proszę o rade jak się ogarnać?

24.01.13, 19:00
Od stycznia podjelam pracę w szkole na zastępstwo w klasie 1. Jest to moj 1 rok pracy bo skonczylam niedawno podyplomówkę. Wczesniej mialam 3 lata przerwy ale pracowalam w innej branży. Jestem ciągle zmęczona...
Wczesniej mialam inny system życia... maż miał pracę wyjazdową - wyjeżdżał na 2- 3 tyg potem był tydzien albo troszkę wiecej w domu. Wszystko szło swoim cyklem. Dziecko do zerówki w szkole, ja 3 razy w tyg. na wolontariacie w przedszkolu po 6 h dziennie, jak chcialam oboad ugotowalam jak nie to nie... bo dziecko w szkole jadło. Spokojnie o 19.30 dziecię było w łóżku. Czytanie i spanie...
Teraz niby powinno być lepiej maż przez jakiś czas pracuje stacjonarnie, wychodzi o 8.30 wraca okolo 19 albo 19.30. Wolne ma tylko w week. Nie ma szans na zmianę pracy(to ta sama branża ale pracuje na miejscu zmieniając tylko lokalizacje w obrębie miasta) w najbliższej przyszłości. Choć cieszy mnie to że jest na miejscu, to czuję sie zmęczona...
Może mi doradzicie co nie tak i jak to ogarnąć?
Moj dzien wyglada tak, wstaję o 6.30 o 7.20 wychodzę maz dziecie prowadzi do szkoly, jak w tym czasie juz jadę do pracy. Wracam po drodze zakupy, po dziecko do szkoly potem szybko obiad i sprzątanie. Czasem maż dzwoni z drogi i pyta czy coś kupić.. moglabym nie robić obiadów.. ale mąż nie ma możliwosci w pracy.. teraz jak jest na miejscu szefostwo nie widzi sensu żywienia się w mieście. Więc jest mega głodny. Nie wiadomo ile nagotuje to i tak zostanie mało albo wcale na 2 dzień.Mąż też zmywa.. i rano troszkę ogarnie.. wstanie sniadanie zrobi ja sie o to nie martwie bo mnie budzismile
Gdy maż wraca to zjemy razem pogadamy potem dziecko domaga sie uwagi zabaw.. najlepiej wspolnych zasypia ok . 21... potem my pogadamy sobie albo ja przygotowuje sie do pracy klade sie okolo dwunastej w nocy.. zmęczona mega...
Wiem powinnam kłasc sie spać o 22. .. jestem z tych co muszą sie wyspać min. 8-10 h. Odbija sie to na moim wygladzie, zmeczona jestem ale i zadowolona ze mam prace.
Aha w week chodze na kurs kwalifikacyjny wiec tez nie wyspie sie...
    • mika_p Re: proszę o rade jak się ogarnać? 24.01.13, 19:23
      Co to znaczy "Nie wiadomo ile nagotuje to i tak zostanie mało albo wcale na 2 dzień."???
      Kupujesz kawałek świni (karkówkę, np), pieczesz, dzielisz na plastry, jedna porcja na jeden dzień, druga na drugi (tudziez trzecia do zamrażalnika). Kupujesz określoną liczbę udek z kurczaka, pieczesz, jedno na twarz i dziękuję, nie ma dokładki, drugie na jutro. Niestety, trzeba wprowadzić trochę zamordyzmu, bo potem, jak się ma na stanie miesożernego chłopa, mięsożernego nastolatka i mięsożerną uczennicę, to jest jeszcze trudniej
      • aneta-skarpeta Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 11:31
        moj mąż jest żarty

