Dziecko pozorantem

25.01.13, 23:41
Mój dwunastolatek podczas wycieczki z grupą na komendę policji został poproszony? na inne piętro i okazany wraz z właściwym przestępcą. Policjant zebrał od niego dane, wcześniej nie pytając nawet opiekunki, czy może go wziąć. Ja dowiedziałam sie o tym po powrocie syna z wycieczki. I czuję niepokój, moze to i było uatrakcyjnienie wycieczki, ale mam wrażenie ze syn został po prostu wykorzystany. Syn ma 12 lat, wyglada co najmniej na 15, ale to i tak jeszcze dziecko. Czy to jest zgodne z prawem?
    • kk345 Re: Dziecko pozorantem 25.01.13, 23:55
      A czy masz pewnosć, ze nie była to inscenizacja dla wzbudzenia zainteresowania dzieci? Cos na zasadzie "pobierania" odcisków czy "zamykania" w celi na niby? Co mowi wychowawczyni?
      • yok Re: Dziecko pozorantem 25.01.13, 23:59
        Wiem, że nie była to inscenizacja, opiekunka, kiedy zorientowali sie, ze dziecka nie ma, usłyszała, ze jest bezpieczny i za chwile wróci. Ja nastawilam sie na poinstruowanie syna, ze nie wolno mu z nikim i nigdzie iść choćby to był policjant, mąż chce wyjaśniać sytuacje na komendzie.
    • bri Re: Dziecko pozorantem 26.01.13, 01:57
      A syn czuje się wykorzystany? Rozmawiałaś w ogóle z nim o tym jak on tą sprawę postrzega?
    • stuletnia_stokrotka Re: Dziecko pozorantem 26.01.13, 08:24
      nie jest to zgodne z prawem i bez zgody opiekuna prawnego taka sytuacja nie może mieć miejsca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja