kwiatki z wielodzietnych.org

    • ivaz Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 18:51
      A mnie zafascynował ten wątek, aczkolwiek współczuje sytuacji autorce

      a tu cytat
      "Pan Bóg nie zostawia ludzi, którzy mu serce oddają. Dziewczyny! Głowy do góry! Wy nie pracujecie dlatego, że pierdzicie w stołki. Macie ideały, serca oddajecie dzieciom, swoim rodzinom. A Bóg nigdy nie zostawia, nigdy! Takie sytuacje są po to by jeszcze raz i jeszcze mocniej zawierzyć. I też wiem co mówię. Tylko mąż zarabia, dom obciążony hipoteką (i to kredyt niemały) i szóste dziecię w drodze. Część jego pensji zeszła dziś (a powinna 1-go), nie wiem kiedy reszta... Mam spokój. Całkiem niedawno mieliśmy dwa lata takiego kryzysu, że żyliśmy dzięki ofiarności przyjaciół i części rodziny (część się wypięła że tak powiem). Na zewnątrz nic widać nie było, a wewnątrz wpierw dramat, potem zawierzenie, poprawa relacji pomiędzy nami, i - co najważniejsze - zdystansowanie mojego M do pieniędzy. Zrozumiał, że od niego najmniej zależy.... Dziś patrzę na to jako błogosławiony czas. I widzę owoce. Trzeba list napisać do św. Józefa. Normalnie, realnie. Nam pomógł"
      i następny kwiatek

      "Tylko list trzeba do niego napisać. To jest niesamowite, ale sam akt napisania ze szczegółami marzeń i potrzeb wymaga rzeczywistej wiary. I jeszcze oboje małżonków. Ech, mnie kilka miesięcy zajęło zanim sama dojrzałam, a potem jeszcze musiałam urobić męża by nie patrzył na mnie jak na szaloną I św. Józef pomógł i nadal pomaga."

      więc dziewczyny wystarczy list do św Józefa i możecie się rozmanać w myśl zasady Bóg da dzieci to i da na dzieci smile

      • ivaz Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 18:53
        zapomniałam o linku do wątku
        wielodzietni.org/discussion/17483/prosze-o-modlitwe-trudna-sytuacja-w-pracy-meza
        ivaz napisała:

        > A mnie zafascynował ten wątek, aczkolwiek współczuje sytuacji autorce
        >
        > a tu cytat
        > "Pan Bóg nie zostawia ludzi, którzy mu serce oddają. Dziewczyny! Głowy do gó
        > ry! Wy nie pracujecie dlatego, że pierdzicie w stołki. Macie ideały, serca odda
        > jecie dzieciom, swoim rodzinom. A Bóg nigdy nie zostawia, nigdy! Takie sytuacje
        > są po to by jeszcze raz i jeszcze mocniej zawierzyć. I też wiem co mówię. Tylk
        > o mąż zarabia, dom obciążony hipoteką (i to kredyt niemały) i szóste dziecię w
        > drodze. Część jego pensji zeszła dziś (a powinna 1-go), nie wiem kiedy reszta..
        > . Mam spokój. Całkiem niedawno mieliśmy dwa lata takiego kryzysu, że żyliśmy dz
        > ięki ofiarności przyjaciół i części rodziny (część się wypięła że tak powiem).
        > Na zewnątrz nic widać nie było, a wewnątrz wpierw dramat, potem zawierzenie, po
        > prawa relacji pomiędzy nami, i - co najważniejsze - zdystansowanie mojego M do
        > pieniędzy. Zrozumiał, że od niego najmniej zależy.... Dziś patrzę na to jako bł
        > ogosławiony czas. I widzę owoce. Trzeba list napisać do św. Józefa. Normalnie,
        > realnie. Nam pomógł"

        • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 21:16
          No nie,ematka wysiada przy perelkach z “wielodzietnych“.Jestem ciekawa kim jest wg w.org rodzina: matka(pracujaca), ojciec (brak slubu) plus dwoje adoptowanych dzieci,gdzie jedno jest gejem plus trojka wlasnych,wszyscy ateisci,dzieci zywia sie na stolowkach,bawia MH,czytaja HPtongue_out
          Tak dlugo jak sobie pala HP,nie stosuja pigulek itd. we wlasnym gronie i nie przerzucaja swoich wymyslow na innych sa dla mnie nieszkodliwymi wariatami,gdy zaczynaja narzucac innym swoj swiatopoglad robia sie niebezpieczni.Juz paru bylo co przekuli hasla w czyn.
        • 7sikoreczka7 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 21:29
          Ech... co za oburzenie... a sie zastanawiam czemu to współczucie? Wszak "Część jego pensji zeszła dziś (a powinna 1-go), nie wiem kiedy reszta.." cóż znaczy część? Może być to 500zł ale może być i 5000? Niejeden by chciał by taka kwota oznaczała jego część pensji. smile A może współczucie w kierunku ilości dzieci? Aaaaa... a może o wiarę chodzi? Tylko jak można współczuć jak w zasadzie nie wiadomo czego, bo samemu nigdy się głębokiej wiary nie posiadało ani dużej gromadki. Wybitna wyobraźnia?

          I tak się jeszcze zastanawiam co za przyjemność obrabiać komuś dupę i podczytywać o jego życiu? I co za frajda czytać forum o zbyt skomplikowanej treści jak na tak proste umysły. Sądzę, że lepiej kupić "Życie na gorąco" bo tam sa teksty na niższym poziomie i łatwiej Wam bedzie analizować, bo teraz niestety porywacie sie z motyką na słońce.
          • raohszana Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 21:32
            7sikoreczka7 napisała:
            > I co za frajda czytać forum o zbyt skomplikowanej treści jak n
            > a tak proste umysły.
            *
            Rozumiem, że idzie o te stwierdzenia, że, np.:
            - niszczenie cudzej własności jest dobre, bo przecież "demoniczne" rzeczy trzeba niszczyć,
            - wyszydzanie osób homoseksualnych,
            - obrażanie osób żyjący w wolnych związkach,
            - stwierdzenia, że kobiety pracujące to głupie są i pracują po to, żeby udowodnić swoją wartość?
            Weźta się, ludzie dobrzy, zastanówta co piszeta.
            • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 21:38
              plus wszelakie akcje pt. ratujmy dzieciątka - a że dzieciątko jest na etapie dzielącej się komórki jajowej, to taki mały szczegół
              Wielokrotnie na tym forum krytykowany jest styl życia opowiadający się za pro choice, często obgadujecie swoje koleżanki lub rodzinę, że np. stosują antykoncepcję, kupują dzieciom HP i MH, to my na tym forum rozmawiamy o waszym stylu życia. Nie wolno? Tylko katolikom można rozmawiać?
              • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:36
                a co to za różnica na jakim etapie jest to życie?
                Zycie to życie

                hakeldama napisała:

                > plus wszelakie akcje pt. ratujmy dzieciątka - a że dzieciątko jest na etapie dz
                > ielącej się komórki jajowej, to taki mały szczegół
                > Wielokrotnie na tym forum krytykowany jest styl życia opowiadający się za pro c
                > hoice, często obgadujecie swoje koleżanki lub rodzinę, że np. stosują antykonce
                > pcję, kupują dzieciom HP i MH, to my na tym forum rozmawiamy o waszym stylu życ
                > ia. Nie wolno? Tylko katolikom można rozmawiać?
              • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:39
                dlaczego chcesz mieć decyzję tam gdzie nie od nas to zależy tylko do Boga?

                hakeldama napisała:

                > plus wszelakie akcje pt. ratujmy dzieciątka - a że dzieciątko jest na etapie dz
                > ielącej się komórki jajowej, to taki mały szczegół
                > Wielokrotnie na tym forum krytykowany jest styl życia opowiadający się za pro c
                > hoice, często obgadujecie swoje koleżanki lub rodzinę, że np. stosują antykonce
                > pcję, kupują dzieciom HP i MH, to my na tym forum rozmawiamy o waszym stylu życ
                > ia. Nie wolno? Tylko katolikom można rozmawiać?
                • jowita771 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 13:34
                  > dlaczego chcesz mieć decyzję tam gdzie nie od nas to zależy tylko do Boga?

                  Jeśli zależy od Boga, to czego sie boicie i dlaczego się angażujecie? Nie wierzysz, że Bóg jest wszechmocny i sam da sobie radę?
                • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 23:24
                  Serio pytasz, dlaczego chcę mieć wpływ na decyzje, których konsekwencje będę ponosić ja i tylko ja?
            • 7sikoreczka7 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 21:41
              odniosłam się do tego co napisała ivaz.
              Pozostałe kwestie - nie wyrwane z kontekstu puste dwa, trzy słowa - są zagadnieniami jeszcze wyższych lotów.
              • raohszana Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 21:45
                Aha, czyli - wasze poglądy to "zagadnienia wyższych lotów" - cała reszta to wiadomo. Zlituj się, bo akuratnie czytywać mi się zdarzyło i takie poglądy to nie są "wyższe loty". Jaki kontekst dorobić trzeba żeby obrażanie homoseksualnych osób, za sam fakt bycia homoseksualnymi, było ok? Jaki kontekst musiałby być dorobiony do reszty, coby dało się to wykręcić na treści pozytywne?
                • 7sikoreczka7 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 21:54
                  Jak widać - wyższych lotów, bo czytałaś a jednak nie pojęłaś. big_grin
                  • raohszana Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:00
                    I to oznacza, że wyższych lotów, taaak?
                    To wyjaśnij, chociaż jednego. Jak do całkowicie pejoratywnych stwierdzeń dorobić ideologię coby były pozytywne? Potrafisz mi to wyjaśnić czy tylko będziesz dalej podskakiwać radośnie i "nie rozumiesz, bo to wyższych lotów, ahahaha", uznając, że argument "bo tak" jest absolutnie najlepszy i najwyższych lotów? Chwilowo do tego się sprowadza rozmowa z Tobą, niestety.
                    • 7sikoreczka7 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:11
                      bo tu trzeba by zacząć pracę od podstaw... a mnie się nie chce, bo to syzyfowa praca. Wolę orga big_grin

                      Chcesz naprawdę wiedzieć? Posiedź na orgu miesiąc lub dwa, szczerze wczytaj się w wątki z nastawieniem poszukiwania odpowiedzi, przeanalizuj. Tak jak z matematyką. Nikt nie zaczyna od całkowania. I nie da się laikowi wytłumaczyć całkowania choćby nie wiem co, nawet jakby pojedyncze słowa rozumiał, istoty nie pojmie. I może mi ktoś mówić, że się wywyższam, bo nie chcę całkowania wytłumaczyć. Swoje etapy trzeba przejść by pojąć o co chodzi w wyższej matematyce. Podobnie z wieloma tematami na orgu. Choć nie wszystkie. Są jeszcze o robótkach ręcznych, o gotowaniu, o warzywkach. big_grin

                      A Wy tu
                      • raohszana Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:15
                        Cóż, jak rzekł Einstein - jeżeli ktoś nie jest w stanie wytłumaczyć czegoś w prosty sposób to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz.
                        Widzisz, ale ja czytam wątki, analizuję - ale nadal nic wyższego mi z tego nie wychodzi. Nadal są to pejoratywne określenia i bardzo radykalne i nieprzychylne poglądy.
                        • 7sikoreczka7 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:25
                          Widzisz, ale ja czytam wątki, analizuję - ale nadal nic wyższego mi z tego nie wychodzi.

                          No cóż, może trzeba się z tym pogodzić, że z gniazda kruka orzeł nie wyleci.

                          Życzę miłej nocy. big_grin

                          ps. Zawsze możemy na orgu podyskutować skoro czytasz, tylko ujawnij się będzie łatwiej Cię znaleźć.
                          • krejzimama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:28
                            Czy Jan Paweł II nauczył Pani takiej pogardy dla ludzi?
                            Czy to przekazuje Pani w swoich książkach dzieciom?
                            „O tym, jak Jan Paweł II kilkadziesiąt razy okrążył kulę ziemską".
                          • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:52
                            A czemu, sikorko, jeśli już zawitałaś na to forum, wybierasz tylko wpisy zadziorne i równie zadziornie odpowiadasz? Proponuję przejrzyj moje wpisy i podyskutujmy. Na orgu niestety nie da się włączyć do dyskusji na co ciekawsze tematy, bo trzeba przejść przez poczekalnię, która jest chyba jakąś ścieżką zdrowia czy specjalnym utrudnieniem mającym lekko upodlić piszących, no bo żeby stracić ograniczenia w pisaniu postów, trzeba najpierw pisać w wątkach o śledziach i innych "ambitnych".
                            I znowu do złudzenia przypomina i ta taktyka politykę stosowaną u ŚJ - tak też młodzi i nowi muszą zacząć od roznoszenia gazetek smile to samo z pochwalaniem kłamania "w uzasadnionych przypadkach".
                          • amonette Tiaaa, orlica jak się patrzy ;-) 01.02.13, 07:00
                            Na pewno jeśli przebywasz tylko na orgu i w pokrewnych miejscach, te poglądy wydają się przystające do rzeczywistości, a świat prosty i poukładany wink. Podejrzewam, że innych treści unikasz jak ognia, żeby przypadkiem umysłu nimi nie zatruć i jakichś pytań w sobie nie wzbudzić. A coś takiego dla osoby, która lubi dostawać odpowiedzi, a nie zadawać pytania, mogłoby być nieprzyjemne uncertain.

                            Co do twoich orlich aspiracji - hmmm, kura może sobie uwić gniazdko na wysokiej skale. Tylko co z tego, skoro nie polata uncertain
                            Jedyne co tu zaprezentowałaś, to zupełnie niczym nieuzasadnione poczucie wyższości. W całkiem zabawnej formie big_grin.
                          • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 07:26
                            Ha-ha, zapraszamy do wizyty na naszym bezpiecznym terenie. W razie czego admin zbanuje lub wyrzuci niewygodną wypowiedź, a reszta grupy pomoże obrzucać błotem. Po usunięciu wypowiedzi "obcego" zostaje tylko owo błoto. Zresztą z tego co tutaj piszą, nowych użytkowników z klatki bez rekomendacji nie wypuszczacie big_grin
                          • raohszana Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 21:34
                            7sikoreczka7 napisała:
                            > No cóż, może trzeba się z tym pogodzić, że z gniazda kruka orzeł nie wyleci.
                            *
                            Naprawdę, nie potrafisz inaczej jak z pychą czuć się lepszą i sądzić, sądzić, sądzić?

                            > ps. Zawsze możemy na orgu podyskutować skoro czytasz, tylko ujawnij się będzie
                            > łatwiej Cię znaleźć.
                            *
                            Zamiaru najmniejszego nie mam, albowiem zaliczam się do którejś z piętnowanych i obrażanych grup, zgaduj do której, a oczywiste to nie jest, aleś orlica to wydumasz. Poza tym system zamykanych wątków, poczekalnie dla nowych i niejasne systemy upoważnień do pisania w niektórych wątkach - dziękuję, postoję.
                            • opornik4 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 00:51
                              raohszana napisał:

                              > system zamykanych wątków,

                              Ta zasada występuje na każdym forum, gdzie jest odpowiednia adminacja.
                              Szambo to na onet.pl, itp. jest normą.

                              > poczekalnie dla nowych i niejasne sy
                              > stemy upoważnień do pisania w niektórych wątkach

                              1. Wcześniej nie było poczekalni i efekt był taki, że na forum najpierw weszły dzieciaki, które angażowały uwagę, zajmowały czas np. podając się za matkę wielodzietną - uczestniczące tam mamy naprawdę nie mają zbyt wiele wolnego czasu, żeby go trwonić na czyjeś wydumane problemy - a następnie trolle systematycznie wklejały pornograficzne fotki.

                              2. System wyjścia z poczekalni jest jasny i czytelny - trzeba się na tyle przedstawić, żeby było wiadomym, iż ktoś nie przyszedł na forum żeby sobie jaja z jego uczestników robić.
                              • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 10:43
                                Walkę z trollami rozumiem, niestety na tym forum "moderacja" dyskusji polega także na wycinaniu nienaruszających żadnej netykiety, a niewygodnych dla administracji wypowiedzi. Zostają tylko te politycznie poprawne.
                                Takie podejście rozmowę nieco utrudnia, n'est-ce pas?
                              • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 13:34
                                > 2. System wyjścia z poczekalni jest jasny i czytelny - trzeba się na tyle przed
                                > stawić, żeby było wiadomym, iż ktoś nie przyszedł na forum żeby sobie jaja z je
                                > go uczestników robić.

                                Tak, niezwykle jasny - jeśli nie prezentujesz jedynej słusznej linii, to wylatujesz. I nieważne, czy piszesz kulturalnie, czy nie. Oto dowód:

                                zalinkowana wcześnie dyskusja o matkach w domu - a teraz pytanie za 100 pkt - dlaczego autorka wpisu jest już "deleted user"? Zwróćcie uwagę na komentarz Moniki73 - no i gdzie tu "jasne zasady", państwo adminostwo?

                                wielodzietni.org/discussion/8970/mama-w-domu/p8
                                [Deleted User] grudzień 2012 CytujPodziękuj
                                Wydaje mi się, że przede wszystkim demonizowane są żłobki i przedszkola, są lepsze i gorsze, i tyle. Ogólnie idea przedszkola jako zajęć dla dzieci, które potrzebują kontaktu z innymi dziećmi jest dobra. Proszę nie przeginać w drugą stronę, że przebywanie tylko i wyłącznie w domu lub otoczeniu najbliższej rodziny jest najlepsze, bo tak nie jest.

                                Druga sprawa to to, że wiele mam, np. ja po prostu nie jest w stanie nagle, po urodzeniu dziecka, zmienić charakter i uznać, że teraz koniec z życiem poza domem, gotowanie, sprzątaniem i placem zabaw. Być może łatwiej mi to mówić, bo nie mogę pracować z domu i dorywczo, kiedy mąż wraca z pracy i nie jestem zmuszona do pracy w określonych godzinach. Jednak gdy byłam uziemiona w domu, moja frustracja przenosiła się na atmosferę w rodzinie i, co gorsza, na dziecko.

                                Coś Wam jeszcze powiem. Mam dwoje rodzeństwa, moja mama pracowała i nadal zresztą pracuje zawodowo. Ma bardzo odpowiedzialną pracę, bo zależy od niej życie ludzkie. Zawsze byłam z niej dumna i dziwiło mnie, co robią mamy moich koleżanek, dlaczego nie pracują. Oczywiście teraz, kiedy jestem dorosła i sama mam dziecko, widzę, jak trudno pogodzić obowiązki domowe i pracę zawodową. Zawsze też uważałam, że mam z moimi rodzicami lepszy kontakt niż moi znajomi, których mamy np. zajmowały się tylko domem, a nie wiedziały, gdzie wychodzą lub z kim się przyjaźnią ich dzieci. Właściwie niektóre wcale swoich dzieci nie znały. Ale to chyba banał, że wychowanie to wysiłek, a nie coś, co się samo robi.

                                A jeśli chodzi o sprzątanie i "ogarnianie" tego i czas na to - cóż, akurat to perfekcyjnie mogą robić oboje rodzice. Podział obowiązków, jaki znam z domu rodzinnego i jaki teraz funkcjonuje w mojej rodzinie zakłada wspólny wysiłek w codziennych sprawach. W ogóle tytuł tego wątku powinien brzmieć "Mama i tata w domu" - czy kontakt z ojcem jest mniej ważny niż z matką?
                                Podziękowali 1Bella
                                Monika73 grudzień 2012 CytujPodziękuj
                                uff- to pojechałaś po bandzie , teraz pewnie długo listka nie stracisz
                                Podziękowali 2Agni
                                eszka63 agga
                              • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 13:37
                                A tu kolejny, świeży przykład selekcji:

                                moni_k 11:40 CytujPodziękuj
                                Witam,
                                mam na imię Monika. Jestem z Warszawy. Na razie mamy dwoje dzieci: Michał ma prawie 5 lat, Marysia 2,5. Jestem we wspólnocie razem z Irenką B., Agnieszką M. i Anią B. Trafiłam tu przez moje problemy z okiem, to dla mnie pilnie potrzebne jest lekarstwo z Niemiec, ale chętnie zostanę z Wami na dłużej.
                                Pozdrawiam wszystkich,
                                Monika
                                IrenaB 11:43 CytujPodziękuj
                                Bardzo proszę o odlistkowanie moni_k. To wspolnotowa siostra moja, mańki i annyb (gdybyście nie rozpoznali po imionach).
                                • opornik4 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 20:12
                                  dendryt3 napisał(a):

                                  > A tu kolejny, świeży przykład selekcji:

                                  I niby co w tym jest nie tak?
                                  Czy naprawdę jest tak trudno zrozumieć, że gdy się było już kilka razy zrobionym w konia, to teraz już zachowuje się ostrożność?

                                  Odwołam się do pewnego porównania.
                                  Był dom, którego mieszkańcy zawsze mieli otwarte drzwi, każdy był tam mile widzianym, wychodząc nigdy nie używali klucza.
                                  Kilka razy ich okradziono, raz zastali kompletnie zdemolowane mieszkanie. Był taki dom, ale już już go nie ma.
                                  • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 21:34
                                    > I niby co w tym jest nie tak?
                                    > Czy naprawdę jest tak trudno zrozumieć, że gdy się było już kilka razy zrobiony
                                    > m w konia, to teraz już zachowuje się ostrożność?

                                    Trudno mi jest zrozumieć, dlaczego forum niby zaprasza wszystkich, a jednocześnie autorka wypowiedzi, którą zacytowała, a która, chyba przyznasz, nie należy do wulgarnych ani prowokujących, dostała wprost informację, że "szybko listka nie straci". Czytałam ciąg dlaszy tej dyskusji i nie było tam ze strony tej osoby nic, poza poglądami innymi niż przyjęte w tym towarzystwie, co by kwalifikowało do banowania.
                                    • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 21:48
                                      Acha, jeszcze jedno. Jeśli admin profilu wielodzietnych na fb to ten sam, co admin forum, to dzięki, ale nie będę się kierować jego wpisami. Popatrzcie sobie na wpis z 6 listopada 2012 i komentarze pod nim (dotyczy wpływu antykoncepcji na powstawanie nowotworów). Rozsądne wypowiedzi zostały zjechane.

                                      Żyła długo i szczęśliwie, aż dostała nowotworu narządów rodnych. Dały o sobie znać lata stosowania antykoncepcji hormonalnej i kilka aborcji, kiedy zapomniała wziąć pigułkę. W hospicjum odwiedzali ją tylko wolontariusze, bo nie miała rodziny, a znajomi z imprez szybko o niej zapomnieli. Po śmierci, zgodnie z jej ostatnią wolą, poddano ciało kremacji i wsypano prochy do Wisły.


                                      www.facebook.com/wielodzietni?fref=ts
                                      Moim zdaniem grube nadużycie, obraźliwe dla ludzi, którzy zachorowali na raka; sugerowanie, że sami są sobie winni.
                                      • araceli Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 22:04
                                        dendryt3 napisał(a):
                                        >
                                        > Żyła długo i szczęśliwie, aż dostała nowotworu narządów rodnych. Dały o sobie z
                                        > nać lata stosowania antykoncepcji hormonalnej i kilka aborcji, kiedy zapomniała
                                        > wziąć pigułkę. W hospicjum odwiedzali ją tylko wolontariusze, bo nie miała rod
                                        > ziny, a znajomi z imprez szybko o niej zapomnieli. Po śmierci, zgodnie z jej os
                                        > tatnią wolą, poddano ciało kremacji i wsypano prochy do Wisły.


                                        Kłamać też trzeba potrafić. W Polsce nie można rozrzucać prochów - jest to kwalifikowanie jako bezczeszczenie zwłok.

                                        Kłamca kłamca!
                                        • tenloginjestzajety Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 22:35
                                          'Kłamać też trzeba potrafić. W Polsce nie można rozrzucać prochów - jest to kwal
                                          > ifikowanie jako bezczeszczenie zwłok.
                                          >
                                          > Kłamca kłamca!'

                                          Mylisz sie to ze w Polsce nie mozna nie oznacza ze tak ktos nie zrobi/l... Wyjasniam, otoz prawo zabrania rozsypywania prochow i przewiduje kare bodajze 5tys zl za zlamanie tego przepisu. A 5tysi to pewnie na trumne + nagrobek ledwie starczy wiec sama wolalabym opcje uiszczenia kary...
                                          • araceli Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 22:56
                                            tenloginjestzajety napisała:
                                            > Mylisz sie to ze w Polsce nie mozna nie oznacza ze tak ktos nie zrobi/l... Wyja
                                            > sniam, otoz prawo zabrania rozsypywania prochow i przewiduje kare bodajze 5tys
                                            > zl za zlamanie tego przepisu. A 5tysi to pewnie na trumne + nagrobek ledwie sta
                                            > rczy wiec sama wolalabym opcje uiszczenia kary...

                                            To co Ty robisz to Twoja sprawa. Osoby pracujące w hospicjum już tego nie zrobią.
                                      • opornik4 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 22:24
                                        dendryt3 napisał(a):

                                        > rel="nofollow">www.facebook.com/wielodzietni?fref=ts
                                        > Moim zdaniem grube nadużycie, obraźliwe dla ludzi, którzy zachorowali na raka;
                                        > sugerowanie, że sami są sobie winni.

                                        Zależy jaki nowotwór - jednak bardzo często jest tak, iż przyczyną nowotworów narządów kobiecych jest stosowana chemiczna antykoncepcja i aborcja. Podobnie, jak częstą przyczyną zachorowalności na raka płuc jest palenie tytoniu.
                                        Oczywiście, powyższe nie jest regułą - znam wile4u długoletnich palaczy papierosów, którzy cieszą się dobrym zdrowiem.

                                        O szkodliwości antykoncepcji hormonalnej możemy poczytać tutaj:

                                        Czy antykoncepcja jest szkodliwa?

                                        portal.abczdrowie.pl/czy-antykoncepcja-jest-szkodliwa
                                        Szkodliwość tabletek antykoncepcyjnych

                                        Nadużywanie tabletek antykoncepcyjnych może prowadzić do nieregularnych miesiączek oraz uciążliwego bólu. Skutkiem ubocznym tego rodzaju antykoncepcji mogą być późniejsze poronienia oraz wystąpienie ciąży pozamacicznej.

                                        Tabletki antykoncepcyjne nie są zalecane kobietom, które zalicza się do grupy ryzyka zachorowania na choroby wątroby i raka. Dodatkowo, u kobiet, które palą papierosy mogą tworzyć się zakrzepy krwi, prowadzące do zawałów i śmierci.
                                        Antykoncepcja hormonalna, pomimo swoich zalet, bywa szkodliwa.
                                        • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 22:39
                                          Właśnie, BYWA. A można zachorować nawet, jeśli się nie tknęło antykoncepcji hormonalnej czy papierosów. O to mi chodzi.
                      • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:31

                        Skoro nie umiesz odpowiedziec na normalnie zadane pytanie to moze dostosujmy styl wypowiedzi do tych wysokich lotow.Dlaczego gejow nazywacie pedalami?
                        Tylko nie gadaj,ze pod slowem “pedal“kryja sie wycieczki rowerowe,rowerki dziecece itd.tongue_out
                        • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:02
                          pedał to potoczne określenie geja, i tyle ...

                          go gejow nazywacie pedalami?
                          > Tylko nie gadaj,ze pod slowem “pedal“kryja sie wycieczki rowerowe,r
                          > owerki dziecece itd.tongue_out
                          • krejzimama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:15
                            Kretyn to najdelikatniejsze określenie szpakta.
                            • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:22
                              kretyn bo fakt nazywam faktem a nie zamydlam oczy?

                              krejzimama napisał:

                              > Kretyn to najdelikatniejsze określenie szpakta.
                              • krejzimama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:24
                                Nie gadam z kretynami.
                                • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:30
                                  A na to masz odpowiedź?

                                  Są cztery grzechy wołające o pomstę do nieba:

                                  1/umyślne zabójstwo
                                  2/grzech sodomski
                                  3/uciskanie ubogich, wdów i sierot
                                  4/zatrzymywanie zapłaty robotnikom

                                  2/grzech sodomski - kiedy Bóg odwiedza Abrahama, oznajmia mu: "Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie..." (Rodz. 18,20). Sodomici popełniali wiele grzechów, jednakże Pismo Święte opisuje tylko jeden z nich jako najbardziej drastyczny. To grzech nieczystości popełniany względem osób tej samej płci, tak modny dzisiaj w niektórych kręgach homoseksualizm. W 19. rozdziale Księgi Rodzaju aniołowie przybywają zniszczyć Sodomę i ocalić Lota jako jedynego sprawiedliwego. Pan Bóg chce nam przez to powiedzieć, że grzechy nieczyste nie są wcale takie "niewinne", jak to się dziś powszechnie przedstawia. Skoro dla tych grzechów Bóg zstępuje z nieba, aby sprawdzić, czy skarga jest prawdziwa, znaczy to, że grzechy te naruszają coś bardzo istotnego dla człowieka, jakąś wielką wartość, podobną do wartości życia ludzkiego.
                                  Pomyślmy, jak wielka jest cierpliwość Boża i w naszych czasach, kiedy grzechy nieczyste przeciw naturze usiłuje się przedstawić jako normalny, choć odmienny styl życia. Jak długo będzie Pan Bóg okazywał Swoją nieskończoną cierpliwość?
                                  • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:12
                                    Homoseksualizm ma tyle wspolnego z moda, co ja z baletem.Orientacji nie mozna wybrac.
                                    • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:29
                                      To czemu niektórzy jednak po nawróceniu porzucają grzeszną orientację?

                                      edelstein napisała:

                                      > Homoseksualizm ma tyle wspolnego z moda, co ja z baletem.Orientacji nie mozna w
                                      > ybrac.
                                      • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:21
                                        Po nawroceniu orientacja sie zmienia?big_grin polece lipcowa : siiiiiikambig_grin
                                        • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:25
                                          Jakbyś była prawdziwym katolikiem, to byś WIEDZIAŁA, że homo - wróć - pedalstwo jest złe i jest grzechem, więc byś mogła ZADECYDOWAĆ, żeby nim (w sensie: homoseksualistą) nie być. Co tu trudnego do zrozumienia? suspicious
                                          I kłania się prymat wolnej woli, co to taka słaba jest, a bóg ważniejszy - drogi współrozmówco, zrozum wreszcie, że orientacji się nie wybiera, tylko się jest takim, a owakim. Czasem hetero, rzadziej bi, rzadziej homo. Wasz cudowny, wspaniały, miłosierny bóg wziął i stworzył konkretnego człowieka z konkretną orientacją. Kim jesteś, żeby podważać wyroki swojego boga?
                                          • o-mery-lu Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:28
                                            ale nie ma badań na to czy homoseksualistą człowiek się rodzi czy sie staja z powodu takich czy innych zdarzeń,
                                            • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:32
                                              Smiem twierdzic,ze orientacja nie zalezy od uwarunkowan spolecznych.Przyklad:dwoch znajomych,jeden z rozbitej rodziny,drugi z pelnej i kochajacej,obie rodziny katolickie w pelnym tego slowa znaczeniu.
                                              • o-mery-lu Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:41
                                                tu nie chodzi o katolickie czy nie katolickie pełne czy nie , nie ma badań dowodzących jednoznacznie że taki człowiek rodzi sie homoseksualistą.
                                                KK nie preśladuje gejów za to że mają taka orientacje tylko za współżycie z osobą tej samej płci.
                                                • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:45
                                                  Odbiję piłeczkę: nie ma żadnych badań, które by wykazały, że orientację można sobie na życzenie zmienić. Można zmienić wzorzec zachowań, można żyć wbrew sobie, ale nie da się zmienić tego, że ktoś jest lub nie jest hetero / homo / bi / trans.
                                                  • dendryt3 Orgowcy, zacznijcie wreszcie odpowiadać na pytania 01.02.13, 13:25
                                                    Ej, wymiataczki dyskusji, a może zostawicie oklepany temat homo i wyjaśnicie, dlaczego propaguje się na orgu podejście ŚJ, że w "uzasadnionych przypadkach można kłamać"?

                                                    Dlaczego z pogardą odnosicie się do osób, które mają mało dzieci? Dlaczego gardzicie matkami, które pracują?
                                                  • aguu17 Re: Orgowcy, zacznijcie wreszcie odpowiadać na py 01.02.13, 17:21
                                                    Pojedyncze głosy, czy nawet licznie, nie równają się od razu z odgórnym propagowaniem czegoś...

                                                    A gdzie tam ta pogarda? Na ww forum chyba dużo pracujących matek, jedno- czy nawet bezdzietnych małżeństw, narzeczonych, par bez ślubu ect... Więc widać szanują się.
                                                    A że żyją w "swoim" katolickim świecie? I cóż z tego? Żal? Boli coś? Hmm...

                                                    Tyle tu głosów, że wielodzietne mają tyle czasu by ciągle na forum pisać... A ładnie to tak w ogóle włazić w czyjeś życie z butami, zaglądać do łóżka, metryki itd??
                                                  • dendryt3 Re: Orgowcy, zacznijcie wreszcie odpowiadać na py 01.02.13, 17:49
                                                    aguu17 - wiele było wpisów prezentujących taką opinię. I nadal nie odpowiedziałaś na moje pytania:

                                                    Dlaczego propaguje się na orgu podejście ŚJ, że w "uzasadnionych przypadkach można kłamać"?

                                                    Dlaczego z pogardą odnosicie się do osób, które mają mało dzieci? Dlaczego gardzicie matkami, które pracują?
                                                  • aguu17 Re: Orgowcy, zacznijcie wreszcie odpowiadać na py 01.02.13, 18:08
                                                    I nie odpowiem, gdyż nie zauważyłam tam pogardy do takich osób. Nie zauważyłam także propagowania kłamstwa.
                                                    To że, ktoś ma takie zdanie, nie znaczy, że forum odgórnie to propaguje. Wszędzie znajdą się osoby o przeróżnych poglądach. Tam są setki osób, kilkadziesiąt aktywnych.
                                                    Napisz mi lepiej, albo podaj odnośnik to miejsca, gdzie napisane by było, że Twoje stwierdzenia są propagowane przez owo forum, ale odgórnie, a nie tam, gdzie 3 czy 4 osoby sobie przytakują.

                                                    To co wiem w odp, na Twoje pytania, napisałam wyżej.
                                                  • dendryt3 Re: Orgowcy, zacznijcie wreszcie odpowiadać na py 01.02.13, 20:41
                                                    > To że, ktoś ma takie zdanie, nie znaczy, że forum odgórnie to propaguje. Wszędz
                                                    > ie znajdą się osoby o przeróżnych poglądach. Tam są setki osób, kilkadziesiąt a
                                                    > ktywnych.
                                                    > Napisz mi lepiej, albo podaj odnośnik to miejsca, gdzie napisane by było, że Tw
                                                    > oje stwierdzenia są propagowane przez owo forum, ale odgórnie, a nie tam, gdzie
                                                    > 3 czy 4 osoby sobie przytakują.

                                                    Co to znaczy odgórnie propagowane? Dla mnie fakt, że takie zdanie mają stale udzielający się użytkownicy, którzy przeszli "selekcję" i nie są banowani, oznacza, że dane poglądy są popierane. Przykłady:

                                                    wielodzietni.org/discussion/comment/676997#Comment_676997
                                                    a tu cytat, który juz wklejałam, z dyskusji o szczepieniach:


                                                    Predikata kwiecień 2012
                                                    a nie możesz nagle wyjechać za granicę? Przecież nie wiesz, gdzie dziecko za granicą szczepić będziesz
                                                    Taja kwiecień 2012
                                                    Ja tam ma sprytny plan.. niestety z kłamstwem w tle...
                                                    Zuzapola kwiecień 2012
                                                    Odra, świnka i różyczka a silne uczulenie na jajka, miał ktoś z tego powodu odroczenie?
                                                    Predikata kwiecień 2012
                                                    w sumie moja koleżanka się przeprowadzała z miasta do miasta i jej kartę dali, bo nie była w stanie określić, w jakiej będzie przychodni (do kolejnej z mocnym poślizgiem karty doniosła). Więc w sumie nawet za granicę wybywać nie trzeba.
                                                    @Taja, moja koleżanka uważa, że takie kłamstwo to nie grzech, bo w obronie zdrowia i życia własnego dziecka działasz


                                                    Oczywiście nie jestem w stanie przetrząsnąć całego forum, ale już same zacytowane dyskusje wskazują, że dopuszczalne i niebanowane są dyskusje relatywizujące kłamstwo, podważające Dekalog. Sorry, ale z tego typu manipulacją spotkałam się ze strony ŚJ, przed takim podejściem przestrzega nawet KK, więc pytam, o co chodzi forum w.org? Jakie poglądy de facto promuje?

                                                    A co powiesz na cytat z Tawa, który wcześniej podałam, o tym, że kobiety, które pracują, są zakompleksione? To nie jest odosobniona opinia na orgu.
                                                  • aguu17 Re: Orgowcy, zacznijcie wreszcie odpowiadać na py 02.02.13, 10:08
                                                    A dlaczego mają być banowane za wyrażenie własnego zdania? Opinia to nie to samo co osobowe obrażanie danej jednostki.
                                                    A w podanym cytacie "moja koleżanka uważa, że takie kłamstwo to nie grzech, bo w obronie zdrowia i życia własnego dziecka działasz"... Z tego co rozumiem, to zdanie koleżanki cytowanej forumowiczki. Nie widzę tu ani namawiania do kłamstwa, ani popierania kłamstwa, ot przywołanie opinii koleżanki.
                                                  • amonette Re: Orgowcy, zacznijcie wreszcie odpowiadać na py 02.02.13, 10:39
                                                    Rozumiem, że zdanie "niezamożni wielodzietni to bezrozumna patologia rozmnażająca się jak naćpane króliki" wyraża jedynie ogólną opinię, nie obraża nikogo osobowo i jako tak sformułowane nie narusza netykiety? big_grin
                                                • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:51
                                                  Wlasciwego slowa uzylas “przesladuje“co jest wbrew prawu Bozemu i stanowionemu przez panstwo.
                                            • paszczakowna1 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 16:44
                                              > ale nie ma badań na to czy homoseksualistą człowiek się rodzi czy sie staja z p
                                              > owodu takich czy innych zdarzeń,

                                              A skąd, jest fura badań. Badania nad męską seksualnością (głównie oparte na porównaniu orientacji bliźniaków homozygotycznych i heterozygotycznych) dowodzą, że orientacja homoseksualna dziedziczona jest w około 50%, prawdopodobny jest też znaczny wpływ życia płodowego.

                                              Na przykład:

                                              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9549243?dopt=Abstract
                                              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8494487
                                              Z nowszych:

                                              rspb.royalsocietypublishing.org/content/273/1605/3031.full
                                          • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:50
                                            A jak slaba wole ma nasz rozmowca,ciezko mu dostosowac sie do przykazania“szanuj blizniego swego“.Gdyby nie to,ze takie zachowania powoduja represje,jego wywody bylyby smieszne.
                                            • o-mery-lu Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:59
                                              ale wy tak samo nie szanujecie ludzi z tamtego forum, najgorsze jest to że wy jesteście tacy sami jak oni
                                              • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 12:09
                                                Jest pewna różnica między: "staram się być tolerancyjna, ale poza tematem A, B i C, bo są poza moim pojmowaniem", a "jestem tolerancyjny w 100%, otaczam swą miłością wszechświat cały, ale tych pedałów to do gazu, MH, HM, HP i inne mieszanki literek do pieca, a każdego, kto uważa inaczej skieruję albo do piekła, albo wyzwę od leni, nierobów, egoistów i innego plugastwa". Nie udaję, że toleruję wszystko. Nie wycieram sobie mojej gęby gładkimi słówkami o miłości bliźniego, podczas gdy (czasem, choć nie zawsze) metaforycznie ładuję mu nóż w plecy, czy tam coś mu kradnę (ale tylko po to, żeby zniszczyć narzędzie szatana, przecież w żadnym złym celu). Jeśli zarzucisz mi alergiczną reakcję na takie, czy inne zachowanie, przyznam Ci rację - nie umiem zrozumieć niektórych kwestii, czasem nawet nie próbuję, bo ogarnia mnie czarna rozpacz nad np. głupotą ludzką. Ale ja nie twierdzę, że zjadłam wszystkie rozumy i tylko moje jest najmojsze, dopuszczam do siebie to, że Ty możesz mieć inne zdanie (choćby nie wiem, jak głupie).
                                              • dendryt3 Ideologia ŚJ na orgu? 01.02.13, 13:50
                                                Dlaczego propaguje się na orgu podejście ŚJ, że w "uzasadnionych przypadkach można kłamać"?

                                                Dlaczego z pogardą odnosicie się do osób, które mają mało dzieci? Dlaczego gardzicie matkami, które pracują?
                                              • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 11:30
                                                Co za wy?ja nie jestem w trzech osobach.A stwierdzenie,ze poglady z forum org sa sprzeczne z nauka kosciola za ktorych wyznawcow sie uznaja jest prawda.Mi sa oni obojetni poki nie godza wemnie uwarunkowujac moja wartosc od ilosci posiadanych dzieci np.
                          • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:27
                            A nawiedzony katol to potoczne określenie katolika?
                            • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:31
                              tak, zgadza się, wy mówicie nawiedzony katol my pedał, istoty rzeczy to nie zmienia, nazwanie geja homoseksualistą nie powoduje ze jego grzech znika ...

                              wuika napisała:

                              > A nawiedzony katol to potoczne określenie katolika?
                              • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:34
                                Nie,nie mowie“nawiedzony katol“bo zachowania ludzi z org z religia katolicka nic wspolnego nie maja.Z tego co pamietam: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.” Tak wiec wycieranie sobie twarzy cudzym grzechem nijak sie do katolicyzmu nie odnosi.
                                • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:36
                                  źle pojmujesz te słowa smile one nie są przyzwoleniem na grzeszny tryb życia smile

                                  edelstein napisała:

                                  > Nie,nie mowie“nawiedzony katol“bo zachowania ludzi z org z religia
                                  > katolicka nic wspolnego nie maja.Z tego co pamietam: „Nie sądźcie, a nie
                                  > będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a
                                  > będzie wam odpuszczone.” Tak wiec wycieranie sobie twarzy cudzym grzeche
                                  > m nijak sie do katolicyzmu nie odnosi.
                                  • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:45
                                    Mam nadzieje,ze bedac na mszy pomijasz wersety,“i odpusc nam nasze winy,jako i my odpuszczamy naszym winowajcom“.Nie masz zadnego prawa oceniac innych,ani ich karac obrazliwymi slowami.
                                    • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:49
                                      czyli jeśli ktoś grzeszy nie mam prawa powiedzieć mu że to jest złe co robi? siedzieć cicho trzeba? popierać bo poczuje się urażony?

                                      edelstein napisała:

                                      > Mam nadzieje,ze bedac na mszy pomijasz wersety,“i odpusc nam nasze winy,j
                                      > ako i my odpuszczamy naszym winowajcom“.Nie masz zadnego prawa oceniac in
                                      > nych,ani ich karac obrazliwymi slowami.
                                      • ira_07 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:59
                                        A mówiąc to musisz OBRAŻAĆ? Oni wiedzą, że wg katolików popełniają grzech. No i co?

                                        PS. A innym też mówisz o ich grzechach? Np. sąsiadce co nie chodzi do kościoła?
                                      • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:16
                                        “Ty pedale,sodomo i gomoro,zostaniesz potepiony na wieki zboczencu.“Faktycznie przekaz jak ta lala.Wiesz,ze uzywajac slowa “pedal“lamiesz jedno z dziesieciu przykazan?“W cudzym oku zdzblo,a w swym belki nie widzi“.
                          • ira_07 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:03
                            Pedał to określenie obraźliwe. Jak katol na katolika, a dzieciorób na wielodzietnego. Ale może przyjmijmy, że to "potoczne", bo ludzie tak mówią, co? To, że mówi się potocznie, to nie znaczy, że nie mówi się obraźliwie. Rozumiesz czy nie bardzo?

                            I to, że inni obrażają usprawiedliwia Was? Jakież to biblijne big_grin Mówimy pedał, bo wy mówicie katol. Poczytaj Biblię, może i dowiesz się o co w tej Sodomie chodziło: "Oto winą Sodomy, twojej siostry, było to: wzbiła się w pychę, miała dostatek chleba i beztroski spokój wraz ze swoimi córkami, lecz nie wspomagała ubogiego i biednego. Były wyniosłe i popełniały obrzydliwości przed obliczem moim, dlatego usunąłem je, jak widziałaś". Bo mylisz skutki z przyczyną.
                            • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:33
                              grzesznik ZAWSZE znajdzie usprawiedliwienie dla swojego grzechu ... ZAWSZE smile

                              ira_07 napisała:

                              > Pedał to określenie obraźliwe. Jak katol na katolika, a dzieciorób na wielodzie
                              > tnego. Ale może przyjmijmy, że to "potoczne", bo ludzie tak mówią, co? To, że m
                              > ówi się potocznie, to nie znaczy, że nie mówi się obraźliwie. Rozumiesz czy nie
                              > bardzo?
                              >
                              > I to, że inni obrażają usprawiedliwia Was? Jakież to biblijne big_grin Mówimy pedał,
                              > bo wy mówicie katol. Poczytaj Biblię, może i dowiesz się o co w tej Sodomie cho
                              > dziło: "Oto winą Sodomy, twojej siostry, było to: wzbiła się w pychę, miała dos
                              > tatek chleba i beztroski spokój wraz ze swoimi córkami, lecz nie wspomagała ubo
                              > giego i biednego. Były wyniosłe i popełniały obrzydliwości przed obliczem moim,
                              > dlatego usunąłem je, jak widziałaś". Bo mylisz skutki z przyczyną.
                              • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:39
                                A Jezus powiedzial “idz i nie grzesz wiecej“,a nie “grzeszysz to cie trzeba ukamieniowac.“tongue_out a wracajac do calkowitego poczatku : Bog dal ludziom wolna wole,jesli pokladasz w nim nadzieje,to przeciwstawianie jego decyzji jest na bakier.
                                • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:43
                                  No właśnie, a geje uparcie grzeszą i jeszcze się tym chwalą i propagują, wolna wola kończy się tam gdzie zaczyna inne życie i dobro drugiego człowieka - słowem przykazania są ponad wolną wolą ... Bóg jest Bogiem a nie wolna wola ...

                                  edelstein napisała:

                                  > A Jezus powiedzial “idz i nie grzesz wiecej“,a nie “grzeszysz
                                  > to cie trzeba ukamieniowac.“tongue_out a wracajac do calkowitego poczatku : Bog
                                  > dal ludziom wolna wole,jesli pokladasz w nim nadzieje,to przeciwstawianie jego
                                  > decyzji jest na bakier.
                                  • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:50
                                    1.Jesli nie sa katolikami to nie grzrsza,bo i jak?moga co najwyzej prawo lamac.
                                    2.Moge sie dowiedziec w jaki sposob ograniczaja twoja wolnosc mieszkajac ze soba i uprawiajac sex?i jak to twoje dobro jest zagrozone?
                                    3.Propaguja homoseksualizm?jak mpzna propagowac orientacje?big_grin
                                    • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:53
                                      Jak nie są katolikami, to tym bardziej należy ich uświadamiać - nie dość, że pedały, to jeszcze bezbożnicy tongue_out
                                      • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:57
                                        Uswiadamiania brak,widze przesladowanie,co nie jest niczym nowym w strukturach KK.Polowanie na czarownice bylo,teraz jest polowanie na gejow.
                                    • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:56
                                      1) grzeszą wszyscy dlatego ze są ludźmi a nie katolikami, to że w Boga ktoś nie wierzy nie oznacza że go nic nie obowiązuje
                                      2) sam fakt mieszkania nie zagraża, zagraża to gdy sie mówi że taki fakt jest akceptowalny
                                      3) no widać można skoro nagminnie jest to robione

                                      edelstein napisała:

                                      > 1.Jesli nie sa katolikami to nie grzrsza,bo i jak?moga co najwyzej prawo lamac.
                                      > 2.Moge sie dowiedziec w jaki sposob ograniczaja twoja wolnosc mieszkajac ze sob
                                      > a i uprawiajac sex?i jak to twoje dobro jest zagrozone?
                                      > 3.Propaguja homoseksualizm?jak mpzna propagowac orientacje?big_grin
                                      • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:58
                                        Możesz mi wytłumaczyć, jak osobę niewierzącą obowiązują normy konkretnej religii?
                                      • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:00
                                        I jeszcze? Samo uprawianie grzechu (idąc Twoim tokiem rozumowania) nie jest zagrażający (a ognie piekielne? a, no tak, są informowani - wyzywając ludzi od pedałów, przekazujesz im pokłady miłości i troski o ich brak zbawienia), a poinformowanie kogokolwiek o tym już tak? Zawsze mnie rozwalało, jak 'wierzący' potrafią uzasadnić każdy brak logiki. Czekam na wytłumaczenie sensu Twojego stwierdzenia nr 2 - jakoby "przyznanie się" do grzechu było bardziej zagrażające, niż sam grzech.
                                        • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:27
                                          Nie odpowie.Szczerze,wierze w Boga,ale. kurde niedocenil ludzi i ich mozliwosci interpretacji jego slow.Nawet 10przykazan Szpakt interpretuje po swojemutongue_out
                                      • dynema Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:05

                                        > 1) grzeszą wszyscy dlatego ze są ludźmi a nie katolikami, to że w Boga ktoś nie
                                        > wierzy nie oznacza że go nic nie obowiązuje

                                        Powiedziala szpakt grzeszac wcinajac szyneczke na sniadanie a schabowego czy inna wieprzowinke na obiad...wink
                                        • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:19
                                          Eee tam,po co w Islamie szukac.Wystarczy zajrzec do 10przykazan i o zgrozo,kto tu popelnil grzech?tongue_out
                                      • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:10
                                        1.obowiazuje ich jak najbardziej PRAWO KRAJU W KTORYM MIESZKAJA
                                        2.jak ich zaakceptujesz to co sie stanie?
                                        3.Nam osoby homoseksualne w rodzinie i kregu znajomych,jak zywo to,ze moje dziecko ma dwoch wujkow nie powoduje zadnych konsekwencji.Homoseksualizm jest tak samo zarazliwy jak rak.
                              • ira_07 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:53
                                > grzesznik ZAWSZE znajdzie usprawiedliwienie dla swojego grzechu ... ZAWSZE smile

                                Jak to się ma do mojej wypowiedzi? Ja akurat nie jestem lesbijką, więc się wcale nie "usprawiedliwiam".

                                Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Każdy grzech jest obrzydliwością dla Boga - to katolicy sobie ustalili jakąś gradację - ciężkie, lekkie, śmiertelne - Biblia mówi tylko o grzechu przeciwko Duchowi Św. Zapomniałaś, że Bóg zatopił wg Biblii CAŁĄ ZIEMIĘ za grzechy? Nie tylko Sodoma grzeszyła. Dlaczego tak bardzo czepiacie się homoseksualizmu, że aż tłumaczysz sobie obrażanie gejów, a nie czepiacie się innych grzechów? A Wasze grzechy? Jesteście bez winy? Nic za uszkami?

                                Twoja pycha jest porażająca...
                          • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:07
                            Potoczne?chyba tylko w kregach ludzi o bardzo malych rozumkach.Pedal to okreslenie pejroratywne.Na marginesie wg prawa jak najbardziej obrazliwe i karalne.
                            • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:34
                              Przestaną propagować grzech to nikt tak mówił nie będzie ...

                              edelstein napisała:

                              > Potoczne?chyba tylko w kregach ludzi o bardzo malych rozumkach.Pedal to okresle
                              > nie pejroratywne.Na marginesie wg prawa jak najbardziej obrazliwe i karalne.
                              • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:55
                                Ten grzech to jest w twojej glowie,nie ma grzechu jak sie nie wierzy.Bog dal im wolna wole,nie jestes od tego by im ta wole zabierac.A moze dostales upowaznienie z gory,by karac?
                              • ira_07 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:57
                                A ja mieszkając z narzeczonym bez ślubu też wg ciebie propaguję grzech? Bo dla was to grzech...
                                A będąc ewangeliczką i otwarcie o tym mówiąc, też propaguję grzech? Bo wg was popełniam grzech - nie chodzę na msze święte, tylko na nabożeństwa, nie chodzę do kościoła w wasze święta... Jak mnie nazwiesz?

                                PS. Czy określenie "papista" jest dla ciebie OK?
                                • imasumak Jak to jak? Dla tej sekty z wielodzietnych.org 01.02.13, 16:22
                                  jesteście heretykami.
                                  Ale oni na tamtym forum to nie są prawdziwi katolicy, więc nie ma się co przejmować tym, co gadają.
                          • demonii.larua Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 10:59
                            > pedał to potoczne określenie geja, i tyle ...
                            Nie. To nie jest potoczne określenie geja, to jest obraźliwe określenie geja.
                            "pedał obraźl. «homoseksualista»" "Słownik języka polskiego".
                      • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 09:25
                        Jak bardzo trzeba sobie dać wyprać mózg, żeby móc "zrozumieć" te pokłady miłości, współczucia i pochylanie się nad drugą istotą, skoro można jej ukraść i zniszczyć własność bądź wyzwać od pedałów?
                        • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:42
                          Nasuwa mi sie to:
                          Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
                          Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
                          Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
                          Mówiąc właśnie te słowa: "...i odpuść nam winy,
                          Jako my odpuszczamy" -biła bez litości.
                          Uchowaj,Panie Boże takiej pobożności!

                          Jak widac problem stary jak swiatwink
                          • szpakt Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:44
                            ładny wierszyk ...

                            edelstein napisała:

                            > Nasuwa mi sie to:
                            > Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
                            > Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
                            > Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
                            > Mówiąc właśnie te słowa: "...i odpuść nam winy,
                            > Jako my odpuszczamy" -biła bez litości.
                            > Uchowaj,Panie Boże takiej pobożności!
                            >
                            > Jak widac problem stary jak swiatwink
                            • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 10:52
                              No,a jaki moral,tylko ci wyzszych lotow nie potrafia pojac przeslania.W sumie jakos niespecjalnie mnie to dziwi,Biblie tez stale interpretuja wg wlasnego uznaniabig_grin
                          • wimperga Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:01
                            edelstein napisała:

                            > Nasuwa mi sie to:
                            > Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
                            > Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
                            > Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
                            > Mówiąc właśnie te słowa: "...i odpuść nam winy,
                            > Jako my odpuszczamy" -biła bez litości.
                            > Uchowaj,Panie Boże takiej pobożności!
                            >
                            > Jak widac problem stary jak swiatwink


                            Jak widać, biskup Ignacy Krasicki bardzo nie lubił dewotówsmile.
                            • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:03
                              Bo to oświeceniec był, na pewno jakiś ukryty bezbożnik po prostu tongue_out
                            • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 11:13
                              Znam podobnych mu ksiezy,niestety ich jest garstka.
                  • krejzimama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:04
                    No żeby pani pisarka tak nieładnie o innych ludziach się wyrażała.
                    O Janie Pawle II dla dzieci pani pisze a bliźnich ma w pogardzie.
              • edelstein Re: kwiatki z wielodzietnych.org 31.01.13, 22:01
                Nie wiem po jakich tabsach macie takie loty,ale czas najwyzszy pozmieniac lekarzy.
          • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 01.02.13, 07:19
            Taak, prymitywnych tekstów oceniających czyjeś życie na orgu nie uświadczysz big_grin
            Może faktycznie udzielasz się tam głównie w kwestii śledzi i ogórków i coś ci umknęło. A powiem ci w sekrecie, że z właśnie takie wasze dogłębne analizy świata zepsutego dostarczają najlepszej rozrywki.
    • krejzimama Miłośc do boga w sercu 01.02.13, 11:39
      Czytając wpisy spadachroniarzy z wielodzietnycvh tutaj to dochodze do wniosku, że oni mają tyle miłości do boga w sercu, że brakuje juz tam miejsca na milość czy chocby sympatię do ludzi.
      • aguu17 Re: Miłośc do boga w sercu 01.02.13, 17:13
        Po takich wpisach mają jeszcze was darzyć sympatią? LOL


        Btw... szanować Was, jak każdego człowieka, powinni, ale tolerować nie muszą.
        • araceli Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 11:03
          aguu17 napisała:
          > Po takich wpisach mają jeszcze was darzyć sympatią? LOL
          > Btw... szanować Was, jak każdego człowieka, powinni, ale tolerować nie muszą.

          Ale nie szanują. Gardzą i opluwają.
      • araceli Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 11:03
        krejzimama napisał:
        > Czytając wpisy spadachroniarzy z wielodzietnycvh tutaj to dochodze do wniosku,
        > że oni mają tyle miłości do boga w sercu, że brakuje juz tam miejsca na milość
        > czy chocby sympatię do ludzi.

        To nie tak. Oni mają tyle tej nienawiści do człowieka w sercu, że dla Boga miejsce zostało już tylko na ustach uncertain
        • amonette Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 11:06
          Był taki kawał.

          Trafia człowiek do nieba, św Piotr go oprowadza, ale w pewnym miejscu prosi nowego zbawionego, żeby zachowywał się bardzo cicho...

          Kiedy już przeszli kawałek, św Piotr tłumaczy: "tu jest strefa dla ortodoksyjnych katolików, oni mocno wierzą, ze są tu sami. To w końcu niebo, nie możemy im popsuć zabawy" wink
          • araceli Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 11:40
            amonette napisała:
            > Kiedy już przeszli kawałek, św Piotr tłumaczy: "tu jest strefa dla ortodoksyjny
            > ch katolików, oni mocno wierzą, ze są tu sami. To w końcu niebo, nie możemy im
            > popsuć zabawy" wink

            Fajne smile Gorzej, że Ci bezmyślnie ortodoksyjni katolicy najchętniej zrobili by innym piekło na ziemi jeszcze sad
            • maj18-98 Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 14:19
              chwila przerwy w porządkach sobotnich, relaksik i...mam! mam taki cytat ze nikt mnie nie przebije!

              Kalendarze z gołymi kolesiami nie są dla pań tylko pederastów. Normalna, zdrowa kobieta toleruje tylko widok nagiego męża w sytuacji intymnej.

              • edelstein Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 14:26
                Zmartwie cie,to juz bylobig_grin
                • zuzamary To forum daje do myślenia 02.02.13, 19:10
                  Czytam je od kilku lat - polecam wpisy Maćka(admina), Agnieszki 63 i Małgorzaty.
                  • dendryt3 Re: To forum daje do myślenia 02.02.13, 20:04
                    Tak, są tam ciekawe dyskusje, szkoda, że brac udział we wszystkich mogą tylko wybrańcy prezentujący poglądy adminów.

                    zalinkowana wcześnie dyskusja o matkach w domu - a teraz pytanie za 100 pkt - dlaczego autorka wpisu jest już "deleted user"? Zwróćcie uwagę na komentarz Moniki73 - no i gdzie tu "jasne zasady", państwo adminostwo?

                    wielodzietni.org/discussion/8970/mama-w-domu/p8
                    [Deleted User] grudzień 2012 CytujPodziękuj
                    Wydaje mi się, że przede wszystkim demonizowane są żłobki i przedszkola, są lepsze i gorsze, i tyle. Ogólnie idea przedszkola jako zajęć dla dzieci, które potrzebują kontaktu z innymi dziećmi jest dobra. Proszę nie przeginać w drugą stronę, że przebywanie tylko i wyłącznie w domu lub otoczeniu najbliższej rodziny jest najlepsze, bo tak nie jest.

                    Druga sprawa to to, że wiele mam, np. ja po prostu nie jest w stanie nagle, po urodzeniu dziecka, zmienić charakter i uznać, że teraz koniec z życiem poza domem, gotowanie, sprzątaniem i placem zabaw. Być może łatwiej mi to mówić, bo nie mogę pracować z domu i dorywczo, kiedy mąż wraca z pracy i nie jestem zmuszona do pracy w określonych godzinach. Jednak gdy byłam uziemiona w domu, moja frustracja przenosiła się na atmosferę w rodzinie i, co gorsza, na dziecko.

                    Coś Wam jeszcze powiem. Mam dwoje rodzeństwa, moja mama pracowała i nadal zresztą pracuje zawodowo. Ma bardzo odpowiedzialną pracę, bo zależy od niej życie ludzkie. Zawsze byłam z niej dumna i dziwiło mnie, co robią mamy moich koleżanek, dlaczego nie pracują. Oczywiście teraz, kiedy jestem dorosła i sama mam dziecko, widzę, jak trudno pogodzić obowiązki domowe i pracę zawodową. Zawsze też uważałam, że mam z moimi rodzicami lepszy kontakt niż moi znajomi, których mamy np. zajmowały się tylko domem, a nie wiedziały, gdzie wychodzą lub z kim się przyjaźnią ich dzieci. Właściwie niektóre wcale swoich dzieci nie znały. Ale to chyba banał, że wychowanie to wysiłek, a nie coś, co się samo robi.

                    A jeśli chodzi o sprzątanie i "ogarnianie" tego i czas na to - cóż, akurat to perfekcyjnie mogą robić oboje rodzice. Podział obowiązków, jaki znam z domu rodzinnego i jaki teraz funkcjonuje w mojej rodzinie zakłada wspólny wysiłek w codziennych sprawach. W ogóle tytuł tego wątku powinien brzmieć "Mama i tata w domu" - czy kontakt z ojcem jest mniej ważny niż z matką?
                    Podziękowali 1Bella
                    Monika73 grudzień 2012 CytujPodziękuj
                    uff- to pojechałaś po bandzie , teraz pewnie długo listka nie stracisz
                    Podziękowali 2Agnieszka63 agga


                    I można jeszcze by tak więcej zacytować. Forum wzajemnej adoracji.
                  • totorotot Re: To forum daje do myślenia 02.02.13, 23:13
                    > Małgorzaty

                    Małgorzata to ewenement. Ma trzynascioro dzieci, na forum spędza całe dnie, największą radość sprawia jej przygadywanie zagadujacym ją ludzi gdy spaceruje z siódemką młodszych dzieci, co skrzętnie relacjonuje wspoluczestnikom orgi.






                    • opornik4 Re: To forum daje do myślenia 03.02.13, 07:44
                      totorotot napisała:


                      > Małgorzata to ewenement. Ma trzynascioro dzieci, na forum spędza całe dnie,

                      Małe sprostowanie - Małgorzata ma czternaścioro dzieci i nieco przesadzasz z tym, że na forum spędza całe dnie.
              • opornik4 Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 20:16
                maj18-98 napisała:
                > Kalendarze z gołymi kolesiami nie są dla pań tylko pederastów. Normalna, zdrowa
                > kobieta toleruje tylko widok nagiego męża w sytuacji intymnej.

                Jestem podobnego zdania, dopowiedziałabym, że jeżeli jakieś panie rajcują się tego rodzaju obrazkami, to jedynie takie, które "wyzwoliły" się z wrodzonej sobie kobiecości.

                • raohszana Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 20:19
                  opornik4 napisała:
                  > Jestem podobnego zdania, dopowiedziałabym, że jeżeli jakieś panie rajcują się t
                  > ego rodzaju obrazkami, to jedynie takie, które "wyzwoliły" się z wrodzonej sobi
                  > e kobiecości.
                  *
                  O, a czemu? Cóż złego jest w oglądaniu nagiego mężczyzny?
                  • opornik4 Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 20:59
                    raohszana napisał:

                    > O, a czemu? Cóż złego jest w oglądaniu nagiego mężczyzny?

                    Dokładnie to samo, co szukanie przyjemności w oglądaniu nagiej kobiety. smile

                    Każdy nas rodzi się z naturalnie wrodzonym poczuciem wstydu, potrzebą zachowania intymności.
                    Oczywiście można się z tego "wyzwolić", ale jest to już właśnie skrzywieniem psychiki.

                    Może odpowiesz mi - dlaczego nie załatwiamy swoich potrzeb fizjologicznych publicznie, a osoby do tego zmuszone doświadczają z tego powodu traumy?

                    I jeszcze jedno - czy chciałbyś zobaczyć fotki swojej matki/ojca na jakiejś rozkładówce?
                    Czy zaproponował byś swoim rodzicielom, aby sobie strzelili tego rodzaju foty, a następnie pokazywał je swoim bliższym i dalszym znajomym?

                    I jeszcze jedno pytanie - w kontekście naszej dyskusji - jak byś zareagował, gdyby Twoja mama oznajmiła, że nareszcie dojrzała do tego, aby zmienić swoją płeć i w najbliższym czasie stanie się Twoim tatą?
                    • sumire Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 21:09
                      jak można zestawiać robienie siusiu i podziwianie czyjejś nagości? ludzkie ciało bywa zachwycające. wstyd wstydem, ale zahamowania mogą człowiekowi zaszkodzić bardziej niż szukanie przyjemności w oglądaniu nagiej kobiety czy też mężczyzny.
                    • raohszana Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 21:10
                      opornik4 napisała:
                      > Dokładnie to samo, co szukanie przyjemności w oglądaniu nagiej kobiety. smile
                      *
                      A co jest? Bo ja nie wiem.

                      > Każdy nas rodzi się z naturalnie wrodzonym poczuciem wstydu, potrzebą zachowani
                      > a intymności.
                      *
                      Nope. Dzieci uczy się wstydu, one problemu nie mają.

                      > Oczywiście można się z tego "wyzwolić", ale jest to już właśnie skrzywieniem ps
                      > ychiki.
                      *
                      Jak wyżej.

                      > Może odpowiesz mi - dlaczego nie załatwiamy swoich potrzeb fizjologicznych publ
                      > icznie, a osoby do tego zmuszone doświadczają z tego powodu traumy?
                      *
                      A co to ma do rzeczy? Weź mi wyjaśnij związek ze wstydem? Bo nie ze wstydu - zwierzątki, w tym człowiek, wypróżniały się publicznie - w miejscu do tego wybranym, ale potem przyszli wszelkiej maści purytanie i zrobili dym. Ale, co zabawniejsze, na ten przykład królowie przyjmowali audiencje na nocnikach-tronach, były publiczne kibelki. Różne cuda się działy - np. w Japonii dobrze widziane było jeśli ważny dostojnik publicznie wypróżnił się na podłogę.
                      Anyway - zazwyczaj toalety nie znajdowały się w miejscu głównego pobytu ze względu na zapachy i higienę. Tadam. To nie wstyd, my dear.

                      > I jeszcze jedno - czy chciałbyś zobaczyć fotki swojej matki/ojca na jakiejś roz
                      > kładówce?
                      *
                      Nie, wolę młodszych. A co, kogoś zmuszają do dawania fotek na rozkładówy?

                      > Czy zaproponował byś swoim rodzicielom, aby sobie strzelili tego rodzaju foty,
                      > a następnie pokazywał je swoim bliższym i dalszym znajomym?
                      *
                      A dlaczego pokazywać komukolwiek? Dobra kobieto, do chmurwy, toż to demagogia najgorszych lotów! Gołe fotki ogląda ten, co chce - a nie się je komuś pokazuje. I cóż, jeśli by chcieli tak robić ze swoimi znajomymi, znaczy oglądać wzajemnie swoje gołe fotki - a co mnie do tego? Chcą to niech oglądają, mnie, w przeciwieństwie do Ciebie, zupełnie nie interesuje czym oni się podniecają i co by robili w leżu i z fotkami. Ich broszka.

                      > I jeszcze jedno pytanie - w kontekście naszej dyskusji - jak byś zareagował, gd
                      > yby Twoja mama oznajmiła, że nareszcie dojrzała do tego, aby zmienić swoją płeć
                      > i w najbliższym czasie stanie się Twoim tatą?
                      *
                      Erm... normalnie? Skoro tak czuje to dlaczego JA czy jakiś opornik4 ma wiedzieć lepiej?
                      • opornik4 Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 21:25
                        raohszana napisał:

                        > Dzieci uczy się wstydu, one problemu nie mają.

                        Ile dzieci wychowałeś? - bo ja dwójkę, i wiem, że poczucie wstydu jest czymś wrodzonym, być może akurat w naszej kulturze, ale jednak.

                        W kulturach, gdzie nagość jest czymś naturalnym, nie występuje jednak fascynacja "gołymi fotkami".

                        > Nie, wolę młodszych.

                        Ale, przecież Twoi rodzice jeszcze niedawno byli piękni i młodzi, fajnie by Ci było gdybyś zobaczył teraz swoją rodzicielkę np. w filmie erotycznym? Polecił byś ten film swoim kumplom?
                        Na ogół dobre filmy - w tym również erotyki - polecamy swoim znajomym.

                        > > I jeszcze jedno pytanie - w kontekście naszej dyskusji - jak byś zareagow
                        > ał, gd
                        > > yby Twoja mama oznajmiła, że nareszcie dojrzała do tego, aby zmienić swoj
                        > ą płeć
                        > > i w najbliższym czasie stanie się Twoim tatą?
                        > *
                        > Erm... normalnie? Skoro tak czuje to dlaczego JA czy jakiś opornik4 ma wiedzieć
                        > lepiej?

                        Nie jestem jednak pewna, czy poczuł byś się normalnie, że bez trudu byś to zaakceptował.
                        Doczytaj może, jak na zmianę płci swoich rodzicieli reagują dzieci, nawet dorosłe, jakie obecnie relacje z synem ma poseł Grodzka.






                        • raohszana Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 21:34
                          opornik4 napisała:
                          > Ile dzieci wychowałeś? - bo ja dwójkę, i wiem, że poczucie wstydu jest czymś wr
                          > odzonym, być może akurat w naszej kulturze, ale jednak.
                          *
                          Wystarczająco dużo. Wyuczonym, nie ma wrodzonych rzeczy, które są wrodzone ze względu na kulturę, na litość.

                          > W kulturach, gdzie nagość jest czymś naturalnym, nie występuje jednak fascynacj
                          > a "gołymi fotkami".
                          *
                          Bo mają co oglądać i bez tego. Widzą nagość? Widzą, to na co im więcej?

                          > Ale, przecież Twoi rodzice jeszcze niedawno byli piękni i młodzi, fajnie by Ci
                          > było gdybyś zobaczył teraz swoją rodzicielkę np. w filmie erotycznym? Polecił b
                          > yś ten film swoim kumplom?
                          *
                          Nadal - ale nie są. Jakby wpasowywał się w ich gusta, to pewno tak. I jakby był dobry. Ale porno są tragicznie nudne. No i gusta mamy odmienne, niestety. Za to wiesz co? Polecam hentai swojej Mamie.


                          > > > I jeszcze jedno pytanie - w kontekście naszej dyskusji - jak byś za
                          > reagow
                          > > ał, gd
                          > > > yby Twoja mama oznajmiła, że nareszcie dojrzała do tego, aby zmieni
                          > ć swoj
                          > > ą płeć
                          > > > i w najbliższym czasie stanie się Twoim tatą?
                          > > *
                          > > Erm... normalnie? Skoro tak czuje to dlaczego JA czy jakiś opornik4 ma wi
                          > edzieć
                          > > lepiej?
                          >
                          > Nie jestem jednak pewna, czy poczuł byś się normalnie, że bez trudu byś to zaak
                          > ceptował.
                          *
                          Twój problem, że bawisz się w wymyślanie "co ja bym". Nie robi mi to.

                          > Doczytaj może, jak na zmianę płci swoich rodzicieli reagują dzieci, nawet doros
                          > łe, jakie obecnie relacje z synem ma poseł Grodzka.
                          *
                          I dlatego, że oni tak, to ja też muszę? Bogowie dowolnie wybrani, co to ma być? Ekstrapolacja "bo tak"? Nie, naprawdę mi to nie robi. Nie odpowiadam za nich i ich działania. Jeśli byłaby tego pewna - proszę bardzo, jej szczęście jest dla mnie ważniejsze niż pierniczenie jakichś wariatów i poglądy innych ludzi.
                        • krejzimama Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 21:36
                          > Ile dzieci wychowałeś? - bo ja dwójkę, i wiem, że poczucie wstydu jest czymś wr
                          > odzonym, być może akurat w naszej kulturze, ale jednak.

                          Czy tylko ja widze totalną głupotę zawartą w zdaniu powyżej.
                          • araceli Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 21:43
                            krejzimama napisał:
                            > > Ile dzieci wychowałeś? - bo ja dwójkę, i wiem, że poczucie wstydu jest cz
                            > ymś wr
                            > > odzonym, być może akurat w naszej kulturze, ale jednak.
                            >
                            > Czy tylko ja widze totalną głupotę zawartą w zdaniu powyżej.

                            No widzisz, coś może być 'wrodzone' albo 'wrodzone w kulturę' tongue_out

                            Debilizm totalny wink
                            • amonette Re: Miłośc do boga w sercu 03.02.13, 12:08
                              Ja słyszałam gdzieś o genetycznych patriotach wink
                        • demonii.larua Re: Miłośc do boga w sercu 03.02.13, 10:12
                          > Ile dzieci wychowałeś? - bo ja dwójkę, i wiem, że poczucie wstydu jest czymś wr
                          > odzonym, być może akurat w naszej kulturze, ale jednak.
                          A po co licytacja? Ja mam czwórkę i wiem że poczucie wstydu to zdecydowanie coś nabytego. Do pewnego wieku nagość dla młodych ludzkich jest zupełnie naturalna. To rodzice wpajają młodym normy, pokazują granice intymności (lub nie swoją drogą).
                        • ira_07 Re: Miłośc do boga w sercu 04.02.13, 17:41
                          > Ile dzieci wychowałeś? - bo ja dwójkę, i wiem, że poczucie wstydu jest czymś wr
                          > odzonym, być może akurat w naszej kulturze, ale jednak.

                          No to WRODZONE czy W KULTURZE? Jak można coś mieć wrodzone w jednej kulturze, a w innej nie? Dzieci poczucia wstydu nie mają, no chyba, że twoje roczniaki się wstydziły przy kąpieli? Dlaczego wielu Indian chodzi tylko z przepaskami albo i nie? Albo coś człowiek ma wrodzone, albo wyuczone.
                          • morekac Re: Miłośc do boga w sercu 04.02.13, 20:01
                            Cytat z lutowego National Geographic:
                            "Antropolodzy przekonują, że zakaz zabijania członków własnej społeczności to jedyna cecha łącząca wszystkie kultury. Reszta jest umowna."
                    • totorotot Re: Miłośc do boga w sercu 02.02.13, 22:50
                      Każdy nas rodzi się z naturalnie
                      wrodzonym poczuciem wstydu,
                      potrzebą zachowani
                      > a intymności.
                      > Oczywiście można się z tego
                      "wyzwolić", ale jest to już właśnie
                      skrzywieniem ps
                      > ychiki.
                      >


                      Jest dokładnie na odwrót. Dzieci są pozbawione wstydu, nie uznają nagości za zło, załatwiają potrzeby fizjologiczne pod siebie.
                      Wychowanie uczy dzieci dostosowania do zwyczajów i norm społecznych, tj. konieczności zakrywania genitaliów w miejscach publicznych oraz korzystania z toalety.

    • opornik4 Re: Tytułem wyjaśnienia. 02.02.13, 20:04
      Nie jestem osobą wielodzietną czego bardzo żałuję - niestety w czasach wczesnej młodości dałam się uwieść "urokowi" feminizmu. Obecnie twierdzę, że te wszystkie wojujące feministki, to biedne duchowo istoty. Gdy minie młodość robią się z nich maszkary - dziwadła, typu Senyszyn.

      P. Grodzka/i nie jest kobietą, wskazuje na to pobieżna choćby znajomość biologii i zwyczajna logika.
      To, iż jest w 100% mężczyzną potwierdził/a płodząc syna.
      Jeżeli powiedzmy ja zacznę określać się jako dziecko i jakimś cudem udało by mi się zdobyć na to stosowne dokumenty, to wcale nie znaczy, że dzieckiem się stanę.
      Homoseksualizm jest znany od wieków, w starożytności występował powszechnie, szczególnie w tzw. wyższych sferach, jednak zarówno starożytni Grecy, jak i Rzymianie bardzo wysoko cenili instytucję małżeństwa i nikomu nawet nie przyszło do głowy, aby promować homoseksualne związki, a tym bardziej dawać im przywileje właściwe dla rodziny.
      To co teraz lansuje laicka lewica jest po prostu chore i jako żywo przywodzi na myśl najgorsze czasy komunizmu.
      Wtedy mieliśmy walkę klas - dziś mamy walkę płci.
      Marksistom przyświeca jeden cel - zniszczyć zastany i zbudować nowy "porządek".
      Rodzinę dosyć skutecznie zresztą niszczyli zarówno Stalin, Mao Zedong, jak i Pol Pot.
      Co z tego wyszło "dobrego" - wszyscy wiemy.

      Lubię bywać na "Wielodzietni. org", bo choć różnią mnie z prowadzącymi forum poglądy religijne (ja jestem formacji posoborowej), choć wegetarianizm nie jest czymś co bym uważała za praktyczne, w codziennym życiu (jem mięso, mimo, że bardzo lubię zwierzęta), że opowiadam się za tym, aby nie unikać obowiązkowych szczepień - to jednak omawiane forum uważam za oazę normalności.
      Zdaję sobie doskonale sprawę, iż osoby wielodzietne są tylko ludźmi, a nie aniołami, rozumiem więc i to, iż czasami kogoś nerwy poniosą.
      Jak już wspomniałam - dawniej forum było bez trudu dostępne dla wszystkich, ale po pewnych niemiłych doświadczeniach Admin był zmuszony wprowadzić "Poczekalnię".

      To, iż rodziny wielodzietne, które preferują zdrowe moralnie wartości tworzą dla siebie enklawę (fora, osiedla mieszkaniowe, ED) jest czymś zrozumiałym i w dzisiejszych, zwariowanych czasach koniecznym.
      Na marginesie - Tomasz Terlikowski napisał książkę "Operacja chusta", zachęcam do lektury, to co było jedynie wizją futurystyczną autora, realizuje się błyskawicznie, trzeba tylko chcieć to zobaczyć.

      Mieszkam w Niemczech (tereny dawnej RFN) - tutaj demoralizacja dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach jest nieco przyhamowana, dzięki temu, iż w w/w placówkach mamy już przewagę dzieci islamskich, a muzułmanie twardo bronią zasad zdrowej etyki.
      Gdybym miała wybierać, to osobiście opowiadam się raczej za egzystencją w ramach kalifatu, aniżeli "nowej kultury" serwowanej światu przez lewaków.

      PS: Odkąd tylko stałam się posiadaczką dostępu do sieci, udzielałam się (nadal się udzielam, choć już teraz w mniejszym zakresie) na forach gazeta.pl, następnym było Fronda i od jakiegoś czasu doszło jeszcze Wielodzietni.
      • raohszana To wyjaśnij mi 02.02.13, 20:10
        Jak, chmurwa, można PROMOWAĆ homoseksualizm? Do diabła, z orientacją się człowiek rodzi, to natura sprawia, że podnieca jednego goła baba, a innego goły chłop. Jak można być aż tak odpornym na wiedzę? Jak to się PROMUJE, no jak?
        • opornik4 Re: To wyjaśnij mi 02.02.13, 20:44
          raohszana napisał:

          > z orientacją się człowi
          > ek rodzi, to natura sprawia, że podnieca jednego goła baba, a innego goły chłop

          Przychylam się raczej do tezy, że homoseksualizm nie jest wrodzony, a raczej nabyty, w wyniku różnych uwarunkowań:
          - kompleksy wieku dziecięcego wypływające z tego, że chłopczyk jest fizycznie słaby, nie akceptuje swojego ciała, uważa je za niemęskie. Z czasem może się w nim zrodzić pociąg emocjonalny do wysportowanych, pewnych siebie kolegów.
          - zranienia w dzieciństwie: nadopiekuńcza matka, nieobecny ojciec, brak zdrowych relacji pomiędzy rodzicami.
          - wychowanie w pozornie kochającej się rodzinie, gdzie panowały restrykcyjne zasady religijne, za ltórymi nie szło świadectwo życia, wtedy jest to bunt przeciw dotychczasowym "wartościom".
          - iniscacja seksualna w obrębie własnej płci, np. prostytucja chłopięca.

          Jestem zdania, że homoseksualizm jest niezawinionym zaburzeniem emocjonalnym, czymś podobnym np. do bulimii, anoreksji.

          Przyznam też, że o ile jestem jeszcze w stanie próbować zrozumieć "homiki", to już tzw. "orientację bi", uważam za najzwyklejszą perwersję.


          > Jak to się PROMUJE, no jak?

          Choćby tak, że dziecko wychowywane w homoseksualnym środowisku nie ma możliwości nabycia odpowiednich wzorców koniecznych do założenia heteroseksualnej, udanej rodziny.
          Jak na razie psychologia podaje, że do prawidłowego rozwoju osobowości dziecka koniecznym jest wzorzec matki i ojca.
          • opornik4 Re: To wyjaśnij mi 02.02.13, 20:51
            Po co chłopcu tata?

            "Synowie wychowywani bez ojców (bądź znaczących mężczyzn w ich życiu) mają większe trudności z określeniem swojej tożsamości i wyodrębnieniem ról życiowych które powinni spełniać. Brak modelu ojca i mężczyzny sprawia, że chłopiec jako osoba dorosła może gorzej radzić sobie w związkach z kobietami i w mniejszym stopniu rozumieć co to znaczy być mężczyzną.
            (...) Chłopcy wychowywani bez ojców często mają zaburzone poczucie własnej wartości. Wynika to z częstego u dzieci obarczania się winą za rozpad rodziny. Dodatkowo chłopcy których matki zarabiają na życie i dobrze sobie z tym radzą mają trudność z określeniem społecznej roli mężczyzny. Widząc że kobiecie mężczyzna nie jest potrzebny do przeżycia mogą czuć się zagubieni i niepotrzebni – to poczucie przekłada się na obniżenie własnej wartości."

            www.psychologiadziecka.org/po-co-chlopcu-tata/
            • raohszana Re: To wyjaśnij mi 02.02.13, 21:01
              opornik4 napisała:

              > Po co chłopcu tata?
              >
              > "Synowie wychowywani bez ojców (bądź znaczących mężczyzn w ich życiu) mają więk
              > sze trudności z określeniem swojej tożsamości i wyodrębnieniem ról życiowych kt
              > óre powinni spełniać. Brak modelu ojca i mężczyzny sprawia, że chłopiec jako os
              > oba dorosła może gorzej radzić sobie w związkach z kobietami i w mniejszym stop
              > niu rozumieć co to znaczy być mężczyzną.
              *
              Podkreślone clou wypowiedzi. A dalej to "może" i "mają większe problemy", a nie "nie umieją". Poza tym pogrubiony kawałek wyraźnie twierdzi, że nie musi być to ojciec.

              > (...) Chłopcy wychowywani bez ojców często mają zaburzone poczucie własnej wart
              > ości. Wynika to z częstego u dzieci obarczania się winą za rozpad rodziny.
              *
              Pheh, tak samo w przypadku braku matki. Rozpad rodziny to rozpad rodziny, nie ma znaczenia, które z rodziców odejdzie. Co ma do tego omawiany temat?

              >Doda
              > tkowo chłopcy których matki zarabiają na życie i dobrze sobie z tym radzą mają
              > trudność z określeniem społecznej roli mężczyzny. Widząc że kobiecie mężczyzna
              > nie jest potrzebny do przeżycia mogą czuć się zagubieni i niepotrzebni –
              > to poczucie przekłada się na obniżenie własnej wartości."
              *
              A to już jest pierniczenie o Chopinie, za przeproszeniem.
              • amonette Re: To wyjaśnij mi 03.02.13, 12:10
                Czyli pokolenia powojenne, w którym dużo ojców zginęło, powinny być pokoleniami nieudaczników i homoseksualistów po męskiej stronie populacji wink
                • raohszana Re: To wyjaśnij mi 03.02.13, 14:19
                  Jak doczytasz dalej to się dowiesz, że tak właśnie jest - stąd teraz demoralizacja i tylko islam ratunkiem wink
                  Taaak, wyolbrzymiam celowo.
          • raohszana Re: To wyjaśnij mi 02.02.13, 20:55
            opornik4 napisała:
            > Jestem zdania, że homoseksualizm jest niezawinionym zaburzeniem emocjonalnym, c
            > zymś podobnym np. do bulimii, anoreksji.
            *
            A ja nie. Ale nie zamierzam nikogo od pedałów wyzywać, jak radośni niektórzy z omawianego forum.

            > Przyznam też, że o ile jestem jeszcze w stanie próbować zrozumieć "homiki", to
            > już tzw. "orientację bi", uważam za najzwyklejszą perwersję.
            *

            > Choćby tak, że dziecko wychowywane w homoseksualnym środowisku nie ma możliwośc
            > i nabycia odpowiednich wzorców koniecznych do założenia heteroseksualnej, udane
            > j rodziny.
            *
            Toż nikt nie żyje w czysto homoseksualnym miejscu, na litość. Dziecko widzi przeróżne opcje.
            Przy okazyjnie jeszcze zapytam - a rodzina homoseksualna to nieudana, tak jakby kto pytał?

            > Jak na razie psychologia podaje, że do prawidłowego rozwoju osobowości dziecka
            > koniecznym jest wzorzec matki i ojca.
            *
            I nie powiedziano, że to matka i ojciec biologiczni muszą być. Wystarczy jakikolwiek inny wzorzec w środowisku - albowiem potrzebny jest wzorzec. Np. w przypadku samotnych matek wzorcem ojca jest inny mężczyzna z rodziny.
            • opornik4 Re: To wyjaśnij mi 02.02.13, 21:16
              raohszana napisał:

              > nie zamierzam nikogo od pedałów wyzywać

              Mnie osobiście to określenie razi, ale i nie podoba mi się określenie Gey - wybieram opcję "homik", tak się bowiem homoseksualiści sami nazwali.

              Dopowiem, że w czasach obecnych określenie pederasta stało się pejoratywne, ale na podobnej zasadzie funkcjonuje też: "Murzyn, Cygan".

              > rodzina homoseksualna to nieudana, tak jakby
              > kto pytał?

              Nie ma czegoś takiego jak "rodzina homoseksualna", bo rodzinę tworzą - od zarania wieków - osoby różnej płci. Homoseksualny związek wychowujący dzieci jest pewnego rodzaju patologią i nic dobrego na dłuższą metę nie przyniesie.

              > Np. w przypa
              > dku samotnych matek wzorcem ojca jest inny mężczyzna z rodziny.

              Dzieci wychowywane przez samotne matki lub samotnych ojców, zawsze mają problemy w zbudowaniu trwałej, szczęśliwej rodziny.
              To, iż w czasach obecnych mamy coraz więcej dzieci wychowujących się w niepełnych rodzinach, że coraz więcej osób ma problemy z założeniem trwałej rodziny, ma swoje głębokie korzenie.

              Dawniej (co najmniej do lat 80) dzieci wychowywane przez samotnego rodzica określano mianem "półsierota", bo było wiadome, że jest to dla dziecka bardzo duża trauma. Takie dzieci w dorosłym życiu, już na starcie miały dużo trudniej, od tych, które były wychowane w rodzinie pełnej.
              Warto jeszcze zaznaczyć, iż pełna rodzina to jeszcze nie wszystko, potrzebne są w niej wzajemny szacunek, miłość i zrozumienie - gdy tego zabraknie dzieci mają kłopoty.
              Z pomocy psychologów, psychoanalityków, w co najmniej 90% korzystają osoby wychowane w rodzinach dysfunkcyjnych.

              • raohszana Re: To wyjaśnij mi 02.02.13, 21:25
                opornik4 napisała:
                > Mnie osobiście to określenie razi, ale i nie podoba mi się określenie Gey - wyb
                > ieram opcję "homik", tak się bowiem homoseksualiści sami nazwali.
                *
                Tak? A którzy?

                > Dopowiem, że w czasach obecnych określenie pederasta stało się pejoratywne, ale
                > na podobnej zasadzie funkcjonuje też: "Murzyn, Cygan".
                *
                "Pedał" zawsze było pejoratywne.

                > Nie ma czegoś takiego jak "rodzina homoseksualna", bo rodzinę tworzą - od zaran
                > ia wieków - osoby różnej płci. Homoseksualny związek wychowujący dzieci jest pe
                > wnego rodzaju patologią i nic dobrego na dłuższą metę nie przyniesie.
                *
                A skąd wiesz? Dziwne, w świecie zwierząt homoseksualne rodziny jak najbardziej funkcjonują i to z pożytkiem dla społeczności. Ale wiadomo - człowiek, jako istota wyższa, jak stanie na stołek, musi inaczej.

                > Dzieci wychowywane przez samotne matki lub samotnych ojców, zawsze mają
                > problemy w zbudowaniu trwałej, szczęśliwej rodziny.
                *
                Poważnie? ZAWSZE? Chyba przeceniasz swoje osądy.

                > To, iż w czasach obecnych mamy coraz więcej dzieci wychowujących się w niepełny
                > ch rodzinach, że coraz więcej osób ma problemy z założeniem trwałej rodziny, ma
                > swoje głębokie korzenie.
                *
                Jak wszystko.

                > Dawniej (co najmniej do lat 80) dzieci wychowywane przez samotnego rodzica okre
                > ślano mianem "półsierota", bo było wiadome, że jest to dla dziecka bardzo duża
                > trauma. Takie dzieci w dorosłym życiu, już na starcie miały dużo trudniej, od t
                > ych, które były wychowane w rodzinie pełnej.
                *
                Z powodu kochanego społeczeństwa, które nie dało im żyć. I nie, jeśli dziecko nie było faktycznie pół-sierotą to nie nazywano go tak. A to, że częściej jednak było, bo społeczeństwo krzywo patrzyło na rozwody to insza bajka. A kwestie dzieci panieńskich to jeszcze insza.

                > Warto jeszcze zaznaczyć, iż pełna rodzina to jeszcze nie wszystko, potrzebne są
                > w niej wzajemny szacunek, miłość i zrozumienie - gdy tego zabraknie dzieci maj
                > ą kłopoty.
                > Z pomocy psychologów, psychoanalityków, w co najmniej 90% korzystają osoby wych
                > owane w rodzinach dysfunkcyjnych.
                *
                A to jest jeszcze inna bajka.
                • opornik4 Re: To wyjaśnij mi 02.02.13, 21:50
                  > - wyb
                  > > ieram opcję "homik", tak się bowiem homoseksualiści sami nazwali.
                  > *
                  > Tak? A którzy?

                  Portal homiki.pl

                  homiki.pl/
                  > "Pedał" zawsze było pejoratywne.
                  >

                  Pederastia

                  pl.wikipedia.org/wiki/Pederastia
                  Co do określenia "pedał", to jak pokazuje przykład posła Biedronia, zależy kto tego słowa używa, bo: "Robert Biedroń woli słowo gej, ale "pedał z ust Maćka Nowaka brzmi pysznie"

                  namonciaku.pl/3miasto/1,113052,12949777,Robert_Biedron_woli_slowo_gej__ale__pedal_z_ust_Macka.html
                  > Dziwne, w świecie zwierząt homoseksualne rodziny jak najbardziej
                  > funkcjonują i to z pożytkiem dla społeczności.

                  W tym twierdzeniu jest sporo lewackiej dialektyki. Poza tym - wychodzę z założenia, że jednak istota ludzka stoi najwyżej w hierarchii systematyki biologicznej organizmów.
                  Człowiek nie kieruje się w swoich wyborach jedynie instynktownym popędem, ale używa również do tego rozumu.

                  Jeżeli przyjmiemy, że homoseksualne akty są zgodne z naturą zwierząt, to trudno odrzucić, iż na podobnej zasadzie wśród zwierząt zgodne z naturą jest uśmiercanie potomstwa i kanibalizm - czy znaczy to, że powyższe również powinniśmy uznać za zgodne z ludzką naturą? Jeżeli tak - to kiedy zalegalizujemy np. kanibalizm?

                  Takie dzieci w dorosłym życiu, już na starcie miały dużo trudniej
                  > , od t
                  > > ych, które były wychowane w rodzinie pełnej.
                  > *
                  > Z powodu kochanego społeczeństwa, które nie dało im żyć. I nie, jeśli dziecko n
                  > ie było faktycznie pół-sierotą to nie nazywano go tak. A to, że częściej jednak
                  > było, bo społeczeństwo krzywo patrzyło na rozwody to insza bajka. A kwestie dz
                  > ieci panieńskich to jeszcze insza.
                  >

                  Ja mam na uwadze niezawinione przez rodzica samotne wychowywanie dziecka, np. wdowiec, wdowa.
                  Jestem dzieckiem wdowy - mój tata zmarł w moim wczesnym dzieciństwie - i z autopsji wiem, ile ta sytuacja przyniosła mi szkody nie tylko w okresie dzieciństwa, ale i w wejściu w samodzielne już życie. Wiem, jak bardzo trudno przyszło mi zbudować prawidłowe relacje małżeńskie. Wszystkie znane mi osoby mające tzw. problemy życiowe, to były dzieci z domów, w których zabrakło prawidłowych relacji rodzicielskich.


                  • verdana Re: To wyjaśnij mi 03.02.13, 22:01
                    Inny7mi słowy - nie Twoja to wina, ze nie potrafisz stworzyć przyzwoitej rodziny i coś w małżństwie szwankuje, ale wygodnie zwalasz to na brak ojca. Cóż, mój ojciec swego ojca nie znał, dziadek zmarł, gdy mój ojciec miał dwa lata. W niczym mu to nie przeszkodziło w życiu rodzinnym. To takie łatwe- nie szukać winy w soboe, tylko w czym innym.
                    Geje, jakich znam, są z pełnych rodzin, chłopy jak dęby (nie wszyscy, ale spora część), sportowcy. Nie widzisz rzeczuwistosci, tak ją ustawiasz, aby usprawiedliwić swoje przesądy i swoje zycie. Nieudane z powodu braku ojca i wczesnego zatrucia feminizmem.
              • morekac Re: To wyjaśnij mi 03.02.13, 11:26
                To, iż w czasach obecnych mamy coraz więcej dzieci wychowujących się w niepełnych rodzinach, że coraz więcej osób ma problemy z założeniem trwałej rodziny, ma swoje głębokie korzenie.

                Gdzieś do końca XIX wieku statystyczne małżeństwo trwało 7 lat. Nie dlatego, że rozwody były powszechne, tylko dlatego, że jedno z małżonków umierało. Zatem bycie dzieckiem z jednym rodzicem nie było jakimś ewenementem... A potem były 2 wojny światowe...
      • zuzamary Re: Tytułem wyjaśnienia. 02.02.13, 20:14
        Uważam się za feministkę - ale to pojęcie chyba dość szerokie... Mam troje dzieci.Wielodzietność i feminizm nie mogą iść w parze?
        ps wpis wyłącznie do poprzedniego wątku - bez odniesień do org
        • amonette Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 11:53
          A dlaczego by się miały wykluczać?
      • araceli Re: Tytułem wyjaśnienia. 02.02.13, 21:20
        opornik4 napisała:
        > Mieszkam w Niemczech (tereny dawnej RFN) - tutaj demoralizacja dzieci i młodzie
        > ży w przedszkolach i szkołach jest nieco przyhamowana, dzięki temu, iż w w/w pl
        > acówkach mamy już przewagę dzieci islamskich, a muzułmanie twardo bronią zasad
        > zdrowej etyki.
        > Gdybym miała wybierać, to osobiście opowiadam się raczej za egzystencją w ramac
        > h kalifatu, aniżeli "nowej kultury" serwowanej światu przez lewaków.

        Tekst roku! Zawsze zastanawiałam się skąd się biorą kobiety, które chcą same siebie ubezwłasnowolniać i sprowadzają do pozycji podczłowieka. To jakaś 'anomalia' ewolucyjna big_grin
        • opornik4 Re: Tytułem wyjaśnienia. 02.02.13, 22:05
          araceli napisała:

          > Zawsze zastanawiałam się skąd się biorą kobiety, które chcą same si
          > ebie ubezwłasnowolniać i sprowadzają do pozycji podczłowieka.

          Gdybyś się dobrze zgłębiła w temat, to byś zobaczyła, że raj jaki chcą nam zafundować "postępowcy", prowadzi w prostej linii do naszego całkowitego ubezwłasnowolnienia.

          Rzekome wyzwolenie jakie nam zafundowano, summa summarum nic dobrego nie przyniosło.
          Raczej doprowadziło do tego, że dziewczynie coraz trudniej jest znaleźć męża, chłopakowi żonę, a single tylko pozornie są szczęśliwe.
          Na ten temat znajdziesz sporo publikacji, w jak najbardziej liberalnej prasie.
          Polecam choćby artykuł: "Pojedynczo", w Polityce, tygodniku liberalnej lewicy:

          www.polityka.pl/psychologia/poradnikpsychologiczny/1503432,1,zycie-singla.read


          • araceli Re: Tytułem wyjaśnienia. 02.02.13, 22:27
            opornik4 napisała:
            > Rzekome wyzwolenie jakie nam zafundowano, summa summarum nic dobrego nie
            > przyniosło.

            A co ma bycie singlem do ubezwłasnowolnienia kobiet przez religię? Samotna kobieta w liberalnym kraju może być nieszczęśliwa - w islamie zdechnie z głodu.
          • verdana Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 22:02
            No tak, bo szczęście przynosi tylko małżeństwo. Myślenie za to szczęścia nie daje. I to jest, jakby to powiedzieć, kwintesencja Twoich poglądów.
        • kota_marcowa Re: Tytułem wyjaśnienia. 02.02.13, 22:30
          > Tekst roku! Zawsze zastanawiałam się skąd się biorą kobiety, które chcą same si
          > ebie ubezwłasnowolniać i sprowadzają do pozycji podczłowieka. To jakaś 'anomali
          > a' ewolucyjna big_grin

          Cicho bądź i poleruj zbrojębig_grin *


          *(pamiętny watek o M. Żurawsmile )
          • hakeldama Re: Tytułem wyjaśnienia. 02.02.13, 23:46
            Ludzie, opornik4 to niejaka Klarcia, która przoduje w bzdurach wypisywanych na orgu i ma zwyczaj pisania o sobie w trzeciej osobie i uważa sie za wyrocznię
            • opornik4 Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 08:05
              1. Czasami faktycznie pisząc o sobie używam formy osoby trzeciej i za cholerę nie potrafię zrozumieć - dlaczego to tak wielu osobom przeszkadza?

              2. Klarcia nie uważa się za wyrocznię - po prostu ma nieco apodyktyczne usposobienie, a poza tym zdecydowaną większość ludzkich perypetii przerobiła na własnej skórze.
              Jedyne czego chyba Klarcia nie robiła, to nie ćpała narkotyków - w czasach jej durnej młodości były trudno dostępne - i nie pracowała w burdelu, bo chociaż miała walory to nie miała ku temu predyspozycji.
              • amonette Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 11:51
                Czyli po prostu pałka ci się na starość w drugą stronę odgięła - przemiana z rozrabiary w dewotkę wcale nie jest czymś niespotykanym czy nawet rzadko spotykanym... Zwłaszcza na tzw starość, kiedy to wspomniane walory cielesne już nie pozwalają na dobrą zabawę z ich użyciem wink
              • nabakier Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 12:26
                Czy to również Klarcia, która dostaje tak często wciry na Rebelyi i Frondzie??/ Oj, chyba tak.
                Klarcia to kolejna kultowa postać z tych forów. Nasza Sarling powinna ją znać.
                • hakeldama Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 16:25
                  Dokładnie ta sama
                  • nabakier Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 18:41
                    Hehehehe, jaki ten świat mały...no ale Klarcia przynamniej się do siebie przyznaje, nie tak, jak inne Rebelyantki tutaj wink
              • m_incubo Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 12:39
                Mówienie o sobie w trzeciej osobie jest normalne dla kilkuletnich dzieci, dla których jest to pewien etap rozwoju.

                Jeśli pisze tak sama o sobie dorosła osoba, to jest to w najlepszym wypadku infantylne, w gorszym świadczy o niedojrzałości lub braku samoakceptacji.
                Występuje również w zaburzaniach psychicznych.
              • wieczna.urlopowiczka Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 18:54
                opornik4:
                Klarcia nie uważa się za wyrocznię - po prostu ma nieco apodyktyczne usposobienie, a poza tym zdecydowaną większość ludzkich perypetii przerobiła na własnej skórze.
                Jedyne czego chyba Klarcia nie robiła, to nie ćpała narkotyków - w czasach jej durnej młodości były trudno dostępne - i nie pracowała w burdelu, bo chociaż miała walory to nie miała ku temu predyspozycji.


                za to wyskrobała się kilka razy i teraz mendrkuje, jakie te baby paskudne w dzisiejszych czasach, jakie to spustoszenie w ich organizmach sieje feminizm i antykoncepcja

                ha ha ha ha




                • nabakier Re: Tytułem wyjaśnienia. 04.02.13, 12:57
                  Oj, bo to jest takie proste- teraz Klarcia wie, że winna była nie ona, ino ten wredny feminizm. Gdyby nie on, to Klarcia byłaby ideałem.
        • amonette Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 11:47
          Proponuję już przeprowadzić się do Iranu. Tam na pewno jest zdrowo i nie ma żadnych lewaków.
      • amonette Re: Tytułem wyjaśnienia. 03.02.13, 11:44
        Spłycasz okrutnie feminizm do "walki płci" i sprowadzasz go do klimatów z Seksmisji rodem big_grin

        Co do homoseksualizmu w Grecji starożytnej - wrzucam ciekawy artykuł, chociaż nie wiem czy przeczytasz, bo z niepoprawnego źródła wink Ale jest tam sporo ciekawych, udokumentowanych informacji i cytatów, bez łopatologicznych ocen...

        www.racjonalista.pl/kk.php/s,4100/k,5
        Greckie podejście do związów męsko-męskich i męsko-damskich wbrew pozorom odcisnęło spore piętno i na kulturze chrześcijańskiej. Kobieta była kimś gorszym, związek z nią był prokreacyjną koniecznością, prawdziwe relacje tak naprawdę mężczyzna nawiązywał z równym sobie - mężczyzną. W powyższym artykule jest też sporo o związkach "przyjacielskich" między dorosłymi mężczyznami.

        A o małżeństwie i seksie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa - tutaj

        www.gnosis.art.pl/e_gnosis/punkt_widzenia/breczko_nurt_seksualnej_ascezy_w_chrzescijanstwie02.htm
        Warto sobie przypomnieć, skąd się biorą korzenie pewnych postaw wink
        Dodatkowo na początku ścierały się dwa podejścia do kwestii homo - w Grecji i Rzymie jak wiadomo te skłonności były tolerowane, ale kultury wschodnie, judaizm karzą je śmiercią. Tam zawsze ważna była liczebność klanu, wszystko co jej zagrażało, było śmiertelnie niebezpieczne i zwalczane...
      • panikorbka-to-ja Re: Tytułem wyjaśnienia. 07.02.13, 11:05
        opornik4 napisała:

        > Nie jestem osobą wielodzietną czego bardzo żałuję - niestety w czasach wczesnej
        > młodości dałam się uwieść "urokowi" feminizmu. Obecnie twierdzę, że te wszystk
        > ie wojujące feministki, to biedne duchowo istoty. Gdy minie młodość robią się z
        > nich maszkary - dziwadła, typu Senyszyn.
        urocze są takie argumenty, większość działaczek katolickim, to paskudne, zaniedbane babony, nieubrane, nieuczesane, bez stylu...orchidee po prostu jedna w drugą kwitnące kobiecością
        jeśli chodzi o zdrowa etykę islamską, mam nadzieje, że nie ukamienujesz swojej córki, jak straci dziewictwo? a nie przepraszam, ona pewno w wieku 7 lat została wydana za mąż za 3 razy starszego faceta którego nie widziała na oczy
        • wuika Re: Tytułem wyjaśnienia. 07.02.13, 11:17
          21-latek to przecież młody chłop jest tongue_out
        • wieczna.urlopowiczka Re: Tytułem wyjaśnienia. 07.02.13, 16:14
          panikorbka-to-ja napisała:

          > opornik4 napisała:
          >
          > > Nie jestem osobą wielodzietną czego bardzo żałuję - niestety w czasach wc
          > zesnej
          > > młodości dałam się uwieść "urokowi" feminizmu
          . Obecnie twierdzę, że te w
          > szystk
          > > ie wojujące feministki, to biedne duchowo istoty. Gdy minie młodość robią
          > się z
          > > nich maszkary - dziwadła
          , typu Senyszyn.
          > urocze są takie argumenty, większość działaczek katolickim, to paskudne, zanied
          > bane babony, nieubrane, nieuczesane, bez stylu...orchidee po prostu jedna w dru
          > gą kwitnące kobiecością
          > jeśli chodzi o zdrowa etykę islamską, mam nadzieje, że nie ukamienujesz swojej
          > córki, jak straci dziewictwo? a nie przepraszam, ona pewno w wieku 7 lat zosta
          > ła wydana za mąż za 3 razy starszego faceta którego nie widziała na oczy

          Ha ha ha, no dobrze opornik/Klarcia to napisała.
          Za młodu poszaleć na potęgę, skrobać się ile wlezie, bo dzieci przeszkadzały w zabawie. Potem jak się baba zestarzeje i doopa już nie szaleje ( bo kto by chciał z taką poszaleć wink ) to zmienia się w taki właśnie maszkaron zrzędzący, atakujący innych, wytykający innym i zrzucający winę za swoją głupotę na innych.
          No, poszalała, ale co zepsułą to nie ona - to te wredny feministki big_grin
          Opornik vel. Klarcia rozumu za młodu nie miała skoro inni decydowali za nią w tak waznych sprawach jak mieć dziecko- nie mieć dziecka i stara się teraz wmawiać innym, ze rozum się nabywa z wiekiem.

          Z wiekiem to garba można się dorobić tongue_out
          Gdyby ten upragniony Islam wszedł już otwarcie w DE, córkę Opornik wspołwyznawcy by ukamieniowali, za cudzołostwo. Tak gwoli ścisłości.
          No ale pewno, Opornik by tłumaczyłą, ze to nie wina córki, tylko tego, ze feministki zrujnowały życie Jej a co za tym idzie i jej dzieciom, Smiech na sali
          • opornik4 Re: Tytułem wyjaśnienia. 09.02.13, 10:09
            wieczna.urlopowiczka napisał(a):

            > > Za młodu poszaleć na potęgę, skrobać się ile wlezie, bo dzieci przeszkadzały w
            > zabawie. Potem jak się baba zestarzeje i doopa już nie szaleje ( bo kto by chci
            > ał z taką poszaleć wink )

            Klarcia nawróciła się gdy była w wieku rozkwitu swojej kobiecości.
            Na pewno miała możliwości nadal szaleć, ale jej się priorytety zmieniły.
            Na pewne rzeczy co prawda było już za późno, przede wszystkim na założenie rodziny wielodzietnej, ale wyszła Klarcia po raz kolejny i ostatni już za mąż i udało jej się zbudować szczęśliwą i trwałą rodzinę. smile

            Dzisiaj Klarcia czuje się w pełni spełnioną kobietą i jest jej bardzo żal głupiutkich dziewcząt dających się manipulować maszkaronom, feministkom, bo jeśli już ktoś jest maszkaronem to raczej Maria Czubaszek - popadła w alkoholizm i jedyne na co ją stać to odwiedzanie grobu swojego pieska), lub Joanna Senyszyn - słusznie nazywana "pudernicą".
            Zapewne dołączy do nich także Kazimiera Szczuka i to już niedługo.

            > stara się teraz wmawia
            > ć innym, ze rozum się nabywa z wiekiem.

            Z tym bywa różnie, bo wielu "wyzwolonym" na starość odbija, ale na ogół tak jest, że doświadczenie życiowe przychodzi z upływem czasu.

            > Gdyby ten upragniony Islam wszedł już otwarcie w DE, córkę Opornik wspołwyznaw
            > cy by ukamieniowali, za cudzołostwo.

            Spoko - najpierw islam dobierze się do tych "wyzwolonych" i innego lewactwa.
            A o córkę to jestem spokojna, bo ojcem chrzestnym (oficjalnie i formalnie, w papierach "świadek chrztu") jej synka jest muzułmanin, Niemiec, który konwertował na islam. Tak więc poniekąd przebywamy już częściowo w muzułmańskiej rodzinie. smile

            • raohszana Re: Tytułem wyjaśnienia. 09.02.13, 14:52
              Czytam i nie wiem - czy to Ty masz tak ograniczone postrzeganie, że wszystkich inaczej niż Ty myślących od razu za feministki i głupiutkie dziewczynki bierzesz i masz dziwne wyobrażenie o islamie czy też zwyczajnie jajca sobie z nas robisz.
              Co do wypowiadania się w trzeciej osobie - zabawne to, Mama mi mówiła z czego wynika takie cosik w wieku dorosłym, ale nie pamiętam już rodzaju zaburzenia.
            • wieczna.urlopowiczka Re: Tytułem wyjaśnienia. 09.02.13, 16:39
              Klarcia nawróciła się gdy była w wieku rozkwitu swojej kobiecości.
              Na pewno miała możliwości nadal szaleć, ale jej się priorytety zmieniły.
              Na pewne rzeczy co prawda było już za późno, przede wszystkim na założenie rodziny wielodzietnej, ale wyszła Klarcia po raz kolejny i ostatni już za mąż i udało jej się zbudować szczęśliwą i trwałą rodzinę.

              I Tym samym Klarcia opluwa tych, którzy w swoim życiu poszukują. Tych, którym noga się powinęła- rozwodników, osoby żyjące bez ślubu, choć nie ma pewności, ze kolejny ich związek może być tym ostatnim i szczęśliwym.
              Cóż inni to "te wstretne lewackie konkubinaty", "tatałajstwo, które myśli o swoim wygodnictwie" itp., bo oni to oni a Opornik to Opornik. Opornikowi mogły się zmienić priorytety życiowe, reszta to kmioty.
              Mimo iż żyją podobnie jak wy, mają dzieci z poprzednich związków, mają swoich "byłych".

              Dzisiaj Klarcia czuje się w pełni spełnioną kobietą i jest jej bardzo żal głupiutkich dziewcząt dających się manipulować maszkaronom, feministkom, bo jeśli już ktoś jest maszkaronem to raczej Maria Czubaszek - popadła w alkoholizm i jedyne na co ją stać to odwiedzanie grobu swojego pieska), lub Joanna Senyszyn - słusznie nazywana "pudernicą".
              Zapewne dołączy do nich także Kazimiera Szczuka i to już niedługo.

              Jaka manipulacja?
              To, że ktoś chce żyć po swojemu, to jest manipulacja feminizmu?
              Nie wszyscy żyjący jak kiedyś Opornik ( szalała ale zmieniły jej się priorytety życiowe ) staczają się na dno. Ludzie przez różne ciężkie przeżycia przechodzą w swoim życiu, sami dokonują swoich wyborów i są to złe albo dobre wybory, ale to są ich wybory. Nie sądzę aby dokonywali swoich wyborów biorąc pod uwagę jak żyje M. Czubaszek czy inna pani.
              Swoją drogą ty też dla nie których kobiet mogłabyś być przykładem - niestety niezbyt poprawnym- też mogłyby się wzorować na twoich śwaidectwach.
              Co do alkoholizmu który wyciągasz M. Czubaszek - mam nadzieję, ze znasz ją osobiście, ze wysuwasz takie wnioski. Czy alkoholizm występuje tylko w tych wstrętnych lewaków?
              Katolicy nie popadają w tę chorobę? No popatrz, a tylu księży się z tym zmaga!

              Z tym bywa różnie, bo wielu "wyzwolonym" na starość odbija, ale na ogół tak jest, że doświadczenie życiowe przychodzi z upływem czasu.

              Oczywiście, że doświadczenie życiowe przychodzi z wiekiem, tu nie ma z czym dyskutować.
              Tylko, ze ja miałam na myśli ( źle się wyraziłam to fakt ), ze nie sam rozum jako rozum- doświadczenie życiowe - tylko te swoiste "mundrości"
              No ale Ty i tak to przekabacisz żeby Twoje wyszło na wierzch.

              Spoko - najpierw islam dobierze się do tych "wyzwolonych" i innego lewactwa.
              A o córkę to jestem spokojna, bo ojcem chrzestnym (oficjalnie i formalnie, w papierach "świadek chrztu") jej synka jest muzułmanin, Niemiec, który konwertował na islam. Tak więc poniekąd przebywamy już częściowo w muzułmańskiej rodzinie.

              Islam przede wszystkim jakby mial sie dobierać do innych, to w pierwszej kolejności dobierze się min. do katolików w ich mniemaniu innowierców.
              No jak napisałam wyzej Opornik przekabacił co chciał na swoje.
              Ja piszę, ze gdyby Islam stał się dominującą religią, to Twoja córka ,mogłaby zostać ukamieniowana za cudzołóstwo ( toć, ma dziecko z jakimś facetem a nie z mężem swoim! ), Ty piszesz, ze mozesz być spokojna bo ojcem chrzestnym jest muzułmanin. Ręce się załamują, droga Opornik!
              Nie pomogłoby "przebywanie w poniekąd muzułmańskiej rodzinie", niestety oni też swoich współwyznawców podobnie karają za grzechy - w tym cudzołóstwa!
              No ale z Tobą jak z deszczem i pluciem, przepraszam, ze to piszę, ale tak to wygląda.
              Choćby Ci miliard osób mówiło coś, ty wiesz lepiej, bo ty żyjesz inaczej.

              Wracając jeszcze do tego manipulowania przez feministki czy inne lewactwo.

              Dlaczego ludziom żyjącym inaczej niż rzesza katolików ( tych w wydaniu Opornik chociażby ) wydaje się, ze inni są kimś/czymś zmanipulowani?
              To, ze ktoś żyje jak chce, podejmuje decyzje dotyczące swojego życia sam - choćby praca, rodzina/brak rodziny, dzieci/brak dzieci, to znaczy że jest odpowiedzialny za siebie, odpowiada sam za swoje decyzje, czyny. Czy to , ze inni nie decydują się za założenie rodziny, mieć dzieci to nieodpowiedzialność, zmanipulowanie?
              Czy to, ze ludzie poprzestają na takiej ilości dzieci które są w stanie odziać, wykarmić, wykształcić to manipulacja lewactwa? Brak rozsądku? Nie to właśnie rozsądek! Czysty rozsądek! Ludzie powinni mieć tyle dzieci aby samemu nie zarobić a nie tylko wyciągać rękę aby im dano - a to zniżki na dojazd do szkoły, a to zniżki na basen a to moze miasto niech da większe mieszkanie, można by tu sporo wymienić! Oni żyją po bozemu tak? Ci którzy mają mniej dzieci ale rąk o nic nie wyciągają to już kołtuństwo.
              Zarzuca się im że są zmanipulowani przez lewactwo.
              To że ksiądz jedno a Pismo Święte drugie, to już tego nie widzą, to ze księża manipulują ( ich gadki często odbiegają od tego co napisano w Biblii ), to nie jest manipulacja!
              To jest życie wg sakramentów, życie wg Pisma Świętego.
              Więc ja się pytam!

              Po co wam lekarze? Modlitwa nie wystarcza? Przecież wśród lekarzy może być mnóstwo zakamuflowanych bądź oficjalnych lewaków ( manipulatorów)

              Po co wysyłącie swoje dzieci do szkół/prowadzicie ED? Przecież wystarczy nauczyć czytać i niech żyją tylko wg tego napisano w Piśmie Świętym.

              Po co pracujecie? Brak zaufania do Boga, ze w odpowiednim momencie ześle mannę z nieba?
              Czy to nie grzech, jeśli brak zaufania powoduje, ze idziecie do pracy?

              Można by tak wymieniać i wymieniać.



              Przepraszam trochę to chaotyczne, ale ciężko pisać kiedy dzieci coś chcą a i obowiązki domowe też trzeba wykonać.
    • ashraf Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.02.13, 22:53
      Mimo wszystko najbardziej rozbroiły mnie nie wątki o gejach (bo to już nudne), ale ten o uświęcaniu się poprzez szorowanie kibla. Rozumiem decyzję o pozostaniu w domu przy małym dziecku, ale dorabianie do permanentnego wpędzenia się w gary i pieluchy kontekstu religijnego zakrawa już o paranoję. Czy naprawdę ultrakatolickie matki budują swój most do nieba szczotką klozetową? Jak dla mnie to już trochę za duży odchył wink
      • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 12:12
        Jakoś mi umknęło wink. Czy to jest w wątkach dostępnych dla niezarejestrowanych?
        • ashraf Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 18:14
          Nie pamiętam już nazwy wątku, ale chodziło w nim o jakąś książkę, której autorka uświęcała się właśnie m.in. w podany sposób. Piękne wink))
      • nabakier Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 12:29
        To całkiem jak w "kulturach" żołnierskich, gdzie koty czyszczą kible szczoteczkami do zębów.
        Ta sama mentalność.
    • marianna1970 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 12:41
      Dal mnie kwiatkiem jest całe forum emama lewacka tuba GW, propagowanie zboczeń, aborcji, obrażanie ludzi wierzących, piszą tu panie bez żadnych wartości, jedynym ich celem w życiu jest konsumpcja i przyjemność jestem ciekaw jak będą blisko śmierci czy odnajdą sens życia które przeżyły
      • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 12:43
        Zauważ, że twój głos również się z tej tuby wydostaje wink
      • demonii.larua Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 13:11
        O Marianna wreszcie swoją płeć ukazał :F
        • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 13:12
          Może to ten sam etatowy męski troll który się tutaj plącze? wink
          • demonii.larua Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 13:19
            A nie wiem, szklana kula mi strajkuje wink
            • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 13:24
              Pewnie byłaś kiedyś na aikido i ją opętało tongue_out.
              • demonii.larua Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 13:28
                Na aikido to nie, ale prowadzałam córkę na kendo - może to od tego big_grin
                • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 13:29
                  uuuuu, kiepsko z wami uncertain. A kulą to już tylko w kręgle...
      • m_incubo Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 13:25
        Masz problem z identyfikacją własnej płci? W takim razie dopiero teraz trafiłeś (trafiłaś?) na właściwe forum big_grin
        • maj18-98 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 03.02.13, 22:16
          w tym cytacie,który tyle szumu narobił...
          mnie najbardziej JEDNO słowo uderzyło : TOLERUJE widok własnego męza,


          • nabakier Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 12:59
            Tak, to jest ujmujące big_grin
            • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 14:40
              Po prostu pan ma duże lustro...
    • aurita Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 12:48
      Takze czytam "do kawki" wielodzietnych i czesto sie we mnie juz krew burzyla jak czytam o IVF i naprotechnologii ale najbardziej mnie oburzyla nagonka na wielodzietnych na Owsiaka (w imie milosci blizniego zwanego Owsikiem). Otoz oprocz standardowych argumentow, ze Owsiak to wcielenie diabla bo organizuje Przystanek Woodstock (ktore moglabym jeszcze ewentualnie zrozumiec) okazuje sie, ze Owsiak jest zly poniewaz..... kupuje sprzet medyczny pozwalajacy np. na badania przesiewowe sluchu u noworodkow.... Wyobrazcie sobie, ze przez tego paskudnego Owsiaka jedna z wielodzietnych matek miala zle samopoczucie, poniewaz jej dziecko podejrzewano na niedosluch a ona sama byla wlasnie w pologu i bardzo zle to przyjela! No jak mozna!!!! lepiej przeciez zeby dziecko bylo gluche a mama spokojna, ze wszystko w porzadku. Badanie noworodkow zostalo na wielodzietnych (chyba przy jednym glosie sprzeciwu) okrzykniete kolejnym zlym uczynkiem Owsiaka!
    • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 14:42
      pojawiły się głosy o adminie który wycina z forum i profilu forum na fb wszystko co nie po linii niewygodne dla poglądów większości. to nie pierwsze forum gdzie on tak "adminuje". Maciek kiedyś był adminem na forum dla wegetariańskich rodziców (wegedzieciak), już wtedy wielu forumowiczów zarzucało mu manipulowanie, celowe prowokowanie kłótni, bezzasadne kasowanie wpisów. dość powiedzieć że zamknął forum bez powodu, a gdy foch mu minął był zdziwiony że inni założyli swoje forum i nie chcą wracać na stare nagle odblokowane. specyficzny sposób "moderacji" widać przeniósł na orga.

      dokopałam się do tych cytatów które koleżanka zaprezentowała na fb.
      "Matko o mało się nie przewróciłam jak na kazani ksiądz swoje nauki głosił i twierdził, że to nic złego bo kobieta MA prawo wykonywac taki sam zawód, mieć takie same prawa a to co w Biblii było to tylko takie tam.... symboliczne... sorki. PADŁAM i o mało brzuchem nie walnęłam w podłogę"

      "konkubinat jest upadkiem moralności, bo uderza w instytucję małżeństwa jako fundamentu społecznego życia człowieka" - to z wątku o konkubinacie. tragedia i komedia.
      • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 14:45
        o podzielanie orgowych poglądów i mentalności koleżanki nie podejrzewam, podejrzewam że forum podczytuje jak wiele osób dla śmiechu czy podniesienia ciśnienia. ale że udziela się tam już parę lat i jeszcze jej nie zbanowali, to jestem pod wrażeniem
      • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 10:52
        A teraz lepsza bomba - rzeczony maciej admin z zawodu jest... psychologiem
        • aurita Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 13:32
          Tam czesto pisuje inna pani psycholog: Bogna Bialecka czy jakos tak.
          Laseczka jako dobra katoliczka, milujaca blizniego, oraz swietny fachowiec w swojej dziedzinie, przygotowala demotywatory dotyczace IVF: zdjecie krowy i podpis "Mam dziecko z in vitro, zrobił je dla mnie specjalista od inseminacji krów" -oklaski dostala od wszystkich uczestnikow ....
          • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 13:57
            wiem która to... to ona swojego czasu usiłowała w Poznaniu zorganizować konferencję nt leczenia homoseksualizmu na uniwerku chyba w Poznaniu, była spora afera, ostatecznie ta konferencja odbyła się, ale nie na uniwersytecie
            • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 19:14
              Ach, ten Poznań wink
          • szejwa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 19:43
            aurita napisała:

            > Tam czesto pisuje inna pani psycholog: Bogna Bialecka czy jakos tak.
            > Laseczka jako dobra katoliczka, milujaca blizniego, oraz swietny fachowiec w sw
            > ojej dziedzinie, przygotowala demotywatory dotyczace IVF: zdjecie krowy i podpi
            > s "Mam dziecko z in vitro, zrobił je dla mnie specjalista od inseminacji krów"
            > -oklaski dostala od wszystkich uczestnikow ....

            ona często bawi się w tworzenie memów, linkowanie demotów, kwejków itp a najlepiej jak tworzy memy z katolickim przesłaniem. może chce być taka nowoczesna i cool? wink
            • szejwa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 19:46
              szejwa napisał(a):

              > aurita napisała:
              >
              > > Tam czesto pisuje inna pani psycholog: Bogna Bialecka czy jakos tak.
              > > Laseczka jako dobra katoliczka, milujaca blizniego, oraz swietny fachowie
              > c w sw
              > > ojej dziedzinie, przygotowala demotywatory dotyczace IVF: zdjecie krowy i
              > podpi
              > > s "Mam dziecko z in vitro, zrobił je dla mnie specjalista od inseminacji
              > krów"
              > > -oklaski dostala od wszystkich uczestnikow ....
              >
              > ona często bawi się w tworzenie memów, linkowanie demotów, kwejków itp a najlep
              > iej jak tworzy memy z katolickim przesłaniem. może chce być taka nowoczesna i c
              > ool? wink

              chociaz w sumie trudno nazwac to przeslaniem, wychodzi parodia...
              • aurita Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 20:10
                tylko nedzna kreatura o skrzywionej samoocenie (mam nadzieje, ze podczytujacy wielodzietni jej to powtorza) moze obrazac ludzi ze wzgledu na miejsce gdzie sie poczeli (miejsce, bo podczas klasycznego IVF zaplodnienie jest identyczne jak w naturalnych warunkach)
    • celice73 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 15:14
      Przeczytałam jeden wątek, jak to dziewczyna z chorym kręgosłupem chciała mieć trzecie dziecko i została skrzyczana przez lekarkę. Wniosek był taki, że agesja lekarki to naprawdopodobnej syndrom poaborcyjny. No ręce mi opadły...
      wielodzietni.org/discussion/17717/po-co-pani-trzecie-dziecko
      • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 16:48
        No właśnie, doszukiwanie się ukrytych przesłanek w zwykłym chamstwie.
        • verdana Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 16:51
          Nie w chamstwie, tylko racjonalnej lekarskiej poradzie.
          • dendryt3 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 17:35
            Jeśli lekarz się na kogoś wydziera, to nie jest to racjonalna porada. Wszystko można powiedzieć z zachowaniem kultury.
    • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.13, 17:19
      "Obrzydliwe jest chwalenie się swoją głupotą i stawianie takich ludzi na piedestale. Powinni schować sie i siedzieć cicho, bo sami nawet nie zdają sobie sprawy, że byli i są (skoro się chwalą kociołapstwem) przyczyną społecznego zgorszenia, a takim to lepiej, żeby "przywiązano kamień do szyi..." niż mieliby się stać powodem zgorszenia." - o konkubinatach

      "Maura:

      www.facebook.com/photo.php?fbid=321011438020486&set=o.515551325134329&type=3&theater

      www.facebook.com/photo.php?fbid=555158114502306&set=o.515551325134329&type=3&theater



      Prządki z Łodzi oraz przodownicy pracy państwowych gospodarstw rolnych popierają słuszną linię partii."

      uszy opadają
    • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 05.02.13, 22:57
      jest tam taki wątek tasiemiec w kategorii dla zalogowanych - Dlaczego ludzie wybierają konkubinat - całe poglądy, mentalność i ograniczenie niektórych forumowiczów zawarte w jednym wątku.
      • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 10:48
        A tutaj jak posyłanie dzieci na balet zrobi z nich homoseksualistów
        Hahahaha...
        www.wielodzietni.org/discussion/17789/wysylacie-synow-na-balet
        • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 11:03
          Poskładało mnie to: "Ja wiem, że mamy zachwycone, że córka na subtelność z łabędzią szyją rośnie i ruszać się będzie jak królowa w kołnierzu, ale czy w tej pozycji da się ugotować bliskim obiad, przewinąć dziecko, utulić płaczące, przynieść zakupy ze sklepu, wypielić ogródek?"

          Tak samo: po co dziecko uczyć jeździć na rowerze? Przecież w takiej pozycji nie ugotuje obiadu, nie wypieli ogródka ani książki nie poczyta big_grin
          • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 11:11
            hehe...
            Albo ten pan, który nie chciał, żeby mu syn w rajstopkach podskakiwał... bo w tańcu, panie, to dzieci zaczynają się nadmiernie swym ciałem interesować smile
            • wuika Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 11:16
              Oraz skupiać na nim, bo wymusza się na nich kontrolę nad samymi sobą. Może nie odpieluchowywać dziecka? To na pewno je zaburzy - każe skupić się na sygnałach płynących z ciała, a z tego - jak wiadomo - nic dobrego nie wyniknie wink
          • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 11:42
            Dawno tam nie zaglądała, sporządniało jakoś i zrobiło się nudno, a tu takie cuda big_grin

            Czyli co powinna mieć dziewczynka? Wielki biust i długie ręce. I być mięciutka wink
            Moje potomstwo składało reklamacje, ze wolą się przytulać do babć, bo one są miękkie, a ja nie wink

            Dzięki, bo dzisiaj mimo kawy zdycham uncertain
            • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 20:47
              "Tylko lemingi akceptują konkubinat."

              "Może i nudne jest to powtarzanie żeś leming...ale jesteś typem betonu...co by ci nie pisać ty i tak swoje...jak wyborca PO...czyli młot z dziada pradziada karmiony cytatami Michnika i innych Lisów...

              Żal mi ciebie bo masz mózg zjedzony i nie jesteś w stanie samodzielnie myśleć..."

              "Naiwniakiem w konkubinacie jest kobieta, bo ma nadzieję, że przez zamieszkiwanie z mężczyzną, lepiej przygotują się wspólnie do małżenstwa. A Mężczyzna jest cwaniakiem, bo wykorzystuje to naiwne myslenie kobiety, aby mieć obsługę w mieszkaniu (pranie, gotowanie, sprzątanie)"

              "ja pierdziu" - to plus obrazki wkleja w KAŻDYM poście forumowy błazen który chyba myśli że tymi postami wywołuje salwy śmiechu i zachwyt u czytających. ojp. im dłużej czytam te orgowe wypowiedzi tym bardziej utwierdzam się że to jakieś intelektualne dno.
    • wie-wioorka Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 21:23
      Dziewczyna ma dylemat czy posłać dziecko do przedszkola. Odpowiedzi:

      'spokojnie

      nic się nie stanie jak późnejzaczną edukację

      córa od 5 r. ż w przedszkolu a młodsi od 3 r.ż

      i nic nie straciła ze byłą z nami w domu a nawet zyskałą bo od malucha umiała robić sałatki, lepić pierożki itp

      będzie dobrze !'

      i

      ' a najgorsze jest w przedszkolu tłamszenie kreatywności dzieci. kiedyś przez przypadek byłam w przedszkolu a tam rysunki dzieci wyglądały jakby rysowała je jedna osoba, według jednego schematu.
      to jest straszne'

      - przy tym wpisie popłakałam się ze śmiechu

      to nie jest żadne forum tylko powieść fantastyczna w formie forumowej smile
      • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 22:49
        a najzabawniejsze (i najstraszniejsze) jest że one tak na poważnie...
        najlepsze wątki są i tak w kategorii dla zalogowanych - o konkubinacie i Mama w domu. to się na jakiś kabaret nadaje
        • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 06.02.13, 23:57
          Był też kiedyś taki watas, teraz go znaleźć nie mogę, pod tytułem, to nie jest kraj dla ludzi z dziećmi. Juz wam streszczam o co tam chodziło. Otóż pani miała działkę na jakimś bardzo dzikim terenie - nieogrodzone, nieuzbrojone kawałki ziemi na jakimś zadupiu za miastem. I ta pani z kupą swoich dzieci sobie na tą działkę jeździła. Jakiś facet 3 działki dalej miał też nieogrodzoną działkę i oczko wodne. I ona któregoś dnia wyskoczyła do niego z mordą, że ma ogrodzić tą swoją działkę, bo jej dzieci tam mogą się utopić. Facet popatrzył jak na idiotkę i powiedział, że on tu w zasadzie rzadko bywa, płot w planach ma, ale w przyszłym roku. No to ona polazła do urzędu na skargę, żeby mu urząd nakazał ogrodzić, bo ona tam jeździ z małymi dziećmi i one mogą się utopić. Pani urzędniczka spojrzała dziwnie i zapytała - ale to pani dzieci chodzą po cudzych działkach? Nie ma przepisu nakazującego ludziom grodzić działki i poradziła jej, żeby w takim razie sama ogrodziła swoją działkę. Na co pani z oburzeniem, że ona nie ma pieniędzy i że to państwo nie dba w ogóle o bezpieczeństwo jej dzieci. Dobre, nie?
          • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 00:07
            hakeldama napisała:

            > Był też kiedyś taki watas, teraz go znaleźć nie mogę, pod tytułem, to nie jest
            > kraj dla ludzi z dziećmi. Juz wam streszczam o co tam chodziło. Otóż pani miała
            > działkę na jakimś bardzo dzikim terenie - nieogrodzone, nieuzbrojone kawałki z
            > iemi na jakimś zadupiu za miastem. I ta pani z kupą swoich dzieci sobie na tą
            > działkę jeździła. Jakiś facet 3 działki dalej miał też nieogrodzoną działkę i o
            > czko wodne. I ona któregoś dnia wyskoczyła do niego z mordą, że ma ogrodzić tą
            > swoją działkę, bo jej dzieci tam mogą się utopić. Facet popatrzył jak na idiotk
            > ę i powiedział, że on tu w zasadzie rzadko bywa, płot w planach ma, ale w przys
            > złym roku. No to ona polazła do urzędu na skargę, żeby mu urząd nakazał ogrodzi
            > ć, bo ona tam jeździ z małymi dziećmi i one mogą się utopić. Pani urzędniczka s
            > pojrzała dziwnie i zapytała - ale to pani dzieci chodzą po cudzych działkach? N
            > ie ma przepisu nakazującego ludziom grodzić działki i poradziła jej, żeby w tak
            > im razie sama ogrodziła swoją działkę. Na co pani z oburzeniem, że ona nie ma p
            > ieniędzy i że to państwo nie dba w ogóle o bezpieczeństwo jej dzieci. Dobre, ni
            > e?

            moze nie znajdujesz tego watka bo po tym jak tamci forumowicze dowiedzieli sie o tym temacie tutaj poukrywali pare kategorii przed nowymi (forumowiczow "z listkiem"). wstydza sie pewno wink
            a historia brzmi niezle wink
    • szejwa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 00:55
      poniewaz zalozylam tam konto w czasach gdy nie bylo listkow dla nowych forumowiczow, dalej widze watek na orgu o emamie. tradycyjnie, mozna przeczytac ze piszemy na forum dla lemingow.

      "hehe...ale boli te gó...ane forum to że u nas jest miło...
      Zarzucają nam że zaglądamy do nich a one wciąż tu siedzą...tylko my zaglądamy tam aby się POśmiać a one bo dostają ku...cy "
      poza tym:

      "Fajnie tam widać reakcję na pęknięcie w matriksie, zakłócenie idealnego obrazu świata, stworzonego przez zamknięcie się w klatce wiadomych mediów.
      Najpierw - oni nie istnieją, takiego czegoś przecież nie może być.
      Okazuje się, że mają zdjęcia na fejsie i w ogóle to chyba jednak niestety są.
      W takim układzie trzeba ich zohydzić, wmówić sobie, że są źli brudni, patologiczni, toksyczni. Wtedy sprowadza się ich do kategorii podludzi, gorszych stworzeń, myszy albo komarów, które owszem istnieją, ale jako pasożyty nie są warte ludzkiej uwagi o ile nie pętają się pod nogami."

      "Się zastanawiam, czy jak tak dalej pójdzie, to nie zainteresują sprawą jakiegoś podredaktora ...
      Inna kwestia - wychodzi na to, że z "naszymi" poglądami trzeba systematycznie coraz bardziej schodzić do podziemia - takie czasy."

      "ja myślę, że to przemyślana prowokacja, żeby mieć materiał na reportaż do WO. Zobaczycie, za tydzień-dwa przeczytamy o sobie w papierowej wersji..."

      uznalabym to za prowokacje, bo trudno uwierzyc ze mozna byc az tak glupim by napisac cos takiego na powaznie. ale ilosc "podziekowan" pod tymi postami zdaje sie to potwierdzac...

      "Ale poziom przykry. Odbiór b przykry. Przy okazji jakiś bardzo smutny obraz świata się wyłania z tych komentarzy o nas. Świata, który rozmył wszystkie wartości. Dla mnie to szok, bo po raz pierwszy chyba się spotykam z taki postmodernistycznym, poprawnym politycznie stanowiskiem...i żal i smutno, i nie dowierzam..."

      ojej, nagle ktos poczul ze szyderstwa i docinki wcale nie sa takie mile jesli nie pojawiaja sie w kolku adoracji na wlasnym forum? a no tak, przeciez na orgu nikt z nikogo nie szydzi, nie obraza i nie przegania kazdego kto nie obraza ale ma poglady sprzeczne z linia forum.

      pojawil sie chyba az jeden rozsadny glos
      "eee, moim zdaniem za bardzo się emocjonujecie
      mają swoje forum, to sobie z niego korzystają

      przypomnę, że i na tym forum brakuje często zrozumienia dla innej drogi życiowej, niż większości tu zrzeszonych
      nie chce mi się teraz przekopywać forum, by udowodnić, ale i tu często niedelikatnie się rozmawia o innych"

      w sumie watpie by cokolwiek do nich trafilo, pewnie kazde slowo ktore tu padlo utwierdzilo ich w przekonaniu ze
      a) sa przesladowanymi meczennikami za poglady
      b) caly swiat przeciw nim
      c) lemingi znowu im przeszkadzaja
      d) ich forum przegladane jest na biezaco przez redaktorow Wyborczej i WO bo nie ma lepszego materialu na artykul niz wielodzietni.org
      e) wstretnym lemingom nie chodzi wcale o sposob wyrazania pogladow i traktowanie innych, jezdza po orgach bo maja wiele dzieci i sa wierzacy

      gwoli sprawiedliwosci przyznam ze pare wpisow w tym watku bylo przegieciem. jestem osoba wierzaca, choc nie katoliczka, i wysmiewanie sie z modlitwy jest dla mnie nie do przyjecia. moze dlatego ze jestem wierzaca tak mnie razi to co pisza na orgu przykrywajac to plaszczykiem glebokiej wiary i jedynej slusznej moralnosci uncertain

      aha, jedna dziewczyna (nie pamietam Twojego nicka) pisala tu ze trafila na org przez cytaty kolezanki ktora umiescila je na FB jako lolcontent. napisali w tym watku ze jedna forumowiczka zostala za to zbanowana (swoja droga znaja sie wszyscy na FB ze wiedza co kto umieszcza?). ale chyba pisalas ze ta Twoja kolezanka dalej tam pisze?
      • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 01:20
        > aha, jedna dziewczyna (nie pamietam Twojego nicka) pisala tu ze trafila na org
        > przez cytaty kolezanki ktora umiescila je na FB jako lolcontent. napisali w tym
        > watku ze jedna forumowiczka zostala za to zbanowana (swoja droga znaja sie wsz
        > yscy na FB ze wiedza co kto umieszcza?). ale chyba pisalas ze ta Twoja kolezank
        > a dalej tam pisze?

        Nie, ona tam cały czas pisze, pod swoim imieniem zresztą nie nickiem. Nie do końca rozumiem w jakim celu i jak się tam tak długo uchowała bez bana, podejrzewam że pisze z tak zakamuflowaną szyderą i prowokacją że nikt tego nie wyłapuje wink Zresztą z tego co zauważyłam na orgu pisało (pisze?) parę osób które mniej lub bardziej otwarcie nabijały się z ich dyrdymałów na temat homoseksualistów, zagrożeń zabawkami , demonicznych przedszkolach, palenia książek lub probowało wchodzić w polemikę na tematy poważniejsze (np o katastrofie w Smoleńsku, na orgu większość to oczywiście zwolennicy tezy o zamachu, kto sceptyk ten w najlepszym razie zostaje zdiagnozowany jako niedouczony ślepy leming zmanipulowany przez wrogie media). Był tam gośc któremu wiele razy pisali że pewnie jest gejem (no bo akceptuje homoseksualistów i nie widzi nic złego w ich istnieniu = seems legit), tak naprawdę pewnie nie ma dzieci, jest lewakiem, lemingiem itd itp, ogólnie słabo im to wychodziło i wyglądało dość żałośnie ,ale widać było że próbują wymyślić jakąś fajną ripostę i trafić w jakiś czuły punkt. On właśnie pisał w taki megaspokojny sposób i było widać że ma z nich ubaw, fajnie się czytało wątki z nim, jedna z niewielu osób które wypowiadały się tam w wyważony sposób bez żadnych wtrętów ad personam. Już chyba tam nie pisze, może też dostał bana. A kto został zbanowany za wrzucanie cytatów z orga na fcb?
        • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 01:54
          przykład:

          Paradidel kwiecień 2012 CytujPodziękuj

          Malgorzata:

          [...]
          Tusk akurat ma szczęście
          w normalnym kraju, śmierć prezydenta, i całej elity
          byłaby przyczynkiem do śmierci politycznej takiego premiera, za czasów, którego doszłoby do takiej katastrofy
          [...]



          Dlaczego w normalnych krajach katastrofy lotnicze wiążą się z dymisjami rządu? Mają to w konstytucjach pozapisywane?
          MalgorzataMalgorzata kwiecień 2012 CytujPodziękuj
          Paradidel
          Wybacz, ale z Tobą nie dyskutuję,
          Takich poglądów mam pełno dookoła
          Rzygać się chce
          Podziękowali 2Agnieszka63 Prayboy
          Paradidel kwiecień 2012 CytujPodziękuj
          Cóż, będę musiał nauczyć się z tym żyć...

          w sumie po co próbować dyskutować z czymś takim. lepiej już podejść z dystansem i uśmiechnąć się tongue_out
      • amonette Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 08:05
        W otwartej dyskusji jak widać państwo zupełnie nie dają rady, więc pomarudzą sobie we własnym gronie w zamkniętym wątku. Ot taki wentyl bezpieczeństwa wink

        Dla mnie ciekawe jest, że oni nam, a my im głęboko i szczerze współczujemy totalnego zmanipulowania i odporności na prawdziwy obraz świata. Plus nieszczęśliwego życia, bo w taki sposób jak żyje przeciwnik ideologiczny funkcjonować się po prostu nie da.

        Ale jak widać nie tylko w chrześcijaństwie pewna (na szczęście chyba jednak mniejsza) część populacji potrzebuje religijnego kagańca, jest mocno agresywna w stosunku do "niewiernych", tęskni za zamordyzmem i uszczęśliwianiem innych siłą.

        W krajach, których takich zbagatelizowano, mają teraz piekło na ziemi. A w trudnych czasach pogubieni ludzie chętniej słuchają radykałów - nie chcą być wolni, ale zaopiekowani i mieć jasne zasady tudzież poczucie, że "ktoś to za mordę weźmie".

        W tym ujęciu wielodzietni.org to nie tylko kabarecik uncertain
        • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 14:34
          Ale jak widać nie tylko w chrześcijaństwie pewna (na szczęście chyba jednak mni
          > ejsza) część populacji potrzebuje religijnego kagańca, jest mocno agresywna w s
          > tosunku do "niewiernych", tęskni za zamordyzmem i uszczęśliwianiem innych siłą.
          ---
          dobre spostrzeżenie. to zresztą ciekawe że przez wiele osób - z zewnątrz jak i forumowiczów którzy tam długo nie zagrzali - są opisywani jako sekta, zamknięte kółko na granicy Kościoła z którym tak się identyfikują.

          btw świetne są tłumaczenia dla nowych forumowiczów :wiesz, bo tu taka tradycja, na dzień dobry wylewa się na ciebie wiadro pomyj (autentyczne wytłumaczenie) a jak ci ZALEŻY (lol, ciekawe na czym) to WYTRZYMASZ, a jak widzimisiowi (tak nazywają brak jasnych zasad forum, adminów incognito i to że na forum przyjmowany jest ten kto ma odpowiednie poglądy) się spodobasz, to cię odlistkuje.

          no takiego głupiego i pokrętnego wyjaśnienia odnośnie funkcjonowania forum nie czytałam.
        • mafalda29 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.01.14, 01:32
          Uwaga:

          "No więc, jak katolik ma problem z tym czymś, to kogo powinien prosić o pomoc? Z orgazmem/erekcją/masturbacją etc."

          Odpowiedź:

          "wg mnie, w zależności od problemu:
          - budowanie relacji małżeńskich, więc dobre rekolekcje
          - modlitwa, modlitwa, modlitwa
          - życie sakramentalne w tym dobra spowiedź, najlepiej z rozmową u mądrego kapłana
          - a jak już rzeczywiście seksuolog konieczny to katolicki i wykolejeńców omijać"

          wielodzietni.org/discussion/23902/ten-go%C5%9Bciu-deklaruje-sie-katolikiem-#Item_95
          Co na problemy z orgazmem? Modlitwa! Chyba autorska, bo w modlitewnikach chyba próżno szukać. I porozmawiać z księdzem - na pewno na spowiedzi doradzi w sprawach trudności z erekcją.
          Dobrze, że chociaż na samym szarym końcu dopuściła wizytę u seksuologa... byle nie o niekatolickiego, bo to wykolejeńcy.
    • hakeldama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 13:22
      Podrzucam do kawki świeży wąteczek - wywiad z samym księciem piekieł - uwaga, mocne, na trzeźwo nie rozbieroszsmile
      www.wielodzietni.org/discussion/17807/wywiad-z-demonem
      • maj18-98 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 07.02.13, 16:04
        Niezłe, a wiecie jaki jest najlepszy sposób na bezrobocie i w ogóle problemy społeczne?
        Zakaz pracy kobiet!
        Mężczyznom wiecej by wtedy płacono,bezrobocie by znikło....raj normalnie,raj!
        • szejwa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 08.02.13, 00:56
          maj18-98 napisała:

          > Niezłe, a wiecie jaki jest najlepszy sposób na bezrobocie i w ogóle problemy sp
          > ołeczne?
          > Zakaz pracy kobiet!
          > Mężczyznom wiecej by wtedy płacono,bezrobocie by znikło....raj normalnie,raj!


          nie zapominaj o najwazniejszym - zakompleksionym panom ktorych poczucie wlasnej wartosci siada gdy zona oprocz zajmowania sie wylacznie domem tez pracuje zawodowo i przynosi kase do domu (czasem nawet wiecej od nich), w koncu podbudowaloby sie ego wink mezczyzna straznik i jedyny zywiciel polskiej rodziny, kobieta w domu gdzie jej miejsce, te rzeczy

          poza tym podobaja mi sie wpisy nowej forumowiczki ktora napisala ze trafila na orga z emamy i od razu zaczela klikac "podziekuj" (odpowiednik fejsbukowego lajka) pod ich zlosliwymi i malo wybrednymi wpisami tongue_out
    • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 22.02.13, 21:44
      najlepsze że wszystkie watki gdzie analizuja jakies artykuly czy blogi przenosza teraz do ukrytej kategorii. no, na ich miejscu tez wstyd byloby mi wstyd podpisywac sie pod takimi komentarzami.

      przyklad z watku o blogu ksiedza ktory napisal ze snilo mu sie ze widzial w niebie homoseksualistow. to za duzo dla jednej z forumowiczek:

      "Każdy ma czasem okropne sny,ale czy musi je zaraz upubliczniać?Fuj,po takiej wizji nieba wcale mi się nie chce tam iść.Jeszcze bym była przez pomyłkę w nie tej sali"

      hmm, oby sie pani kiedys nie zdziwila. dziwnie sie czuje czytajac takie komentarze ze strony osob ktore deklaruja sie jako gleboko wierzace i zwiazane z Bogiem. cos z pogranicza niedowierzenia, politowania i zlosci.

      "pedofile, czy seryjni gwałciciele też nie potrafią być dobrzy. To jest nawet bardzo podobny popęd, tyle, że skierowany w innym kierunku i ma o wiele tragiczniejsze konsekwencje. Skoro od pedofili wymagamy aby swój popęd seksualny powściągali, skoro od mężczyzn, których kręci gwałt wymagamy aby ten popęd powstrzymywali, dlaczego mamy nie wymagać od homoseksualistów?"

      powyzsze jest tak belkotliwe ze w zasadzie szkoda slow. rozumiecie, gwalt to taki rodzaj popedu. i jest nawet bardzo podobny do homoseksualizmu. dlaczego skoro nie przyzwalamy na gwalcenie nie mozemy wymagac od homoseksualistow by zyli w samotnosci? ja piernicze, jaka idiotka trzeba byc by wysmazyc taki post jak zacytowalam?


    • kajka877 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 08.03.13, 19:43
      cytat na dziś: "psychologia to lewacka ideologia "
      to się na Czytam prawicową publicystykę dla beki nadajewink
    • kosmitos Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.12.13, 08:45
      www.wielodzietni.org/discussion/23124/tekieli-osiwieje
      coraz lepiej, może odwołają Franciszka?
      • motyllica Re: kwiatki z wielodzietnych.org 05.12.13, 11:22
        hihihi... ruter cerberus firmy pentagram u papieża wink
        • mafalda29 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 12.01.14, 14:53
          trzymajcie się mocno...jak pomóc dziecku z anoreksją? zaprowadzić do terapeuty? Boże broń! Forumowiczka prezentuje zestaw rad jak sobie poradzić w takiej sytuacji:

          "Przede wszystkim robię remanent w całej rodzinie i nie przy pomocy psychologa, plizzzz.

          Jak na razie nie miałam dziecka z anoreksją, bo: od 29 lat dbamy o nasze małżeństwo (Kościół, OWDS, oaza rodzin), od 19 lat słuchamy regularnie RM, ograniczamy tv, komputer, staramy sie wychowywać dzieci wg wskazań pedagogiki klasycznej, ja nie pracuję zawodowo, cały wolny czas oddaję dzieciom.

          Dziecku oprócz tego można pokazać Auschwitz, opowiadać mu najnowszą historię Polski, czytać o powstaniu warszawskim, o zsyłkach na Syberię, o czasach stalinowskich itd (to odpowiedź na pytanie jak pomóc córce z anoreksją!!). Przede wszystkim trzeba mieć czas dla dziecka, ale do tego zdolna jest przede wszystkim matka, która nie pracuje zawodowo.

          Jeżeli masz czas dla dziecka, możesz z nim przebywać, rozmawiać długo, poważnie np. o historii, o tym jak ludzie cierpieli, o tym jak to się ma do teraźniejszości itd, a nie tylko sprawdzasz ile zjadło. Sprawdzanie ile zjadło może tylko utrwalać zaburzenie.

          Widzicie, ja nie mogłabym iść po poradę do psychologa, on by mnie tak wnerwił, że na pewno pokłóciłabym się z nim. Oj, źle to by mogło się dla mnie skończyć!

          Gdyby moje dziecko wpadło w anoreksję, chyba bym się przyłączyła do odchudzania. Może by to pomogło dziecku wyjść z zaburzenia, mielibyśmy wspólny temat do rozmów.

          ---
          nie wiem co napisać. kopara mi leży na ziemi, oczy wypadają z oczodołów, przerażenie ogarnęło...
    • szalona_krycha Re: kwiatki z wielodzietnych.org 10.02.14, 00:53
      Odkopuję, bo właśnie oplułam herbatą monitor (zarazilam się od was tym przeglądaniem wielodzietnych "do kawy").

      Otóż kilka ciekawostek na temat in vitro:

      duch Auschwitz rządzi!

      "W lipcu zeszłego roku leżałam 3 tygodnie na Oddziale Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu w Poznaniu na Polnej.Dumne tabliczki, że program In Vitro jest sponsorowany przez Ministerstwo Zdrowia, ogłoszenia o pobieraniu nasienia od mężów i daty kolejnych inseminacji.Musiałam na to wszystko patrzeć.Trudno mi to wytłumaczyć, ale panował tam jakiś duch Auschwitz..."

      i jeszcze ciekawostka:
      "..kobieta kilka razy stracila wszczepiony "zarodek" Jej przezywanie strat bylo rozpaczliwe i dramatyczne..wg mnie nabawila sie jakiejs psychozy ..powinni zrobic kontynuacje jej historii i kolejne odcinki jak sie leczy w psychiatryku bo wg mnie tylko tam sie nadawala "

      Patrzcie państwo, tyle nam nasz wspaniały kościół mówi, że człowiek zaczyna się już od poczęcia. No ale widać tylko ten poczęty naturalną metodą to człowiek, bo ten z in vitro to "zarodek", a kobieta która straciła dziecko nadaje się do psychiatryka (cóż za empatia wśród tych wielodzietnych).

      tu cały wątek: www.wielodzietni.org/discussion/3017/contra-in-vitro

    • szejwa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 16.05.14, 00:28
      Coś mnie podkusiło znowu tam zajrzeć, przejrzałam parę starych wątków... masakra jakaś

      "Pani profesor i tak użyła delikatnego języka wypowiedzi, ja mazwałbym taki związek homo pasożytniczym a nawet przestępczym.
      Piotr"

      wielodzietni.org/discussion/17684/prof-pawlowicz-i-pseudodziennikarka/p1
      "Tęczowe przedszkola dziś działają w naszym kraju i mało który rodzic wie, co się eksperymentuje na jego dziecku"

      i odpowiedź niżej:

      "Od pisania na forum się coś zmieni? Ja wybieram karabin."

      wielodzietni.org/discussion/comment/762824#Comment_762824

      yyyyyy
    • mmargaretka34 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 13.12.17, 20:28
      czytam tam wątek o totalnej otwartości na życie, tzn kobiety z 6-7 dzieci które nie stosują ani antykoncepcji ani npr tylko "przyjmują kolejne dzieci" nie ingerując w żaden sposób w płodność. kosmos smile
      • lucyjkama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 13.12.17, 20:58
        Mam takich znajomych, szóste dziecko w drodze. Cudowni ludzie, piękna rodzina. Aż miło patrzeć jak te dzieci są za sobą, jak robią sobie nawzajem drobne przyjemności, jak o sobie myślą, dzielą się tak z serca.
    • leann32 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 13.12.17, 21:22
      Jako wielodzietna raz weszłam i uciekłam.

      Jestem matką mająca dzieci bo chce i kocham ( zarówno zapach niemowlęcego ciałka jak i pyskate małolaty)
      Natomiast tam się je ma, bo bóg tak chce. Jakby ktos Terlikowskich sklonował wink patologiczna, hermetyczna grupa katolickich ortodoksów, do której nie ma po co wchodzić, bo tylko człowiek nerwy straci, litery na klawiaturze zetrze - a i tak nie dotrze do tych umysłów.
      Jedyne co smutne to to, ze ludzie o takich poglądach dla dobra społecznego powinni się nie rozmnażać a jest dokładnie odwrotnie i bliżej im do króliczej Radziwiłłowej rodzinki.
      • tmk123 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 13.12.17, 23:16
        Rodziny wielodzietne to kilka grup.
        1 patologia- tu to własciwie co rok prorok więc olbrzymia ilość dzieciaków, no chyba,że część zabierze państwo.,Dzieci częso niepełnosprawne. Tak było do zawsze o ile pamietam

        2 Bogaci- mama często zajmuje sie dziećmi i domem. Mimo to stać ich na egzotyczne wakacje, narty, angielski dla kazdego dziecka, prywatne przedszkole ilość dzieci 4-5. Znam 3 takie rodziny

        3 Fanatyczni katolicy słyszałam, ale nie spotkałam. Bardzo religijnych, ale raczej pozytywnie znam dwie rodziny, jedna 3 dzieci druga dwójka , ale nie znam na tyle żeby zapytać czy stosowali antykoncepcję

        4 Pech/szczęście. pierwszy poród bliźniaki- drugi trojaczki.
        • lucyjkama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 14.12.17, 10:36
          Proszę Cię, dwójka czy trójka dzieci to jeszcze nie wielodzietność. Sama mam troje i mnóstwo znajomych ma po dwoje i troje. Wielo to tak bym liczyła od piątki minimum. Jedno pokolenie wstecz normą było 5-8 dzieci. No ale dla takich co to rodzina powinna liczyć max. konkubent i kot to dwoje dzieci to faktycznie kosmos.
          • astomi25 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 14.12.17, 12:10
            Mhh jedno pokolenie wstecz, czyli ematki powinny miec po 4- ro, 6 -ro rodzenstwa. Zaloze sie ze rzadko ktora tyle ma. Jak przelece w mysli moje kolezanki i kolegow z dziecinstwa i czasow szkolnych, tez nie widze takiej tendencji. W wiekszosci rodzin bylo dwoje dzieci, sporo jednynakow. Nie kojarze ani jednej osoby ktora by miala wiecej niz dwoje rodzenstwa.
            Wiecej rodzin wielodzietnych obserwuje wsrod przyjaciol moich dzieci
            • lucyjkama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 14.12.17, 12:21
              Źle się wyraziłam chodziło mi o to, że w pokoleniu wstecz było dużo dzieci czyli nasi rodzice mieli sporo rodzeństwa.
    • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 16.07.18, 00:35
      Niedawno odkryłam to forum i czytam nie dowierzając... Poziom ignorancji, głupoty, fanatyzmu religijnego na tym forum mnie przeraża... Pisze tam kilka sensownych osób, niestety większość to kompletne oszołomy - bojące się świata i nienawidzące wszystkiego co inne.

      Nieustannie wałkowane wątki:
      - Tropienie wątków homoseksualnych w bajkach, potem rozpisywanie się szeroko, jacy homoseksualiści są obrzydliwi, do czego używają "zwieraczy"
      - Kobieta ma siedzieć w domu i rodzić kolejne dzieci, antykoncepcja jest zła, NPR jest zły, wyłącznym obowiązkiem faceta jest utrzymanie rodziny, kobieta może zdecydować się na pracę w niektórych sytuacjach, gdy już nie ma wyjścia, ale nie powinna mieć żadnych aspiracji zawodowych (to wymysł lewaczek i feministek). Kobiety powinny dostawać wysokie zasiłki, by nie musieć w ogóle pracować.
      - Szkoła jest zła - to miejsce, gdzie na dzieci czyhają straszne zagrożenia, klimat generalnie bardzo antyintelektualny, promowana edukacja domowa (często matki z podstawowymi brakami w wykształceniu, robiące rażące błędy w wypowiedziach chwalą się, że uczą swoje dzieci domowo)
      - Szczepionki są złe
      - PIS jest wspaniały, UE to zło, w Smoleńsku był zamach, popularne również różne inne teorie spiskowe
      - Potępienie Harrego Pottera, laleczek Monster High itp.
      - Kobieta nie może ubierać się niemoralnie i wyzywająco tańczyć - na forum zalogowany jest starszy bezdzietny pan, który nieustannie o tym poucza
      - W niektórych tematach ludzie się bardzo wspierają, są promowane zbiórki charytatywne itp. Zdanie odmienne od większości powoduje jednak agresję, wrogość
      - nawet w błahych tematach ogromna atmosfera nieufności, generalnie bardzo hermetyczne środowisko, ludzie w dużej mierze na własne życzenie odcięci od świata, niechętni poznawaniu innych i zdobywaniu wiedzy
      • spirit_of_africa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 16.07.18, 08:17
        Ja jeszcze na wielo.org zauważyłam jedna rzecz- z jednej strony oczekiwanie na kasę z państwa a z drugiej ciągle podkreślanie przez niektórych jak to ich dzieci będą utrzymywać tych wszystkich bezdzietnych itp i jak to one nie musza mieć emerytur bo maja dzieci. A potem życie weryfikuje tak córki mamuś z owego forum idą w ich śladu czyli kończą studia i nieskalane praca rodza kolejne dzieci. Był tez przypadek matki kilkunastu dzieci (ania49 bodajże) której wiatr zniszczyl dach oczywiście dom nieubezpieczony. Zbierali na naprawe bo córka napisała ze ich nie stac. To była naprawdę nieduża w przeliczeniu na 10doroslych pracujących ludzi kwota. Juz widze jak co miesiąc odpalają matce po 200 w ramach „emerytury” skoro jednorazowo nie byli w stanie dać nawet części.
        • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 16.07.18, 19:24
          spirit_of_africa napisała:

          > Ja jeszcze na wielo.org zauważyłam jedna rzecz- z jednej strony oczekiwanie na
          > kasę z państwa a z drugiej ciągle podkreślanie przez niektórych jak to ich dzie
          > ci będą utrzymywać tych wszystkich bezdzietnych itp i jak to one nie musza mieć
          > emerytur bo maja dzieci. A potem życie weryfikuje tak córki mamuś z owego foru
          > m idą w ich śladu czyli kończą studia i nieskalane praca rodza kolejne dzieci.
          > Był tez przypadek matki kilkunastu dzieci (ania49 bodajże) której wiatr zniszcz
          > yl dach oczywiście dom nieubezpieczony. Zbierali na naprawe bo córka napisała z
          > e ich nie stac. To była naprawdę nieduża w przeliczeniu na 10doroslych pracując
          > ych ludzi kwota. Juz widze jak co miesiąc odpalają matce po 200 w ramach „emery
          > tury” skoro jednorazowo nie byli w stanie dać nawet części.

          Była też inna sytuacja. Jako argument za pracą zawodową kobiet czasem przejawiała się kwestia "Co będzie, gdy mąż umrze/zachoruje" - zbijano go mówiąc, że nie ma co martwić się na zapas, wtedy najwyżej kobieta znajdzie pracę. No i niestety tragedia się zdarzyła - zmarł muzyk Arki Noego, pozostawiając bez środków do życia niepracującą żonę i - bodajże piątkę dzieci (mogę się mylić co do liczby). Była organizowana zbiórka na ich utrzymanie (to z jednej strony bardzo chwalebne).

          Nie mam pewności, jak sytuacja wygląda obecnie, ale kilka miesięcy po tragedii wszelkie sugestie, żeby pomóc znaleźć pracę dla wdowy spotykały się z oburzeniem: "Jak to??? Wdowa ma pracować? Z tyloma dziećmi???"
      • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 16.07.18, 23:39
        > Szkoła jest zła - to miejsce, gdzie na dzieci czyhają straszne zagrożenia, klimat generalnie bardzo antyintelektualny, promowana edukacja domowa (często matki z podstawowymi brakami w wykształceniu, robiące rażące błędy w wypowiedziach chwalą się, że uczą swoje dzieci domowo)


        I tego właśnie pojąć nie potrafię: jak panstwo pozwala na domowe uczenie przez osoby nie tyle niekompetentne, co po prostu nie mające jakiś elementarnej wiedzy, ogłady naukowej?
        Też czasem tam zajrzę i też to dostrzegam. Zgroza.
        • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 17.07.18, 02:07
          Wymagane jest zdawanie egzaminów na koniec semestru, aby weryfikować postępy w nauce. Nie jest to więc tak, że zupełnie nie ma żadnej kontroli. Z drugiej jednak strony, nauczenie się podstaw materiału, by zdać chociaż na 2 nie jest trudne. Dzieciaki jakoś więc dalej przechodzą, ale czy można to nazwać dobrym wykształceniem?

          No i nagminnie pojawiają się posty w rodzaju: mój synuś taki zdolny, tylko nauczycielka ograniczona przez system szkolny się go czepia...
          • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 18.07.18, 21:48
            Jak kobieta potrafi w ciągu dnia zapewnic nauczanie kilkorgu dzieciom w różnym wieku? Czy to tak wygląda, że z 7-letnią Zosią ćwiczy szlaczki, a 12-letni Jaś ma polecenie: otwórz podręcznik na stronie 34 i zrób ćwiczenia od 15-18?
            • samawsnach Re: kwiatki z wielodzietnych.org 18.07.18, 22:55
              To jeszcze pół biedy, choć ja bym nie ogarnęła. Ale zazwyczaj obok Zosi i Jasia kręci się 6 letni Jurek i 4 letnia Marysia, bo przecież przedszkole to zagrożenie.
              • spirit_of_africa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 18.07.18, 23:00
                O to zależy. Niejaka Monira ostatnio chwaliła sie ze oddaje młodsze dzieci na 5h do przedszkola, bo wtedy starsze są w szkole a ona z najmłodszym ma czas dla siebie i ugotować obiad. Zważywszy ze baba jest z mojego rodzinnego miasta, w którym w niemalże każdym przedszkolu są punkty za wielodzietność i ze wiem o kilku dzieciach rodziców pracujących na pełen etat które nie dostały miejsca w przedszkolu zeby pani rodząca-niepracująca miała czas „odetchnąć i obiad ugotować” to ręce mi opadły.
                • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 18.07.18, 23:31
                  Ale ona chyba jedna z nielicznych oddających dzieci do tego 'przedsionka piekła" czyli placówek. naprawdę, nie przekopałam całego tego forum, ale wielokrotnie rzuciło mi się w oczy, że matki edukują swoje dzieciaki w domu.
                  • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 20.07.18, 03:34
                    To jest tam silnie propagowane, chociaż duża część matek z wielodzietnych.org posyła swoje dzieci do szkół
              • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 18.07.18, 23:35
                Ja bym nie ogarnęłą nawet jedynaczki sad sad sad Ile razy próbowalam córce coś wyjaśnić, uzupełnić jej wiedzę, prawie zawsze napotykalam jej opór sad Po prostu to dziecko nie nadawałoby sie do edukacji domowej.

                Poza tym mam młodsze dzieci, więc tym bardziej taki wybór byłby chybiony.


                >Ale zazwyczaj obok Zosi i Jasia kręci się 6 letni Jurek i 4 letnia Marysia, bo przecież przedszkole to zagrożenie.

                I jeszcze 2-letni Staś na nocniku i 3-miesięczna Basia w chuście regularnie domagająca się piersi smile

                Uwierzcie, chciałabym mieć czapkę niewidke i tak na jeden czy dwa dni podglądnąć jak ta edukacja przy 6, 7 czy 8-rgu dzieci wygląda.
                • zlababa35 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 19.07.18, 12:35
                  Znajoma ma syna w ED, nie z powodów religijnych, tylko raczej odlotów anarchistyczno-kontestatorskich. Rok temu był egzamin po którejś klasie gimnazjum. Wszyscy z tej grupki mieli mega braki z kluczowych przedmiotów, dużo zarobiło po co najmniej 1 ndst. Poszli szukać innej szkoły do egzaminowania, bardziej wedle ich życzeń big_grin. ED to ciężki kawałek chleba.
                  • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 19.07.18, 21:51
                    To rodzic sam sobie wybiera egzaminatora? Przecież to granda sad
                    Dla mnie to jakies takie szemrane...
                    A znajoma uczy tylko tego jednego syna? Bo jeśli tak, to jeszcze to jakos ogarniam, ale gromadę np. 8 w różnym wieku to już nie!
                    • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 20.07.18, 03:44
                      rannala napisała:

                      > To rodzic sam sobie wybiera egzaminatora? Przecież to granda sad
                      > Dla mnie to jakies takie szemrane...
                      > A znajoma uczy tylko tego jednego syna? Bo jeśli tak, to jeszcze to jakos ogarn
                      > iam, ale gromadę np. 8 w różnym wieku to już nie!

                      Egzaminatora wybrać nie może, może jednak wybrać szkołę. Jest tajemnicą poliszynela, że są szkoły bardziej wymagające, i takie, które podchodzą bardziej lajtowo. Jest kilka szkół prywatnych, które bardzo propagują "katolicki" światopogląd i wspierają swoich raczej niż sprawdzają wiedzę...
                      • mama_kotula Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.08.18, 09:36
                        Proszę was, egzaminy ED to jedna wielka farsa.
                        Co ogólnie ma sens, bo wpisuje się w założenie ED. W PL z edukacją domową jest ten problem, że trzeba opanowac konkretny program w konkretnym czasie i - co najważniejsze - w konkretnym roku edukacji. Co zaprzecza idei ED. Nie można sobie zadeklarować, że w tym roku robimy historię i geografię Europy i jedziemy na objazdową wycieczkę po Europie, gdzie poznajemy tę historię i geografię, bo akurat w tym roku musimy nauczyć się pasów powierzchni Polski i wojny secesyjnej. Co jest, ogólnie rzecz biorąc, kompletnie bez sensu. Dlatego egzaminy są w tzw. szkołach przyjaznych ED czystą formalnością, by ludzie mogli sobie realizować program jaki chcą.
                        Tyle, że w Polsce 99% ludzi ED nie realizuje żadnego programu, a dzieciaki są niedouczone podstaw. Co więcej, ludzie bywają z tego dumni, że dziecko nie dało sie stłamsić systemowi i w wieku 12 lat nie zna tabliczki mnożenia (bo uczenie się na pamięć jest złe).
                • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 20.07.18, 03:41
                  Nauczyciele, którzy mają uprawnienia do nauczania kilku przedmiotów, których znam, mówią, że oni nie zdecydowaliby się na edukację domową swoich dzieci - bo nie wiedzą wszystkiego, nie są ekspertami we wszystkich dziedzinach, w wielu mają braki.

                  Tu kobiety z widocznymi zaniedbaniami w edukacji (np. piszące z rażącymi błędami) wysmętniają się, jak to one wiedzą lepiej od ludzi, którzy na zgłębianie danej dziedziny poświęcili lata...
            • mama_kotula Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.08.18, 09:31
              rannala napisała:

              > Jak kobieta potrafi w ciągu dnia zapewnic nauczanie kilkorgu dzieciom w różnym
              > wieku? Czy to tak wygląda, że z 7-letnią Zosią ćwiczy szlaczki, a 12-letni Jaś
              > ma polecenie: otwórz podręcznik na stronie 34 i zrób ćwiczenia od 15-18?

              No nie, generalnie to wyglada nieco inaczej. Jak już po raz siedemnasty matka ryknie, aby bachory zeszły na dół, najlepiej ubrane, to Zosia ćwiczy sobie szlaczki sama, a 12-latek edukowany domowo od kilku lat jest w stanie uczyć się sam z użyciem konkretnych pomocy, netu, książek itp. Mój syn uczył się historii z filmów na khanacademy na przykład. Tylko, ze nasza rodzina nie jest wzorcowym przykładem rodziny ED, bo moje dzieci, surprise, uczyły się tongue_out. A nie tylko chodziły na dziwne warsztaty i spotkania homeschoolersów. Dzieci na ED z reguły się nie uczą zbyt dużo, bo ich starzy uważają, że nauka "szkolna" jest zła. Dlatego dzieci ED wiedzą, jak w 19 wieku działała młockarnia na wyspach owczych, ale nie potrafią policzyć procentów tongue_out.

              Pod nogami kręci się małolat, który robi burdel tongue_out

              Wrrrróć. Zosia nie robi szlaczków, bo szlaczki to szkoła, a szkoła jest zła. 12-latek nie robi ćwiczeń, bo ćwiczenia to szkoła, a szkoła jest zła.
              Cytuję jedną z moich znajomych: "mój syn nie pisze wypracowań, bo "wypracowanie" brzmi jak "wypociny", a "wypociny" brzmią jak "wymiociny" i źle się nam kojarzą. Poza tym to jest głupi wymysł szkoły".
              (syn zajmował się czytaniem komiksów i rypaniem w gałę, nie czytał zbytnio, bo po co ma się ograniczać)
          • mama_kotula Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.08.18, 09:24
            > Wymagane jest zdawanie egzaminów na koniec semestru, aby weryfikować postępy w nauce. Nie jest to więc tak, że zupełnie nie ma żadnej kontroli.

            Mwahhhahahahahaha. A na egzaminie rodzic może siedzieć obok dziecka i pisać razem z nim. A pytania do egzaminu może rodzic (nie jako rodzic, tylko jako nauczyciel, bo rodzicowi pokazać nie wolno) obejrzeć i przepisać (zdjęć też robić nie wolno, ale notować i owszem). Been there, done that. W ED jest kosmiczna ilość przekrętów rozmaitych. Nie mówiąc o szkołach zajmujących sie wyłącznie ED, trzepiących na tym ogromne sumy.

            Ja akurat jestem całym sercem za ED i byłam w stanie edukować domowo przez parę lat - problem był z tzw. społecznością, która w większości jest żenująco głupia. Chwali się tym, że ich dzieci są swobodnymi wolnymi duchami, nieograniczonymi przez szkołę - no tak, nie są ograniczone przez szkołę, są ograniczone bardzo wąskimi horyzontami mamusi i tatusia, bardziej stłamszonych dzieci niż w ED (w Polsce, nie wiem, jak w innych krajach) nie widziałam niemal nigdzie. No więc pomysł ogólnie niezły, realizacja kwiczy.
    • ania-z-lasu Re: kwiatki z wielodzietnych.org 16.07.18, 06:58
      Ja lubię, kiedy ludzie rozmawiają otwarcie. Przynajmniej wiadomo z kim się nie zadawać. Pamiętam jak przed laty za "pedały do gazu" zerwałam wieloletnią, bardzo fajną znajomość.
      • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.08.18, 02:32
        Słusznie zrobiłaś. Mnie nie przeszkadza, czy ktoś jest katolikiem, homoseksualistą, feministką czy muzułmaninem - propagowania przemocy i nienawiści nie znoszę
        • chyba.ze Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.08.18, 06:29
          maykasahara89 napisała:

          > Słusznie zrobiłaś.

          Po ponad miesiącu przypomniało Ci się, że koleżance nie odpisałaś? big_grin

    • miniulowa Re: kwiatki z wielodzietnych.org 16.07.18, 07:06
      "czy kazdy wielodzietny jest taki ?! "

      No oczywiście, że nie! Ale wielu jest wielodzietnych wcale nie z chęci posiadania dużej, fajnej rodziny, ale z powodów ideologicznych - antykoncepcja to zuo! - co oznacza, że wywodzą się z określonego środowiska - ciasnego, dusznego, ograniczonego intelektualnie, przekonanego o własnej wyższości, jednocześnie mocno zakompleksionego, bo nie radzącego sobie ze zmianami społeczno-gospodarczymi. A że ta właśnie grupa od pewnego czasu jest mocno dopieszczana przez określoną opcję polityczną, stosującą taktykę oblężonej twierdzy... No to mamy efekty.
    • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 18.07.18, 17:13
      Teraz jest świetna (przerażająca) dyskusja w wątku o Ani z Zielonego Wzgórza o homoseksualistach. Podobno któraś postać w Ani była homoseksualna - teraz jest cała dyskusja o zwieraczach, rozpisują się jacy homoseksualiści są obrzydliwi, zrównują homoseksualizm z pedofilią i zoofilią
      • heca7 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 18.07.18, 19:28
        Jest też dyskusja o harcerzach z ZHP , że "tęczowieją" wink
        • memphis90 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 19.07.18, 12:28
          Mnie przerazil wątek o szczepionkach - dzieci "zarazone" gruźlicą od szczepionki, rok leczone w szpitalu z powodu zakazenia "żywym wirusem krztusca" - oczywiscie ze szczepionki... Zgroza.
        • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 20.07.18, 03:32
          Jedna z użytkowniczek wysnuła teorię, że w ZHP istnieje "tęczowy" spisek, by oddawać dzieci instruktorom-pedofilom uncertain

          Jak trzeba mieć zryty umysł, żeby wymyślać takie bzdury...
          • 45rtg Re: kwiatki z wielodzietnych.org 20.07.18, 07:07
            maykasahara89 napisała:

            > Jedna z użytkowniczek wysnuła teorię, że w ZHP istnieje "tęczowy" spisek, by od
            > dawać dzieci instruktorom-pedofilom uncertain
            >
            > Jak trzeba mieć zryty umysł, żeby wymyślać takie bzdury...

            Eeee... No to akurat jest zupełnie popularny i poważnie traktowany pogląd, z tą jedną drobną różnicą, że zamiast instruktorów ZHP wstawia się księży, a zamiast harcerzy ministrantów. Nie widziałem, żeby ktoś w takim przypadku narzekał na zryty beret głoszącego.
      • semihora Re: kwiatki z wielodzietnych.org 20.07.18, 08:59
        Uwielbiam to ich obsesyjne gadanie o homoseksualistach. Z pewnością świadczy o zdrowiu psychicznym i "normalności" (he, he) tongue_out
    • joaz Re: kwiatki z wielodzietnych.org 20.07.18, 09:04
      A mnie interesuje ile dzieci z rodzin wielodzietnych powiela schemat rodziców - czy sami maja swoje rodziny wielodzietne.
      Moja mama miała 5 rodzeństwa. Nikt z rodziny nie ma więcej niż 2 dzieci.
      • lucyjkama Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.08.18, 06:49
        Hmmm... bo trochę inne czasy mamy. Nasze babcie miały średnio 5-8 dzieci. I to była norma a nie jakaś wyjątkowa wielodzietność. Teraz normą jest jedno, dwoje.
        • verdana Re: kwiatki z wielodzietnych.org 23.08.18, 12:14
          Jeden z synów moich znajomych wielodzietnych ma 31 lat i 6 dzieci. Ale to są bardzo normalni i mili wielodzietni, jak najdalsi od PiS, antyszczepionkowców i teorii spiskowych.
          • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 24.08.18, 11:16
            Wiele jest bardzo fajnych wielodzietnych, pewnie, ale to forum przyciąga oszołomów widać wink
            • madami Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.08.18, 16:41
              Znam fajnych wielodzietnych, jedna z tych rodzina nawet jest blisko KK i jest normalna wink
              • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 27.08.18, 18:49
                www.wielodzietni.org/index.php?p=/discussion/31815/pro%C5%9Bba-o-wsparcie-akcji-na-fb

                Tu już chyba przeszli samych siebiesad
                Obrona księży pedofili.
                "A rozwody rodziców nie robią krzywdy?"

                Tam tylko 2-3 głosy normalne, a reszta ...?
                • mmargaretka34 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.09.18, 19:24
                  straszny wątek
                  filmu nie widzieli ale już wiedzą że szkaluje Kościół a reżyser sieje nienawiść do księży
                  ale rozbawiła mnie jedna wypowiedź pani wypowiadającej się w superlatywach na temat kapłanów

                  "moja córka twierdzi, że najlepsi chłopcy idą na księży"
                  big_grin
                  • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.09.18, 20:19
                    I "wszyscy kapłani są wybitni" smile
                    • mari.sol Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.09.18, 20:25
                      A jeśli ktoś tam odważył się napisać, że zna złego księdza to natychmiast padało pytanie: A modlisz się za tego księdza?
                      • rannala Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.09.18, 20:43
                        wystarczy się pomodlić i już będzie dobry.

                        Btw oni faktycznie nie wierzą w pedofilie w KK. sad
                        • mmargaretka34 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 02.10.18, 19:17
                          straszny ten wątek o "Klerze"

                          "no złe siły mu pomogły i tak powstał ten film"

                          i nawet Michalika bronią
                        • mgla_jedwabna Re: kwiatki z wielodzietnych.org 08.10.18, 20:45
                          Gorzej - to twoja wina, że zły ksiądz jest zły, bo się za niego nie modlisz.
                          • mmargaretka34 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.10.18, 19:14
                            Jest tam taki hardkorowy wątek o tęczowym piątku to dopiero odlot.
                • mmargaretka34 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 08.10.18, 20:09
                  "Abp Michalik tak sie wypowiadał, a Ty nadajesz tej wypowiedzi jakiś pedofilski charakter, jak zresztą wszyscy ludzie, którzy nienawidzą Kościoła, bo im tak lewica wmówiła. "

                  Michalika bronią indifferent
                • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 04.02.19, 04:04
                  Te dwa trzy głosy to dziewczyny, które tam się zalogowały dla żartów, żeby ich drażnić
                  • mmargaretka34 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 09.03.19, 18:28
                    jakie głosy?
        • julita165 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 24.08.18, 20:57
          lucyjkama napisała:

          > Hmmm... bo trochę inne czasy mamy. Nasze babcie miały średnio 5-8 dzieci. I to
          > była norma a nie jakaś wyjątkowa wielodzietność. Teraz normą jest jedno, dwoje.

          Hmmm, jedna moja babcia miała dwoje dzieci, druga jedno. I to są takie "starsze" babcie. Roczniki 1911 i 1925. Jedna prababcia miała troje dzieci, w tym pierwsze zmarłe w niemowlęctwie. Druga prababcia 4, trzecia - 3. Tylko jedna rzeczywiście podążała za modą, chyba 11 ale tylko 3 czy 4 dożyło dorosłości.
          • maykasahara89 Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.08.18, 06:04
            W rodzinach moich babć też rekordów nie było: jedna dwoje dzieci, druga troje... Obydwie w zgodnym małżeństwach dożyły starości. Z resztą myślę, że wielodzietność może być fajna, ale nie na taka podszyta sekciarstwem albo na zasadzie będę rodzić co rok jedno żeby nie iść do pracy tylko dostać zasiłek
      • grrru Re: kwiatki z wielodzietnych.org 26.08.18, 10:06
        U nas odwrotnie - każde z nas jest jedynakiem, a czwarte dziecko w drodze (choć to rodzina patchworkowa, więc powinno się inaczej liczyć)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja