Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz?

25.01.13, 16:35
Namiętnie kupuję i czytam pisma wnętrzarskie.
Niemal każde pokazywane mieszkanie to efekt współpracy gospodarzy z "zaprzyjaźnioną projektantką".
Tak się zastanowiłam i nie, nie znam ani jednej projektantki, że o przyjaźni nie wspomnę.
Nie mam szans.
    • beataj1 Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 25.01.13, 16:38
      E tam. Ta zaprzyjaźniona projektantka to taki sam mityczny twór jak zaprzyjaźniony rolnik sprzedający super hiper ekologiczne warzywka podlewane źródlaną wodą.

      To po prostu lepiej brzmi niż: poszłam do hipermarketu i spróbowałam skopiować zdjęcie z gazetki albo kupiłam te brokuły na targu.
    • sofi75 tak 25.01.13, 16:40
      jeden jest nawet moim mezem
    • imasumak Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 25.01.13, 16:41
      Ja akurat mam przyjaciółkę projektująca wnętrza, chodziłyśmy razem do klasy w podstawówce i do tej pory się przyjaźnimy.
      Mam w szufladzie jej projekt piwnicy w moim domu - na razie niewykorzystany, więc nie wiem czy to się liczy wink
    • thea19 Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 25.01.13, 16:48
      jak z kims dlugo pracujesz, to sie mozesz zaprzyjaznicsmile
      ja tam sie z czescia moich klientow lubie i utrzymuje kontakt. przyjazn to nie jest w doslownym rozumieniu ale nie udaja, ze mnie nie znaja spotykajac gdzies na miescie.
    • zurekgirl Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 25.01.13, 18:26
      A moze to o taka nowa przyjazn chodzi, co to sie w trakcie pracy nad wnetrzem nawiazuje, bo chyba trzeba sie troche poznac, zeby wspolpraca nad tak wazna sprawa jak urzadzenie mieszkania wyszla.
    • vefa Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 25.01.13, 22:12
      No to pewnie to 'zaprzyjaźnienie' przychodzi z czasem, w trakcie projektowania. Tworzenie czyjegoś wnętrza wymaga poznania potrzeb, przyzwyczajeń, osobowości, stylu życia osób, które będą w nim mieszkać. I przez to chyba z czasem, czasem rodzi się z tego znajomość, przyjaźń.
      • sarling Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 27.01.13, 21:02
        Ale to kompletnie bez sensu, a w tych gazetach brzmi wyjątkowo pretensjonalnie.
        Czy, jeśli uważam, że dyrektorka przedszkola mojego dziecka jest bardzo sympatyczna, to chodzi ono do "zaprzyjaźnionego przedszkola"?
        Do lekarza też chodzę jednego, bardzo fajny jest, ale nie powiedziałabym, że to "zaprzyjaźniony ginekolog".
    • clatt chwyt marketingowy 25.01.13, 22:25
      Takie sformułowanie ociepla temat. W rzeczywistości jednak często się zdarza, że klienci trafiają do danej projektantki z polecenia jej znajomych albo poprzednich klientów.
      • aga_sama Re: chwyt marketingowy 27.01.13, 21:57
        Ja mam nie przyjaciółkę, ale koleżankę z forum rówieśniczego.
        Projektowała mi łazienkę, bardzo fajnie wyszło.
      • heca7 Re: chwyt marketingowy 27.01.13, 22:01
        Też to kiedyś zauważyłam wink Że zawsze się znajdzie znajomy projektant.
        A może jest na odwrót- projektant poleca gazecie swoich 'znajomych" , którym zrobił wnętrze.
        I jeszcze jedno ale to i w programach tv widzę. Bardzo często na ścianach wiszą obrazy od "zaprzyjaźnionego" artysty/artystki wink
    • landora Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 27.01.13, 22:01
      Znam co najmniej 3 osoby zajmujące się projektowaniem wnętrz, ale to dlatego, ze to pokrewny zawód.
      • landora Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 27.01.13, 22:02
        Dodam jeszcze, że swoje mieszkanie projektowałam bez ich pomocy wink bo to dla mnie niesamowita przyjemność i nie odstąpiłabym jej nikomu!
    • alfabetta Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 28.01.13, 09:29
      To jest tak, że jeśli robi się dom przez x lat i spotyka z projektantką xx razy, w międzyczasie rodzą się dzieci, ludzi się rozwodzą, wypija się morze kaw, wymieni miliony maili itd. to to często zamienia się w przyjaźń. I tyle. Ale myślę, że w gazetach to tylko taki tani chwyt, nikt nie napisze wprost, że wybulił xx tysięcy na projektanta, którego znalazł w Dobrym Wnętrzu.
    • tuya tak 28.01.13, 12:05
      i projektowała moje mieszkaniesmile
    • solejrolia Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 28.01.13, 12:49
      Osobiście znam kilku projektantów wnętrz, ale dlatego, że mam pokrewny zawód. I na etapie wykańczania domów pojawiam się również jawink

      może być tak, że Iksińscy z gazety/tv nigdy kogoś obcego nie wpuściliby w swoje pielesze, ale ponieważ znają i przyjaźnią się z projektantem, to w końcu dają sie namówić na projekt, albo chociaż wykorzystują kilka rad (obcemu na pewno nie zaufaliby). A potem gazeta/tv zgłasza się do projektanta i pyta czy można zamieścić jakąś jego pracę (albo na odwrót- projektant zgłasza się sam, bo to jednak jest dla niego reklama). Niezaprzyjaźnionego klienta (chcącego zadbać o prywatność) projektant raczej na to nie namówi, ale ponieważ przyjaźni się z Iksińskimi, to oni w końcu się zgadzają na wywiad, sesję zdjeciową, na wpuszczenie do chaty mediów
      (w imię przyjaźni, oraz dlatego, że projektant z nich nie zdarł, więc są mu coś winni).
      i stąd w gazecie/tv jest sobie mieszkanie Iksińskich, które zaprojektował zaprzyjaźniony projektant.
    • default Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 28.01.13, 13:01
      Mój mąż przyjaźni się z architektem, który czasem zajmuje się także projektowaniem wnętrz. Czasem podsuwa nam jakieś pomysły (tak luźno, nie to że na nasze zlecenie/prośbę), ale z większości nie korzystamy, bo on ma takie "wizje", że musielibyśmy wygrać kumulację w Lotto, by je zrealizować smile
      Natomiast mamy na ścianach kilka jego akwareli (podarowanych w prezencie).
    • nabakier Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 28.01.13, 13:07
      Celne spostrzeżenie. Pewnie chodzi o promowanie owych "zaprzyjaźnionych" projektantów- ktoś zapyta o ich nazwisko itd..
      • aqua48 Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 28.01.13, 14:16
        Nie, mam ich w rodzinie paru.
    • joxanna Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 28.01.13, 14:39
      Tak. Pewnie gdybym nie miała 'zaprzyjaźnionej' projektantki, to do głowy by mi nie przyszło, żeby kogoś takiego szukać. A teraz wiem, że to bardzo duża pomoc.
      • solejrolia Re: Przyjaźnicie się z projektantami wnętrz? 28.01.13, 14:51
        > Tak. Pewnie gdybym nie miała 'zaprzyjaźnionej' projektantki, to do głowy by mi
        > nie przyszło, żeby kogoś takiego szukać. A teraz wiem, że to bardzo duża pomoc.

        no właśnie.

        albo nie wiedziałabyś gdzie takiego szukać, albo nie chciałabyś nikogo obcego wpuszczać do domu, i pojawiłoby się pytanie czy warto mu zaufać, bo on ma wizję, a ty nie potrafisz tego wyobrazić sobie, albo od razu pomyślałabyś, że pewnie to kosztuje majątek, i nie warto.
        ale skoro twoj znajomy/przyjaciel ma taki zawód, to może faktycznie warto spytać go chociaż o poradę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja