mamm 15.07.04, 11:31 nienwidzę jak mój to robi i na dodatek kiedy to ja mam powody,żeby się obrazić.nie da się z nim pogadać,ech,jak sobie z tym jego ,,karaniem,,poradzić?????nie umiem tego olać Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aluc Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 11:35 niemąż ma fabrycznie wymontowaną opcję obrażania się zresztą wiele przydatnych w życiu opcji ma fabrycznie wymontowanych, na przykład kłócenia się czy wychodzenia z siebie czasem wkurzające to jest bardziej niż się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
natalia19 Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 12:44 Z moim było podobnie. Na poczatku związku jednak przeprowadziłam kilka zdecydowanych rozmów i postawiłam warunek: albo rybki albo akwarium. Dlaczego ma sie na mnie obrażać, zamiast spokojnie porozmawiać? Doszliśmy do tego razem i teraz jest ok. Ale trzeba dużo silnej woli. A tak swoją drogą co to za facet, który sie obraża??? Przepraszam za ostry ton, ale mam dosyć skrajne poglądy na tematy męsko- damskie. Pozdrawiam szczęśliwa mamuśka i mężatka Odpowiedz Link Zgłoś
mela007 Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 23.07.04, 22:45 Aluc, Woody Allen jest Twoja testowa, slabsza wersja. Nie urody. Przepraszam za wycieczki osobiste )))) Moj tez ma wymontowana, poza tym jak raz ja aktywowal na dwa lata Rada - przeczekac, wel uswiadomic ze latwiej kijek pocieniowac niz go pozniej pogrubasic. Tak w kwestii uczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 12:57 mamm napisała: > nienwidzę jak mój to robi i na dodatek kiedy to ja mam powody,żeby się > obrazić.nie da się z nim pogadać,ech,jak sobie z tym > jego ,,karaniem,,poradzić?????nie umiem tego olać Hehe skąd znam ten problem.... oczywiście jest to gorzki śmiech... Na początku nie mogłam tego zrozumieć. Bywały takie sytuacje jak u Ciebie, że to ja miałam powody żeby się obrazić, ale za mnie robił to mąż. Co gorsze twierdził że wcale nie jest obrażony... Tylko że niestety na odległość było widać że był. Gdzieś znikał mój kochany, czuły miś i pojawiał się zimny i obojętny facet. Trwało to nieraz kilka godzin, czasem kilka dni (. Okropność. Już wolałabym się pokłócić... Piszę o tym w czasie przeszłym bo udało nam się temu zaradzić. Pisze NAM bo to była nasza wspólna praca. Jeśli chcesz wiedzieć jak to napisz do mnie maila na barbara.b@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
smutna5 Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 13:06 Mój partner też sie na mnie obraża. Czasami robi smutną minę. Mówi, że bardzo go zraniłam, że nikt nigdy jeszcze tak go nie potraktował. On robi wszystko, żeby w ten sposób zrzucić winę na mnie. Do niedawna nawet mu sie to udawało. Ja go przepraszałam, obiecywałam poprawę. Zrozumiałam jednak, że tak dalej być nie może. Wina zawsze leży po obu stronach. Mój partner wychowany był pod kloszem. Jego matka zawsze mu dogadzała i niestety teraz nie bardzo potrafi radzić sobie w naszym zwiazku. Przyznaję, że jestem osobą nerwową, ale nigdy nie powiedziałam nic takiego co mogłoby naprawdę zranić mojego patrnera. Nie wiem jak z tym walczyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
le_lutki Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 13:01 Moj maz nie obraza sie nigdy i nie znosi kiedy mnie sie to zdarza. Choc tak naprawde to ja sie tez nie "obrazam" tylko czasem jest mi tak przykro z jakiegos powodu, ze nie potrafie normalnie funkcjonowac jakby nigdy nic. On sam jest zwolennikiem jasnego wylozenia problemu natychmiast kiedy sie on pojawi i dojscia do jak najszybszego porozumienia. To bardzo dobra cecha i sporo sie od niego nauczylam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata32 Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 14:38 Nieczęsto to się zdarza, ale jak już i widzę że bardzo wkurzony - daję mu chwilę na ochłonięcie i za chwilę przyłażę z pytaniem czy mu nie przeszło, albo staram się nieco rozśmieszyć 'ojej, jaki obrażony, no co nie uśmiechniesz się do żony' itp rózne zalezne od okolicznosci ... zazwyczaj skutkuje Pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
ulala72 Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 22:25 Mój się obraża. Najczęściej o seks (a raczej jego brak). Dobitnym znakiem obrazy jest niezabieranie do pracy kanapek, które mu rano robię. Wyobrażacie sobie? Robie rano tysiąc okropnych rzeczy na wpół śpiąc - w tym te kanapki, a on je ostentacyjnie zostawia na kuchennym blacie. Kiedyś wnerwiona na maksa rzuciłam za nim tymi kanapkami na schody wyjściowe. Teraz jestem mądrzejsza - jak podejrzewam obrazę, to się uprzejmie zapytowywuję, czy robić kanapki, czy darować sobie. Dodam, że wszelka obraza męża mija definitywnie po rozbieranej randce (tak naprawdę to jedyny sposób). Odpowiedz Link Zgłoś
dyrgosia Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 22:31 Mój się nie obraża, ja na niego też nie. Szkoda nam czasu na gniewanie się. Jeśli coś idzie nie tak, tzn. on się zaczyna denerwować daję mu czas by ochłonął,a potem obracam to w żart, nauczyłam się twgo od niego, kiedyś chciałam od razu wszystko wyjaśniać, teraz sobie odpuszczam, nie warto stawiać na ostrzu noża, przecież nic nie jest do końca białe lub czarne. Odpowiedz Link Zgłoś
tjoanna Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 15.07.04, 22:34 Eh, znam to z innej strony (tata niestety) i myślę, że to po prostu podłe. Dowód niedojrzałości emocjonalnej: mi źle/niezrecznie/głupio/itp, wiec ty czuj się winna. Postaraj się nie dać wmanipulować. Zadawaj pytania typu "czy chodzi Ci o to, że..." i CZEKAJ na odpowiedź (absolutnie nie próbuj sama odpowiadać)! Chodzi o to, by postawić sprawę jasno i by sam zrozumiał, że zachowuje się irracjonalnie i niedojrzale. Pozdrawiam i powodzenia! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
anja_mama-kuby Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 16.07.04, 12:42 ooo! To taki sam egzemplarz nam się trafił! A mnie to tak już wkurrrrza (ups, przepraszam), że mam ochotę go zatłuc! Jak się obrazi, to już się nie odzywa. I nie pomagają moje prowokacje, próby porozmawiania... Wyniósł ten sposób "załatwiania" spraw z domu - teściówka taka sama. A ty się domyśl, o co mu chodzi. Jak mnie poniesie i zrobię karczemną awanturę, to czasem przemówi (ale to traumatyczne przeżycie dla wszystkich); ale często ja go ignoruję, tak jak on mnie. Po jakimś czasie odzywamy się do siebie, ale to jemu pierwszemu musi przejść Taki facet to koszmar w tym momencie!!! Ania Ps. ulala - daj spokój z tymi kanapkami Odpowiedz Link Zgłoś
30i Re: czy wasi mężowie też się na was obrażają???? 23.07.04, 22:21 Kurczę mój G jest taki sam. Właśnie dziś a nawet od 3 dni ma "fazę". nie odzywa się, nie odpowiada na moje pytania lub mówi ze nic mu nie jest. zazwyczaj mu przechodzi, ale nigdy nie wyjasnia o co mu chodzilo. niestety jak chodzilismy juz miał takie fazy. Normalnie to mężuś do rany przyłuz, ale jak się obrazi np. zepsuje się samochód to zastanawiam się czemu go wybrałam, czy przypadkiem to nie ten? Jest strasznie zamkniety, a ja wręcz przeciwnie co w sercu to na jezyku. w takich chwilach mam go chęć rozszarpać i głosno krzyczeć. Czuję sie bezsilna, chciałabym kiedys zachowac sie tak jak on ale to niemozliwe. Właśnie poszedł spać. wcześniej spytałam czym pojedziemy na jutrzejszego grilla. odpowedział mi, że nie jedzie. Na co ja, że w takim razie ja nie jade w nd, do jego siostry na imieniny, a on: to dobrze bo ja tez nie mam ochoty (ja raczej mam). Nic mam nadzieje,że do jutra mu przejdzie. pa Odpowiedz Link Zgłoś