miniofilka
22.01.13, 13:29
Jak w temacie.
Jestem przeciwnikiem aborcji ale dopuszczam ja w momencie zagrożenia życia/zdrowia matki.
Niestety ruchy pro-life faktycznie są pro-life ale tylko dla dziecka.
Zdrowie i życie matki mają w d...
Kobieta ma rodzic choćby miała usiąść na wózek inwalidzki abo umrzeć.
Na tych stronach wielokrotnie opisuje się historie matek-herosek, które rodzą dzieci, umierając albo stając się inwalidkami.
Czemu ma to słuzyc?
A gdzie tu prawo wyboru dla kobiety czy chce urodzić dziecko mimo choroby czy nie?
Czy my kobiety nie mamy prawa decydować o swoim zyciu i zdrowiu?
Czy wszystkie musimy mieć po ośmioro dzieci, no bo oczywiście katolickie organizacje pro-life demonizują środki antykoncepcyjne uważając je za zło wcielone reklamując metody naturalne jako jedyny sposób planowania rodziny?
Dodatkowo te organizacje promują patriarchalizm i zależnośc kobiety od mężczyzny.
Dlatego ja od dziś jestem na nie dla tych ruchów.
Moge poprzeć ruchy pro-life świeckie, katolickim mówię nie!
Dość stanowienia o zyciu/zdrowiu matki, niech te organizacje zajmą sie tymi kobietami na serio a nie tylko krzyczą pod sejmem.