mindtriper
23.01.13, 10:37
Niestety.
I jeszcze dodam, że palantów ani nie sieją ani nawet sami się nie rodzą, tylko ktoś ich wychowuje.
Żona mojego brata jest w ciąży. Będą mieć chore dziecko.
I ten palant, wykształcony, niby "na poziomie" - właściwie nie odzywa się do żony.
A w dodatku wturuje temu moja matka. Twierdzi, że to naturalne, że tak się zachowują (prawdziwi, furwa) mężczyźni. Że wstydzi się przyznać kolegom z pracy (tak, na pewno go wyśmieją) i że to dobrze, że to dziewczynka, bo chory syn byłby już ostatecznym ciosem.
Nie mogę w to uwierzyć, wypisuję się tej rodziny, są kompletnie porypani.
Dziewczyny, matki synów, nie róbcie świństwa kobietom Waszych dzieci - wychowajcie dobrych mężczyzn, a nie zwierzaki