem usunięcia obchodów tego "święta". usunąć nalezy również Dzien Matki i Dzien Ojca. Dzien Dziecka tez, bo czemu nie. i wszystko co dotyczy dowolnych świąt. i w ogole wszystko, bo ZAWSZE komuś moze byc przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:28 Patrząc co się dzieje, to chyba do tego dążymy Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:34 I każdemu po równo. A co. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 11:42 I tak wszystkiemu winien Tusk! Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:08 Dzień Mamy i Taty nie należy stawiać na równi z Dniem Babci. Popularne poglądy na forum są takie, że babcia z dziadkiem nie mają żadnych, żadnych obowiązków wobec wnuczka i nic nie muszą. Nie interesują się- mają do tego prawo, swoje dzieci już odchowali. Boją się dzieci i dlatego nie zostaną z wnuczkiem raz na ruski rok żeby synowa mogła iść np.: do dentysty. W dodatku dzieci od syna to jak obce. Jak się babcia obrazi na synową (bo to jej zawsze wina) to się odgrywa na wnuczku. A jak Jaśnie Pani już łaskawie przyjdzie na imprezę dziecka to siedzi nabzdyczona i z fochem. No i w takim razie, po co przymus obchodzenia tego święta publicznie, po co dziecko ma się przygotowywać, starać dla takiej publiczności skoro układy rodzinne w ten sposób wyglądają a brak zainteresowania wnukiem jest społecznie akceptowalne? I jeśli faktycznie relacja babcia- wnuczek jest taka niezobowiązująca i luźna to po jakiego wała obchodzić to święto? Przecież nie obchodzimy Dnia Cioci i Wujka, Dnia Sąsiada, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:07 Ale dla żywych dziadków to ogromne przeżycie. U nas na występy nawet przyszywana babcie się zaplątała i spłakała Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 12:32 Z roznych przyczyn dziadkowie mojego dziecka nie mogli uczestniczyc w takich imprezach: wiec zaprosilam starsza ciocie i wujka. Dziecko jak i rodzina byli bardzo zadowoleni Odpowiedz Link Zgłoś
nika8811 Re: Dzień Babci w przedszkolu... 22.01.13, 13:19 A ja nie cierpię obchodzenia tych wszystkich Dni Babcci i Dziadka, ale tylko w przedszkolu bo w szkole to mało kto się w to bawi. I w tym roku oburzajac wiekszość nie zgłosiłam swoich dziadków na imprezę. i co się okazało? że zgłosiło się tylko kilka dzieci , że wezmą udział w tej imprezie. Wkurzają mnie takie zabawy , zawsze potem się okazuje, że większość jest pracująca i nie bardzo ma kto przygotowac taką zabawę. Albo dziadkowie którzy sa nagle bardzo nie czasowi i nie można dopasować terminów. Argumenty typu," ale zawsze są takie imprezy", czy też "tylko nasza grupa nie organizuje" mam głęboko w poważaniu. Moje Dzieci sobie nie krzywdują, mają świetny kontakt z dziadkami na co dzień i takie imprezy nie robią na nich większego wrażenia.pozdrawiam "Byt określa świadomość. A dobrobyt?" Konfucjusz. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 świat na głowie staje! 22.01.13, 13:39 dzien babci i wierszyki ematkom przeszkadza! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:43 To jest tak jak ktoś nie ma problemów. MUSI sobie jakiś znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:49 przeciwcialo napisała: > To jest tak jak ktoś nie ma problemów. MUSI sobie jakiś znaleźć. ja nie mam problemu na luzie chodze i biore udzial w szopkach chociaz nie powiem mojego dziecka mi troche zal bo widze ze to dla niego stres i zmeczenie mam po prostu swoje zdanie i mnie to kurde nie zachwyca i nie wzrusza i nie czuje sie przez to zlym czlowiekiem Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:51 Może Twojemu frajdy nie sprawia ale innym już tak? Zwłaszcza jak są odpowiednio doceniane przez bliskich nawet za swoje dukanie czy seplenienie. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:54 > chociaz nie powiem mojego dziecka mi troche zal > bo widze ze to dla niego stres i zmeczenie dla twojego stres , a dla innych radość naprawde jeden wierszyk to tak męczy? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:58 to nie jest jeden wierszyk ostatnie jaselki trwaly 50 minut kilka koled dlugi scenariusz dzieciow ustawianie przestawianie czekanie w bezruchu na swoja kolej i swoj wierszyk tlum rodzicow i 3 tygodnie prob dzien w dzien na sali goraco - wiesz co to znaczy prawie godzina stania na scenie dla czterolatka? moj na luzie bo jest twardziel - puszczal mi oczka i machal kilkoro dzieci sie rozplakalo i wyladowalo na kolanach u rodzicow dziewczynki bawily sie rekwizytami panie z niezadowolonymi minami podchodzily i obieraly zdecydowanie - nie byl to jeden wierszyk a wlasnie stres i zmeczenie wiem co mowie i nie przesadzam na codzien pracuje z dziecmi wiem ile moga i na co je stac Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:03 No to masz do luftu panie wychowawczynie skoro tak to przygotowują. U nas występ to max 10 minut a potem np. wspólna zabawa, rysowanie, wręczanie upominków, które dzieci wczesniej własnoręcznie robiły (w tym roku były udekorowane ciasteczka dla babci i dziadka). Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:05 sama jestes do luftu przedszkole jest bardzo dobre i panie bardzo sie staraja moze za bardzo jaselka juz w zlobku trwaly dobre 30 minut widac panie tez uwazaja ze to takie wazne te wystepy i jest nacisk moze i ze strony rodzicow dziecko moje jest najszczesliwsze w przedszkolu jak je na dwor wypuszczaja w nosie ma, ze tak powiem, popisy Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:06 Przyznam, ze Cię nie rozumiem. Skoro przedszkole takie aj waj to panie powinny tak umieć zorganizować występ by dzieci się nie męczyły... No ale za duzo widać wymagam. I daruj sobie osobiste przytyki. Jak argumentów brakuje to nie pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:07 moofka napisała: > przedszkole jest bardzo dobre i panie bardzo sie staraja > moze za bardzo No właśnie chyba aż za bardzo. Prawie godzinny występ tak małych dzieci to jakieś nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:09 moofka napisała: > sama jestes do luftu > przedszkole jest bardzo dobre i panie bardzo sie staraja > moze za bardzo to moze pogadac z nimi? Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:05 To, co opisałaś to jakaś masakra. Może dlatego masz takie zdanie na temat uroczystości, bo Twoje doświadczenia są po prostu złe. U nas Dni Babci, Dziadka i tak dalej to były kameralne, raczej krótkie spotkania, właśnie po to, by dzieci się nie wymęczyły. Proste wierszyki, proste pioseneczki, jakieś krótkie tany-tany i koniec. Druga część uroczystości była już w sali zabaw, gdzie czekał poczęstunek dla gości, a dzieciaki mogły hasać do woli. Organizacja moim zdaniem na medal. Nikt nigdy nie narzekał. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:07 Widać masz kiepskie przedszkole. Przedszkole moofki jest takie superestrafajne (sama napisała). Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:10 melancho_lia napisała: > Widać masz kiepskie przedszkole. Na pewno, zwłaszcza, ze zaledwie państwowe Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:08 no a u nas są 2 piosenki i tyle koniec moze masz beznadziejne przedszkole Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:09 Nie no moofka napisala, ze przedszkole ma zajefajne... My widać mamy kiepskie skoro uroczystość to 10 minut występu a potem zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:14 10 minut i po spedzac schorowanych dziadkow z mrozie? moze panie nie sa w stanie wiecej dzieci nauczyc - kazdy dobiera scenariusze do mozliwosci dzieci w zlobku juz 2 latki mozna bylo przygotowac rol nauczyc kwestia taka - ino po co ku uciesze ogladaczy? i nie pisze o jednym przedstawieniu mam dwoje dzieci i co najmniej czteroplacowkowe doswiadczenie dzieciowe i wieloplacowkowe zawodowe wystepy sa wszedzie i beda bo tym sie mozna pochwalic - to widoczna praca pan i dzieci nie zjadam tych dzieci na sniadanko stoje na stanowisku ze jest to klopot i niepotrzebne zawracanie dupy Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:41 moofka napisała: > 10 minut i po spedzac schorowanych dziadkow z mrozie? Jak ktoś jest schorowany, to zostaje w domu. 10 minut występ, ale potem jeszcze niecała godzinka wspólnych zabaw, poczęstunku, rozmów. > wystepy sa wszedzie i beda > bo tym sie mozna pochwalic - to widoczna praca pan i dzieci Między innymi tak i nie widzę w tym niczego dziwnego. Dokładnie tak samo, jak moja córka chodziła na lekcje tańca i na koniec każdego sezonu dla rodziców był organizowany występ, by mogli zobaczyć, czego nauczyły się ich dzieci. > stoje na stanowisku ze jest to klopot i niepotrzebne zawracanie dupy Wiesz, u nas, jeśli dla kogoś było to zawracanie dupy to po prostu nie przychodził. O dziwo jednak przychodzili wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:59 aguila_negra napisała: > Wiesz, u nas, jeśli dla kogoś było to zawracanie dupy to po prostu nie przychod > ził. > O dziwo jednak przychodzili wszyscy. > no przychodzili i co z tego? ja tez przychodze, ale pod niebo nie skacze Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 15:03 Mam nadzieje że chociaz do własnego dziecka sie usmiechasz a nie stoisz z taka krzywą miną jaka jawi się z tego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
aguila_negra Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 15:06 moofka napisała: > no przychodzili i co z tego? To z tego, że najwyraźniej chcieli przyjść i zobaczyć występ własnego dziecka. Nie przypominam sobie niczyjego narzekania na takie uroczystości. > ja tez przychodze, ale pod niebo nie skacze To po co w takim razie przychodzisz? Czy to jest u Was jakiś obowiązek? Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 17:02 moofka napisała: > 10 minut i po spedzac schorowanych dziadkow z mrozie? ło matko, schorowanie dziadunie- nie przesadzaj moje dziadki maja lat 50-60 , jeszcze pracują i nie trzęsą się > Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: świat na głowie staje! 15.02.13, 22:05 Ostatnie jasełka 2/3 grupy mojej córki przypłaciło gorączką w granicach 38 stopni i megaprzeziębieniem. Myślę, że robienie takich imprez na siłę, bo trzeba się pokazać, nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:55 Jeszcze w przedskolu jestem w stanie zrozumiec wywlekanie babci i dziadka, ale w podstawówce? W 3 klasie? Niby normalna i fajna wychowawczyni, ale tu ja zdrowo posralo. A wszystko z powodu silnego skrzywienia romantyczno-patriotycznego i opacznie pojmowanego szacunku dla "Seniorów" W szkole dzieciaki maja sie uczyć, a nie deklamować dla babuni i dziadunia, ktorzy i tak w większości maja aparaty słuchowe i jaskrę i połowy nie slyszą i nie widzą Dzień Matki, Dzień Ojca, Święto Odrodzenia Narodowego, jaselka Jeszcze mogę pojąć model rodziny, gdzie na 20 osób doroslych przypada to jedno jedyne wychuchane dzidzi, wtedy wszystkie 20 osób - ciotunie, kuzynunie, babunie- wisi na tym jednym dzidzi aby mówiło wierszyki, i jeździ na uroczystości w ramach walki z nudą Ale ja mam czwórkę dzieci, i wszystkie uroczystości pomnożone przez cztery I może jeszcze "odprawianie" urodzinek cztery razy w roku, hyhy To sa pierdoły, i takimi pierdołami MUSZĘ sie zajmowac, bo szkola mnie zmusza Nie daje mi wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 16:51 Ile siedmiolatków ma dziadków w wieku 75-80 lat, bo chyba tacy mają w większości aparaty słuchowe i jaskrę?? To w jakim wieku mieli Was i w jakim wieku Wy miałyście dzieci, że aż takie starowinki siedzą potem na widowni? Pytam serio, bo moja babcia, która została nią po raz drugi w wieku lat 70, jest najstarszą babcią w przedszkolu wnuczki, wszystkie inne są przynajmniej o dekadę młodsze... Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: świat na głowie staje! 23.01.13, 08:01 to są te uroki tzw. "dojrzałego macierzyństwa" zachwalanego na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 17:01 > Ale ja mam czwórkę dzieci, i wszystkie uroczystości pomnożone przez cztery > I może jeszcze "odprawianie" urodzinek cztery razy w roku, hyhy Tak i dlatego nie moze byc dnia babci i dziadka Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:48 Dążymy do likwidacji wszelakich świąt, bo przeciez zawsze kogoś urazić mozna. Robiąca kariere ematka czasu w swoim napiętym grafiku na przedstawienie dziecka nie znajdzie bo świat i miejsce pracy się zawali... Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 13:55 melancho_lia napisała: > Dążymy do likwidacji wszelakich świąt, bo przeciez zawsze kogoś urazić mozna. dokladnie, co za chory swiat Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:45 CytatRobiąca kariere ematka czasu w swoim napiętym grafiku na przedstawienie dziecka > nie znajdzie bo świat i miejsce pracy się zawali... Ależ oczywiście, odpowiedzialna i kochająca matka w ogóle nie będzie sobie d... zawracała pracą przeszkadzającą w uczestniczeniu w imprezach odbywających się w czasie zajęć przedszkolnych/wczesnoszkolnych. Co to w ogóle za pomysł, aby oczekiwać od placówki opiekuńczo-wychowawczej organizowania czasu dziecku pod NIEOBECNOŚĆ dorosłych opiekunów z rodziny. O to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 14:48 Nie przesadzaj. Takie przedstawienia nie są co tydzień i nikt nie wymaga rzucania pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: świat na głowie staje! 22.01.13, 15:00 Przesada w moim poście była tylko odpowiedzią na post, na który odpowiadałam. Oczywiście, że i matka/ojciec/babcia/dziadek często ma możliwość przyjścia, oczywiście, że jeśli nie, to nikt jej za to nie odstrzeli - ale ironizowanie na temat "napiętego grafika karierę robiącej matki" i "zawaleniu się świata" w wypadku opuszczenia przez tę matkę miejsca pracy jest niepotrzebne i zwyczajnie nie fair wobec tych, które naprawdę NIE mogą. Nie dlatego, że robią karierę "na kierowniczym stanowisku w wąskiej dziedzinie", tylko właśnie dlatego, że często zarabiają na chleb (i przedszkole dla dziecka) w pracy, w której na prośbę o wolne mogą co najwyżej usłyszeć, że mogą mieć wolne 24/7, gdyż na ich miejsce jest 10 chętnych za najniższą krajową. Tak jak pisałam wyżej - osobiście nie mam obecnie tego problemu, ale zgadzam się z autorką wątku. Głównie dlatego, że takie akcje stygmatyzują dzieci i tak już mające gorszą sytuację wyjściową od wychuchanych rówieśników - co nie powinno mieć miejsca w publicznej placówce edukacyjnej. Zwłaszcza, że jest x sposobów (podawanych w tym wątku m.in.) zarówno kształcenia umiejętności grupowych i indywidualnych występów i wykonywania prac plastycznych jak i świętowania rozmaitych okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: świat na głowie staje! 23.01.13, 12:09 melancho_lia napisała: > Dążymy do likwidacji wszelakich świąt, bo przeciez zawsze kogoś urazić mozna. > Robiąca kariere ematka czasu w swoim napiętym grafiku na przedstawienie dziecka > nie znajdzie bo świat i miejsce pracy się zawali... Ja nie robię specjalnej kariery. Po prostu pracuję w zawodzie, gdzie nie występuje coś takiego, jak urlop na żądanie - urlop mam w terminach z góry narzuconych, koniec, kropka. Owszem, mam dwa dni urlopu z tytułu opieki nad dzieckiem rocznie. W przeliczeniu na dziecko wypada 2/3 dnia. Sorry, ale wykorzystuję te dni na szczepienia, kontrolne wizyty u lekarzy i tak zwane nagłe wypadki (i tak jest tych dni o wiele za mało), a nie na uczestnictwo w jasełkach czy dniu babci, organizowanym przez przedszkole w dniu roboczym o godzinie 11.00. W sobotę - proszę bardzo, z chęcią przyjdę. Ale jakoś panie nauczycielki przedszkolne się nie kwapią, żeby poświęcać swój drogocenny czas wolny. Odpowiedz Link Zgłoś