        i np jak robie udka to jemu licze 3, nam po 1, x 2 dni

        albo nagotowac gar leczo o pomrozic porcje

        w razie czego mozna dorzucic 1 dodatkową, jakby zabrakło

        mozna tez nauczyc meza, zeby dojadał czyms innym, zeby nie zjadał obiadu do pracy
    • tin_t Re: proszę o rade jak się ogarnać? 24.01.13, 19:48
      codzienne sprzątanie? odpuść.
      gotowanie? zrób więcej i zostanie na kolejny dzień. nie wyobrażam sobie, że można zjeść cały duży garnek zupy w jeden dzień.
      trzy godziny przed snem zajmuje Ci przygotowanie do pracy? to przygotowanie do zajęć? myślę, że stopniowo będzie Ci zajmować mniej, spokojnie.
      Twój mąż sporo robi... smile
    • kosheen4 Re: proszę o rade jak się ogarnać? 24.01.13, 19:57
      hej, z tego jak wszystko opisałaś wynika, że zamęcza cię dołożenie jednego obowiązku w postaci gotowania obiadu, plus wieczorna rozmowa z mężem.
      może na początek pomoże ci zmiana systemu gotowania - nie wiem, co ty tam pichcisz smile mogę podpowiedzieć swój przykładowy patent na obiad.
      kupuję mięso, załóżmy że karkówka albo filet z kurczaka. kroję na kawałki, skrapiam cytryną/octem, sosem sojowym, oprószam pieprzem, rozgrzewam olej na patelni, wrzucam mięso. równolegle ustawiam garnek na makaron (najlepszy razowy smile ze względu na smak i dłuższe utrzymywanie się uczucia sytości). do podsmażanego mięsa dorzucam paczkę mrożonych warzyw/szpinaku/trochę groszku/fasolki zielonej, dodaję soczewicę z puszki. wszystko jest gotowe równo z makaronem.
      ogólnie rzecz biorąc, patent z mięsem zmieszanym z warzywami jest uniwersalny i szybki, jest to danie które bez wysiłku można przygotować na świeżo, zamiast oleju może być oliwa, albo trochę wody - na wodzie przygotowuję w podobny sposób kurczacze pałki/ćwiartki.

      zainwestuj w pojemniki do mrożenia żywności, przygotowując zupę nastawiasz od razu duży gar, potem rozlewasz do pojemników i mrozisz, żeby mąż mógł sobie sam wyjąć porcję, rozmrozić i zjeść.

      to tak w skrócie o "ekonomii kuchni" - jasne, że odpadają w ten sposób czasochłonne pierożki, zawijane rolady mięsne i inne bardziej czasochłonne potrawy, ale coś za coś.

      bez męża radziłaś sobie, a teraz jest kłopot? to zastanów się może, co jeszcze wygląda inaczej - ciężko podpowiadać, mogę tylko zasugerować że te pola które są teraz inne wymagają zmian.
    • doral2 Re: proszę o rade jak się ogarnać? 24.01.13, 20:41
      nie widzę nic szczególnego w twoim rozkładzie dnia.
      taki rozkład mają tysiące, ba nawet miliony, kobiet na całym świecie.
      • joanna.pio Re: proszę o rade jak się ogarnać? 24.01.13, 22:22
        Autorka jest nauczycielką w klasie I. Pracuje więc mniej więcej od rana do południa.
        • aguila_negra Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 13:27
          joanna.pio napisała:

          > Autorka jest nauczycielką w klasie I. Pracuje więc mniej więcej od rana do połu
          > dnia.

          I nie potrafi się ogarnąć przez resztę dnia aż do północy?? Jak to możliwe, jeśli robi tylko zakupy, obiad i porządki? Zastanawiam się zresztą po kija te codzienne sprzątanie.
      • aguila_negra Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 13:26
        doral2 napisała:

        > nie widzę nic szczególnego w twoim rozkładzie dnia.
        > taki rozkład mają tysiące, ba nawet miliony, kobiet na całym świecie.

        Powiedziałabym, że jest to dość prosty, jeśli nie wręcz ubogi rozkład dnia.
      • asia_i_p Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 14:43
        Miliony kobiet jednak nie mają dodatkowych zajęć w weekendy i potrafią funkcjonować na 6-7 godzinach snu. Według mnie najbardziej energię autorki zżerają te weekendy, nie da się długo funkcjonować bez dnia luzu na wyrównanie niedociągnięć i na odpoczynek. I nie chodzi o to, że ja w weekendy nic nie robię, bo robię, tylko o to, że robię w swoim rytmie i według swojego planu. Jak w maju mam dwa weekendy sprawdzania matur, to chociaż kocham to robić, jestem naprawdę zmęczona a w domu narastają zaległości.
    • kosmitka06 Re: proszę o rade jak się ogarnać? 24.01.13, 22:22
      Sama musisz usiąść i zastanowić się nad problemem, bo ja jak czytam Twój post to mam wrażenie że mąż Ci przeszkadza...
      a) byłaś wcześniej przyzwyczajona że go nie ma
      b) prawdopodobnie (jak sama napisałaś) nie gotowałaś wcale
      Jak dla mnie przyzwyczaiłaś się do życia w samotności (nie odbierz tego że mówię to złośliwie wink)

      Co do jedzenia jeżeli nie lubisz gotować większość dań możesz kupić. Oczywiście dla mnie takie jedzenie to jak nie jedzenie... ale wygospodaruj sobie kilka chwil i nagotuj na zapas. Zamiast zrobić 5 kotletów mielonych zrób 15, zamiast 5 udek upiecz też 15, zamiast 5 gołąbków zrób również 15 itp. Skoro pomaga Ci także w obowiązkach domowych poproś go o pomoc np. w kuchni...
      Szczerze... ja lubię gotować i nie mam z tym problemu ale mam strasznie wybrednego męża sad Zamień się ze mną plissss tongue_out
      Jeżeli masz problem z zaśnięciem idz też do apteki, niech doradzą Ci coś ziołowego chociaż na wyciszenie przed snem, może melisa...? Jak dla mnie coś Cie trapi i gdzieś tkwi problem ale na to pytanie już sama musisz szukać odpowiedzi.
      Pozdrawiam smile
    • moofka Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 09:17
      pracujesz do 12-13 masz meza, ktory chalupe ogarnia, zakupy robi i jedno dziecko na stanie
      gdzie jest problem? smile
      obiad mozesz robic 20 minutowy
      ematki maja miliony swietnych pomyslow, ja w tygodniu wlasnie tak gotuje i wszyscy sa zadowoleni
      zostaje jeszcze masa czasu i na dziecko i na odpoczynek i na meza
    • default Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 09:39
      A o której Ty wracasz z pracy ? Skoro zabierasz po drodze dziecko ze szkoły, to chyba nie później niż koło 14, więc masz ocean czasu na zrobienie obiadu, drobne porządki typu pochować rzeczy do szaf, zamieść podłogę, wrzucić pranie do pralki (przecież nie robi się generalnego sprzątania codziennie) oraz zajęcie się dzieckiem, czyli pogadanie z nim, pójście na spacer czy pomoc w lekcjach. Poza tym dziecko może przecież uczestniczyć w gotowaniu obiadu czy sprzątaniu, przez co spędzacie więcej czasu na wspólnych zajęciach, rozmowie itd. No to sorry, ale to jest luz.
      • thaures Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 11:22
        Ja po 7 latach pracy w innej branży, zostałam nauczycielką- ten pierwszy rok- to był koszmar, przygotowywałam się na każdą lekcję, robiłam klasówki, no i masę papierków, które wymagała dyrekcja. We wczesniejszej pracy byłam zdecydowanie więcej godzin-ale tam robiłam wszystko i po pracy już mi nic nie zaprzątało głowy. Po roku byłam już wdrożona- papierów przybywało ( siedziałam nad nimi więcej niż nad nauczaniem, chyba), ale było lepiej i ja potrafiłam się jakos ogarnąć. Początki są zawsze trudne- z każdym rokiem będzie lepiej.
        • pulcino3 Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 13:12
          Musisz nauczyć się ponownie życia wspólnego z mężem.
          Podobny syndrom pojawia się w małżeństwach gdzie np. żona jest w kraju z dziećmi a mąż za granicą i pojawia się co jakiś czas. Życie toczy się swoim rytmem. Kiedy nagle schemat się zmienia i mąż zaczyna normalnie żyć wspólnie z rodziną, żonie trudno przestawić się bycia słomianą wdową skupionej na sobie i dziecku na system gdzie jest jeszcze mąż do adoracji suspicious
          • naturella Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 13:33
            Jakbym wracała z pracy o 14 to bym miała czas na wszystko, ba, nawet ciasta bym piekłasmile

            Niestety, wracam o 18 i mam dokładnie dwie godziny na: rozmowy z dziećmi i relacje z całego dnia, w tym samym czasie odkurzenie i czasem umycie podłogi, przetarcie blatów, włączenie pralki albo zmywarki (jakoś tak to zazwyczaj wypada), sprawdzenie synowi lekcji i spakowania plecaka, naszykowanie dzieciom rzeczy na następny dzień, naszykowanie sobie ciuchów, zrobienie dzieciom kolacji, wpakowanie ich do wanny - to jest moment, że wraca mąż (19 lub 19.30), zrobienie mężowi kolacjo-obiadu (na 5 dni roboczych 3 razy coś na ciepło mniej więcej), kontrola umycia dzieciaków, zagonienie do spania. I jest 20. Kładę się z nimi, gadamy, przytulamy się, ok. 20:45 śpią, a ja wtedy mam czas na kąpiel, poczytanie książek, gadanie z mężem, oglądanie TV itp - i tam garami nie mogę już trzaskać, bo dzieci mogą się obudzić. Czasem jeszcze delikatnie posprzątam łazienkę albo kuchnięsmile O 22 idę spać.
    • asia_i_p Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 14:39
      Tak jak dziewczyny piszą, ogranicz gotowanie - miej pełną lodówkę, mąż niech sobie czasem zrobi kanapki, albo zrób gar gęstej zupy warzywnej leniwej (czyli kostka rosołowa - wiem, straszne + dwie mrożonki, jedna zblendowana jako zagęstnik, druga, żeby w zupie coś pływało) wzbogaconej o tortellini kupowane, uwaga, gotowe (wiem, wiem, znowu straszne).

      Sprzątenie ogranicz do uładzenia mniej więcej a czyszczące czynności raz w tygodniu lub jak się coś rozleje. Jak nie masz astmatyka, to trochę kurzu nie zbrodnia.

      Nic więcej nie ugrasz, skoro musisz spać 8-10 godzin i skoro masz zajęte weekendy (a ja uważam, że to one cię wykańczają). Ja ogarniam (w sensie że da się przejść przez dom niekoniecznie slalomem, a w pracy nie mam zaległości większych niż o tydzień wink ) tylko dzięki temu, że w tygodniu śpię maksymalnie 6 godzin na dobę i odsypiam w weekendy.
    • lonely.stoner Re: proszę o rade jak się ogarnać? 25.01.13, 17:44
      wiesz co- ja bym polecila zeby te wieczorne rozmowy spedzac z mezem w kuchni i wspolnie gotowac wielki gar jakiegos jedzenia na kolejne pare dni.
      Robienie zakupow codziennie?? to szalenstwo!!! Zakupy jedne a wieksze rob raz na tydzien- wspolnie z mezem, jedzcie razem do marketu, zaladujcie pelny samochod i juz masz z glowy.
      A po pracy wtedy tak: odbierasz dzieciaka, jedziecie do domu, odgrzewasz to co dzien wczesniej upchcilas z mezem, zjadacie, i np. robisz sobie drzemke, w tym czasie dziecko sie bawi czy odrabia lekcje, no na bank masz godzine zeby sie zdrzemnac, maz wraca z pracy- odgrzewasz dla niego, ewentualnie gotujesz swiezy makaron i odgrzewasz to co dzien wczesniej upichcone. Potem razem zmywacie, gotujecie albo ogladacie sobie film- skoro juz ugotowane na pare dni do przodu.

      Gotowanie na pare dni do przodu:
      kup pojemniki w ktorych mozna przechowywac jedzenie w zamrazarce (plastikowe), raz w tygnodniu zaplanuj duze zakupy i mniej wiecej wasze posilki na najblizsze dni- w miare czasu wejdziesz w wprawe, a najwyzej rzeczywiscie drobiazgi mozna dokupic 1-2 na tydzien. Dania ktore mozna gotowac do przodu- upiec calego kurczaka razem z ziemniakami, zrobic gar bigosu, lasagne, leczo, sosy, ogolnie mysl dania najlepiej jednogarnkowe albo takie ktore sie robi w naczyniu zaroodpornym - na biezaco tylko dogotowac makaron, ryz, ziemniaki, zrobic szybko surowke. Raz na jakis czas wyjdzcie zjesc w jakiejs knajpie- nie musi byc 5gwiazdkowa, jakis dobry chinczyk czy pizzeria, a wolny czas poswiec na ogladanie filmu i relaks.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja