Mój brat jest palantem :(

23.01.13, 10:37
Niestety.
I jeszcze dodam, że palantów ani nie sieją ani nawet sami się nie rodzą, tylko ktoś ich wychowuje.
Żona mojego brata jest w ciąży. Będą mieć chore dziecko.
I ten palant, wykształcony, niby "na poziomie" - właściwie nie odzywa się do żony.
A w dodatku wturuje temu moja matka. Twierdzi, że to naturalne, że tak się zachowują (prawdziwi, furwa) mężczyźni. Że wstydzi się przyznać kolegom z pracy (tak, na pewno go wyśmieją) i że to dobrze, że to dziewczynka, bo chory syn byłby już ostatecznym ciosem.

Nie mogę w to uwierzyć, wypisuję się tej rodziny, są kompletnie porypani.

Dziewczyny, matki synów, nie róbcie świństwa kobietom Waszych dzieci - wychowajcie dobrych mężczyzn, a nie zwierzaki sad
    • megi-1 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 10:39
      przykre...współczuję tej kobiecie sad
      • duola77 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:53
        przyznam się ,że nie czytałam wątku oprócz startera

        no , nie zwykłe palanctwo , to coś poważniejszego , no sorry
    • chipsi Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 10:41
      Jeśli to wszystko prawda co piszesz to ... nawet nie wiem jak to napisać. Narazie muszę zebrać cycki z podłogi bo mi opadły uncertain
      Tez bym podziękowała za takie pokrewieństwo.
    • deszcz.ryb Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 10:46
      Z rodziny się wypisz [i powiedz im dobitnie, dlaczego], ale za to wesprzyj bratową, bo może biedaczka zostanie sama. sad
    • lelija05 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 10:49
      To nie pierwszy i pewnie nie ostatni przypadek, gdzie facet jest obrażony, bo żona, lub dziecko ośmieliło się zachorować. Mało takich co się wymiksowali z małżeństwa, bo nie dali rady przy chorobie?
      Przykre to bardzo, wspieraj bratową skoro na własnego męża nie może na razie (oby mu przeszło) liczyć.
    • angela10086 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:04
      co za świat...............
    • whitney85 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:04
      O rany, co takim ludziom w głowach siedzi...
      • przystanek_tramwajowy Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:09
        whitney85 napisała:

        > O rany, co takim ludziom w głowach siedzi...

        Mnie już nic nie zdziwi, odkąd w jednym z wątków przeczytałam o panach, co się do żon nie odzywali, bo urodziły córkę, a oni chcieli syna. Najgorsze jest przyzwolenie społeczne na takie zachowanie - w opisywanym przez autorkę wątku przypadku mamusia powinna zdrowo zje...ć synusia, a nie się nad nim rozczulać i wykazywać zrozumienie dla jego zachowania wobec żony. Może by się wtedy opamiętał, palant jeden!
        • chipsi Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:29
          > Mnie już nic nie zdziwi, odkąd w jednym z wątków przeczytałam o panach, co się
          > do żon nie odzywali, bo urodziły córkę, a oni chcieli syna

          Takie małe średniowiecze - tylko wtedy mężowie żony zabijali jako winne nieodpowiedniej płci potomka. Do dziś bywają mężczyźni w to wierzący (jak mój szwagier smile)
        • tiktaktuk35 Re: Mój brat jest palantem :( 29.01.13, 02:01
          No ja tam znam przypadek dziewczyny, która na wieść że będzie miala synka pierwsze o czym pomyślała, to aborcja. Bo chciała dziewczynkę i tylko dziewczynkę. W tym przypadku "nieodzywanie się" wydaje mi sie jednak mniej szkodliwe. Z moich osobistych obserwacji wynika, że jest większa presja na dziewczynki.
    • sanrio Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:09
      na szczęście bratowa ma wsparcie z tobie, współczują dziewczynie nie dość, że taki dramat to jeszcze jej mąż okazał się skur...synem (nie obrażając twej matki)
      Jak bardzo chore będzie to maleństwo? Wada fizyczna czy ZD? Nie pytam ze wścibstwa tylko myślę, jak możesz pocieszyć bratowąsad
      • zurekgirl Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:18
        No wlasnie, jak juz bratowa wie, jaka dziecko bedzie mialo wade, to moze sie przygotowac, znalezc juz teraz grupy wsparcia, odpowiednie fora w internecie. Etap szoku u niej minie, wiekszosc matek staje sie w obliczu choroby silniejsza, zdeterminowana i radzaca sobie ze wszystkim, co mamom zdrowych dzieci w glowie sie nie miesci. Mezusia i babci nalezy wspolczuc i nie sluchac ich durnych pogladow. Jest szansa, ze sie ockna, a jak sie nie ockna, to pogadaj z bratowa i juz. A bratu kopa w dupe, co by bylo, gdyby to on byl chory, a jego tata sie z tego powodu na niego wypial?
    • irima2 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:15
      Dobrze, że bratowa ma Ciebie. Okaż jej wsparcie.
    • przeciwcialo Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:16
      Burak, niestety nie on pierwszy i nie ostatni. Ci "delikatni" panowie często nie moga patrzeć na chore dziecko bo im nastrój obniza.
      wspieraj przyszła matke. Wyszarpcie duuuże alimenty niech chociaż tak odczuje dziecko.
      • wioskowy_glupek Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 11:24
        On żałosny, ale nie obraź się Twoja matka nie lepsza...
        Moja niedoszła teściowa była podobna, ze wszystkiego trzeba było synusia usprawiedliwić bo to taki dobry chłopiec, tylko się go czepiają, a on taki wrażliwy.
    • jowita771 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 12:06
      Twój brat w ogóle nie jest mężczyzną, mężczyzna umiałby się zachować i wspierał matkę dziecka, a nie myślał o swoim urażonym ego. A Twoja mama to teściowa z kawałów. Przepraszam, ale tak myślę.
    • amonette Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 12:14
      Palant dla takiego to pochwała uncertain. O mamuśce nie wspomnę.
      Bratowa ma jakieś zaplecze?
    • kamelia04.08.2007 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 12:27
      twoja matka, jak arabska tesciowa, a brat to wuj złamany.
      Współczuje bratowej.
    • puza_666 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 12:36
      Wspolczuje brata, a najbardziej jest mi zal Twojej bratowej sad
    • cherry.coke Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 12:38
      Koszmar. Jedyne, co mozesz to obsobaczac oboje regularnie, nalezy im sie, i wspierac bratowa.
      Niestety obawiam sie, ze przy takich ujach jak twoj brat nastepnym etapem moze byc rozwod.

      --
      Kapitalizm to zwykly wyzysk czlowieka przez czlowieka. A socjalizm - wrecz przeciwnie.
    • sel.avi Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 12:42
      o jacieszpierdzielę!

      już myślałam, że kolejny w więzieniu, albo zadłużony albo coś w ten deseń.

      no faktycznie nie dziwię Ci się i przyłączam do apelu. biedna bratowa crying
    • tully.makker Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 12:55
      Bratowej zycze sily i odwagi. Moze diagnoza okaze sie chybiona. Wspieraj ja jak mozesz.

      Bratu i mamusi (powiedz prosze, ze to przyrodni brat smile kit w oko. Podli i mali ludzie.
      • verdana Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 13:06
        Palant? Zły człowiek. Nietety, matka także zła kobieta. Palant to mógłby być, jakby o urodzinach zapomniał.
        Po pierwsze wspieraj bratową. Po drugie powiedz co myślisz bratu i matce. Powiedz też, ze mogą wybierać - albo zaakceptują sytuację, albo wiecej mogą sie do Ciebie nie odzywać.
        Jestem prawie pewna, ze to skończy się rozwodem i bardzo dobrze - Twój brat nie zasługuje na to, aby być mężem.
        • pinkdot Re: Mój brat jest palantem :( 24.01.13, 09:15
          > Jestem prawie pewna, ze to skończy się rozwodem i bardzo dobrze - Twój brat nie
          > zasługuje na to, aby być mężem

          Szkoda tylko, że żadna to dla niego kara będzie - rozwód. Ewakuowałby się z najwyraźniej niewygodnej dla niego sytuacji. Mam tylko nadzieję, że nie znalazłby innej kobiety, która zdecydowałaby się na związek z takim padalcem, wiedząc o jego zachowaniu w przeszłości.
    • ma_dre Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 16:10
      Nie, to nie prawda, prawdziwi mezczyzni zachowuja sie odpowiedzialnie, chronia i opiekuja sie chorym dzieckiem, dazac do tego by mimo trudnosci jego zycie byla jak najbogatsze. Jak moj malzonek.
      Twoj brat, jeszcze chwila a dolaczy do 80% ojcow chorych dzieci, ktorzy zostawiaja matkie i chore dziecko i ida wic gniazdo gdzie indziej. Smutne to ,ale prawdziwe.
    • anorektycznazdzira Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 16:17
      Szok.
      Współczuję bardzo Twojej bratowej i Tobie też.
      Tupnij i powiedz co o tym myślisz, i bratu i MATCE.
      Zasłużyli sobie na znacznie więcej, więc nie musisz im niczego w tej rozmowie oszczędzać.
    • woman_in_love a po co oni chcą mieć chore dziecko? 23.01.13, 17:09
      może jeszcze czas na inne rozwiązanie? Z tego co sugerujesz, to będzie to jakaś poważna choroba. Po co męczyć to dziecko i siebie?
      • marychna31 Re: a po co oni chcą mieć chore dziecko? 23.01.13, 17:15

        > może jeszcze czas na inne rozwiązanie?
        tak trudno wpasc na to, że juz pewnie nie ma?
      • mindtriper Re: Odpowiadam zbiorczo 23.01.13, 17:22
        Tak, to ZD, wyniki amnipunkcji to potwierdziły. To własciwie niedługo połowa ciąży.
        Nie wiem czy to się skończy rozwodem, raczej nie, ale on ciągle jest w pracy, z bratową nie rozmawia, jedyne co powedział, że nie jest na to gotowy.
        I tak, zgadza się, moja matka jest równie, jeśli nie bardziej porypana.
        Nasze wychowanie wyglądało tak, że ja byłam bez przerwy wyzywana, nazywana leniem i egoistką (tymczasem ja zapylam z trójką dzieci, babcią na karku itd), a brat robił co chciał.
        I pomyśleć, że ludzie z wyższym wyksztalceniem mogą być jak prymitywne zwierzęta, które odrzucają chory miot.
        • marychna31 Re: Odpowiadam zbiorczo 23.01.13, 18:02
          ALE dlaczego zachowanie brata tłumaczysz sobie "obrażeniem na żonę"? Przeciez takie zachowanie to dość typowa reakcja na traumę, jaką niewątpliwie jest wiadomośc o niepełnospawności dziecka. Daj bratu czas i duzo wsparcia to moze jeszcze okazac sie najlepszym ojcem na świecie. Bez urazy ale to nie ty zostaniesz rodzicem nieuleczalnie chorego dziecka to co możesz wiedzieć jak ktos taki się czuje i jak przezywa swoją tragedię. Może nie badź taka surowa? a tłumaczenie waszej matki: no cóż, to jej dziecko i stara się go poprzez takie tłumaczenie jakoś wesprzeć....

          Bratowej podpowiedz adres zakatek21.pl - tam spotykają się rodzice dzieci z ZD, którzy na tema zaspołu wiedza wszystko. Z pewnością jej pomogą w rózny sposób. ZD to nie wyrok. Mając ZD mozna normalnie funkcjonować (vide Pablo Pineda- aktor), mozna miec taki ZD, że bez badań genetycznych ma się watpliwości czy to w ogóle Zaspół Downa, choc często przybiera tez cięzsze formy.
          Życie z chorym dzieckiem to też życie i życze z całego serca, zeby twój brat do tego doszedł.
        • amoreska Re: Odpowiadam zbiorczo 23.01.13, 19:06
          Mruwa dobrze napisała - twoja szwagierka ma szczęście, że ma ciebie.

          CytatI pomyśleć, że ludzie z wyższym wyksztalceniem mogą być jak prymitywne zwierzęt
          > a, które odrzucają chory miot.


          Nie tylko. Wielu oczekuje jeszcze przyzwolenia prawnego, społecznego i rodzinnego na odrzucanie chorego miotu.
          • lolinka2 Re: Odpowiadam zbiorczo 25.01.13, 10:08
            Amor, 100% celności.
    • izak31 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 17:45
      Brata już nic i nikt nie zmieni. To jest zero. Niestety szwagierka z problemem chorego dziecka bez pomocy męża i teściowej, została sama. Jednak warto by się zastanowić czy w jej sytuacji terminacja ciąży a nastepnie rózwód nie byłyby wyborem mniejszego zła. I tak za jakiś czas będzie rozwódką. A samotna matka chorego dziecka to grób za życia.

      https://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
    • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 18:23
      Może to nie obrażenie na chore dziecko tylko na to, że np. bratowa nie chce słuchać/rozmawiać o terminacji ciąży?
      Współczuję wszystkim. Nie wchodź w to, za poważna sprawa.
      • mindtriper Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 18:38
        Po pierwsze - od kiedy widzimisię pana jest argumentem za zakończeniem ciąży? Bratowa chce tego dziecka i dlatego, że jest chore ma zostać mentalnie i niemal fizycznie opuszczona?
        Zawsze myśłałam, że takie praktyki dotyczą prymitywnych populacji.
        Po drugie - co to znaczy "nie wchodź w to"? Guzik mnie obchodzi zawiłość (?) tej sytuacji - to dziecko będzie również moim bratankiem, chcę jej pomagać, wspierać. Proponujesz nabranie wody w usta i nieangażowanie się, bo to "trudne"???
        • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 18:50
          Dosyc agresywnie rozmawiasz ze mną? Może to szok związany z sytuacja, a może jednak reakcja na coś, co ośmieliłam się nazwać. Podejrzewam, że to drugie.

          Cóż, z pewnością nie jest to Twoja sprawa ani twojej mamy ani nikogo innego, poza bratową i bratem. Dziwię się, że rozmawiają z Wami o tym. A Tobie dziwię się, że rozmawiasz o tym na forum.

          Skoro bratowa chce tego dziecka, to pozostaje uszanować jej wolę. Ja się jednak nie dziwię bratu, że jest w szoku, i że wyraża swoją wolę. Miałam rację, że chodzi o terminację, a nie- po prostu o fakt choroby.

          Ponawiam- zostaw to.
          • chipsi Re: Mój brat jest palantem :( 24.01.13, 09:39
            > Cóż, z pewnością nie jest to Twoja sprawa ani twojej mamy ani nikogo innego, po
            > za bratową i bratem. Dziwię się, że rozmawiają z Wami o tym.

            Pozostaje współczuć Tobie że nie poznałaś NORMALNYCH relacji międzyludzkich, w rodzinie szczególnie. Współczułabym też Twojej rodzinie gdyby (czego nie życzę) spotkało ich takie nieszczęście i nie mogli liczyć na nikogo poza sobą w imię... no właśnie, w imię czego?!
            Swoją drogą o czym rozmawia rodzina - o pogodzie i aktualnym kursie walut?
            • przeciwcialo Re: Mój brat jest palantem :( 24.01.13, 09:45
              Może każdy sobie rzepke skrobie, smutne.
        • woman_in_love i już nie masz na samym początku racji 23.01.13, 19:09
          "Po pierwsze - od kiedy widzimisię pana jest argumentem za zakończeniem ciąży? " No przy takiej chorobie dziecka, widzimisie pana powinno jak najbardziej być brane pod uwagę, jako jedno z 2 ważnych zdań. Tym bardziej jeśli wymaga się od niego jednocześnie zachowania godnego Matki Teresy i opiekowania potem takim dzieckiem. Nie każdy ma w sobie tyle pokładów cierpiętnictwa by tak postąpić- myślę, że większość kobiet i facetów byłaby tu za wiadomo czym.

          No ale skoro wy już z bratową jednostronnie zdecydowałyście jaki los zgotować bratu, to chyba nie jest całkiem dziwne że próbuje się wymigać od tego wyroku.
          • vesper_lynd_1 jakim ku@@#$#$$% mać "takim dzieckiem"????? 23.01.13, 19:38

            To jest JEGO dziecko, a nie TAKIE dziecko, rozumiesz???????????????
            Jest winien wsparcie swojej żonie a nie fochy, obrazę za niewiadomoco. Nikt mu nie każe skakać do góry z radości- ale obrażać się?

            • woman_in_love Re: jakim ku@@#$#$$% mać "takim dzieckiem"????? 23.01.13, 19:43
              Fochy? Z kontekstu wypowiedzi tej pani można sądzić, że chciał ten facet postąpić jak 80% (a może i więcej) reszty normalnego społeczeństwa. Ale żona w swoim egoizmie jest na nie. To nie są żadne fochy tylko kompletny konflikt interesów. Być może liczył, że ona zmieni zdanie. Tu nie da się postąpić dobrze.
              • yanian Re: jakim ku@@#$#$$% mać "takim dzieckiem"????? 25.01.13, 00:36
                Z pozycji kobiety, która musi dokonać takiego wyboru też nie jest to łatwe. Jak potem żyć z czymś takim. Ja nie dopuszczam myśli o zabijaniu własnego potomstwa, pod żadnym pozorem.
                Mam koleżankę, która będąc w ciąży dowiedziała się że jej córka będzie miała wady genetyczne. Pojechala do szpitala i tam po wielu badaniach powiedzieli jej, że będzie miała zdrowego syna i tak też się stało. Nigdy nie odważyłabym się podjąć takiej decyzji.
                Decyzja w tym przypadku należy do kobiety a mąż powienien ją wspierać!
                • claudel6 Re: jakim ku@@#$#$$% mać "takim dzieckiem"????? 29.01.13, 01:44
                  nie, jeśli mąz ma wspierać, to decyzja nalezy do OBOJGU. jeśli nalezy tylko do kobiety, to niech radzi sobie sama.
              • vocativa Re: jakim ku@@#$#$$% mać "takim dzieckiem"????? 25.01.13, 16:59
                woman_in_love napisała:

                > Fochy? Z kontekstu wypowiedzi tej pani można sądzić, że chciał ten facet postąp
                > ić jak 80% (a może i więcej) reszty normalnego społeczeństwa. Ale żona w swoim
                > egoizmie jest na nie.
                To nie są żadne fochy tylko kompletny konflikt interesów.
                > Być może liczył, że ona zmieni zdanie. Tu nie da się postąpić dobrze.

                No, rzeczywiście parszywa z niej egoistka. Ma czelność kochać i chcieć urodzić swoje chore dziecko...
            • claudel6 Re: jakim ku@@#$#$$% mać "takim dzieckiem"????? 29.01.13, 01:43
              nic kurde nie jest nikomu winien, ma prawo wyboru - nie chce mieć chorego dziecka. tylko ze ona ma w dupie jego wybór i równoczesnie ma mu za złe, ze nie stanął na wysokości zadania - które ona mu postawiła. no może na to sie nie pisał, kiedy stanąl na ślubnym kobiercu? omówili taką ewentualność? ktoś złamał wczesniejsze ustalenia?
              dla tego faceta to tragedia, której nie może uniknąć - bo wybór jest w rękach kobiety, która postanowiła dziecko urodzić. ale on nie ma obowiązku ponosić konsekwencji tego wyboru. ma jedynie w tej chwili obowiązki prawne - czyli alimentacyjne.
        • hellulah Re: Mój brat jest palantem :( 24.01.13, 21:38
          Masz "widzimisię pana" kontra "widzimisię pani". Nawet w naszym porypanym kraju dopuszczalna jest terminacja w takich okolicznościach. Tyle bywało na forum o tym, że decyzja o dziecku powinna być wspólna, że nieładnie w dziecko wrabiać. Według mnie tu sprawa podobna do wrabiania.

          Oczywiście ja nie wykluczam możliwości przekonania drugiej strony do swoich pomysłów i "widzimisi", jakiegoś kompromisu. Ale tu się wymaga od pana, aby natychmiast w obliczu takiego czegoś (jednak przyznasz, że sprawa nie z gatunku codziennych bułki kupić, może samochód umyć) zaczął entuzjazmem tryskać.

          Właśnie sobie wyobraziłam męża, zmuszającego mnie do donoszenia ciąży ze zdiagnozowanym ZD oraz oczywiście wychowywania dziecka z ZD, pomimo opcji terminowania ciąży. Brrr.

          W podobnej sytuacja ja bym zasiadła z mężem do negocjacji i podjęła decyzję wspólnie ustaloną. Co oznaczałoby albo przekonanie strony A, albo strony B. Takie zawieszenie pomiędzy i jednostronna decyzja są do duppy. Jak na moje rozumienie, powinni dać sobie trochę czasu oraz przestrzeni, oddechu do namysłu a potem ustalić co i jak. Jak pani ma widzimisię, a pan nie chce, niech jej płaci regularnie na dziecko, ale czemu oczekiwać od niego zaangażowania i miłości? Pan może także zmienić nastawienie, ale chyba trzeba by mu w tym pomóc, a nie oczekiwac, że to z nieba spadnie wraz z obfitymi opadami śniegu.
          • kamelia04.08.2007 kobieto, to jest prawie połowa ciąży!!! 25.01.13, 11:23
            ona jest w prawie w 20 tyg. ciąży i ty chcesz skrobac. Tu Europa, a nie China, w Chinach robia skribanki w 9 m-cu ciązy, tyle, że to sie nazywa dzieciobójstwem.
            Nawet w UK jest w 20 tydz. kontrowersyjne, choc prawnie dopuszczalne.
            • lauren6 Re: kobieto, to jest prawie połowa ciąży!!! 27.01.13, 19:06
              Widzisz różnicę między 20 a 40 tc? W PL w takiej sytuacji przerywają ciążę do 24tc.

              Decyzja o urodzeniu dziecka z ZD dotyczy całej rodziny, a nie pani, która zamierza poświęcić dla niego całe swoje życie. Dotyczy to równiez jej męża, innych, również potencjalnych dzieci, dziadków, którzy będą musieli pomagać przy takim dziecku.
      • mruwa9 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 18:47
        ZD nie jest wskazaniem do terminacji ciazy.
        To nie jest wada letalna, a ludzie z ZD maja szanse na wzglednie dlugie, a na pewno szczesliwe i dobre zycie.
        Mindtriper, twoja bratowa ma szczescie, ze ma taka szwagierke , jak ty. Fajnie ze jej nie opuscilas. A dziecko jeszcze przyniesie wam wszystkim duzo radochy i szczescia, tyle chromosomow do kochania i uwielbiania, czy to nie piekne? wink
        Twoj brat-doopek moze kiedys to zrozumie. O ile jego zona zechce jeszcze miec z nim do czynienia, bo on jej do piet nie dorasta.
        • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 18:52
          Może mam złą wiedzę, ale z tego, co wiem, to ZD w Polsce jest wskazaniem do terminacji, jeśli matka tego chce.
          • marychna31 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 18:55
            przepisy dają pole do interpretacji. Pewnie są w Polsce szpitale, które taką aborcję przeprowadzą bez problemu ale ostatnio głośny był przypadek poznańskiego szpitala z Polnej, gdzie kobiecie odmówiono prawa do takiego wyboru.
            • verdana Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:03
              Martka najwyraźniej nie chce. A uznanie, ze brat ma prawo sie obrazić, bo żona nie chce terminacji ciąży i zostawić ją samą z problemem - to coś niewiarygodnie obrzydliwego. Kobieta ma prawo wyboru, mąż w tym wypadku ma obowiązek wspierać żonę, a nie zostawiać ją samą, jesli aborcji nie chce.
              • woman_in_love gdyby było odwrotnie i to mąż nie chciał terminacj 23.01.13, 19:10
                to byłybyście w 100% za biedną zoną zmuszaną do czegoś strasznego. W odwrotnym przypadku mąż nie prawa głosu.
              • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:11
                Nie ufam słowom autorki, że "brat się obraził", bo już raz nazwała coś...co najmniej dziwnie.
                Brat ma prawo patrzeć na to inaczej, a nawet winić żonę za pewne decyzje. Mimo, że to do niej należy ostateczne zdanie.
                Ja bym się w tej sprawie nie ośmieliła oceniać, kto ma rację. Chyba niestety, każdy swoją.
                • mindtriper Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:20
                  Zacytuj moją wypowiedź mówiącą, że brat się obraził. Obrazić to się można na dzień-tydzień, a nie po prostu odrzucić całą sytuację i głównych jej bohaterów.
                  Nikt nigdy nie powiedział na słowa o aborcji, jedynie moja matka stwierdziła "lepiej, żeby poroniła".
                  No i co takiego ośmieliłaś się nazwać, bo nie zrozumiałam?

                  Rozpoczynacie dyskusję, która zmierza w dziwnym kierunku.
                  • woman_in_love rozpoczynamy dyskusję rozsądną i sensowną 23.01.13, 19:28
                    Ponieważ kluczową jest kwestia, czy oni rozmawiali o wiadomo czym. Czy rozmawiali w ogóle o badaniach i czy wykonali je. Bo tak postępują normalni ludzie. I decydują czy chcą się męczyć i innych i podjąć ten krzyż w imię swej religii np., czy też nie godzą się. Jeśli jedna nie godzi się to wiadomo, że może się to skończyć odejściem. I nie wiadomo w sumie kto się okazał wtedy palantem a kto jest ofiarą. Mimo że są na forum matki dzieci z ZD i będą wypisywać teraz różne bzdury pro-life, to większość normalnych ludzi zrobi wiadomo co.

                    A ty między wierszami sugerujesz, że to wszystko to jednostronna decyzja bratowej (a zapewne i twoja). Postawiłyście brata przed faktem dokonanym i żądacie że ma się teraz zachowywać jak jakiś supermen przez resztę życia. Ale to wyrok a nie życie.
                    • mindtriper Re: rozpoczynamy dyskusję rozsądną i sensowną 23.01.13, 19:41
                      Możesz sobie wyobrazić, że ktoś może chcieć urodzić dziecko z ZD i nawet czekać na nie z miłością i nie mieć ku temu podstaw religijnych?

                      Ja tu nie mam i nie miałam nic do gadania.
                      • woman_in_love mogę, ale czy możesz sobie wyobrazić że 2 strona 23.01.13, 19:48
                        ma wtedy również swoje prawo nie godzić się na to? Gdyby mój chciał postąpić jak twoja bratowa, to wyleciałby z hukiem, a ja dawno byłabym w Czechach. Skoro twoja bratowa podjęła jednostronną decyzję, to powinna teraz sama uczciwie nieść ten krzyż, a nie zrzucać go na innych.
                        • olena.s Re: mogę, ale czy możesz sobie wyobrazić że 2 str 25.01.13, 13:42
                          Uważam, że w każdej wątpliwej sytuacji ostatnie słowo co do przerwania ciąży ma matka - nie ojciec. Jej ciało, jej hormony, jej decyzja.
                          I mimo, że sama w takim wypadku skłaniałabym się do aborcji, to uważam twój argument (sama podjęła decyzję, niech sama niesie krzyż) za wredny i głupi. RYzyko jest zawsze, nie każdą wadę da się przewidzieć, wyleczyć zapobiec, i jeżeli razem podejmujemy decyzję o ciąży, to także razem ponosimy za tę decyzję odpowiedzialność - do końca. A co, jak zdrowa ciąża kończy się złym porodem i niedotlenieniem mózgu? Uznasz, że facet ma prawo udusić dziecko poduszką, oddać do zakładu? ALbo jak dziecko ma wypadek?
                          • kosmitos Re: mogę, ale czy możesz sobie wyobrazić że 2 str 25.01.13, 13:50
                            A co, jak zdrowa ciąża kończy się złym porodem i niedotlen
                            > ieniem mózgu? Uznasz, że facet ma prawo udusić dziecko poduszką, oddać do zakła
                            > du? ALbo jak dziecko ma wypadek?
                            To jest zupełnie inna sytuacja- tu nie można uniknąć konsekwencji; uważam, że co do zakończenia ciąży zawsze ostateczna decyzja należy do kobiety, ale w takiej sytuacji nie trudno przewidzieć, że zostanie sama
                            • olena.s Re: mogę, ale czy możesz sobie wyobrazić że 2 str 25.01.13, 14:31
                              Przewidzieć - tak, uznawać, że to ok, i generalnie sama sobie winna - nie. Zresztą czym syndrom Downa różni się od ciężkiego niedotlenienia mózgu przy porodzie (w sensie konsekwencji dla rodziny)? A także masy innych schorzeń, wrodzonych, lub nabytych, któych przewidzieć się i zpobiec - nie da? Czytałam gdzieś, że przy ciężkiej, nieuleczalnej chorobie dziecka większość mężczyzn się stlenia. Nie każ mi tego szanować, dobrze?
                              Ja nie czuję w sobie siły do wychowywania tak uposledzonego dziecka, więc powinnam 'trzymać' z facetem. Ale nie trzymam, bo zachowuje się jak gnida.
                              • nabakier Re: mogę, ale czy możesz sobie wyobrazić że 2 str 27.01.13, 11:31
                                Olena, jest zasadnicza różnica miedzy tymi sytuacjami: gdy rodzi się dziecko z poważnym niedotlenieniem , nie ma już wyboru. To znaczy, czasem jest tylko jedne: że można zdecydować o niepodłączeniu do maszyn. Potem, już pozamiatane. Bo eutanazji w Polsce nie ma.
                                • claudel6 Re: mogę, ale czy możesz sobie wyobrazić że 2 str 29.01.13, 01:53
                                  no i wtedy oboje muszą nieść ten krzyż, bo wtedy - NIE MAJĄ wyboru. tu wybór jest. nie wiem, czemu facet został odsądzony od czci i wiary dlatego, że jego wybór jest inny niż kobiety. to jest w końcu coś, co zadecyduje o całym jego dalszym życiu. całym, do śmierci, bez odwołania.
                      • edelstein Re: rozpoczynamy dyskusję rozsądną i sensowną 23.01.13, 20:25
                        Skoro slowa o aborcji nie bylo to po co badanie?nikt nie decyduje sie na to badanie ot tak.
                        • nutka07 Re: rozpoczynamy dyskusję rozsądną i sensowną 23.01.13, 21:08
                          Pewnie sa ludzie ktorzy chca wiedziec wczesniej, zeby oswoic sie z tym tematem i ewentualnie przygotowac.
                        • przeciwcialo Re: rozpoczynamy dyskusję rozsądną i sensowną 24.01.13, 08:23
                          Jesli skończyła 35 lat to chyba sie nalezy że tak powiem. I sporo kobiet robi amnio.
                          Poza tym piszecie jaki to facet nieszczęśliwy że ona nie chce usunąc ciąży- cóż to jednak zabieg na jej ciele i psychice. To nie wyłaczenie maszyn podtrzymujących życie.
                  • marina2 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:30
                    reakcja Twojego brata to niestety częsta postawa u mężczyzn.na pocieszenie powiem Ci ,ze /z mojego doświadczenia / zdarza się,że po ochłonięciu ,które może trwać nawet i kilka lat możliwym jest akceptacja dziecka i naprawdę rozwój prawdziwej miłości ojcowskiej.widziałam takie cuda.
                    jeden miał miejsce w szpitalu przy łóżeczku chorego na serce niemowlaka kiedy nie wiadomo było czy przeżyje-po operacji serca.czasem tak jest,że opieka nad chorym dzieckiem generuje inne niż dotąd nastawienie.
                    czy masz pewność,że bratowa łyknęła wiadomość o ZD gładko? czy nie pokazuje po sobie?myślisz,ze nie miała "pod górkę" z akceptacją tego faktu?
                    znam przypadek gdzie amniopunkcja wykazała ZD ,a dziecko jak rydz zdrowe się urodziło.nie chcę budzić fałszywej nadziei ,ale i tak może być.
                    • wuika Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:33
                      Jakim cudem amnio może pokazać fałszywie pozytywny wynik na ZD? Z fałszywie pozytywnymi wynikami testów PAPPA się spotkałam, ale amnio?
                  • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:30
                    Napisałaś tak: "Będą mieć chore dziecko.
                    I ten palant, wykształcony, niby "na poziomie" - właściwie nie odzywa się do żony."
                    Z tego wyczytałam, że się obraził. Bo tak to wybrzmiewa.
                    Nie napisałaś w pierwszym poście, że chodzi o ZD. Takie ujęcie tej sprawy, jak Twoje, jest dla mnie bardzo dziwne.
                    Nazwałam sprawę terminacji- że może o to chodzi. Na co napisałaś : "od kiedy widzimisię pana jest argumentem za terminacją ciąży. Bratowa chce tego dziecka..."- z tego wnoszę, że brat nie chce, i że jego "widzimisiem" jest terminacja. zwłaszcza że dalej jest o "opuszczeniu" bratowej.
                    • mindtriper Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:37
                      Aha. OJP.
                      • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:40
                        Cóż. Koszty komunikacji netowej.
              • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 20:27
                Ale zauważyłaś, że dyskutuję z tym "obraził się", czy nie zauważyłaś? Bo wygląda na to, że nie.
          • kol.3 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 20:00
            W Polsce byłoby bardzo trudno o terminację ciąży z powodu ZD.
          • ma_dre Re: Mój brat jest palantem :( 25.01.13, 11:54
            No i co? matka "musi chciec", bo ojciec sie nie poczuwa? Tu nie mowimy o chorym kotku, (choc wiem ze niejedna by sie wzruszyla bardziej losem kotka, niz tego dziecka) tylko o coreczce tej pani, krwi z jej krwi, kosci z jej kosci, odrebnej jednostce. Masz zbyt malo empatii by wyobrazic sobie ze decyzja o zabiciu tego malego czlowieka jest ponad sily tej pani?
            Poza tym testy gwarantuja tylko obecnosc lub nieobecnosc wadliwego chromosomu, nie podaje niestety stopnia uposledzenia.
            • hellulah Re: Mój brat jest palantem :( 25.01.13, 12:17
              Matka nie musi chcieć, ale niech się nie dziwi, że ojciec nie musi się zachwycać.

              Mały człowiek jest na tyle mały, że decyzja choć zła, jest mniejszym złem, z czym ani pani ani ty nie musicie się zgadzać. Ojciec widocznie ma inne zdanie. Nie zmusicie go, aby je zmienił. Można by ewentualnie nakłaniać do zmiany, nakłaniać, ukierunkować ale nie zmuszać. Tylko, że gwarancji nie ma, że panu się tak paradygmat przestawi, że nagle tadam! z rozwijającego się ludzkiego płodu o nieprawidłowym DNA, który w warunkach naturalnych (bez tych operacji serca po urodzeniu itd.) miałby małe szanse na przeżycie, robić "małego człowieka". Być może pana uda się przekonać, ale ot pstryknięcia palcami tego pani nie zrobi. I raczej do "dania szansy" niż do tego całego "płód ma świadomość dorosłego człowieka ewentualnie przedszkolaka".
        • echtom Re: Mój brat jest palantem :( 27.01.13, 16:38
          To prawda, że z wszystkich chorób genetycznych ZD jest najbardziej loteryjny - od głębokiego upośledzenia do dolnej normy intelektualnej. Taka świadomość utrudnia podjęcie decyzji.
          • ekata Re: Mój brat jest palantem :( 29.01.13, 14:29
            OT.
            Nie, to nieprawda. Jest mnóstwo chorób genetycznych, w których osiągany poziom intelektu rozciąga się na większej skali od kretynizmu poprzez normę do geniuszu. Chociażby choroby z grupy skórno-nerwowych. Przykładem niech będzie stwardnienie guzowate (najczęściej niewykrywane in utero): dziecko może być głęboko upośledzone, może osiągnąć normę intelektualną (zarówno dolną granicę jak i górną), a może również mieć znamiona ZA i jednocześnie być dzieckiem genialnym. Wszystko zależy od umiejscowienia guzków korowo-podkorowych w mózgu To dopiero loteria...

            Przepraszam za odejście od tematu.
            • echtom Re: Mój brat jest palantem :( 29.01.13, 22:53
              Wierzę, ale mniemam, że te choroby w przeciwieństwie do ZD występują w populacji dość rzadko. Paradoksalnie, taka achondroplazja jest na odmianę sprzężona z wysokim IQ. Nie wiem, czy jest wskazaniem do terminacji z powodu znacznej deformacji fizycznej.
              • ekata Re: Mój brat jest palantem :( 30.01.13, 11:46
                Fakomatozy akurat wcale nie są takie rzadkie, tylko objawy choroby mogą być tak niewielkie, że chory sam nie wie o swojej przypadłości.
                Wiele osób dowiaduje się o swojej chorobie dopiero po urodzeniu dziecka, które ma wyraźne objawy.
                Rzecz jasna tę chorobę można dziedziczyć po chorych rodzicach, ale może być efektem spontanicznego pomieszania genów mimo zdrowych rodziców.
                W każdym razie to duży i niedoszacowany % populacji.
      • przeciwcialo Re: Mój brat jest palantem :( 24.01.13, 08:28
        Podjęcie decyzji o terminacji ciąży to bardzo cięzka decyzja. Możesz mówić że ty to bez zastanawiania zrobiłabyś aborcję , chyba nie stanęłaś z problemem oko w oko bo wtedy bardzo często optyka się zmienia i do aborcji nie dochodz.
        • nabakier Re: Mój brat jest palantem :( 24.01.13, 08:44
          Oczywiście, ze bardzo ciężka decyzja. Ale co ma do tego moja osoba, bo nie rozumiem...Romzwiamy o tym przypadku, rozważam warianty tego, co się stało, bo autorka podaje nam szczatki info.
    • sadosia75 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:07
      Dziwi mnie zachowanie matki. No ok facet dowiaduje się, że będą mieli chore dziecko. W szoku jest ( no bo to tradycyjnie normalna wiadomość nie jest i raczej zbija z normy ) i nie bardzo wie jak się zachować. Teoretycznie mogło by być tak. Ale jak mu matka mówi, że jest cacy, że się na żonę obraża ( ! ) to mnie krew zalewa i się zastanawiam czy kobiecie nie sponsornąć wizyty u specjalisty jakiegoś...

      Bratową wspieraj, z rodziny faktycznie się wypisz i lej na nich ciepłym moczem.
    • joanna35 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:40
      To jest bardzo trudna sytuacja, dla każdego. W świecie idealnym mąz otoczyłby zonę opieka/wsparciem, a i teściowa slużyła pomocą. Niestety, nie żyjemy w świecie idealnym. W naszym świecie ludzie radzą soie z problemem tak jak potrafią. Czy Twój brat w ogóle dorósł do posiadania dziecka? To jest dość istotne pytanie, bo jeżeli tak i w przypadku zdrowego dziecka stanąłby na wysokości zadania to jest cień nadziei, że odnajdzie się i w nowej sytuacji. On się boi, a strach ma zazwyczaj wielkie oczy. Moim zdaniem należy odłożyć na bok emocje i rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać, ale nie o tym jakim jest doopkiem, tylko o uczuciach jakie ta sytuacja budzi w zainteresowanych, o strachu, który odczuwają, o potencjalnych rozwiązaniach. Uświadom bratu, ale na spokojnie, co czuje jego żona. Powiedz mu i mamie, delikatnie, żeby się bardziej postarali, bo bardzo trudno wybaczyć takie zachowanie i zaufać na nowo. Pozdrawiam
      • claudel6 Re: Mój brat jest palantem :( 29.01.13, 01:58
        mnie żadna rozmowa nie przekonałaby do urodzenia dziecka z ZD. żadna, nawet 5- tysięczna.
    • kawka74 Re: Mój brat jest palantem :( 23.01.13, 19:51
      Jeśli chodzi o brata, to - z dużym trudem - jestem w stanie takie zachowanie zrozumieć (o ile nie trwa wiecznie).
      Jeśli chodzi o Waszą matkę, to &*^%&#$)(*)*&^&^%. Wygłasza szkodliwe brednie, nakręcając Twojego brata i samej sobie wystawiając fatalne świadectwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja