pieniadze i rodzina-potrzebuje rady

28.01.13, 16:18
Witam wszystkich. Postarm sie w skrocie. W czasie studiow dostawalam kredyt studencki, po zakonczeniu studiow wyjechalam za granice i kiedy przyszedla czas zaczelam splacac kredyt. Poniewaz pare lat temu przesylanie pieniedzy do Polski nie bylo tak latwe moja matka zaproponowala ze bedzie wplaca do banku to co ja jej przesle. Przysylalam zawsze przed terminem i za 3 miesiace z gory. Zawsze nadplacalam przynajmniej 50zl/m-c na wszelki wypadek. W tym tygodniu z wyliczen wyszlo mi ze moge splacic calosc od razu, wiec sie skontaktowalam z matka zeby to zorganizowac i okazalo sie ze ona nie wplacala wszystkich pieniedzy, zabierala sobie koncowki (40-90zl/mc). Co wiecej, skontaktowalam sie tez z poreczycielem, ktory mi powiedzial ze co 2-3 mce dostawal upomnienia z banku za brak wplaty. Dzisiaj okazalo sie ze do splacenia mam dokladnie tyle ile w planie, czyli wszystkie moje nadplaty za conajmniej 2 lata wyparowaly. Mowimy o kwocie ok 1500zl Poradzcie co z tym zrobic. Chcialabym odzyskac pieniadze, nie zalezy mi na zemscie na matce.
    • marzeka1 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 16:21
      A jak matka tłumaczy kradzież twoich pieniędzy?
      • wespuczi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 16:35
        pewnie, bo jej sie nalezy bo jest matka, i kiedys zmieniala jej pieluchy..
        a corka zamiast matce dac kase to jakies nadplaty robi, jak burzuazja jakas - moi tacy nie sa, ale mojej kolezanki rodzice, jak skonczyla studia nakazali jej ze ma ich utrzymywac, jak na wakacje wyjezdzala sprzatac hotele w niemczech to jej cala kase konfiskowali.
        • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:02
          Dla niej to nie kradziez - ona uwaza ze wszystkie pieniadze na ktorych lape polozy sa jej bo gdyby nie ona to mnie by nawet na swiecie nie bylo. Tak jak napisalas: jej sie nalezy-chciala to sobie wziela i to dokladnie od niej uslyszalam jako odpowiedzsad
          • marzeka1 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:08
            No to głupotą, ale twoją było powierzenie kasy na spłatę kredytu matce złodziejce. Wiedziałam, jaka jest, a mimo to naiwnie posyłałaś kasę na spłatę rat. Niemądre.
            • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:27
              Ok, masz racje ze bylam naiwna, ale powiedz mi czy ludzie spodziewaja sie takich swinstw po wlasnych matkach? Chcialam dac jej druga szanse, bo ciagle oskarzala mnie ze jestem niewdzieczna, a ona tak sie stara i tyle poswiecila dla mnie. Co pare miesiecy dopytywalam sie czy splaca terminowo, gdyby chociaz wspomniala ze to za trudne do ogarniencia to znalazlabym inne wyjscie. A ona mnie perfidnie oszukiwala i nawet w ostatniej rozmowie probowala mi wmowic ze bank pobiera oplaty za wyslanie listu z ulotkami i na to poszly nadplaty.
              • kosheen4 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:56
                julinekk napisała:

                > Ok, masz racje ze bylam naiwna, ale powiedz mi czy ludzie spodziewaja sie takic
                > h swinstw po wlasnych matkach?

                nie, nie spodziewają się. nikt rozsądny nie podpiłowywałby gałęzi na której siedzi. rodzice to pierwsze osoby realizujące u dziecka potrzebę bezpieczeństwa i przynależności, i nikt by się tego na własne życzenie nie pozbawiał.

                to nie twoja wina. naiwność? to naturalne że rodzicom wybaczamy nawet w sposób absolutnie nieracjonalny - bo to są, k...a, rodzice uncertain
          • to_ja_tola Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:30
            a nie wiedziałaś wczesniej,że matka taka jest?
          • lolinka2 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 11:10
            julinekk - znam ten tekst, tak mi "zginęło" 2.5k. Jednorazowo. Byłam wtedy w 24 tyg. ciąży i kasa była zaplanowana na okołodzieckowe cele.

            wystawiłam onego dnia mamusię za drzwi, zerwałam kontakty na prawie 2 lata, po czym postarałam się, żeby jednakowoż oddała, co wzięła - ojciec na swoje nazwisko wziął trochę wcześniej dla nas AGD na raty, my płaciliśmy, a kwota do spłaty pozostała nam zbliżona, więc po prostu bez słowa odesłałam matce książeczkę z kwitkami do spłat. Zrozumiała. Spłaciła.

            I chyba się dała wychować - raz, że żadnych upoważnień już nie mają (oboje) do mojego konta w wiejskim banku, dwa że nagle pieniądze zaczęły iść w tę stronę co powinny, znaczy ona się poczuła do wspierania (o jak miło, po tylu latach życia na swoim wyłącznie za swoje). Przy okazji zrewidowała sposób rozmawiania ze mną, kwestię kontaktów z naszymi dziećmi... generalnie warto było te kontakty zawiesić na kołku na ten czas.
            • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 11:46
              ale wg mnie jest różnica między 1500 zł rozłożonym na trzy lata po 12 miesięcy, a jednorazowym zwędzeniem 2500 zł.

              nie ma usprawiedliwienia dla kradzieży, ale to jest matka, nie obca osoba i to jest góra 40 zł na miesiąc - choć pani sama nie może się zdecydować jakie nadwyżki i co ile przesyłała.
              • pade Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 12:17
                czyli matka ma prawo nie informować córki o tym, że pobiera sobie prowizję a tym samym zwiększa dług? bo to matka?
              • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:12
                Ok, nie dopowiedzialam w pierwszym poscie bo wydalo mi sie nieistotne dla sprawy, ale 1500zl to kwota za 2012 rok, ktora jestem w stanie udowodnic. Wczesniej nie zbieralam dokumentow, bo nie podejrzewalam, ze moge zostac tak oszukana.
                • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:20
                  kupy się to nie trzyma. czyli co trzy miesiące robiłaś przekaz z nadwyżką 375 zł ???
                  to w koncu nadwyżki były w kwotach 50, 90? czy jednak 400?

                  rozmawiałaś już z mamą?
    • kosheen4 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:13
      kiedyś na forum rodzinnym opisywałam podobną historię Link
      to co ty miałaś, można potraktować jako lekkiego kopniaczka od życia.
      matka nie pojmie że robi źle, jak sądzę. dobrego rozwiązania i rady nie ma - musiałabyś jej zabrać siłą pieniądze/sprzedać coś cennego co do niej należy.
      strasznie to przykre sad
    • beverly1985 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:21
      Mówimy o 1500 zl? Spytałabym, czy te pieniądze były mamie potrzebne, bo jej nie starczało czy był jakiś inny powód. Jeśli brała bo sama nie miała- zamiast narzekać i egzekwować 1.5k dałabym jej drugie tyle. A jeśli zabrała "bo jej się należalo" poprosiłabym o oddawanie 50 zl miesięcznie.

      Notabene kiedy to "przesylanie pieniedzy do Polski nie bylo tak latwe"?? W PRLu chyba. To jak ty przesyłałaś mamie kasę, pocztą w kopercie??
      • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:33
        Nie, nie brakowalo jej-pracuje tak samo jak jej maz i pieniedzy maja dosc. Poprosic o oddanie moge, ale skoro ona uwaza ze jej sie nalezalo to watpie zeby oddala.
        Przesylanie prosto do banku w ramach splaty bylo i jest duzo drozsze ok £30 za jedna transakcje,a musialabym to robic co miesiac.
        • beverly1985 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:47
          > Przesylanie prosto do banku w ramach splaty bylo i jest duzo drozsze ok £3
          > 0 za jedna transakcje,a musialabym to robic co miesiac.

          Chyba przez western union lub inny parabankowy pośredniko-twór. Zakładasz sobie bezpłatne konto w UK, konto w Polsce (najlepiej tego samego banku, np. City), przelewasz z angielskiego na polskie i potem z polskiego na rachunek docelowego banku. Za przelewy pewnie nie płacisz nic, jedyne co tracisz to na kursie wymiany.

          Robię przelewy zagraniczne od wielu lat, do róznych krajow i prowizje to kilka zlotych a nie jakieś 30 funtów.
          • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:24
            Chyba problem tkwi w tym ze ja nie mam konta w Polsce, nie mam tam tez zameldowania no i generalnie nie mam kontaktow z Polska poza tym kredytem. Z teg co sie dowiadywalam musialabym robic przelewy zagraniczne, ktore kosztuja wlasnie ok £30. Teraz juz za pozno na dywagacje o sposobach przelewu.
            • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:30
              a że tak podrążę temat, mamie to jak te pieniądze przekazywałaś? bo osobiście nie, bo sie z nią ponoć nie widujesz... przelewem nie, bo drogo, western union wychodzi jeszcze gorzej z tego co wiem, więc jak? listem? wink
              • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:37
                western union - ok £9 za przelew co 3mce.
                • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:46
                  nie znam banku, w którym przelew zagraniczny kosztuje więcej niż 50 zł...
                • totorotot Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 12:57
                  Ona aby odebrać ten wu musi iść/jechać do banku, odczekać w kolejce, nadać przelew do innego banku, dralowac z powrotem etc. Pięćdziesiąt zł za fatyge możesz odpalić. Zwłaszcza, ze zaoszczędzasz £20.

                  Poza tym chęć dokonania nadpłaty w banku trzeba każdorazowo zgłaszać pisemkiem, żeby Ci zdjęto to kilkadziesiąt zł z kapitału do spłaty.
            • lady-z-gaga Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:40
              >matka zaproponowala ze bedzie wplaca do banku to co ja jej przesle.

              Dlaczego sama nie wpłacałas pieniędzy do banku, zamiast przesyłac je matce?
              konto w Polsce nie byłoby Ci do tego potrzebne
            • aga90210 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:59
              > Chyba problem tkwi w tym ze ja nie mam konta w Polsce, nie mam tam tez zameldow

              Szkoda, bo istnieją w Polsce bezpłatne konta, które można założyć nie wychodzac z domu (dokumenty przysla pocztą nawet za granicę). Zameldowanie do tego niepotrzebne.

              Załóż sobie może tak na przyszłość, bo może ci się do czegoś przydać. Chyba że nigdy nie chcesz wracać, nawet w odwiedziny.

              Cale studia byłas bez konta? wink
              • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:05
                No widzisz, jak wyjezdzalam z Polski to do zalozenia konta musialam byc na miejscu z dowodem i zameldowaniem. Ciesze sie z tyle sie zmienilo, przez tyle lat za granica stracilam orientacje co sie w Polsce dzieje. Konto w czasie studiow mialam - zamknelam je po wyjezdzie. Nie zamierzam wracac do Polski, odwiedzac tez nie mam kogo, wiec teraz to musztarda po obiedziewink
    • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:24
      myślę, ze wpłaciłabym to 300 funtów na poczet spłaty kredytu studenckiego, pominęła wymownym milczeniem fakt kradzieży pieniędzy i przy każdym spotkaniu napawałabym się glupim wyrazem twarzy złodziejki, patrząc się wymownie wink

      gdyby to było 3000 funtów dochodziłabym swojej nalezności w sposób bardziej cywilizowano mściwy.
      • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:36
        Wiesz, £300 to jest dla mnie troche kasy. Nie po to wplacalam z nadwyzka zeby ktos sobie z tego korzystal - czuje sie wydymana i nie chce puscic tego plazem. Tym bardziej ze moja matka aluzji ine zrozumie, co najwyzej ucieszy sie ze troche kasy jej wpadlo. No i raczej odwiedzac jej nie zamierzam.
        • aga90210 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:49
          >Wiesz, £300 to jest dla mnie troche kasy.

          Och, zielone wyspy emigracji mlekiem i miodem płynące!
          Machnęłabym ręką na taką kwotę. Gdyby to bylo 10-15tys. to próbowałabym odzyskać.
          • aga90210 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:53
            Zeby bylo jasne: nie mam na myśli, ze matka dobrze zrobiła, absolutnie nie!
            Po prostu uważam, ze taka kwota niewarta jest kłótni i zatargu, który może się skonczyć zerwaniem kontaktów.
            • kosheen4 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:01
              aga90210 napisała:

              > Zeby bylo jasne: nie mam na myśli, ze matka dobrze zrobiła, absolutnie nie!
              > Po prostu uważam, ze taka kwota niewarta jest kłótni i zatargu, który może się
              > skonczyć zerwaniem kontaktów.

              nie w kwocie rzecz, ale w tym, że ona okradła własne dziecko.
              i kto jak kto, ale osoba z boku powinna to dostrzec i napisać otwartym tekstem, a nie zachęcać do zamiatania pod dywan.
              dziecku i tak jest zawsze trudno wyciągać konsekwencje wobec rodzica.
              • aga90210 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:08
                Przecież autorka pyta "jak wyegzekwować" a nie "jak sie zemścić na matce i jak będą wyglądać nasze stosunki". Stąd ja piszę, ze bym nie egzekwowała w ogóle.

                No i sorry, ale dla mnie kradziez 1500 zł a 150 tys. to jest olbrzymia róznica- w kwocie jak najbardziej rzecz.
                • kosheen4 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:31
                  aga90210 napisała:

                  > Przecież autorka pyta "jak wyegzekwować" a nie "jak sie zemścić na matce i jak
                  > będą wyglądać nasze stosunki". Stąd ja piszę, ze bym nie egzekwowała w ogóle.

                  a to fakt, przypuszczam że też bym odpuściła kwotę. ale nie świadomość tego...

                  > No i sorry, ale dla mnie kradziez 1500 zł a 150 tys. to jest olbrzymia róznica-
                  > w kwocie jak najbardziej rzecz.

                  najważniejsze w całej sprawie byłoby dla mnie, powtarzam - że okradła mnie własna matka. nieważne, 100, 1000, 10000 złotych. suma ma wyłącznie znaczenie praktyczne - fakt, zagalopowałam się w stronę krzywdy psychologicznej. i nie mam pomysłu na egzekucję długu.
                  • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:10
                    Kosheen4, dzieki za twoje komentarze-bardzo mi pomogly. To fakt, skupilam sie na odzyskaniu pieniedzy, bo krzywde psychologiczna musze sama przerobic. I chyba wbrew temu co napisalam w starterze, chce zeby mojej matce nie uszlo plazem to co zrobila. Wyegzekwowanie pieniedzy to chyba jedyne sposob zeby cos odczula.
            • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:40
              Kontakt z moja matka byl na krawedzi zerwania przez ostatnie 10 lat z zupelnie innych powodow Teraz uwazam ze miarka sie przebrala i nie zamierzam sie z nia wiecej kontaktowac. Przykro mi z tego powodu, ale dawalam tyle szans i nic.
              • kosheen4 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 22:02
                julinekk napisała:

                > Kontakt z moja matka byl na krawedzi zerwania przez ostatnie 10 lat z zupelnie
                > innych powodow Teraz uwazam ze miarka sie przebrala i nie zamierzam sie z nia w
                > iecej kontaktowac. Przykro mi z tego powodu, ale dawalam tyle szans i nic.

                Pozostaje mi trzymać kciuki, żeby się udało dotrzymać postanowienia. Między innymi ze względu na przytoczoną przeze mnie historię przyjaciółki mam do takich spraw stosunek osobisty - tak się składa, że mam w otoczeniu kilka osób z bardzo toksycznymi rodzicami. Widzę, jak rzecz je wyniszcza. Jedna osoba uczestniczy aktualnie w terapii, i przerabia pomału wszystkie "toksyny". Inne dalej egzystują z rodzicami, chociaż zdrowy rozsądek nakazywałby urwać kontakt już dawno, bo nic się ze strony rodziców nie zmienia.
                Mam nadzieję, że ty należysz do osób, którym się uda, chociaż odciąć się od rodziców może być porównywalne do odcięcia sobie ręki i przyżegania rany ogniem. Powodzenia!
                • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 22:42
                  Chodze na terapiesmile i widze efekty. Mysle ze w koncu zerwe z nia kontakt ostatecznie, chociaz boli jak cholera. Chcialoby sie wierzyc ze kto jak kto, ale na matke mozna liczyc. Trudno sie rozstac z tym mitem.
            • ezmd99 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:18
              Ale autorka już chyba nie ma z matką kontaktu, to co za różnica, a tak przynajmniej kasę odzyska

              Nie zamierzam wracac do Polski, odwiedzac tez nie mam kogo, wiec teraz to musztarda po obiedzie:
        • braktalentu Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:03
          Jeżeli odwiedzać matki nie zamierzasz i generalnie masz wasze przyszłe stosunki w tyle, to możesz postawić sprawę na ostrzu noża. Kompletujesz dowody i informujesz matkę, że nieuregulowanie przez nią należności w wysokości x wraz z odsetkami do dnia spłaty zmusi Cię do odzyskania zawłaszczonej kwoty na drodze sądowej, co narazi Ją tylko na dodatkowe straty w postaci kosztów sądowych oraz kosztów Twojego pełnomocnika w kraju. Informujesz oczywiście za pomocą oficjalnego pisma, wysłanego listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. A potem konsekwentnie realizujesz plan.
          • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:43
            Dzieki, to ma sens. Mam nadzieje ze sie przestraszy konsekwencji i odda pieniadze. Mimo wszystko wolalabym uniknac ciagania po sadach.
            • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:45
              obawiam się, że na ciąganie się po sądach musiałabyś wyłożyć znaczeni więcej niż 1500 zł wink
              aktualnie ciągam się po sądach o 30 tysięcy złotych i na samego prawnika wydałam juz 5 000, a kolejne 2,5 tys. na opłaty sądowe wink
              • selica Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 23:11
                Koszty sądowe zależą od wartości przedmiotu sporu, czyli przy 30 000 będą wyższe, niż przy 1 500zł. Pełnomocnik jest w tym przypadku niezbędny, niekoniecznie profesjonalny, chodzi o to, że autorka wątku nie ma miejsca pobytu w kraju. Inna sprawa, że w przypadku wygrania sprawy, co w tym przypadku wydaje dość prawdopodobne, całość kosztów ponosi strona przegrana.
                Ja bym wystąpiła na drogę sądową. Powodzenia smile
                • sel.avi 13 zł na miesiąc kradła ta matka biednej Julce 29.01.13, 09:49
                  nie do końca jest tak, jak piszesz.
                  pewne opłaty sądowe nie są uzależnione od kwoty. są stałe, zależą jedynie od rodzaju sprawy, czy zobowiązań.

                  jak osoba, która nie potrafi zadbać o to, żeby samodzielnie dokonać przelewu na właściwe konto, zadbać o swoje interesy (twierdzi, że wiedziała, ze matka jest jaka jest) i chociażby dowiedzieć się o stan, saldo kredytu studenckiego wcześniej, miałaby założyć samodzielnie komukolwiek sprawę w sądzie?

                  dajcie spokój dziewczyny.

                  dziewczyna popełniła błąd, a w zasadzie kilka.

                  trudno. ja to widzę tak, że mieszkała u matki przez dobrych kilka lat. twierdzi, że co trzy miesiące przekazywała kobiecie pieniądze. jeśli faktycznie były to kwoty z nadwyżkami (aczkolwiek dowiedziałabym się, czy aby na pewno liczyła po dobrym kursie, bo być może wydawało jej się, że te nadwyżki były.... a przelicznik kursowy na przekazie WU zrobił swoje) matka mogła myśleć faktycznie, że córka ma dobre serce i raz na trzy miesiące robi jej mały podarunek w zawrotnej kwocie 40 zł. wychodzi ile? UWAGA! CAŁE 13 ZŁ - słownie: TRZYNAŚCIE ZŁOTYCH na miesiąc.

                  Tak, jej mama okradała swoją własną córkę na 13 zł na miesiąc.

                  Tak, zdecydowanie jest to powód, żeby pozwać ją do sądu.

                  Dżizas....
                  • guderianka 7 groszy 29.01.13, 14:51
                    Z drugiego filaru mojego zmarłego taty jeszcze przychodzą jakieś środki. Ostatnio było to 7 groszy. Moja mama, która odbiera przekazy (na stary adres i nazwisko) mnie o nich poinformowała i chciała oddać. Bo nie chodzi o kwotę ale o zasadę.
                  • julinekk Re: 13 zł na miesiąc kradła ta matka biednej Julc 29.01.13, 17:20
                    Sluchaj sel.avi, nie wiem dlaczego usilnie starasz sie udowodnic ze to ja zawalilam sprawe i ze kwota jest niewarta zachodu. Nadplate robilam 50zl/mc i oprocz tego zostawaly koncowki po przeliczeniu na zlotowki w kwocie 40-90zl co daje od 90zl do 140zl na miesiac. Nadal twierdzisz ze to nic takiego?
      • kroliczyca80 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:41
        Ale co ona ma wpłacić, skoro 1500 zł zniknęło w czeluściach matczynych kieszeni? I jakie wymowne spojrzenia? Matka chyba uważa, że się jej należało za fatygę.
        • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 17:53
          a skąd dziewczę miało na bilecik na wyspy?.... z kredytu studenckiego ? wink
          • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:06
            Nie musisz byc zlosliwa - na bilecik sobie zarobilam tak samo jak na utrzymanie od 18rz.
            • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:12
              kredytem? tongue_out
              • kosheen4 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:23
                sel.avi napisał(a):

                > kredytem? tongue_out

                szef cię dziś zgnoił, czy mąż miał kłopoty z potencją?
                • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:25
                  hmmm... no pierwsze nie, bo nie pracuję ...
                  drugie... nie wiem... odpowiem, jak mąż wróci z firmy wink

                  wybacz, ale jeśli ktoś zamiast pogadać najpierw ze swoją matką, pisze że ta go okradła na całe 1500 zł, to mi się uaktywnia coś bardzo złośliwego w mej duszyczce wink
                  • selica Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 23:15
                    "Dla niej to nie kradziez - ona uwaza ze wszystkie pieniadze na ktorych lape polozy sa jej bo gdyby nie ona to mnie by nawet na swiecie nie bylo. Tak jak napisalas: jej sie nalezy-chciala to sobie wziela i to dokladnie od niej uslyszalam jako odpowiedz"

                    To chyba jednak pogadała najpierw z matką, skoro zna jej stanowisko. Jak ktoś sobie coś bierze bez pytania i pozwolenia, zwłaszcza wyraźnie przeznaczonego na inny cel, to dla mnie jest złodziejem. Dla Ciebie nie?
    • woman_in_love słabizna 28.01.13, 18:00
      myślałam, że wpłaciłaś mamie, np. 320 000 PLN (np. na poczet przyszłego mieszkania), a ona je wzięła i dała nielubianemu przez ciebie bratu (oczywiście na chwilkę jako pożyczkę), a on je zmarnotrawił w jakimś swoim "super" biznesie co nie wyszedł i nigdy już ich nie odzyskasz. Albo coś w tym stylu. A tu słabizna taka. Tylko 1500. Daj se luz.
    • julinekk do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:19
      Moge wam podac nr konta i wplacicie mi 1500zl, co? W koncu skoro to takie nic...
      Nie rozumiem skad przekonanie ze skoro mieszkam za granica to moge tysiacami rzucac na prawo i lewo.
      • sel.avi Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:22
        nie rozumiesz.
        1500 zł to kwota śmieszna na wszczynanie boju z własną matką od wpisu na forum.
        może najpierw wypadałoby z nią porozmawiać, wyjaśnić u źródeł?
        może wpłacała na zły nr konta?
        może zapomniała?

        nie wiem...
        nie wydaje mi się, żeby własna matka orżnęła Cię na 1500 zł i to nie z dnia na dzień, ale na przestrzeni iluś tam lat.
        • julinekk Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:35
          To chyba wyjasnia twoj sposob myslenia: Nie miesci ci sie w glowie ze wlasna matka moze cos takiego zrobic. Widzisz, mi tez sie nie miescilo, dlatego probowalam znalezc inne wyjasnienie, ale niestety- nr konta sie zgadzal, nie zapomniala, nie pomylila, nie brakowalo jej...sama mi powiedziala ze sobie zostawiala, bo jej sie nalezy. Nie dziwie sie ze nie wierzysz, ja do tej pory zbieram szczeke z podlogi.
          • sel.avi Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:37
            nie odpowiedziałaś w jaki sposób przekazywałaś jej kasę wink
            • julinekk Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:46
              Odpowiedzialam gdzies wyzej.
              PS. Czy moge cie prosic zebys nie pisala o mnie per dziewcze? To brzmi bardzo protekcjonalnie.
              • sel.avi Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:48
                dobrze proszę pani wink

                ps. nie zapomnij, że to twoja matka wink taka własna osobista wink 1500 zł po jednej stronie, a matka po drugiej....

                daj sobie spokój wink
                • julinekk Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:55
                  Szczerze mowiac zazdroszcze ci ze mozesz w ten sposob mslec o matce - ja nie potrafie. Te pieniadze to tylko wisienka na torciesad Nadal jestes bardzo protekcjonalna.
                  • karcia85 Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 21:53
                    Selavi to pewnie jedna tych osób, którym rodzice zafundowali mieszkanko lub domek na start, wykształcili i dorzucili pewnie autowink wiec moze nie rozumiec takich problemow jak Twoj. Ja uważam, że masz rację i masz prawo odczuwać żal. Zwłaszcza że ciężko pracowałaś i pracujesz na swój byt i liczy się każdy grosz. Współczuję Ci takiej matki. Ja zerwałabym wszelkie kontakty.
                    Pozdrawiam ciepło.
                • aniani7 Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 21:45
                  A co, sel.avi, kroisz się na taką mamuśkę z lepkimi rączkami?
      • baltycki Re: do tych co uwazaja ze kwota niewarta zachodu 28.01.13, 18:23
        julinekk napisała:

        > Moge wam podac nr konta i wplacicie mi 1500zl, co? W koncu skoro to takie nic..
        Gdybys byla moja matka, to natychmiast internetowo..
        Niedobrym corkom nie wplacam.
    • baltycki Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:21
      julinekk napisała:

      > Przysylalam zawsze przed terminem i za 3 miesiace z gory. Zawsze na
      > dplacalam przynajmniej 50zl/m-c na wszelki wypadek.
      Jestes pewna, ze przekazalas mamie, iz cala przysylana przez Ciebie kwote ma wplacac do banku?
      Jestes pewna, ze mama musiala wiedziec, iz reszta ktora zostanie jej po wplaceniu raty nie jest jej "wynarodzeniem" za fatyge czy tez prezentem od corki?
      • maxivision Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:54
        Tysiąc pięćset złotych??!! No faktycznie, jest się o co szarpać.... moja rodzicielka wykołowała mnie na sprzedaży dwóch działek pod Warszawą na sześćset tysięcy, sprawa w sądzie....o te twoje grosiny w ogóle nie zawracałabym sobie głowy
        • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 18:58
          Przykro mi ze to cie spotkalosad Tu chyba nie tylko chodzi o kwote, ale o poczucie zdradzenia przez osobe, ktora przez lata wmawiala mi ze poswiecila dla mnie swoje zycie (czego nawiasem mowiac wcale nie oczekiwalam).
          • pade Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:12
            Nie przejmuj się tymi durnymi wpisami, nie wiem, co kieruje tymi ludźmi, złosliwość, bezmyślność, czy brak wyobraźni, nieważne. Masz prawo czuć się oszukana.

            Niestety nie wiem, co Ci poradzić. Może wyślij do matki list? I napisz jak się czujesz z tym, co zrobiła...
            Może ją ruszy sumienie...oby
    • kamelia04.08.2007 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:14
      dziewczyno, rodzice czesto nas zawodza i trzeba sie z ta smutna prawda pogodzic. Nie mówie, że akceptować, czy ich kochac.

      Skoro wiedziałas, że jest taka, a nie inna, że ci policzy, za to, że sie seksiła i ciebie urodziła, to było jej tych pieniedzy nie powierzac. Chyba musisz dojrzec do tego, by matce nie ufac, brzmi to okropnie, ale trudno.

      jesli nie chcesz być znowu okradziona, to nie rób z nią wiecej żadnych interesów.
      • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:20
        Nie mam zamiaru z nia nawet rozmawiac, chyba ze przeprosi za to, co zrobila. Masz racje, musze sobie w koncu wbic do glowy, ze nie kazda matka zasluguje na zaufanie i akurat ja trafilam na taka. To cholernie ciezkiesad
        • asiek1975 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 21:36
          Przykro mi julinekk, naprawde. Szczerze ci wspolczuje takiej matki , bo moja mama oddalaby mi i mojemu rodzenstwu wszystko, gdyby byla taka potrzeba. Moim zdaniem niewazne na jaka kwote matka cie okradla, wazny jest sam fakt ze to w ogole zrobila. Ja gdybym miala taka matke tez bym nie odpuscila, postrasz ja moze jak ktos radzil wczesniej, bo poprawnych stosunkow z nia i tak juz raczej nie bedziesz miec. I uwazaj abys znowu nie powierzyla jej jakichkolwiek pieniedzy. Pozdrawiam i trzymaj sie smile
    • damajah Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:16
      dałabym sobie chyba spokój. 1500zł nie jest warte ciągania matki po sądach - jaka by nie była. Zresztą nie wiem jaka kwota dla mnie byłaby warta...ale nie potrafię sobie wyobrazić bo moja mama w życiu nie pozbawiła by mnie żadnej kasy - raczej dołożyłaby ile by mogła.
      Myślę że gdyby te pieniądze były tylko zgniłą wisienką na gorzkim torcie to zerwałabym kontakty raz na zawsze.
      • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:23
        Te pieniadze sa zgnila wisienka na torcie, czy tam kropla, ktora przelala czare. Jak juz wczesniej pisalam - nie mam zamiaru sie do niej odzywac.
        • aga_sama Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 19:56
          Ja bym spłaciła sama te pieniądze, no bo przecież ich nie odzyskasz.
          Przykra sytuacja, współczuję.
          • monikate Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 20:07
            Tak, daj se luz, daj se luz. Za 1500 zł chcesz się szarpać z matką? Nic nie rozumiecie. Dziewczyna została po chamsku wydymana, a jak znam życie, matka ma do niej pretensje. Powiedzmy, że się odpuści, ale ja bym już nigdy i w niczym nie zaufała osobie, która okradła własną córkę. Nawet jeśli odda kasę (w co wątpię) - cień pozostanie.
            • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 22:38
              Monikate, dzieki za zrozumieniesmile Jest dokladnie tak jak mowisz-matka ma pretensje ze osmielilam sie dowiedziec prawdy po 3latach i pozbawic ja dodatkowego zrodla dochodu. Ja sie nie chce z nia szarpac - ja tylko chce zeby odczula na wlasnej skorze ze to co zrobila bylo swinstwem.
    • prophetess.pl Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 21:13
      Licho to wygląda. Zakłożę się, że mama twoja nie miała pojęcia, że ty tak wszystkie te nadpłaty skrzętnie notujesz i po prostu potącała sobie za fatygę. A teraz zastanawia się gdzie popełniła błąd, że wychowała taką sknerę, która będac w kaju miodem i mlekiem płynącym nie jest w stanie odpuścić swojej matce 50 zł na kwatał za fatygę właśnie. Masakra jakaś. A wezwania to może były dlatego, że przelewałas mamie z dołu a nie z góry...
      • 3-mamuska Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 21:32
        Gdy wyjechalam do UK to moja mama odebralam moje pieniądze, dałam jej pozwolenie i już.
        Potem sie okazało ze kasa sie rozeszla, cos okolo 2tys.
        I co mam do sadu isc?
        Matka to matka pracowala na mnie, leki jej nie bylo, a 1500zl to nie jakas zabójcza kwota zeby o nią kopie kruszyc.
        Nie zaufalabym jej już wcale i tyle i pieniędzy jakicholwiek na rękę nie dała i nich to bedzie nauczka. No chyba ze wyslesz jej w prezencie.
        • toxicity1 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 13:15
          3-mamuska napisała:

          Gdy wyjechalam do UK to moja mama odebralam moje pieniądze, dałam jej pozwolenie i już.

          Yyyy...???
      • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 22:46
        Ano, notuje, bo nie po to zasuwam ile moge zeby ten kredyt splacic jak najszybciej zeby sobie matuchna potracala 50zl za dwa klikniecia myszka co miesiac, i to po terminie splaty. Tym bardziej ze do mojego wyksztalcenia i, smiem twierdzic, calego wychowania raczej sie nie przylozylawink
        • aga_sama Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 28.01.13, 23:54
          Ja rozumiem Twoje rozżalenie. Mama zachowała się po świńsku, nic jej nie usprawiedliwia. Natomiast nie wydaje mi się, żebyś mogla ją nakłonić do zwrotu kasy.
          No chyba że mamusie postraszysz, że jej smrodu narobisz. być może jest ktoś wśród rodziny/ znajomych, na kogo opinii jej zależy.
        • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 09:52
          nie nie, moja droga. kręcisz. piszesz, że przelewałaś jej pieniądze co trzy miesiące i kosztowało cię to co trzy miesiące 9 funtówwink

          więc jak to było na prawdę?
          • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:23
            Wiesz co? Ja juz nie bede ci odpowiadac, bo sie zwyczajnie czepiasz i bawisz w wyliczenia, ktore nie maja zadnego znaczenia w tej sprawie.
        • ha-ya Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 11:02
          Nie pochwalam zachowania matki, bo strasznie niefajnie sie zachowala. Natomiast suma mnie nie powalila ( wiem, wiem - dla innych to poro dla innych niewiele). Ty jakies 40pln/mc ( liczylam 3 lata). Moze miala jakies problemy finansowe, albo za ffatyge sobie liczyla - nie wiem. Wiem za to jedno- w sumie to wyszlo ci to sporo taniej niz przelew za 30 funtow wink wiec moze potraktuj to jako oszczednosc. I nauczke na przyszlosc ( wcale nie nie taka kosztowanawink.
          Pozwanie matki o 1500 pln w glowie mi sie nie miesci.
          Dla mnie to ty strsznie skapa jestes - przeciez to jakas godzina pracy dodoatkowo za najnizsza chyba ( przeliczajac na pln - ok 5-7 pln MIESIECZNIE). Naprawde warto? Toz to grosze sa sad
          Rozumiem chec pozbycia sie szybko kredytu, ale na Boga - nie musialas likwidowac konta w Pl to i tej historii by nie bylo. TEraz placisz frycowe.
          I zeby nie bylo, ze ja taka madra jestem - sama pozyczylam komus w rodzinie pieniadze, i ten ktos nie dosc ze nie oddawal to jeszcze zmienil nr tel. i zapadl sie pod ziemie tongue_out Potraktowalam to jak nauczke i lekcje na przyszlosc. Za to moj brat nie uczy sie nawet na cudzych bledach i pozyczyl pozniej temu samemu panu jeszcze wieksza kwote i do tej pory nie widzial nawet zlotowki.
          • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:26
            Ale ja nigdzie nie powiedzialam ze chce matke pozywac do sadu - przeciwnie wolalabym tego uniknac. Chcialabym tylko zeby odczula ze to co zrobila bylo swinstwem, niezaleznie od kwoty. Grzeczna rozmowa nie dziala, bo wedlug niej nie zrobila nic zlego.
            • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:35
              twoja mama postąpiła po świńsku. ale nie dlatego, że ci te pieniądze wzięła, tylko dlatego, że na twoje oskarżenia zareagowała tak, że uważa że się nic nie stało.

              moja mama i ja też zresztą na takie oskarżenia oddałabym ci dwukrotność tej kwoty i do końca życia nie odezwałybyśmy się do ciebie.

              a co do wyliczeń i twoich słów, że się w nie bawię.
              w kazdym poście podajesz inne kwoty i inne terminy.

              raz jest to przelew raz na 3 miesiące i nadwyżka 50 zł, raz 90 zł, teraz zmieniłaś zdanie i piszesz że nadwyżka wynosiła 150 zł, a przed chwilą napisałaś, że kwota 1500 zł zniknęła ci jednak w rok czyli nadwyżka co trzy miesiące w wysokości prawie 400 zł.

              zdecyduj się. przypuszczam, że nagle dotarło do ciebie, że robisz aferę o 13 zł na miesiąc...

              jakkolwiek dla twojego spokoju i pokrzepienia duszy: tak, twoja matka postąpiła źle. nie, moja matka by tak nie zrobiła, prędzej sama by mi wcześniej ten kredyt spłaciła.
    • maggorlo Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 11:07
      Potraktuj to jako prowizję.
    • guderianka Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 11:54
      Jeśli rozmowa z mamą nic nie da i nie poczuje się ona w obowiązku oddać pieniędzy-to nie chcąc ładowac się w sprawy sądowe , kłótnie itp-nie zrobisz niestety nic. Zapłac to co zostało, 'zapomnij" o sprawie-i nie ufaj matce w kwesti pieniędzy
    • lelija05 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 12:24
      Dziwią mnie wpisy, że to tylko 1500 zł i nie warto się szarpać.
      A gdzie kwestia zaufania do najbliższej jakby nie było osoby? A może też macie nienajlepsze relacje z rodzicami?
      Podejrzewam, że gdyby autorka przekazywała jeszcze większe kwoty, to byłyby one rekwirowane i to chyba kwestia przypadku, że wyszło tego 1500 zł.
      Przykre to bardzo.
      • ha-ya Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 12:39
        Zaufanie pewnie juz nie da sie odbudowac, ale to chyba juz nie kwestia sumy ( bo 1500 czy 15tys. to nie ma znaczenia). Suma ma znaczenie jesli chodzi i szarpanie sie z rodzicielka w sadach - bo 1.5 tys. to nie 1.5mln i raczej matka nie puscila corki w skarpetkach a jej dzieci nie pozbawila majatku.
        Ja nie mam problemu z rodzicami w tej kwestii - sama zalatwiam wiekszosc spraw finanswych w Pl ( konto internetowe) i pozostale zalatwia moja mama ( wynajmuje moje mieszkanie) i nigdy nie mielismy z tym problemu. gdybyy do mnie nie trafialy pieniadze za wynajem to zapytalabym sie najpierw czy ona sama nie ma jakis problemow zdrowotnych/pracowych/dlugow czy co tam jeszcze i moze nie chce mnie informowac, bo nie chce martwic czy cos w ten desen.
        • lelija05 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 12:49
          Odniosłam wrażenie, że autorce nie zależy specjalnie na sprawie w sądzie, chyba chciała się tylko wyżalić...
          • ha-ya Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 13:31
            Ni wiem czy tylko o wygadanie sie chodzi:

            Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady
            julinekk 28.01.13, 19:10 Odpowiedz
            Kosheen4, dzieki za twoje komentarze-bardzo mi pomogly. To fakt, skupilam sie na odzyskaniu pieniedzy, bo krzywde psychologiczna musze sama przerobic. I chyba wbrew temu co napisalam w starterze, chce zeby mojej matce nie uszlo plazem to co zrobila. Wyegzekwowanie pieniedzy to chyba jedyne sposob zeby cos odczula.
            • lelija05 Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 13:38
              Pisała przecież, że te przywłaszczone pieniądze to tylko wisienka.
              Skoro to wisienka, to znaczy, że mamunia ma za sobą poważniejsze wyskoki i nie dziwię się, że się dziewczynie ulało i ma dość.
              I ma prawo być zła.
    • yskyerka Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 13:01
      A czy w ogóle sprawdziłaś, czy możesz tak sobie dowolnie nadpłacać kredyt? Ja przy nadpłacie zawsze musiałam wypełniać w banku dodatkowe dokumenty, nie mogłam, ot tak, wpłacić więcej pieniędzy.
      • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:39
        A co by sie stalo z tymi pieniedzmi gdybys wplacila bez podpisania dodatkowego dokumentu? Gdyby to bylo niemozliwe to chyba bank by sie skontaktowal.
        • sel.avi Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:40
          niektóre banki naliczają kary za szybsze spłaty
    • warzniakowicz Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 14:05
      Nie wiem, jak działają kredyty studenckie, ale można tak po prostu spłacać więcej? Nie trzeba tego ustalić z bankiem?
      A mama na co wydawała tę kasę? na waciki?
      • julinekk Re: pieniadze i rodzina-potrzebuje rady 29.01.13, 17:32
        Szczerze mowiac to pierwsze slysze zeby nie mozna bylo nadplacac. Nikt mi nigdy nie mowil o podpisywaniu papierkow w tej sprawie. Czy cos sie zmienila w ciagu ostatnich 3 lat? Wczesniej wiem ze kwoty nadplacone byly uwzgledniane tylko ze nie w planie splaty - za naliczenie nowego trzeba bylo dodatkowo zaplacic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja