Rozmowy kontrolowane

28.01.13, 23:11
W pracy używam wylącznie angielskiego, ale od czasu do czasu (raz na miesiąc - dwa) w godzinach pracy otrzymuję telefon od Polaka i wtedy rozmawiam w języku dzwoniącego. I tak stało się dzisiaj. Zadzwoniła kuzynka w dość pilnej dla niej sprawie związanej z jej przyjazdem do Londynu. Chciała bym jej na szybko pomogła sprawdzić dojazd z lotniska do miejsca zakwaterowania i wybrac najlepszy środek transportu. Rozmowa trwała około 8 minut wraz ze sprawdzeniem połaczeń w Internecie. Pod koniec rozmowy dostałam maila od koleżanki siedzacej dwa biurka dalej abym w biurze nie rozmwiała po polsku albo rozmawiała ściszonym głosem. WTF??? Wkurzyło mnie to i już miałam ochotę coś niemiłego odpisać ale się opanowałam i po prostu ją kompletnie zignorowałam. Nie będę się przecież tłumaczyć z rozmowy telefonicznej po polsku ani tym bardziej z nia kryć rozmawiając szeptem! Jak byście się zachowały?

Mój M twierdzi, że w pracy zawsze miał jakieś uwagi odnośnie rozmów po hiszpańsku i je olewał sikiem prostym, zwlaszcza że czesto pracował z Hiszpanami np ze swoją siostrą. Trudno aby podczas przerwy na kawę czy papierosa rozmawiał z własną siostrą po angielsku. Oczywiście gdy ktoś miał się wlaczyć do rozmowy, przestawiali się na angielski.

Jestem jedyną Polką w biurze, czasem, jak pisalam - bardzo rzadko - rozmawiam po polsku przez telefon ze współpracownikami z innych działów. Zdarza się to niezwykle rzadko i lubię te rozmowy bo jest mi zwyczajnie milo po wielu dniach nie uzywania języka sobie z kimś zamienić parę słów po polsku.
    • mruwa9 Re: Rozmowy kontrolowane 28.01.13, 23:23
      odpowiedz pytaniem na pytanie czy np. przebywajac z Hiszpanii z rodzin (i zakladajac, ze zna hiszpanski choc troche) rozmawialaby ze swoim partnerem/dziecmi po hiszpansku?
      • podkocem Re: Rozmowy kontrolowane 28.01.13, 23:32
        No własnie dziewczyna wybiera sie niedługo na Kube w podróż poslubna i miałam ochotę ja zapytać czy zamierza tam przez cały swój pobyt rozmawiać z męzem w miejscach publicznych po hiszpańsku, ale ugryzłam się w język i nic nie odpisalam ani nie skomentowałam.
        • jematkajakichmalo Re: Rozmowy kontrolowane 28.01.13, 23:36
          A moze wlasnie powinnas... skomentowac oczywiscie a nie dostosowac sie do jej uwag big_grin
    • cherry.coke Re: Rozmowy kontrolowane 28.01.13, 23:44
      Moze po prostu mowilas za glosno. Podniesiony glos w obcym jezyku jest bardziej denerwujacy niz w znanym.

      U nas w biurze panuje zwyczaj, ze prywatne rozmowy odbiera sie wychodzac do salek konferencyjnych, zeby nie przeszkadzac innym pracujacym. Jezyk bez znaczenia.
      • podkocem Re: Rozmowy kontrolowane 28.01.13, 23:55
        Nie mówiłam głośno - mówiłam normalnie tak jak mówię po angielsku.
        Nie mogłam wyjść bo podczas rozmowy sprawdzałam połączenia w Internecie.
        • cherry.coke Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 11:22
          podkocem napisała:

          > Nie mówiłam głośno - mówiłam normalnie tak jak mówię po angielsku.
          > Nie mogłam wyjść bo podczas rozmowy sprawdzałam połączenia w Internecie.

          Ale gdybys nie miala sprawdzania, to bys wyszla? Jaki jest zwyczaj? ja rozumiem, ze kogos robiacego cos w skupieniu moze zdenerwowac, ze ktos naprzeciwko akurat zalatwia rodzinne pogaduszki, i to niespecjalnie cicho, skoro poprosila o sciszenie glosu. Ot, radosci pracy w open planie, trzeba jednak brac troche innych pod uwage.
          • podkocem Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 15:29
            Nie wie o czym rozmawiałam, nie wie nawet czy to była prywatna rozmowa. Czasem rozmawiam z Polakami np z firmy transportowej i wtedy też sobie ucinamy krótką pogawedkę po polsku. Jak pisałam - zdarza się do rzadko (takie telefony zdarzają się raz na miesiac - dwa).

            > Ale gdybys nie miala sprawdzania, to bys wyszla? Jaki jest zwyczaj?

            Prawdopodobnie tak, ale niekoniecznie. Jeśli to krotka rozmowa 1-3 min wtedy nie wychodzę. Inni też rozmawiają czasem z rodziną i jakoś nikt się o to nie czepia. Im nie chodziło o rodzaj telefonu tylko fakt, że mówiłam po polsku.
    • koronka2012 Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 00:09
      wg mnie zwróciła ci uwagę na niestosowne wg niej - i chyba innych - zachowanie. Może zrobiła to z życzliwości, a nie żeby ci dokopać.

      Mówienie w swoim języku wśród osób, które go nie znają, jest źle odbierane, wyklucza pozostałych - i stwarza domysły, że załatwiasz prywatne sprawy w czasie pracy (a na to patrzy się zupełnie inaczej niż u nas). Skoro powiedziała, żebyś rozmawiała ciszej, mogło chodzić o to, że jest to źle widziane przez ogół/szefów (a ściszonej by np. nie zauważyli). Skoro M miał podobne uwagi co do mówienia po hiszpańsku to moze to znaczyc, że mówienie w swoich językach w biurz nie jest w UK przyjęte/mile widziane i tyle. Co kraj to obyczaj, Anglicy są mocno wyczuleni na SV.
      • podkocem Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 00:22
        Trudno - będą musieli to przełkąc, a zakać nie mogą bo to niezgodne z prawem - nie zamierzam kryć się z rozmową tylko dlatego, że komuś przeszkadza język poslski. Tym bardziej, że te rozmowy są sporadyczne.

        Szef siedzi na przeciwko mnie i jakoś nie ma z tym problemów (może dlatego że sam mieszkał wiele lat we Francji i wie w czym rzecz?)
        • koronka2012 Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 10:45
          podkocem napisała:

          > Szef siedzi na przeciwko mnie i jakoś nie ma z tym problemów (może dlatego że s
          > am mieszkał wiele lat we Francji i wie w czym rzecz?)

          Może jednak ma - tylko nie mówi otwarcie, a koleżanka o tym wie i usiłowała cię ostrzec?
          zwyczaje biurowe w uk są inne, to co u nas jest normą, tam budzi zdziwienie (i vice versa zresztą).

          podejście typu "guzik mnie obchodzą tutejsze zwyczaje robię jak mi się podoba" nikomu nie przysparza zwolenników i świadczy raczej o kulturze danej osoby.... jak się wejdzie między wrony itd.
          • podkocem Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 15:35
            > Może jednak ma - tylko nie mówi otwarcie, a koleżanka o tym wie i usiłowała cię
            > ostrzec?

            Taaa i codziennie albo co drugi dzień ma tzw conference call z działem z Belgii gdzie najczęściej ( o ile nie wlącza sie jakis Anglik) rozmawiają po francusku. Szefowi to zdecydowanie nie przeszkadza. Nie przeszkadza to też żadnemu innemu obcokrajoiwacowi (a jest ich sporo) i rozmawiają z rodziną przez telefon w swoich językach. Nie jest to częste, ale w biurze słychać czasem obce języki.

            Co może kogoś obchodzic o czym ktoś obok rozmawia PRZEZ TELEFON? Cudzych rozmów telefonicznych nie powinno się podsłuchiwać bez względu na to czy sa prywatne czy służbowe.
    • 18lipcowa3 Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 08:26
      Też tak miałam, rozmowy wyłącznie z Polakami na przykład, bez obecności kogoś obcego a i tak znalazł sie jakis nadwrażliwiec ktoremu nawet z daleka przeszkadzało.
      Kilka razy próbowałam wyjaśniac, ale potem olewałam to po prostu.
    • ania_2000 Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 08:35
      kolezanka rasistka? bez przesady - jak krotka rozmowa w obcym jezyku moze komus przeszkodzic? pracujecie tam w kompletnej ciszy? w miejscu pracy sie rozmawia - i jezeli nie mowilas podniesionym glosem, nie przeciagalas rozmowy, zalatwilas sprawe - i jezeli ktos ciebie sie czepia, to znaczy ten ktos ma problem, nie ty.
      mozesz jej powiedziec, ze rozmowa jej nie dotyczyla. i sie spytac, czy jest moze jakies policy w twojej pracy zakazujacej rozmow w jezyku innym niz angielskim. i jezeli nie ma, to powiedz kolezance, ze nie podoba ci sie jej podejcie i podsluchiwanie.
    • lelija05 Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 08:43
      Koleżanka się zirytowała, bo nie wiedziała o czym rozmawiasz, a może lubi być dobrze poinformowana smile
    • sarling Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 09:00
      Problem z pupy. Masz prawo znać tyle języków ile chcesz i porozumiewać się w języku rozmówcy. Pani znalazła sposób, żeby Ci dogryźć.
      Dawno temu pracowałam z jedną pindą, któa, kiedy już nie wiedzieła jak uszczypnąć, to stwierdziła, żebym zmieniła dzwonek telefonu, bo jest irytujący i ona nie może się skupić (dodam, że telefon miałam ściszony, dźwięk włączałam wyłącznie podczas przerwy).
    • kamelia04.08.2007 Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 09:16
      niech spada na drzewo.
      bedziesz rozmawiac z takich jezykach, w jakich masz ochote. Baba jakas ciekawska, skoro zza 2 biurek sie do ciebie odzywa.

      Trzeba było jej odpowiedzieć, ze za tydzień masz telefon z Chin, a za 2 tygodnie z Maroka.

      Swoja droga, to nadal traktuja Polaków czy Hiszpanów per noga, a ich jezyki sa jezykami kategorii B.
    • paskudek1 Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 09:29
      to jest pikuś smile dosyć dawno temu pewna pani pracowała "na sluchawce" w jednej z sieci komorkowych. Sęk w tym że najgłówniejszy wówczas jej szef praie nie mówił po polsku, ot "dzień dobry" itp. Na co dzień porozumiewał sie z pracownikami wyższego szczebla niż zwykłe telefonistki ale miewał zwyczaj odsłuchiwania sobie rozmów nagrywanych konsultacji telefonicznych. To była typowa linia "awaryjna" czy inne biuro obsługi. I pani dostała od szefa, nie mówiącego prawie wcale po polsku uwagę, ze rozmawiała z klientem mało uprzejmie. Taaa, bo on zrozumiał co i jak panu wytłumaczyła, jakich informacji udzieliła. On odniósł sie tylko do tonu jej głosu. Merytorycznie ocenic nie mógł bo języka nie znał.
      • maggorlo Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 10:53
        Czasami właściwa treść przekazu opiera się wyłacznie na intonacji (ironia). Można powiedzić "kocham cię" takim tonem jakim mawia się zazwyczaj "spie...j", "świetnie sobie radzisz" też nie zabrzmi jak komplement wypowiedziene tonem przeznaczonym dla "jesteś beznadziejna". Szef mógł wyrobić sobie opinię odsłuchując nagranie mimo nieznajomości języka. Mógł też przecież korzystać z pomocy tłumacza.
    • moustilou Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 09:47
      Pracowalam w Szwajcarii w bardzo miedzynarodowym gronie - bylo duzo Francuzow, Wlochow, kilku Hiszpanow, angielskojezyczni tez byli - z Indii, Anglii, Finlandii czy USA, no i ja Polka. NIGDY nie bylo problemow. kazdy rozmawial w jezyku w jakim chcial w danej chwili. W Szwajc. juz sa 3, a nawet 4 oficjalne jezyki. Ja znam tylko jeden z tych oficjalnych smile Kolezanka obok rozmawiala czasami przez tel z kims w niemiecko-szwajcarskim, ktory dla mojego ucha dosc irytujacy. No i co? nic. ja czasami rozmawialam po polsku. To pewnie problem kulturowy- w Szwacj. wszyscy sa przyzwyczajeni do roznorodnosci. Moga nie lubiec, ale nie komentuja. Przynajmniej ja, nigdy przez 14 lat mieszkania tam nie mialam problemu. Szczerze nie wiem jak bym sie zachowalo na Twoim miejscu - byc moze, jezeli pracujecie w open space i jest was duzo, to faktycznie jest to drazniace kiedy ktos rozmawia w innym jezyku, ale bez przesady, jezeli nie robisz tego 10 razy dziennie, mozna wytrzymac.
    • dziennik-niecodziennik Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 10:24
      a ja tam juz nieraz słyszałam że nie jest lubiane rozmawianie po polsku w pracy. moejj przyjaciólce tez próbowano zwrócić uwagę. podobnież obniża to wiarygodnośc pracownika...
    • aguila_negra Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 10:42
      Trzeba było jej powiedzieć, że rozmawiałaś z polskim klientem (bardzo bogatym wink), który nie zna angielskiego, więc niech się od Ciebie odczepi. Jak znam życie laska po prostu zazdrosna, że znasz "egzotyczny" język, a ona nie wink
    • amonette Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 12:13
      Miałam kiedyś współpracownika, który rozmawiając po hiszpańsku darł się na pół biura, na delikatnie zwróconą uwagę się bardzo oburzał. W eng. rozmawiał na zupełnie innym poziomie głośności, ale upierał się, że po hiszpańsku i angielsku mówi tak samo wink. Naprawdę nie mówił. Nie mam nic do Hiszpanów wink.
      • mamaemmy Re: Rozmowy kontrolowane 29.01.13, 12:47
        Była taka afera,opisana w gazecie tylko,że w Norwegii
    • abdullah_abdullah Re: Rozmowy kontrolowane 30.01.13, 06:45
      coz, zachodnia cywilizacja jest bardziej szowinistyczna niz polska, dlatego musieli wymyslic tysiac pinset praw przeciw dyskryminacji zeby jakos to ogarnac. ale tak gleboko w nich to siedzi ze nadal jak widac maja z tym problemy.
    • franczii Re: Rozmowy kontrolowane 30.01.13, 07:08
      Byla juz taka afera na wyspach ze Polacy pracujacy w jakiejs fabryce dostali odgorny zakaz rozmawiania ze soba po polsku. Chyba nawet w czasie przerw w pracy jesli mnie pamiec nie myli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja