Zrezygnowałybyście z pracy?

29.01.13, 13:55
Temat już wałkowany ale interesuje mnie inny aspekt. Załóżmy że mąż zarabia dużo, Wy jesteście zabezpieczone finansowo na każdy wypadek itd. Dostajecie propozycję - mąż pracuje zawodowo a domem i dziećmi zajmuje się kobieta. Idziecie na to? Pytam po dyskusji z koleżanką, której marzy się takie rozwiązanie bo uważa że kobieta i tak zajmuje się wszystkim. A przecież praca to nie tylko źródło dochodu a dzieci potrzebują też czasu ojca.
    • cherry.coke Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:01
      Nie, bo dla mnie praca to nie tylko sposob na placenie rachunkow.
      Do bycia w domu trzeba miec powolanie.
    • fasol-inka Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:01
      nie, absolutnie nigdy nie
      raz, że to skrajnie nieodpowiedzialne w dzisiejszych czasach obarczać utrzymaniem domu tylko jedną osobę, dwa - jak sama powiedziałaś, dzieci ojca też potrzebują, trzy - ja LUBIĘ pracować i nie chodzi tylko o pieniądze, choć nie powiem - one istotne też są, cztery - w mojej rodzinie "prowadzeniem" domu się dzielimy w miarę po równo z mężem, pięć - a co z moją emeryturą? i co jeśli mojemu mężowi by się spodobała nagle inna pani? sześć - zwariowałabym tylko sprzątając, gotując, bawiąc się z dzieckiem, autentycznie po paru miesiącach musieliby mnie do wariatkowa odwieźć
      • thegimel Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 16:05
        Dodałabym jeszcze siedem - ludzie chorują, ulegają wypadkom. Moja mama owdowiała w moim wieku. Sytuacja współmałżonka pozostającego kilka lat poza rynkiem pracy nie jest ciekawa. Nie chciałabym w takiej sytuacji pozostać bez środków do życia.
      • to_ja_tola Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 16:08
        fasol-inka napisała:

        zwariowałabym tylko sprzątając, go
        > tując, bawiąc się z dzieckiem, autentycznie po paru miesiącach musieliby mnie d
        > o wariatkowa odwieźć


        jaaasne...ematka zawsze bez pracy do wariatkowa trafiabig_grin
        A w rzeczywistości marży o tym.Ale się nie przyznawink
        • triss_merigold6 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 16:43
          Jasne, każda marzy o tym, żeby być przez naście - dwadzieścia lat etatowym garkotłukiem.uncertain
        • fasol-inka Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 16:44
          absolutnie o tym nie marzę, miałam przedsmak w czasie macierzyńskiego
          no fuckin' way, to nie dla mnie
          mimo, że syna kocham nad życie
    • z_lasu Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:02
      W życiu nigdy! Domem i dziećmi to za karę. No ale to jeszcze zależy jaka praca jest alternatywą. Bo jak w markecie na kasie to może jednak bym przemyślała...
    • nabakier Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:02
      Na jakiś czas na pewno. Zresztą tak było, zrezygnowałam, gdy dzieci były małe.
      • nabakier Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:04
        Może jednak dopowiem: z pracy etatowej.
        Bo poza rezygnacją z pracy etatpwej to nadal studiowałam, pisałam, brałam pewne prace zlecone do wykonania w domu.
    • triss_merigold6 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:03
      Nie, bo będąc tylko w domu bym się udusiła. Do pracy społecznej i działalności nie mam powołania, a praca daje mi też sensowne interakcje z innymi ludźmi.
    • melancho_lia Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:04
      Ja bym chciała. Z rozrzewnieniem wspominam czas kiedy zajmowałam się dzieckiem w domu i nie pracowałam.
    • zoskaonly Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:07
      Na tzw. chwilę np. w ciąży czy żeby podchować niemowlaka - tak, bez wahania. Nie jestem typem który po 2-3 m-cach musi wrócić do pracy, bo bez pracy żyć nie może.

      Na dłużej, w sensie kilka lat, albo na tzw. bliżej nieokreślony - NIE. Po 1. nie akceptuje rozwiązania, że kobieta to tylko dom i dzieci, a mąż - kasa. Po 2. różnie się życie może ułożyć i musze mieć możliwość wyboru. Po 3. - matka nie zastąpi dzieciom ojca, choćby nie wiem jak się starała. Po 4. - oszalałabym robiąc codziennie tylko to samo w domu i koło dzieci, i do tego sama.
      Muszę mieć wentyl psychiczny w postaci wyjścia na parę godzin z domu do pracy. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie też sytuacji, że ja pracuję po 10h dziennie a dzieci wychowuje babcia/niania etc.
      Dlatego BARDZO cenię sobie moją pracę na niepełny etat. Wilk syty i owca cała wink
      • marzeka1 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:11
        Nie, bo nie po to mam męża, by zmagać się z trudami samotnego macierzyństwa- a facet ma być z doskoku, jak wróci- i jako mąż, i jako ojciec. Nie, bo dzieci potrzebują też ojca, a mam 2 synów.
      • arwena_11 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:13
        Ja zrezygnowałam. Nie nawidziłam pracy na etacie od do. Nienawidziłam siedzenia w pracy jak nie miałam co tam robić ( beznadziejnie ustawiona praca czyli zapieprz 5 dni w miesiącu a reszta praca na 3-4h dziennie ale swoje trzeba odsiedzieć. ). Póki pisałam magisterkę to mi odpowiadało.
        Inna sprawa, że jestem zabezpieczona finansowo i w razie wypadku męża przetrwam aż coś zacznę robić poważnie. No i dla przyjemności współpracuję z rodzicami i pewnie ich firmę pociągnę niedługo.
        Lubię być w domu, spotykac się ze znajomymi, mieć pół dnia dla siebie.
    • lauren6 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:14
      Nie, bo nie samym domem i dziećmi człowiek żyje.
      • to_ja_tola Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 16:10
        lauren6 napisała:

        > Nie, bo nie samym domem i dziećmi człowiek żyje.

        ale nikt ci nie każe.
    • mayaalex Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:14
      Nie. Pol etatu i wiecej czasu dla dzieci, przynajmniej przez kilka lat - bardzo chetnie. Ale bez rezygnacji z pani do sprzatania i tego typu udogodnien smile no ale ja bardzo lubie swoja prace, lubie ludzi z ktorymi pracuje i dobrze sie czuje zarabiajac i odkladajac na emeryture, daje mi to duzy komfort psychiczny.
    • lilly_about Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:16
      Nie ma takiej opcji, żebym siedziała w domu.
    • rurek00 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:18
      Wg mnie to po prostu dla kobiety niekorzystny układ, choć wiele na taki idzie, bo tak jest wygodnie. Ale stają się przez to zależne, a potem zostają na lodzie. Życie się może różnie ułożyć, mąż może mieć wypadek, i może nie będzie w stanie dalej pracować na tym samym stanowisku, zwyczajnie może stracić pracę, może sobie znaleźć nową panią, może zachorować, umrzeć. Tysiące scenariuszy. I potem kobieta zostaje na lodzie, nawet jeśli mąż zostawi jej jakąś kasę, to wcześniej czy później te pieniądze się skończą. Ona wypadła z rynku, nie ma doświadczenia zawodowego, bez sensu.
    • beverly1985 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:18
      Na kilka miesięcy tak, na dłużej nie.

      Sama nie chciałam oddawać 6- miesięcznego dziecka do żłobka, więc najpierw wziełam macierzyński, potem wybrałam zaległy urlop, potem 3 miesiace wychowawczego. Następnie zmusiłam męża, by on wziął 2 tygodnie ojcowskiego i 3 miesiące wychowawczego. Niby tak sie umawialismy od poczatku, a ile było gadania, ze "jeszcze nie teraz", "zły okres w pracy" itd. uncertain Jednak wziął, firma się przez to nie zawaliła ani jego szefowa się nie zdziwiła a po tych 3.5 miesiącach wrócił na dokładnie to samo stanowisko i nawet do tych samych projektów. Chyba wtedy pierwszy raz sobie uświadomił, ze jego korporacji aż tak na nim nie zależy, jak mu się wydawało, koledzy ledwo zauważyli nieobecność.

      Mnie na początku nosiło, aby już wrócić do pracy, potem odpuściłam i przestałam się winić za to, że snuję się po domu z nudów i czytam forum. Następnie wróciłam na częśc etatu, mąż też zmienił nieco godziny pracy i już było super smile
    • ha-ya Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:23
      Zalezy ile by zarabial tongue_out
      A tak naprawde - jesli bym JA miala zabezpieczenie inne niz praca meza czy jego ubezpieczenie ( raczej kilka, kilkanascie milionow+ sporo nieruchomosci) to tak. Z takimi pieniedzmi nie musialabym gotowac ( chociaz lubie) o sptzataniu nie wspomne. Mialabym za to mnostwo czasu dla siebie tongue_out i dzieci, na podroze, czytanie ksiazek i inne pierdoly.
      Przy bardzo dobrych zarobkach meza raczej wolalabym prace na pol etatu
    • tully.makker Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:26
      Gdybym byla zabezpieczona finasowo, np w postaci znacznych dochodow z nieruchomosci bedacych wylacznie moja wlasnoscia, to pracowalabym jako wolontariuszka w NGOsach. Nie po to sie ksztalcilam, by robic za kuchte i sprzataczke, sadze, ze mam spolecznstwu nieco wiecej do zaoferowania.

      Majac dobre warunki finansowe zatrudnia sie pania do prowadzenia domu.
    • zurekgirl Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:27
      Nie zrezygnowalabym calkowicie, ale chetnie pracowalabym 1-2 dni w tygodniu, tak zeby nie stracic kontaktu z dorosla rzeczywistoscia, miec na waciki itp. No i nakaz dla meza, ze weekendy sa dla rodziny, a nie na jego przeciaganie tygodnia pracy, bo sie nie wyrobil a ma stres, ze to on ma rodzine na utrzymaniu.
    • kikimora78 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:31
      Na pewno ograniczyłabym etat i to mocno, może w ogóle etat poszedł by się bujać a ja bym próbowała zarabiać na moim hobby czyli szydełku, drutach, szyciu? Może w jakieś fundacje bym się zaangażowała.
      Baaaardzo chętnie smile
    • aneta-skarpeta Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:34
      ja bym naprawde była szczęsliwa, gdybym miała zabezpieczenie finansowe i nie musiala pracować

      pomijam tu kwestie męża, bo dzieci musza miec ojca etc wiec odpada uklad ze ojciec jest tak zapracowany, ze nieobecny

      skupiam sie tutaj tylko na sobie

      byłabym przeszczęśliwa gdybym nie musiala pracowac- wynika to z tego, ze ja nie zyje zeby pracowac, ale pracuje zeby zyc

      mam tyle ciekawych rzeczy do robienia w zyciu, ze absolutnie bym sie nie nudzila, nie gniła w domu itd
    • czujny.czajnik Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 14:48
      Oczywiście, że tak.
      • montechristo4 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:30
        jeżeli mąż zarabiałby naprawde spore pieniądze i część lokowana byłaby jako zabezpieczenie dla mnie - chętnie. Miałabym czas, żeby pracować dla Fundacji, czas dla siebie. Ale warunek - część czasu mąż przeznacza dla rodziny.
    • default Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:02
      Tak całkowicie to nie zrezygnowałabym, ale chciałabym pracować np. 3 razy w tygodniu, albo codziennie po 3-4 godziny. Tyle żeby mieć z tego przyjemność (bo lubię swoją pracę), a jednocześnie mieć dużo czasu dla siebie. Podkreślam - dla siebie, a nie po to więcej zapieprzać w domu.
      No i oczywiście nie mogłoby to mieć żadnego związku z dochodami męża, bo nie zniosłabym nigdy sytuacji, w której byłabym zmuszona być na jego utrzymaniu. Czyli - musiałabym zarabiać co najmniej tyle samo co obecnie lub mieć dodatkowe źródło dochodu, np. z wynajmu nieruchomości albo odsetek od korzystnie ulokowanej wygranej w Lotto smile
      • thaures Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:11
        Nieraz mi się wydaje, że zrezygnowałabym, ale gdy byłam przez rok w domu ( urlop zdrowotny) to myslałam, że wpadnę w depresję. Chyba żle bym się czuła, taka mniej warta ( moje odczucia)
        Ale nieraz, jak się wkurzę w prac,y to uważam, że dałabym radę jak najbardziej.
    • ksionzka TAK. 29.01.13, 15:06
    • princy-mincy Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:15
      na dlugi macierzynski badz wychowawczy (gdyby byla taka potrzeba) tak, ale nie na stale, na zawsze- NIGDY W ZYCIU
    • jak.z.nut Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:40
      Nie. Z tym że ja lubię swoją pracę. Dom ogarniam na równi z chłopem i nastoletnim synem, nikt nie jest poszkodowany nadmiarem obowiązków.
    • lady-z-gaga Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:44
      Nie, bo zajmując się domem i dziećmi od A do Z, kobieta w oczach męża i tak jest niepracującą osobą. W dodatku przestaje byc partnerem do rozmowy, bo nie ma nic ciekawego do opowiadania.
      • tolcia2 Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:47
        nie, ale marzy mi się 3/4 etatu... albo 1/2, ale wolę 3/4
    • bri Re: Zrezygnowałybyście z pracy? 29.01.13, 15:50
      Tymczasowo możliwe, że tak. Przy małych dzieciach to jednak najpraktyczniejsze rozwiązanie. Ale na dłuższą metę zdecydowanie nie. Jak sobie pomyślę, że muszę codziennie ugotować obiad i codziennie sprzątać, prać i prasować itp., bo to jest moja misja w rodzinie, i tak forever, to robi mi się słabo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja